Bestialski atak w Berlinie! Syryjczyk z nożem zaatakował w Neukölln – ofiara w stanie krytycznym

3

33-latek walczy o życie po brutalnym ataku w Berlinie-Neukölln

W berlińskiej dzielnicy Neukölln doszło do brutalnego ataku z użyciem noża. 33-letni mężczyzna został ciężko ranny podczas wsiadania do autobusu i trafił do szpitala w stanie krytycznym. Lekarze przeprowadzili pilną operację ratującą życie, jednak poszkodowany nadal znajduje się w stanie zagrożenia życia.

Do zdarzenia doszło około godziny 5:50 rano na przystanku Hermannstraße/Sonnenallee. Według ustaleń niemieckich mediów i policji sprawcą był 36-letni Syryjczyk urodzony w Damaszku. Napastnik miał najpierw poprosić ofiarę o papierosa. Gdy spotkał się z odmową, zaatakował mężczyznę od tyłu i ugodził go nożem w kark podczas wsiadania do autobusu. Po ataku sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, a kierowca autobusu natychmiast wezwał policję i służby ratunkowe.

Kilka godzin później zaatakował ponownie

To jednak nie był koniec dramatycznych wydarzeń. Około cztery godziny później, około godziny 9:35, ten sam mężczyzna miał ponownie zaatakować w innym autobusie – również w Neukölln. Tym razem ofiarą była kobieta podróżująca autobusem w pobliżu Pannierstraße, niedaleko Sonnenallee. Napastnik zagroził jej nożem i zmusił do oddania pieniędzy. Po rabunku ponownie uciekł.

Policja zatrzymała podejrzanego

Tym razem funkcjonariuszom udało się szybko namierzyć i zatrzymać podejrzanego. Według informacji przekazanych przez policję mężczyzna po zatrzymaniu podał, że jest Syryjczykiem urodzonym w Damaszku. Obecnie trwa weryfikacja jego dokładnej tożsamości. Niemieckie służby wszczęły postępowanie w sprawie niebezpiecznego uszkodzenia ciała. Śledczy badają również okoliczności obu ataków i sprawdzają, czy zatrzymany odpowiada za oba zdarzenia.

Neukölln od lat uchodzi za problematyczną dzielnicę Berlina

Berlińska dzielnica Neukölln od lat znajduje się w centrum debat dotyczących bezpieczeństwa publicznego, przestępczości ulicznej i przemocy z użyciem noży. Szczególnie okolice Sonnenallee regularnie pojawiają się w policyjnych raportach dotyczących brutalnych incydentów i napadów.

źródło: bild.de

Wymiana walut w banku czy w kantorze? Sprawdź, jak wygląda to w praktyce!

Zastanawiasz się, gdzie lepiej wymienić walutę – w banku czy w kantorze? To pytanie wraca szczególnie przed wyjazdem, przelewem zagranicznym albo większym zakupem w obcej walucie. Różnice nie sprowadzają się tylko do kursu – chodzi też o wygodę, czas i to, ile finalnie zostaje po transakcji. Sprawdź, jak wygląda to w praktyce.

Gdzie taniej wymienisz walutę – w banku czy w kantorze?

Najczęściej taniej wymienisz walutę w kantorze, ponieważ banki stosują wyższy spread, czyli większą różnicę między kursem kupna a sprzedaży.

W praktyce oznacza to, że przy tej samej kwocie w banku zapłacisz więcej. Różnice są szczególnie widoczne przy większych transakcjach lub regularnym korzystaniu z walut.

Dlaczego tak się dzieje?

  • bank traktuje wymianę jako dodatkową usługę,
  • kurs jest mniej konkurencyjny niż rynkowy,
  • koszt często „ukrywa się” w przeliczeniu.

Kantory, zwłaszcza online, koncentrują się na samej wymianie, dlatego kurs jest bliższy rynkowemu i łatwiejszy do porównania.

Czy wymiana waluty w banku jest wygodniejsza?

Bank jest wygodny, jeśli masz już konto i chcesz wykonać operację bez logowania się do innych narzędzi.

W praktyce jednak wygoda kończy się na prostocie obsługi. Kursy są mniej korzystne, a dostęp do walut bywa ograniczony.

Najczęściej wygląda to tak:

  • wykonujesz przewalutowanie z poziomu konta,
  • nie zawsze widzisz pełny koszt od razu,
  • masz ograniczony wybór walut.

Dlatego bank sprawdza się przy szybkich, jednorazowych operacjach, ale przy częstych wymianach zaczyna tracić na opłacalności.

Czy kantor online jest lepszy niż kantor stacjonarny?

Kantor online jest wygodniejszy i szybszy, ponieważ nie wymaga wizyty w punkcie i pozwala wykonać operację od razu.

W kantorze stacjonarnym musisz dopasować się do godzin otwarcia i często poświęcić czas na dojazd. W wersji online wszystko odbywa się w jednym miejscu, bez wychodzenia z domu.

W praktyce:

  • kantor stacjonarny wymaga fizycznej obecności,
  • kantor online działa od razu i bez ograniczeń czasowych,
  • kurs online jest zazwyczaj bardziej przewidywalny.

W rozwiązaniach takich jak ZEN.COM dochodzi jeszcze dostęp do ponad 35 walut, co pozwala wykonać wymianę dokładnie w tej walucie, której potrzebujesz – bez dodatkowych etapów. Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda to w praktyce, możesz sprawdzić szczegóły tutaj: https://www.zen.com/pl/kantor-internetowy/.

Gdzie szybciej wymienisz walutę – bank czy kantor?

Szybciej wymienisz walutę w kantorze online, ponieważ nie musisz czekać na realizację ani dopasowywać się do godzin działania.

W banku operacje mogą być przetwarzane w określonych godzinach, a w kantorze stacjonarnym dochodzi czas dojazdu i obsługi.

W praktyce oznacza to:

  • kantor online – kilka minut i gotowe,
  • kantor stacjonarny – zależność od lokalizacji i kolejki,
  • bank – czasem opóźnienia w realizacji.

To szczególnie ważne, gdy kurs zmienia się dynamicznie i chcesz zareagować od razu.

Gdzie masz większą kontrolę nad kosztem wymiany waluty?

Większą kontrolę daje kantor online, ponieważ pokazuje dokładny koszt i kwotę końcową przed zatwierdzeniem.

W banku i kantorze stacjonarnym część informacji poznajesz dopiero w trakcie operacji. To utrudnia porównanie i zwiększa ryzyko błędnej decyzji.

Najbardziej przejrzysty model wygląda tak:

  • widzisz kurs jeszcze przed transakcją,
  • znasz całkowity koszt,
  • wiesz, ile otrzymasz po wymianie.

Takie podejście pozwala podejmować decyzje na podstawie konkretnych danych, a nie szacunków.

Czy można połączyć wymianę waluty z płatnościami?

Tak, coraz więcej rozwiązań pozwala nie tylko wymieniać walutę, ale też od razu z niej korzystać przy płatnościach.

W praktyce oznacza to, że nie musisz wykonywać kilku osobnych operacji. Wymieniasz środki i możesz zapłacić nimi bez dodatkowego przewalutowania po drodze.

Daje to konkretne korzyści:

  • mniej kroków przy codziennych operacjach,
  • brak dodatkowych kosztów przy płatnościach w tej samej walucie,
  • większą wygodę w podróży i przy zakupach online.

W rozwiązaniach takich jak ZEN.COM funkcja wymiany walut jest powiązana z płatnościami, dzięki czemu możesz korzystać ze środków od razu po przewalutowaniu. Jeśli chcesz zobaczyć, jak działa to w praktyce, szczególnie w kontekście płacenia kartą w różnych walutach, warto zajrzeć tutaj: https://www.zen.com/pl/karty-platnicze/.

Kiedy bank ma przewagę nad kantorem?

Bank ma przewagę wtedy, gdy zależy Ci na prostocie i wykonujesz sporadyczne operacje.

Jeśli wymieniasz walutę raz na jakiś czas i nie chcesz korzystać z dodatkowych narzędzi, bank może być wystarczający.

Sprawdzi się szczególnie gdy:

  • wymieniasz niewielką kwotę,
  • liczy się szybkość wykonania z poziomu konta,
  • nie analizujesz kursu szczegółowo.

Kiedy kantor jest lepszym wyborem niż bank?

Kantor jest lepszym wyborem wtedy, gdy zależy Ci na kursie, przejrzystości i możliwości wykonania operacji w dowolnym momencie.

To rozwiązanie sprawdza się szczególnie przy:

  • częstych transakcjach,
  • większych kwotach,
  • przelewach zagranicznych,
  • płatnościach w różnych walutach.

W takich sytuacjach różnice w kursie i kosztach zaczynają mieć duże znaczenie.

Co wybrać w praktyce – bank czy kantor?

W większości przypadków kantor online będzie bardziej opłacalny, szczególnie jeśli korzystasz z walut regularnie.

Bank pozostaje najprostszą opcją, ale często droższą. Kantor daje większą kontrolę nad kosztem i lepszy kurs, a wersja online dodatkowo eliminuje ograniczenia czasowe.

Dlatego wybór zależy od tego, co jest dla Ciebie ważniejsze – prostota czy prawdziwa oszczędność przy każdej transakcji.

Niemcy: 81-letni właściciel stacji paliw ujawnia swoją nietypową strategię – „Ceny zmieniam tylko co dwa tygodnie”

2

Rodzinny biznes ze 100-letnią historią

Herbert Brendel prowadzi w miejscowości Behringersmühle swoją historyczną stację benzynową, która działa w rodzinie już od 100 lat. W czasach, gdy ceny paliw zmieniają się nawet kilka razy dziennie, jego podejście wyróżnia się na tle rynku: aktualizuje ceny tylko raz na dwa tygodnie.

Stacja paliw z tradycją sięgającą 100 lat

W niewielkiej miejscowości Behringersmühle, położonej między Bayreuth a Forchheim w Bawarii, od 1926 roku działa stacja paliw należąca do rodziny Brendel. Wcześniej, w tym samym miejscu, od 1874 roku funkcjonowała kuźnia prowadzona przez pradziadka obecnego właściciela. Na przestrzeni lat stacja zmieniała szyldy – pojawiały się tu m.in. marki Esso i Avia – jednak od czasu, gdy Herbert Brendel przejął biznes, prowadzi go na własnych zasadach.

Ceny paliw tylko raz na dwa tygodnie

Brendel przyznaje, że każdego ranka około godziny 8 sprawdza ceny paliw u konkurencji w internecie. Jeśli widzi, że inni sprzedają taniej, nie reaguje natychmiast. „Jeśli mają kilka centów mniej, mogę przez cztery godziny pracować przy moich oldtimerach albo coś zrobić w ogrodzie” – mówi. Jego system jest prosty: zmienia ceny tylko co 14 dni, zazwyczaj wtedy, gdy jego zbiorniki – mieszczące około 23 tys. litrów paliwa – są już prawie opróżnione i musi dokonać nowego zakupu po aktualnej cenie. „Jeśli paliwo jest już w moich zbiornikach, to cena nie może zmieniać się co godzinę w górę i w dół” – podkreśla, krytykując wahania rynku, które nasiliły się po konflikcie z Iranem.

„Nie chcę się na tym wzbogacić”

Właściciel stacji zaznacza, że nie traktuje tego biznesu jako sposobu na duży zarobek. Po zamknięciu warsztatu Renault pięć lat temu potrzebował zajęcia, a nie bezczynności. „Nie chcę się na tym wzbogacić. Nie mogę przecież o 9 rano włączać telewizora” – mówi z ironią. Stałych klientów przyciąga nie tylko stabilność cen, ale też atmosfera. Jednym z nich jest Karl Denzler, który podkreśla, że miejsce ma swój charakter: „Jeśli drożej kupił paliwo, to czasem jest droższy niż inni. Ale przynajmniej można na nim polegać.” Brendel w zamian często doradza klientom, sprawdzając ich rachunki z warsztatów samochodowych, aby upewnić się, czy nie przepłacili.

100 lat historii i zmieniające się ceny paliw

Właściciel z nostalgią wspomina czasy sprzed kilku dekad. W latach 60. benzyna kosztowała 67 fenigów, a Super 74 fenigi. Dla porównania, niedawno na jego tablicy pojawił się rekordowy poziom 2,29 euro za litr oleju napędowego.

Kryzysy i straty finansowe

Prowadzenie stacji nie zawsze było opłacalne. Brendel przyznaje, że szczególnie trudny był okres wojny w Ukrainie, kiedy ceny paliw gwałtownie spadały po wcześniejszych wysokich zakupach. „Musiałem sprzedawać poniżej ceny zakupu, żeby opróżnić zbiorniki. Straciłem 1400 euro” – wspomina. Do tego dochodzą regularne koszty techniczne:

  • kontrola TÜV co 5 lat – ok. 5000 euro,
  • legalizacja 35-letnich dystrybutorów – 648 euro,
  • dodatkowy przegląd elektryczny – ok. 400 euro.

Jak podkreśla, gdyby nie był w stanie pokrywać kosztów, mógłby zamknąć działalność z dnia na dzień – ale nie musi utrzymywać się wyłącznie z tej pracy.

Stacja z przyszłością i… stary Zündapp

Na terenie stacji znajduje się również punkt ładowania samochodów elektrycznych, co pokazuje, że rodzinny biznes próbuje dostosować się do zmieniającej się rzeczywistości. Brendel ma też plan na przyszłość – jeśli kiedyś zakończy działalność, ma już przygotowane inne zajęcie. W warsztacie czeka na niego zabytkowy motocykl Zündapp z 1928 roku. „Jeśli dożyje 100 lat, przejadę nim przez Fränkische Schweiz” – zapowiada.

Podsumowanie

Historia Herberta Brendla to obraz małej, rodzinnej stacji paliw, która funkcjonuje wbrew rynkowym trendom. Stabilne ceny, lokalna społeczność i przywiązanie do tradycji sprawiają, że miejsce wciąż działa – mimo ogromnych zmian na rynku paliw w Niemczech.

źródło: bild.de

Fala imigracji prowadzi do kryzysu mieszkaniowego w Niemczech

3

Eksperci ostrzegają przed rosnącymi cenami i coraz większym niedoborem mieszkań

W Niemczech coraz wyraźniej widoczne są skutki kryzysu mieszkaniowego. Najnowszy raport Rady Ekspertów ds. Integracji i Migracji wskazuje, że połączenie wysokiej migracji oraz niewystarczającego tempa budowy nowych mieszkań prowadzi do narastających problemów na rynku nieruchomości. Eksperci zwracają uwagę, że coraz więcej mieszkańców ma trudności ze znalezieniem przystępnego cenowo lokum, szczególnie w dużych miastach i silnych gospodarczo regionach kraju.

Eksperci: wzrost liczby ludności wynika wyłącznie z migracji

Według opublikowanego raportu pod koniec 2024 roku w Niemczech mieszkało około 83,6 miliona osób. Oznacza to wzrost o 3,8 miliona mieszkańców w porównaniu z końcem 1989 roku. Rada Ekspertów ds. Integracji i Migracji podkreśla, że cały ten wzrost liczby ludności był skutkiem migracji zarówno z krajów Unii Europejskiej, jak i spoza UE. Jednocześnie autorzy raportu zaznaczają, że rynek mieszkaniowy nie nadąża za rosnącym popytem, szczególnie w aglomeracjach i regionach o silnej gospodarce.

Coraz mniej nowych mieszkań

Raport wskazuje również na wyraźny spadek liczby nowych mieszkań oddawanych do użytku. Choć poprzednia koalicja rządowa SPD, Zielonych i FDP zapowiadała budowę 400 tysięcy nowych mieszkań rocznie, cel ten nie został osiągnięty ani razu. Liczba ukończonych mieszkań wynosiła:

  • około 295 tysięcy w 2022 roku,
  • około 294,4 tysiąca w 2023 roku,
  • około 251,9 tysiąca w 2024 roku.

Według niemieckiego urzędu statystycznego oznacza to spadek o 14,4 procent rok do roku i najniższy wynik od 2015 roku.

Prognozy na kolejne lata jeszcze gorsze

Instytut Niemieckiej Gospodarki prognozuje dalsze pogorszenie sytuacji. Według szacunków:

  • w 2025 roku może zostać ukończonych jedynie około 235 tysięcy mieszkań,
  • w 2026 roku liczba ta może spaść do około 215 tysięcy.

Oznaczałoby to niemal o połowę mniej mieszkań niż pierwotnie zakładał rząd.

Rosnące ceny i coraz większa presja na rynek

Eksperci przyznają, że połączenie wysokiego napływu ludności oraz zbyt małej liczby nowych inwestycji prowadzi do coraz większego niedoboru mieszkań i wzrostu cen. Przewodniczący Rady Ekspertów Winfried Kluth stwierdził, że luka między podażą a popytem prowadzi do „konfliktów związanych z podziałem zasobów”. Jednocześnie zaznaczył, że migracja może przyczyniać się do wzrostu cen oraz zmniejszania dostępności mieszkań o umiarkowanych kosztach.

Czynsze rosną w całych Niemczech

Dane z portalu ImmoScout24 pokazują dalszy wzrost cen najmu. W pierwszym kwartale 2026 roku średni czynsz ofertowy za mieszkania z rynku wtórnego wzrósł w Niemczech do około 9 euro za metr kwadratowy. To wzrost o 4,5 procent w porównaniu z poprzednim rokiem. Najdroższe miasta pozostają znacznie powyżej średniej krajowej:

  • Monachium – około 20,01 euro za metr kwadratowy,
  • Stuttgart – około 15,23 euro,
  • Frankfurt nad Menem – około 15,08 euro.

Coraz więcej osób wydaje dużą część dochodów na mieszkanie

Z danych niemieckiego Federalnego Instytutu Badań Budownictwa, Miast i Przestrzeni wynika, że ponad 40 procent gospodarstw domowych wynajmujących mieszkania w dużych miastach przeznacza już ponad 30 procent swoich dochodów na opłacenie czynszu i kosztów utrzymania mieszkania. Raport wskazuje również, że między 2010 a 2024 rokiem czynsze netto w Niemczech wzrosły średnio o około 64 procent.

Eksperci ostrzegają przed dalszym pogłębianiem kryzysu

Autorzy raportu podkreślają, że przy ograniczonej liczbie mieszkań dalszy wzrost popytu nieuchronnie prowadzi do podwyżek cen. Zdaniem ekspertów bez znaczącego zwiększenia liczby nowych inwestycji mieszkaniowych oraz zmian na rynku nieruchomości problem może w kolejnych latach jeszcze bardziej się pogłębiać.

źródło: bild.de

Jak zdobyć dofinansowanie na kurs dokształcający w Niemczech?

Jeśli mieszkasz i pracujesz w Niemczech, możesz podnieść swoje kwalifikacje zawodowe, odbywając odpowiedni kurs dokształcający. Państwo niemieckie powołało do życia programy dofinansowujące, których celem jest podniesienie kwalifikacji zawodowych osób zainteresowanych własnym rozwojem, a co za tym idzie zmniejszenie bezrobocia w kraju. Dofinansowane mogą zostać między innymi kursy językowe, a także egzaminy językowe czy certyfikaty.

Bildungsgutschein – bon edukacyjny Federalnej Agencji Pracy na kształcenie

Za pomocą bonu edukacyjnego Federalna Agencja Pracy promuje dalsze kształcenie zawodowe (Weiterbildung), które prowadzi do uzyskania kwalifikacji zawodowych lub przekazuje wiedzę, na którą istnieje zapotrzebowanie na rynku pracy. Ważne jest, aby wybrany kurs dokształcający został zatwierdzony do finansowania. Oprócz tego sama instytucja edukacyjna również musi być zatwierdzona przez właściwy organ.

Kto może się starać o Bildungsgutschein?

Aby otrzymać bon edukacyjny, należy spełnić indywidualne wymagania, które są omawiane wspólnie podczas osobistej konsultacji w urzędzie pracy (Arbeitsagentur). Oprócz bezrobotnych i pracowników zagrożonych bezrobociem, wszyscy inni pracownicy mogą również otrzymać bon edukacyjny (niezależnie od wykształcenia, wieku i wielkości firmy). Dodatkowo mogą się o niego starać także osoby powracające do pracy, które opiekowały się dziećmi lub krewnymi, jeśli spełnione są określone warunki.

Decyzja o przyznaniu bonu edukacyjnego leży w gestii doradcy w urzędzie.

Na co można otrzymać pieniądze w ramach Bildungsgutschein ?

Poniższe koszty mogą zostać pokryte (w całości lub w części) w ramach Bildungsgutschein:

  • Koszty kursu
  • Koszty podróży
  • Koszty zakwaterowania i wyżywienia poza domem
  • Koszty opieki nad dziećmi

W jaki sposób można się starać o dofinansowanie w ramach Bildungsgutschein?

Aby otrzymać dofinansowanie na kurs dokształcający należy umówić termin na stronie internetowej Federalnej Agencji Pracy: arbeitsagentur.de (należy utworzyć konto, jeśli go jeszcze nie posiadacie). Następnie otrzymacie termin na rozmowę, podczas której zostaną omówione szczegóły (w jakim celu chcecie zrobić kurs dokształcający, gdzie, itp.). Na następujcych stronach Federalnej Agencji Pracy możecie szukać ofert kursów dokształcających (link), a także ofert przekwalifikowania (link).

Przejęcie kosztów kursu dokształcającego nie jest prawnie wiążące. Federalna Agencja Pracy najpierw sprawdza, czy dalsze szkolenie jest konieczne. Może tak być w przypadku, gdy jesteście bezrobotni, a szkolenie zwiększy Wasze szanse na znalezienie nowej pracy – lub jeśli szkolenie może zapobiec bezrobociu. Bon edukacyjny może być również wykorzystany do nadrobienia kwalifikacji zawodowych.

Link do strony Bildungsgutschein.

Zukunftsstarter – inicjatywa mająca na celu zdobycie kwalifikacji zawodowych

Inicjatywa „Zukunftsstarter” wspiera osoby w wieku od 25 do 35 lat w uzyskaniu kwalifikacji zawodowych.

Finansowane są następujące działania:

  • Kursy kwalifikacyjne w pełnym lub niepełnym wymiarze godzin, które są ukierunkowane na zdobycie kwalifikacji zawodowych, np. przekwalifikowanie, kursy przygotowujące do egzaminów
  • Kursy kwalifikacyjne związane z wyuczonym zawodem
  • Szkolenia mające na celu nabycie dodatkowych umiejętności

Kto może się starać o dofinansowanie w ramach Zukunftsstarter?

Adresatami inicjatywy są następujące grupy osób w wieku od 25 do 35 lat:

  • osoby bezrobotne o niskich kwalifikacjach i pracownicy bez
    kwalifikacji zawodowych
  • nisko wykwalifikowani bezrobotni i pracownicy z kwalifikacjami zawodowymi, jeśli przez co najmniej cztery lata pracowały w zawodzie niewymagającym kwalifikacji lub wymagającym niskich kwalifikacji i nie wykonują już pracy, której się nauczyli
  • Osoby powracające lub ponownie wchodzące na rynek pracy

Na co można otrzymać dofinansowanie w ramach Zukunftsstarter?

Dofinansowanie jest przyznawane indywidualnie w zależności od wymagań i może obejmować pokrycie następujących kosztów:

  • Koszty kursu
  • Koszty podróży
  • Koszty zakwaterowania i wyżywienia poza domem
  • Koszty opieki nad dziećmi
  • Pomoc w przekwalifikowaniu się (np. korepetycje).

Za pomyślne zdanie egzaminów pośrednich i końcowych można otrzymać dodatkowy bonus szkoleniowy (patrz poniżej Weiterbildungsprämie).

Link do strony Zukunftsstarter. Na niej klikamy w przycisk „Jetzt beraten lassen”, aby zostać przekierowanym do formularza kontaktowego, za pośrednictwem którego, możemy sformułować nasze zapytanie do Federalnej Agencji Pracy.

Weiterbildungsprämie – Premia za ukończenie kursu dokształcającego

Premia za dokształcanie z Federalnej Agencji Pracy jest skierowana do osób, które chcą nadrobić zaległości w kwalifikacjach zawodowych. Każdy, kto pomyślnie zda egzamin pośredni lub pierwszą część rozciągniętego egzaminu końcowego w izbie (np. rzemieślniczej) w ramach programu przekwalifikowania, ma prawo do premii w wysokości 1000 euro. Warunkiem wstępnym jest to, że odpowiedni egzamin jest przewidziany w odpowiednich przepisach zawodowych lub przepisach dotyczących szkoleń. Premia za zdanie egzaminu końcowego w ramach przekwalifikowania lub egzaminu zewnętrznego/niestacjonarnego wynosi 1500 euro. Szczegółowe informacje otrzymacie w Waszym urzędzie pracy.

Bon aktywizacyjny i stażowy (AVGS) na szkolenia i inne kwalifikacje

Za pomocą bonu aktywizacyjnego  i stażowego (AVGS) Federalna Agencja Pracy wspiera szkolenia lub inne kwalifikacje (które nie są Weiterbildung), które poprawiają perspektywy znalezienia pracy, tak zwane „środki aktywizacji i integracji zawodowej”.

Środek jest oferowany przez certyfikowaną firmę (dostawcę środka), która przekazuje określoną wiedzę i zapewnia coaching w imieniu Arbeitsagentur lub Jobcenter.

Kto może otrzymać wsparcie w ramach bonu aktywizacyjnego i stażowego?

W ramach bonu aktywizacyjnego i stażowego wsparcie mogą otrzymać osoby, które chcą wrócić na rynek pracy. Decyzja o wydaniu bonu aktywizacyjnego i stażowego (AVGS) leży w gestii odpowiedniego doradcy.

W jaki sposób udzielane jest wsparcie w ramach bonu aktywizacyjnego i stażowego?

W ramach bonu aktywizacyjnego i stażowego możliwe jest pokrycie następujących kosztów:

  • Koszty szkolenia
  • Koszty podróży i opieki nad dziećmi

W jaki sposób udzielane jest wsparcie w ramach bonu aktywizacyjnego i stażowego?

Aby otrzymać bon aktywizacyjny i stażowy należy umówić termin w Federalnej Agencji Pracy lub Jobcenter w celu omówienia szczegółów. W tym celu możecie skorzystać z formularza kontaktowego Federalnej Agencji Pracy (link – trzeba utworzyć konto). Oprócz tego na następującej stronie znajdziecie oferty dostępne w ramach bonu aktywizacyjnego i stażowego: arbeitsagentur.de. W pierwszej kolejności należy wybrać jakimi ofertami jesteście zainteresowani:

  • przysposobienie do rynku pracy oraz kształcenia zawodowego (Ausbildung)
  • przysposobienie do działalności gospodarczej
  • stabilizacja podjęcia zatrudnienia

Gdzie szukać kursów dokształcających w Niemczech?

Jeśli jesteści zainteresowani odbyciem kursu dokształcającego w Niemczech i nie wiecie gdzie go szukać, to koniecznie przeczytajcie nasz artykuł na ten temat:

Kurs dokształcający w Niemczech

Vatertag, czyli Dzień Ojca w Niemczech! Termin, znaczenie, propozycje życzeń po niemiecku!

W połowie maja wielu ojców na świecie może się radować – wtedy ma bowiem miejsce Dzień Ojca. Dzień ten zawsze przypada w Niemczech na chrześcijańskie święto Wniebowstąpienia Pańskiego (Christi Himmelfahrt w Niemczech).

Dzień Ojca w Niemczech: Kiedy ma miejsce?

W czwartek, 14 maja 2026 roku, chrześcijanie obchodzą święto Wniebowstąpienia Pańskiego – a niemieckie rodziny świętują swoich ojców. Dzień Ojca w Niemczech odbywa się zawsze 39 dni po Niedzieli Wielkanocnej i dlatego zawsze jest to czwartek. Dzięki temu, jeśli mieszkacie w Niemczech i weźmiecie wolne w piątek, to możecie sobie zrobić długi weekend.

Historia Dnia Ojca

Jako oficjalne święto, Dzień Ojca ma swoje korzenie w USA. Tam jest obchodzony jako dzień honoru dla ojców podobndy do Dnia Matki (Dowiedz się kiedy ma miejsce Dzień Matki w Niemczech). Święto to zostało zapoczątkowane przez Louise Dodd, której ojciec walczył w wojnie secesyjnej w latach 1861-1865. W 1910 roku założyła ona ruch na cześć ojców. Calvin Coolidge, ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych, podjął ten pomysł i zalecił wprowadzenie specjalnego święta dla ojców.

Ostatecznie to prezydent USA Richard Nixon podniósł Dzień Ojca do rangi oficjalnego święta narodowego. Miało to miejsce w 1974 roku. Od tamtego czasu jest on obchodzony w trzecią niedzielę czerwca.

Jak świętowany jest Dnia Ojca w Niemczech?

Szczególnie we wschodnich Niemczech dzień ten ma szczególne znaczenie i jest obchodzony jako „Herrenpartie”, które to ma korzenie pogańskie. Mężczyźni wychodzą zazwyczaj na łono natury lub na inne grupowe wypady z kolorowymi wózkami, które w Niemczech nazywa się „Bollerwagen”. Wózkami tymi transportuje się alkohol. Oprócz wózków ręcznych, można się również  spotkać z wozami konnymi (powozami), przyczepami rowerowymi lub taczkami, a czasem nawet przyczepami ciągniętymi przez ciągniki. Często pojazdy są ozdobione gałązkami bzu i brzozy – zgodnie z dawnym zwyczajem.

Inne tradycje związane z Dniem Ojca w Niemczech

Fakt, że mężczyźni spotykają się w tym dniu na jedno lub więcej piw, ma miejsce również w Bawarii. Tendencją jest jednak świętowanie Dnia Ojca jako dzień rodzinny – lub nie obchodzi się go wcale. W reprezentatywnej ankiecie przeprowadzonej przez Instytut YouGov, tylko dziewięć procent ankietowanych stwierdziło, że faktycznie spędzili Dzień Ojca z przyjaciółmi i alkoholem. Z kolei 53 procent spośród 988 ankietowanych mężczyzn stwierdziło, że ten dzień nie był dla nich niczym szczególnym.

Niemniej jednak: Przynajmniej dla wielu dzieci święto to ma ogromne znaczenie. Tak jak w Dniu Matki, w Dniu Wniebowstąpienia dają tacie mały prezent na Dzień Ojca.

Życzenia z okazji Dnia Ojca po niemiecku

Poniżej znajdziecie kilka oryginalnych propozycji życzeń z okacji Dnia Ojca po niemiecku wraz z tłumaczeniami:

  • Ich wünsche Dir zum Vatertag nur das Allerbeste! Herzliche Grüße von … – Życzę Ci wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Ojca! Najlepsze życzenia od…
  • Lieber Papa, für mich bist und bleibst Du ein echter Superheld! Alles Liebe zum Vatertag! – Drogi tatusiu, dla mnie jesteś i zawsze będziesz prawdziwym superbohaterem! Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Ojca!
  • Ich wünsche Dir einen sonnigen und heiteren Vatertag. Die allerliebsten Grüße von … – Życzę ci słonecznego i wesołego Dnia Ojca. Najlepsze życzenia od…
  • Blumen, Pralinen, Parfüm – ist doch alles langweilig! Väter wissen wenigstens, wie man richtig feiert! Prosit Vatertag! – Kwiaty, czekoladki, perfumy – wszystko jest nudne! Przynajmniej ojcowie wiedzą, jak się bawić! Na zdrowie z okazji Dnia Ojca!
  • Lieber Vati, ich möchte Dir heute dafür danken, dass Du immer für mich da bist. Ganz liebe Grüße Deine / Dein … – Drogi Ojcze, chcę ci dzisiaj podziękować za to, że zawsze byłeś tam dla mnie. Pozdrowienia od twojej rodziny…
  • Lieber Papa, Du bist einfach der Beste für uns! Wir haben Dich ganz toll lieb! Herzliche Grüße von … – Drogi Tatusiu, jesteś po prostu dla nas najlepszy! Tak bardzo cię kochamy! Najlepsze życzenia od…
  • Auch Vater zu sein ist nicht immer ganz einfach. Doch Du hast bisher tolle Arbeit geleistet und darfst Dir am heutigen Ehrentag ruhig einmal auf die Schulter klopfen lassen! Alles Liebe zum Vatertag! – Bycie ojcem też nie zawsze jest łatwe. Ale jak dotąd wykonałeś świetną robotę i w tym dniu honorowym możesz pozwolić nam poklepać cię po plecach! Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Ojca!
  • Lieber Papa! Es gibt viele gute Gründe, um Dir danke zu sagen. Der beste und fundamentalste ist wohl dieser: Ohne Dich wäre ich gar nicht auf dieser Welt! Ich wünsche Dir alles erdenklich gute und ganz viel Spaß zum Vatertag! – Kochany tatusiu! Jest wiele dobrych powodów, by ci podziękować. Najlepsze i najbardziej fundamentalne jest chyba to: bez ciebie nie byłbym nawet na tym świecie! Życzę wam wszystkiego najlepszego i dużo zabawy w Dzień Ojca.

Niemcy: pediatra oskarżony o 130 przestępstw seksualnych wobec dzieci

1

Lekarz z Brandenburgii miał dopuszczać się czynów podczas pracy w szpitalu. Śledczy zabezpieczyli liczne nośniki danych

W Brandenburg trwa jedna z najbardziej wstrząsających spraw kryminalnych ostatnich miesięcy dotyczących środowiska medycznego. Prokuratura w Poczdamie postawiła 46-letniemu lekarzowi pediatrze zarzuty popełnienia 130 przestępstw seksualnych, w tym wykorzystywania dzieci oraz gwałtów. Według śledczych część czynów miała mieć miejsce podczas pełnienia obowiązków służbowych w klinikach w Rathenow i Nauen. Sprawa wywołała ogromne poruszenie wśród mieszkańców regionu oraz pacjentów placówek medycznych.

Lekarz pracował w klinikach Havelland

Oskarżony lekarz był zatrudniony w klinikach Havelland w Rathenow oraz Nauen. Jak poinformowała prokuratura, do domniemanych przestępstw miało dochodzić przez wiele lat – od grudnia 2013 roku aż do listopada 2025 roku. Śledczy twierdzą, że lekarz wielokrotnie wykorzystywał dzieci, które trafiały pod jego opiekę medyczną.

Zatrzymanie po zgłoszeniu matki dziecka

Przełom w sprawie nastąpił w listopadzie 2025 roku. 46-latek został zatrzymany po zgłoszeniu dotyczącym domniemanego wykorzystania dziecka przebywającego na oddziale pediatrycznym kliniki w Rathenow. Według informacji przekazanych przez śledczych zawiadomienie złożyła matka dziecka. Po zatrzymaniu lekarza policja rozpoczęła szeroko zakrojone działania dochodzeniowe.

Policja zabezpieczyła liczne nośniki danych

W trakcie przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli dużą liczbę nośników danych, które-— według prokuratury – mają obciążać oskarżonego. Śledczy analizowali również możliwość istnienia kolejnych poszkodowanych dzieci. Jako jeden z powodów zastosowania aresztu wskazano także ryzyko ponownego popełnienia podobnych czynów. Obecnie sprawą zajmuje się sąd krajowy w Poczdamie, który zdecyduje o rozpoczęciu procesu głównego.

Naruszono zasadę „czterech oczu”

Grupa klinik Havelland już w styczniu 2026 roku zapowiedziała przegląd procedur bezpieczeństwa oraz wewnętrzne wyjaśnianie sprawy przy wsparciu ekspertów. Według przedstawicieli placówki podczas badania jednego z dzieci miało dojść do złamania obowiązującej zasady „czterech oczu”. Zasada ta zakłada, że podczas badania dziecka obecne muszą być co najmniej dwie osoby – na przykład drugi pracownik medyczny lub rodzic. Ordynator Torsten Kautzky przyznał, że procedura została naruszona przez oskarżonego lekarza.

Klinika mówi o utracie zaufania

Dyrekcja placówki podkreśla, że sprawa mocno uderzyła w zaufanie pacjentów i ich rodzin. Dyrektor medyczny Mike Lehsnau poinformował o rozpoczęciu wewnętrznego postępowania wyjaśniającego. Według władz kliniki konieczne jest dokładne przeanalizowanie wszystkich okoliczności oraz sprawdzenie, czy obowiązujące mechanizmy ochrony dzieci były właściwie przestrzegane.

Śledztwo może ujawnić kolejne przypadki

Niemieckie organy ścigania nadal analizują zabezpieczone materiały oraz sprawdzają, czy liczba potencjalnych ofiar może być większa. Sprawa należy obecnie do najpoważniejszych postępowań dotyczących przestępstw seksualnych wobec dzieci prowadzonych w Brandenburgii w ostatnich latach.

źródło: bild.de

Niemcy: Turek zabił 78-latka jednym ciosem, a w sądzie udawał ofiarę rasizmu!

1

Sąd w Stuttgarcie nie uwierzył w tłumaczenia oskarżonego o „rasistowskiej prowokacji”

Przed sądem krajowym w Stuttgarcie zakończył się proces dotyczący śmierci 78-letniego emeryta, który zmarł po kłótni z byłym sąsiadem. 30-letni obywatel Turcji został skazany na sześć lat więzienia za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. Do tragedii doszło po sprzeczce dotyczącej nieposprzątanej pralni w budynku wielorodzinnym. Oskarżony twierdził przed sądem, że działał w obronie własnej po rzekomych rasistowskich obelgach ze strony seniora. Sąd nie dał jednak wiary tej wersji wydarzeń.

Kłótnia w pralni zakończyła się tragedią

Obaj mężczyźni mieszkali wcześniej w tym samym budynku wielorodzinnym w Stuttgarcie. Według ustaleń sądu 30-letni obywatel Turcji miał wcześniej opuścić mieszkanie z powodu zaległości czynszowych oraz konfliktów z mieszkańcami. We wrześniu 2025 roku wrócił jednak do budynku, aby zabrać z piwnicy pralkę i dziecięcy wózek. Wtedy spotkał 78-letniego seniora. Starszy mężczyzna zwrócił mu uwagę, że pralnia została pozostawiona w nieporządku. Między mężczyznami wybuchła kłótnia, która szybko przerodziła się w fizyczną konfrontację.

Jedno uderzenie doprowadziło do śmierci seniora

W trakcie sprzeczki 30-latek uderzył emeryta pięścią w twarz. Senior przewrócił się i uderzył tyłem głowy o podłogę. W wyniku upadku doznał ciężkiego urazu czaszkowo-mózgowego. Mężczyzna trafił do szpitala, jednak zmarł niespełna dwa tygodnie później wskutek odniesionych obrażeń.

Oskarżony mówił o „rasistowskich obelgach”

Podczas procesu oskarżony twierdził, że senior miał go wcześniej obrażać na tle rasowym oraz uderzyć miotłą. Według jego relacji cios miał być działaniem w obronie własnej. Sąd odrzucił jednak tę wersję wydarzeń. W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, że oskarżony działał „z rozdrażnienia”, a nie w ramach koniecznej obrony. Sędzia podkreślił również, że poza samym przyznaniem się do uderzenia, zeznania oskarżonego nie zostały uznane za wiarygodne.

Mężczyzna był wcześniej wielokrotnie karany

Jak ustalono podczas procesu, 30-latek był już wcześniej znany policji. Miał na koncie jedenaście wcześniejszych wyroków, w tym cztery związane z przemocą i uszkodzeniem ciała. W chwili zdarzenia przebywał na okresie próbnym. Według sądu ignorował wcześniejsze rozmowy kuratorskie oraz programy mające przeciwdziałać agresji. Mimo to pozostawał na wolności.

Sąd skazał go na sześć lat więzienia

Sąd krajowy w Stuttgarcie uznał mężczyznę za winnego spowodowania uszkodzenia ciała ze skutkiem śmiertelnym. Zapadł wyrok sześciu lat pozbawienia wolności. Sprawa ponownie wywołała w Niemczech debatę dotyczącą recydywy, skuteczności nadzoru nad osobami wcześniej karanymi oraz reakcji wymiaru sprawiedliwości wobec sprawców przemocy.

źródło: n-tv.de

Afgańczyk podejrzany o wykorzystanie 11-letniej dziewczynki w niemieckiej szkole

3

Śledczy badają okoliczności brutalnego czynu. Jeden z podejrzanych trafił do aresztu

W Koblenz trwa śledztwo dotyczące podejrzenia poważnego przestępstwa seksualnego wobec 11-letniej dziewczynki. Według informacji niemieckiej prokuratury dwóch młodych mężczyzn w wieku 19 i 20 lat miało dopuścić się czynu na terenie jednej ze szkół. Do zdarzenia miało dojść 28 kwietnia 2026 roku w szkolnej toalecie. Główny podejrzany został tymczasowo aresztowany. Śledczy nadal wyjaśniają szczegóły sprawy.

Podejrzenie przestępstwa seksualnego na terenie szkoły

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 20-letni podejrzany miał działać wspólnie z 19-letnim mężczyzną, który według śledczych mógł pomagać podczas zdarzenia. Niemieckie media podają, że główny podejrzany jest obywatelem Afganistanu. Informację tę jako pierwsza opisała gazeta „Die Rheinpfalz”. Według prokuratury do domniemanego czynu miało dojść w szkolnej toalecie. Nadal nie wiadomo, w jaki sposób obaj mężczyźni dostali się na teren placówki.

Media: dziewczynka cierpi na poważne choroby

Jak informuje portal Focus Online, poszkodowana 11-latka ma cierpieć na dwie ciężkie choroby. Według ustaleń mediów 19-letni podejrzany miał przytrzymywać dziecko, podczas gdy główny sprawca miał dokonać napaści seksualnej. Śledczy nie ujawnili dotąd wszystkich szczegółów dotyczących przebiegu zdarzenia.

Dziewczynka powiedziała o wszystkim starszej siostrze

Według informacji pochodzących z otoczenia rodziny dziewczynka miała zwierzyć się starszej siostrze dopiero dwa dni po domniemanym ataku. Siostra miała następnie natychmiast poinformować matkę oraz ojczyma dziecka. Sprawa została zgłoszona odpowiednim służbom, a policja rozpoczęła działania mające na celu ustalenie miejsca pobytu podejrzanego.

Rodzina pomogła w zatrzymaniu podejrzanego

Jak podają niemieckie media, główny podejrzany miał zostać odnaleziony dzięki działaniom członków rodziny oraz młodych osób z otoczenia poszkodowanej. Po zlokalizowaniu mężczyzny zawiadomiono policję. Funkcjonariusze potwierdzili później, że 20-latek został zatrzymany 4 maja.

Podejrzany był już wcześniej notowany

Według informacji przekazanych przez Südwestrundfunk wobec głównego podejrzanego prowadzone jest także inne postępowanie dotyczące kolejnego domniemanego przestępstwa. Media informują również, że mężczyzna był już wcześniej skazany na karę grzywny za nielegalne posiadanie broni alarmowej. 19-letni domniemany współsprawca pozostaje obecnie na wolności.

Śledztwo nadal trwa

Niemieckie organy ścigania kontynuują dochodzenie w sprawie i analizują zabezpieczone materiały dowodowe. Na obecnym etapie śledczy nie przekazują dalszych szczegółów dotyczących przebiegu zdarzenia ani możliwych kolejnych działań procesowych wobec drugiego podejrzanego.

źródło: bild.de

Niemieckie tablice zjazdowe, czyli jak przewieźć auto z Niemiec do Polski

Znaczna część samochodów sprowadzonych do Polski pochodzi z rynku niemieckiego. Żeby autem kupionym w Niemczech przyjechać do Polski (nie na lawecie), niezbędne są niemieckie tablice rejestracyjne. Są to tak zwane „Überführungskennzeichen”, czyli tablice transportowe. Według obecnych przepisów obowiązują dwa rodzaje tablic: 

  • Das Kurzzeitkennzeichen, czyli tymczasowe tablice rejestracyjne, zwane przez Polaków tablicami zjazdowymi lub tablicami „żółtymi”, wydawane są w celu krótkiego transportu zakupionego samochodu terenie Niemiec lub w obrębie granic Unii Europejskiej do krajów (np. transport pojazdu z Niemiec do Polski). 
  • Ausfuhrkennzeichnen, zwane także tablicami celnymi, tranzytowymi lub tablicami eksportowymi, wydawane są one w celu przetransportowania pojazdu zakupionego w Niemczech do kraju EU lub innego kraju, nie będącego członkiem unii europejskiej. 

Tablice tymczasowe w Niemczech: ograniczenia i dokumenty 

Tymczasowe tablice rejestracyjne w Niemczech ważne są tylko 5 dni (do godziny 23:59 dnia wybitego na żółtym pasku tablicy). W Niemczech wydawane są one głównie w celu przeprowadzania jazd próbnych np. przed kupnem pojazdu, transportu pojazd do serwisu samochodowego w celu wykonania badań technicznych lub przeprowadzenia kontroli technicznej. 

Jazda pojazdem mechanicznym na tablicach tymczasowych jest poddana następującym ograniczeniom: 

  • Pojazd posiadający badania techniczne: jazda próbna z celem jego sprawdzenia przed zakupem, transport pojazdu do miejsca przeznaczenia w obrębie Niemiec lub na terenie Unii Europejskiej do maksymalnie pięciu dni od momentu wystawienia tablic. 
  • Pojazd nie posiadający badań technicznych: jazda do serwisu w celu przeprowadzenia kontroli pojazdu lub badań technicznych. Tablice są ważne wyłącznie na najkrótszą drogę w obrębie jednego, maksymalnie sąsiadującego rejonu. 

W celu uzyskania tablic tymczasowych jako osoba fizyczna należy przedłożyć w wydziale komunikacji drogowej (Kfz-Zulassungsstelle) następujące dokumenty w oryginale: 

  • „eVB-Nummer”, czyli elektroniczne potwierdzenie ubezpieczenia pojazdu, 
  • dowód osobisty lub paszport z zaświadczeniem o zameldowaniu, 
  • dowód rejestracyjny pojazdu cz. 1 i cz. 2, 
  • zaświadczenie o badaniu technicznym. 

W niektórych miastach niemieckich istnieje też możliwość złożenia wniosku o tablice tymczasowe przez internet. 

Koszty wykupienia tablic zjazdowych w Niemczech 

Koszt wykupienia rejestracyjnych tablic tymczasowych (zjazdowych) w Niemczech to 13,10 euro. Na tę kwotę składa się 10,20 euro za przyznanie tablic, 2,60 dla Federalnego Urzędu ds. Ruchu Drogowego (niem. Kraftfahrt-Bundesamt) oraz 30 centów za pieczątkę-naklejkę. Oprócz tego należy wykupić na cały okres użytkowania ubezpieczenie OC (numer eVB, który otrzymuje się od ubezpieczalni będzie trzeba przedłożyć w urzędzie komunikacji), które wynosi około 30 euro. Osoby wykupujące zieloną kartę ubezpieczeniową, zapłacą znacznie więcej. Jeśli planuje się przewóz auta z Niemiec do Polski, to zielona karta ubezpieczeniowa nie będzie potrzebna. Dodatkowo należy doliczyć koszty wykonania tablic, które mogą wynieść około 20-30 euro. 

Czerwone tablice w Niemczech 

Tablice celne w Niemczech (czerwone tablice), podobnie jak tymczasowe tablice 5-dniowe, dają możliwość opuszczenia terenu Niemiec po zakupie pojazdu z myślą o powrocie tym pojazdem do swojego kraju, a dalej z myślą zarejestrowania go na jego terenie. Tablice celne zwane są również potocznie tablicami wywozowymi, eksportowymi lub tranzytowymi i są konieczne wtedy, gdy osoba kupująca pojazd potrzebuje więcej niż pięć dni na jego transport do kraju przeznaczenia na terenie Unii Europejskiej lub gdy eksportuje zakupiony pojazd do kraju poza obrębem UE. 

Tablice celne różnią się od tablic tymczasowych okresem ich ważności oraz kolorem. Zamiast paska żółtego posiadają one pasek czerwony z czarnymi cyframi wskazującymi dzień, miesiąc i rok, w którym auto powinno opuścić terytorium Niemiec. Tablice te są ważne do daty podanej na czerwonym pasku, która zależy od daty ważności wykupionego ubezpieczenia. 

Uzyskanie czerwonych tablic w Niemczech 

W celu uzyskania tablic celnych konieczne są następujące dokumenty: 

  • dowód osobisty lub paszport z zaświadczeniem o zameldowaniu, 
  • dowód rejestracyjny pojazdu cz. 1 i cz. 2, 
  • „eVB-Nummer”, czyli elektroniczne potwierdzenie ubezpieczenia pojazdu, 
  • polecenia pobrania należności SEPA w celu opłaty podatku od pojazdów samochodowych, 
  • zaświadczenie o badaniu technicznym (Haupt- und Abgasuntersuchung), 
  • dotychczasowe tablice rejestracyjne (o ile pojazd był dopuszczony do ruchu drogowego), 
  • „Stillegebescheinigung” w przypadku pojazdu nieposiadającego dopuszczenia do ruchu drogowego, 
  • w przypadku firm: zaświadczenie o prowadzeniu działalności gospodarczej lub wyciąg z rejestru handlowego. 

Jak wygląda sprowadzanie samochodu z Niemiec do Polski?

Chcąc sprowadzić samochód z Niemiec do Polski, należy liczyć się nie tylko z kosztami transportu (zapłatą dla firmy transportowej lub kosztem samodzielnego przetransportowania), ale również kilkoma dodatkowymi wydatkami takimi jak:

  • koszty akcyzy, czyli podatku, którym objęte są wszystkie zakupione poza granicami kraju samochody osobowe, po raz pierwszy rejestrowane w Polsce;
  • koszt rejestracji, na który składa się cena wydania dowodu rejestracyjnego i nowych tablic (około 250 zł), a także wydatek na tłumacza przysięgłego, ponieważ polskie prawo nakazuje, by składane w urzędach dokumenty były w całości w języku polskim;
  • koszt obowiązkowego ubezpieczenia OC, które należy wykupić najpóźniej w dniu rejestracji samochodu (wcześniej można skorzystać z krótkoterminowego OC, umożliwiającego załatwienie niezbędnych formalności).

Podsumowanie: Czy warto sprowadzać auto z Niemiec? 

Mimo dodatkowych kosztów związanych z transportem, samochody na rynku niemieckim są zazwyczaj dostępne w korzystniejszych cenach niż w Polsce. Wiele zależy oczywiście od marki, modelu, rodzaju wyposażenia, ale Niemcy znacznie częściej wymieniają swoje pojazdy, przez co można wyjść na takiej transakcji bardzo korzystnie. Warto uważać na oszustwo, polegające na wpisaniu danych wcześniejszego właściciela pojazdu do umowy, zamiast danych handlarza, który chce uniknąć opłacenia podatku, ale i też nie chce ponosić odpowiedzialności za ewentualne usterki wykryte po sprzedaży.