Minijob 2022: oto co się zmieniło dla pracowników w Niemczech w nowym roku

Każdy kto zarabia w Niemczech dodatkowe pieniądze będąc zatrudnionym na zasadzie Minijob musi wiedzieć o pewnych zmianach, które weszły w życie z początkiem 2022 roku. Dotyczą one zarówno tzw. 450-Euro-Job, czyli pracy na niepełny etat, gdzie wynagrodzenie wynosi maksymalnie 450 euro miesięcznie, jak i krótkoterminowego zatrudnienia na okres do trzech miesięcy. W wyniku tych zmian wzrośnie wynagrodzenie wielu osób pracujących w niepełnym wymiarze godzin. Są też nowości dotyczące ubezpieczenia zdrowotnego i numeru identyfikacji podatkowej, których nie powinni przeoczyć przede wszystkim pracodawcy.

1) Ustawowa płaca minimalna uległa podwyższeniu

Najpierw dobra wiadomość: 1 stycznia 2022 roku ustawowa płaca minimalna wzrosła w Niemczech z 9,60 euro do 9,82 euro za godzinę. Na dzień 1 lipca planowana jest kolejna podwyżka do 10,45 euro za godzinę. Może się więc okazać, że osoby zatrudnione na zasadzie Minijob będą musiały dostosować liczbę godzin pracy, aby nie przekroczyć limitu zarobków wynoszącego 450 euro miesięcznie.

Nowy rząd federalny chce jednak wkrótce podnieść płacę minimalną do 12 euro. Jak donosi Niemiecka Agencja Prasowa, federalny minister pracy Hubertus Heil (SPD) zamierza przedstawić projekt ustawy w tej sprawie już na początku 2022 roku.

2) Informacje o ubezpieczeniu zdrowotnym

Od 1 stycznia 2022 roku podczas dokonywania zgłoszenia do ubezpieczenia społecznego pracodawcy mają obowiązek podać informacje na temat ubezpieczenia zdrowotnego pracowników na umowach krótkoterminowych. „Dowodem może być na przykład zaświadczenie z ustawowej kasy chorych lub prywatnego zakładu ubezpieczeń zdrowotnych pracowników, ale także kopia karty ubezpieczenia zdrowotnego” – informuje Minijob-Zentrale we wpisie na blogu.

3) Informacje zwrotne na temat zatrudnienia krótkoterminowego

Od 1 stycznia 2022 roku po zgłoszeniu pracownika zatrudnionego na krótkoterminową umowę o pracę na zasadzie Minijob pracodawcy otrzymają z Minijob-Zentrale informację zwrotną na temat tego, czy pracownik był już wcześniej zatrudniony na krótkoterminową umowę o pracę w tym samym roku kalendarzowym. Te okresy wcześniejszego zatrudnienia są ważne dla pracodawców, ponieważ krótkoterminowe zatrudnienie pracownika nie może przekraczać 3 miesięcy lub 70 dni roboczych w ciągu roku. Minijob-Zentrale podaje jednak na swoim blogu, że informacja dotyczy jedynie tego, czy pracownik podejmował wcześniej tego typu zatrudnienie, ale nie w jakim wymiarze. O to pracodawcy muszą zapytać pracownika.

4) Zgłaszanie numeru identyfikacyjnego Steuer-ID pracowników zatrudnionych na zasadzie Minijob

Kolejna istotna zmiana dotycząca Minijob: od 2022 roku pracodawcy muszą przekazywać drogą elektroniczną do Minijob-Zentrale oprócz numeru identyfikacji podatkowej (Steruernummer) także numeru identyfikacyjnego (Steuer-Identifikationsnummer, zwanego też Steuer-ID lub IdNr) pracowników. Numer ten, składający się z 11 cyfr, jest nadawany tylko raz i pozostaje taki sam przez całe życie. Można go znaleźć m.in. na ostatniej decyzji podatkowej.

Umowa koalicyjna nowego rządu przewiduje również zwiększenie limitu zarobków dla pracowników zatrudnionych na zasadzie Minijob. Nie wiadomo jednak jeszcze, kiedy to nastąpi.

Wypadek w drodze do lub z pracy? Oto co muszą zrobić pracownicy w Niemczech

Wielu pracowników dwa razy dziennie pokonuje tę samą trasę: do i z pracy. Jeśli dojdzie do wypadku, ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków pokryje związane z tym koszty. Ale co to właściwie oznacza? I dlaczego jest to istotne dla pracowników? W tym artykule znajdziecie odpowiedzi na najważniejsze pytania.

Czym są wypadki w drodze do lub z pracy?

Terminem Wegeunfall określa się wypadek, któremu uległ pracownik w drodze do lub z pracy. Koszty z tym związane pokrywa ustawowe ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków opłacane przez pracodawcę. Według Federalnego Ministerstwa Pracy i Spraw Socjalnych (niem. Bundesministerium für Arbeit und Soziales, BMAS), ochrona ubezpieczeniowa rozpoczyna się w momencie opuszczenia przez pracownika domu, natomiast kończy się w chwili, gdy pracownicy docierają do swojego miejsca pracy. Analogicznie jest w przypadku drogi powrotnej do domu.

Z reguły ubezpieczona jest trasa bezpośrednia. „Niekoniecznie jest to najkrótsza czy najszybsza droga” – wyjaśnia Eberhard Ziegler z Deutsche Gesetzliche Unfallversicherung (DGUV). Jeżeli w drodze do i z pracy występują objazdy, np. ze względu na roboty budowlane lub korki, pracownicy pokonujący tę trasę również są objęci ustawowym ubezpieczeniem od następstw nieszczęśliwych wypadków.

Dotyczy to również niezbędnych objazdów. Chodzi na przykład o sytuację, gdy pracownik odwozi dziecko do przedszkola, aby móc wykonywać swoją pracę lub gdy ze względów ekonomicznych dojeżdża do pracy jednym samochodem wraz z innymi osobami i jest w drodze do ustalonego miejsca spotkania.

Wyjątki

Według Federalnego Ministerstwa Pracy i Spraw Socjalnych, ubezpieczeniem nie są objęte objazdy, których przyczyną są inne sprawy prywatne. Dotyczy to na przykład sytuacji, gdy pracownik wybierze inną trasę, aby w drodze do pracy kupić bułkę w piekarni. „Objazdy, na przykład w celu odwiedzenia przyjaciół w drodze do domu, również nie są objęte ubezpieczeniem” – mówi Ziegler.

W ostatnim czasie rozszerzono zakres ochrony ubezpieczeniowej dla osób pracujących w trybie home office. Co to oznacza?

W czerwcu 2021 roku wprowadzono zmiany w przepisach niemieckiego kodeksu socjalnego. Dodano następujące zdanie: „Jeżeli działalność objęta ubezpieczeniem jest wykonywana w domu ubezpieczonego lub w innym miejscu, ochrona ubezpieczeniowa istnieje w takim samym zakresie, jak gdyby działalność ta była wykonywana w zakładzie pracy.”

Ponadto ubezpieczeniem objęci są rodzice, którzy pracują w trybie home office, ale wychodzą z domu, aby zaprowadzić lub odebrać swoje dzieci ze żłobka czy przedszkola. To samo dotyczy sytuacji, gdy pracownik w określone dni musi pojawić się w zakładzie pracy – gdyby doszło do wypadku w drodze do lub z pracy, wówczas oczywiście również objęty jest ustawowym ubezpieczeniem.

Dlaczego ochrona ubezpieczeniowa jest tak ważna?

Jeśli do wypadku dojdzie w drodze do lub z pracy, osoby poszkodowane otrzymują wszystkie przysługujące im świadczenia z jednego źródła: ustawowego ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków.

W tym przypadku leczenie i rehabilitacja muszą być przeprowadzane przy pomocy „wszelkich właściwych środków”.

Co to konkretnie oznacza dla ubezpieczonych?

Ustawowe ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków nie przewiduje na przykład żadnych limitów kosztów. Ponadto, w razie wypadku w drodze do lub z pracy nie trzeba dopłacać do leków ani ponosić żadnych kosztów hospitalizacji.

W okresie niezdolności do pracy otrzymuje się zasiłek, tzw. Verletztengeld. „Świadczenie z tytułu wypadku przy pracy wynosi 80 procent wynagrodzenia zwykłego (niem. Regelentgelt), maksymalnie tyle, ile wynosi utracone wynagrodzenie zwykłe” – mówi Ziegler. Dla porównania: zasiłek chorobowy wynosi 70 procent wynagrodzenia zwykłego, maksymalnie 90 procent utraconych zarobków netto.

Ubezpieczeni mają również prawo do renty dożywotniej, jeżeli mimo leczenia i rehabilitacji nadal występuje uszczerbek na zdrowiu.

Co zrobić w razie wypadku w drodze do lub z pracy?

Ponieważ ubezpieczenie wypadkowe pokrywa koszty leczenia osób poszkodowanych w wyniku wypadku, do którego doszło w drodze do lub z pracy, pracownicy muszą udać się do lekarza przeprowadzającego badanie powypadkowe na zlecenie ubezpieczyciela (niem. Durchgangsarzt, D-Arzt). Są to zwykle specjaliści z zakresu ortopedii i chirurgii urazowej. Jeśli szukacie odpowiedniego lekarza, możecie skorzystać z bazy danych DGUV.

Lekarze ci podejmują decyzję w sprawie leczenia pracownika i informują o tym zakład ubezpieczeń. Ponadto osoba, która uległa wypadkowi, musi powiadomić pracodawcę.

„Jednakże pracownicy muszą udać się do lekarza przeprowadzającego badanie powypadkowe na zlecenie ubezpieczyciela tylko wtedy, gdy obrażenia odniesione w drodze do lub z pracy prowadzą do niezdolności do pracy wykraczającej poza dzień wypadku” – mówi Ziegler. To samo dotyczy sytuacji, gdy na przykład konieczne leczenie wedle wszelkiego prawdopodobieństwa potrwa dłużej niż tydzień lub gdy trzeba będzie przepisać środki lecznicze i pomocnicze.

Kto ponosi koszty ustawowego ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków?

Ustawowe ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków zakłada odpowiedzialność pracodawcy nie tylko w przypadku wypadków związanych z dojazdem do i z pracy, ale również w razie wypadków przy pracy i chorób zawodowych pracowników. Dzięki temu firmy nie muszą obawiać się roszczeń odszkodowawczych ze strony swoich pracowników.

W tym celu przedsiębiorstwa muszą płacić składki, które są zróżnicowane w zależności od branży. Sami pracownicy nie ponoszą żadnych kosztów.

Adopcja dziecka w Niemczech: oto jakie przeszkody trzeba pokonać

Ile miał Pan / miała Pani związków partnerskich i jak się one zakończyły? Jaka jest Pana / Pani sytuacja materialna i jakie osiąga Pan / Pani dochody miesięcznie? Jak Pan / Pani radzi sobie w sytuacji kłótni ze swoją partnerką / partnerem?  Czy na coś Pan / Pani choruje?

Osoby starające się w Niemczech o adopcję dziecka muszą zmierzyć się z tymi i wieloma innymi pytaniami. Tak zwany proces oceny predyspozycji trwa czasem miesiącami i wymaga przeprowadzenia wielu rozmów, zwłaszcza z pracownikami agencji adopcyjnej (urzędu ds. młodzieży (niem. Jugendamt), organizacji kościelnej lub niezwiązanej z żadną religią). Po zakończeniu procedury zapada swoisty wyrok rozstrzygający, czy nadają się one do adopcji dziecka, czy też nie.

Adopcja w Niemczech: trzeba odpowiedzieć na bardzo wiele pytań

Dla par, które chciałyby adoptować dziecko, wszystko to wydaje się niekiedy niesprawiedliwe: dlaczego mamy pozwolić, by nas całkowicie prześwietlono i obnażono wszystkie nasze słabości, podczas gdy inne pary mogą po prostu bez przeszkód mieć dzieci? I czy nie jest to całkowicie arbitralna decyzja? Ostatecznie wszystko zależy przecież od osób zaangażowanych w ten proces. Wszak może się zdarzyć, że osoby ubiegające się o adopcję z jakichś powodów po prostu nie spodobają się pracownikowi urzędu ds. młodzieży.

Pod pewnymi względami uproszczenie procedury byłoby wskazane, albowiem w ciągu ostatnich 30 lat liczba potencjalnych rodziców adopcyjnych bardzo się zmniejszyła. „Liczba adopcji osiągnęła szczyt pod koniec lat 70-tych” – wyjaśnia w rozmowie z redakcją portalu web.de historyczka Bettina Hitzer. Od tamtego czasu, pomijając kilka niewielkich fal wzrostowych, liczba adopcji systematycznie spadała.

Liczba potencjalnych rodziców adopcyjnych w Niemczech wciąż spada

Jednak liczba dzieci, które mogą być adoptowane, również maleje. Jeśli porównamy dane Federalnego Urzędu Statystycznego z ostatnich 30 lat, zauważymy, że podczas gdy w 1991 roku było 1.285 dzieci zgłoszonych do adopcji, w 2020 roku było ich już tylko 883. Liczba osób i par, które chciałyby adoptować dziecko, spadła jeszcze bardziej gwałtownie: z 21.826 do 4.050. Na każde dziecko przypada więc obecnie średnio 4,5 kandydata.

Niektórzy obawiają się, że jeśli liczba kandydatów zmniejszy się jeszcze bardziej, wybór stanie się mniejszy, a szanse na dopasowanie dziecka i rodziców adopcyjnych zmaleją. Jeśli ten trend się utrzyma, może się okazać, że w końcu będzie zbyt mało potencjalnych rodziców adopcyjnych dla dzieci przebywających w domach lub rodzinach zastępczych.

Ciemne strony historii adopcji

Istnieją jednak ważne powody, także te historyczne, dla których kryteria selekcji kandydatów są dziś tak surowe. Jednym z mrocznych rozdziałów w historii adopcji były na przykład przymusowe adopcje w dyktaturach, które były wykorzystywane do karania krytyków reżimu. Zdarzały się i nadal zdarzają adopcje dokonywane w celach wyłącznie komercyjnych.

Poruszane są również nieprzyjemne tematy

Wprawdzie te straszne historie adopcyjne nie są zjawiskiem powszechnym, zwłaszcza w Niemczech, ale doświadczenia z czasów nazistowskich doprowadziły w końcu do takiego wniosku: potrzebna jest uregulowana procedura, przy czym najważniejsze jest dobro dziecka. Ocena predyspozycji przyszłych opiekunów jest ważna choćby dlatego, że dzieci zgłaszane do adopcji mają za sobą czasem smutną lub przynajmniej skomplikowaną przeszłość.

Dlatego w ramach procesu weryfikacyjnego kandydaci muszą przynieść do urzędu ds. młodzieży lub innej instytucji pośredniczącej w adopcji dokumenty potwierdzające posiadany majątek i osiągane dochody, a także przedstawić zaświadczenie o niekaralności, świadectwo zdrowia i inne dokumenty, takie jak akt urodzenia i ślubu. Poza tym przeprowadza się liczne i długie rozmowy: na temat warunków życia, relacji z partnerem, ale także na potencjalnie drażliwe tematy, takie jak radzenie sobie z niespełnionym pragnieniem posiadania dzieci czy własne dzieciństwo.

Wbrew pozorom wiek nie odgrywa tak dużej roli

Za kryteria dyskwalifikujące potencjalnych rodziców adopcyjnych uznaje się wcześniejsze wyroki skazujące, np. za przestępstwa z użyciem przemocy, oraz przynależność do grupy religijnej lub utożsamianie się z ideologią, która dopuszcza przemoc fizyczną w wychowaniu lub nie akceptuje obowiązku szkolnego. Także jeśli ktoś jest ciężko chory i zachodzi prawdopodobieństwo, że nie będzie w stanie opiekować się dzieckiem do czasu, aż dorośnie, wyrażenie zgody na adopcję jest mało prawdopodobne.

Z kolei mitem jest, że tylko trzydziestokilkulatkowie będący w znakomitej formie są brani pod uwagę jako kandydaci na rodziców adopcyjnych. Chociaż określono wiek minimalny (25 lat; w przypadku par jedna osoba musi mieć co najmniej 25 lat, a druga co najmniej 21 lat), nie przewidziano górnej granicy wieku. Federalna grupa robocza urzędów ds. młodzieży twierdzi, że różnica wieku między dzieckiem a rodzicami powinna być „naturalna”, tzn. odpowiadać mniej więcej jednemu pokoleniu.

W jaki sposób podchodzi się do kwestii sytuacji materialnej?

Nie ma też sztywnych ograniczeń jeśli chodzi o kwestie finansowe. Niemiecki Instytut Młodzieży (niem. Deutsches Jugendinstitut, DJI), który opracował obszerne wytyczne na ten temat, zaleca agencjom adopcyjnym, by w swojej ocenie kierowały się średnią krajową – zarówno jeśli chodzi o dochody, jak i o przestrzeń życiową, która powinna być zapewniona dziecku. Nadzwyczaj dobra sytuacja materialna, wykraczająca poza standard, nie powinna jednak wpływać na bardziej pozytywną ocenę kandydatów. Jednocześnie „zależność finansowa od świadczeń socjalnych jest (…) krytycznie oceniana.”

Z reguły preferowane są pary. Urzędy ds. młodzieży w Berlinie i Brandenburgii wymagają nawet, by była to para małżeńska zamieszkała pod jednym dachem od co najmniej czterech lat.

Oczywiste jest, że ocena kryteriów takich jak „Czy dana osoba rzeczywiście nadaje się do wychowywania dziecka?”, „Czy związek jest stabilny?”, „Czy poradzono sobie z niespełnionym pragnieniem posiadania dziecka?” może być nieco subiektywna.

Pomocą w tym zakresie służą wytyczne opracowane przez Niemiecki Instytut Młodzieży. Dla każdego punktu podane są przykładowe pytania i wskazówki dotyczące oceny. Na przykład jedno z pytań brzmi: „Czasami dzieci płaczą lub są smutne, jak myślisz, co może im wtedy pomóc? Dlaczego?”

Liczba adopcji pasierbów pozostaje stabilna

Naturalnie wszyscy rodzice, którzy zaczynają wychowywać dziecko, muszą się tego wszystkiego najpierw nauczyć. I nikt ich wcześniej nie pyta: czy w ogóle potrafisz to zrobić? Z drugiej strony, stawka jest wysoka: ponieważ jeśli z pierwszą rodziną adopcyjną sprawy potoczą się źle, może to mieć bardzo negatywny wpływ na poczucie własnej wartości i sprawić, że dziecko stanie się nieufne.

W każdym razie Bettina Hitzer nie uważa, że to instytucjonalizacja jest głównym powodem spadku liczby adopcji: „To jest raczej powód drugorzędny.” Jej zdaniem istotniejsze przyczyny to: spadek liczby urodzeń w wyniku upowszechnienia się pigułki antykoncepcyjnej, zmiany w prawie aborcyjnym, większe wsparcie dla rodziców samotnie wychowujących dzieci oraz pojawienie się medycyny reprodukcyjnej.

Ponadto, mówi historyk Benedikt Stuchtey, mamy dziś do czynienia z bardziej nowoczesnym obrazem rodziny, co znajduje odzwierciedlenie na przykład w rodzinach patchworkowych. Przemawia za tym również fakt, że na przestrzeni lat jedna liczba pozostaje względnie stała: jest nią liczba adopcji przez ojczyma lub macochę. Według statystyk z 2020 roku stanowiły one największą część z około 3.800 adopcji w Niemczech.

Tak zaoszczędzisz pieniądze podczas rezerwacji hotelu!

W internecie można znaleźć niezliczone porady na temat tego, jak zaoszczędzić pieniądze podczas rezerwacji hotelu. Ale które z tych wszystkich wskazówek są naprawdę pomocne i możliwe do zastosowania w praktyce podczas rezerwacji obiektu noclegowego? Portal web.de przygotował listę pięciu najbardziej skutecznych sposobów na tanie podróżowanie.

1) Zrozumcie jak działają portale rezerwacyjne, aby znaleźć najkorzystniejsze dla siebie oferty

Nie zawsze łatwo jest znaleźć najlepszą ofertę na portalach rezerwacji hotelowych. A zatem jak skutecznie się po nich poruszać? Po pierwsze, niech nie zmylą Was rzekomo najlepsze oferty znajdujące się na górze wyświetlanej listy hoteli. Są to często najbardziej korzystne oferty według kryteriów określonych przez same portale, ale niekoniecznie najlepsze i najtańsze dla Was.

Dlatego powinniście zawsze w pierwszej kolejności sortować według ceny (rosnąco), aby otrzymać wyniki pokazujące rzeczywiście najkorzystniejsze cenowo propozycje. Portale rezerwacji hotelowych stosują także często psychologiczne sztuczki sprzedażowe, aby skłonić klienta do dokonania szybkiej rezerwacji. Jedną z nich są kuszące oferty, które obiecują na przykład „do 70% zniżki na hotele”.

Problem polega na tym, że często nie można znaleźć obiecanych zniżek na stronie internetowej; obowiązują one tylko w określonym dniu przyjazdu i na specjalnych warunkach. Dlatego nie dajcie się omamić i sięgajcie raczej po oferty typu „co najmniej” 50% rabatu. Niby niewielka różnica, która jednak może mieć ogromne znaczenie dla Waszego portfela.

Nie dajcie się też zestresować komunikatami typu „oferta ważna jeszcze tylko przez 2 godziny”. Ta psychologiczna zagrywka ma na celu przekonanie Was do szybszego dokonania rezerwacji bez wcześniejszego przyjrzenia się ofercie chłodnym okiem. Nawet w czasach portali internetowych nie różni się to od zakupów w supermarkecie, kiedy to po raz kolejny tylko przez kilka dni można kupić trzy produkty w cenie dwóch.

Ostatecznie, z wyszukiwaniem najlepszej ceny na portalach rezerwacji hoteli jest jak z kupowaniem mleka w supermarkecie: zawsze jest ono ukryte gdzieś na tyłach sklepu. Ale jest tam, i jeśli nie dacie się rozproszyć, znajdziecie je, tak jak i okazyjną ofertę idealną właśnie dla Was. Ćwiczenie czyni mistrza!

2) Zadzwońcie bezpośrednio do hotelu

Od 2015 roku niemieckie hotele nie są już zobowiązane do podawania najkorzystniejszych cen na znanych portalach rezerwacji hoteli, takich jak Booking. Tak zwana zasada najlepszej ceny została uznana przez sądy za niedopuszczalną. Oznacza to, że hotele mogą oferować niższe ceny na własnej stronie internetowej.

Dlatego też, jeśli macie na oku jakiś konkretny obiekt, warto zajrzeć na stronę internetową hotelu lub po prostu zadzwonić do recepcji. Niekiedy można w ten sposób uzyskać naprawdę korzystną cenę, ponieważ nie dolicza się do niej prowizji, która na portalach rezerwacyjnych wynosi nawet 15 procent.

Od czerwca 2019 roku obowiązuje jednak pewien wyjątek: portal rezerwacyjny Booking.com może zobowiązać hotele do oferowania swoich pokoi na własnej stronie internetowej po cenie nie niższej niż na stronie portalu.

3) Korzystajcie z porównywarek cenowych

Jeśli nie macie ochoty i czasu na przeglądanie poszczególnych portali rezerwacji hoteli, dobry przegląd cen i ofert promocyjnych znajdziecie na portalach takich jak Trivago, idealo czy Check24. Strony te porównują ceny hoteli na znanych portalach rezerwacyjnych typu Booking, HRS, Expedia & Co.

Zaletą tych wyszukiwarek jest to, że natychmiast otrzymacie tu wszystkie podstawowe informacje, ale oczywiście nie znajdziecie tu tylu szczegółowych danych na temat obiektów noclegowych. Prawdopodobieństwo, że odwiedzając je znajdziecie najniższą cenę, jest tutaj największe.

4) Korzystajcie z kodów rabatowych

Przed dokonaniem rezerwacji sprawdźcie, czy dany portal rezerwacji hoteli oferuje zniżki w postaci kodów rabatowych. Możecie to łatwo zrobić za pośrednictwem stron takich jak Reiseuhu lub Urlaubspiraten, lub po prostu wpisać w Google frazę kody rabatowe hotele.

Często kody można też otrzymać po zapisaniu się do newslettera portalu lub po osiągnięciu określonej kwoty zamówienia. Zniżka może wynieść od 10 do 20 procent lub mieć konkretną wartość pieniężną, zwykle nie przekraczającą 150 euro.

5) Celowo uwzględnijcie w wyszukiwaniu hotele z 0 gwiazdkami

Nie wszystkie hotele w Niemczech podlegają klasyfikacji gwiazdkowej Niemieckiego Stowarzyszenia Hoteli i Restauracji (niem. Deutscher Hotel- und Gaststättenverband e.V., DEHOGA). W programie uczestniczy tylko 8.000 z 30.000 hoteli, zajazdów i pensjonatów.

Dlaczego tak się dzieje? Często hotele uważają, że te kryteria nie odzwierciedlają faktycznego stanu rzeczy, że są przestarzałe i nie mają sensu. Badanie przeprowadzone przez firmę konsultingową PKF hotelexperts GmbH München dowodzi, że zwłaszcza w segmencie hoteli ekonomicznych tylko nieliczne obiekty ubiegają się o klasyfikację, jak np. hotele 25hours, czy hotel Cocoon w Monachium.

Oznacza to, że jeśli filtrujecie obiekty tylko według zwykłych kategorii gwiazdkowych, możecie nawet nie zobaczyć wielu stylowo urządzonych hoteli designerskich w ekonomicznej cenie. Dlatego w wyszukiwarkach hoteli i na portalach rezerwacji filtrujcie obiekty specjalnie pod kątem zerowej liczby gwiazdek. W ten sposób możecie trafić na prawdziwą okazję.

Jeśli weźmiecie pod uwagę te wskazówki podczas poszukiwania hotelu, powinniście bez problemu znaleźć niedrogi, ale jednocześnie wysokiej jakości hotel.

Jak zapłacić za przejazd autostradami A4 i A2 w Polsce? Oto 6 sposobów!

Z początkiem grudnia zmienił się sposób opłaty za przejazd na płatnych odcinkach autostradami A2 (odcinek Konin – Stryków) oraz A4 (odcinek Bielany Wrocławskie – Sośnica) w Polsce. Zamiast na bramkach, kierowcy zapłacą za przejazd za pomocą aplikacji lub na stacjach benzynowych.

Nowy system pozwala opłacić podróż płatnym odcinkiem autostrady A2 oraz A4 za pomocą aplikacji mobilnych e-TOLL oraz e-TOLL PL BILET oraz innych. Oprócz tego istnieje możliwość zakupu „fizycznego” biletu w stacjonarnych punktach sprzedaży.

Jak zapłacić za przejazd autostradą A4 i A2 w Polsce?

Aby opłacić przejazd autostradą A4 oraz A2 w Polsce, można skorzystać z następujących metod płatności:

  • Aplikacja e-TOLL.pl. Traktuje ona nasz smartfon jako urządzenie gelokalizujące i – teoretycznie – płacimy za przejazd w czasie rzeczywistym. Aplikacja ta wymaga jednak dość skomplikowanej rejestracji w Internetowym Koncie Klienta (wymagany profil zaufany) oraz uiszczenia przedpłaty. Oprócz tego aplikacja musi działać przez cały czas naszej podróży autostradą.
  • Aplikacja e-TOLL Bilet. To prostrza alternatywa dla e-TOLL.pl. Pozwala ona na kupno biletu ważnego przez 48 godzin na konkretnej, wybranej przez kierowcę trasie. Wymaga wprawdzie instalacji na telefonie, ale w przeciwieństwie do e-TOLL.pl nie śledzi kierującego. Sam bilet kupić można wcześniej – nawet na 60 dni przed planowaną podróżą. Rozwiązanie daje też możliwość opłacenia biletu z datą do 3 dni wstecz. Aplikację ściągnąć można chociażby ze sklepu Google Play.
  • Aplikacja Spark. Ta służyła do tej pory głownie do płatności bezprzewodowych. Po dodaniu karty kredytowej można wybrać interesujący nas odcinek i zapłacić za przejazd. Nie trzeba na przykład zasilać konta przedpłatą (jak w e-TOLL.pl). Możliwy jest również zakup biletu dla innej osoby (np. starszej, nieobsługującej smartfonów i aplikacji) oraz zakup kilku biletów z wyprzedzeniem, jeśli zajdzie taka potrzeba. Dodatkowo, w przypadku zmiany planów, istnieje możliwość zwrotu biletu przed rozpoczęciem jego terminu ważności. Spark, tak samo jak e-TOLL Bilet – nie zbiera informacji o lokalizacji telefonu użytkownika.
  • Aplikacja Autopay. Oferuje ona funkcje zbliżone do klasycznego e-TOLL.pl (geolokalizacja i działanie w tle w czasie przejazdu), ale w zamian gwarantuje też sporo „bonusów”.  Aplikacja pozwala przykładowo opłacać przejazdy na autostradzie AmberOne A1 (Toruń-Gdańsk) oraz A4 Katowice – Kraków, bez konieczności zatrzymywania się na bramkach. Chcąc korzystać z Autopay na państwowych odcinkach autostrad A2 i A4 należy wcześniej zarejestrować się w systemie Autopay. Po pobraniu aplikacji trzeba założyć swoje konto podając: adres e-mail i numer telefonu, dane pojazdu (markę, numer rejestracyjny) oraz źródło płatności (karta kredytowa lub debetowa). W aplikacji należy także aktywować odcinki autostrad, za które mogą być pobierane opłaty automatycznie. Autopay na państwowych autostradach bazuje na tzw. geofencingu – lokalizacja pojazdu sprawdzana jest punktowo i to wyłącznie w telefonie, bez przekazywania danych lokalizacyjnych do systemu.
  • Papierowy bilet. Papierowe bilety będzie można kupić m.in. na stacjach benzynowych. Od 1 grudnia na ok. 100 stacjach Orlenu, a od 9 grudnia na ponad 20 Lotosu (ich lista dostępna jest na stronie etoll.gov.pl).
  • Aplikacja Orlen. Kierowcy samochodów osobowych i moą również zapłacić za przejazd w aplikacjach ORLEN PAY i mFLOTA, a także w aplikacji ORLEN VITAY  (płatności mają zostać umożliwione w tej aplikacji niebawem).

Jakie kary za brak opłaty za przejazd A2 i A4 w Polsce?

Za brak biletu na autostradach grozi mandat w wysokości 500 zł. Dostanie go właściciel pojazdu, ale później może wskazać, kto był kierowcą. Kara zmaleje do 400 zł, jeśli zostanie opłacona w ciągu 7 dni od poinformowania o wystawieniu mandatu.

Kontrolą opłat zajmie się flota 102 radiowozów – głównie Ford Focus oraz Transit, które mają zestawy kamer do identyfikacji tablic rejestracyjnych. Ich rozpoznanie w systemie umożliwi błyskawiczne sprawdzenie, czy kierowca danego pojazdu uiścił opłatę. Funkcjonariusze mogą przeprowadzać kontrole w trakcie jazdy, bez konieczności zatrzymywania się.

Wspomnijmy także, że wraz z podniesieniem szlabanów na stałe, zmieni się także organizacja ruchu przed bramkami. Na A2 dostępne będą trzy pasy, a na A4 – cztery. Dozwolona prędkość w dawnych miejscach poboru opłat zostanie ograniczona do 50 km na godzinę.

Na których odcinkach A4 i A2 są płatne?

Oto płatne odcinki autostrad A4 i A2:

  • A2: Konin – Świecko, w sumie 255 km
  • A2: Konin – Stryków, w sumie 99 km (płatność tylko ViaTOLL)
  • A4: Kraków – Katowice, w sumie 61 km
  • A4: Wrocław, Bielany Wrocławskie – Sośnica, w sumie 160 km (płatność tylko ViaTOLL)

Na których odcinkach A4 i A2 są bezpłatne?

Oto na ten moment bezpłatne odcinki autostrad A4 i A2:

  • A2: Poznań Zachód – Poznań Wschód
  • A2: Sługocin – Zdżary
  • A2: Arynów – Ryczołek
  • A4: Jędrzychowice – Wrocław Bielany
  • A4: w Gliwicach
  • A4: Gliwice-Sośnica – Katowice-Murckowska
  • A4: Kraków – Korczowa

źródło: interia.pl, wyborcza.pl, etoll.gov.pl

Orzeczenie sądu w Niemczech: aby wnieść sprzeciw od decyzji w sprawie Hartz IV, nie wystarczy wiadomość e-mail

Zgodnie z orzeczeniem Landessozialgericht Niedersachsen-Bremen każdy, kto wnosi sprzeciw wobec decyzji dotyczącej zasiłku Hartz IV, musi to zrobić w odpowiedniej formie – zwykły e-mail nie wystarczy. Choć sprzeciw może być złożony także w formie elektronicznej, wymagany jest kwalifikowany podpis elektroniczny lub przesłanie dokumentu przez uwierzytelnionego nadawcę.

W niniejszej sprawie skargę złożyła para z Lüneburga pobierająca zasiłek Hartz IV. Ze względu na wahania dochodów Jobcenter początkowo obliczył wysokość świadczeń jedynie tymczasowo, do czasu dokonania ostatecznej kalkulacji w grudniu 2019 roku.

Zgodnie z pouczeniem o środkach zaskarżenia sprzeciw musi być złożony „na piśmie lub do protokołu”. Po tym jak para wniosła sprzeciw wysyłając zwykłą wiadomość e-mail, pracownicy Jobcenter odpisali, że nie spełniono wymogów formalnych, ponieważ jej nadawca nie został uwierzytelniony.

Sąd potwierdził stanowisko Jobcenter

Para argumentowała, że w wydanych decyzjach nie było mowy o tym, że sprzeciw nie może zostać wniesiony za pomocą poczty elektronicznej. Ich zdaniem sformułowanie „na piśmie lub do protokołu” oznaczało, że sprzeciw mógł zostać złożony za pośrednictwem faksu, do protokołu lub za pomocą poczty elektronicznej. Podkreślono, że e-maile są dziś powszechną formą komunikacji.

Landessozialgericht potwierdził jednak stanowisko Jobcenter. Wprawdzie urząd nie wskazał na możliwość użycia kwalifikowanego podpisu elektronicznego, ale mogłoby to co najwyżej skutkować wydłużeniem terminu na wniesienie sprzeciwu z jednego miesiąca do jednego roku.

Jednakże para nie wniosła sprzeciwu z zachowaniem wymogów formalnych nawet w tym wydłużonym okresie, lecz obstawała jedynie przy swoim zdaniu, że wystarczy zwykła wiadomość e-mail. Para złożyła odwołanie od decyzji sądu.

Źródło: www.t-online.de

Orzeczenie sądu w Niemczech: zakład ubezpieczeń musi pokryć koszty wypadku, do którego doszło w drodze do biura domowego

W pewnych okolicznościach pracodawcy mogą być zobowiązani do pokrycia kosztów wypadków, do których doszło w drodze do biura domowego. W środę Federalny Sąd Socjalny (niem. Bundessozialgericht) w Kassel orzekł na korzyść powoda, który spadł z krętych schodów udając się do gabinetu znajdującego się w jego domu (pracował wówczas w trybie home office).

W wyniku tego wypadku mężczyzna złamał kręg piersiowy. Uznał on, że koszty z tym związane powinny zostać pokryte z ustawowego ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków jego pracodawcy. Jednak Branżowa Kasa Ubezpieczeń Społecznych (niem. Berufsgenossenschaft) odmówiła, uzasadniając to tym, że do zdarzenia nie doszło w gabinecie i nie uznając tego za wypadek w drodze do pracy.

Biuro na osobnym piętrze

Sędziowie w Kassel orzekli, że Branżowa Kasa Ubezpieczeń Społecznych musi pokryć ewentualne dalsze koszty będące konsekwencją wypadku, jak np. koszty rehabilitacji. Ponieważ biuro znajduje się na osobnym piętrze, powód zdołał udowodnić w sposób nie budzący wątpliwości, że korzystał ze schodów tylko w celach służbowych. Co więcej, rozpoczął pracę o 7:00 rano i udał się bezpośrednio z sypialni do biura. Dlatego w tym konkretnym przypadku zdarzenie to stanowiło wypadek przy pracy.

W uzasadnieniu sąd wskazał jednocześnie, że wypadki, które mają miejsce w biurze domowym, zasadniczo nie stanowią wypadków w drodze do pracy. Za takowe uznaje się nieszczęśliwe zdarzenia, do których dochodzi wtedy, gdy pracownik opuszcza dom, aby dotrzeć do miejsca pracy.

Pandemia koronawirusa doprowadziła do zmian w przepisach

Wypadek o którym mowa miał miejsce jeszcze przed pandemią koronawirusa, w 2018 roku. Zgodnie z wprowadzonymi w czerwcu nowymi przepisami dotyczącymi pracy w trybie home office, ochrona ubezpieczeniowa obowiązuje w domu w takim samym zakresie jak w firmie. Nie zostało jednak dotąd wyjaśnione, czy dotyczy to również wypadków, do których doszło w drodze do toalety lub kuchni.

Orzeczenie sądu w Kassel poprzedzone było rozstrzygnięciami sądu ds. socjalnych w Akwizgranie i krajowego sądu ds. socjalnych dla Nadrenii Północnej-Westfalii. Ten ostatni oddalił skargę.

Źródło: www.hessenschau.de

Powolny internet? Tak obniżysz rachunek za internet w Niemczech!

Koniec z powolnym internetem w Niemczech! Od 1 grudnia 2021 r. obowiązuje nowe prawo telekomunikacyjne, które wreszcie pozwala klientom skutecznie bronić się przed dostawcą internetu, jeśli nie zapewnia on obiecanej przez siebie prędkości łącza. Oto co powinniście wiedzieć już teraz.

Wolny internet w Niemczech? Tak zmierzysz jego prędkość!

Od 1 grudnia możecie wreszcie skutecznie bronić się, jeśli Wasz dostawca internetu nie wywiązuje się z umowy. Do tej pory klienci w Niemczech mieli jedynie możliwość przedwczesnego zakończenia umowy, jeśli internet był zbyt wolny. Teraz mogą również po prostu zmniejszyć miesięczne płatności.

Co należy zrobić? Nowa ustawa mówi o prawie do obniżce w przypadku „znacznych, ciągłych lub regularnie powtarzających się odchyleń prędkości”. Federalna Agencja ds. Sieci wyjaśnia, co klienci muszą zrobić, aby udowodnić te odstępstwa.

Najważniejszy jest pomiar prędkości Waszego łącza. Na stronie www.breitbandmessung.de możecie ją zmierzyć. Wasze łącze musi osiągnąć 90 procent uwzględnionej w umowie maksymalnej prędkości przynajmniej raz w ciągu dwóch dni pomiarowych. Ponadto łącze powinna osiągnąć normalną prędkość określoną w umowie w 90 procentach pomiarów i nie może spaść poniżej prędkości minimalnej w więcej niż jednym pomiarze.

Tak obniżycie opłatę za internet w Niemczech

Jeśli powyższe warunki zostaną spełnione, możecie obniżyć swoje miesięczne opłaty. Ci, którzy otrzymają od swojego dostawcy tylko połowę obiecanej prędkości, będą musieli zapłacić tylko połowę kosztów ustalonych w taryfie.

Federacja Niemieckich Organizacji Konsumenckich (vzbv) przeanalizowała w swoim badaniu, jak często operatorzy tacy jak Telekom, Vodafone, 1&1 czy O2 obiecują zbyt wiele, a dostarczają zbyt mało. Dr. Kathrin Steinbach, konsultantka w Zespole Obserwacji Rynku Cyfrowego vzbv, podsumowuje wyniki: „Problemy z internetem są częścią codziennego życia konsumentów. Badanie pokazuje przykładowo, że konsumenci często płacą dużo pieniędzy, nie otrzymując w zamian odpowiedniej usługi”.

Dlatego też organizacje ochrony konsumentów radzą, aby regularnie sprawdzać prędkość połączenia internetowego. Jeśli linia jest zbyt wolna, klienci powinni zażądać, aby dostawca rzeczywiście dostarczył obiecaną prędkość. Jeśli dostawca tego nie uczyni, klienci mogą nadzwyczajnie wypowiedzieć dotychczasową umowę lub od 1 grudnia 2021 r. odpowiednio obniżyć miesięczne płatności.

Oferty niemieckich dostawców internetu możecie porównać na naszej stronie: Internet w Niemczech.

W jaki sposób można się wylegitymować jako zaszczepiony, wyleczony lub przetestowany w Niemczech?

W wielu sytuacjach w Niemczech (np. kino, restauracja) należy się wylegitymować jako osoba przetestowana, zaszczepiona lub wyleczona (2G, 2G plus, 3G). Stosowne zaświadczenie jest ważne tylko w połączeniu z dowodem osobistym lub podobnym dokumentem.

Zaświadczenie w formie papierowej lub cyfrowej poprzez aplikację

W Niemczech akceptowane są zarówno zaświadczenia papierowe (np. żółta karta szczepień), jak i zaświadczenia cyfrowe, które można zaimportować w aplikacji Corona WarnApp, aplikacji CovPass lub aplikacji Luca.

Osoby zaszczepione i wyleczone mogą uzyskać bezpłatnie w wielu niemieckich aptekach tzw. certyfikaty Covid-19 w formie papierowej, które można wgrać do wybranej aplikacji skanując otrzymany w aptece kod QR. Informacje o tym, które apteki wydają certyfikaty, można znaleźć na stronie internetowej www.mein-apothekenmanager.de.

Warunkiem uzyskania certyfikatu dla osoby wyleczonej jest wykazanie się pozytywnym wynikiem testu PCR. Według Ministerstwa Zdrowia w Niemczech, test musi być wykonany co najmniej 28 dni i co najwyżej 180 dni temu. Tylko w tym okresie jest się traktowanym w Niemczech jako ozdrowieniec. Rozporządzenie to obowiązuje w całej UE, jak informuje Komisja Europejska na swojej stronie internetowej.

Dzieci poniżej 16 roku życia nie muszą posiadać zaświadczenia 2G

Dzieci i młodzież poniżej 16 roku życia są wyłączone z przepisów 2G i 2G-plus w Niemczech. Dzieci do wieku rozpoczęcia nauki w szkole są traktowane tak samo jak dzieci przetestowane. Uczniowie w Niemczech są uznawani za sprawdzonych, ponieważ zazwyczaj uczestniczą w obowiązkowych testach szkolnych.

Szybki test ważny przez 24 godziny – Test PCR ważny przez 48 godzin

Z reguły zaświadczenie wydane w ramach szybkiego testu jest ważne przez 24 godziny. Zgodnie z rozporządzeniem o ochronie przed zakażeniami przykładowo w NRW testy PCR są ważne przez 48 godzin.

Brak cyfrowo monitorowanych testów wykonanych samodzielnie

W Niemczech nie istnieje aktualnie możliwość cyfrowego monitorowane testów wykonanych samodzielnie, np. w przypadku osób nieszczepionych, które potrzebują taki test w miejscu pracy. Tylko testy wykonane lub nadzorowane na miejscu przez osoby trzecie mogą być potwierdzone certyfikatem spełniającym warunki 3G. Zaświadczenia mogą wydawać tylko wyznaczone ośrodki testowe lub pracodawcy, którzy zgłosili się na tzw. badania pracownicze.

Niemcy: Jak długo ważne są cyfrowe świadectwa szczepień i świadectwa ozdrowieńców?

Cyfrowy certyfikat szczepień – zwany również cyfrowym paszportem szczepień – jest początkowo ważny przez dwanaście miesięcy, jak podaje Federalne Ministerstwo Zdrowia na swojej stronie internetowej zusammengegencorona.de. „W zależności od obserwowanego czasu działania szczepionek, okres ten należy skorygować lub zaproponować szczepienie przypominające”. Prowadzone są dyskusje na temat ograniczenia okresu ważności do dziewięciu miesięcy w sposób jednolity dla całej UE.

Z kolei zaświadczenie o wyzdrowieniu nie jest w Niemczech ważne tak długo. Warunkiem uzyskania takiego certyfikatu jest wykazanie się pozytywnym wynikiem testu PCR. Według Ministerstwa Zdrowia w Niemczech, test musi być wykonany co najmniej 28 dni i co najwyżej 180 dni temu. Tylko w tym okresie jest się traktowanym w Niemczech jako ozdrowieniec. Rozporządzenie to obowiązuje w całej UE, jak informuje Komisja Europejska na swojej stronie internetowej.

źródło: www.wdr.de