Śledczy stopniowo odtwarzają przebieg jednej z najbardziej wstrząsających zbrodni ostatnich miesięcy w Niemczech. W wyniku strzelaniny w ośrodku dla matek z dziećmi w Stade (Dolna Saksonia) zginęło sześć osób. Według ustaleń dziennika BILD, sprawca jeszcze chwilę wcześniej spokojnie rozmawiał z ofiarami podczas oficjalnego spotkania z udziałem pracowników urzędu ds. młodzieży.
Spotkanie miało dotyczyć przyszłości trzymiesięcznej dziewczynki
29 czerwca przed południem przed ośrodek przy ulicy Dankersstraße podjechały dwa samochody. Z jednego z nich wysiadło troje pracowników Urzędu ds. Młodzieży z regionu Hanoweru – dwie kobiety i mężczyzna. Mieli uczestniczyć w tzw. spotkaniu pomocowym dotyczącym dalszych losów trzymiesięcznej dziewczynki.
Jak relacjonuje matka byłej mieszkanki placówki, podobne spotkania trwały zwykle od 60 do 90 minut i odbywały się w jadalni. Zgodnie z harmonogramem miały zakończyć się przed obiadem, który w ośrodku podawano o godzinie 12:30.
Ojciec dziecka, 45-letni Fatih G., przyjechał na spotkanie luksusowym Mercedesem AMG GLE 43 Coupé, którym przywiozła go 65-letnia matka chrzestna jego córki. Kobieta jest działaczką na rzecz migrantów i teściową pełnomocnika ds. migracji kraju związkowego Dolna Saksonia, Deniza Kurku (SPD).
Dziecko zostało wcześniej ciężko ranne
Na miejscu czekali kierownictwo placówki, praktykantka oraz 34-letnia matka niemowlęcia. Kobieta wraz z dzieckiem przebywała w ośrodku na mocy decyzji sądu. Powodem było podejrzenie, że Fatih G. ciężko zranił swoją córkę poprzez potrząsanie nią.
Według ustaleń niemieckich mediów mężczyzna wcześniej groził lekarzom z Uniwersyteckiej Kliniki Medycznej w Hanowerze, którzy rozpoznali obrażenia dziecka i zgłosili sprawę odpowiednim służbom. Złożył również zawiadomienia przeciwko pracownikom urzędu ds. młodzieży i opieki społecznej, oskarżając ich o odebranie dziecka, a także prowadził z nimi burzliwe rozmowy telefoniczne.
Spotkanie przebiegało spokojnie
Mimo napiętej sytuacji spotkanie miało przebiegać spokojnie. Pracownicy poinformowali rodziców, że matka i dziecko nie mogą na razie wrócić do ojca, jednak nie odnotowano żadnej głośnej kłótni.
Około godziny 12:00 kierownik ośrodka wyszedł z budynku, kierując się do zaparkowanego pick-upa marki Dodge. Według informacji BILDa niemal w tym samym czasie budynek opuścił również Fatih G.
Wrócił z pistoletem i zaczął zabijać
Jak podaje gazeta, poszukiwany w Turcji za przestępstwo związane z wykorzystywaniem seksualnym dzieci mężczyzna podszedł do Mercedesa swojej towarzyszki, po czym wrócił przed budynek z pistoletem Beretta. Broń miał zdobyć kilka dni wcześniej na berlińskim Kurfürstendamm.
Najpierw oddał kilka strzałów do kierownika ośrodka. Mężczyzna zginął na miejscu.
„Wyjdź!” – powiedział żonie i wrócił do środka
Według świadków Fatih G. nie zamierzał poprzestać na jednej ofierze. Wrócił do budynku, wcześniej krzycząc do swojej żony tylko jedno zdanie: „Wyjdź!”
Następnie kontynuował masakrę.
Jeden z sąsiadów opowiada ze łzami w oczach:
– Słyszałem jeden strzał za drugim. To było straszne.
Szczególnie dramatyczne były okoliczności śmierci jednej z kobiet. Według relacji ratowników i współpracowników ofiar, udało jej się dotrzeć do okna i próbowała uciec. Zanim jednak zdążyła wyskoczyć, sprawca strzelił jej w plecy.
Policja ostrzelała samochód
Gdy kobieta konała przy drodze, Fatih G. wsiadł na miejsce pasażera do Mercedesa AMG. Za kierownicą siedziała 65-letnia kobieta. Nadal nie wiadomo, gdzie przebywała podczas strzelaniny.
Prokuratura prowadzi postępowanie również wobec niej oraz matki dziecka. Obie są podejrzewane o współudział w zabójstwie.
Kiedy kobieta próbowała odjechać, na miejsce dotarła policja wezwana przez mieszkańców. Jeden z funkcjonariuszy oddał co najmniej 12 strzałów z pistoletu maszynowego w opony Mercedesa, jednak kierująca nie zatrzymała pojazdu.
Pościg zakończył się dopiero około 20 minut później, około 10 kilometrów od miejsca zbrodni. Na drodze B73 Mercedes został zatrzymany przez traktor ustawiony w poprzek jezdni. Fatih G. i kierująca samochodem poddali się bez walki.
45-latek przebywa obecnie w areszcie. 65-letnia kobieta po przesłuchaniu została zwolniona na wolność, jednak śledztwo przeciwko niej nadal trwa.
źródło: Bild


