Alarmujące dane z Niemiec! W gminach z wiatrakami odnotowano więcej problemów z sercem

1

Nowe badanie niemieckiej grupy roboczej ds. infradźwięków wywołało ogromną dyskusję za Odrą. Wynika z niego, że w gminach, gdzie stoi wyjątkowo dużo turbin wiatrowych, mieszkańcy znacznie częściej chorują na serce. Chodzi przede wszystkim o zaburzenia rytmu oraz niewydolność serca. Autorzy raportu, Oliver Dietz i prof. Christian-Friedrich Vahl, zaprezentowali swoje wnioski na kongresie Towarzystwa Medycyny Wewnętrznej, o czym poinformował dziennik Westfalen-Blatt. Branża energii odnawialnej natychmiast jednak skrytykowała te rewelacje, zarzucając badaczom upolitycznienie tematu.

Paderborn pod lupą naukowców

Badacze wzięli pod lupę gminy Borchen i Lichtenau w powiecie Paderborn (Nadrenia Północna-Westfalia) – regiony o bardzo dużej gęstości farm wiatrowych. Jako grupę porównawczą wybrano gminy Hövelhof i Delbrück. Przeanalizowano gigantyczną bazę danych z lat 2021–2024, obejmującą łącznie aż 70 000 pacjentów. Prof. Vahl zaznacza, że grupy dobrano bardzo precyzyjnie pod kątem wieku, płci, klimatu oraz czynników społeczno-ekonomicznych. Powiat Paderborn okazał się jedynym regionem w Niemczech, który spełniał tak rygorystyczne kryteria statystyczne.

Wnioski? W gminach „usianych” wiatrakami wskaźnik nowych zachorowań na serce był wyraźnie wyższy niż w rejonach, gdzie turbin jest mało (tam statystyki pozostały w normie). Prof. Vahl studzi jednak emocje i wyjaśnia, że naukowcy nie badali pacjentów osobiście – opierali się na danych rozliczeniowych z niemieckich kas chorych (KV). Dodał też, że szkodliwe mogą być nie tylko same infradźwięki, ale ogólnie cała energia dźwiękowa o niskiej częstotliwości emitowana przez wielkie śmigła.

Branża eko-energii ostro krytykuje: „To polityka”

Na reakcję zwolenników zielonej energii nie trzeba było długo czekać. Krajowe Stowarzyszenie Energii Odnawialnych (LEE) w NRW ostro podważyło rzetelność raportu. Przedstawiciele LEE przypominają, że większość dotychczasowych badań na świecie daje zupełnie odwrotne wyniki. Zarzucają też autorom, że „zapomnieli” o innych potencjalnych przyczynach chorób serca u badanych mieszkańców.

To jednak nie wszystko. LEE wprost zarzuca naukowcom motywacje polityczne i wyciąga „brudy” z przeszłości. Okazuje się, że Uniwersytet w Moguncji (Mainz) wycofał już wcześniej jedno z badań prof. Vahla na ten sam temat i oficjalnie odcięto się od jego wypowiedzi. Zarzuca mu się również bliską współpracę z organizacjami, które jawnie walczą z budową wiatraków w Niemczech.

„Skandal w polityce zdrowotnej”

Zupełnie inaczej sprawę widzą stowarzyszenia zrzeszające przeciwników turbin, takie jak Vernunftkraft NRW. Dla nich to „najsilniejszy dotąd dowód” na to, że infradźwięki realnie szkodzą ludzkiemu organizmowi, a zgłaszane przez ludzi dolegliwości to nie żadna psychosomatyka czy wymysły. Szef stowarzyszenia, Volker Tschischke, który sam mieszka w sąsiedztwie wiatraków w Borchen, nazwał wyniki badań „skandalem w polityce zdrowotnej”. Przypomniał, że powiat Paderborn stał się jednym z największych skupisk energetyki wiatrowej w całej Nadrenii Północnej-Westfalii, a zdrowie mieszkańców powinno być na pierwszym miejscu.

źróło: n-tv.de

Głośny wyrok w Niemczech. Osoba niebinarna przegrała proces po odrzuceniu kandydatury do pracy

2

Niemiecki sąd pracy w Berlinie oddalił pozew osoby niebinarnej, która domagała się odszkodowania po odrzuceniu jej kandydatury do pracy. Sąd uznał, że doszło do nadużycia prawa, a sama aplikacja miała służyć przede wszystkim późniejszemu dochodzeniu roszczeń finansowych.

Sprawa wywołała dyskusję w Niemczech na temat granic ochrony przed dyskryminacją oraz sposobu stosowania przepisów wynikających z Allgemeines Gleichbehandlungsgesetz (AGG), czyli niemieckiej ustawy o równym traktowaniu.

Pozew po użyciu niewłaściwej formy grzecznościowej

Osoba składająca pozew, posiadająca wpis płci „divers”, aplikowała na stanowisko „referenta do spraw prawa zamówień publicznych i zamówień publicznych”. W trakcie procesu rekrutacyjnego kandydat poprosił o stosowanie neutralnej płciowo formy zwracania się. W lutym 2026 roku kandydatura została jednak odrzucona drogą mailową. W wiadomości osoba została określona jako „Pan T.”. Po otrzymaniu odmowy osoba niebinarna złożyła pozew przeciwko pracodawcy, domagając się wypłaty odszkodowania na podstawie niemieckiej ustawy o równym traktowaniu. Według strony powodowej doszło do dyskryminacji ze względu na płeć.

Zarzuty dotyczące dyskryminacji

Jako argumenty mające świadczyć o nierównym traktowaniu wskazano między innymi treść ogłoszenia o pracę, które – zdaniem osoby składającej pozew – miało być skierowane wyłącznie do osób identyfikujących się w sposób binarny. Dodatkowo podkreślono użycie niewłaściwej formy grzecznościowej w wiadomości odrzucającej kandydaturę. Strona powodowa uznała te okoliczności za dowód dyskryminacji związanej z tożsamością płciową.

Sąd: doszło do nadużycia prawa

Arbeitsgericht Berlin, czyli Sąd Pracy w Berlinie, oddalił jednak pozew. Jak przekazała rzeczniczka sądu, skład orzekający uznał działanie osoby składającej pozew za nadużycie prawa. Według sądu kandydatura została złożona przede wszystkim po to, aby później dochodzić roszczeń odszkodowawczych. W uzasadnieniu wskazano kilka okoliczności, które – zdaniem sądu – podważały powagę aplikacji o pracę. Jednym z argumentów był fakt, że osoba pozywająca była jednocześnie zapisana na studia na dwóch uniwersytetach. Sąd zwrócił również uwagę na brak solidnej wiedzy z zakresu prawa zamówień publicznych, która była istotna dla oferowanego stanowiska.

Wyrok nie jest jeszcze prawomocny

Orzeczenie zapadło w czwartek. Strona powodowa nadal może odwołać się od wyroku do Landesarbeitsgericht Berlin-Brandenburg, czyli Krajowego Sądu Pracy Berlin-Brandenburgia. Sprawa odbiła się szerokim echem w niemieckiej debacie publicznej, szczególnie w kontekście stosowania przepisów antydyskryminacyjnych oraz rosnącej liczby sporów dotyczących języka neutralnego płciowo w miejscu pracy.

źródło: stern.de

Gwałtowne załamanie pogody w Niemczech. Po fali upałów nadciągają burze, grad i wichury

0

Po pierwszej fali upałów w 2026 roku mieszkańców Niemiec czeka wyraźne pogorszenie pogody. Synoptycy ostrzegają przed intensywnymi burzami, ulewnymi opadami deszczu, gradem oraz silnym wiatrem. Szczególnie niebezpiecznie może być już od piątku po południu. Niemiecki Deutscher Wetterdienst (DWD) zapowiada pierwszą w tym roku większą sytuację burzową o charakterze lokalnych nawałnic.

Koniec spokojnej pogody w Niemczech

Po kilku bardzo ciepłych i słonecznych dniach sytuacja pogodowa w Niemczech zaczyna się gwałtownie zmieniać. Jak poinformował meteorolog DWD Markus Übel, stabilny wyż ustępuje miejsca układom niżowym, które przyniosą znacznie bardziej dynamiczną aurę.

– „Sytuacja pogodowa zmienia się całkowicie” – podkreślił ekspert. Według prognoz nad Niemcy napłynie wilgotne i niestabilne powietrze, które stworzy idealne warunki do rozwoju silnych burz. Meteorolodzy ostrzegają, że najbliższe dni mogą przynieść pierwsze w tym roku gwałtowne zjawiska atmosferyczne, miejscami o charakterze nawałnicowym.

Pierwsze silne burze już w piątek

Najwcześniej pogorszenie pogody odczują mieszkańcy zachodnich i północno-zachodnich regionów Niemiec. Już w piątek po południu oraz wieczorem mają tam pojawić się liczne burze. Według DWD niektóre z nich mogą być bardzo gwałtowne. Prognozowany jest grad o średnicy dochodzącej do trzech centymetrów, intensywne opady deszczu oraz miejscami silne, a nawet bardzo silne porywy wiatru. Synoptycy zaznaczają jednak, że najbardziej niebezpieczne zjawiska nie wystąpią wszędzie. Szczególnie zagrożone mają być obszary od Emsland aż po południową część Dolnej Saksonii oraz Nadrenia Północna-Westfalia. Eksperci apelują również o ostrożność nad jeziorami i na otwartych przestrzeniach. Burze mogą pojawiać się bardzo szybko, a silny wiatr i spadające gałęzie stanowią poważne zagrożenie dla osób wypoczywających na świeżym powietrzu.

Burze przesuną się do centrum i na wschód kraju

W nocy z piątku na sobotę strefa burz ma stopniowo przesuwać się do centralnych i wschodnich regionów Niemiec. Według prognoz zjawiska będą się jednak powoli osłabiać. W sobotę w ciągu dnia kolejne burze mogą rozwijać się przede wszystkim w pasie rozciągającym się od Eifel przez Hesję i południową Turyngię aż po wschodniobawarskie średniogórza. Tym razem największym problemem ma być nie tyle silny wiatr, co lokalnie bardzo intensywne opady deszczu. Meteorolodzy ostrzegają przed punktowymi ulewami, które mogą w krótkim czasie doprowadzić do podtopień. Znacznie spokojniejsza sytuacja pogodowa ma panować na północy i południu Niemiec, gdzie prognozowanych jest więcej przejaśnień i mniej gwałtownych zjawisk atmosferycznych.

Kolejna fala burz nadejdzie w niedzielę

To jednak nie będzie koniec niebezpiecznej pogody. DWD zapowiada, że niedziela przyniesie kolejny aktywny dzień burzowy. Już od godzin porannych na zachodzie Niemiec mają pojawiać się pierwsze opady i burze, które następnie w ciągu dnia obejmą znaczną część południa oraz centrum kraju. W bardzo ciepłym i wilgotnym powietrzu burze mogą ponownie przybierać gwałtowny charakter. Synoptycy ostrzegają przed ulewnym deszczem, lokalnymi podtopieniami oraz zalanymi piwnicami. Możliwe są również opady gradu i silne porywy wiatru. Według prognoz sytuacja zacznie uspokajać się dopiero w niedzielę po południu i wieczorem na zachodzie kraju.

Nadal bardzo ciepło, ale nie wszędzie

Mimo nadciągających burz temperatury w wielu regionach Niemiec nadal pozostaną wysokie. Przed nadejściem frontów burzowych termometry mogą ponownie pokazać od 25 do nawet 30 stopni Celsjusza. Chłodniej będzie jedynie na północy kraju. Tam temperatury mają wynosić od 19 do 25 stopni, a pogoda ma być spokojniejsza i bardziej słoneczna niż w pozostałych regionach Niemiec.

źródło: tagesschau.de

Skandal w Niemczech. Znana drag queen ponownie oskarżona o posiadanie pornografii dziecięcej

1

W Niemczech ponownie zrobiło się głośno o berlińskim artyście występującym pod pseudonimem „Jurassica Parka”. Berlińska prokuratura postawiła 46-latkowi kolejne zarzuty związane z posiadaniem materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci i młodzieży. Sprawa wywołuje ogromne kontrowersje, ponieważ artysta był już wcześniej prawomocnie skazany za podobne przestępstwa.

Berlińska prokuratura ponownie kieruje akt oskarżenia

Jak poinformowały niemieckie media, prokuratura w Berlinie ponownie wniosła akt oskarżenia przeciwko performerowi znanemu jako „Jurassica Parka”. Śledczy zarzucają mu posiadanie materiałów o charakterze dziecięco-pornograficznym oraz młodzieżowo-pornograficznym. Teraz o dopuszczeniu aktu oskarżenia będzie musiał zdecydować Amtsgericht Tiergarten, czyli Sąd Rejonowy Tiergarten w Berlinie. Według ustaleń śledczych podczas przeszukania przeprowadzonego latem 2025 roku zabezpieczono kilka nośników danych, laptopy oraz smartfon należące do podejrzanego.

Śledczy zabezpieczyli ponad 130 nagrań

Zgodnie z treścią aktu oskarżenia na zabezpieczonych urządzeniach znaleziono 131 plików wideo zawierających materiały o podejrzewanym charakterze dziecięco-pornograficznym. Łączny czas nagrań miał przekraczać pięć godzin. Oprócz tego śledczy mieli odnaleźć również dodatkowe zdjęcia. Prokuratura informuje także o 17 kolejnych plikach wideo oraz wielu fotografiach zawierających materiały o podejrzewanym charakterze młodzieżowo-pornograficznym. Na obecnym etapie postępowania obowiązuje zasada domniemania niewinności. Ostateczną ocenę materiału dowodowego przeprowadzi sąd.

Trop prowadził z USA

Jak podają niemieckie media, sygnał o podejrzanych plikach miał pochodzić od amerykańskiej organizacji NCMEC („National Center for Missing & Exploited Children”), zajmującej się zwalczaniem wykorzystywania seksualnego dzieci. Organizacja przekazała niemieckim służbom informacje dotyczące podejrzanej aktywności powiązanej z konkretnym adresem IP. Dopiero po otrzymaniu zgłoszenia berlińska prokuratura wszczęła oficjalne śledztwo.

To nie pierwszy wyrok przeciwko „Jurassica Parka”

Szczególnie kontrowersyjny jest fakt, że artysta był już wcześniej skazany za podobne przestępstwa. W 2023 roku zapadł prawomocny wyrok dotyczący nabywania, posiadania oraz rozpowszechniania materiałów dziecięco-pornograficznych. Wówczas Amtsgericht Tiergarten wymierzył oskarżonemu karę grzywny. Eksperci wskazują, że w przypadku kolejnego skazania wcześniejszy wyrok może zostać potraktowany przez sąd jako okoliczność obciążająca, co może wpłynąć na wymiar ewentualnej kary.

Znana postać berlińskiej sceny queer

„Jurassica Parka” od wielu lat należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci berlińskiej sceny queerowej i kulturalnej. Performer wielokrotnie pojawiał się podczas wydarzeń politycznych i publicznie angażował się w działania związane z tematyką LGBTQ. Do obecnych zarzutów oskarżony jak dotąd publicznie się nie odniósł. Dodatkowe kontrowersje wzbudza również fakt, że berliński Senat oraz berlińska policja nominowały projekt „Kieztour Nollendorfplatz”, w którym uczestniczył performer, do berlińskiej „Nagrody Szacunku” („Respektpreis”). Jak podkreślają niemieckie media, nominacja miała miejsce już po tym, gdy wcześniejsze skazanie artysty stało się publicznie znane.

źródło: bild.de

REWOLUCJA w Niemczech od czerwca! Nowe zakazy, droższe paliwo i koniec wakacji – to musisz wiedzieć!

1

Czerwiec 2026 przyniesie mieszkańcom Badenii-Wirtembergii i Nadrenii-Palatynatu wiele ważnych zmian. W życie wejdą nowe przepisy dla palaczy, rozpoczną się liczne festiwale i wydarzenia związane z Pride Month, a kibice piłkarscy będą śledzić start mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku. Do tego dojdą zmiany dla konsumentów, nowe obowiązki dla sklepów internetowych oraz zakończenie tymczasowej obniżki cen paliw.

Surowsze przepisy dla palaczy w Badenii-Wirtembergii

Od 1 czerwca w Badenii-Wirtembergii zacznie obowiązywać nowe krajowe prawo o ochronie osób niepalących. Nowe przepisy rozszerzają liczbę stref objętych zakazem palenia. Obejmą one między innymi:

  • przystanki autobusowe,
  • przystanki tramwajowe,
  • kąpieliska,
  • odkryte baseny,
  • jeziora rekreacyjne.

Zakaz dotyczy nie tylko tradycyjnych papierosów, ale również:

  • e-papierosów,
  • podgrzewaczy tytoniu,
  • podobnych produktów nikotynowych.

Władze landu podkreślają, że celem zmian jest poprawa ochrony zdrowia mieszkańców.

Boże Ciało dniem wolnym od pracy

W czwartek 4 czerwca katolicy będą obchodzić uroczystość Bożego Ciała. Święto przypada zawsze w drugi czwartek po Zielonych Świątkach i jest ustawowo wolne od pracy między innymi w Badenii-Wirtembergii oraz Nadrenii-Palatynacie.

Czym jest Boże Ciało?

Centralnym elementem katolickiego święta jest Eucharystia, czyli przemiana chleba i wina w ciało oraz krew Chrystusa. Nazwa święta powstała około 750 lat temu i oznacza „Ciało Pańskie”. Tradycja Bożego Ciała wywodzi się z wizji zakonnicy Julianny z Liège z 1209 roku. Papież Urban IV ustanowił je świętem kościelnym w 1264 roku. W wielu niemieckich parafiach organizowane są procesje uliczne, podczas których wierni niosą konsekrowaną hostię.

Pride Month i marsze CSD w Niemczech

Czerwiec jest na całym świecie obchodzony jako Pride Month, czyli miesiąc poświęcony społeczności LGBTQIA+ oraz walce o równe prawa. W Badenii-Wirtembergii pierwsze wydarzenia Christopher Street Day (CSD) rozpoczną się już 6 czerwca, między innymi w Karlsruhe i Ravensburgu. W Nadrenii-Palatynacie pierwsze marsze CSD zaplanowano dopiero na lipiec.

Rusza sezon festiwalowy

W czerwcu rozpocznie się również sezon największych festiwali muzycznych. Jednym z najważniejszych wydarzeń będzie:

Rock am Ring

Festiwal odbędzie się od 5 do 7 czerwca na torze Nürburgring i ponownie zgromadzi dziesiątki tysięcy fanów muzyki.

Southside Festival

W dniach 19–21 czerwca festiwal Southside odbędzie się w Neuhausen ob Eck w powiecie Tuttlingen.

Kessel Festival

Pod koniec miesiąca, od 26 do 27 czerwca, na terenach Cannstatter Wasen w Stuttgarcie odbędzie się Kessel Festival.

Tydzień kompetencji medialnych w Nadrenii-Palatynacie

W dniach 8–14 czerwca w Nadrenii-Palatynacie odbędzie się Tydzień Kompetencji Medialnych. Celem wydarzenia jest promowanie świadomego korzystania z mediów cyfrowych oraz zwiększanie wiedzy na temat:

  • dezinformacji,
  • ochrony danych,
  • edukacji cyfrowej.

Szkoły i instytucje przygotują warsztaty, wykłady oraz zajęcia dla dzieci, młodzieży, rodziców i nauczycieli.

Wystawa przypomni katastrofalną powódź w dolinie Ahr

9 czerwca w parlamencie krajowym Nadrenii-Palatynatu zostanie otwarta wystawa poświęcona katastrofie powodziowej w dolinie Ahr z 2021 roku. Ekspozycja ma przypominać o skutkach tragedii oraz działaniach związanych z odbudową regionu. Wystawa połączy osobiste historie mieszkańców z analizą politycznych i społecznych konsekwencji katastrofy.

Start mistrzostw świata w piłce nożnej

11 czerwca rozpoczną się piłkarskie mistrzostwa świata mężczyzn organizowane wspólnie przez USA, Kanadę, Meksyk. Reprezentacja Niemiec trafiła do grupy E i pierwszy mecz rozegra 14 czerwca przeciwko Curaçao. Ze względu na różnicę czasu nie planuje się organizacji dużych oficjalnych stref kibica.

Pierwsze posiedzenie nowego parlamentu Nadrenii-Palatynatu

W połowie czerwca nowo wybrany parlament krajowy Nadrenii-Palatynatu zbierze się na pierwszym regularnym posiedzeniu plenarnym po wyborach regionalnych. Posłowie rozpoczną pracę nad organizacją nowej kadencji oraz wyznaczeniem głównych kierunków politycznych na kolejne lata.

Nowy obowiązek dla sklepów internetowych

Od 19 czerwca sklepy internetowe i firmy oferujące zawieranie umów przez internet będą musiały wprowadzić specjalny przycisk umożliwiający łatwe odstąpienie od umowy. Nowe przepisy mają uprościć konsumentom rezygnację z usług lub zakupów dokonanych online. Zmiany obejmą zarówno strony internetowe, jak i aplikacje mobilne.

Wakacje rozpoczynają się bardzo wcześnie

Nadrenia-Palatynat ponownie znajdzie się wśród pierwszych landów rozpoczynających wakacje letnie. 26 czerwca uczniowie zakończą rok szkolny i rozpoczną przerwę wakacyjną. Podobnie wcześnie wakacje rozpoczną się również w Hesji oraz Kraju Saary.

Kończy się tymczasowa obniżka cen paliw

Czerwiec będzie ostatnim miesiącem obowiązywania tymczasowej ulgi paliwowej w Niemczech. Pod koniec miesiąca wygasną przepisy, dzięki którym rząd federalny czasowo obniżył podatki na benzynę i olej napędowy. Na razie nie wiadomo dokładnie, kiedy i o ile wzrosną ceny na stacjach paliw po zakończeniu programu.

źródło: swr.de

Niemcy: „Spalić starych białych ludzi“ nie ma na celu podżegania, ponieważ hasło nie jest skierowane „przeciwko określonej części populacji“

2

W Niemczech trwa gorąca debata o granicach wolności słowa i o tym, czy wymiar sprawiedliwości traktuje różne środowiska polityczne w jednakowy sposób. Powodem jest decyzja berlińskiej prokuratury dotycząca głośnego hasła „Burn the old white men” („Spalić starych białych mężczyzn”), które pojawiło się podczas demonstracji klimatycznej. Śledczy uznali, że slogan nie stanowi podżegania do przemocy ani nawoływania do nienawiści. Decyzja wywołała falę komentarzy i oskarżeń o stosowanie podwójnych standardów.

Kontrowersyjne hasło podczas demonstracji klimatycznej

Sprawa sięga września ubiegłego roku. Rzecznik młodzieżówki Zielonych, Jakob Blasel, opublikował na Instagramie nagranie z demonstracji klimatycznej w Berlinie. Na filmie było widać i słychać uczestników skandujących hasło: „BURN THE OLD WHITE MEN”. Nagranie wywołało oburzenie w całych Niemczech. Do policji i prokuratury wpłynęło wiele zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa.

Prokuratura umorzyła wszystkie postępowania

Jak wynika z pisemnej odpowiedzi berlińskiego senatu na interpelację posła AfD Marca Vallendara, prokuratura umorzyła wszystkie postępowania związane z tym hasłem. Śledczy analizowali między innymi możliwość popełnienia takich czynów jak: podżeganie do nienawiści, publiczne nawoływanie do przestępstw, aprobata przestępstw, znieważenie. Ostatecznie jednak nie dopatrzono się podstaw do postawienia zarzutów.

„To nie był dosłowny apel o przemoc”

Berlińska prokuratura argumentowała, że przy ocenie hasła nie można kierować się wyłącznie jego literalnym brzmieniem. Zdaniem śledczych decydujące znaczenie ma to, jak slogan odbiera „bezstronna i rozsądna publiczność”. Według prokuratury hasło nie stanowiło rzeczywistego wezwania do palenia „starych białych mężczyzn”, lecz było: „prowokacyjnym wkładem w debatę klimatyczną”, „przesadzoną i polemiczną krytyką aktualnej polityki klimatycznej”.

„Starzy biali mężczyźni” nie są według śledczych określoną grupą społeczną

Szczególne kontrowersje wzbudziło uzasadnienie prokuratury dotyczące samego określenia „old white men”. Według berlińskich władz hasło: „nie jest skierowane przeciwko określonej części społeczeństwa”. W uzasadnieniu wskazano, że demonstranci mieli w przenośny sposób nawoływać do porzucenia „starych idei i koncepcji” oraz do prowadzenia bardziej zrównoważonej polityki klimatycznej.

Pojawiły się zarzuty o podwójne standardy

Decyzja wywołała szeroką dyskusję na temat funkcjonowania niemieckiego wymiaru sprawiedliwości. Krytycy wskazują, że w innych sprawach niemieckie organy ścigania reagowały znacznie ostrzej nawet na mniej agresywne wypowiedzi. W artykule przypomniano między innymi sprawę mężczyzny, którego mieszkanie przeszukano po tym, jak nazwał ministra gospodarki Roberta Habecka „idiotą”. Według doniesień miał on jedynie udostępnić obraźliwy wpis w mediach społecznościowych. Wspomniano również przypadek obywatela, wobec którego wydano nakaz karny za nazwanie kanclerza Friedricha Merza „błaznem”.

Sprawa polityka CDU również wywołała emocje

W tekście przywołano także sprawę polityka CDU Detlefa Gürtha, który po ataku nożownika napisał o zagranicznych przestępcach: „To towarzystwo musi opuścić Niemcy”. Choć polityk został dwukrotnie uniewinniony, prokuratura nadal próbowała prowadzić sprawę, argumentując, że wypowiedź mogła odnosić się do wszystkich Afgańczyków mieszkających w Niemczech.

Debata o wolności słowa i granicach prawa

Autor tekstu twierdzi, że w Niemczech coraz częściej dochodzi do sporów dotyczących interpretacji przepisów o mowie nienawiści, znieważeniu oraz politycznie motywowanych „przestępstwach z nienawiści”. Krytycy obecnego systemu uważają, że organy ścigania posiadają bardzo szerokie możliwości interpretacyjne, co może prowadzić do nierównego traktowania różnych środowisk politycznych. Z kolei zwolennicy obecnych regulacji podkreślają, że każda sprawa oceniana jest indywidualnie, z uwzględnieniem kontekstu wypowiedzi oraz jej rzeczywistego znaczenia.

źródło: bild.de

Brutalny gwałt po festynie w Turyngii: Podejrzani to obywatele Iraku i Syrii, jeden z nich uciekł

2

W niemieckiej Turyngii trwa intensywne śledztwo po brutalnym przestępstwie, do którego miało dojść po festynie związanym z sadzeniem majowego drzewa. Według informacji przekazanych przez policję i prokuraturę 22-letnia kobieta miała zostać zgwałcona przez co najmniej dwóch mężczyzn. Jednego z podejrzanych aresztowano, natomiast drugi nadal pozostaje na wolności i jest poszukiwany przez policję.

Kobieta została znaleziona częściowo rozebrana

Do zdarzenia miało dojść w nocy z poniedziałku na wtorek w miejscowości Bad Klosterlausnitz w kraju związkowym Turyngia. Jak poinformowała policja, około godziny 2:00 w nocy 22-letnia kobieta została odnaleziona „częściowo bez ubrania”. Według ustaleń dziennika „Bild” kobieta leżała na tyłach jednej z posesji w pobliżu rynku w Bad Klosterlausnitz, niedaleko miejsca, gdzie wcześniej odbywała się zabawa po tradycyjnym sadzeniu majowego drzewa. Tego wieczoru w sali festynowej odbywała się impreza z muzyką na żywo.

Świadek wezwał służby ratunkowe

Ofiarę miała odnaleźć kobieta, która natychmiast zadzwoniła pod numer alarmowy. To właśnie ona przekazała policjantom pierwsze informacje o możliwym przestępstwie seksualnym. W toku śledztwa śledczy doszli do wniosku, że mogło dojść do gwałtu.

Policja przesłuchała dziesiątki osób

Po zakończeniu festynu na rynku nadal przebywały dziesiątki osób. Policja rozpoczęła więc szeroko zakrojone działania i przesłuchiwała świadków obecnych w okolicy. Funkcjonariusze przez wiele godzin zabezpieczali ślady oraz analizowali przebieg wydarzeń. W pewnym momencie w centrum zainteresowania śledczych znalazła się grupa migrantów.

Śledztwo przeciwko czterem mężczyznom

Jak poinformował naczelny prokurator z Gery, Thomas Riebel, śledztwo prowadzone jest wobec czterech podejrzanych. Chodzi o: trzech obywateli Iraku w wieku 26, 29 i 30 lat i jednego 29-letniego obywatela Syrii. Wobec dwóch mężczyzn wydano nakazy aresztowania pod zarzutem gwałtu.

Jeden podejrzany nadal poszukiwany

Policji udało się tymczasowo zatrzymać wszystkich podejrzanych poza 30-letnim Irakijczykiem, który nadal pozostaje na wolności. Dwóch młodszych Irakijczyków zostało później zwolnionych, ponieważ – jak poinformowała policja- nie udało się utrzymać wobec nich „pilnego podejrzenia popełnienia przestępstwa”. Wobec 29-letniego Syryjczyka sąd zastosował tymczasowy areszt. Drugi główny podejrzany jest nadal poszukiwany i obowiązuje wobec niego nakaz aresztowania.

Śledztwo trwa

Policja i prokuratura kontynuują dochodzenie, aby dokładnie wyjaśnić przebieg zdarzeń oraz ustalić rolę poszczególnych osób. Sprawa wywołała duże poruszenie w regionie, szczególnie że do zdarzenia miało dojść podczas lokalnego święta, w którym uczestniczyło wielu mieszkańców.

źródło: bild.de

Krwawa bójka w Heilbronn. W ruch poszły noże i metalowe pręty, kilku Syryjczyków rannych

0

W niemieckim Heilbronn w kraju związkowym Badenia-Wirtembergia doszło do brutalnej bójki z użyciem noży i metalowych prętów. W wyniku starcia rannych zostało czterech obywateli Syrii, w tym dwóch ciężko. Policja prowadzi obecnie śledztwo w sprawie okoliczności zdarzenia i próbuje ustalić dokładny przebieg konfliktu.

Kłótnia przerodziła się w brutalny atak

Do zdarzenia doszło około godziny 10:00 na Oststraße w Heilbronn. Według informacji przekazanych przez policję początkowo między czterema Syryjczykami w wieku od 18 do 36 lat wybuchła kłótnia. Konflikt szybko przerodził się jednak w gwałtowną bójkę. Jak poinformowała rzeczniczka policji: „Sytuacja przerodziła się w brutalną konfrontację, podczas której użyto również noży oraz metalowych prętów”.

Dwóch mężczyzn ciężko rannych

W wyniku starcia obrażenia odniosły wszystkie cztery osoby biorące udział w bójce. Dwóch mężczyzn zostało ciężko rannych, natomiast pozostali uczestnicy odnieśli lżejsze obrażenia. Policja poinformowała, że dwaj lekko ranni mężczyźni w wieku 18 i 27 lat zostali zatrzymani krótko po zdarzeniu w pobliżu miejsca ataku.

Policja zabezpieczyła teren

Po brutalnym incydencie okolice miejsca zdarzenia zostały odgrodzone przez funkcjonariuszy. Akcja służb spowodowała wielogodzinne utrudnienia w ruchu drogowym w tej części Heilbronn. Według policji osoby postronne nie były zagrożone podczas bójki.

Śledczy szukają świadków

Sprawą zajmuje się obecnie policja kryminalna, która bada przyczyny konfliktu oraz dokładny przebieg zdarzeń. Funkcjonariusze apelują do świadków, którzy widzieli bójkę lub nagrali ją telefonem, o kontakt z policją. Śledczy proszą o przekazywanie informacji pod numerem telefonu: 07131 / 104 4444.

Heilbronn ponownie w centrum uwagi

Heilbronn w ostatnich latach wielokrotnie pojawiało się w niemieckich mediach w związku z brutalnymi incydentami i interwencjami policji. Obecnie śledczy sprawdzają, co było bezpośrednią przyczyną konfliktu między uczestnikami bójki oraz czy w sprawę mogą być zamieszane inne osoby.

źródło: bild.de

W Niemczech ukarano za komentarz o Merzu. Określenie kanclerza „błaznem” skończyło się nakazem karnym

0

W Niemczech trwa dyskusja o granicach wolności słowa w internecie po tym, jak prokuratura w Heilbronn podjęła działania przeciwko autorowi obraźliwego komentarza pod adresem kanclerza RFN. Chodzi o wpis zamieszczony na Facebooku po wizycie kanclerza Friedricha Merza w Heilbronn. Zdaniem śledczych określenie szefa niemieckiego rządu mianem „Lackaffe” przekroczyło granice dopuszczalnej krytyki politycznej i stanowiło zniewagę osoby życia publicznego.

Prokuratura wszczęła postępowanie po komentarzu na Facebooku

Sprawa dotyczy konkretnie komentarzy opublikowanych pod postem policji w Heilbronn, który odnosił się do wizyty kanclerza w październiku ubiegłego roku. Jak poinformowała rzeczniczka prokuratury, po analizie materiału śledczy uznali, że w przypadku użytego wobec kanclerza określenia nie chodziło już o merytoryczną krytykę polityczną, lecz przede wszystkim o naruszenie godności osobistej. Na wniosek prokuratury sąd rejonowy w Heilbronn wydał nakaz karny za znieważenie osoby pełniącej funkcję polityczną. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna, ponieważ złożono odwołanie.

30 stawek dziennych kary

Według informacji przekazanych przez prokuraturę wobec autora komentarza orzeczono karę w wysokości 30 stawek dziennych. Śledczy nie ujawnili jednak wysokości pojedynczej stawki. Jak wyjaśniła rzeczniczka, podanie tej informacji mogłoby pozwolić na ustalenie dochodów ukaranego.

Prokuratura analizowała setki komentarzy

Postępowanie było związane z jednym z niemal 400 komentarzy zamieszczonych pod facebookowym wpisem lokalnej policji. W czasie wizyty kanclerza w Heilbronn obowiązywał między innymi zakaz lotów, o czym informowało tamtejsze prezydium policji. Po zakończeniu wizyty prokuratura przeanalizowała łącznie 38 wpisów pod kątem ewentualnej odpowiedzialności karnej.

„Pinokio” uznano za dopuszczalną krytykę

Część komentarzy nie została jednak uznana za przestępstwo. Prokuratura podała wcześniej, że określenie kanclerza mianem „Pinokia” mieści się w granicach wolności słowa i stanowi dopuszczalną krytykę władzy. Jak wyjaśniono: „Chodzi o krytykę objętą ochroną wolności wypowiedzi, a więc dopuszczalną krytykę sprawowania władzy”.

Debata o granicach wolności słowa w Niemczech

Sprawa wywołała szeroką dyskusję w Niemczech na temat granic dopuszczalnej krytyki polityków w mediach społecznościowych. Część komentatorów uważa, że państwo powinno stanowczo reagować na obrażanie osób publicznych. Inni obawiają się natomiast zbyt daleko idącej ingerencji w wolność wypowiedzi i krytykę polityczną.

źródło: n-tv.de

Niemcy zmieniają przepisy dla kierowców ciężarówek i autobusów. Egzaminy także po arabsku i rosyjsku

0

Niemiecki rząd planuje ułatwić dostęp do pracy zagranicznym kierowcom autobusów i ciężarówek. W przyszłości obowiązkowy egzamin kwalifikacyjny dla zawodowych kierowców będzie można zdawać również w języku arabskim, rosyjskim oraz kilku innych językach obcych.  Nowe przepisy mają pomóc w szybszym pozyskiwaniu zagranicznych pracowników dla branży transportowej, która od lat zmaga się z niedoborem kierowców.

Egzaminy w ośmiu językach obcych

Federalny rząd Niemiec przyjął w środę projekt rozporządzenia zmieniającego zasady dotyczące egzaminów dla kierowców zawodowych autobusów i ciężarówek. Zgodnie z nowymi przepisami egzamin kwalifikacyjny będzie można zdawać w następujących językach:

  • angielskim,
  • arabskim,
  • chorwackim,
  • polskim,
  • rumuńskim,
  • rosyjskim,
  • tureckim,
  • ukraińskim.

Jak informuje „Die Welt”, nowe regulacje mają wejść w życie jeszcze w 2026 roku.

Niemcy chcą szybciej zatrudniać zagranicznych kierowców

Celem zmian jest zmniejszenie barier dla zagranicznych kierowców zawodowych oraz przyspieszenie procesu podejmowania pracy w Niemczech. Dodatkowo Niemcy planują uznawać prawa jazdy z państw trzecich, które zostały wcześniej wymienione w innym kraju Unii Europejskiej. W przypadku Ukrainy i Czarnogóry przepisy mają pójść jeszcze dalej. Federalne Ministerstwo Transportu zapowiedziało, że prawa jazdy wydane w tych państwach będzie można w przyszłości przepisać na niemieckie bez konieczności zdawania egzaminu.

Minister transportu apeluje do branży

Federalny minister transportu z CDU, Patrick Schnieder, powiązał nowe przepisy z apelem skierowanym do branży transportowej. Jak podkreślił, zmiany mają sprawić, że kierowcy szybciej rozpoczną pracę. Jednocześnie zaznaczył, że sektor transportowy sam musi zadbać o poprawę atrakcyjności zawodu kierowcy autobusu i ciężarówki.

Jobcenter wydaje tysiące euro na szkolenia kierowców

W artykule przypomniano również informacje z 2025 roku dotyczące kosztownych szkoleń finansowanych przez niemieckie Jobcenter dla osób bezrobotnych. Według doniesień „Bild” bezrobotny obywatel Europy Wschodniej mieszkający w małym mieście w południowo-zachodnich Niemczech otrzymał finansowanie kursu na kierowcę autobusu o wartości około 20 tysięcy euro. Mężczyzna chciał zdobyć prawo jazdy kategorii D, a całkowity koszt szkolenia wyniósł dokładnie 20 204,82 euro. Instruktorzy nauki jazdy twierdzili jednak, że standardowy koszt uzyskania prawa jazdy tej kategorii jest zwykle około dwukrotnie niższy.

Instruktorzy skarżą się na problemy podczas kursów

Według cytowanych w artykule instruktorów tak wysokie kwoty finansowane przez Jobcenter nie należą do rzadkości. Jeden z nauczycieli jazdy powiedział „Bild”: „Około 20 tysięcy euro to także kwota, którą otrzymujemy od Jobcenter. Mamy jednak do czynienia z bardzo trudną grupą kursantów”. Instruktor twierdził, że uczestnicy kursów często są niepunktualni i mało zmotywowani, co wydłuża czas szkolenia. Sam kursant tłumaczył natomiast, że zależy mu przede wszystkim na szybkim powrocie do pracy. Według niego proces uzyskania prawa jazdy finansowanego przez Jobcenter trwa znacznie dłużej i jest droższy niż w prywatnej szkole jazdy.

źródło: bild.de