W Würzburgu policja aresztowała mężczyznę w związku z podejrzeniem o posiadanie pornografii dziecięcej. Przeszukane zostało też przedszkole, w którym był on zatrudniony. Jak się okazuje, cały proceder mógł się ciągnąć latami.

Podczas nalotu z powodu produkcji i rozpowszechniania pornografii dziecięcej, policja przeszukała w Würzburgu jedno z przedszkoli. Dwóch podejrzanych zostało ujętych, jednak podejrzenia potwierdziły się tylko w przypadku jednego z nich. Prokurata chce wystąpić z wnioskiem o wydanie nakazu aresztowania. Tak donosi centrala Cybercrime w Bawarii oraz Prokuratura Generalna w Bamberg.

Jak wynika z informacji przekazanych przez „Bild”, podejrzany to zastępca kierownika przedszkola. Drugi mężczyzna najwyraźniej używał tego samego łącza internetowego, ale nic nie wiedział o istnieniu zdjęć pornograficznych. Policja poinformowała zaledwie, że podejrzany miał jakiś związek z placówką przedszkolną.

Na zdjęciach widać czynności seksualne

Prokurator Naczelny z centrali Cybercrime w Bawarii dodaje: „Wychodzimy z założenia, że wszystko ciągnęło się przez kilka lat”. Na zdjęciach ewidentnie widać czynności seksualne. Śledczy mają nadzieję znaleźć na zdjęciach lub na filmach wideo jakieś daty, aby móc dokładniej określić zakres czasowy całego procederu.

Według danych policji, przeszukano w sumie dziesięć budynków w mieście, między innymi wspomniane przedszkole oraz mieszkanie podejrzanego. Służby specjalne i pracownicy wydziału kryminalnego pomagali śledczym z Würzburga w przeszukiwaniu budynków w środę wieczorem. Policjanci rozmawiali też z zaniepokojonymi rodzicami i pracownikami przedszkola.

Policja kryminalna w akcji

Podczas śledztwa w sprawie rozpowrzechniania pornografii dziecięcej w tzw. „darknecie”, zidentyfikowano łącze internetowe w Würzburgu, z którego rozpowszechniano samodzielnie wyprodukowane zdjęcia i filmy wideo. Darknet to taki ukryty, ciężko dostępny obszar internetu, w którym wielu przestępców czuje się anonimowo i bezpiecznie.

Śledczy badają teraz, kim są dzieci na zdjęciach i filmach. „Nie wiadomo, czy mogą to być dzieci z przeszukanego przedszkola. Nie mamy na razie żadnych konkretnych dowodów, aby stwierdzić, że rzeczywiście mogą to być wychowankowie tego przedszkola” – powiedział Prokurator Naczelny, Christian Schorr, z centrali Cybercrime w Bawarii. Z punktu widzenia policji i prokuratury, nie ma powodów, aby zamykać placówkę.

Za walkę z pornografią dziecięcą w Bawarii odpowiedzialna jest centrala Cybercrime (w skrócie ZCB). Według danych, urząd należący do Prokuratury Generalnej w Bamberg, prowadził w zeszłym roku dochodzenia w 705 przypadkach dotyczących przestępstw seksualnych. Zazwyczaj chodziło o pornografię dziecięcą – zdjęcia i filmy, a także o seksualne wykorzystywanie dzieci.

Źródło: t-online.de

Wszelkie treści publikowane na dojczland.info są chronione prawem autorskim. Kopiowanie tekstów że strony bez naszej zgody jest surowo wzbronione!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz!
Tutaj wpisz Twoją nazwę użytkownika