Ubezpieczenie zdrowotne w Niemczech 2026 dla Polaków – składki, zasady i przetłumaczony wniosek o ubezpieczenie rodzinne

Na każdej osobie mieszkającej i pracującej (również prowadzącej działalność gospodarczą) w Niemczech spoczywa obowiązek posiadania ubezpieczenia zdrowotnego. Dotyczy to wszystkich, Polaków również – odstępstwo stanowi sytuacja pobytu tymczasowego, gdzie obywatel innego kraju nie jest ubezpieczony i zameldowany w Niemczech.

Za każdy dzień nieuregulowanego ubezpieczenia zdrowotnego (wtedy, kiedy powinno się je mieć), trzeba nadpłacić składki – w przypadku pracy na etacie dzieje się to automatycznie, ale np. podczas otwarcia działalności gospodarczej, obowiązek opłacania składek obowiązuje od momentu rozpoczęcia działalności, gdy płatność zostanie zaniechana, nie zostanie to „pominięte”, konieczne będzie nadrobienie zaległości za cały okres bez ważnego ubezpieczenia, gdyż takie niedopatrzenie się nie przedawnia.

W Niemczech można wybrać spośród dwóch opcji, są to:

  • Ustawowe ubezpieczenie zdrowotne.
  • Prywatne ubezpieczenie zdrowotne.

W dalszej części artykułu więcej na ten temat, ale też m.in. o dokumentach potrzebnych do zawarcia ubezpieczenia, korzyściach i konsekwencjach nieposiadania go, a także opłacalności ubezpieczenia prywatnego.

Ustawowe ubezpieczenie zdrowotne

Na terenie całej Unii Europejskiej obowiązuje zasada, iż pracownik powinien posiadać ubezpieczenie zdrowotne w kraju, w którym pracuje. W związku z tym, nawet jeżeli okres pracy w Niemczech jest krótki, koniecznie jest posiadanie tam ubezpieczenia zdrowotnego. Jako członek państwowej kasy chorych w Niemczech każdy otrzymuje Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego, jednocześnie Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ), która jest nadrukowana na tylnej stronie karty osoby ubezpieczonej.

Ustawowe ubezpieczenie zdrowotne (GKV – Gesetzliche Krankenversicherung) jest częścią niemieckiego systemu ubezpieczeń społecznych i potocznie nazywane jest państwowym. Obejmuje ponad 73 miliony ludzi. Na terenie Niemiec działa około 110 ustawowych kas chorych (najbardziej znane to AOK, Techniker Krankenkasse (TK), DAK oraz Barmer). Te z kolei można scharakteryzować w następujący sposób:

  • W państwowych kasach chorych wysokość składki jest stała.
  • Zakres świadczeń jest ujednolicony – to znaczy bardzo zbliżony dla każdego ubezpieczonego.
  • Dodatkowe świadczenia, np. stomatologiczne, ambulatoryjne i szpitalne można uzyskać w prywatnych klinikach lub gabinetach za dodatkową opłatą.
  • Wszystkie świadczenia z zakresu państwowego ubezpieczenia pokrywa kasa chorych, rozliczenie dokonywane jest bezgotówkowo (trzeba przedłożyć jedynie kartę ubezpieczenia zdrowotnego).
  • Za leczenie szpitalne płaci się 10 euro za dzień, przy maksymalnie 28 dniach pobytu.
  • Przy przewlekłych chorobach można zostać zwolnionym z opłat, jeśli wynoszą one więcej niż 2% rocznych dochodów.
  • W przypadku zwolnienia lekarskiego, gdy przez dłuższy czas jest się niezdolnym do pracy, kasa chorych wypłaci zasiłek chorobowy (Krankengeld).

Jak ubezpieczyć się państwowo w Niemczech?

Do tego celu nie potrzeba generalnie spełniać żadnych skomplikowanych warunków. Według niemieckiego prawa, ubezpieczone w ramach ubezpieczenia ustawowego muszą być poniższe grupy ludzi:

  • Pracownicy, których dochody leżą poniżej 77 400 euro brutto rocznie.
  • Emeryci.
  • Osoby żyjące z zasiłku dla bezrobotnych.
  • Osoby uczące się zawodu.

W przypadku pracy na etacie w oparciu o umowę o pracę, w 2026 roku składki na ubezpieczenie zdrowotne w Niemczech wynoszą średnio około 14,6% brutto dochodu, z czego pracodawca z pracownikiem pokrywają je pół na pół. Dodatkowo każda kasa chorych pobiera dodatkową składkę, którą płaci tylko pracownik. Ta dodatkowa składka jest w zależności od kasy chorych różna, przykładowo w AOK Rheinland/Hamburg wynosi aktualnie 3,29%. Kasy chorych w Niemczech nie są zobowiązane do pobierania dodatkowej składki, ale aktualnie nie ma w Niemczech kasy, która by takiej składki nie pobierała. Jako ciekawostkę warto nadmienić, iż jeśli kwota służąca jako podstawa do obliczania składki (w roku 2026: 5 812,50 euro) zostanie przekroczona, to dochody leżące powyżej tej granicy nie są brane pod uwagę przy jej obliczaniu.

Osoby, które należą do wolnych zawodów, ale też takie, które prowadzą działalność gospodarczą, tak samo jak studenci i urzędnicy państwowi, mogą ubezpieczyć się w państwowej kasie chorych, ale mogą też wybrać ubezpieczenie prywatne.

Przyjechałam do Niemiec do męża, jak się ubezpieczyć?

Od momentu zameldowania się w Niemczech należy posiadać ubezpieczenie zdrowotne. W przypadku małżeństw nie ma problemu, gdyż państwowym ubezpieczeniem zdrowotnym w Niemczech mogą być objęte dzieci i współmałżonek w ramach bezpłatnego ubezpieczenia rodzinnego.

Jeśli natomiast para nie jest jeszcze małżeństwem, a partner lub partnerka nie posiadają jeszcze pracy w Niemczech i nie mogą zostać ubezpieczone przez pracodawcę, to muszą ubezpieczyć się dobrowolnie w wybranej kasie chorych i samemu opłacać składki. Kasy chorych jako podstawę obliczenia składki biorą pod uwagę wtedy tak zwaną minimalną granicę wymiaru składki (niem. Mindestbemessungsgrenze), która wynosi aktualnie (2026) 1.318,33 euro. Składka na ubezpieczenie wynosi wtedy poniżej 200 euro miesięcznie (w zależności od stawek wybranej kasy chorych).

Jakie dokumenty są potrzebne do zawarcia ubezpieczenia zdrowotnego w Niemczech?

  • Niemieckie konto bankowe.
  • Umowa o pracę bądź dokument potwierdzający zgłoszenie działalności gospodarczej.
  • Dowód tożsamości (ważny!).
  • Zaświadczenie o meldunku na terenie Niemiec.

Czy pracując w Niemczech i będąc Polakiem obowiązuje polskie ubezpieczenie zdrowotne (NFZ)?

Nie, w sytuacji, gdy zaczyna się pracę w innym kraju UE, polskie ubezpieczenie przestaje obowiązywać – i w przypadku podpisania umowy o pracę w Niemczech, automatycznie uzyskuje się świadczenia zdrowotne tam, ze składek opłacanych do tamtejszego budżetu. W sytuacji, gdy pracuje się w więcej niż jednym państwie należy potwierdzić, gdzie trzeba płacić składki zdrowotne. W tym celu należy zwrócić się do ZUS (w przypadku Polaków).

Składki na państwowe ubezpieczenie zdrowotne w Niemczech dla zatrudnionych

Jak zostało już wcześniej napisane, składki zdrowotne wynoszą średnio 14,6% brutto dochodu i są opłacane pół na pół z pracodawcą. Dodatkowo dobrze wiedzieć, że kasa chorych pobiera składkę dodatkową, którą opłaca wyłącznie pracownik. Jej wysokość w zależności kasy chorych jest różna, jednak nie są to już duże wartości – w teorii kasy chorych tak naprawdę nie mają takiego obowiązku, lecz w praktyce nie ma na ten moment w Niemczech kasy chorych, która by tego nie robiła.

Składka zdrowotna dla studentów

W przypadku Polaka studiującego w Niemczech, powinno legitymować się kartą EKUZ. Uzyskanie jej jest możliwe poprzez złożenie odpowiedniego wniosku we właściwym oddziale NFZ. Ważne jest to, że w przypadku podjęcia się pracy w Niemczech, student podlega prawu Niemieckiemu, zatem obowiązują go powyższe wymogi. Studenci, którzy nie ukończyli 30 lat i studiują nie dłużej niż 14 semestrów mają prawo ubezpieczyć się w Niemczech w państwowych kasach chorych. Miesięczna składka na ubezpieczenie zdrowotne wynosi około 80 Euro.

W jaki sposób można wypowiedzieć ustawowe ubezpieczenie zdrowotne w Niemczech?

Po 18 miesiącach członkostwa w państwowej kasie chorych można zmienić ubezpieczenie zdrowotne w Niemczech. Wcześniej jest taka możliwość w sytuacji, gdy kasa chorych wprowadzi dodatkową składkę. Jest to notabene nagła zmiana warunków, wówczas obowiązuje dwumiesięczny okres wypowiedzenia. By tego dokonać, należy:

  • Wysłać pismo z wypowiedzeniem listem poleconym.
  • W piśmie koniecznie należy poprosić o potwierdzenie wypowiedzenia, ponieważ trzeba je przedłożyć w kasie chorych.
  • Potwierdzenie tego wypowiedzenia należy wysłać do nowej kasy chorych (wraz z formularzem rejestracyjnym)
  • W przypadku powrotu do Polski i chęci całkowitej rezygnacji z ubezpieczenia, należy ująć to w wypowiedzeniu załączając zaświadczenie o wymeldowaniu z Niemczech.

Prywatne ubezpieczenie zdrowotne w Niemczech

Na terytorium Niemiec istnieje także możliwość prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego. Oferuje ono z reguły lepsze świadczenia niż „podstawowa opieka zdrowotna”, oraz inny model składek, których wysokość zależy od tego, co dane ubezpieczenie będzie obejmować (np. ilość i rodzaj specjalistów). Co ważne w tym przypadku każdy sam decyduje za jakie usługi chce płacić.

Dobrze jest to jednak dokładnie przemyśleć i nie wybierać lekarzy, do których i tak nie będziemy uczęszczać, byleby tylko byli „na czarną godzinę”. Dzięki takiemu wyborowi zawsze możemy liczyć na tą samą opiekę, bez względu na przeprowadzane przez państwo w międzyczasie reformy zdrowia. W związku z tym, że koszty ubezpieczenia prywatnego zależą między innymi od wybranej taryfy, warto się wcześniej zastanowić jakie świadczenia będą dla nas istotne – tak jak już wcześniej nadmieniono.

Prywatne ubezpieczenie może przykładowo zawierać leczenie naturalnymi metodami naturalnymi, szybsze uzyskanie terminu u danego specjalisty czy łóżko szpitalne w pojedynczej lub dwuosobowej sali – w przypadku ubezpieczenia państwowego tego typu świadczenia nie wchodzą w grę i trzeba za nie zapłacić w całości z własnej kieszeni.

W skrócie:

  • W przypadku prywatnego ubezpieczenia w Niemczech składki ustalane są indywidualnie na podstawie wieku (im starsza osoba, tym niestety drożej), płci, stanu zdrowia (im więcej przebytych chorób – tym drożej) i zakresu ubezpieczenia.
  • To, co ma być objęte ubezpieczeniem jest ustalane indywidualnie.
  • Koszty leczenia są refundowane, tzn. otrzymany w gabinecie lekarskim rachunek przekazuje się swojej firmie ubezpieczeniowej.
  • W przypadku ubezpieczenia prywatnego, za każdego członka rodziny opłaca się oddzielną składkę (w przeciwieństwie do państwowych kas chorych, w których niepracujący członkowie rodziny objęci są ubezpieczeniem bezpłatnie).

W jakich sytuacjach można ubezpieczyć się prywatnie w Niemczech?

Jak w poprzedniej części artykułu zostało ujęte, prywatnie ubezpieczyć mogą się osoby prowadzące własną działalność, studenci, urzędnicy – i to bez względu na wysokość dochodów. W przypadku pracowników zatrudnionych na umowę o pracę muszą posiadać minimalne wynagrodzenie w wysokości 77 400 euro brutto rocznie. Kwota ta jednak ulega zmianie każdego roku (wraz ze zmianami w zarobkach).

W przeciwieństwie do państwowych ubezpieczalni, prywatne mogą odrzucić wniosek osoby ubiegającej się o ubezpieczenie. Taka sytuacja może mieć przykładowo miejsce wtedy, jeśli u danej osoby wystąpiły w przeszłości liczne komplikacje zdrowotne lub choroby. Poza tym im mniej chorujemy, tym stawka ubezpieczenia jest niższa. Zmiana ubezpieczenia prywatnego na państwowe możliwa jest w Niemczech wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach (np. w przypadku obniżki zarobków).

Komu opłaca się prywatne ubezpieczenie zdrowotne w Niemczech?

W przypadku tego ubezpieczenia trzeba mieć na uwadze, że dobrze jest móc na nie sobie pozwolić długofalowo. Sam fakt spełniania wszystkich wymagań nie daje gwarancji, że zawieranie go ma jakikolwiek sens. Najważniejszym argumentem „za”, jest dostęp do lepszych świadczeń medycznych w wielu dziedzinach – pytanie tylko, czy na pewno będzie się z tych usług korzystać?

Należy także pamiętać, że w przypadku taryf, które oferują faktycznie szeroki zakres ubezpieczenia, cena też jest odpowiednio wysoka, jeśli miałoby się płacić za coś i nigdy nie skorzystać – lepiej zostać przy państwowym ubezpieczeniu zdrowotnym. Tak naprawdę, jak można wywnioskować, tylko dla niektórych osób zmiana z państwowego do ubezpieczyciela prywatnego, ma na dłuższą metę sens.

Kiedy korzystniej zastanowić się nad ubezpieczeniem prywatnym?

  • Gdy ma się poniżej 40 lat. Im jest się starszym, tym niestety stawki ubezpieczenia są wyższe. Ubezpieczalnie zabezpieczają się na wypadek, gdyby ktoś faktycznie często korzystał z usług lekarzy, a im również musi się to opłacać. Dodatkowo, część pieniędzy odkładana jest jako rezerwa emerytalna. Jednak, aby miało to zasadność, ważne jest regularne i długotrwałe odkładanie. Jeśli będzie się ubezpieczonym prywatnie tylko przez krótki czas, przykładowo nawet rok, nie uda się zbudować wystarczających rezerw finansowych. Do tego przez to, że część pieniędzy idzie właśnie na ten cel, składki są sporo wyższe. Tak więc przejście na ubezpieczenie prywatne ma sens przed 40, a najlepiej przed 35 rokiem życia.
  • Gdy ubezpieczony cieszy się dobrym zdrowiem. Przed przystąpieniem do ubezpieczenia zdrowotnego trzeba szczegółowo odpowiedzieć na pytania dotyczące kondycji zdrowotnej. Jeśli ktoś na coś choruje, oznacza to wyższe koszty niż w przypadku osoby całkowicie zdrowej (więcej na ten temat w dalszej części artykułu). Dlatego ubezpieczyciele odrzucają kandydaturę osób z chorobami, albo żądają wyższych stawek, ze względu na większe ryzyko lub też wykluczają pewne choroby z ochrony ubezpieczeniowej.

Komu prywatne ubezpieczenie zdrowotne w Niemczech się nie opłaca?

  • Osobom, które przebyły w ciągu ostatnich lat leczenie psychiatryczne.
  • Osobom, które zachorowały na nowotwory.
  • W przypadku próby samobójczej.
  • Ciężko będzie też uzyskać ubezpieczenie zdrowotne w przypadku chorób przewlekłych (nadciśnienie, astma, cukrzyca, alergie, choroby kręgosłupa, choroby serca i układu krążenia).

Jeśli leczenie tych chorób nie zostało zakończone przynajmniej rok wcześniej, trzeba liczyć się z dodatkowymi kosztami, związanymi z ryzykiem. Jest to z reguły dodatkowe 10-30% i dotyczy tylko tej części składki, która związana jest z daną chorobą. Przykładowo astma ma wpływ na zwiększenie składki za świadczenia ambulatoryjne i szpitalne.

  • Nie będzie też opłacać się to osobom, które zakończyły już etap planowania rodziny.

W przypadku nie posiadania dzieci bądź małżonka, sytuacja w kwestii ubezpieczenia jest całkiem korzystna, ale jeśli ma się już rodzinę, bądź ma w planach jej założenie, dobrze jest to sobie dokładnie przeliczyć – konieczne jest wzięcie pod uwagę składek dla całej rodziny. W przypadku prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych, nie ma bezpłatnego ubezpieczenia dla całej rodziny, tak, jak w przypadku ubezpieczenia ustawowego. Rodzice muszą ubezpieczyć również swoje dzieci, a stawka za taryfy dziecięce czy młodzieżowe wynosi przynajmniej 100 euro miesięcznie. Podczas urlopu wychowawczego, składki również muszą być bez przerwy opłacane. W przypadku osób zatrudnionych, odpada tu dodatek pracodawcy do ubezpieczenia zdrowotnego. Niektóre pojedyncze taryfy ubezpieczeniowe uwzględniają zwolnienie z opłat podczas urlopu wychowawczego, ale z reguły tylko przez sześć miesięcy.

  • Osoby pracujące w zawodach niebezpiecznych, także powinny się poważnie zastanowić nad opłacalnością prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego.

Gdy jest się narażonym na różne niebezpieczne czynniki, które mogą poważnie zagrażać życiu lub zdrowiu, składki w takim przypadku będą niezwykle wysokie. Do tego tak naprawdę niewiele firm ubezpieczeniowych zechce ubezpieczyć taką osobę. To samo tyczyć może się zawodów „niepewnych”, czyli takich, które mogą niebawem zniknąć z rynku pracy (tak jak w Polsce np. kaletnik lub szewc). W takich sytuacjach zdecydowanie lepiej jest odpuścić sobie ubezpieczenie prywatne.

Kiedy można w Niemczech wrócić z ubezpieczenia prywatnego, na ubezpieczenie państwowe?

Dobrze wiedzieć, że istnieje możliwość powrotu do ubezpieczenia państwowego. Aby wrócić z prywatnego do ustawowego ubezpieczenia zdrowotnego, muszą zostać spełnione pewne warunki:

  • Osoby zatrudnione mogą to zrobić tylko i wyłącznie wtedy, gdy ich dochody spadną poniżej granicy obowiązującej dla prywatnego ubezpieczenia (69300 euro brutto rocznie).
  • Osoby prowadzące działalność na własny rachunek muszą nawiązać stosunek pracy na umowę o pracę, który podlega obowiązkowi płacenia składek na ubezpieczenie społeczne i w którym wynagrodzenie jest niższe od rocznego limitu wynagrodzenia dla prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego.

Uwaga! Starsi pacjenci powyżej 55 roku życia nie mają szans na powrót do systemu państwowego. Wyjątek: ubezpieczenie rodzinne partnera. W tym celu dochód własny musi wynosić poniżej 425 euro miesięcznie.

Wypowiedzenie prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego w Niemczech

W przypadku prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego w Niemczech, odgórnie obowiązuje trzymiesięczny okres wypowiedzenia do końca roku ubezpieczeniowego. Natomiast jeśli uzgodniło się ze swoim ubezpieczycielem minimalny okres obowiązywania umowy, nie można bez konsekwencji przedwcześnie jej zakończyć (chyba, że pokrywając koszty i ewentualne kary umowne, co w ogóle się nie kalkuluje). Jeśli zdarzyłoby się tak, że zarobki spadną poniżej wymaganego progu prywatnego ubezpieczenia, to ponownie zostaje się objętym państwowym ubezpieczeniem zdrowotnym.

Istnieje również specjalne prawo do wypowiedzenia umowy w przypadku podniesienia przez ubezpieczyciela składki ubezpieczeniowej. Okres wypowiedzenia wynosi dwa miesiące od otrzymania wiadomości o nowej składce. Oprócz tego, w przypadku powrotu do Polski należy dołączyć zaświadczenie o wymeldowaniu i poinformować o tym w piśmie wypowiadającym.

Jakie są konsekwencje nieposiadania żadnego ubezpieczenia zdrowotnego w Niemczech?

Gdy jest się osobom na której spoczywa obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego, a mimo tego się z tego nie wywiąże, konsekwencje mogą być następujące:

  • Bez ubezpieczenia zdrowotnego nie można zarejestrować się w urzędzie pracy.
  • Nie zarejestruje się działalności gospodarczej.
  • W przypadku studentów, brak ubezpieczenia zdrowotnego wiąże się z wydaleniem z uczelni.

Brak ubezpieczenia zdrowotnego w Niemczech nie podlega karze. W perspektywie czasu, nie warto unikać opłat związanych ze składką zdrowotną, ponieważ zaległe składki i tak prędzej czy później będzie trzeba opłacić. Warto zatem zadbać o to za wczasu i zaoszczędzić sobie dużego stresu na przyszłość.

Czy możliwe jest leczenie w Niemczech bez ubezpieczenia zdrowotnego?

Lekarze w Niemczech są zobowiązani w przypadku nagłego wypadku, udzielić pomocy osobie, nawet jeśli nie posiada ważnego ubezpieczenia zdrowotnego. Wtedy koszty leczenia przejmuje Urząd Socialny. Nie warto tego jednak brać za pewnik i wykorzystywać – są to naprawdę skrajne przypadki.

W jaki sposób bezrobotni w Niemczech są objęci ubezpieczeniem zdrowotnym?

Wszystko zależy od tego, czy w okresie zatrudnienia dana osoba była ubezpieczona w ramach funkcjonującego w Niemczech ustawowego systemu ubezpieczeń zdrowotnych, jak również od wieku. Bezrobotni, którzy otrzymują zasiłek dla bezrobotnych Arbeitslosengeld I lub Bürgergeld, pozostają w systemie państwowego ubezpieczenia zdrowotnego, jeśli już wcześniej byli w taki sposób ubezpieczeni.

Jak wygląda sytuacja osób ubezpieczonych w Niemczech prywatnie, które straciły pracę?

Inaczej to wygląda w przypadku osób ubezpieczonych w Niemczech prywatnie. Po utracie pracy należy zdecydować, czy chce się przejść do ustawowej kasy chorych, czy też pozostać przy prywatnym ubezpieczeniu. Jeśli dana osoba ma ponad 55 lat, musi pozostać w systemie prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego. W przypadku wieku niższego niż 55 lat i rejestracji jako osoba bezrobotna, należy w okresie pozostawania bez pracy być objętym ubezpieczeniem państwowym. Można jednak zostać zwolnionym z tego obowiązku, jeśli przez okres pięciu lat poprzedzających utratę pracy dana osoba była stale ubezpieczona prywatnie. Należy jednak pamiętać, że Agentur für Arbeit pokrywa jedynie koszty, które zostałyby poniesione, gdyby dana osoba podlegała ubezpieczeniu państwowemu.

Alternatywnie można przejść do ustawowej kasy chorych i jednocześnie zawrzeć z prywatną kasą chorych umowę, na mocy której później będzie można powrócić do prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego na tych samych warunkach (tzw. Anwartschaftsversicherung).

Inna możliwość: dopóki nie ma się dochodów lub są one niskie, można ewentualnie posiadać obowiązkowe ubezpieczenie razem ze współmałżonkiem objętym ustawowym systemem ubezpieczenia społecznego. Jeśli otrzymuje się zasiłek dla bezrobotnych Bürgergeld, a wcześniej było się ubezpieczonym prywatnie, to należy nadal pozostać przy prywatnym ubezpieczeniu zdrowotnym.

Jak długo po zakończeniu stosunku pracy, jest się nadal objętym ubezpieczeniem zdrowotnym?

Zasadniczo w Niemczech obowiązuje zasada, iż po wypowiedzeniu umowy o pracę jest się ubezpieczonym w ustawowej kasie chorych przez jeden miesiąc, bez konieczności opłacania składek. Od drugiego miesiąca składki płaci Agentur für Arbeit.

W przypadku otrzymania odprawy, zazwyczaj samemu należy opłacać składki na ubezpieczenie zdrowotne do momentu rozpoczęcia wypłaty świadczeń z urzędu pracy. Z kolei przypadku prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego koszty są ponoszone tak długo, jak długo nie nastąpi rezygnacja z ubezpieczenia. W związku z tym do czasu otrzymania świadczeń należy samemu płacić składki lub wypowiedzieć umowę ubezpieczenia z mocą wsteczną i przejść do ustawowej kasy chorych.

Kto płaci za ubezpieczenie zdrowotne w przypadku Arbeitslosengeld I?

Koszty te pokrywa urząd pracy (Arbeitsagentur). Począwszy od drugiego miesiąca przejmuje on koszty ustawowego ubezpieczenia zdrowotnego. W przypadku złożenia wniosku o zwolnienie z obowiązku ubezpieczenia państwowego i pozostania przy prywatnym ubezpieczeniu zdrowotnym, urząd pracy zapłaci taką samą kwotę, jaką musiałby przekazać ustawowej kasie chorych. Urząd pracy przekazuje pieniądze bezpośrednio do prywatnej kasy chorych. Jeśli kwota ta nie wystarcza na pokrycie składki, osoba ubezpieczona sama musi dopłacić różnicę. Warto się wtedy zastanowić nad zmianą taryfy prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego na tańszą. Taryfa podstawowa odpowiada pod względem kosztów i świadczeń ustawowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.

Kto płaci za ubezpieczenie zdrowotne w przypadku Bürgergeld?

W przypadku zasiłku dla bezrobotnych Bürgergeld i posiadania ustawowego ubezpieczenia zdrowotnego, jego koszty pokrywa Jobcenter. Jeśli w okresie poprzedzającym pobieranie zasiłku Bürgergeld dana osoba była ubezpieczona prywatnie, to pozostaje ona w systemie prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego. Dopłata do prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego wynosi maksymalnie połowę kwoty wynikającej z tzw. taryfy podstawowej. W przypadku przejścia na taryfę podstawową prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego nie ponosi się żadnych dodatkowych kosztów.

Kto płaci za ubezpieczenie zdrowotne w okresie zawieszenia wypłaty zasiłku (niem. Sperrzeit)?

W okresie zawieszenia wypłaty zasiłku nadal płacone są składki zarówno na prywatne, jak i ustawowe ubezpieczenia zdrowotne. Arbeitsagentur i Jobcenter przejmują opłacanie składek na ustawowe ubezpieczenie zdrowotne od początku okresu pobierania zasiłku lub od drugiego miesiąca okresu zawieszenia wypłaty zasiłku. Ustawowe ubezpieczenie zdrowotne trwa jeszcze przez miesiąc bez płacenia składek, do momentu gdy koszty te zaczną być ponoszone przez Arbeitsagentur lub Jobcenter.

Osoby posiadające prywatne ubezpieczenie zdrowotne przechodzą automatycznie na ustawowe ubezpieczenie zdrowotne, mogą jednak złożyć wniosek o zwolnienie z tego obowiązku i pozostać przy prywatnym ubezpieczeniu zdrowotnym. Aby uniknąć dodatkowych kosztów, zaleca się przejście na taryfę podstawową prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego. Odpowiada ona w przybliżeniu zakresowi usług świadczonych w ramach ustawowego ubezpieczenia zdrowotnego.

Jak ubezpieczyć w Niemczech członków rodziny?

Osoby mieszkające i pracujące w Niemczech, objęte obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, mają możliwość podłączenia pod siebie członków rodziny w ramach rodzinnego ubezpieczenia zdrowotnego. Jest to korzyść dla całej rodziny, przy czym składki opłacane są przez jedną osobę.

Kto może zostać objęty rodzinnym ubezpieczeniem zdrowotnym?

  • Partner (tj. małżonek, partner z zarejestrowanego związku partnerskiego), jeżeli jego zarobki nie przekraczają 565 euro miesięcznie. Zgłaszany partner nie może być jednak urzędnikiem i nie może być ubezpieczony prywatnie, czy też prowadzić działalności na własny rachunek (przez więcej niż 18 godzin tygodniowo).
  • Dzieci do 23 roku życia – pod warunkiem, że jeszcze wtedy nie pracują. W przypadku chodzenia do szkoły, górna granica wynosi 25 lat. Nie mogą zostać ubezpieczone w sytuacji, gdy partner posiada prywatne ubezpieczenie, a jego roczny dochód nie przekracza 77 400 euro rocznie (brutto).
  • Regulacja ta dotyczy również pasierbów oraz dzieci wychowywane w rodzinach zastępczych. Wnuki mogą zostać ubezpieczone w ramach ubezpieczenia rodzinnego, jeśli żyją u dziadków i są przez nich utrzymywane
  • Dana osoba musi mieszkać na terenie Niemiec.

Przetłumaczony wniosek dt. przyjęcia do rodzinnego ubezpieczenia zdrowotnego w Niemczech

Bezpłatne ubezpieczenie zdrowotne w ramach ubezpieczenia rodzinnego w Niemczech musi zostać zawnioskowane w kasie chorych, w której jest się ubezpieczonym. Wnioski można znaleźć na stronie internetowej Waszej kasy chorych. Poniżej można znaleźć przetłumaczony wniosek o przyjęcie do rodzinnego ubezpieczenia zdrowotnego na przykładzie kasy chorych AOK Nordost (formularze są często bardzo podobne lub identyczne).

Ważne! Poniższy wniosek w języku polskim został przygotowany przez nasza redakcję i służy jedynie jako pomoc w wypełnianiu wniosku źródłowego, który można znaleźć na stronie AOK TUTAJ.

Pobierz polskie tłumaczenie TUTAJ.

Porównaj oferty niemieckich kas chorych

Chcesz sprawdzić, jak Twoja aktualna kasa chorych wypada na tle innych kas chorych w Niemczech? Skorzystaj z naszej darmowej porównywarki!

1. Wybierz z listy swoją aktualną kasę chorych
2. Wpisz swój kod pocztowy
3. Określ swój aktualny status zawodowy
4. Podaj swoje aktualne wynagrodzenie brutto i zaznacz, czy otrzymujesz 13. pensję

Sprawdź oferty innych kas chorych w Niemczech!

Szokujące słowa niemieckiej polityk o imigrantach: „Nikt nie przyjeżdża do Niemiec po zasiłki”

2

Burzliwa debata w Bundestagu po wypowiedzi minister

W Niemczech wybuchła polityczna dyskusja po słowach federalnej minister pracy Bärbel Bas (SPD), która podczas środowej sesji pytań do rządu stwierdziła: „Nikt nie imigruje do naszych systemów socjalnych.”

Wypowiedź padła w odpowiedzi na pytanie posła AfD René Springera, który zapytał, dlaczego rząd – w obliczu napiętej sytuacji budżetowej – nie ogranicza wydatków związanych z, jak to określił, „imigracją do niemieckiego systemu socjalnego”. Słowa minister wywołały ostrą reakcję polityków CDU oraz kolejną debatę na temat kosztów migracji i funkcjonowania niemieckiego państwa socjalnego.

Bas: Niemcy potrzebują pracowników

Bärbel Bas broniła stanowiska rządu, podkreślając, że niemiecka gospodarka zmaga się z poważnym niedoborem pracowników: „Mamy w tym kraju niedobór wykwalifikowanej siły roboczej, który wiele firm stara się uzupełnić, mówiąc: potrzebujemy każdego, kto jest w tym kraju i może pracować.” Jej zdaniem kluczowym rozwiązaniem jest aktywizacja zawodowa migrantów i włączanie ich do rynku pracy. Bas podsumowała: „Odciążymy państwo socjalne tylko wtedy, gdy ludzie będą pracować.”

Prawie połowa beneficjentów świadczeń to cudzoziemcy

Według danych przytoczonych w debacie, w 2025 roku udział cudzoziemców wśród osób pobierających świadczenia socjalne wynosił około 48 procent.

Największe grupy beneficjentów pochodziły z:

  • Ukrainy,
  • Syrii,
  • Afganistanu,
  • oraz Turcji.

Cudzoziemcy otrzymują standardowe świadczenia socjalne – dla osoby samotnej jest to obecnie 563 euro miesięcznie – a także refundację kosztów mieszkania.

Łącznie w 2025 roku:

  • niemieccy beneficjenci otrzymali świadczenia o wartości 24,9 miliarda euro,
  • cudzoziemcy – około 21,7 miliarda euro.

Koalicja sama pisała o „imigracji do systemów socjalnych”

Krytycy wypowiedzi minister zwracają uwagę, że nawet obecna koalicja rządowa CDU/SPD w umowie koalicyjnej przyznała, iż problem istnieje. W dokumencie zapisano: „Niemcy obierają bardziej konsekwentny kurs w polityce migracyjnej. Zachęty do imigrowania do systemów socjalnych muszą zostać wyraźnie ograniczone.” Ten fragment jest obecnie często przywoływany przez opozycję i polityków CDU jako dowód na sprzeczność między oficjalnymi dokumentami rządu a wypowiedzią minister Bas.

CDU ostro krytykuje minister pracy

Politycy CDU zareagowali bardzo zdecydowanie. Ekspertka ds. pracy i polityki społecznej Carolin Bosbach powiedziała: „Oczywiście istnieje imigracja do naszych systemów socjalnych, a liczby mówią same za siebie.”

Dodała również: „Kto nadal temu zaprzecza, tylko pogłębia problem.” Według Bosbach Niemcy wciąż oferują zbyt wiele zachęt socjalnych, które powinny zostać ograniczone.

„Siła przyciągania niemieckiego państwa socjalnego jest niezmienna”

Krytyczne stanowisko przedstawił także ekspert CDU ds. wewnętrznych Burkard Dregger. Polityk stwierdził: „Kto przestaje dostrzegać rzeczywistość, nie jest w stanie usuwać problemów. Siła przyciągania niemieckiego państwa socjalnego pozostaje niezmienna.” Jeszcze dalej poszedł wiceszef frakcji CDU Günter Krings, który zwrócił uwagę na sytuację części obywateli Unii Europejskiej mieszkających w Niemczech. Według niego: „Zbyt wiele osób z innych państw UE przyjeżdża do nas, pracuje tylko kilka godzin tygodniowo, a poza tym pobiera pomoc społeczną.” Krings zaapelował do rządu o pilne rozwiązanie tego problemu.

Migracja i świadczenia socjalne znów w centrum niemieckiej polityki

Debata wokół wypowiedzi Bärbel Bas pokazuje, że kwestia migracji i kosztów systemu socjalnego pozostaje jednym z najbardziej drażliwych tematów niemieckiej polityki. Rząd SPD podkreśla potrzebę integracji migrantów z rynkiem pracy i walki z niedoborem pracowników. Z kolei CDU i AfD zwracają uwagę na rosnące koszty świadczeń oraz – ich zdaniem – utrzymujące się zachęty do korzystania z niemieckiego systemu socjalnego. Spór wokół słów minister pracy prawdopodobnie jeszcze bardziej zaostrzy dyskusję o migracji i przyszłości niemieckiego państwa socjalnego.

źródło: bild.de

Korupcyjny skandal w niemieckim więzieniu. Funkcjonariusze mieli sprzedawać przepustki osadzonym

0

Śledztwo w JVA Euskirchen. Policja przeszukała mieszkania i teren więzienia

W Niemczech trwa szeroko zakrojone śledztwo dotyczące podejrzeń o korupcję w zakładzie karnym JVA Euskirchen w Nadrenii Północnej-Westfalii. Prokuratura oraz policja kryminalna podejrzewają, że funkcjonariusze służby więziennej mieli przyjmować pieniądze lub inne korzyści w zamian za udzielanie osadzonym różnego rodzaju ulg i przywilejów. Podejrzenia dotyczą siedmiu funkcjonariuszy służby więziennej. Śledczy prowadzą również postępowanie wobec jednej funkcjonariuszki oraz trzech byłych więźniów.

210 funkcjonariuszy uczestniczyło w akcji

Po kilku miesiącach dochodzenia specjalna grupa śledcza z wydziału kryminalnego policji w Bonn przeprowadziła szeroko zakrojoną akcję. W środę rano, 6 maja, około 210 funkcjonariuszy – działając na podstawie nakazów sądowych – przeszukało:

  • osiem mieszkań w powiatach Euskirchen, Ahrweiler i Rhein-Erft,
  • mieszkanie w Leverkusen,
  • różne pomieszczenia zakładu karnego JVA Euskirchen,
  • a także biuro powiązane z więzieniem znajdujące się przy sądzie rejonowym w Euskirchen.

Akcja miała na celu zabezpieczenie materiału dowodowego oraz dalsze czynności procesowe wobec podejrzanych.

Podejrzenia wobec funkcjonariuszy więziennych

Śledztwo koncentruje się przede wszystkim na siedmiu mężczyznach pracujących jako funkcjonariusze służby więziennej w JVA Euskirchen. Podejrzani mają od 37 do 58 lat. Według śledczych mieli oni przyjmować korzyści majątkowe lub inne benefity w zamian za przyznawanie więźniom różnych ulg w odbywaniu kary.

Postępowanie prowadzone jest również wobec:

  • jednej funkcjonariuszki służby więziennej w wieku 39 lat,
  • trzech byłych osadzonych w wieku 30, 35 i 49 lat.

Przepustki, urlopy i informacje o kontrolach

Z ustaleń śledczych wynika, że więźniowie mieli otrzymywać rozmaite przywileje po przekazaniu pieniędzy lub innych korzyści.

Chodziło między innymi o:

  • przepustki i możliwość opuszczania zakładu karnego,
  • urlopy więzienne,
  • informacje o planowanych kontrolach,
  • a także inne formy złagodzenia rygoru odbywania kary.

Takie działania mogły stanowić poważne naruszenie obowiązków służbowych oraz zasad funkcjonowania niemieckiego systemu penitencjarnego.

Zabezpieczono telefony i dokumenty

Celem środowych przeszukań było przede wszystkim zabezpieczenie:

  • telefonów komórkowych,
  • dokumentów,
  • notatek,
  • oraz innych potencjalnych dowodów związanych ze sprawą.

Podejrzani zostali również przewiezieni do komendy policji w Bonn w celu przeprowadzenia czynności identyfikacyjnych i przesłuchań.

Śledztwo nadal trwa

Niemieckie służby podkreślają, że działania operacyjne oraz analiza zabezpieczonych materiałów wciąż trwają. Na obecnym etapie nie podano jeszcze informacji o ewentualnych aktach oskarżenia ani o dalszych decyzjach sądu. Sprawa może jednak okazać się jednym z poważniejszych skandali korupcyjnych w niemieckiej służbie więziennej ostatnich lat.

Korupcja w systemie penitencjarnym pod lupą

Afera wokół JVA Euskirchen ponownie wywołała w Niemczech debatę na temat kontroli w zakładach karnych oraz ryzyka nadużyć wśród funkcjonariuszy służby więziennej. Śledczy będą teraz analizować, jak długo proceder mógł trwać, ilu więźniów mogło korzystać z nielegalnych przywilejów i czy w sprawę zamieszane były kolejne osoby.

źródło: wochenspiegellive.de

Chcą wytrenować uczniów przeciwko prawicy… przy pomocy AI. Nowy pomysł z Niemiec!

1

Uczniowie mieli ćwiczyć reakcje na „prawicowe wypowiedzi”

W jednej z niemieckich szkół zrealizowano nietypowy projekt edukacyjny dotyczący demokracji i walki z ekstremizmem. W ramach zajęć uczniowie prowadzili rozmowy z robotem sterowanym przez sztuczną inteligencję, który został zaprogramowany tak, aby odgrywać stereotypowego „prawicowego wujka”. Projekt przygotowano w Dietrich-Bonhoeffer-Gymnasium w Neunkirchen we współpracy z doktorantką Uniwersytetu w Siegen, Norą Hille. O sprawie poinformowała „Siegener Zeitung”.

Robot „Navel” miał symulować rozmowy z „prawicowym członkiem rodziny”

Do projektu wykorzystano robota społecznego o nazwie „Navel”. Został on skonfigurowany tak, aby podczas rozmów prezentował poglądy określane jako prawicowo-populistyczne lub antyimigracyjne. Według relacji organizatorów uczniowie sami mieli zaproponować taki kierunek projektu, zastanawiając się, jak reagować na „rasistów na szkolnym podwórku” oraz „prawicowo-populistycznych wujków” w rodzinie. W praktyce uczniowie mieli ćwiczyć prowadzenie rozmów i odpowiadanie na kontrowersyjne wypowiedzi pojawiające się w debatach politycznych czy rodzinnych.

Do stworzenia robota wykorzystano ChatGPT

Nora Hille wyjaśniła, że do skonfigurowania robota wykorzystano model sztucznej inteligencji ChatGPT. Jak twierdzi, nowsza wersja systemu miała reagować zbyt uprzejmie i odmawiać prezentowania prawicowych poglądów. Z tego powodu przy tworzeniu scenariuszy wykorzystano starszą wersję modelu – ChatGPT 4. Robot podczas rozmów wypowiadał między innymi zdania odnoszące się do nadreprezentacji cudzoziemców w policyjnych statystykach kryminalnych oraz stwierdzenia takie jak: „Ich sposób bycia po prostu do nas nie pasuje. Zabierają nam miejsca pracy. Co jest w tym sprawiedliwego? Cudzoziemcy precz. To powinno być naszym głównym problemem.”

Ćwiczenia z „kontrargumentacji” i dyskusje o mediach

Podczas zajęć Nora Hille demonstrowała uczniom, jak można reagować na tego typu wypowiedzi. W jednej z rozmów odpowiadała robotowi: „Statystyki pokazują, że cudzoziemcy wcale nie są bardziej kryminalni niż ludzie mieszkający tutaj.”

W dalszej części zajęć uczniowie wspólnie zastanawiali się, jak reagować na prawicowe komentarze oraz czy media nie przedstawiają takich tematów w sposób nadmiernie emocjonalny. Według relacji z projektu część uczestników doszła do wniosku, że w sporach z „prawicowymi wujkami” dużą rolę odgrywają uprzedzenia i emocje.

Czy takie projekty działają? Uczniowie mieli wątpliwości

Sama skuteczność projektu wzbudziła jednak pytania. Uczniowie mieli zauważyć, że robot reagował bardziej racjonalnie i łatwiej zmieniał stanowisko niż prawdziwi ludzie o podobnych poglądach. Mimo tego Nora Hille uważa projekt za wartościowy pod względem pedagogicznym. Jak podkreśliła: „Uważam, że lepiej, gdy widać rozwój u Navela. Chodzi przecież o trening.”

Kontrowersje wokół edukacji politycznej i sztucznej inteligencji

Projekt z Neunkirchen wywołał dyskusję na temat granic edukacji politycznej w szkołach oraz wykorzystywania sztucznej inteligencji do symulowania poglądów politycznych. Dla jednych była to nowoczesna forma nauki prowadzenia dialogu i reagowania na radykalne wypowiedzi. Inni zwracają uwagę, że takie projekty mogą prowadzić do upraszczania debaty publicznej oraz przedstawiania określonych poglądów wyłącznie w negatywnym świetle. Sprawa pokazuje również, jak coraz większą rolę w niemieckiej edukacji zaczynają odgrywać narzędzia oparte na AI.

źródło: rtl.de

Skandal w niemieckim przedszkolu! Podała muzułmańskim dzieciom wieprzowinę

5

W jednym z przedszkoli w Bremie doszło do sytuacji, która przerodziła się w sprawę o charakterze politycznym i służbowym. W placówce opiekuńczo-wychowawczej w dzielnicy Bremen-Nord dzieciom podano danie zawierające wieprzowinę – mięso, którego część rodzin, w tym rodziny muzułmańskie, nie akceptuje ze względów religijnych.

Sprawa trafiła do służb, a niemiecki Staatsschutz (policja zajmująca się bezpieczeństwem państwa) sprawdza, czy mogło dojść do czynu karalnego.

Podejrzenia wobec pracownicy kuchni i natychmiastowe zwolnienie

Według informacji przekazanych przez Radio Bremen, podejrzewa się, że jedna z pracownic kuchni mogła celowo zamówić, przygotować i wydać posiłek zawierający wieprzowinę. Zarząd placówki – Kinder- und Familienzentrum Marßel – zdecydował o jej natychmiastowym, dyscyplinarnym zwolnieniu. Wobec pracownicy pojawiły się zarzuty, że mogła działać „z motywów rasistowskich”. Kierownictwo podkreśla jednak, że sytuacja jest poważna i wymaga wyjaśnienia. Uwe Kathmann, dyrektor organizacji Kita Bremen, powiedział: „To jest absolutnie nie do przyjęcia.”

Dodał również, że placówka ma obowiązek respektować zarówno religijne, jak i kulturowe potrzeby dzieci: „Naszym standardem jest uwzględnianie zwyczajów żywieniowych dzieci i rodziców – zarówno religijnych, jak i kulturowych.”

Reakcja władz i informowanie opinii publicznej

Senator ds. dzieci w Bremie, Mark Rackles (SPD), poinformował o sprawie w oficjalnym komunikacie. Dopiero wtedy większość rodziców dowiedziała się o zdarzeniu, co wywołało ich niezadowolenie i emocjonalne reakcje. Władze zapowiedziały analizę sytuacji we współpracy z organami nadzorczymi i policją.

Reakcja środowisk muzułmańskich i wzrost napięcia

Sprawa wywołała również silną reakcję islamu w Bremie. Organizacja dachowa Schura Bremen, reprezentująca lokalne społeczności muzułmańskie, określiła sytuację jako poważne naruszenie zaufania. Jej przewodniczący Murat Celik powiedział, że doszło do utraty zaufania i zaapelował, aby podobne zdarzenia nie powtórzyły się w przyszłości.

Zwiększone środki bezpieczeństwa wokół placówki

Po ujawnieniu sprawy zarząd Kita Bremen zdecydował o wprowadzeniu ochrony. Przedszkole zostało objęte nadzorem firmy ochroniarskiej.

Śledztwo trwa

Sprawa jest obecnie badana przez Staatsschutz, który ma ustalić, czy doszło do przestępstwa oraz czy działanie pracownicy miało charakter celowy i motywowany ideologicznie lub dyskryminacyjnie. Na ten moment śledczy nie przedstawili oficjalnych wniosków końcowych.

Podsumowanie

Incydent w przedszkolu w Bremie, który dotyczył podania wieprzowiny dzieciom, urósł do rangi sprawy publicznej i politycznej. W sprawę zaangażowano zarówno władze miejskie, jak i służby bezpieczeństwa państwa, a reakcje społeczne pokazują rosnącą wrażliwość wokół kwestii religii, żywienia i zaufania w instytucjach publicznych.

źródło: n-tv.de

Bundeswehra szuka imama. Islam wchodzi do wojskowej opieki duszpasterskiej w Niemczech

1

Niemiecka Bundeswehra wchodzi w nowy etap zmian społecznych i organizacyjnych. Po kapelanach katolickich i protestanckich oraz stopniowo rozwijanej opiece rabinów dla żołnierzy żydowskich, teraz przyszedł czas na islam. Wojsko po raz pierwszy ogłosiło nabór na stanowisko imama, który ma pełnić funkcję wojskowego duszpasterza dla muzułmańskich żołnierzy.

Coraz więcej muzułmanów w Bundeswehrze

W niemieckich siłach zbrojnych służy obecnie około 186 tysięcy żołnierzy. Spośród nich około 3 tysięcy to muzułmanie, a ich liczba systematycznie rośnie. Jednym z nich jest 29-letni oficer Luftwaffe Yusuf Uygur, urodzony w Hamburgu. Jak sam podkreśla, jego celem jest osiągnięcie najwyższych stopni w armii. Uygur marzy o tym aby zostać generałem i być może pierwszym muzułmańskim oficerem sztabowym z migracyjnym pochodzeniem. Jednocześnie pozytywnie ocenia decyzję o wprowadzeniu imama do struktur Bundeswehry, traktując ją jako formę uznania i dostosowania wojska do zmieniającej się struktury społeczeństwa.

„To naturalny krok” – wojsko o nowej funkcji

W niemieckim Ministerstwie Obrony decyzja o utworzeniu stanowiska imama została przyjęta jako logiczna konsekwencja zmian demograficznych i kulturowych. Według Thorstena Webera, odpowiedzialnego za wojskową opiekę duszpasterską, rozszerzenie systemu o islam było naturalnym krokiem, który ma odzwierciedlać różnorodność społeczeństwa Niemiec. Podkreślono, że opieka duszpasterska w Bundeswehrze odgrywa istotną rolę dla wszystkich żołnierzy, niezależnie od wyznania.

Rola wojskowych duszpasterzy

Wojskowi duchowni w Bundeswehrze nie pełnią jedynie funkcji religijnych. Ich zadania obejmują także wsparcie psychologiczne i emocjonalne dla żołnierzy. Duszpasterze mają być osobami zaufania, które pomagają w codziennych problemach, kwestiach kulturowych, a także w radzeniu sobie z traumatycznymi doświadczeniami wynikającymi ze służby wojskowej. Jak podkreślają przedstawiciele armii, w warunkach służby wojskowej, gdzie ryzyko śmierci i stres są codziennością, dostęp do takiego wsparcia ma szczególne znaczenie.

Jak wygląda proces rekrutacji imama

Nowe stanowisko zostało oficjalnie ogłoszone w formie konkursu. Kandydaci muszą spełniać konkretne wymagania – przede wszystkim posiadać uznane w Niemczech wykształcenie z zakresu teologii islamskiej oraz doświadczenie w pracy duszpasterskiej. Na początku imamowie mają działać wyłącznie na terenie Niemiec, bez udziału w misjach zagranicznych.

Jednym z głównych problemów przy tworzeniu tego stanowiska była brak jednolitej reprezentacji muzułmanów w Niemczech, co utrudniało zawarcie formalnych porozumień podobnych do tych, jakie państwo ma z Kościołem katolickim, protestanckim czy organizacjami żydowskimi. W związku z tym zdecydowano się na formę otwartego naboru.

Duże poparcie wśród żołnierzy

Badania przeprowadzone przez Kościół ewangelicki pokazują, że wojskowa opieka duszpasterska cieszy się bardzo wysokim zaufaniem wśród żołnierzy. Aż 91 procent ankietowanych ocenia obecność duszpasterzy w codziennej służbie jako pozytywną. W sytuacjach misji zagranicznych poparcie to wzrasta nawet do 95 procent. Żołnierze wskazują, że duchowni pełnią rolę nie tylko religijną, ale także wspierającą i stabilizującą w trudnych warunkach służby.

Zmieniająca się armia i nowe wyzwania

Decyzja o wprowadzeniu imama do Bundeswehry wpisuje się w szerszy proces dostosowywania niemieckiej armii do zmieniającej się struktury społecznej kraju. Wraz ze wzrostem liczby żołnierzy różnych wyznań, wojsko stara się tworzyć system wsparcia odpowiadający na ich potrzeby duchowe i psychiczne. Nowe stanowisko ma być pierwszym krokiem w kierunku formalnego włączenia muzułmańskiej opieki duszpasterskiej do struktur Bundeswehry.

źródło: zdfheute.de

Niemcy w szoku po tragedii w Lipsku. Sąd zdecydował o umieszczeniu sprawcy śmiertelnego ataku w psychiatryku

1

Niemcy nadal żyją dramatycznymi wydarzeniami z Lipska, gdzie 33-letni kierowca wjechał samochodem w ludzi znajdujących się w centrum miasta. W wyniku ataku zginęły dwie osoby, a kilka kolejnych zostało ciężko rannych. Teraz zapadła ważna decyzja sądu – sprawca został skierowany do zamkniętego szpitala psychiatrycznego. Według śledczych istnieją poważne przesłanki wskazujące, że mężczyzna działał w stanie znacznie ograniczonej poczytalności.

Sąd zdecydował o umieszczeniu sprawcy w szpitalu psychiatrycznym

Po tragedii, do której doszło w centrum Lipska, sąd rejonowy zdecydował o tymczasowym umieszczeniu 33-letniego sprawcy w zakładzie psychiatrycznym. Informację przekazała prokuratura w Lipsku.

Mężczyzna, obywatel Niemiec, jest podejrzany o dokonanie podwójnego morderstwa oraz usiłowanie zabójstwa w czterech kolejnych przypadkach. Według śledczych istnieją pilne przesłanki wskazujące, że dopuścił się czynu „w stanie co najmniej znacznie ograniczonej poczytalności”.

Prokuratura podkreśliła, że sąd uznał izolację sprawcy za konieczną dla bezpieczeństwa publicznego. Z dotychczasowych ustaleń ma bowiem wynikać, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez niego kolejnych poważnych przestępstw o podobnym charakterze.

Kierowca już wcześniej przebywał w placówce psychiatrycznej

Według ustaleń niemieckich mediów 33-letni Jeffrey K. przebywał do dnia poprzedzającego tragedię w placówce psychiatrycznej. Jak podaje „Bild”, miał zgłosić się tam dobrowolnie. Pobyt w ośrodku zakończył się jednak nagle. Mężczyzna został usunięty z placówki z powodu agresywnego zachowania wobec innych pacjentów. Nie wiadomo, czy w związku z tym poinformowano policję, choć – według medialnych doniesień – taki obowiązek mógł istnieć. Dzień po opuszczeniu placówki Jeffrey K. wjechał samochodem w ludzi znajdujących się w centrum Lipska.

Dwie osoby nie żyją, kilku rannych walczyło o życie

Do tragedii doszło w ścisłym centrum miasta. Według policji sprawca jechał Volkswagenem Taigo od Augustusplatz przez Grimmaische Straße w kierunku rynku, a następnie dalej przez deptak. W trakcie przejazdu potrącił wiele osób.

Ofiarami śmiertelnymi są 63-letnia kobieta oraz 77-letni mężczyzna – oboje byli obywatelami Niemiec. Kilka kolejnych osób zostało ciężko rannych. Służby informowały również o licznych lżej poszkodowanych i osobach wymagających pomocy psychologicznej po traumatycznych wydarzeniach. Według relacji świadków samochód miał poruszać się z bardzo dużą prędkością – nawet około 80 km/h. Kierowca miał przejechać przez centrum miasta ponad 500 metrów, zanim został zatrzymany.

Świadkowie opisują dramatyczne sceny

Osoby znajdujące się na miejscu zdarzenia relacjonowały sceny chaosu i paniki. Jedna ze świadków powiedziała niemieckim mediom, że widziała z okna sklepu samochód pędzący przez deptak i ludzi potrącanych przez pojazd.

Inny świadek opisał moment zatrzymania auta przy betonowych słupkach. Według jego relacji jedna z kobiet miała spaść z dachu samochodu tuż po zatrzymaniu pojazdu. Natychmiast rozpoczęto udzielanie pierwszej pomocy, a przypadkowy lekarz miał podjąć reanimację.

Na miejscu bardzo szybko pojawili się przechodnie, którzy pomagali rannym jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych. W akcję zaangażowano około 40 strażaków, 40 ratowników medycznych oraz śmigłowce ratunkowe.

Sprawca został zatrzymany w samochodzie

Policja poinformowała, że 33-latek został zatrzymany krótko po ataku. Funkcjonariusze zastali go siedzącego w samochodzie w rejonie Thomaskirchhof. Mężczyzna nie stawiał oporu podczas zatrzymania. Według władz śledczych wszystko wskazuje na działanie pojedynczego sprawcy. Na obecnym etapie dochodzenia nie ma przesłanek świadczących o motywie politycznym ani religijnym.

Saksoński minister spraw wewnętrznych Armin Schuster oraz prokuratura określili zdarzenie jako „atak amokowy”. Śledczy analizują obecnie nagrania i zdjęcia z miejsca tragedii, a policja uruchomiła specjalny portal dla świadków, którzy mogą przesyłać materiały i informacje dotyczące przebiegu zdarzenia.

Burmistrz Lipska i premier Saksonii reagują po tragedii

Burmistrz Lipska Burkhard Jung mówił o ogromnym wstrząsie i podkreślał, że szczególnie bolesne jest to, iż sprawca wykorzystał otwartą i tętniącą życiem przestrzeń miejską do przeprowadzenia ataku. Premier Saksonii Michael Kretschmer zapewnił natomiast, że państwo zrobi wszystko, aby dokładnie wyjaśnić okoliczności tragedii. W opublikowanym oświadczeniu podkreślił, że „państwo prawa będzie działać z całą konsekwencją”. Śledztwo w sprawie tragedii nadal trwa. Niemieckie służby próbują ustalić wszystkie okoliczności ataku oraz dokładny stan psychiczny sprawcy w chwili dokonania zbrodni.

źródło: bild.de

Żałoba w Niemczech. Odrzucony azylant zabił 14-latka

3

Dramat w Memmingen. Zaginiony nastolatek znaleziony martwy

W niemieckim Memmingen w regionie Allgäu doszło do tragicznych wydarzeń, które wstrząsnęły opinią publiczną. Poszukiwany od sobotniej nocy 14-letni chłopiec został odnaleziony martwy. Według śledczych nastolatek najprawdopodobniej padł ofiarą brutalnego przestępstwa.

Krótko po odnalezieniu ciała doszło do policyjnej interwencji wobec podejrzanego mężczyzny. Jak poinformowały policja i prokuratura, mężczyzna został postrzelony podczas akcji i później zmarł w szpitalu.

Podejrzanym był odrzucony azylant

Nowe informacje przekazane przez niemieckie służby wskazują, że zastrzelony przez policję 37-latek był odrzuconym wnioskującym o azyl, który mimo to przebywał w Niemczech na podstawie tzw. tolerowanego pobytu („Duldung”) z powodu nieustalonej tożsamości.

Jak poinformował rzecznik rządu Szwabii, mężczyzna miał urodzić się na okupowanym przez Izrael Zachodnim Brzegu Jordanu. Prokuratura zaznaczyła jednak, że jego obywatelstwo nadal pozostaje niejasne.

Według śledczych 37-latek był już wcześniej karany w Niemczech:

  • w 2025 roku za nielegalny pobyt bez paszportu,
  • w 2021 roku za uszkodzenie mienia.

Sekcja zwłok potwierdziła użycie przemocy

Śledczy poinformowali, że przeprowadzona sekcja zwłok 14-latka potwierdziła, iż chłopiec doznał obrażeń będących skutkiem przemocy.

Na obecnym etapie policja i prokuratura nie ujawniają jednak szczegółowych informacji dotyczących tła zbrodni ani możliwego motywu działania sprawcy. Służby podkreślają, że śledztwo wciąż trwa.

Podejrzany miał ukrywać się w szafie

Według ustaleń policji podejrzany znajdował się w pustostanie w pobliżu dworca kolejowego, gdzie odnaleziono ciało nastolatka. 37-latek miał ukrywać się w szafie. Funkcjonariusze trafili na niego podczas przeszukiwania budynku w ramach akcji poszukiwawczej.

Policja: mężczyzna zaatakował funkcjonariuszy nożem

Jak przekazały policja i prokuratura, po odnalezieniu mężczyzny doszło do niebezpiecznej konfrontacji. Według relacji służb podejrzany miał zaatakować policjantów nożem, a następnie uciec. Podczas pościgu mężczyzna nagle się odwrócił i ruszył w kierunku funkcjonariuszy, nadal trzymając nóż. Policjanci mieli wielokrotnie wzywać go do odłożenia broni. Mężczyzna jednak – według śledczych – nadal szedł w stronę funkcjonariuszy.

Padły strzały. 37-latek zmarł w szpitalu

W odpowiedzi policjanci oddali strzały do napastnika, trafiając go kilkukrotnie. Mimo odniesionych obrażeń mężczyzna nadal nie wypuszczał noża z ręki. Dopiero funkcjonariusz wyposażony w tarczę ochronną miał go rozbroić. 37-latkowi udzielono pomocy medycznej, ten jednak zmarł później w szpitalu. Policja poinformowała, że w zdarzeniu nie ucierpieli ani funkcjonariusze, ani świadkowie.

Trwa kontrola legalności użycia broni przez policję

Bawarskie Krajowe Biuro Kryminalne wraz z prokuraturą prowadzi obecnie postępowanie mające ustalić, czy użycie broni palnej przez funkcjonariuszy było zgodne z prawem. Takie procedury są standardowo wszczynane po każdym śmiertelnym użyciu broni przez policję w Niemczech.

Śledztwo nadal trwa

Na obecnym etapie wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Śledczy nadal badają okoliczności śmierci 14-latka,  możliwy motyw działania sprawcy oraz pełny przebieg policyjnej interwencji.

Sprawa z Memmingen wywołała w Niemczech ogromne poruszenie i ponownie rozpętała debatę dotyczącą bezpieczeństwa publicznego, polityki migracyjnej oraz działań służb wobec niebezpiecznych podejrzanych.

źródło: rtl.de

Brutalny atak na stado owiec w Niemczech. Zwierzęta były kopane i bite kijami

0

Nieznani sprawcy zaatakowali owce w Beckum

W niemieckim mieście Beckum doszło do bulwersującego incydentu z udziałem zwierząt gospodarskich. Nieznane osoby wtargnęły na ogrodzone pastwisko i brutalnie potraktowały stado owiec. Sprawą zajmuje się obecnie policja, a władze miasta apelują do mieszkańców o pomoc w ustaleniu sprawców. Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu, 29 kwietnia.

Młodzież wtargnęła na ogrodzony teren

Jak poinformowano, według dotychczasowych ustaleń grupa młodych osób weszła na teren ogrodzonej łąki, na której przebywało stado owiec. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kilka zwierząt miało zostać kopniętych i bitych kijami.  Na pastwisku znajdowało się około 180 owiec.

Nadal nie wiadomo, jakie skutki poniosły zwierzęta

Władze podkreślają, że obecnie trudno jeszcze ocenić, jakie konsekwencje całe zdarzenie będzie miało dla zwierząt. Początkowo pojawiły się informacje, że jedno jagnię z powodu odniesionych obrażeń musiało zostać uśpione. Pasterka, do której należy stado, zdementowała jednak te doniesienia. Według jej relacji nie doszło do uśpienia zwierzęcia. Nie zmienia to jednak faktu, że sprawa wywołała duże poruszenie i oburzenie wśród mieszkańców.

Policja prowadzi dochodzenie

Niemiecka policja prowadzi obecnie postępowanie wyjaśniające w sprawie znęcania się nad zwierzętami. Śledczy apelują do wszystkich osób, które mogły widzieć zdarzenie lub posiadają informacje na temat sprawców, o kontakt pod numerem telefonu: 02521-9110.

źródło: rtl.de

Niemcy mają dość! Potężna większość żąda natychmiastowych wyborów. Kanclerz Merz w ogniu krytyki – „przestań narzekać”

2

Nasi zachodni sąsiedzi tracą cierpliwość do obecnej ekipy rządzącej. Najnowszy sondaż instytutu INSA nie pozostawia złudzeń: Niemcy chcą przedterminowych wyborów do Bundestagu, a skargi kanclerza Friedricha Merza na „niesprawiedliwe traktowanie” wywołują u obywateli raczej irytację niż współczucie. Sytuacja koalicji czarno-czerwonej jest dramatyczna.

Masowy sprzeciw obywateli: 59 procent Niemców chce dymisji rządu

Kryzys zaufania do niemieckiej klasy politycznej osiągnął punkt krytyczny. Jak wynika z najnowszego badania opinii publicznej przeprowadzonego przez instytut INSA, opublikowanego we wtorek w serwisie YouTube, aż 59 procent respondentów domaga się rozpisania nowych wyborów do parlamentu krajowego. Przeciwnego zdania jest zaledwie co czwarty badany (25 proc.).

Co najbardziej uderzające, poparcie dla skrócenia kadencji płynie niemal z każdego zakątka sceny politycznej. Nawet w elektoracie SPD – partii tworzącej obecny rząd – połowa wyborców (50 proc.) opowiada się za takim rozwiązaniem. Wśród partii opozycyjnych żądanie to jest jeszcze silniejsze:

  • Wśród sympatyków AfD (Alternatywa dla Niemiec) nowych wyborów chce aż 90 procent pytanych.
  • Wyborcy Sojuszu Sahry Wagenknecht (BSW) popierają ten pomysł w 69 procentach.
  • Zwolennicy Lewicy (Die Linke) opowiadają się za tym w 63 procentach.

Jedyną grupą, która w większości sprzeciwia się przedterminowemu udaniu się do urn, są zwolennicy Unii (CDU/CSU), czyli partii kanclerza. Jednak nawet tam przewaga przeciwników nie jest miażdżąca (51 proc. przeciw, 39 proc. za).

„Efekt narzekania”: Kanclerz Merz nie znajduje zrozumienia u rodaków

Dla urzędującego kanclerza, Friedricha Merza, wyniki sondażu niosą ze sobą kolejną gorzką pigułkę do przełknięcia. Niedawno na łamach tygodnika „Der Spiegel” szef rządu ubolewał nad poziomem agresji i polemiki, z jaką musi się mierzyć. Stwierdził wręcz, że żaden inny kanclerz przed nim nie musiał „znosić czegoś podobnego”, odnosząc się do ostrej krytyki ze strony mediów i obywateli.

Niemieckie społeczeństwo ma jednak na ten temat zupełnie inne zdanie. Według danych INSA, aż 64 procent badanych uważa, że krytyka pod adresem Merza nie jest przesadzona. Tylko 22 procent respondentów podziela opinię kanclerza, uznając ataki za zbyt ostre.

Nawet we własnych szeregach Merz nie ma pełnego oparcia – aż 34 procent wyborców Unii nie zgadza się ze swoim liderem i uważa, że krytyczne głosy są uzasadnione. Dla polityka, który skarży się na brak szacunku, takie liczby to sygnał, że jego narracja o byciu „ofiarą nagonki” nie trafia na podatny grunt.

Sondażowy krajobraz Niemiec: AfD na szczycie, koalicja w odwrocie

Najnowsza „pytanie niedzielne” (Sonntagsfrage), czyli prognoza wyników wyborczych, gdyby głosowanie odbyło się w najbliższy weekend, cementuje układ sił, który musi budzić niepokój w Berlinie.

  1. AfD pozostaje liderem: Mimo minimalnego spadku o pół punktu procentowego, formacja ta dominuje z wynikiem 27,5 proc.
  2. Unia (CDU/CSU) goni, ale zostaje w tyle: Partia kanclerza Merza zyskała pół punktu i zajmuje drugie miejsce z wynikiem 24 proc.
  3. SPD w kryzysie: Partia socjaldemokratyczna traci poparcie i z wynikiem 13,5 proc. znajduje się już niemal na równi z Zielonymi (13 proc.).
  4. Lewica i mniejsze partie: Die Linke notuje wynik 10,5 proc. Z kolei nowe ugrupowanie BSW (3,5 proc.) oraz liberałowie z FDP (4 proc.) znajdują się obecnie poniżej progu wyborczego, co uniemożliwiłoby im wejście do Bundestagu.

Czarno-czerwona koalicja bez mandatu społecznego

Najbardziej wymownym wskaźnikiem kondycji niemieckiego rządu jest łączny wynik partii koalicyjnych. Sojusz CDU/CSU oraz SPD może liczyć łącznie na zaledwie 37,5 procent głosów. Oznacza to, że obecny układ rządzący jest bardzo daleki od posiadania większości w społeczeństwie.

Biorąc pod uwagę presję na nowe wybory oraz powszechną akceptację dla krytyki kanclerza, jesień na niemieckiej scenie politycznej zapowiada się wyjątkowo gorąco. Obywatele jasno dają do zrozumienia, że czas skarg i użalania się nad sobą przez polityków dobiegł końca – teraz oczekują konkretnych zmian lub nowej legitymacji do sprawowania władzy.

źródło: appollo-news.de