„Przed AfD nie było takich rzeczy”. Po zamachu w Berlinie polityk Lewicy chce zakazu AfD

5

Po islamistycznym zamachu podczas berlińskiego Christopher Street Day (CSD), w którym zginęła jedna osoba, a kilkadziesiąt zostało rannych, w Niemczech rozgorzała ostra debata polityczna. Część przedstawicieli Lewicy oraz komentatorów powiązała wydarzenie z działalnością partii AfD lub rosyjskimi wpływami, mimo że śledczy nie przedstawili dotąd dowodów potwierdzających takie tezy.

Polityczka Lewicy ponownie zaapelowała o delegalizację AfD

Didem Aydurmus, polityczka niemieckiej Lewicy i była członkini zarządu federalnego partii, odniosła się do zamachu we wpisie opublikowanym na platformie Threads.

Napisała, że atak jest kolejnym argumentem przemawiającym za delegalizacją Alternatywy dla Niemiec (AfD). We wpisie stwierdziła również, że przed pojawieniem się AfD nie dochodziło do podobnych wydarzeń oraz zasugerowała istnienie powiązań między zamachami a rosyjskimi wpływami mającymi przynieść korzyści ugrupowaniom skrajnej prawicy.

Twierdzenia te mają charakter opinii politycznej i nie zostały poparte dowodami przedstawionymi przez organy ścigania.

Podobne sugestie pojawiły się w mediach społecznościowych

Kontrowersyjne komentarze opublikował również znany streamer związany z Lewicą, występujący pod pseudonimem DerDara (Dara Marc Sasmaz).

W opublikowanym nagraniu określił sprawcę jako „islamskiego prawicowego ekstremistę”, a następnie zasugerował, że termin zamachu – przypadający kilka miesięcy przed wyborami – może nie być przypadkowy.

Streamer spekulował również o możliwych powiązaniach z Rosją, powołując się na informacje dotyczące wykorzystywania przez rosyjskie służby tzw. agentów jednorazowego użytku do przeprowadzania aktów sabotażu. Nie przedstawił jednak dowodów wskazujących, że miałoby to związek z zamachem w Berlinie.

Były poseł zwrócił uwagę na obywatelstwo sprawcy

Odmienne stanowisko zaprezentował były deputowany do Bundestagu z ramienia Lewicy, Niema Movassat.

We wpisie na Instagramie podkreślił, że podejrzany był obywatelem Niemiec, urodził się i wychował w tym kraju oraz – według dotychczasowych ustaleń – tam uległ radykalizacji.

Movassat skrytykował pojawiające się po zamachu wezwania do zamykania granic, argumentując, że nie zapobiegną one podobnym przestępstwom w sytuacji, gdy sprawca od lat mieszkał w Niemczech. Zamiast tego opowiedział się za rozwijaniem programów edukacyjnych, działań zapobiegających radykalizacji oraz programów pomocy osobom opuszczającym środowiska ekstremistyczne.

Śledztwo w sprawie zamachu trwa

Według dotychczasowych ustaleń niemieckich służb sprawcą ataku był Abdul Ballout, obywatel Niemiec libańskiego pochodzenia. W sobotni wieczór wjechał wynajętym samochodem dostawczym w tłum uczestników Christopher Street Day w Berlinie.

W wyniku zamachu zginęła jedna kobieta, a liczne osoby zostały ranne. Policja poinformowała później, że wszyscy pozostali poszkodowani znajdują się już poza stanem bezpośredniego zagrożenia życia.

W niedzielę wieczorem funkcjonariusze jednostki specjalnej SEK odnaleźli Ballouta na terenie ogródków działkowych w berlińskiej dzielnicy Spandau. Według policji podczas próby zatrzymania mężczyzna ruszył na funkcjonariuszy z ostrym narzędziem, w związku z czym został śmiertelnie postrzelony.

Śledztwo prowadzone przez niemieckie organy ścigania ma wyjaśnić motyw ataku oraz ustalić, czy sprawca działał sam, czy korzystał z pomocy innych osób. Dotychczas służby nie przedstawiły informacji potwierdzających teorie o udziale AfD, Rosji lub innych podmiotów w organizacji zamachu.

źródło: n-tv.de

Salaficka influencerka po zamachu podczas CSD w Berlinie rozpowszechniała teorie spiskowe. Obwiniła AfD i Izrael

2

Po zamachu terrorystycznym podczas berlińskiego Christopher Street Day (CSD) w mediach społecznościowych pojawiły się liczne komentarze i teorie spiskowe dotyczące tragedii. Jedną z osób, które zabrały głos, była salaficka influencerka Hanna Hansen. W swoich wpisach zakwestionowała charakter ataku i sugerowała, że za jego organizacją mogły stać inne podmioty, m.in. partia AfD oraz Izrael. Przedstawione przez nią twierdzenia nie zostały poparte żadnymi dowodami.

Religijne wpisy po ataku

Jeszcze podczas akcji ratunkowej po zamachu Hansen opublikowała w serwisie X wpis nawiązujący do historii proroka Lota (Lut), znanej zarówno z Koranu, jak i Biblii. Opowieść ta jest od wieków przywoływana przez część środowisk religijnych jako uzasadnienie sprzeciwu wobec homoseksualności.

Influencerka zamieściła wezwanie: „Powróćcie”, sugerując, że osoby homoseksualne powinny powrócić na drogę islamu. W jednym z wpisów napisała również, że historia Lota jest „przestrogą”, a wcześniej stwierdziła, iż „im bardziej człowiek oddala się od jedyności Boga (tauhidu), tym częściej nazywa światło ciemnością, a ciemność światłem”.

Teorie spiskowe bez przedstawienia dowodów

W kolejnym wpisie Hansen ujęła określenie „zamach terrorystyczny” w cudzysłów i zasugerowała, że wydarzenie mogło być tzw. „inside job”, czyli celowo zorganizowaną prowokacją.

Twierdziła, że za zamachem mogła stać niemiecka partia AfD, argumentując, że w kraju zbliżają się wybory, a celem miałoby być wzbudzenie nastrojów antyislamskich. Udostępniła również wpis obarczający odpowiedzialnością za atak Izrael.

Żadne z tych twierdzeń nie zostały potwierdzone przez organy ścigania ani nie przedstawiono dowodów na poparcie takich tez.

Śledztwo wskazuje na sprawcę zamachu

Według dotychczasowych ustaleń niemieckich służb sprawcą ataku był Abdul Ballout, obywatel Niemiec libańskiego pochodzenia. W sobotni wieczór wjechał wynajętym białym samochodem dostawczym w tłum uczestników berlińskiego Christopher Street Day.

W wyniku ataku zginęła jedna kobieta, a kilkadziesiąt osób zostało rannych. Policja poinformowała później, że wszyscy pozostali poszkodowani znajdują się już poza stanem bezpośredniego zagrożenia życia.

Sprawca zginął podczas zatrzymania

W niedzielę wieczorem funkcjonariusze jednostki specjalnej SEK odnaleźli Ballouta na terenie ogródków działkowych w berlińskiej dzielnicy Spandau.

Według informacji przekazanych przez niemieckie służby, podczas próby zatrzymania doszło do wymiany ognia. Policja poinformowała, że podejrzany użył broni wobec funkcjonariuszy, a w trakcie interwencji został śmiertelnie postrzelony.

Śledztwo prowadzone przez niemieckie organy ścigania ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zamachu, w tym ewentualne powiązania sprawcy z innymi osobami lub środowiskami. Jednocześnie władze nie przedstawiły żadnych informacji potwierdzających rozpowszechniane w mediach społecznościowych teorie spiskowe dotyczące udziału AfD, Izraela czy innych podmiotów w organizacji ataku.

źródło: apollo-news.net

Niemcy zrezygnują z profilaktycznego stosowania trutki na szczury. Eksperci ostrzegają przed możliwą plagą gryzoni

2

Od 2027 roku w Niemczech nie będzie można stosować trutek na szczury w ramach profilaktycznej ochrony obiektów. Eksperci ostrzegają, że decyzja może doprowadzić do wzrostu liczby przypadków występowania gryzoni, szczególnie w branży spożywczej. Jako przykład negatywnych skutków podobnych regulacji wskazywane są już doświadczenia Holandii.

Od czerwca 2027 roku zakazane zostanie tzw. „niezależne od występowania szkodników stałe wykładanie trutki” (befallsunabhängige Dauerbeköderung – BuD). Metoda ta była dotychczas stosowana m.in. w dużych piekarniach, magazynach supermarketów oraz zakładach przemysłu spożywczego, aby zapobiegać pojawieniu się szczurów.

Po zmianach przedsiębiorstwa będą mogły użyć trutek dopiero wtedy, gdy wcześniej udokumentują faktyczne występowanie gryzoni poprzez system monitoringu. Oznacza to odejście od profilaktycznego zwalczania szkodników na rzecz reagowania dopiero po wykryciu problemu.

Eksperci krytykują decyzję

Za zmianami stoją m.in. Federalny Instytut Bezpieczeństwa i Higieny Pracy (Bundesanstalt für Arbeitsschutz und Arbeitsmedizin), podlegający Ministerstwu Pracy kierowanemu przez polityk SPD Bärbel Bas, oraz Federalny Urząd Ochrony Środowiska (Umweltbundesamt), nadzorowany przez ministra środowiska SPD Carstena Schneidera. Instytucje te chcą zastąpić profilaktyczne stosowanie trutek tzw. zintegrowanym zarządzaniem szkodnikami (integriertes Schädlingsmanagement). Zakłada ono przede wszystkim regularny monitoring i wykrywanie zagrożeń zamiast wcześniejszego stosowania środków chemicznych.

Decyzja spotkała się jednak z krytyką ekspertów branżowych. Manuel Klein, wiceprzewodniczący Związku Kontrolerów Żywności, w rozmowie z niemieckim dziennikiem „Welt” ocenił, że nowe przepisy oznaczają dla przedsiębiorstw „ogromnie wyższe koszty i znacznie większy nakład pracy”. Jego zdaniem problemem będzie również brak wystarczającej liczby specjalistów zajmujących się zwalczaniem szkodników. Jak wskazał, obecnie na rynku nie ma wystarczającej liczby firm i pracowników, którzy mogliby sprostać zwiększonemu zapotrzebowaniu po wejściu nowych regulacji.

„Jeżeli coraz więcej środków zostanie wycofanych z rynku, będziemy mieli ponownie problemy znane ze średniowiecza: myszy i szczury chodzące po ulicach” – ostrzegł Klein.

Firmy obawiają się strat finansowych

Na możliwe konsekwencje nowych przepisów zwrócił uwagę również Michael Reininger ze Związku Raiffeisena. Jego zdaniem przedsiębiorstwa mogą znaleźć się w trudnej sytuacji, jeśli podczas obowiązkowego okresu monitorowania – który może trwać nawet cztery tygodnie – zostanie wykryty problem z gryzoniami. W takim przypadku firma mogłaby być zmuszona do natychmiastowego zamknięcia działalności na okres około dwóch tygodni. Dla wielu przedsiębiorstw oznaczałoby to poważne straty finansowe oraz ryzyko utraty reputacji.

Holandia jako ostrzeżenie dla Niemiec?

Krytycy nowych regulacji wskazują na przykład Holandii, która w 2023 roku wprowadziła podobny zakaz stosowania stałej profilaktycznej deratyzacji. Według holenderskich służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo żywności, po zmianie przepisów znacząco wzrosła liczba przypadków występowania szczurów w sektorze gastronomicznym.

Na konieczność zachowania możliwości stosowania BuD zwracał uwagę również niemiecki Federalny Instytut Oceny Ryzyka (Bundesinstitut für Risikobewertung – BfR), podlegający Ministerstwu Rolnictwa. Instytucja argumentowała, że profilaktyczne metody zwalczania gryzoni nadal są potrzebne dla ochrony zdrowia publicznego i bezpieczeństwa żywności. Przeciwnicy zmian ostrzegają, że ograniczenie dostępnych metod walki ze szkodnikami, przy jednoczesnym wzroście ilości odpadów w przestrzeni publicznej, może stworzyć warunki sprzyjające rozwojowi populacji szczurów. Nowe przepisy mają wejść w życie w Niemczech od czerwca 2027 roku.

źródło: apollo-news.net

Po zamachu na berliński CSD tysiące osób kpiły z ofiar w komentarzach na Facebooku. „Czy samochód ma się dobrze?”

5

Po ataku terrorystycznym podczas berlińskiego Christopher Street Day (CSD) w internecie pojawiły się liczne skandaliczne reakcje. Pod wpisem arabskiego kanału informacyjnego Al Jazeera English na Facebooku tysiące użytkowników miało reagować śmiechem na wiadomość o zamachu, a część komentujących otwarcie szydziła z ofiar i wyrażała poparcie dla sprawcy.

Informacja o ataku na uczestników berlińskiego CSD w krótkim czasie obiegła świat. O zdarzeniu informowały również zagraniczne media, w tym anglojęzyczny serwis informacyjny Al Jazeera English. Wpis opublikowany na oficjalnym profilu stacji na Facebooku spotkał się jednak z falą kontrowersyjnych reakcji.

Tysiące reakcji z emotikonami śmiechu

Artykuł opublikowany przez Al Jazeera English nosił tytuł: „Jedna osoba zginęła, a 14 zostało rannych po tym, jak samochód miał wjechać w tłum podczas wydarzenia LGBTQ w Berlinie”. Post został zamieszczony w niedzielę około godziny 1:00 w nocy.

W ciągu kolejnych godzin pod publikacją pojawiły się tysiące komentarzy. Szczególne oburzenie wywołała liczba reakcji z wykorzystaniem emotikony śmiechu – według doniesień ponad 3600 osób miało w ten sposób zareagować na informację o zamachu.

Jeszcze większe kontrowersje wzbudziła sekcja komentarzy. Wielu użytkowników miało drwić z ataku oraz obrażać osoby poszkodowane.

„Czy samochód ma się dobrze?” – komentarze wywołały oburzenie

Wśród komentarzy pojawiły się wpisy chwalące sprawcę ataku. Jeden z użytkowników miał napisać:

„Brawo dla tego, kto to zrobił.”

Inny skomentował:

„Czy samochód ma się dobrze?”

Kolejny użytkownik miał dodać:

„Nawet samochód ich nienawidzi.”

Według doniesień podobnych komentarzy było znacznie więcej. Wpis miał zebrać łącznie niemal 1800 komentarzy, a część z nich miała mieć charakter szyderczy i pogardliwy wobec ofiar zamachu.

Brak usunięcia kontrowersyjnych komentarzy

Jak wynika z informacji medialnych, komentarze pozostawały widoczne pod publikacją i nie zostały usunięte ani ograniczone przez administratorów profilu Al Jazeera English.

Atak podczas CSD w Berlinie

Do ataku doszło w sobotni wieczór podczas wydarzenia Christopher Street Day w Berlinie. Według ustaleń śledczych podejrzany Abdul Ballout miał wjechać samochodem w grupę ludzi. W wyniku zdarzenia zginęła jedna kobieta, a wiele osób zostało rannych. Ballout, który według niemieckich służb miał sympatyzować z Państwem Islamskim (ISIS), został zastrzelony w niedzielę podczas interwencji funkcjonariuszy. Śledczy nadal badają dokładne okoliczności ataku oraz sprawdzają, czy mężczyzna działał sam, czy mógł mieć pomocników.

Al Jazeera od lat wzbudza kontrowersje

Kanał Al Jazeera od lat znajduje się pod ostrzałem krytyki, szczególnie w związku ze sposobem relacjonowania konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Krytycy zarzucają stacji m.in. stronniczość i zbyt przychylne przedstawianie organizacji Hamas.

W przeszłości sposób relacjonowania wydarzeń przez Al Jazeerę doprowadził również do działań ze strony władz Autonomii Palestyńskiej. Wiosną 2025 roku działalność stacji na tamtych terenach została ograniczona, a jako jeden z powodów wskazywano zarzuty dotyczące jej rzekomo prohamasowskiej linii redakcyjnej.

Skala reakcji pod wpisem dotyczącym zamachu w Berlinie ponownie wywołała debatę na temat odpowiedzialności platform społecznościowych oraz moderacji treści nawołujących do nienawiści i pochwalających przemoc.

źródło: apollo-news.net

Ekspert ostrzega po zamachu podczas CSD w Berlinie. „To może być początek nowej fali ataków”

2

Po śmiertelnym zamachu podczas Christopher Street Day (CSD) w Berlinie ekspert ds. terroryzmu Nicolas Stockhammer ostrzega, że wydarzenie może zapowiadać nową falę islamistycznych ataków w Europie Zachodniej. W jego ocenie pojawiają się również pytania o skuteczność działań niemieckich służb wobec osób uznawanych za szczególnie niebezpieczne.

Ekspert: to może być początek nowej serii zamachów

Nicolas Stockhammer, ekspert ds. terroryzmu z Uniwersytetu Naddunajskiego w Krems, który współpracuje także z niemieckimi służbami, uważa, że zamach w Berlinie może nie być odosobnionym przypadkiem.

– Atak terrorystyczny podczas CSD w Berlinie może być początkiem nowej serii islamistycznych zamachów w Europie Zachodniej – ocenił.

Jego zdaniem szczególnie niepokojące jest to, że domniemany sprawca był wcześniej znany organom bezpieczeństwa.

Pytania o działania służb

Stockhammer zwraca uwagę, że podejrzany był wcześniej skazany za przestępstwo związane z terroryzmem, odbywał karę pozbawienia wolności, następnie został zwolniony warunkowo i uczestniczył w programie deradykalizacji. Według eksperta istnieją przesłanki wskazujące na możliwe zaniedbania ze strony służb.

– Jeśli znany i wcześniej skazany islamista nie znajdował się pod odpowiednią kontrolą w czasie wydarzenia uznawanego za potencjalny cel ataku, rodzi to pytania o skuteczność nadzoru i działań prewencyjnych – ocenił.

„Potrzebne bardziej zdecydowane działania”

Zdaniem Stockhammera Niemcy powinny zaostrzyć środki zapobiegania zagrożeniom terrorystycznym. Ekspert uważa, że w podobnych przypadkach konieczne jest konsekwentniejsze stosowanie dostępnych instrumentów prawa karnego oraz środków służących zapobieganiu atakom.

CSD jako potencjalny cel islamistów

Stockhammer wskazuje, że parady Christopher Street Day od lat znajdują się wśród potencjalnych celów radykalnych islamistów. Według niego sposób przeprowadzenia zamachu odpowiada dobrze znanemu schematowi działania – wykorzystaniu samochodu do wjechania w tłum, co nie wymaga skomplikowanego przygotowania logistycznego.

Ekspert wskazuje również na kontekst konfliktu na Bliskim Wschodzie

Ekspert zwraca uwagę, że obecna sytuacja geopolityczna może sprzyjać radykalizacji części środowisk islamistycznych. Jego zdaniem wojna z udziałem Izraela, Stanów Zjednoczonych i Iranu oraz działania prowadzone na terytorium Libanu mogą wpływać na motywację niektórych zradykalizowanych osób przebywających w Europie. Stockhammer zauważa również, że domniemany sprawca ataku miał libańskie korzenie.

Coraz lepiej chronione cele

Według eksperta w ostatnich latach szczególnie chronione są obiekty izraelskie, żydowskie oraz amerykańskie. W jego ocenie może to sprawiać, że ekstremiści poszukują innych, słabiej zabezpieczonych celów ataków. Dlatego – jak podkreśla – kluczowe znaczenie mają odpowiedni nadzór nad osobami uznawanymi za niebezpieczne oraz szybka reakcja służb.

Bilans zamachu

Według informacji przekazanych przez niemieckiego ministra spraw wewnętrznych Alexandra Dobrindta, w sobotnim ataku podczas berlińskiego CSD zginęła jedna kobieta, a 29 osób zostało rannych. Jak poinformowały władze, wszyscy poszkodowani znajdują się już poza stanem zagrożenia życia.

źródło: bild.de

Drugi podejrzany po zamachu podczas CSD w Berlinie został zwolniony. Śledczy nie potwierdzili jego udziału

0

Czy Abdul Ballout (21 l.) rzeczywiście działał sam? Po ataku terrorystycznym podczas berlińskiego Christopher Street Day (CSD) śledczy zatrzymali drugiego podejrzanego. Mężczyzna został jednak zwolniony, ponieważ nie znaleziono wystarczających dowodów wskazujących na jego udział w zdarzeniu.

Funkcjonariusze sprawdzali informację, według której w samochodzie wykorzystanym przez sprawcę zamachu mogła znajdować się jeszcze jedna osoba. W związku z tym śledczy skierowali swoją uwagę na obywatela Iranu, który przez pewien czas znajdował się w kręgu podejrzanych.

Podejrzenia się nie potwierdziły

Po przeprowadzeniu dotychczasowych czynności dochodzeniowych służby nie znalazły jednak wystarczających dowodów na to, że zatrzymany mężczyzna był zaangażowany w atak. Nie potwierdziła się również informacja, jakoby miał znajdować się w pojeździe w czasie zdarzenia. W związku z tym mężczyzna został zwolniony z policyjnego aresztu.

Śledczy nadal badają, czy sprawca miał pomocników

Mimo zwolnienia drugiego podejrzanego śledczy nadal próbują ustalić, czy Abdul Ballout działał sam, czy też mógł otrzymać wsparcie innych osób. Dochodzenie przejął obecnie Federalny Prokurator Generalny Niemiec (Generalbundesanwalt). Jednym z głównych kierunków śledztwa jest ustalenie, czy w otoczeniu sprawcy znajdowali się potencjalni współsprawcy lub osoby pomagające mu w przygotowaniu ataku.

Sam Ballout nie żyje. 21-latek został zastrzelony w niedzielę wieczorem podczas interwencji jednostki specjalnej SEK na terenie berlińskich ogródków działkowych. Według informacji policji mężczyzna miał wcześniej ruszyć w kierunku funkcjonariuszy z nożem.

Do ataku doszło w sobotni wieczór podczas wydarzenia Christopher Street Day w Berlinie. W wyniku zdarzenia zginęła jedna kobieta, a 29 kolejnych osób zostało rannych. Jak poinformowała policja, obecnie wszystkie poszkodowane osoby znajdują się już poza stanem bezpośredniego zagrożenia życia.

źródło: bild.de

Ofiarą zamachu podczas CSD w Berlinie była Polka. Do stolicy Niemiec przyjechała z córką

2

Ofiarą śmiertelną zamachu terrorystycznego podczas berlińskiego Christopher Street Day (CSD) była 65-letnia kobieta z Polski. Jak podają niemieckie media, przyjechała do Berlina wraz z córką, aby uczestniczyć w wydarzeniu. Kobieta zginęła w wyniku ataku przeprowadzonego przez islamistycznego zamachowca.

Według mediów była to mieszkanka Warszawy

Z informacji niemieckiego dziennika Bild, powołującego się na źródła dyplomatyczne, wynika, że ofiara pochodziła z Warszawy. Kobieta miała przyjechać do Berlina razem z córką na obchody Christopher Street Day.

Oficjalna identyfikacja nie została jeszcze formalnie zakończona. Zgodnie z obowiązującymi procedurami ciało pozostaje w zakładzie medycyny sądowej do czasu potwierdzenia tożsamości przez najbliższą rodzinę. Po zakończeniu identyfikacji ma zostać przekazane bliskim w celu organizacji pogrzebu.

Wszyscy ranni są już poza stanem zagrożenia życia

Według policji w zamachu, do którego doszło w sobotę, rannych zostało 29 osób, z których część początkowo znajdowała się w stanie zagrażającym życiu.

W niedzielę służby przekazały jednak pozytywną informację – żaden z poszkodowanych nie znajduje się już w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, a część rannych została już wypisana ze szpitali.

Sprawca został zastrzelony podczas policyjnej akcji

Podejrzewany o przeprowadzenie zamachu Abdul Ballout został odnaleziony w niedzielę przez policję na terenie ogródków działkowych w berlińskiej dzielnicy Spandau.

Podczas zatrzymania, według relacji policji, mężczyzna miał zaatakować funkcjonariuszy jednostki specjalnej SEK przy użyciu noża lub innego ostrego narzędzia. W odpowiedzi policjanci oddali strzały, w wyniku których napastnik zginął na miejscu.

Śledztwo prowadzone przez niemieckie służby ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zamachu oraz ustalić, czy sprawca działał sam, czy korzystał z pomocy innych osób.

źródło: bild.de

W samym Berlinie jest około 900 islamistów gotowych do użycia przemocy. Służby ujawniły skalę zagrożenia

2

Atak podczas berlińskiego Christopher Street Day (CSD), w którym zginęła jedna osoba, a 25 zostało rannych, ponownie wywołał debatę na temat zagrożenia islamistycznym terroryzmem w Niemczech. Jak podaje „Bild”, dane niemieckiego Urzędu Ochrony Konstytucji (Verfassungsschutz) wskazują, że tylko w Berlinie przebywa około 900 islamistów uznawanych za skłonnych do przemocy.

W Berlinie działa około 2,6 tys. islamistów

Według informacji przytoczonych przez „Bild”, służby bezpieczeństwa szacują, że w stolicy Niemiec działa około 2 600 islamistów. Spośród nich ponad 900 osób jest klasyfikowanych jako skłonne do stosowania przemocy lub popierające jej użycie.

Do największych grup należą:

  • około 350 radykalnych salafitów,
  • około 500 sympatyków Hamasu i Hezbollahu.

Służby nie dysponują natomiast dokładnymi danymi dotyczącymi liczby osób powiązanych z tzw. Państwem Islamskim (IS).

W całych Niemczech zarejestrowano ponad 28 tys. islamistów

Z danych cytowanych przez „Bild” wynika również, że na terenie całych Niemiec w 2025 roku odnotowano 28 645 islamistów.

Spośród nich:

  • około 9 110 osób zostało zakwalifikowanych jako islamiści skłonni do przemocy,
  • około 450 osób figuruje w kategorii tzw. Gefährder, czyli osób, wobec których służby zakładają możliwość popełnienia poważnych przestępstw motywowanych politycznie, w tym zamachów terrorystycznych.

Domniemany sprawca zamachu był wcześniej monitorowany

Artykuł przypomina również sprawę 21-letniego Abdula Ballouta, wskazywanego przez śledczych jako domniemanego sprawcy ataku podczas CSD w Berlinie. Według „Bild” mężczyzna był od dłuższego czasu znany niemieckim służbom. Jego telefon miał być objęty kontrolą, a sam Ballout pozostawał okresowo pod obserwacją. Zobowiązano go również do uczestnictwa w programie deradykalizacji. Jak podają niemieckie media, wcześniej miał planować zamach, za co odbywał karę pozbawienia wolności. W maju 2026 roku został skazany na karę więzienia z warunkowym zawieszeniem jej wykonania.

Atak podczas CSD

Do zamachu doszło podczas obchodów Christopher Street Day w Berlinie. Według ustaleń śledczych sprawca miał wjechać samochodem dostawczym w tłum uczestników wydarzenia. W wyniku ataku zginęła jedna kobieta, a 25 osób zostało rannych. Sprawa ponownie wywołała dyskusję na temat skuteczności działań niemieckich służb wobec osób uznawanych za potencjalnie niebezpieczne oraz skali zagrożenia islamistycznym ekstremizmem w kraju.

źródło: apollo-news.net

Niemcy: Merz potępił zamach podczas CSD. W oświadczeniu nie wspomniał o islamizmie

1

Najważniejsi niemieccy politycy potępili sobotni atak podczas parady Christopher Street Day (CSD) w Berlinie. Kanclerz Friedrich Merz nazwał wydarzenie „odrażającą zbrodnią”, jednak w swoim oświadczeniu nie odniósł się do motywu islamistycznego, który – według dostępnych informacji – jest brany pod uwagę przez śledczych.

Merz: „To atak na nasze społeczeństwo”

Kanclerz Friedrich Merz (CDU) opublikował wpis w serwisie X, w którym potępił zamach.

– Co za odrażająca zbrodnia. Setki tysięcy ludzi z całego świata świętowały pokojowo podczas Christopher Street Day. Chcieli pokazać, że możemy żyć razem w zgodzie i tolerancji. To atak na nasze społeczeństwo – napisał.

Dodał również, że sprawa zostanie dokładnie wyjaśniona, a sprawcy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności „z całą surowością prawa”.

Dobrindt: „To tchórzliwy i odrażający atak”

Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt (CSU) określił wydarzenia jako „tchórzliwy i odrażający atak”, podkreślając, że jest głęboko poruszony tragedią.

– Moje myśli są z ofiarami, ich bliskimi oraz wszystkimi, którzy byli świadkami tego wydarzenia – przekazał.

Rzecznik niemieckiego rządu poinformował wcześniej, że władze zrobią wszystko, aby wyjaśnić okoliczności zamachu.

Reakcje polityków

Przewodnicząca AfD Alice Weidel również odniosła się do ataku. Napisała, że domniemany sprawca, Abdul B., najpierw wjechał furgonetką w tłum uczestników wydarzenia, a następnie miał ranić kolejne osoby ostrym narzędziem i uciec z miejsca zdarzenia. Lider FDP Wolfgang Kubicki przyznał, że jest „głęboko poruszony” tragedią. Zwrócił uwagę, że atak przywołuje wspomnienia zamachu w Magdeburgu i był wymierzony w otwarte oraz liberalne społeczeństwo, a także w prawo do pokojowych zgromadzeń.

Lewica apeluje o niewyciąganie pochopnych wniosków

Przewodniczący Partii Lewicy Luigi Pantisano krótko po ataku wyraził współczucie dla poszkodowanych, jednocześnie apelując, aby nie wyciągać przedwczesnych wniosków dotyczących sprawy. Jego brat, Alfonso Pantisano, pełniący funkcję pełnomocnika Berlina ds. osób queer, podziękował organizatorom CSD za sprawnie przeprowadzoną ewakuację uczestników wydarzenia. Pełnomocniczka rządu federalnego ds. osób queer Sophie Koch (SPD) pochwaliła natomiast działania policji i organizatorów, podkreślając, że odpowiedzią na nienawiść i przemoc powinny być solidarność, różnorodność i widoczność.

Juso: „Skrajna prawica i islamiści to dwie strony tego samego medalu”

Wiceprzewodnicząca młodzieżówki SPD, Mareike Engel, udostępniła w mediach społecznościowych wpis dziennikarki Danieli Sepehri. Autorka stwierdziła w nim, że skrajnie prawicowe środowiska miały cieszyć się z ataku. We wpisie znalazło się również stwierdzenie:

„Skrajni prawicowcy i islamiści to dwie strony tego samego medalu. Obie grupy są wrogami ludzi, demokracji i wolności.”

Śledczy wskazują na islamistyczne tło

Do ataku doszło w sobotę wieczorem. Sprawca miał najpierw wjechać białym samochodem dostawczym w tłum uczestników berlińskiego CSD w pobliżu parku Tiergarten, a następnie zaatakować kolejne osoby ostrym narzędziem. Według relacji świadków użył również maczety. W wyniku ataku zginęła jedna kobieta, a co najmniej 16 osób zostało rannych, w tym trzy ciężko. Według informacji przekazanych przez policję podejrzanym jest 21-letni Abdul Ballout, znany wcześniej organom ścigania i zaliczany do środowiska islamistycznego w Berlinie. W czasie publikacji pierwotnego artykułu trwały jego poszukiwania, a policja przeszukała jego mieszkanie, jednak nie zdołała go zatrzymać. Śledztwo w sprawie zamachu jest kontynuowane.

źródło: jungefreiheit.de

Ojciec zamachowca z Berlina przerywa milczenie: „Mojemu synowi zrobiono pranie mózgu”

2

Ojciec 21-letniego Abdula Ballouta, który według śledczych miał wjechać samochodem w tłum ludzi podczas berlińskiego CSD, po raz pierwszy publicznie skomentował tragedię. W rozmowie z tygodnikiem „Der Spiegel” stwierdził, że jego syn został „poddany praniu mózgu”. Mężczyzna został zastrzelony przez funkcjonariuszy jednostki specjalnej SEK podczas próby zatrzymania.

Ojciec rozmawiał z synem w dniu ataku

Do rozmowy między ojcem a synem doszło jeszcze w dniu zamachu. Jak powiedział 64-letni Tawfik B., przebywający obecnie w Libanie, Abdul wyznał mu przez telefon, że za nim tęskni i chciałby być z rodziną w Libanie. Według ustaleń śledczych niedługo później 21-latek miał skierować wynajętego białego Citroëna w tłum osób znajdujących się w pobliżu berlińskiego CSD w parku Tiergarten. W wyniku ataku zginęła jedna kobieta, a 29 osób zostało rannych.

Ojciec: Nie mieliśmy nic wspólnego z Państwem Islamskim

Ojciec podejrzanego podkreślił, że rodzina nie popiera ideologii tzw. Państwa Islamskiego (IS).

– Jesteśmy szyitami. Nie popieramy Państwa Islamskiego – powiedział w rozmowie z „Der Spiegel”.

Jednocześnie przyznał, że jego syn interesował się sunnicką odmianą islamu.

Śledczy: Mężczyzna miał się zradykalizować

Według organów ścigania Abdul Ballout miał ulec radykalizacji i kilkakrotnie próbować dołączyć do tzw. Państwa Islamskiego. W 2025 roku został zatrzymany w Libanie, a w maju 2026 roku berliński sąd skazał go na rok i dziesięć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu za przygotowywanie poważnego przestępstwa zagrażającego bezpieczeństwu państwa. Ojciec wspomina również, że dochodziło między nimi do sporów dotyczących wyglądu syna.

– Nie pozwalałem mu nosić długiej brody – powiedział.

„Poddano go praniu mózgu”

Rodzina – jak relacjonuje ojciec – jest wstrząśnięta wydarzeniami. Według jego słów siostry 21-latka od chwili ataku nie przestają płakać, a matka jest całkowicie załamana. On sam twierdzi, że od tego czasu nie był w stanie ani spać, ani jeść. Pytany o to, jak mogło dojść do tragedii, odpowiedział:

– Został poddany praniu mózgu.

Zginął podczas policyjnej akcji

Ucieczka domniemanego sprawcy zakończyła się w niedzielę wieczorem na terenie ogródków działkowych w berlińskiej dzielnicy Spandau. Podczas próby zatrzymania przez funkcjonariuszy jednostki specjalnej SEK 21-latek został postrzelony. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez śledczych miał zaatakować policjantów ostrym narzędziem. Mężczyzna zmarł na miejscu zdarzenia. Śledztwo w sprawie okoliczności ataku oraz interwencji policji nadal trwa.

źródło: bild.de