Burzliwa debata w Bundestagu po wypowiedzi minister
W Niemczech wybuchła polityczna dyskusja po słowach federalnej minister pracy Bärbel Bas (SPD), która podczas środowej sesji pytań do rządu stwierdziła: „Nikt nie imigruje do naszych systemów socjalnych.”
Wypowiedź padła w odpowiedzi na pytanie posła AfD René Springera, który zapytał, dlaczego rząd – w obliczu napiętej sytuacji budżetowej – nie ogranicza wydatków związanych z, jak to określił, „imigracją do niemieckiego systemu socjalnego”. Słowa minister wywołały ostrą reakcję polityków CDU oraz kolejną debatę na temat kosztów migracji i funkcjonowania niemieckiego państwa socjalnego.
Bas: Niemcy potrzebują pracowników
Bärbel Bas broniła stanowiska rządu, podkreślając, że niemiecka gospodarka zmaga się z poważnym niedoborem pracowników: „Mamy w tym kraju niedobór wykwalifikowanej siły roboczej, który wiele firm stara się uzupełnić, mówiąc: potrzebujemy każdego, kto jest w tym kraju i może pracować.” Jej zdaniem kluczowym rozwiązaniem jest aktywizacja zawodowa migrantów i włączanie ich do rynku pracy. Bas podsumowała: „Odciążymy państwo socjalne tylko wtedy, gdy ludzie będą pracować.”
Prawie połowa beneficjentów świadczeń to cudzoziemcy
Według danych przytoczonych w debacie, w 2025 roku udział cudzoziemców wśród osób pobierających świadczenia socjalne wynosił około 48 procent.
Największe grupy beneficjentów pochodziły z:
- Ukrainy,
- Syrii,
- Afganistanu,
- oraz Turcji.
Cudzoziemcy otrzymują standardowe świadczenia socjalne – dla osoby samotnej jest to obecnie 563 euro miesięcznie – a także refundację kosztów mieszkania.
Łącznie w 2025 roku:
- niemieccy beneficjenci otrzymali świadczenia o wartości 24,9 miliarda euro,
- cudzoziemcy – około 21,7 miliarda euro.
Koalicja sama pisała o „imigracji do systemów socjalnych”
Krytycy wypowiedzi minister zwracają uwagę, że nawet obecna koalicja rządowa CDU/SPD w umowie koalicyjnej przyznała, iż problem istnieje. W dokumencie zapisano: „Niemcy obierają bardziej konsekwentny kurs w polityce migracyjnej. Zachęty do imigrowania do systemów socjalnych muszą zostać wyraźnie ograniczone.” Ten fragment jest obecnie często przywoływany przez opozycję i polityków CDU jako dowód na sprzeczność między oficjalnymi dokumentami rządu a wypowiedzią minister Bas.
CDU ostro krytykuje minister pracy
Politycy CDU zareagowali bardzo zdecydowanie. Ekspertka ds. pracy i polityki społecznej Carolin Bosbach powiedziała: „Oczywiście istnieje imigracja do naszych systemów socjalnych, a liczby mówią same za siebie.”
Dodała również: „Kto nadal temu zaprzecza, tylko pogłębia problem.” Według Bosbach Niemcy wciąż oferują zbyt wiele zachęt socjalnych, które powinny zostać ograniczone.
„Siła przyciągania niemieckiego państwa socjalnego jest niezmienna”
Krytyczne stanowisko przedstawił także ekspert CDU ds. wewnętrznych Burkard Dregger. Polityk stwierdził: „Kto przestaje dostrzegać rzeczywistość, nie jest w stanie usuwać problemów. Siła przyciągania niemieckiego państwa socjalnego pozostaje niezmienna.” Jeszcze dalej poszedł wiceszef frakcji CDU Günter Krings, który zwrócił uwagę na sytuację części obywateli Unii Europejskiej mieszkających w Niemczech. Według niego: „Zbyt wiele osób z innych państw UE przyjeżdża do nas, pracuje tylko kilka godzin tygodniowo, a poza tym pobiera pomoc społeczną.” Krings zaapelował do rządu o pilne rozwiązanie tego problemu.
Migracja i świadczenia socjalne znów w centrum niemieckiej polityki
Debata wokół wypowiedzi Bärbel Bas pokazuje, że kwestia migracji i kosztów systemu socjalnego pozostaje jednym z najbardziej drażliwych tematów niemieckiej polityki. Rząd SPD podkreśla potrzebę integracji migrantów z rynkiem pracy i walki z niedoborem pracowników. Z kolei CDU i AfD zwracają uwagę na rosnące koszty świadczeń oraz – ich zdaniem – utrzymujące się zachęty do korzystania z niemieckiego systemu socjalnego. Spór wokół słów minister pracy prawdopodobnie jeszcze bardziej zaostrzy dyskusję o migracji i przyszłości niemieckiego państwa socjalnego.
źródło: bild.de

