Niemcy: Pacjenci będą czekać nawet 50 dni na specjalistę. Lekarze ostrzegają przed chaosem

3

W Niemczech narasta spór wokół planowanych zmian w ochronie zdrowia. Środowisko medyczne ostrzega, że zapowiadane cięcia mogą znacząco wydłużyć czas oczekiwania na wizyty u specjalistów – nawet do ponad 50 dni.

Krytyka planowanych zmian

Szef Krajowego Zrzeszenia Lekarzy Ubezpieczenia Zdrowotnego (KBV), Andreas Gassen, ostro skrytykował plan reform przygotowany przez komisję powołaną przez minister zdrowia Ninę Warken.

Pod koniec marca eksperci przedstawili 66 rozwiązań mających ograniczyć wielomiliardowy deficyt w ustawowym systemie ubezpieczeń zdrowotnych. Część z nich przewiduje ograniczenie finansowania świadczeń ambulatoryjnych, co bezpośrednio uderzyłoby w gabinety lekarskie.

„Miliony wizyt mogą zniknąć”

Zdaniem Gassena wdrożenie wszystkich rekomendacji – w tym likwidacja dodatków za przyjmowanie osób kierowanych przez lekarzy rodzinnych lub systemy rejestracji – przyniesie natychmiastowe skutki.

Już teraz około 40 milionów konsultacji specjalistycznych nie jest w pełni opłacanych i odbywa się kosztem medyków. Kolejne ograniczenia mogą sprawić, że część świadczeń po prostu zniknie.

Spór o wcześniejsze rozwiązania

Dodatkowe wynagrodzenia wprowadzono w 2019 roku z inicjatywy ówczesnego ministra zdrowia Jensa Spahna, aby skrócić kolejki. Według środowiska medycznego zachęciło to do zwiększenia liczby dostępnych terminów i przyjęcia większej liczby chorych.

Federalny Trybunał Obrachunkowy uznał jednak, że zamierzony efekt nie został osiągnięty i zasugerował likwidację dopłat. W odpowiedzi lekarze wskazują, że problemem nie jest brak miejsc, lecz stale rosnące zapotrzebowanie – wielu chorych uznaje swoje przypadki za pilne, choć nie zawsze wynika to z rzeczywistego stanu zdrowia.

Zarzuty o nadużycia

Komisja sugerowała możliwość nadużyć – np. celowego odsyłania pacjentów, by później przyjmować ich jako przypadki pilne.

Gassen odpiera te zarzuty. Jak wyjaśnia, często osoby trafiają do specjalistów ze skierowaniem oznaczonym jako pilne, mimo że sytuacja nie wymaga natychmiastowej interwencji. W praktyce prowadzi to do formalnego zakwalifikowania wizyty jako pilnej, choć nie jest to świadome wykorzystywanie przepisów.

Dłuższe kolejki niemal nieuniknione

W przypadku wdrożenia zmian medycy będą przyjmować wyłącznie w ramach opłacanych świadczeń. To oznacza nawet 40 milionów mniej terminów – czyli zniknięcie mniej więcej co jedenastej wizyty.

Już teraz czas oczekiwania wzrósł – w latach 2019–2024 z 9 do 42 dni (w zależności od przypadku). Po reformie może sięgnąć 50 dni lub więcej. Wyjątkiem pozostaną sytuacje nagłe.

Spór z politykami

Kontrowersje budzą także pomysły polityczne. Szef frakcji SPD Matthias Miersch zaproponował wprowadzenie gwarancji wizyty u specjalisty w ciągu trzech tygodni.

Gassen skomentował to bardzo ostro, określając pomysł jako „czysty nonsens” i przykład nadmiernej regulacji. Jego zdaniem o terminie powinna decydować wyłącznie rzeczywista potrzeba medyczna, a nie odgórnie narzucone limity.

Potrzebne jasne zasady

Zdaniem środowiska medycznego rozwiązaniem mógłby być system lekarza pierwszego kontaktu, który kierowałby pacjentów dalej. Warunkiem jego skuteczności jest jednak jasne określenie, które przypadki wymagają pilnej interwencji.

Ostrzeżenie przed kryzysem

Gassen ostrzega, że decyzje podejmowane pod presją polityczną, a nie w oparciu o realne potrzeby zdrowotne, mogą doprowadzić do poważnych problemów całego systemu.

Jego zdaniem konieczne są jasne zasady obowiązujące wszystkich – zarówno medyków, jak i pacjentów – oparte na rzeczywistych potrzebach, a nie oczekiwaniach czy presji społecznej.

źródło: rnd.de

Niemcy: tragiczna śmierć niemowlęcia po podaniu witaminy. Ostrzeżenie dla rodziców!

0

W Berlinie doszło do tragicznego zdarzenia związanego ze stosowaniem preparatu witaminowego dla niemowląt. Federalny Instytut Leków i Wyrobów Medycznych (BfArM) potwierdził śmierć dziecka, do której doszło niedługo po podaniu preparatu zawierającego witaminę D3 i fluor.

Preparat powszechnie stosowany u niemowląt

Tabletki zawierające cholekalcyferol (witamina D3) oraz fluor należą w Niemczech do standardowej profilaktyki u niemowląt. Stosuje się je w celu zapobiegania krzywicy oraz wspierania prawidłowego rozwoju zębów. Od dziesięcioleci uznawane są za bezpieczne, a ich stosowanie jest rutynową praktyką – tym większe poruszenie wywołała informacja przekazana przez BfArM.

Tabletka mogła nie zostać całkowicie rozpuszczona

Zgodnie z ustaleniami instytutu, tabletka prawdopodobnie nie została w pełni rozpuszczona przed podaniem dziecku. Niewielkie, stałe fragmenty mogły dostać się do dróg oddechowych niemowlęcia, powodując tzw. aspirację ciała obcego.

U niemowląt, których drogi oddechowe są bardzo wąskie, a mechanizmy obronne organizmu nie są jeszcze w pełni rozwinięte, taka sytuacja może w krótkim czasie doprowadzić do stanu zagrożenia życia.

Kluczowy błąd przy podawaniu preparatu

Fluor wzmacnia szkliwo i zapobiega próchnicy, dlatego preparaty z jego dodatkiem są zalecane niemowlętom i małym dzieciom – zazwyczaj do 18. miesiąca życia. Dotyczy to jednak sytuacji, gdy zawartość fluoru w wodzie pitnej jest niska (poniżej 0,3 mg/l), a dziecko nie przyjmuje go z innych źródeł.

Problem nie dotyczy samego preparatu, lecz sposobu jego podania. Tabletka powinna być rozpuszczona na łyżeczce lub w niewielkim, przezroczystym naczyniu w około 5–10 ml wody. Proces ten może trwać do dwóch minut i można go przyspieszyć poprzez delikatne mieszanie.

Preparat można podać dziecku dopiero wtedy, gdy tabletka całkowicie się rozpuści – bez jakichkolwiek widocznych resztek. Nie należy używać do tego mleka, ponieważ może ono znacząco spowolnić rozpuszczanie.

Apel do rodziców i zmiany w zaleceniach

Farmaceuci powinni szczegółowo informować rodziców i opiekunów o prawidłowym stosowaniu preparatu. Wielu rodziców, stosując go przez dłuższy czas, nabiera rutyny, co może prowadzić do nieświadomego błędu.

Szczególną ostrożność należy zachować także przy zmianie preparatu. Różne produkty mogą różnić się składem oraz czasem rozpuszczania, dlatego za każdym razem należy dokładnie zapoznać się z ulotką.

BfArM zapowiedział również działania mające na celu zaostrzenie i doprecyzowanie informacji zawartych w materiałach dla użytkowników tych preparatów.

Źródła: fr.de; Federalny Instytut Leków i Wyrobów Medycznych (BfArM); gelbe-liste.de; apotheke-adhoc.de

Skandal na basenie w Niemczech! Nastolatki zgłosiły ekshibicjonistę – 46-latek zatrzymany

0

Interwencja policji w ośrodku rekreacyjnym

W Stein (powiat Fürth) doszło do policyjnej interwencji w jednym z basenów rekreacyjnych. 46-latek miał dopuszczać się czynów ekshibicjonistycznych w przebieralni.

Reakcja nastolatek i obsługi obiektu

Do zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie, około godziny 16:00. Dwie nastoletnie dziewczyny zgłosiły ratownikowi, że w przebieralni mężczyzna wykonywał wobec siebie czynności o charakterze seksualnym.

Zatrzymanie podejrzanego

Na miejsce wezwano patrol policji z komisariatu w Stein. Funkcjonariusze zastali 46-letniego podejrzanego na miejscu i dokonali jego tymczasowego zatrzymania.

Według policji mężczyzna był w znacznym stopniu pod wpływem alkoholu.

Postępowanie i zwolnienie mężczyzny

Po zakończeniu czynności policyjnych mężczyzna został zwolniony. Służby wszczęły przeciwko niemu postępowanie w sprawie podejrzenia dopuszczenia się czynów o charakterze ekshibicjonistycznym.

źródło: nordbayern.de

O krok od katastrofy w Berlinie! 20-latek sięgnął po broń policjanta

0

Groźny incydent w Berlin-Grünau

W Berlinie-Grünau (Treptow-Köpenick), w Wielką Sobotę doszło do niebezpiecznego zdarzenia, które mogło zakończyć się tragedią. Podczas próby zatrzymania 20-letni mężczyzna sięgnął po broń służbową policjanta.

Jak poinformowała policja, tylko szybka reakcja funkcjonariuszy i użycie paralizatora typu Taser zapobiegły najgorszemu.

Interwencja przy lokalu i próba ucieczki

Według ustaleń, około godziny 21:20 świadkowie wezwali policję do jednego z punktów gastronomicznych przy ulicy Wassersportallee, gdzie wcześniej doszło do sprzeczki.

Po przybyciu na miejsce funkcjonariuszy dwóch mężczyzn próbowało uciec w kierunku ulicy Bruno-Taut-Straße. Jednego z nich udało się zatrzymać.

Atak na funkcjonariuszy

Zatrzymany 20-latek zaatakował policjantów, zadając ciosy pięściami i łokciami. Funkcjonariusze obezwładnili go i powalili na ziemię, jednak w trakcie interwencji mężczyzna sięgnął po broń jednego z nich.

Dzięki użyciu tasera oraz siły fizycznej policjanci zapobiegli przejęciu broni przez napastnika.

Dalszy opór i znalezienie noża

Mimo obezwładnienia mężczyzna nadal stawiał opór, kopiąc funkcjonariuszy. W trakcie interwencji policjanci znaleźli przy nim również nóż.

Ranni policjanci i hospitalizacja zatrzymanego

Podczas zatrzymania 20-latek został lekko ranny. Przewieziono go do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej oraz – na polecenie prokuratury – pobrano krew do badań.

Dwóch funkcjonariuszy odniosło obrażenia głowy, tułowia i nóg. Policjantka i policjant nie byli w stanie kontynuować służby.

Sprawa jest przedmiotem dalszych czynności śledczych.

źródło: morgenpost.de

Afera azylowa w Niemczech: tureccy prokuratorzy mieli sprzedawać azylantom fikcyjne akty oskarżenia

1

W Gelsenkirchen ujawniono sprawę dotyczącą możliwego wykorzystywania fałszywych aktów oskarżenia przez osoby ubiegające się o azyl z Turcji. Zgodnie z ustaleniami sądu administracyjnego, tego typu dokumenty miały być przedstawiane w Niemczech jako dowód politycznych prześladowań.

Rzekomy proceder z fałszywymi dokumentami

Według opisu sprawy w internecie oferowano różne „usługi” – od produktów codziennego użytku po bardziej nietypowe zamówienia. Wśród nich miało się znaleźć także „zamówienie” własnego aktu oskarżenia dla potrzeb procedury azylowej.

Dokumenty te miały wyglądać oficjalnie – zawierać cyfrowe pieczęcie, numery spraw oraz podpisy tureckich prokuratorów.

Sprawa rozpatrywana przez sąd

Sprawa dotyczyła obywatela Turcji ubiegającego się o azyl w Niemczech. Jego historia na początku odpowiadała typowym relacjom przedstawianym przed niemieckimi urzędami ds. cudzoziemców: kurdyjskie pochodzenie, członkostwo w prokurdyjskiej partii HDP, nocne przesłuchania, pobicia przez policję oraz ucieczka tzw. szlakiem bałkańskim.

Brak wiarygodności i sprzeczności w zeznaniach

Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) nie uznał tej historii za wiarygodną, wskazując na liczne sprzeczności, luki w relacji oraz brak jakichkolwiek dowodów.

Następnie wnioskodawca przedstawił wydruki z tureckiego systemu sądowego „UYAP”. Z dokumentów wynikało, że miał być oskarżony o znieważenie prezydenta oraz propagandę organizacji terrorystycznej.

Zgodnie z danymi z systemu miało to dotyczyć wpisów w mediach społecznościowych, jednak – jak ustalono – zostały one opublikowane dopiero po przyjeździe mężczyzny do Niemiec.

„Subiektywne powody następcze” i tzw. „Politmalus”

W niemieckim prawie azylowym istnieją tzw. „subiektywne powody następcze” (Subjektive Nachfluchtgründe). Mogą one obejmować np. zmianę wyznania na chrześcijaństwo lub działania w mediach społecznościowych, które w kraju pochodzenia mogą prowadzić do represji.

Sądy biorą takie przypadki pod uwagę tylko wtedy, gdy dana osoba może zostać ukarana surowiej niż inni sprawcy z powodów politycznych (tzw. „Politmalus”).

Na tę przesłankę powoływał się skarżący.

Ustalenia biegłego i zarzuty dotyczące „sztucznego systemu”

W sprawie powołano biegłego, który – według sądu – potwierdził istnienie nieformalnego, zorganizowanego systemu tworzenia tego typu dokumentów.

Z jego ustaleń wynika, że na platformach takich jak TikTok i Telegram miały działać osoby oferujące odpłatne przygotowanie dokumentów dla azylantów.

W części przypadków mogła istnieć współpraca z osobami z tureckiego aparatu ścigania. Mechanizm miał polegać na tym, że prokurator sporządzał dokument, wpisywał zarzuty (np. na podstawie postów z Facebooka), a następnie rejestrował sprawę w systemie UYAP.
Dokumenty miały wyglądać na oficjalne, jednak nie zawierały realnych dowodów, a postępowania nie były faktycznie prowadzone.

Wnioski sądu

Sąd w Gelsenkirchen uznał, że w takich przypadkach nie można mówić o realnym ryzyku prześladowania po powrocie do Turcji.

Jeżeli dokumenty zostały „wytworzone” w sposób opisany w sprawie, to – zdaniem sądu – nie świadczą one o rzeczywistej wrogości państwa wobec danej osoby.

W konsekwencji sąd uznał, że nie istnieją podstawy do przyznania ochrony azylowej, a wniosek został odrzucony.

źródło: apollo-news.net

Szokujące sceny na niemieckiej autostradzie! Ojciec uderzył 4-letnie dziecko, policja oddała je rodzinie

0

W Bawarii doszło do poważnego incydentu podczas rodzinnego wyjazdu na urlop wielkanocny. Na jednym z parkingów przy autostradzie A3 w rejonie Hofkirchen (powiat Passau) sytuacja w samochodzie eskalowała do tego stopnia, że konieczna była interwencja policji.

Przystanek na parkingu i eskalacja konfliktu

Według informacji policji trzyosobowa rodzina – 51-letni ojciec, 46-letnia matka i ich czteroletni syn – była w podróży na wakacje świąteczne, gdy doszło do kłótni.

W związku z narastającym konfliktem zjechali z autostrady i zatrzymali się na parkingu, gdzie sytuacja jeszcze bardziej się pogorszyła.

Ojciec miał zaatakować dziecko i obrażać partnerkę

Mężczyzna miał znieważać swoją partnerkę, a następnie uderzyć czteroletniego syna. Według policji dziecko nie odniosło obrażeń.

Interwencja i rozdzielenie rodziny

Wezwani funkcjonariusze rozdzielili członków rodziny i opanowali sytuację. Nie podano, kto dokładnie zawiadomił służby.

Matka wraz z dzieckiem została następnie odebrana przez innego członka rodziny.

Postępowanie karne wobec ojca

51-letni mężczyzna będzie odpowiadał za podejrzenie naruszenia nietykalności cielesnej oraz zniewagi. Sprawą zajmuje się niemiecka policja.

źródło: n-tv.de

Seria strzelanin w Bremie. Jedna osoba nie żyje, policja poszukuje dwóch obywateli Turcji

0

W Bremie trwa intensywna obława po serii strzelanin, do których doszło w różnych częściach miasta. Według policji w pięciu atakach cztery osoby zostały ranne, a jedna – 32-letni mężczyzna – zginęła.

Schemat działania sprawców

Jak ustalili śledczy, ataki przebiegały według podobnego schematu: sprawcy podchodzili do ofiar na ulicy, oddawali strzały w kierunku nóg, a następnie uciekali z miejsca zdarzenia.

Działania te wywołały duże poczucie zagrożenia wśród mieszkańców miasta. W sprawę zaangażowano specjalną jednostkę śledczą „Fokus”, która prowadzi intensywne działania operacyjne.

Chronologia ataków

Do zdarzeń doszło w dniach 1, 17, 28 i 31 marca w różnych dzielnicach Bremie (m.in. Walle, Neustadt i Obervieland). Wśród ofiar byli mężczyźni w wieku od 25 do 60 lat.

Dwóch podejrzanych na wolności

Policja poinformowała, że zidentyfikowano dwóch mężczyzn podejrzanych o udział w atakach. Obaj są obecnie poszukiwani.

Według komunikatu służb są to obywatele Turcji. Policja prowadzi intensywne działania i ostrzega, że mogą być niebezpieczni i uzbrojeni.

Możliwe motywy i śledztwo

Śledczy nie ujawniają szczegółów dotyczących ustalenia tożsamości podejrzanych. Wskazują jednak, że sprawa może mieć podłoże osobiste, choć nie wyklucza się innych motywów, w tym przestępczości zorganizowanej lub narkotykowej.

Policja publikuje rysopisy i apeluje o ostrożność

Funkcjonariusze opublikowali opisy poszukiwanych i apelują, aby nie próbować ich zatrzymywać samodzielnie.

Osman Sömnez wird dringend gesucht, verändert immer wieder sein Äußeres
Foto: Polizei Bremen

Jeden z mężczyzn ma około 180 cm wzrostu, ciemne włosy i waży około 90 kilogramów. Drugi 169 cm wzrostu, czarne, przerzedzone włosy i pełną brodę.

Ferhat Kocakelci ist kleiner und könnte den Bart abrasiert haben
Foto: Polizei Bremen

Każdy, kto może udzielić informacji o miejscu pobytu osób poszukiwanych, proszony jest o kontakt ze służbami pod numerem tel. 0421 3623888.

źródło: bild.de

Rekordowe ceny paliw w Niemczech mimo nowej regulacji. „Przepisy nie działają”

2

Rekordy na stacjach paliw w święta

W Niemczech kierowcy w okresie wielkanocnym musieli mierzyć się z rekordowo wysokimi cenami paliw. Według danych ADAC olej napędowy osiągał historyczne poziomy.

W Niedzielę Wielkanocną średnia cena diesla wyniosła 2,44 euro za litr – o 1,5 centa więcej niż dzień wcześniej. Benzyna E10 kosztowała średnio 2,19 euro za litr, a E5 – 2,25 euro.

Nowe przepisy bez efektu

Od 1 kwietnia w Niemczech obowiązuje nowa regulacja dotycząca cen paliw. Zgodnie z nią stacje mogą podnosić ceny tylko raz dziennie o godzinie 12:00, natomiast obniżki mogą być wprowadzane w dowolnym momencie.

Celem zmian miało być ograniczenie wzrostów cen i ochrona kierowców. Jednak – jak wskazują dane – efekt nie jest zgodny z oczekiwaniami.

„Ceny tylko rosną”

ADAC podkreśla, że od wprowadzenia nowych zasad ceny częściej rosną niż spadają. Eksperci wskazują, że ograniczenie do jednej podwyżki dziennie może prowadzić do sytuacji, w której stacje zawyżają ceny „na zapas”.

W czasie świąt dodatkowo brak handlu ropą na rynkach światowych sprawił, że nie było uzasadnienia dla kolejnych rekordowych wzrostów.

Krytyka reformy

Ekonomiści oceniają, że regulacja nie przyniosła oczekiwanych efektów. Ich zdaniem może ona nawet pogłębiać problem, zamiast go rozwiązywać.

Wskazują, że bardziej skuteczne byłyby inne rozwiązania – np. obniżka podatków paliwowych lub wsparcie dla osób o najniższych dochodach.

Co dalej z cenami?

W tle trwają dyskusje polityczne o dalszych działaniach. Pojawiają się propozycje m.in. podwyższenia ulgi dla dojeżdżających do pracy, jednak część polityków i ekspertów krytykuje ten pomysł, twierdząc, że nie odciąży on realnie osób o najniższych dochodach.

źródło: wdr.de

Tragedia w Niemczech: spadająca donica zabiła przechodnia

0

Śmiertelny wypadek w Berlinie

Do tragicznego zdarzenia doszło w Berlinie. Mężczyzna zginął po tym, jak został uderzony przez spadającą donicę z kwiatami.

Według wstępnych ustaleń policji należy zakładać, że był to nieszczęśliwy wypadek. Służby zostały wezwane około godziny 15:15 na Vinetaplatz, w pobliżu Mauerpark. Na miejscu pojawiły się zarówno policja, straż pożarna, jak i śmigłowiec ratunkowy.

Mimo szybkiej reakcji ratowników, życia mężczyzny nie udało się uratować.

„Bardzo ciężki uraz głowy”

Jak poinformował rzecznik berlińskiej straży pożarnej, poszkodowany doznał bardzo poważnych obrażeń głowy.

Mężczyzna zmarł jeszcze na miejscu zdarzenia.

Możliwą przyczyną był silny wiatr

Dokładne okoliczności wypadku nie są jeszcze znane. Według doniesień medialnych, silne podmuchy wiatru mogły wyrwać donicę z mocowania na balkonie na drugim piętrze.

Nieoficjalnie pojawiły się również informacje, że ofiara mogła mieszkać w tym samym budynku, jednak policja nie potwierdziła tych doniesień, powołując się na trwające śledztwo. Nie ujawniono także danych personalnych zmarłego – w momencie pojawienia się pierwszego artykułu na ten temat w mediach, bliscy nie byli jeszcze poinformowani.

Groźna pogoda w Niemczech

Deutscher Wetterdienst wcześniej ostrzegał przed silnymi podmuchami wiatru w Berlinie i Brandenburgii.

Niebezpieczne warunki pogodowe doprowadziły także do tragedii w północnych Niemczech.

Tragedia podczas Wielkanocy w Szlezwiku-Holsztynie

W Schleswig-Holstein, w pobliżu Flensburga, w Niedzielę Wielkanocną doszło do kolejnego dramatycznego zdarzenia. Podczas poszukiwania jajek wielkanocnych silny wiatr przewrócił około 30-metrowe drzewo, które runęło na grupę ludzi.

Pod powalonym drzewem zostały uwięzione cztery osoby. Na miejscu pracowały liczne służby ratunkowe.

16-letnia dziewczyna i 21-letnia kobieta zginęły na miejscu. 10-miesięczne dziecko zostało ciężko ranne i przetransportowane śmigłowcem do szpitala w Kilonii, gdzie później zmarło.

Poważne obrażenia odniosła również 18-latka, która została przewieziona do szpitala w Heide i poddana operacji.

źródło: n-tv.de

Niemcy: 48-latka dźgnięta nożem podczas robienia zdjęcia kwiatów. Sprawca na wolności

3

Brutalny atak w Hesji w Niedzielę Wielkanocną

Do dramatycznego zdarzenia doszło w Breuberg, na terenie powiatu Odenwald. 48-letnia kobieta została zaatakowana nożem przez nieznanego sprawcę, gdy zatrzymała się przy drodze, aby sfotografować kwiat.

Kobieta odniosła poważne obrażenia.

Napastnik zaatakował bez ostrzeżenia

Według informacji policji, do ataku doszło około godziny 16:00, gdy kobieta spacerowała wraz z trzema koleżankami. W pewnym momencie zatrzymała się na poboczu, aby zrobić zdjęcie.

Jak przekazał rzecznik policji, sprawca wcześniej przejechał obok grupy na rowerze, a następnie wrócił pieszo i zbliżył się do kobiet. Chwilę później, bez żadnego ostrzeżenia, zaatakował.

Koleżanki przepłoszyły napastnika

Napastnik odstąpił od ofiary dopiero wtedy, gdy pozostałe kobiety ruszyły jej na pomoc. Następnie uciekł z miejsca zdarzenia, ponownie korzystając z roweru.

Ranna 48-latka doznała tak poważnych obrażeń, że konieczne było przetransportowanie jej śmigłowcem ratunkowym do szpitala.

Policja mówi o usiłowaniu zabójstwa

Śledczy z Hesji podkreślają, że motyw ataku pozostaje całkowicie nieznany. Na obecnym etapie nie ma żadnych przesłanek wskazujących na to, że sprawca znał ofiarę.

Sprawa została zakwalifikowana jako usiłowanie zabójstwa, a policja prowadzi intensywne poszukiwania napastnika.

źródło: bild.de