REWOLUCJA w Niemczech od czerwca! Nowe zakazy, droższe paliwo i koniec wakacji – to musisz wiedzieć!

1

Czerwiec 2026 przyniesie mieszkańcom Badenii-Wirtembergii i Nadrenii-Palatynatu wiele ważnych zmian. W życie wejdą nowe przepisy dla palaczy, rozpoczną się liczne festiwale i wydarzenia związane z Pride Month, a kibice piłkarscy będą śledzić start mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku. Do tego dojdą zmiany dla konsumentów, nowe obowiązki dla sklepów internetowych oraz zakończenie tymczasowej obniżki cen paliw.

Surowsze przepisy dla palaczy w Badenii-Wirtembergii

Od 1 czerwca w Badenii-Wirtembergii zacznie obowiązywać nowe krajowe prawo o ochronie osób niepalących. Nowe przepisy rozszerzają liczbę stref objętych zakazem palenia. Obejmą one między innymi:

  • przystanki autobusowe,
  • przystanki tramwajowe,
  • kąpieliska,
  • odkryte baseny,
  • jeziora rekreacyjne.

Zakaz dotyczy nie tylko tradycyjnych papierosów, ale również:

  • e-papierosów,
  • podgrzewaczy tytoniu,
  • podobnych produktów nikotynowych.

Władze landu podkreślają, że celem zmian jest poprawa ochrony zdrowia mieszkańców.

Boże Ciało dniem wolnym od pracy

W czwartek 4 czerwca katolicy będą obchodzić uroczystość Bożego Ciała. Święto przypada zawsze w drugi czwartek po Zielonych Świątkach i jest ustawowo wolne od pracy między innymi w Badenii-Wirtembergii oraz Nadrenii-Palatynacie.

Czym jest Boże Ciało?

Centralnym elementem katolickiego święta jest Eucharystia, czyli przemiana chleba i wina w ciało oraz krew Chrystusa. Nazwa święta powstała około 750 lat temu i oznacza „Ciało Pańskie”. Tradycja Bożego Ciała wywodzi się z wizji zakonnicy Julianny z Liège z 1209 roku. Papież Urban IV ustanowił je świętem kościelnym w 1264 roku. W wielu niemieckich parafiach organizowane są procesje uliczne, podczas których wierni niosą konsekrowaną hostię.

Pride Month i marsze CSD w Niemczech

Czerwiec jest na całym świecie obchodzony jako Pride Month, czyli miesiąc poświęcony społeczności LGBTQIA+ oraz walce o równe prawa. W Badenii-Wirtembergii pierwsze wydarzenia Christopher Street Day (CSD) rozpoczną się już 6 czerwca, między innymi w Karlsruhe i Ravensburgu. W Nadrenii-Palatynacie pierwsze marsze CSD zaplanowano dopiero na lipiec.

Rusza sezon festiwalowy

W czerwcu rozpocznie się również sezon największych festiwali muzycznych. Jednym z najważniejszych wydarzeń będzie:

Rock am Ring

Festiwal odbędzie się od 5 do 7 czerwca na torze Nürburgring i ponownie zgromadzi dziesiątki tysięcy fanów muzyki.

Southside Festival

W dniach 19–21 czerwca festiwal Southside odbędzie się w Neuhausen ob Eck w powiecie Tuttlingen.

Kessel Festival

Pod koniec miesiąca, od 26 do 27 czerwca, na terenach Cannstatter Wasen w Stuttgarcie odbędzie się Kessel Festival.

Tydzień kompetencji medialnych w Nadrenii-Palatynacie

W dniach 8–14 czerwca w Nadrenii-Palatynacie odbędzie się Tydzień Kompetencji Medialnych. Celem wydarzenia jest promowanie świadomego korzystania z mediów cyfrowych oraz zwiększanie wiedzy na temat:

  • dezinformacji,
  • ochrony danych,
  • edukacji cyfrowej.

Szkoły i instytucje przygotują warsztaty, wykłady oraz zajęcia dla dzieci, młodzieży, rodziców i nauczycieli.

Wystawa przypomni katastrofalną powódź w dolinie Ahr

9 czerwca w parlamencie krajowym Nadrenii-Palatynatu zostanie otwarta wystawa poświęcona katastrofie powodziowej w dolinie Ahr z 2021 roku. Ekspozycja ma przypominać o skutkach tragedii oraz działaniach związanych z odbudową regionu. Wystawa połączy osobiste historie mieszkańców z analizą politycznych i społecznych konsekwencji katastrofy.

Start mistrzostw świata w piłce nożnej

11 czerwca rozpoczną się piłkarskie mistrzostwa świata mężczyzn organizowane wspólnie przez USA, Kanadę, Meksyk. Reprezentacja Niemiec trafiła do grupy E i pierwszy mecz rozegra 14 czerwca przeciwko Curaçao. Ze względu na różnicę czasu nie planuje się organizacji dużych oficjalnych stref kibica.

Pierwsze posiedzenie nowego parlamentu Nadrenii-Palatynatu

W połowie czerwca nowo wybrany parlament krajowy Nadrenii-Palatynatu zbierze się na pierwszym regularnym posiedzeniu plenarnym po wyborach regionalnych. Posłowie rozpoczną pracę nad organizacją nowej kadencji oraz wyznaczeniem głównych kierunków politycznych na kolejne lata.

Nowy obowiązek dla sklepów internetowych

Od 19 czerwca sklepy internetowe i firmy oferujące zawieranie umów przez internet będą musiały wprowadzić specjalny przycisk umożliwiający łatwe odstąpienie od umowy. Nowe przepisy mają uprościć konsumentom rezygnację z usług lub zakupów dokonanych online. Zmiany obejmą zarówno strony internetowe, jak i aplikacje mobilne.

Wakacje rozpoczynają się bardzo wcześnie

Nadrenia-Palatynat ponownie znajdzie się wśród pierwszych landów rozpoczynających wakacje letnie. 26 czerwca uczniowie zakończą rok szkolny i rozpoczną przerwę wakacyjną. Podobnie wcześnie wakacje rozpoczną się również w Hesji oraz Kraju Saary.

Kończy się tymczasowa obniżka cen paliw

Czerwiec będzie ostatnim miesiącem obowiązywania tymczasowej ulgi paliwowej w Niemczech. Pod koniec miesiąca wygasną przepisy, dzięki którym rząd federalny czasowo obniżył podatki na benzynę i olej napędowy. Na razie nie wiadomo dokładnie, kiedy i o ile wzrosną ceny na stacjach paliw po zakończeniu programu.

źródło: swr.de

Niemcy: „Spalić starych białych ludzi“ nie ma na celu podżegania, ponieważ hasło nie jest skierowane „przeciwko określonej części populacji“

2

W Niemczech trwa gorąca debata o granicach wolności słowa i o tym, czy wymiar sprawiedliwości traktuje różne środowiska polityczne w jednakowy sposób. Powodem jest decyzja berlińskiej prokuratury dotycząca głośnego hasła „Burn the old white men” („Spalić starych białych mężczyzn”), które pojawiło się podczas demonstracji klimatycznej. Śledczy uznali, że slogan nie stanowi podżegania do przemocy ani nawoływania do nienawiści. Decyzja wywołała falę komentarzy i oskarżeń o stosowanie podwójnych standardów.

Kontrowersyjne hasło podczas demonstracji klimatycznej

Sprawa sięga września ubiegłego roku. Rzecznik młodzieżówki Zielonych, Jakob Blasel, opublikował na Instagramie nagranie z demonstracji klimatycznej w Berlinie. Na filmie było widać i słychać uczestników skandujących hasło: „BURN THE OLD WHITE MEN”. Nagranie wywołało oburzenie w całych Niemczech. Do policji i prokuratury wpłynęło wiele zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa.

Prokuratura umorzyła wszystkie postępowania

Jak wynika z pisemnej odpowiedzi berlińskiego senatu na interpelację posła AfD Marca Vallendara, prokuratura umorzyła wszystkie postępowania związane z tym hasłem. Śledczy analizowali między innymi możliwość popełnienia takich czynów jak: podżeganie do nienawiści, publiczne nawoływanie do przestępstw, aprobata przestępstw, znieważenie. Ostatecznie jednak nie dopatrzono się podstaw do postawienia zarzutów.

„To nie był dosłowny apel o przemoc”

Berlińska prokuratura argumentowała, że przy ocenie hasła nie można kierować się wyłącznie jego literalnym brzmieniem. Zdaniem śledczych decydujące znaczenie ma to, jak slogan odbiera „bezstronna i rozsądna publiczność”. Według prokuratury hasło nie stanowiło rzeczywistego wezwania do palenia „starych białych mężczyzn”, lecz było: „prowokacyjnym wkładem w debatę klimatyczną”, „przesadzoną i polemiczną krytyką aktualnej polityki klimatycznej”.

„Starzy biali mężczyźni” nie są według śledczych określoną grupą społeczną

Szczególne kontrowersje wzbudziło uzasadnienie prokuratury dotyczące samego określenia „old white men”. Według berlińskich władz hasło: „nie jest skierowane przeciwko określonej części społeczeństwa”. W uzasadnieniu wskazano, że demonstranci mieli w przenośny sposób nawoływać do porzucenia „starych idei i koncepcji” oraz do prowadzenia bardziej zrównoważonej polityki klimatycznej.

Pojawiły się zarzuty o podwójne standardy

Decyzja wywołała szeroką dyskusję na temat funkcjonowania niemieckiego wymiaru sprawiedliwości. Krytycy wskazują, że w innych sprawach niemieckie organy ścigania reagowały znacznie ostrzej nawet na mniej agresywne wypowiedzi. W artykule przypomniano między innymi sprawę mężczyzny, którego mieszkanie przeszukano po tym, jak nazwał ministra gospodarki Roberta Habecka „idiotą”. Według doniesień miał on jedynie udostępnić obraźliwy wpis w mediach społecznościowych. Wspomniano również przypadek obywatela, wobec którego wydano nakaz karny za nazwanie kanclerza Friedricha Merza „błaznem”.

Sprawa polityka CDU również wywołała emocje

W tekście przywołano także sprawę polityka CDU Detlefa Gürtha, który po ataku nożownika napisał o zagranicznych przestępcach: „To towarzystwo musi opuścić Niemcy”. Choć polityk został dwukrotnie uniewinniony, prokuratura nadal próbowała prowadzić sprawę, argumentując, że wypowiedź mogła odnosić się do wszystkich Afgańczyków mieszkających w Niemczech.

Debata o wolności słowa i granicach prawa

Autor tekstu twierdzi, że w Niemczech coraz częściej dochodzi do sporów dotyczących interpretacji przepisów o mowie nienawiści, znieważeniu oraz politycznie motywowanych „przestępstwach z nienawiści”. Krytycy obecnego systemu uważają, że organy ścigania posiadają bardzo szerokie możliwości interpretacyjne, co może prowadzić do nierównego traktowania różnych środowisk politycznych. Z kolei zwolennicy obecnych regulacji podkreślają, że każda sprawa oceniana jest indywidualnie, z uwzględnieniem kontekstu wypowiedzi oraz jej rzeczywistego znaczenia.

źródło: bild.de

Brutalny gwałt po festynie w Turyngii: Podejrzani to obywatele Iraku i Syrii, jeden z nich uciekł

2

W niemieckiej Turyngii trwa intensywne śledztwo po brutalnym przestępstwie, do którego miało dojść po festynie związanym z sadzeniem majowego drzewa. Według informacji przekazanych przez policję i prokuraturę 22-letnia kobieta miała zostać zgwałcona przez co najmniej dwóch mężczyzn. Jednego z podejrzanych aresztowano, natomiast drugi nadal pozostaje na wolności i jest poszukiwany przez policję.

Kobieta została znaleziona częściowo rozebrana

Do zdarzenia miało dojść w nocy z poniedziałku na wtorek w miejscowości Bad Klosterlausnitz w kraju związkowym Turyngia. Jak poinformowała policja, około godziny 2:00 w nocy 22-letnia kobieta została odnaleziona „częściowo bez ubrania”. Według ustaleń dziennika „Bild” kobieta leżała na tyłach jednej z posesji w pobliżu rynku w Bad Klosterlausnitz, niedaleko miejsca, gdzie wcześniej odbywała się zabawa po tradycyjnym sadzeniu majowego drzewa. Tego wieczoru w sali festynowej odbywała się impreza z muzyką na żywo.

Świadek wezwał służby ratunkowe

Ofiarę miała odnaleźć kobieta, która natychmiast zadzwoniła pod numer alarmowy. To właśnie ona przekazała policjantom pierwsze informacje o możliwym przestępstwie seksualnym. W toku śledztwa śledczy doszli do wniosku, że mogło dojść do gwałtu.

Policja przesłuchała dziesiątki osób

Po zakończeniu festynu na rynku nadal przebywały dziesiątki osób. Policja rozpoczęła więc szeroko zakrojone działania i przesłuchiwała świadków obecnych w okolicy. Funkcjonariusze przez wiele godzin zabezpieczali ślady oraz analizowali przebieg wydarzeń. W pewnym momencie w centrum zainteresowania śledczych znalazła się grupa migrantów.

Śledztwo przeciwko czterem mężczyznom

Jak poinformował naczelny prokurator z Gery, Thomas Riebel, śledztwo prowadzone jest wobec czterech podejrzanych. Chodzi o: trzech obywateli Iraku w wieku 26, 29 i 30 lat i jednego 29-letniego obywatela Syrii. Wobec dwóch mężczyzn wydano nakazy aresztowania pod zarzutem gwałtu.

Jeden podejrzany nadal poszukiwany

Policji udało się tymczasowo zatrzymać wszystkich podejrzanych poza 30-letnim Irakijczykiem, który nadal pozostaje na wolności. Dwóch młodszych Irakijczyków zostało później zwolnionych, ponieważ – jak poinformowała policja- nie udało się utrzymać wobec nich „pilnego podejrzenia popełnienia przestępstwa”. Wobec 29-letniego Syryjczyka sąd zastosował tymczasowy areszt. Drugi główny podejrzany jest nadal poszukiwany i obowiązuje wobec niego nakaz aresztowania.

Śledztwo trwa

Policja i prokuratura kontynuują dochodzenie, aby dokładnie wyjaśnić przebieg zdarzeń oraz ustalić rolę poszczególnych osób. Sprawa wywołała duże poruszenie w regionie, szczególnie że do zdarzenia miało dojść podczas lokalnego święta, w którym uczestniczyło wielu mieszkańców.

źródło: bild.de

Krwawa bójka w Heilbronn. W ruch poszły noże i metalowe pręty, kilku Syryjczyków rannych

0

W niemieckim Heilbronn w kraju związkowym Badenia-Wirtembergia doszło do brutalnej bójki z użyciem noży i metalowych prętów. W wyniku starcia rannych zostało czterech obywateli Syrii, w tym dwóch ciężko. Policja prowadzi obecnie śledztwo w sprawie okoliczności zdarzenia i próbuje ustalić dokładny przebieg konfliktu.

Kłótnia przerodziła się w brutalny atak

Do zdarzenia doszło około godziny 10:00 na Oststraße w Heilbronn. Według informacji przekazanych przez policję początkowo między czterema Syryjczykami w wieku od 18 do 36 lat wybuchła kłótnia. Konflikt szybko przerodził się jednak w gwałtowną bójkę. Jak poinformowała rzeczniczka policji: „Sytuacja przerodziła się w brutalną konfrontację, podczas której użyto również noży oraz metalowych prętów”.

Dwóch mężczyzn ciężko rannych

W wyniku starcia obrażenia odniosły wszystkie cztery osoby biorące udział w bójce. Dwóch mężczyzn zostało ciężko rannych, natomiast pozostali uczestnicy odnieśli lżejsze obrażenia. Policja poinformowała, że dwaj lekko ranni mężczyźni w wieku 18 i 27 lat zostali zatrzymani krótko po zdarzeniu w pobliżu miejsca ataku.

Policja zabezpieczyła teren

Po brutalnym incydencie okolice miejsca zdarzenia zostały odgrodzone przez funkcjonariuszy. Akcja służb spowodowała wielogodzinne utrudnienia w ruchu drogowym w tej części Heilbronn. Według policji osoby postronne nie były zagrożone podczas bójki.

Śledczy szukają świadków

Sprawą zajmuje się obecnie policja kryminalna, która bada przyczyny konfliktu oraz dokładny przebieg zdarzeń. Funkcjonariusze apelują do świadków, którzy widzieli bójkę lub nagrali ją telefonem, o kontakt z policją. Śledczy proszą o przekazywanie informacji pod numerem telefonu: 07131 / 104 4444.

Heilbronn ponownie w centrum uwagi

Heilbronn w ostatnich latach wielokrotnie pojawiało się w niemieckich mediach w związku z brutalnymi incydentami i interwencjami policji. Obecnie śledczy sprawdzają, co było bezpośrednią przyczyną konfliktu między uczestnikami bójki oraz czy w sprawę mogą być zamieszane inne osoby.

źródło: bild.de

W Niemczech ukarano za komentarz o Merzu. Określenie kanclerza „błaznem” skończyło się nakazem karnym

0

W Niemczech trwa dyskusja o granicach wolności słowa w internecie po tym, jak prokuratura w Heilbronn podjęła działania przeciwko autorowi obraźliwego komentarza pod adresem kanclerza RFN. Chodzi o wpis zamieszczony na Facebooku po wizycie kanclerza Friedricha Merza w Heilbronn. Zdaniem śledczych określenie szefa niemieckiego rządu mianem „Lackaffe” przekroczyło granice dopuszczalnej krytyki politycznej i stanowiło zniewagę osoby życia publicznego.

Prokuratura wszczęła postępowanie po komentarzu na Facebooku

Sprawa dotyczy konkretnie komentarzy opublikowanych pod postem policji w Heilbronn, który odnosił się do wizyty kanclerza w październiku ubiegłego roku. Jak poinformowała rzeczniczka prokuratury, po analizie materiału śledczy uznali, że w przypadku użytego wobec kanclerza określenia nie chodziło już o merytoryczną krytykę polityczną, lecz przede wszystkim o naruszenie godności osobistej. Na wniosek prokuratury sąd rejonowy w Heilbronn wydał nakaz karny za znieważenie osoby pełniącej funkcję polityczną. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna, ponieważ złożono odwołanie.

30 stawek dziennych kary

Według informacji przekazanych przez prokuraturę wobec autora komentarza orzeczono karę w wysokości 30 stawek dziennych. Śledczy nie ujawnili jednak wysokości pojedynczej stawki. Jak wyjaśniła rzeczniczka, podanie tej informacji mogłoby pozwolić na ustalenie dochodów ukaranego.

Prokuratura analizowała setki komentarzy

Postępowanie było związane z jednym z niemal 400 komentarzy zamieszczonych pod facebookowym wpisem lokalnej policji. W czasie wizyty kanclerza w Heilbronn obowiązywał między innymi zakaz lotów, o czym informowało tamtejsze prezydium policji. Po zakończeniu wizyty prokuratura przeanalizowała łącznie 38 wpisów pod kątem ewentualnej odpowiedzialności karnej.

„Pinokio” uznano za dopuszczalną krytykę

Część komentarzy nie została jednak uznana za przestępstwo. Prokuratura podała wcześniej, że określenie kanclerza mianem „Pinokia” mieści się w granicach wolności słowa i stanowi dopuszczalną krytykę władzy. Jak wyjaśniono: „Chodzi o krytykę objętą ochroną wolności wypowiedzi, a więc dopuszczalną krytykę sprawowania władzy”.

Debata o granicach wolności słowa w Niemczech

Sprawa wywołała szeroką dyskusję w Niemczech na temat granic dopuszczalnej krytyki polityków w mediach społecznościowych. Część komentatorów uważa, że państwo powinno stanowczo reagować na obrażanie osób publicznych. Inni obawiają się natomiast zbyt daleko idącej ingerencji w wolność wypowiedzi i krytykę polityczną.

źródło: n-tv.de

Niemcy zmieniają przepisy dla kierowców ciężarówek i autobusów. Egzaminy także po arabsku i rosyjsku

0

Niemiecki rząd planuje ułatwić dostęp do pracy zagranicznym kierowcom autobusów i ciężarówek. W przyszłości obowiązkowy egzamin kwalifikacyjny dla zawodowych kierowców będzie można zdawać również w języku arabskim, rosyjskim oraz kilku innych językach obcych.  Nowe przepisy mają pomóc w szybszym pozyskiwaniu zagranicznych pracowników dla branży transportowej, która od lat zmaga się z niedoborem kierowców.

Egzaminy w ośmiu językach obcych

Federalny rząd Niemiec przyjął w środę projekt rozporządzenia zmieniającego zasady dotyczące egzaminów dla kierowców zawodowych autobusów i ciężarówek. Zgodnie z nowymi przepisami egzamin kwalifikacyjny będzie można zdawać w następujących językach:

  • angielskim,
  • arabskim,
  • chorwackim,
  • polskim,
  • rumuńskim,
  • rosyjskim,
  • tureckim,
  • ukraińskim.

Jak informuje „Die Welt”, nowe regulacje mają wejść w życie jeszcze w 2026 roku.

Niemcy chcą szybciej zatrudniać zagranicznych kierowców

Celem zmian jest zmniejszenie barier dla zagranicznych kierowców zawodowych oraz przyspieszenie procesu podejmowania pracy w Niemczech. Dodatkowo Niemcy planują uznawać prawa jazdy z państw trzecich, które zostały wcześniej wymienione w innym kraju Unii Europejskiej. W przypadku Ukrainy i Czarnogóry przepisy mają pójść jeszcze dalej. Federalne Ministerstwo Transportu zapowiedziało, że prawa jazdy wydane w tych państwach będzie można w przyszłości przepisać na niemieckie bez konieczności zdawania egzaminu.

Minister transportu apeluje do branży

Federalny minister transportu z CDU, Patrick Schnieder, powiązał nowe przepisy z apelem skierowanym do branży transportowej. Jak podkreślił, zmiany mają sprawić, że kierowcy szybciej rozpoczną pracę. Jednocześnie zaznaczył, że sektor transportowy sam musi zadbać o poprawę atrakcyjności zawodu kierowcy autobusu i ciężarówki.

Jobcenter wydaje tysiące euro na szkolenia kierowców

W artykule przypomniano również informacje z 2025 roku dotyczące kosztownych szkoleń finansowanych przez niemieckie Jobcenter dla osób bezrobotnych. Według doniesień „Bild” bezrobotny obywatel Europy Wschodniej mieszkający w małym mieście w południowo-zachodnich Niemczech otrzymał finansowanie kursu na kierowcę autobusu o wartości około 20 tysięcy euro. Mężczyzna chciał zdobyć prawo jazdy kategorii D, a całkowity koszt szkolenia wyniósł dokładnie 20 204,82 euro. Instruktorzy nauki jazdy twierdzili jednak, że standardowy koszt uzyskania prawa jazdy tej kategorii jest zwykle około dwukrotnie niższy.

Instruktorzy skarżą się na problemy podczas kursów

Według cytowanych w artykule instruktorów tak wysokie kwoty finansowane przez Jobcenter nie należą do rzadkości. Jeden z nauczycieli jazdy powiedział „Bild”: „Około 20 tysięcy euro to także kwota, którą otrzymujemy od Jobcenter. Mamy jednak do czynienia z bardzo trudną grupą kursantów”. Instruktor twierdził, że uczestnicy kursów często są niepunktualni i mało zmotywowani, co wydłuża czas szkolenia. Sam kursant tłumaczył natomiast, że zależy mu przede wszystkim na szybkim powrocie do pracy. Według niego proces uzyskania prawa jazdy finansowanego przez Jobcenter trwa znacznie dłużej i jest droższy niż w prywatnej szkole jazdy.

źródło: bild.de

Niemcy: „Osoby potrzebujące opieki powinny w razie potrzeby sprzedać swój dom”

2

W Niemczech trwa coraz gorętsza debata o przyszłości systemu opieki długoterminowej. Powodem są rosnące problemy finansowe niemieckiego ubezpieczenia pielęgnacyjnego oraz prognozy mówiące o wielomiliardowym deficycie w najbliższych latach.

Politycy CDU coraz częściej domagają się większego wykorzystania prywatnego majątku osób wymagających opieki. Według nowych propozycji część seniorów mogłaby być zmuszona do wykorzystania własnych oszczędności, a nawet sprzedaży domu lub mieszkania, zanim koszty opieki przejmie państwo.

CDU chce większego udziału prywatnego majątku

Wiceszef frakcji CDU/CSU w Bundestagu, Albert Stegemann, w rozmowie z „Bild” opowiedział się za zasadą, zgodnie z którą osoby posiadające majątek powinny najpierw samodzielnie finansować swoją opiekę. Jak stwierdził polityk: „Kto zabezpiecza się na wypadek konieczności opieki – poprzez prywatne ubezpieczenie pielęgnacyjne, inwestowanie w akcje lub posiadanie nieruchomości – bierze odpowiedzialność za przyszłość. Program ochrony spadków finansowany kosztem społeczeństwa nie może istnieć”. Stegemann podkreślił również, że osoby posiadające majątek powinny najpierw wykorzystać własne środki, „także własny dom”, zanim koszty przejmie wspólnota.

Gigantyczna dziura finansowa w niemieckim systemie opieki

Tłem dyskusji są alarmujące prognozy finansowe dotyczące niemieckiego systemu opieki długoterminowej. Według ekspertów do 2030 roku deficyt kas ubezpieczenia pielęgnacyjnego może wynieść nawet około 17 miliardów euro. Bez reform ekonomiści spodziewają się dalszego wzrostu składek dla pracowników i pracodawców.

Ekonomiści chcą radykalnych reform

Na konieczność głębokich zmian zwracają uwagę również niemieccy eksperci gospodarczy, określani jako „mędrcy gospodarczy”. W swoim wiosennym raporcie zaapelowali oni między innymi o:

  • bardziej restrykcyjne przyznawanie stopni opieki,
  • wyższy udział własny pacjentów w kosztach,
  • likwidację państwowych dopłat do domów opieki.

Zdaniem ekspertów w przyszłości zarówno dochody, jak i prywatny majątek powinny być znacznie mocniej uwzględniane przy finansowaniu opieki.

Domy seniorów mogą przestać być chronione

Obecnie w Niemczech nieruchomości zamieszkiwane przez właściciela często pozostają chronione przed sprzedażą, szczególnie gdy mieszkają tam jeszcze współmałżonkowie lub członkowie rodziny. W praktyce oznacza to, że państwo nie zawsze może sięgnąć po wartość domu lub mieszkania w celu pokrycia kosztów opieki. Debata dotycząca zmian w tym zakresie staje się jednak coraz bardziej intensywna.

Minister zdrowia pracuje nad reformą

Nad reformą niemieckiego systemu opieki pracuje obecnie minister zdrowia Nina Warken z CDU. Na razie nie przedstawiono jeszcze ostatecznych propozycji legislacyjnych, jednak rosnące problemy finansowe sprawiają, że temat zmian staje się jednym z najważniejszych wyzwań dla niemieckiego rządu. Dyskusja wywołuje duże emocje wśród mieszkańców Niemiec, szczególnie w kontekście starzejącego się społeczeństwa oraz stale rosnących kosztów opieki nad seniorami.

źródło: bild.de

Niemcy stają się coraz mniej inteligentne, częściowo z powodu migracji

0

W Niemczech trwa coraz ostrzejsza dyskusja na temat pogarszającego się poziomu edukacji oraz wpływu masowej migracji na funkcjonowanie szkół. Kolejne badania pokazują, że rośnie liczba uczniów mających poważne problemy z czytaniem, matematyką i naukami ścisłymi.

Od 2015 roku sytuacja wyraźnie się pogorszyła, a punktem zwrotnym miała być fala migracji związana między innymi z kryzysem uchodźczym. W artykule źródłowym pojawiają się również kontrowersyjne opinie dotyczące polityki migracyjnej Niemiec oraz wpływu zmian społecznych na system edukacji.

Niemcy coraz niżej w międzynarodowych rankingach

Według najnowszych danych UNICEF aż 40 procent piętnastolatków w Niemczech nie osiąga minimalnych kompetencji w zakresie czytania i matematyki. W międzynarodowym zestawieniu Niemcy zajęły dopiero 34. miejsce, co wywołało szeroką debatę na temat kondycji niemieckiego systemu edukacji. Pogarszający się poziom nauczania idzie w parze z polityką otwartych granic, niewystarczającą liczbą deportacji oraz rozbudowanym systemem świadczeń socjalnych dla cudzoziemców.

Coraz więcej słabych uczniów

Również badanie PISA zaprezentowane w 2023 roku potwierdziło negatywny trend w niemieckich szkołach.

Z danych wynika, że uczniowie osiągający bardzo słabe wyniki stanowią:

  • około 30 procent w matematyce,
  • około 26 procent w czytaniu,
  • około 23 procent w naukach przyrodniczych.

Autor zwraca uwagę, że w czołówce rankingu znalazły się państwa o stosunkowo niskim poziomie migracji, takie jak:

  • Japonia,
  • Korea Południowa,
  • Estonia.

Problemy widoczne już w szkołach podstawowych

Kolejne niepokojące dane pochodzą z raportu „Bildungstrends” przygotowanego przez Instytut Rozwoju Jakości w Edukacji. Według raportu już wśród uczniów czwartej klasy około co trzecie dziecko nie spełnia minimalnych wymagań dotyczących ortografii. Podobna sytuacja dotyczy uczniów dziewiątych klas, gdzie około jedna trzecia młodzieży osiąga niewystarczające wyniki z nauk przyrodniczych. Autorzy badania wskazują również, że udział młodzieży z tłem migracyjnym wzrósł między 2015 a 2022 rokiem o prawie 9 punktów procentowych i osiągnął łącznie 38 procent. Według artykułu w części szkół podstawowych większość dzieci rozpoczynających naukę nie mówi po niemiecku.

Były szef związku nauczycieli ostrzegał przed problemami

W tekście przywołano także wypowiedzi byłego przewodniczącego Niemieckiego Związku Nauczycieli, Heinza-Petera Meidingera. Już trzy lata temu mówił on, że dzieci mają ogromne trudności z uczestnictwem w lekcjach, jeśli w domu nie używa się języka niemieckiego.

Kontrowersje wokół wpływu migracji na szkoły

Autor artykułu przekonuje, że ogólny poziom nauczania spada, gdy w klasach dominuje duża liczba uczniów z rodzin o niskim poziomie wykształcenia. W tekście pojawiają się także zarzuty dotyczące presji religijnej i problemów wychowawczych w części szkół.

Meidinger twierdził między innymi, że nauczyciele bywają obrażani i zastraszani, a niektórzy rodzice próbują wpływać na organizację zajęć szkolnych.

Chodzi między innymi o postulaty dotyczące:

  • rezygnacji ze sprawdzianów w czasie Ramadanu,
  • zwalniania dziewcząt z lekcji wychowania fizycznego,
  • ograniczania niektórych tematów poruszanych podczas zajęć.

„Punkt zwrotny” po 2015 roku

W artykule rok 2015 określono mianem „punktu zwrotnego” dla niemieckiego systemu edukacji. Takiego określenia użył również autor raportu „Bildungsmonitor” opracowanego przez Instytut Nowej Gospodarki Społecznej. Według komentatora niemieckie szkoły muszą obecnie mierzyć się ze skutkami niekontrolowanej polityki migracyjnej. Autor zarzuca politykom, że tolerują pogarszającą się sytuację i nie podejmują radykalnych działań mających ograniczyć migrację. Część elit politycznych może akceptować obniżanie poziomu edukacji, ponieważ łatwiej jest rządzić społeczeństwem gorzej wykształconym. Warto jednak podkreślić, że są to poglądy autora komentowanego materiału i element szerszej debaty politycznej toczącej się obecnie w Niemczech wokół edukacji, migracji oraz integracji społecznej.

źródło: rtl.de

Niemcy obawiają się nowej fali migrantów. Ukraińcy mogą przenosić się z Polski

1

W niemieckich służbach bezpieczeństwa rosną obawy przed zwiększoną migracją Ukraińców z Polski do Niemiec. Według informacji ujawnionych przez dziennik „Bild” powodem mają być zaostrzone przepisy dotyczące świadczeń socjalnych dla uchodźców wojennych w Polsce.

Warszawa w ostatnich miesiącach znacząco ograniczyła zakres pomocy dla obywateli Ukrainy, którzy po rosyjskiej inwazji znaleźli schronienie na terytorium Polski. Zmiany mogą doprowadzić do dalszego przemieszczania się części uchodźców do Niemiec.

Polska zaostrza zasady pomocy dla Ukraińców

Jak podaje „Bild”, w Polsce zmienia się nastawienie wobec przyjmowania kolejnych uchodźców wojennych z Ukrainy. Według danych z maja 2026 roku w Polsce przebywało około 960 tysięcy obywateli Ukrainy. Od marca 2026 roku Ukraińcy mają otrzymywać znacznie mniejsze wsparcie socjalne niż wcześniej. Ograniczono między innymi dopłaty do:

  • mieszkań,
  • wyżywienia,
  • specjalnych świadczeń zdrowotnych.

Pomoc ma być kierowana głównie do osób uznawanych za „szczególnie wymagające ochrony”, takich jak:

  • osoby niepełnoletnie,
  • ofiary tortur,
  • ofiary gwałtów,
  • osoby pracujące legalnie.

Tajny raport niemieckich służb ostrzega przed skutkami

Według „Bild” niemieckie służby bezpieczeństwa przygotowały wewnętrzny raport ostrzegający, że ograniczenie świadczeń w Polsce może doprowadzić do zwiększonego napływu Ukraińców do Niemiec. W dokumencie wskazano, że nowe przepisy mają zastąpić regulacje wygasające w marcu 2026 roku. Celem zmian ma być zrównanie obywateli Ukrainy z obywatelami państw trzecich pod względem dostępu do świadczeń socjalnych. W praktyce oznacza to utratę części dotychczasowych uprawnień.

Ponad 4 miliony Ukraińców objętych ochroną w UE

Obecnie około 4,4 miliona obywateli Ukrainy posiada w Unii Europejskiej status tymczasowej ochrony. Dzięki temu mogą:

  • legalnie pracować,
  • korzystać ze świadczeń socjalnych,
  • otrzymywać pomoc medyczną,
  • przebywać na terenie państw UE bez konieczności składania wniosku o azyl.

Od początku rosyjskiej inwazji w 2022 roku Niemcy udzieliły ochrony około 1,35 miliona Ukraińców.

W Polsce rośnie niezadowolenie społeczne

Według informacji zawartych w raporcie coraz większe kontrowersje w Polsce wywołuje szeroki zakres pomocy przysługującej uchodźcom wojennym z Ukrainy. Warszawa zdecydowała się więc zaostrzyć przepisy. Jak podkreślono w dokumencie, ograniczeniu uległy między innymi:

  • bezpłatny dostęp do części świadczeń socjalnych,
  • niektóre świadczenia zdrowotne,
  • prawo do darmowego zakwaterowania.

Niemieckie służby wskazują kilka powodów możliwej migracji

Według raportu istnieje kilka czynników, które mogą zwiększyć migrację z Polski do Niemiec.

Wśród nich wymieniono:

  • ograniczenie świadczeń dla Ukraińców w Polsce,
  • działalność przemytników ludzi,
  • lepsze warunki życia i pogodę w Niemczech,
  • zwalnianie migrantów z ośrodków recepcyjnych w Polsce (chodzi między innymi o migrantów z: Afganistanu, Erytrei, Pakistanu, Somalii, których Polska nie zdołała deportować do krajów pochodzenia).

Ukraińcy dominują w statystykach nielegalnych przekroczeń granicy

Szczególnie wrażliwą kwestią są dane dotyczące nielegalnej migracji na wschodnich granicach Niemiec. Z wewnętrznego raportu cytowanego przez „Bild” wynika, że już teraz Ukraińcy stanowią „statystycznie najistotniejszą grupę” wśród osób przemycanych przez granicę. Według dokumentu odpowiadają oni za „ponad połowę wszystkich nielegalnych wjazdów” do Niemiec od strony wschodniej. Raport zwraca uwagę przede wszystkim na mężczyzn w wieku poborowym. Zgodnie z obowiązującymi na Ukrainie przepisami wielu z nich nie powinno opuszczać kraju.

źródło: bild.de

Nowy rekord: Niemcy przelały 528 milionów euro zasiłków na dzieci na zagraniczne konta bankowe

0

Wypłaty niemieckiego zasiłku rodzinnego Kindergeld na zagraniczne konta po raz kolejny osiągnęły rekordowy poziom. Jak wynika z danych Federalnej Agencji Pracy (Bundesagentur für Arbeit – BA), w 2025 roku za granicę przelano około 528 milionów euro. To najwyższa kwota w historii.

Temat od lat budzi kontrowersje w Niemczech, szczególnie w kontekście podejrzeń o nadużycia socjalne i wypłat świadczeń dla rodzin mieszkających poza krajem. Niemieckie przepisy oraz regulacje unijne jasno jednak określają, kto ma prawo do otrzymywania Kindergeld także poza granicami RFN.

Rekordowa kwota wypłat za granicę

Rzeczniczka Federalnej Agencji Pracy poinformowała w rozmowie z „FOCUS online”, że:

„W 2025 roku około 528 milionów euro zasiłku Kindergeld zostało przelanych na zagraniczne konta”.

Trend wzrostowy utrzymuje się od wielu lat. Dla porównania:

  • w 2024 roku było to 514 milionów euro,
  • w 2010 roku jedynie 35,8 miliona euro.

Na wzrost wpływa zarówno stopniowe podnoszenie wysokości świadczenia Kindergeld, jak i rosnąca liczba osób uprawnionych do jego pobierania poza Niemcami.

Federalna Agencja Pracy zaznacza jednak, że przelew na zagraniczne konto nie zawsze oznacza, iż dziecko mieszka poza Niemcami. Niemieccy obywatele mogą bowiem korzystać z zagranicznych rachunków bankowych, mimo że mieszkają w RFN. Możliwa jest również sytuacja odwrotna – świadczenie może trafiać na konto w Niemczech, mimo że dziecko przebywa za granicą.

Do których krajów trafia najwięcej pieniędzy?

Szczegółowe dane dotyczące wypłat Kindergeld według państw za cały 2025 rok nie są jeszcze dostępne. Według Federalnej Agencji Pracy układ najprawdopodobniej będzie jednak podobny jak w pierwszej połowie roku.

Najwięcej pieniędzy trafiało do krajów Unii Europejskiej, przede wszystkim do:

  • Polski,
  • Rumunii,
  • Czech,
  • Francji,
  • Chorwacji,
  • Słowacji,
  • Węgier,
  • Bułgarii.

Wypłaty Kindergeld za granicę od lat budzą kontrowersje

W Niemczech regularnie pojawiają się zarzuty dotyczące możliwych wyłudzeń świadczeń socjalnych, szczególnie w odniesieniu do migrantów zarobkowych z Europy Wschodniej. Mimo krytyki niemieckie władze podkreślają jednak, że przepisy unijne jasno regulują kwestie wypłat. Prawo do Kindergeld dla dzieci mieszkających w innych krajach UE istnieje wtedy, gdy spełnione są określone warunki.

Kto może otrzymywać niemiecki Kindergeld?

Prawo do świadczenia mają między innymi:

Niemcy mieszkający lub pracujący za granicą

Warunkiem jest opłacanie podatków od wszystkich dochodów w Niemczech lub – w przypadku ograniczonego obowiązku podatkowego – zatrudnienie podlegające niemieckiemu systemowi ubezpieczeń społecznych.

Obywatele państw UE, EOG i Szwajcarii

Muszą oni spełniać określone wymagania, na przykład:

  • pracować,
  • aktywnie poszukiwać pracy,
  • posiadać prawo stałego pobytu.

Obywatele innych państw

Mogą otrzymywać Kindergeld, jeśli są zatrudnieni w Niemczech i podlegają obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym albo pobierają zasiłek dla bezrobotnych lub chorobowy. Prawo do świadczenia przysługuje także uznanym uchodźcom i osobom posiadającym azyl.

Ponad 55 miliardów euro wypłat w skali roku

Mimo dużego zainteresowania opinii publicznej przelewy zagraniczne stanowią jedynie około jednego procenta całkowitych wydatków na Kindergeld. W 2025 roku kasa rodzinna Federalnej Agencji Pracy wypłaciła łącznie 55,32 miliarda euro świadczeń rodzinnych.

Z tego:

  • 42,64 miliarda euro trafiło do osób posiadających niemieckie obywatelstwo,
  • 12,68 miliarda euro wypłacono osobom z obywatelstwem zagranicznym.

Prawie 4 miliony dzieci z zagranicznym obywatelstwem

Według danych BA w 2025 roku świadczenie Kindergeld wypłacano dla 17,57 miliona dzieci.

Wśród nich:

  • 13,64 miliona posiadało niemieckie obywatelstwo,
  • 3,93 miliona miało obywatelstwo zagraniczne.

Oznacza to, że ponad 22 procent wszystkich wypłat dotyczyło dzieci nieposiadających niemieckiego obywatelstwa lub ich rodzin.

Ukraińcy już na trzecim miejscu

Kindergeld przysługuje również rodzinom, które uciekły z Ukrainy do Niemiec po wybuchu wojny i otrzymały pozwolenie na pobyt. Świadczenie mogą otrzymywać także pełne sieroty oraz dzieci, które nie znają miejsca pobytu swoich rodziców. Obecnie Ukraińcy zajmują trzecie miejsce wśród narodowości pobierających Kindergeld – po Niemcach i Turkach. Najnowsze pełne dane pochodzą z 2024 roku. Wtedy świadczenie wypłacano dla 337 110 dzieci z Ukrainy, a łączna kwota przekroczyła 1,14 miliarda euro.

źródło: focus.de