Niemka zdjęła hidżab i pokazała włosy. Teraz otrzymuje groźby śmierci!

5

25-letnia Nur El-Huda Chehade po raz pierwszy pokazała się publicznie bez hidżabu. Choć w 2026 roku w Niemczech zdjęcie islamskiej chusty nie powinno budzić większych emocji, jej decyzja wywołała ogromną burzę. W mediach społecznościowych pojawiły się tysiące komentarzy, a część internautów posunęła się nawet do gróźb śmierci.

Chehade, Niemka o libańskich korzeniach mieszkająca w pobliżu Kolonii, przez lata była znana w internecie jako „feministka w hidżabie”. Chustę nosiła od ósmego roku życia. Na TikToku i Instagramie od dawna krytykuje islamistycznych kaznodziejów oraz ich poglądy na temat kobiet.

„Czy z tobą wszystko w porządku?” – pyta w jednym z nagrań influencera, który broni obowiązkowego zasłaniania twarzy kobiet w Afganistanie. W innym filmie zachęca swoich odbiorców: „Kwestionujcie islamskich uczonych”.

Na początku maja opublikowała nagranie, które wywołało niemal 2000 komentarzy. Po raz pierwszy wystąpiła w nim bez hidżabu i pokazała swoje włosy. Jak podkreśla, nie była to decyzja wynikająca z odejścia od islamu.

– Noszenie hidżabu po prostu przestało być dla mnie autentyczne – podkreśliła. Chehade przyznaje, że długo zastanawiała się nad tym krokiem i konsultowała swoją decyzję z bliską przyjaciółką. Dziś uważa, że hidżab nie definiuje jej wiary ani tożsamości.

Fala krytyki i groźby śmierci

Reakcje pojawiły się niemal natychmiast. Część internautów uznała, że jest to wyłącznie jej osobista decyzja. Wielu jednak ostro ją skrytykowało.

„Naprawdę podziwiałam twoje treści, ale teraz całkowicie zmieniłam o tobie zdanie” – napisała jedna z komentujących. Jej wpis zdobył ponad 3500 polubień.

Znana niemiecka influencerka „Zeyno Hijabi”, obserwowana na TikToku przez blisko 250 tysięcy osób, stwierdziła, że zdjęcie hidżabu jest grzechem i oskarżyła Chehade o zrobienie tego wyłącznie dla popularności. Posunęła się nawet do stwierdzenia, że takie zachowanie jest jednym ze znaków zbliżającego się końca świata.

Na krytyce się jednak nie skończyło

Na Nur El-Hudę Chehade spadła fala nienawiści ze strony ultrakonserwatywnych środowisk islamskich. W komentarzach oskarżano ją o „grzech” i „nieposłuszeństwo wobec Allaha”. Pojawiły się również groźby śmierci.

W jednym z filmów influencerka pokazała zrzut ekranu z Instagrama. Widać na nim zdjęcie noża oraz napis:

„Pewnego dnia, inshallah (jeśli Bóg zechce), w gardle Nur El-Hudy.”

Krytykuje ultrakonserwatywnych influencerów

Zdaniem Chehade problem nie dotyczy wyłącznie pojedynczych komentarzy. W mediach społecznościowych działa cała grupa ultrakonserwatywnych influencerów, którzy wywierają presję na muzułmanki, nakłaniając je do określonego sposobu ubierania się i życia.

Magazyn „Spiegel”, który przeanalizował ponad 6000 filmów na TikToku, potwierdza, że wielu twórców promuje skrajnie konserwatywną interpretację islamu. Przykładowo salaficki kaznodzieja Abul Baraa przekonuje, że mężczyzna może poślubić nawet cztery kobiety.

Podobne poglądy głosi również była kickbokserka i modelka Viktoria Stadtlander, występująca obecnie pod pseudonimem Hanna Hansen. Influencerka otwarcie wychwala szariat i krytykuje zachodnie społeczeństwo. Zarówno ona, jak i Abul Baraa są obserwowani przez niemiecką służbę ochrony konstytucji.

Chehade zwraca uwagę, że istnieją również konta prezentujące pozornie łagodniejszy przekaz, które mimo to propagują bardzo konserwatywny podział ról kobiet i mężczyzn. Można tam usłyszeć m.in., że muzułmanka nie powinna siadać w autobusie obok obcego mężczyzny, a muzułmanin nie powinien korzystać z pomocy lekarki.

„Religia nie może być narzędziem do kontrolowania kobiet”

Chehade zapowiada, że nie zamierza rezygnować z krytykowania fundamentalistycznych środowisk.

– Ci rzekomi uczeni wykorzystują religię jako narzędzie władzy, aby kontrolować kobiety – mówi.

Jej zdaniem wielu z nich opiera swoje poglądy na interpretacjach sprzed setek lat, nie uwzględniając współczesnych realiów.

– Mizoginiczne interpretacje Koranu nie mają miejsca we współczesnym społeczeństwie – podkreśla.

Influencerka opublikowała już e-book poświęcony nadużyciom religijnym. Temat zna z własnego doświadczenia – jako nastolatka należała do szyickiej sekty, z której odeszła, gdy uświadomiła sobie, jak silnie ograniczano w niej rolę kobiet.

W przyszłości planuje prowadzić warsztaty dotyczące nadużywania religii, a jesienią rozpocznie studia historyczne. Jednocześnie zapowiada, że nadal będzie publikować materiały w mediach społecznościowych i krytykować ultrakonserwatywnych influencerów, którzy – jej zdaniem – wykorzystują religię do wywierania presji na kobiety.

źródło: derbund.ch

Szok w Niemczech! Rodzice dali piwo 8-miesięcznemu niemowlęciu i 3-latkowi

1

Najwyraźniej upał sięgający 40 stopni odebrał im rozsądek. W sobotę pięciu dorosłych podało piwo dwójce dzieci nad jeziorem Kaulsdorfer See w Berlinie. Najmłodszą ofiarą jest zaledwie ośmiomiesięczne niemowlę. Policja kryminalna oraz urząd ds. młodzieży prowadzą obecnie dochodzenie przeciwko rodzicom.

Jak potwierdziła rzeczniczka policji, świadkowie zauważyli, że małe dzieci piły piwo z butelek. Natychmiast wezwano policję. Oprócz ośmiomiesięcznego niemowlęcia alkohol podano również trzyletniemu dziecku. Oboje zostali zbadani przez ratowników medycznych, a następnie – na wszelki wypadek – przewiezieni do szpitala.

Według informacji dziennika „BILD” jeden z ojców przyznał funkcjonariuszom, że podał małemu dziecku piwo marki Corona, po czym wzniósł toast z pozostałymi dorosłymi.

Trwa śledztwo przeciwko pięciu dorosłym

Śledztwem objęto pięć osób pochodzenia serbskiego w wieku 18, 19, 20, 23 i 25 lat. Wśród podejrzanych są również rodzice dzieci, którym zarzuca się naruszenie obowiązków opiekuńczych i wychowawczych.

Na miejsce wezwano także pracowników Jugendamtu, którzy przeprowadzili wstępne rozmowy z rodzicami. Według dotychczasowych informacji dzieciom nic poważnego się nie stało. Dochodzenie w sprawie nadal trwa.

źródło: Bild

Policja poszukuje 18-letniego Dimitara Lenza z Kassel. Jest podejrzany o zamordowanie własnego brata

0

Policja poszukuje 18-letniego Dimitara Lenza z Kassel i prosi społeczeństwo o pomoc. Nastolatek miał zamordować swojego brata! Jednocześnie śledczy stanowczo ostrzegają, aby nie próbować go zatrzymywać ani do niego podchodzić, ponieważ może być niebezpieczny. „Należy natychmiast powiadomić policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 110” – czytamy w komunikacie.

W sobotę krewni zgłosili zaginięcie 21-latka po tym, jak przez dłuższy czas nie mogli się z nim skontaktować. W nocy policjanci odnaleźli jego ciało w mieszkaniu w budynku wielorodzinnym w dzielnicy Waldau w Kassel (Hesja).

– Okoliczności znalezienia zwłok jednoznacznie wskazywały na udział osób trzecich – poinformował rzecznik policji. Przeprowadzona w niedzielę sekcja zwłok potwierdziła, że mężczyzna padł ofiarą zabójstwa.

Ofiara zginęła od uderzeń tępym narzędziem

Wkrótce głównym podejrzanym stał się młodszy brat ofiary. Zdaniem kasselskiej policji kryminalnej to właśnie on miał zabić 21-latka, zadając mu śmiertelne ciosy tępym narzędziem. Narzędzie zbrodni nie zostało dotąd odnalezione, a motyw zbrodni pozostaje nieznany.

Obecnie trwa publiczna obława za podejrzanym. Jak podkreślają śledczy, działania poszukiwawcze i czynności dochodzeniowe są prowadzone z pełnym zaangażowaniem.

Dimitar Hans-Jürgen Lenz ma około 174 cm wzrostu, jest szczupłej budowy ciała, ma krótkie ciemnobrązowe włosy i brązowe oczy. Według policji może być ubrany w białą koszulkę, dżinsy oraz szare trampki.

Osoby posiadające informacje na temat miejsca pobytu poszukiwanego proszone są o kontakt z Komendą Policji Północnej Hesji pod numerem 0561 9100.

źródło: Bild

Podlewasz ogród w Niemczech? Za to grozi nawet 100 000 euro grzywny!

1

Lato dopiero się zaczęło, a w niektórych częściach Niemiec obowiązują już zakazy lub ograniczenia dotyczące podlewania ogrodów i terenów zielonych. Powodem jest gwałtowny spadek poziomu wód gruntowych, który w wielu regionach osiągnął niepokojąco niski poziom. Władze wprowadzają więc pierwsze ograniczenia, aby chronić zasoby wody.

Choć obecnie nie ma zakazu obowiązującego w całym kraju, lista gmin i miejscowości objętych restrykcjami stale się wydłuża.

Co dokładnie jest zabronione

Zakaz poboru wody zazwyczaj oznacza, że zabronione jest:

  • pobieranie wody z rzek, strumieni, jezior i stawów za pomocą pomp,
  • podlewanie ogrodów, terenów zielonych i obiektów sportowych w ciągu dnia,
  • napełnianie basenów,
  • a w niektórych przypadkach także pobieranie wody z fontann ogrodowych.

Najczęściej ograniczenia obowiązują jednak tylko w określonych godzinach, na przykład od 10:00 do 18:00.

Wyjątki często dotyczą nawadniania metodą kroplową oraz sytuacji, gdy konieczne jest sporadyczne podlewanie drzew lub rabat. W takich przypadkach wodę należy kierować bezpośrednio pod korzenie, aby ograniczyć jej straty.

Przed rozpoczęciem podlewania warto sprawdzić przepisy obowiązujące w danej gminie lub powiecie. Zakres ograniczeń może się bowiem różnić. W jednych regionach dozwolone jest nawadnianie kroplowe, ale obowiązuje zakaz napełniania basenów, podczas gdy w innych przepisy przewidują odwrotne rozwiązanie.

W wielu miejscach nadal dozwolone jest również podlewanie ogrodu za pomocą konewki.

Brema

Na razie nie ogłoszono jeszcze zakazu poboru wody. Władze apelują jednak do mieszkańców o oszczędne gospodarowanie wodą. Zakaz poboru wody może zostać wprowadzony w każdej chwili.

Hamburg

Na razie nie ogłoszono jeszcze zakazu poboru wody. Władze apelują jednak do mieszkańców o oszczędne gospodarowanie wodą. Zakaz poboru wody może zostać wprowadzony w każdej chwili.

Hesja

Miasto Darmstadt wydało ogólne zarządzenie zakazujące pobierania wody ze strumieni, stawów i jezior. Zakaz obowiązuje od 27 czerwca.

Powiat Main-Kinzig wydał zarządzenie, które w znacznym stopniu ogranicza pobieranie wody z akwenów. Pobieranie wody z akwenów powierzchniowych jest zabronione, o ile nie zostało to wyraźnie dozwolone.

Powiat Vogelsberg ogłosił ogólny zakaz pobierania wody ze strumieni, rzek i jezior.
Powiat Wetterau wydał zakaz pobierania wody obowiązujący od 25 czerwca do 31 października.

Meklemburgia-Pomorze Przednie

Obecnie żaden powiat nie ogłosił jeszcze zakazu pobierania wody. Jest to jednak możliwe w każdej chwili.

Nadrenia Północna-Westfalia

W powiecie Rhein-Sieg zabronione jest pobieranie wody ze strumieni, jezior i rzek przy użyciu środków technicznych, takich jak pompy lub podobne urządzenia. Szczegółowe informacje na ten temat można uzyskać w urzędzie gminy. Zakaz obowiązuje do 31 października.

Miasto Kolonia wprowadziło zakaz pobierania wody w okresie od 18 czerwca do 31 października. Nie wolno tu pobierać wody ze strumieni.

Powiat Herford zakazał pobierania wody z rzeki Werre i jej dopływów na terenie powiatu, począwszy od ujścia rzeki Aa.

W gminach Hille, Hüllhorst, Bad Oeynhausen i Löhne wodę pitną można wykorzystywać wyłącznie do gotowania, picia i higieny osobistej. Podlewanie ogrodu, mycie samochodu lub napełnianie basenów jest zabronione i może podlegać karze grzywny w wysokości do 1 000 euro.

Dolna Saksonia

W regionie Hanoweru od 1 czerwca obowiązuje rozporządzenie ogólne. Oznacza to, że w dni, w których temperatura wynosi co najmniej 27 stopni Celsjusza, w godzinach od 11:00 do 17:00 zabronione jest używanie zraszaczy trawnikowych, zraszaczy rozpylających i węży ogrodowych. Należy również zrezygnować z nawadniania kroplowego. Dotyczy to zarówno prywatnych ogrodów, jak i parków oraz obiektów sportowych. Dozwolone jest nawadnianie ogrodu za pomocą konewki lub wiadra. Psy można spryskiwać wodą z węża ogrodowego. Baseny również można nadal napełniać. Przepis ten obowiązuje wstępnie do 30 września 2026 r. Może jednak zostać cofnięty w dowolnym momencie.

W mieście Salzgitter od 2025 r. obowiązuje rozporządzenie ogólne, które ma zastosowanie co roku w okresie od 1 maja do 30 września: przy temperaturze powyżej 20 stopni w godzinach od 10:00 do 18:00 zabronione jest pobieranie wody ze studni i wód powierzchniowych.

W powiecie Goslar pobór wody jest ograniczony od 1 maja. Oznacza to, że w godzinach od 10:00 do 18:00 zabronione jest nawadnianie terenów rolniczych i leśnych oraz publicznych i prywatnych terenów zielonych wodą gruntową (ze studni) i wodą z wód powierzchniowych. Przepis ten obowiązuje początkowo do 30 września.

Inne regiony i powiaty w Dolnej Saksonii, w tym Brunszwik, Osnabrück, Peine i Emsland, na razie wzywają jedynie do oszczędzania wody. Orientację w tej kwestii zapewnia m.in. mapa Dolnosaksońskiego Urzędu ds. Gospodarki Wodnej, Ochrony Wybrzeża i Przyrody (NLWKN). Dzięki niej mieszkańcy mogą sprawdzić, gdzie poziom wód gruntowych jest już bardzo niski i gdzie gminy mogłyby podjąć odpowiednie działania.

Nadrenia-Palatynat

Miasto Moguncja wprowadziło zakaz pobierania wody ze strumieni. Zakaz ten wyraźnie obejmuje pobieranie wody za pomocą ręcznych urządzeń, takich jak wiadra czy konewki. Przepis ten obowiązuje od 27 czerwca.

Saara

Obecnie żadny powiat nie ogłosił jeszcze zakazu pobierania wody. Jest to jednak możliwe w każdej chwili.

Saksonia

W Chemnitz, Dreźnie i powiecie Erzgebirgskreis zabronione jest pobieranie wody z wód powierzchniowych, np. za pomocą pomp i węży, na własne potrzeby. Zakaz obowiązuje w Dreźnie do 15 października, w Chemnitz do 30 września, a w powiecie Erzgebirgskreis do 31 października. Ponadto władze zalecają, aby nie nawadniać trawników wodą pitną ani wodą gruntową. W tym celu należy wykorzystywać wodę deszczową.

W powiatach Lipsk, Miśnia, Północna Saksonia oraz w powiecie Vogtland obowiązuje zakaz poboru wody do 15 października 2026 r. Tutaj również zabronione jest wypompowywanie wody z jezior, rzek i strumieni, nawet na własne potrzeby. Dozwolone jest natomiast czerpanie wody za pomocą naczynia ręcznego. Zakaz obowiązuje początkowo do 30 września.

Saksonia-Anhalt

W kilku powiatach, takich jak Anhalt-Bitterfeld, Altmarkkreis Salzwedel, Stendal, Börde, Salzlandkreis i Jerichower Land, obowiązują ograniczenia dotyczące poboru wody. Oznacza to, że nie wolno pobierać wody z rzek, strumieni i jezior za pomocą środków technicznych, takich jak pompy i węże. Również ze studni nie wolno pobierać wody w godzinach od 10:00 do 18:00. Zakazy obowiązują początkowo do 30 września.

Szlezwik-Holsztyn

Obecnie żadne powiat nie ogłosiło jeszcze zakazu pobierania wody. Jest to jednak możliwe w każdej chwili.

Turyngia

W powiecie Saale-Orla pobieranie wody ze strumieni, rzek, stawów i jezior w celu nawadniania ogrodów oraz napełniania basenów jest w znacznym stopniu zabronione.

W powiecie Saalfeld-Rudolfstadt obowiązuje zakaz pobierania wody za pomocą pomp, węży lub innych urządzeń ssących i czerpających. Ogólne zarządzenie nie dotyczy rzeki Saale. Nadal dozwolone jest używanie ręcznych pojemników do czerpania wody, takich jak wiadra lub konewki.

Powiat Altenburger Land zakazuje pobierania wody z wód powierzchniowych za pomocą urządzeń pompujących. Zakazane jest również pobieranie wód gruntowych ze studni.

Grzywna w wysokości do 100 000 euro

Każdy, kto naruszy te zakazy, musi liczyć się z wysokimi grzywnami. W zależności od regionu mogą one wynosić nawet 100 000 euro.

Zakazy poboru wody mogą się mnożyć

Eksperci ostrzegają, że to może być dopiero początek problemów. Z danych Monitora Suszy Centrum Badań Środowiskowych im. Helmholtza (UFZ) wynika, że 2025 rok był wyjątkowo suchy. Najbardziej ucierpiały Dolna Saksonia, Szlezwik-Holsztyn i Meklemburgia-Pomorze Przednie, gdzie wilgotność gleby była znacznie niższa od średniej z lat 1974–2023. Choć od tamtej pory sytuacja nieco się poprawiła, poziom wód gruntowych nadal pozostaje niski.

źródło: rp-online.de

Nago na balkonie? W Niemczech grozi za to nawet 10 000 euro grzywny!

Bez względu na to, czy powodem opalania się nago jest letni upał, czy chęć uzyskania równomiernej opalenizny – wielu mieszkańców Niemiec zastanawia się, czy takie zachowanie jest zgodne z prawem. Dobra wiadomość jest taka, że samo przebywanie nago na własnym balkonie co do zasady nie jest zabronione. W określonych sytuacjach może jednak prowadzić do konsekwencji prawnych.

Czy sąsiad może zabronić opalania się nago?

Balkon należący do mieszkania jest objęty umową najmu. W związku z tym najemcy w Niemczech mogą z niego korzystać według własnego uznania. Oznacza to, że mogą go urządzić zgodnie z własnymi upodobaniami, ozdobić go kwiatami i roślinami, palić tam papierosy lub grillować.

Wszystko to oczywiście pod warunkiem, że nie przeszkadza to sąsiadom. Co do zasady, opalanie się na balkonie nago nie wiąże się z hałasem ani nieprzyjemnym zapachem. Niemniej jednak, innym lokatorom może przeszkadzać widok nagiego ciała,

Może się zdarzyć, że najemca otrzyma zakaz opalania się nago na balkonie, aby nie zakłócał miru domowego. Jeśli lokator nie zastosuje się do zakazu, wynajmujący może go upomnieć, a nawet wypowiedzieć umowę najmu.

Co na temat opalania się nago na balkonie niemieckie przepisy prawne?

Sąd rejonowy w mieście Merzig, w kraju związkowym Saara, orzekł, że opalanie się nago na balkonie jest dozwolone z wyjątkami. Nie zakłóca to również spokoju domowego sąsiadów, którzy nie mieszkają w tym samym domu. Muszą oni zatem wykazać się wyrozumiałością. Także Wyższy Sąd Krajowy we Frankfurcie orzekł, że to, iż wynajmujący opala się nago na zewnątrz, nie stanowi wady, która uzasadniałaby żądanie obniżenia czynszu (sygn. akt 2 U 43/22).

Opalanie się nago na balkonie może mieć jednak znacznie poważniejsze konsekwencje niż naruszenie miru domowego: może skutkować grzywną, a nawet pozbawieniem wolności.

Możliwe grzywny sięgające 10 000 euro!

Zgodnie z § 118 ustawy o wykroczeniach (niem. Ordnungswidrigkeitengesetz, OWiG), przebywanie bez ubrania na własnym balkonie staje się wykroczeniem, jeśli stanowi „uciążliwość dla społeczności”.

Aby tak się stało, balkon i znajdująca się na nim osoba musiałyby być wyraźnie widoczne i zachowywać się bardzo niestosownie lub w sposób uciążliwy dla społeczności. Co dokładnie należy przez to rozumieć, nie zostało wyjaśnione w paragrafie i może być różnie interpretowane w zależności od konkretnego przypadku.

Jest to dokładniej określone w § 119 OWiG. Wykroczenie popełnia ten, kto oferuje, ogłasza lub zachwala okazję do czynności seksualnych lub publicznie wygłasza oświadczenia o takiej treści. To samo dotyczy oferowania lub polecania środków lub przedmiotów przeznaczonych do użytku seksualnego.

W takich przypadkach może zostać nałożona grzywna w wysokości do 10 000 euro. Jeśli jednak nagi najemca zachowuje się spokojnie i dyskretnie, nie powinno być mowy o naruszeniu niemieckiej ustawy o wykroczeniach.

Podsumowanie

W Niemczech opalanie się nago na własnym balkonie jest co do zasady legalne. Sam widok nagiej osoby nie oznacza automatycznie naruszenia prawa ani nie daje sąsiadom podstaw do skutecznego zakazania takiego zachowania.

Jednak nawet jeśli sąsiad lubiący słoneczne kąpiele nago jest tolerowany przez innych lokatorów, nie oznacza to, że może on bez przeszkód opalać się bez ubrania. Może to być bowiem niezgodne z prawem na przykład wtedy, gdy nieruchomość znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie przedszkola, żłobka, szkoły lub instytucji kościelnej.

Jeśli okoliczne budynki nie są tego rodzaju obiektami, nagość może zostać uznana za przestępstwo na przykład w przypadku, gdy towarzyszą temu akty ekshibicjonizmu (§ 183 niemieckiego kodeksu karnego [Strafgesetzbuch, StGB]) lub akty seksualne (§ 183a niemieckiego kodeksu karnego [Strafgesetzbuch, StGB]). W takim przypadku najemcy grozi grzywna lub kara pozbawienia wolności (do jednego roku).

Masz balkon w Niemczech? Za skrzynki na kwiaty możesz mieć problem!

Wielu mieszkańców w Niemczech ozdabia swoje balkony skrzynkami z kwiatami. Często są one zawieszane po zewnętrznej stronie balustrady, aby zaoszczędzić miejsce i poprawić estetykę balkonu. Czy właściciel mieszkania może tego zakazać? Odpowiedź nie jest jednoznaczna i zależy od okoliczności oraz orzecznictwa sądów.

Berliński sąd: właściciel może zakazać wieszania skrzynek na zewnątrz

Wielu najemców wykorzystuje balkon jako miejsce wypoczynku i chętnie dekoruje go kwiatami. Nie zawsze jednak istnieje możliwość zamocowania skrzynek po wewnętrznej stronie balustrady, dlatego część osób decyduje się zawiesić je na zewnątrz.

Zdaniem berlińskiego sądu właściciel mieszkania może zakazać takiego rozwiązania, jeśli uzna, że stwarza ono zagrożenie dla bezpieczeństwa przechodniów. Gdyby skrzynka spadła z balkonu, mogłaby doprowadzić do obrażeń osób znajdujących się poniżej. Z tego względu właściciel ma prawo zabronić montowania skrzynek po zewnętrznej stronie balustrady (Sąd Krajowy w Berlinie, orzeczenia z 20 maja 2011 r., sygn. akt 67 S 370/09, oraz z 3 lipca 2012 r., sygn. akt 65 S 40/12).

Hamburski sąd: skrzynki są dozwolone, jeśli są solidnie zamocowane

Nie wszystkie sądy podzielają jednak to stanowisko. Sąd Krajowy w Hamburgu uznał, że skrzynki na kwiaty mogą być zawieszane również po zewnętrznej stronie balkonu. Warunkiem jest ich solidne zamocowanie, tak aby nie stwarzały zagrożenia dla otoczenia (orzeczenie z 7 grudnia 2004 r., sygn. akt 316 S 79/04).

Podobnego zdania był Sąd Rejonowy w Monachium. W swoim orzeczeniu stwierdził, że nie da się całkowicie wyeliminować każdego potencjalnego zagrożenia. Zawsze istnieje niewielkie ryzyko, że wskutek wyjątkowych okoliczności skrzynka może spaść. Jednocześnie sąd uznał, że montowanie skrzynek na kwiaty po zewnętrznej stronie balkonu mieści się w ramach normalnego korzystania z wynajmowanego mieszkania. Stanowisko to zostało później potwierdzone przez Sąd Krajowy w Monachium (Sąd Rejonowy w Monachium, orzeczenie z 8 grudnia 2000 r., sygn. akt 271 C 23794/00; Sąd Krajowy w Monachium I, orzeczenie z 8 maja 2001 r., sygn. akt 13 S 2348/01).

A co z doniczkami na parapetach?

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku parapetów okiennych. Wyższy Sąd Krajowy w Kolonii uznał, że ustawianie doniczek z kwiatami na parapetach oraz ich podlewanie stanowi normalny sposób korzystania z mieszkania i co do zasady jest dozwolone (orzeczenie z 29 kwietnia 1994 r., sygn. akt 19 U 201/93).

Podsumowanie

Nie ma w Niemczech jednego przepisu, który jednoznacznie rozstrzygałby kwestię wieszania skrzynek na kwiaty po zewnętrznej stronie balkonu. Część sądów dopuszcza takie rozwiązanie pod warunkiem, że skrzynki są odpowiednio zabezpieczone, podczas gdy inne przyznają właścicielom prawo do wprowadzenia zakazu ze względów bezpieczeństwa.

Dlatego przed zamontowaniem skrzynek warto sprawdzić zapisy umowy najmu lub regulaminu budynku. Niezależnie od obowiązujących zasad, skrzynki powinny być zawsze solidnie przymocowane, aby nie stanowiły zagrożenia dla osób znajdujących się pod balkonem.

Czytasz Dojczland.info? Dzięki temu ustawieniu nie przegapisz żadnej ważnej wiadomości!

Google News to dla wielu osób jedno z najważniejszych źródeł informacji. Jeśli regularnie czytasz Dojczland.info i nie chcesz przegapić najważniejszych wiadomości z Niemiec, możesz ustawić nasz portal jako preferowane źródło w Google News.

Dzięki temu artykuły Dojczland.info będą częściej pojawiały się w Twoim kanale wiadomości oraz wyżej w wynikach Google News. Inne źródła nie zostaną ukryte, ale nasz portal będzie miał większy priorytet podczas wyświetlania informacji.

Jak ustawić Dojczland.info jako preferowane źródło?

1. Kliknij w poniższy link:

https://www.google.com/preferences/source?q=dojczland.info

2. Zaloguj się na swoje konto Google (jeśli będzie to wymagane).

3. Zaznacz portal Dojczland.info jako preferowane źródło (1.).

4. Potwierdź wybór (2.) i wróć do Google News (3.).

Gotowe!

Co się zmieni?

Po zapisaniu ustawienia:

✅ Artykuły Dojczland.info będą częściej pojawiały się w Google News.

✅ Ważne informacje dotyczące życia Polaków w Niemczech będą wyświetlane wyżej w Twoim kanale wiadomości.

✅ Nie przegapisz najważniejszych zmian dotyczących niemieckich świadczeń, prawa, pracy, emerytur i życia codziennego w Niemczech.

Ustawienie możesz w każdej chwili zmienić lub usunąć.

Dziękujemy, że czytasz Dojczland.info!

Czy w Niemczech można prowadzić samochód na boso lub w japonkach?

Wiele osób zadaje sobie w upalne dni pytanie, czy można prowadzić samochód na boso albo w tzw. japonkach. Niektórzy są zdania, iż w Niemczech jest to zabronione. Czy istnieje jednak przepis, który jasno reguluje tą sytuację? Czy nieodpowiednie obuwie może ewentualnie prowadzić do odpowiedzialności prawnej?

W jakim obuwiu można prowadzić w Niemczech samochód?

Na ten moment nie istnieje w Niemczech regulacja prawna, która nakazywałaby noszenie odpowiedniego obuwia podczas prowadzenia samochodu. W związku z tym każdy może zasadniczo sam zdecydować czy będzie kierował autem na boso lub w japonkach. W szczególności nie może być w tym kontekście mowy o naruszeniu § 23 kodeksu drogowego. Ten mówi o tym, iż kierowca pojazdu musi zadbać o to, aby samochód oraz pasażerowie spełniali przepisy oraz nie zagrażali bezpieczeństwu ruchu drogowego. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że przepis zobowiązuje również kierowcę do prowadzenia samochodu w odpowiednim obuwiu, gdyż tylko wtedy bezpieczeństwo ruchu drogowego nie jest zagrożone przez pasażerów pojazdu. Pojęcie pasażera nie dotyczy jednak kierowcy, lecz wyłącznie pasażerów (patrz postanowienie Wyższego Sądu Krajowego Celle z dnia 13.03.2007, sygnatura akt 322 Ss 46/07 oraz postanowienie Wyższego Sądu Krajowego Bamberg z dnia 15.11. 2006, sygnatura akt 2 Ss OWi 577/06).

Czy kierowanie samochodem w nieodpowiednim obuwiu może skutkować odpowiedzialnością prawną w razie wypadku?

Jeśli w razie wypadku zbyt lekkie obuwie kierowcy zostanie uznane jako jego przyczyna, to kierowca odpowiada prawnie za jego skutki. Już w roku 1957 Trybunał Federalny zdecydował, iż za skutki wypadku odpowiada osoba kierująca pojazdem w nieodpowiednim obuwiu. W tym wypadku kierowca ciężarówki wjechał w drugą ciężarówkę, ponieważ ubłocone buty, w których prowadził pojazd, ześliznęły się podczas jazdy z pedału sprzęgła (Trybunał Federalny, wyrok z dnia 8.01.1957, sygnatura akt VI ZR 283/55 = VM 1957, 32). Podobnie zadecydował sąd rejonowy w Speyer, który w przypadku kobiety prowadzącej samochód w czółenkach z średniej wysokości obcasami był zdania, iż w ruchu drogowym powinna ona zachować szczególną ostrożność. W przeciwnym razie jej działanie należy traktować jako nieostrożne (Sąd Rejonowy Speyer, wyrok z dnia 9.08.1957, sygnatura akt Cs 420/57 = DAR 58, 107).

Oprócz tego istnieje możliwość zostania ukaranym grzywną. Wprawdzie za samo kierowanie samochodem w zbyt lekkim obuwiu nie można dostać mandatu, jednak w razie wypadku może to zostać potraktowane jako naruszenie obowiązku zachowania należytej ostrożności w ruchu drogowym (§ 1 ustęp 2 niemieckiego kodeksu drogowego). Wyższy Sąd Krajowy w Bambergu uzasadnił to w ten sposób, iż najważniejsze funkcje samochodu są sterowane stopami poprzez naciskanie przez nie odpowiedniego pedału. W związku z tym prowadzenie samochodu w zbyt lekkim obuwiu może spowodować ześliźnięcie się stopy z pedału, co wiąże się z dużym zagrożeniem dla ruchu drogowego (Wyższy Sąd Krajowy Bamber, wyrok z dnia 15.11.2006, sygnatura akt 2 Ss OWi 577/06).

TOP7 najpiękniejszych atrakcji w Niemczech, które warto zwiedzić

0

Niemcy potrafią zaskoczyć nawet tych, którzy sądzą, że wiedzą o nich wszystko. Bawarskie zamki odbijające się w górskich jeziorach, gotyckie katedry pamiętające średniowiecze, wąskie uliczki wyłożone brukiem – to wszystko czeka tuż za zachodnią granicą Polski. Zanim jednak ruszysz w drogę, warto zadbać o odpowiednie ubezpieczenie turystyczne do Niemiec, które w razie nieprzewidzianej sytuacji pozwoli skupić się na podróży, a nie na logistyce.

Zamek Neuschwanstein – bajka wyjęta ze skały

Trudno o bardziej rozpoznawalny symbol Niemiec niż Neuschwanstein w Alpach Bawarskich. Zbudowany w XIX wieku na zlecenie króla Ludwika II, wygląda jak żywcem wyjęty z ilustracji do baśni braci Grimm – i to właśnie on miał być inspiracją dla zamku w logo Disneya. Leży na skalistym wzgórzu nad wioską Hohenschwangau, niedaleko Füssen, ok. 130 km na południe od Monachium. Wewnątrz ściany pokrywają malowidła nawiązujące do oper Ryszarda Wagnera – zachwycają zarówno rozmachem, jak i dbałością o szczegół. Bilety warto rezerwować z wyprzedzeniem, kolejki potrafią być długie nawet poza sezonem.

Kolonia i jej katedra – gotyk na miarę wieków

Katedra w Kolonii to jeden z największych gotyckich kościołów na świecie – każdego roku przyciąga ponad 6 milionów gości. Budowę rozpoczęto w 1248 roku, ukończono w 1880, a przez niemal całe średniowiecze była to najwyższa budowla na Ziemi. Dwie wieże liczą po 157 metrów i dominują nad panoramą miasta. Wewnątrz zachwyca nowoczesny witraż „Richter” z 2007 roku – mozaika 11 500 szybek, która z daleka wygląda jak abstrakcyjny piksel, a z bliska rozsypuje się w barwne kwadraty.

Heidelberg – miasto, które wygrało wojnę z czasem

Heidelberg uchodzi za jedno z najpiękniej zachowanych miast historycznych w Niemczech – II wojna światowa ominęła go niemal bez strat. Na wzgórzu nad Nekarem wznosi się ruina zamku, której czerwone, porosłe bluszczem mury są równie fotogeniczne co niejedna zachowana forteca. Stare Miasto rozciąga się wzdłuż Hauptstrasse – jednego z najdłuższych deptaków Europy. Heidelberg to też siedziba najstarszego uniwersytetu w Niemczech, założonego w 1386 roku, co wyraźnie odciska się na charakterze miasta.

Drezno – perła Saksonii odrodzona z popiołów

Drezno potrafi wywołać mieszane uczucia – bo to miasto, które zniszczono w lutym 1945 roku niemal do fundamentów i które odbudowało się z niesamowitą determinacją. Frauenkirche, barokowa perła z XVIII wieku, przez dziesięciolecia stała jako ruina, zanim w 2005 roku zakończono jej odbudowę. Obok niej rozciąga się Zwinger – kompleks pałacowy otaczający malowniczy dziedziniec, w którym dziś mieści się m.in. Galeria Obrazów Starych Mistrzów z kolekcją Rafaela, Rembrandta i Vermeera. Drezno to dowód na to, że architektura może być aktem odwagi.

Czarny Las – zielona alternatywa dla miłośników przyrody

Nie każda atrakcja w Niemczech musi być z kamienia. Schwarzwald w Badenii-Wirtembergii ma w sobie coś prawie skandynawskiego – ciemne świerki sięgające nieba, jeziora o nieruchomej wodzie, strome doliny i kameralne miejscowości uzdrowiskowe. Baden-Baden to wizytówka regionu: zabytkowe kasyno czynne od 1824 roku, luksusowe spa i architektura belle époque. Szlak Westweg liczy 285 km i prowadzi przez serce lasu – nawet kilkudniowa wycieczka w ten rejon daje poczucie prawdziwego oddechu.

Berchtesgaden i Königssee – natura w alpejskim wydaniu

Na samym południu Bawarii, tuż przy granicy z Austrią, leży jeden z najpiękniej położonych zakątków Niemiec. Königssee – jezioro otoczone pionowymi ścianami skalnych masywów – przypomina norweskie fiordy. Woda jest tu tak czysta, że widać dno na kilka metrów, a tradycyjne drewniane łodzie elektryczne (bez silników spalinowych, by nie niszczyć ekosystemu) przemierzają ją bez szumu. Na półwyspie Malerwinkel – „zakątku malarzy” – roztacza się widok, który od stuleci przyciągał artystów. Pobliskie Berchtesgaden oferuje z kolei dostęp do kopalni soli czynnej od XVI wieku, którą można zwiedzać zjeżdżając na drewnianej zjeżdżalni w głąb górskiego wnętrza.

Berlin – miasto, które nigdy nie stoi w miejscu

Berlin jest trudny do zaszufladkowania – i właśnie to czyni go tak magnetycznym. Historia leży tu dosłownie na ulicy: fragmenty Muru przy East Side Gallery, Checkpoint Charlie, Brama Brandenburska. Obok nich działają nowoczesne muzea – Muzeum Żydowskie Libeskinda czy Wyspa Muzeów wpisana na listę UNESCO. Ale Berlin to też Prenzlauer Berg z kawiarniami na patio i Kreuzberg ze street artem. Każda dzielnica rządzi się własnym rytmem – można tu spędzić tydzień i wracać z poczuciem, że dopiero się zaczęło.

Niemcy czekają – a dobry wyjazd zaczyna się od przygotowania

Lista mogłaby być znacznie dłuższa – Niemcy to kraj, który nagradza ciekawość i docenia tych, którzy są gotowi zjechać z utartych tras. Niezależnie jednak od tego, które miejsce znajdzie się na Twojej liście, warto pamiętać, że każda podróż to też pewna doza nieprzewidywalności. Dobre ubezpieczenie turystyczne, o którym więcej przeczytasz na stronie https://wakacyjnapolisa.pl/kraje/ubezpieczenie-turystyczne-do-niemiec/, to nie formalność, a spokój ducha – szczególnie w kraju, gdzie koszty opieki medycznej mogą niemile zaskoczyć bez odpowiedniego zabezpieczenia. Resztę zostaw Niemcom – z pewnością nie zawiodą.

230 tysięcy osób na paradzie równości w Monachium. Tłumy mimo ogromnych upałów!

4

Pomimo wysokich temperatur w Monachium odbyła się jedna z największych parad Christopher Street Day w Niemczech. Według policji i organizatorów w wydarzeniu uczestniczyło łącznie około 230 000 osób. Około 30 000 osób wzięło udział w samej paradzie, a kolejne 200 000 obserwowało ją z pobocza ulic.

Od południa przez centrum stolicy Bawarii przeszło ponad 200 grup, które uczestniczyły w barwnym pochodzie. Tegoroczne CSD odbyło się pod hasłem „Nasza różnorodność. Nasza siła”.

Upał nie zepsuł atmosfery

Organizatorzy przygotowali się na wyjątkowo wysokie temperatury. Na trasie ustawiono między innymi dystrybutory z wodą pitną oraz stacje zraszające. Policja apelowała do widzów, aby w miarę możliwości szukali zacienionych miejsc.

Jak poinformował Conrad Breyer z CSD Monachium, mimo upału nie odnotowano poważniejszych incydentów związanych z pogodą. Podkreślił, że atmosfera była bardzo dobra i pełna wzajemnego szacunku.

— Wszyscy dbali o siebie nawzajem — przekazał Breyer.

Söder podkreśla otwartość Bawarii

Do wydarzenia odniósł się również premier Bawarii Markus Söder, który podkreślił otwartość landu na świat. CSD w Monachium ma być nie tylko świętem różnorodności, ale także wyraźnym sygnałem przeciwko dyskryminacji i wykluczeniu.

Patronem tegorocznej edycji jest burmistrz Monachium Dominik Krause z Partii Zielonych, który sam otwarcie mówi o swojej homoseksualności.

CSD jako odpowiedź na rosnącą homofobię

Organizatorzy przypominają, że Christopher Street Day to nie tylko parada i festyn uliczny, ale również wydarzenie o charakterze politycznym. Społeczność LGBTIQ+ zwraca uwagę na swoje prawa oraz na rosnącą liczbę incydentów homofobicznych.

Według danych poradni „Strong!” liczba zgłoszonych incydentów tego typu w Bawarii wzrosła w ubiegłym roku z 289 do 413.

Parada była częścią trzydniowego festynu ulicznego z koncertami, karaoke, debatami politycznymi i imprezami.

źródło: welt.de