Wiosna uderza z pełną mocą w Niemcy. Nawet 21 stopni jeszcze w tym tygodniu!

1

Wiosna w Niemczech zaczęła się wcześniej, niż wskazuje kalendarz

Choć kalendarzowa zima wciąż trwa, pogoda w Niemczech wyraźnie zmieniła swój charakter. Zamiast typowych dla tej pory roku chłodnych mas powietrza i przymrozków, kraj znajduje się pod wpływem stabilnego układu wysokiego ciśnienia, który przynosi słoneczne i wyjątkowo ciepłe dni.

Jak podkreśla w rozmowie z „BILD” dyplomowany meteorolog Dominik Jung, wiosna nie pojawiła się jedynie na chwilę. -­­­­ „Wiosna jest już tutaj i zostanie z nami. Mamy do czynienia z prawdziwie wczesnym startem sezonu” – ocenia ekspert. Według niego do najbliższego weekendu w całym kraju dominować będzie słoneczna pogoda. Poranki mogą miejscami przynosić mgłę, jednak w ciągu dnia niebo będzie w dużej mierze bezchmurne.

Jeszcze w połowie lutego Niemcy zmagały się z utrzymującym się mrozem obejmującym niemal cały kraj. Różnica pomiędzy lepieniem bałwana a pierwszymi próbami opalania się wyniosła zaledwie kilka tygodni.

Nawet 21 stopni. Gdzie będzie najcieplej?

Aktualne wyliczenia modeli meteorologicznych nie wskazują na rychłą zmianę pogody. Wręcz przeciwnie – wiele sygnałów sugeruje, że cały marzec może upłynąć pod znakiem ponadprzeciętnie wysokich temperatur.

W najbliższych dniach wartości w ciągu dnia mają oscylować między 13 a 19 stopniami Celsjusza. Najcieplej będzie w południowo-zachodnich Niemczech, szczególnie w rejonie Renu. Od środy prognozowane są tam temperatury rzędu 20, a nawet 21 stopni. Najcieplejszym dniem tygodnia ma być czwartek.

Jak zaznacza Dominik Jung, obecne temperatury są o 5-10 stopni wyższe niż średnia wieloletnia dla tego okresu. Opadów ma być niewiele, a dominować będzie słońce. Ekspert określa obecną sytuację mianem „wymarzonej wiosny”.

Czy ciepło utrzyma się do połowy marca?

Według prognoz przedstawionych przez Junga stabilna aura może utrzymać się co najmniej do połowy marca. Dopiero później możliwy jest powrót chłodniejszych mas powietrza lub krótkotrwałe ochłodzenie, jednak na obecnym etapie nie sposób jednoznacznie przesądzić, czy i kiedy to nastąpi.

Podobne stanowisko prezentuje klimatolog Dr. Karsten Brandt. W rozmowie z „BILD” wskazuje, że przez najbliższe dziesięć do dwunastu dni wszystko przemawia za utrzymaniem wiosennej aury. Wysokie temperatury przyspieszą rozwój roślinności, co oznacza intensywne kwitnienie i zwiększoną obecność pyłków w powietrzu. Dla alergików może to oznaczać wcześniejszy i silniejszy początek sezonu pylenia.

Co stoi za tak wczesnym nadejściem wiosny?

Zdaniem Dominika Junga kluczową rolę odgrywa wyjątkowo stabilny wyż baryczny utrzymujący się nad Europą. Blokuje on napływ chłodnych mas powietrza z północy i wschodu, które w typowych warunkach o tej porze roku mogłyby przynieść spadek temperatur.

Taka sytuacja sprzyja utrzymywaniu się suchej, słonecznej pogody. Jednocześnie niesie ryzyko niedoboru opadów. Według obecnych prognoz do najbliższego poniedziałku nie widać wyraźnych sygnałów nadejścia deszczu. Jeżeli suchy trend się utrzyma, marzec – podobnie jak w ubiegłym roku – może okazać się miesiącem wyjątkowo ubogim w opady.

Kim są eksperci cytowani w prognozach?

Dominik Jung jest dyplomowanym meteorologiem oraz prezesem firmy Q-met. Współpracuje z portalem i aplikacją wetter.net, gdzie regularnie publikuje analizy pogodowe. Prowadzi również kanał w serwisie YouTube, na którym codziennie omawia aktualne prognozy.

Dr. Karsten Brandt uzyskał stopień doktora nauk przyrodniczych na Uniwersytecie Duisburg-Essen w zakresie klimatologii. Jest autorem kilku książek poświęconych tematyce pogody oraz założycielem i prezesem portalu Donnerwetter.de.

Obecne prognozy wskazują jednoznacznie: Niemcy wchodzą w marzec z temperaturami charakterystycznymi raczej dla kwietnia, a nawet maja. Choć formalnie trwa jeszcze zima, warunki atmosferyczne przypominają pełnię wiosny. Najbliższe dni pokażą, czy ten wyjątkowo ciepły okres okaże się jedynie epizodem, czy początkiem dłuższej, nietypowo ciepłej fazy wiosennej.

źródło: bild.de

Proces w Düsseldorfie: Terrorysta z Państwa Islamskiego dźgnął nożem pięciu kibiców piłkarskich

2

W Niemczech rozpoczął się głośny proces przeciwko mężczyźnie oskarżonemu o dokonanie brutalnego ataku na grupę osób świętujących sukces piłkarski. Sprawa trafiła przed sąd w Düsseldorfie, a 36-letni oskarżony odpowiada między innymi za czterokrotną próbę zabójstwa i udział w organizacji terrorystycznej.

Sądowy proces w Düsseldorfie po ataku na kibiców Arminii Bielefeld

Dziesięć miesięcy po dramatycznym zdarzeniu, do którego doszło w Bielefeld, przed Wyższym Sądem Krajowym w Düsseldorfie rozpoczął się proces przeciwko oskarżonemu o przeprowadzenie ataku. Sąd pracuje w trybie wysokiego bezpieczeństwa.

Prokuratura Federalna zarzuca 36-letniemu Mahmoudowi M. czterokrotne usiłowanie morderstwa, niebezpieczne uszkodzenie ciała oraz członkostwo w organizacji terrorystycznej (IS) – zarzuty mają poważny charakter i są związane z islamskim ekstremizmem.

Chronologia ataku: świętowanie brutalnie przerwane

Wczesnym rankiem 18 maja 2025 roku w centrum Bielefeld grupa kibiców Arminii Bielefeld świętowała awans swojej drużyny do 2. Bundesligi. Radosna atmosfera została gwałtownie przerwana, gdy podejrzany zaatakował ich przed barem, uzbrojony w nóż oraz przerobiony kij z ostrzem.

W trakcie ataku mężczyzna miał kilka razy krzyknąć „Allahu Akbar”. Pięć osób – czterech mężczyzn w wieku od 22 do 27 lat oraz 26-letnia kobieta – zostało ciężko rannych. Mimo krytycznych obrażeń wszyscy przeżyli i zostali wezwani jako świadkowie na rozprawę.

Zatrzymanie i dalsze zarzuty

Po dokonaniu ataku sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, pozostawiając swój plecak, w którym policja znalazła dodatkowe noże o ostrzach do 18 cm oraz łatwopalną ciecz.

Mężczyzna został zatrzymany 19 maja 2025 roku wieczorem w Heiligenhaus pod Düsseldorfem i trafił do aresztu. W toku śledztwa prokuratura uznała, że atak miał charakter terrorystyczny, a sprawca działał z motywacji islamistycznej.

Aktywność terrorystyczna i przeszłość oskarżonego

Według prokuratury oskarżony miał wstąpić do „IS” już w 2015 roku i służyć w Syrii –  między innymi jako strażnik i na granicy w rejonie Raqqi. Po ponownym osiedleniu się w Niemczech w 2023 roku kontynuował swoje związki z ideologią ekstremistyczną, mimo odrzucenia wniosku o azyl. Uzyskał jednak ochronę uzupełniającą ze względu na groźbę represji w kraju pochodzenia.

W maju 2025 roku jego działania zmierzały – według prokuratury – do tego, by w imię „świętej wojny” zabić jak najwięcej przypadkowych ludzi.

Stan ofiar i zeznania w procesie

Choć atak nie zakończył się śmiercią ofiar, obrażenia były poważne i miały długotrwały wpływ na życie poszkodowanych. Jedna z reprezentujących ich adwokatek podkreśliła, że wielu z nich nadal nie jest zdolnych do pracy i boi się wychodzić z domu.

Przebieg procesu i możliwe konsekwencje

Proces odbywa się w warunkach wysokiego bezpieczeństwa w Düsseldorfie. Prokuratura Federalna zaplanowała 21 dni rozpraw do początku czerwca 2026 roku.

Jeżeli oskarżony zostanie skazany, grozi mu dożywocie wraz z ustawową izolacją (Sicherungsverwahrung) – środkiem mającym zapobiegać przyszłemu zagrożeniu ze strony skazanego.

Znaczenie sprawy w kontekście bezpieczeństwa w Niemczech

Atak w Bielefeld oraz rozpoczęcie procesu w Düsseldorfie wzmacniają debatę o zagrożeniach związanych z radykalizacją i terroryzmem na terytorium Niemiec. Śledztwo Federalnej Prokuratury i oskarżenia o motywację islamistyczną podkreślają, że nawet pozornie przypadkowe akty przemocy mogą mieć głębsze podłoże ideologiczne.

źródło: bild.de

Niemcy w marcu 2026: Wybory, zmiana czasu, emerytury, nowe regulacje i wiele więcej

0

Marzec 2026 w Niemczech przynosi szereg istotnych zmian i wydarzeń, które wpłyną na życie mieszkańców kraju. Od przejścia na czas letni po wybory regionalne. Poniżej przedstawiamy szczegółowy przegląd najważniejszych informacji.

Zmiana czasu: początek czasu letniego

W nocy z soboty 28 marca na niedzielę 29 marca 2026 roku w Niemczech rozpocznie się czas letni. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, zegary zostaną przesunięte z godziny 2:00 bezpośrednio na 3:00, co skróci tę noc o jedną godzinę.

Debata nad tym, czy lepiej wprowadzić stały czas letni czy zimowy, wciąż trwa w Europie, jednak na razie zmiana czasu odbywa się zgodnie z dotychczasową praktyką.

Emerytury: planowane podwyżki i nowe limity

Od 1 lipca 2026 roku w Niemczech wejdzie w życie kolejna podwyżka emerytur. Minister pracy i spraw społecznych, Bärbel Bas, przewiduje, że dokładne wysokości zostaną ogłoszone w marcu, gdy dostępne będą pełne dane dotyczące rozwoju płac w 2025 roku, stanowiące podstawę do wyliczenia podwyżek.

W marcu emeryci dowiedzą się również o nowych limitach dochodów dla rent wdowich oraz o zasadach wyliczania rent z tytułu wypadków. Jednocześnie odczuwalne będą zmiany w wysokości dodatkowych składek na ubezpieczenie zdrowotne.

Ponadto, osoby chcące wpłacić dobrowolne składki na ustawowe ubezpieczenie emerytalne za rok 2025 mogą to zrobić tylko do 31 marca 2026 roku.

Nowy system punktowy Schufa i transparentność oceny kredytowej

Od końca marca konsumenci w Niemczech będą mogli bezpłatnie sprawdzać swój wynik kredytowy (Schufa-Score) w formie cyfrowej. Wystarczy jednokrotna rejestracja konta w Schufa. Ze względu na duże zainteresowanie, uruchomienie dostępu będzie następowało etapami dla osób zapisanych na listę oczekujących.

Nowy system punktowy obejmuje zakres od 100 do 999 punktów i pozwala na jednoznaczne określenie wiarygodności kredytowej konsumenta.

Rozpoczęcie przetwarzania zeznań podatkowych za 2025 rok

Większość niemieckich urzędów skarbowych rozpocznie od połowy marca przetwarzanie zeznań podatkowych za rok 2025. Do końca lutego pracodawcy, kasy chorych i inne instytucje muszą przekazać urzędom dane dotyczące wynagrodzeń i emerytur oraz składek na ubezpieczenia zdrowotne, opiekuńcze i emerytalne.

Pierwsze decyzje podatkowe za 2025 rok są przewidywane do wysyłki pod koniec marca.

Nowe obowiązki meldunkowe dla instytucji finansowych i prawników

Od 1 marca 2026 roku w Niemczech obowiązują nowe, bardziej rygorystyczne przepisy w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy. Instytucje finansowe, banki, prawnicy i notariusze będą zobowiązani do zgłaszania podejrzanych transakcji elektronicznie, w jednolitym, ustrukturyzowanym formacie, do Federalnego Urzędu ds. Przestępczości Finansowej (FIU).

Zmiany te mają przyspieszyć i usprawnić analizę danych oraz mogą skutkować bardziej szczegółową kontrolą dużych przelewów lub wypłat gotówkowych.

Obowiązki pracodawców wobec osób z niepełnosprawnością

Do 31 marca przedsiębiorstwa w Niemczech muszą zgłosić do Agencji Pracy liczbę zatrudnionych osób z orzeczeniem o niepełnosprawności. Firmy zatrudniające ponad 20 osób są zobowiązane do zapewnienia określonej liczby miejsc pracy dla osób niepełnosprawnych. Niezrealizowanie tego obowiązku skutkuje obowiązkiem uiszczenia tzw. opłaty wyrównawczej w wysokości do 790 euro miesięcznie za każde nieobsadzone miejsce.

Wybory w dwóch niemieckich landach

W marcu 2026 roku odbędą się wybory regionalne w dwóch niemieckich landach:

  • 8 marca – wybory do landtagu w Badenii-Wirtembergii.
  • 22 marca – wybory do landtagu w Nadrenii-Palatynacie. Około 2,95 miliona osób będzie mogło oddać głos.

Czarna tablica ubezpieczeniowa dla małych pojazdów

Od 1 marca 2026 roku małe pojazdy, takie jak motorowery, skutery i elektryczne hulajnogi, muszą posiadać nowe tablice ubezpieczeniowe. W tym roku obowiązuje kolor czarny, który pozwala szybko zweryfikować ważność ubezpieczenia.

Ochrona przyrody: zakaz radykalnego przycinania roślin

Od 1 marca do 30 września obowiązuje zakaz radykalnego przycinania żywopłotów, krzewów i innych roślin, zgodnie z niemieckim prawem ochrony przyrody. Ma to na celu ochronę ptaków podczas lęgów. W tym czasie dozwolone są wyłącznie łagodne cięcia pielęgnacyjne i formujące. Za naruszenie przepisów grożą kary finansowe.

Ramadan i Święto Cukru (Eid al-Fitr)

W marcu kończy się dla wielu muzułmanów miesiąc postu Ramadan, który rozpoczął się 18 lutego 2026 roku. Święto Eid al-Fitr, zwane Świętem Cukru, przypada w tym roku na 20 marca i oznacza zakończenie okresu postu oraz uroczyste świętowanie.

Przerwa wielkanocna w Nadrenii-Palatynacie

W Nadrenii-Palatynacie ferie wielkanocne rozpoczną się 30 marca 2026 roku i potrwają dwa tygodnie. Uczniowie powrócą do zajęć szkolnych 13 kwietnia.

Nowe połączenia RyanAir z lotniska Saarbrücken

Od marca 2026 roku tania linia lotnicza RyanAir rozpocznie loty z lotniska w Saarbrücken. Nowe połączenia obejmują:

  • Trapani i Lamezia Terme we Włoszech
  • Alicante w Hiszpanii

Loty będą realizowane dwa razy w tygodniu do października 2026 roku.

Prace remontowe na Hilbringer Brücke

Od 2 marca w Merzig rozpocznie się pełna blokada Hilbringer Brücke z powodu prac remontowych. Ze względu na wąską szerokość mostu konieczne jest całkowite zamknięcie dla ruchu, a prace na górnej części mostu potrwają około siedmiu miesięcy.

Nowa promocja i wsparcie dla gier komputerowych w Saarland

Ministerstwo Gospodarki, Innowacji, Cyfryzacji i Energii w Saarlandzie uruchamia od 1 marca 2026 roku nową linię wsparcia dla sektora gier komputerowych. Na realizację programów przewidziano 300 000 euro rocznie, obejmujących zarówno rozwój prototypów, jak i produkcję gotowych gier. Program skierowany jest przede wszystkim do małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP). Wnioski o dofinansowanie będą składane wyłącznie drogą elektroniczną przez centralny portal wsparcia w Saarlandzie.

Marzec 2026 w Niemczech to miesiąc pełen zmian, obowiązków i istotnych wydarzeń zarówno dla mieszkańców, przedsiębiorców, jak i instytucji publicznych. Warto dokładnie śledzić terminy i regulacje, aby uniknąć problemów i w pełni wykorzystać nowe możliwości.

źródło: sol.de

Niemcy: Czy berlińscy policjanci bili zatrzymanych? Poważne zarzuty wobec funkcjonariuszy

0

Śledztwo w berlińskim LKA w sprawie podejrzenia przemocy wobec zatrzymanych

W Berlinie wybuchł poważny skandal związany z podejrzeniem stosowania przemocy wobec osób przebywających w policyjnym areszcie. Jak wynika z informacji ujawnionych przez niemiecki dziennik „Bild”, berlińskie Krajowe Biuro Kryminalne (Landeskriminalamt, LKA) prowadzi dwa postępowania dotyczące podejrzenia „uszkodzenia ciała w związku z pełnieniem funkcji publicznej” przeciwko dwóm pracownikom największej w stolicy zbiorczej placówki dla zatrzymanych.

Chodzi o tzw. Gefangenensammelstelle (GeSa) przy Tempelhofer Damm w Berlinie-Tempelhof – ośrodek przeznaczony do krótkotrwałego przetrzymywania osób zatrzymanych przez policję.

Rzecznik policji odmówił udzielenia szczegółowych informacji. W oficjalnym komunikacie przekazano, że „ze względu na ochronę dóbr osobistych oraz trwające postępowania wyjaśniające nie będą udzielane dalsze informacje”. Jednocześnie podkreślono, że w toku czynności sprawdzane jest, czy zachodzą przesłanki do wszczęcia kolejnych postępowań karnych.

Zarzuty wysunięte przez pracownika odbywającego staż

Według dotychczas ujawnionych informacji impulsem do wszczęcia postępowań miały być relacje pracownika ochrony obiektów berlińskiej policji, który przez cztery dni pełnił funkcję stażysty w placówce przy Tempelhofer Damm. W trakcie tego krótkiego pobytu miał on zaobserwować sytuacje, w których – jego zdaniem – funkcjonariusze stosowali przemoc wobec osadzonych.

Na obecnym etapie nie jest jasne, czy chodzi o użycie siły wykraczające poza dozwolone środki przymusu bezpośredniego, czy też o działania podjęte w reakcji na opór ze strony zatrzymanych. Kwestia ta stanowi jeden z kluczowych elementów prowadzonych postępowań.

Obserwator miał przekazać swoje spostrzeżenia dwóm przełożonym. Według informacji medialnych jego sygnały nie spotkały się jednak z jednoznaczną reakcją. W konsekwencji zdecydował się on na złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Konsekwencje personalne i „restrukturyzacja”

Sprawa pociągnęła za sobą znaczące zmiany kadrowe w placówce. Co najmniej dziewięciu pracowników zatrudnionych w GeSa, w tym trzech kierowników grup, zostało przeniesionych na inne stanowiska. Przeniesiono również dwóch kierowników zmiany, którzy są funkcjonariuszami policji.

Oficjalnie działania te określono jako element „restrukturyzacji”. Nie przedstawiono jednak szczegółowego uzasadnienia personalnych decyzji.

Jak wynika z doniesień, nawet podczas wystąpienia kierownika referatu przed całą zmianą nie przekazano pracownikom szczegółowych informacji dotyczących powodów przeniesień. Brak przejrzystej komunikacji dodatkowo podsyca napięcie wśród załogi.

Czym jest Gefangenensammelstelle w Berlinie?

Placówka w Berlin-Tempelhof jest jedną z trzech tego typu jednostek w stolicy Niemiec. GeSa służy do krótkotrwałego przetrzymywania osób zatrzymanych, zanim zostaną one przekazane do dalszych czynności procesowych.

Do zadań ośrodków tego typu należy:

  • ustalanie tożsamości zatrzymanych,
  • przeprowadzanie czynności identyfikacyjnych,
  • doprowadzanie zatrzymanych przed sąd.

Celem funkcjonowania GeSa jest sprawne przeprowadzenie formalności związanych z zatrzymaniem i możliwie szybkie przekazanie spraw do dalszego toku postępowania. W całym berlińskim systemie tzw. „Gefangenwesen”, czyli strukturze odpowiedzialnej za „obsługę” osób pozbawionych wolności, zatrudnionych jest około 600 osób.

Poważne pytania o standardy i nadzór

Choć postępowania są na wczesnym etapie, sprawa już teraz wywołuje poważne pytania o standardy postępowania wobec osób zatrzymanych oraz o mechanizmy nadzoru wewnętrznego w strukturach policji.

Kluczowe będzie ustalenie, czy doszło do nadużycia uprawnień i przekroczenia granic dopuszczalnego użycia siły, czy też działania funkcjonariuszy mieściły się w ramach obowiązujących przepisów dotyczących reagowania na opór zatrzymanych.

Na obecnym etapie nie przesądzono o winie żadnego z podejrzewanych pracowników. Postępowania prowadzone przez berlińskie LKA mają wyjaśnić zarówno przebieg zdarzeń, jak i ewentualną odpowiedzialność osób zaangażowanych w sprawę.

źródło: bild.de

Nabożeństwo żałobne po śmierci irańskiego przywódcy Chameneiego w Berlinie wywołało protesty przed meczetem

2

W berlińskiej dzielnicy Neukölln doszło do wydarzenia, które wywołało silne emocje zarówno wśród irańskiej diaspory, jak i niemieckiej opinii publicznej. W meczecie Imam-Riza odbyło się nabożeństwo żałobne poświęcone ajatollahowi Alemu Chameneiemu, wieloletniemu przywódcy Iranu, który zginął w izraelskim ataku bombowym. Przed świątynią zgromadzili się przeciwnicy reżimu, w dużej mierze osoby, które opuściły Iran w obawie przed prześladowaniami.

Nabożeństwo w meczecie Imam-Riza w Berlinie

W niedzielny wieczór w meczecie Imam-Riza-Moschee, położonym w pobliżu ratusza dzielnicy Neukölln w Berlinie, około 80 zwolenników irańskiego reżimu oddało hołd ajatollahowi Alemu Chameneiemu. Według dostępnych informacji duchowny i przywódca Iranu zginął w wyniku izraelskiego ataku bombowego.

Równocześnie przed budynkiem zebrało się – jak poinformowała policja – około 80 kontrdemonstrantów. Były to głównie osoby, które wyemigrowały z Iranu, uciekając przed represjami wobec przeciwników politycznych i religijnych. Funkcjonariusze monitorowali przebieg wydarzenia.

O planowanym nabożeństwie wcześniej informowano w internecie. Doniesienia na ten temat opublikował m.in. Der Tagesspiegel. Policja potwierdziła zarówno organizację uroczystości, jak i obecność zgromadzonych przed meczetem demonstrantów.

Tło polityczne: śmierć Chameneiego i napięcia międzynarodowe

Według przekazanych informacji śmierć ajatollaha nastąpiła w wyniku izraelskiego nalotu. W reakcji na to prezydent Iranu, Massud Peseschkian, zapowiedział odwet za zabicie głowy państwa. Od tego czasu Iran miał rozpocząć bombardowania państw regionu Zatoki Perskiej.

Wydarzenia te wpisują się w szerszy kontekst napięć na Bliskim Wschodzie oraz konfliktów z udziałem Iranu i Izraela.

Meczet Imam-Riza i jego związki z irańskim reżimem

Meczet Imam-Riza w Neukölln od lat uchodzi za miejsce powiązane z irańskimi strukturami religijno-politycznymi. Świątynia prowadzona jest głównie przez szyickich Turków i należy do najważniejszych ośrodków szyickiego islamu w Berlinie. Szyizm jest jednocześnie religią państwową w Iranie.

Ajatollah to najwyższy tytuł religijny w szyickim islamie, przysługujący najwyższym autorytetom duchowym.

Nie był to pierwszy przypadek organizacji podobnego nabożeństwa w tej placówce. W styczniu 2020 roku w meczecie odbyła się uroczystość upamiętniająca generała Qassem Soleimani, który zginął w Iraku w wyniku amerykańskiego ataku. Soleimani dowodził elitarną jednostką Al-Kuds, będącą częścią irańskich Korpusów Strażników Rewolucji Islamskiej, odpowiedzialnych za operacje zagraniczne.

Obserwacja przez służby i zarzuty o sympatyzowanie z ekstremizmem

Ze względu na domniemane powiązania z islamistycznym ekstremizmem meczet znajduje się pod obserwacją niemieckiego Urzędu Ochrony Konstytucji (Verfassungsschutz).

Placówce zarzucano również gloryfikowanie organizacji Hisbollah, uznawanej w Niemczech za organizację terrorystyczną. Według wcześniejszych doniesień medialnych imam Tevekkül Erol miał opublikować w mediach społecznościowych flagę tej organizacji przedstawioną wraz z karabinem maszynowym.

Wśród wiernych odwiedzających meczet, obok tureckiej społeczności szyickiej, mają znajdować się także osoby pochodzenia libańskiego.

Społeczne napięcia w Berlinie

Wydarzenie w Neukölln pokazuje głębokie podziały w obrębie irańskiej diaspory w Niemczech. Dla części emigrantów śmierć przywódcy oznacza symboliczny koniec systemu, który zmusił ich do opuszczenia ojczyzny. Dla innych pozostaje on autorytetem religijnym i politycznym.

Zgromadzenie oraz kontrdemonstracja przebiegły pod nadzorem policji. Sytuacja uwidacznia, jak konflikty i napięcia z Bliskiego Wschodu znajdują odzwierciedlenie również w przestrzeni publicznej Niemiec, szczególnie w wielokulturowych dzielnicach takich jak berliński Neukölln.

źródło: jungefreiheit.de

Niemcy: Zaśmiecanie niedopałkiem papierosa może kosztować nawet 250 euro!

3

Berlin podnosi stawki – nowe, surowe mandaty za śmiecenie i psie odchody

W Berlinie od kilku miesięcy obowiązuje nowy, znacznie ostrzejszy katalog kar pieniężnych za nielegalne pozostawianie odpadów w przestrzeni publicznej. Decyzja ta została podjęta przez Senat Berlina 4 listopada 2025 roku i oznacza znaczny wzrost stawek mandatów w przypadku wykroczeń związanych z porzucaniem śmieci, w tym papierosów, plastikowych torebek czy psich odchodów. Celem tych środków jest poprawa czystości w stolicy oraz odstraszenie mieszkańców przed lekkomyślnym zachowaniem.

Nowe regulacje przewidują wysokie kary finansowe za drobne, a często bardzo uciążliwe przewinienia, które do tej pory były traktowane łagodniej lub rzadziej egzekwowane.

Kary za wyrzucanie papierosów i innych odpadów

Jednym z najbardziej zauważalnych zmian jest drastyczny wzrost stawek za wyrzucanie niedopałków papierosów, które ze względu na toksyczne składniki uchodzą za szczególnie szkodliwe dla środowiska. Obecnie za wyrzucenie papierosa, który może zatruwać chodniki lub zieleń miejską, można zapłacić od 250 euro. Alternatywnie w przypadku drobniejszego naruszenia można zostać ukaranym verwarngeld – mandatem ostrzegawczym w wysokości 55 euro, zależnie od decyzji pracowników urzędów porządkowych.

Podobne sankcje dotyczą również innych rodzajów śmiecenia:

  • plastikowe torebki, jednorazowe kubki, paczki po napojach lub gumy do żucia – od 55 euro (verwarngeld) do 250–500 euro;
  • papier, kartony, obierki owoców i inne drobne odpady30–40 euro (verwarngeld) lub 50–100 euro.

Tak zdecydowane podniesienie kar ma na celu wymuszenie większej odpowiedzialności mieszkańców oraz użytkowników przestrzeni publicznych, choć urzędnicy podkreślają, że skuteczność działań zależy w dużej mierze od tego, czy wykroczenia są popełniane „na gorąco” – czyli ujawnione w momencie popełnienia.

Piesi i ich obowiązki: surowsze mandaty za pozostawienie psich odchodów

Berlin, jak wiele większych miast niemieckich, od lat boryka się z problemem pozostawiania przez właścicieli psów nieposprzątanych psich odchodów na chodnikach, trawnikach i w parkach. Bowiem oprócz estetycznego problemu, pozostawione zanieczyszczenie stanowi potencjalne zagrożenie sanitarne – może zawierać bakterie, pasożyty i inne zanieczyszczenia.

Zgodnie z nowym katalogiem kary są znacznie wyższe niż wcześniej:

  • Od 100 do 350 euro może wynieść mandat za nieusunięcie psich odchodów pozostawionych w przestrzeni publicznej.
  • Nawet bez posiadania odpowiednich worków na odchody właściciel psa może zostać ukarany verwarngeld (35 euro) albo mandatem w wysokości 60–250 euro, jeśli uzna się to za bardziej poważne naruszenie.

W praktyce oznacza to, że właściciel psa, który nie sprząta po swoim czworonogu, ryzykuje wysoką karę finansową, nawet jeśli pozostałe przepisy dotyczące wyprowadzania zwierząt są przestrzegane.

Dalsze zmiany w sankcjach za odpady i ich egzekwowanie

Nowy katalog sankcji nie ogranicza się jednak tylko do niedopałków i psich odchodów. Dotyczy również innych form nielegalnej utylizacji odpadów:

  • Sperrmüll (odpady wielkogabarytowe), takie jak materace, meble, walizki czy inne duże przedmioty, podlegają znacznie wyższym karom – od 300 do 1 500 euro. W przypadku większej ilości odpadów lub szczególnie dużych elementów grzywna może wynieść od 1 500 do nawet 4 000 euro.
  • W przypadku nielegalnego pozbywania się elektroodpadów oraz urządzeń zawierających substancje niebezpieczne kary mogą sięgać nawet 15 000 euro.

Ponadto, Senat zdecydował, że środki z mandatów będą w przyszłości trafiać bezpośrednio do budżetów poszczególnych dzielnic, co ma zachęcić lokalne władze do bardziej aktywnego ścigania wykroczeń związanych z porzuconymi odpadami.

Czy wyższe kary przynoszą oczekiwany efekt? Debata i kontrowersje

Mimo że kary są znacznie wyższe niż jeszcze kilka miesięcy temu, ich skuteczność pozostaje przedmiotem dyskusji wśród mieszkańców i ekspertów. Jak podają lokalne władze porządkowe, mimo podwyżek wciąż wiele osób ignoruje obowiązek prawidłowego usuwania odpadów, a liczba zgłoszeń o wyrzuconych niedopałkach lub śmieciach zostawionych na chodnikach pozostaje wysoka.

Głównym problemem, na który wskazują urzędnicy, jest nie tyle wysokość kar, co brak personelu do częstej i skutecznej kontroli miejsc publicznych – bez realnej obecności służb porządkowych trudno jest „na gorąco” złapać i ukarać sprawców wykroczeń.

Podsumowanie

Podwyższony katalog kar w Berlinie to wyraźny sygnał: władze niemieckiej stolicy chcą walczyć z problemem śmiecenia i zaniedbań w przestrzeni publicznej, w tym z pozostawianiem niemal każdego rodzaju odpadów – od papierosów aż po psie odchody. Jednak efekty działań na razie wydają się ograniczone, co otwiera debatę o tym, czy same surowe mandaty wystarczą do poprawy czystości w mieście.

źródło: bz-berlin.de

Niemcy zaostrzają kontrole graniczne: tysiące zatrzymań, 27 tys. zawróconych i 140 mln euro kosztów. Skuteczność pod znakiem zapytania

1

Zaostrzone kontrole po zmianie rządu

Po zmianie rządu w maju 2025 roku Niemcy znacząco zaostrzyły kontrole na wszystkich granicach państwowych. Decyzję ogłosił krótko po objęciu urzędu federalny minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt, zapowiadając „przywrócenie porządku i kontroli”.

Z danych przytoczonych przez „Welt am Sonntag” wynika, że od 8 maja 2025 roku do końca stycznia odnotowano około 27 000 przypadków zawrócenia lub odesłania osób na granicach Niemiec. W tej grupie znalazło się ponad 1100 osób, które zgłosiły zamiar ubiegania się o azyl.

Jednocześnie – według informacji ministerstwa – w tym samym okresie zarejestrowano najniższą liczbę nielegalnych wjazdów do Niemiec od czterech lat.

Kontrole zostały przedłużone od 15 marca o kolejne sześć miesięcy.

Tysiące zatrzymań i działania wobec przemytników

Zaostrzone kontrole przyniosły również znaczącą liczbę zatrzymań. Federalna Policja (Bundespolizei) tymczasowo zatrzymała ponad 1100 osób podejrzanych o przemyt ludzi.

Między majem a styczniem zatrzymano także ponad 6700 osób, wobec których obowiązywały otwarte nakazy aresztowania. Ponadto funkcjonariusze zidentyfikowali około 1200 osób zaliczanych do środowisk ekstremistycznych – lewicowych, prawicowych, islamistycznych lub określanych jako tzw. ekstremizm zagraniczny.

Dane te wskazują, że kontrole nie ograniczały się wyłącznie do kwestii migracyjnych, lecz obejmowały również działania związane z bezpieczeństwem wewnętrznym i zwalczaniem przestępczości.

Koszty kontroli: 140 milionów euro w cztery miesiące

Równolegle pojawiły się informacje dotyczące kosztów finansowych prowadzonych działań. Kontrole na wszystkich niemieckich granicach wewnętrznych UE, wprowadzone we wrześniu 2024 roku, kosztowały budżet federalny do końca grudnia 2024 roku 140 milionów euro.

Dane te pochodzą z odpowiedzi Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na zapytanie parlamentarne posłanki Lewicy, Clary Bünger. Informacje te opublikowały gazety należące do Redaktionsnetzwerk Deutschland (RND).

Według ministerstwa wskazana kwota stanowi tzw. „koszty dodatkowe związane z działaniami operacyjnymi” Federalnej Policji. Obejmują one nadgodziny, dodatki służbowe, funkcjonowanie punktów kontroli granicznej, zużycie materiałów oraz koszty zakwaterowania i wyżywienia funkcjonariuszy.

Do końca czerwca 2025 roku poniesiono koszty w wysokości 80,5 miliona euro, natomiast w drugiej połowie roku doszło do kolejnych 59,5 miliona euro. Ministerstwo zaznaczyło, że część kosztów związanych z nadgodzinami ma charakter „wielkości księgowej” i stanie się realnym wydatkiem budżetowym jedynie wówczas, gdy funkcjonariusze nie będą mogli odebrać nadgodzin w formie czasu wolnego w ciągu 12 miesięcy. Po odliczeniu tych pozycji koszty wyniosły 78,2 miliona euro.

Zawrócenia na granicach i liczba wnioskodawców azylowych

W okresie od 5 sierpnia do 31 grudnia 2025 roku na niemieckich granicach lądowych zawrócono 14 129 osób, w tym 552 osoby ubiegające się o azyl.

Dane te pokazują skalę stosowania środków administracyjnych wobec osób próbujących przekroczyć granicę. Jednocześnie kwestia zgodności części działań z prawem budzi kontrowersje w debacie publicznej.

Krytyka ze strony Lewicy

Posłanka Bundestagu z ramienia Lewicy, Clara Bünger, odpowiedzialna w klubie parlamentarnym za kwestie polityki migracyjnej, ostro skrytykowała bilans finansowy i prawny działań rządu.

Jej zdaniem 140 milionów euro wydanych na kontrole to „kosztowna symboliczna polityka odstraszania”, której praktyczna skuteczność i zgodność z prawem są „wysoce wątpliwe”. Bünger określiła bilans jako „druzgocący” i wezwała do natychmiastowego zakończenia kontroli granicznych, wskazując, że środki te mogłyby zostać przeznaczone na inne cele, między innymi na zapewnienie dostępu do kursów integracyjnych.

Nowe regulacje azylowe i system GEAS

Równolegle Bundestag przyjął dwa akty prawne służące wdrożeniu Wspólnego Europejskiego Systemu Azylowego (GEAS). Kluczowym elementem nowych przepisów jest utworzenie tzw. centrów migracji wtórnej dla osób, których procedura azylowa – zgodnie z rozporządzeniem dublińskim – powinna być prowadzona w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej.

Rozwiązanie to ma usprawnić przekazywanie osób między państwami UE i ograniczyć przypadki wtórnej migracji, czyli przemieszczania się wnioskodawców azylowych do krajów innych niż te, które są odpowiedzialne za rozpatrzenie ich wniosków.

Polityka bezpieczeństwa czy kosztowny sygnał polityczny?

Zaostrzone kontrole graniczne stały się jednym z kluczowych elementów polityki nowego rządu w zakresie migracji i bezpieczeństwa wewnętrznego. Zwolennicy działań podkreślają spadek liczby nielegalnych wjazdów oraz liczbę zatrzymań osób poszukiwanych i podejrzanych o przemyt ludzi.

Krytycy wskazują natomiast na wysokie koszty finansowe oraz wątpliwości prawne związane z kontrolami na granicach wewnętrznych strefy Schengen.

Debata wokół skuteczności, legalności i zasadności przedłużania kontroli granicznych w Niemczech pozostaje otwarta, a kolejne miesiące pokażą, czy obrany kierunek polityki migracyjnej przyniesie trwałe efekty.

źródło: hasepost.de; weltwoche.ch

Niemcy: Brutalny atak nożownika w Kaiserslautern – dwaj mężczyźni walczą o życie, zatrzymano dwóch podejrzanych

3

Dramatyczna napaść w centrum miasta

W sobotę, 28 lutego 2026 r., doszło do poważnej napaści nożownika w samym centrum niemieckiego miasta Kaiserslautern (Nadrenia-Palatynat). Około godziny 18:00 miejscowe służby otrzymały liczne zgłoszenia od świadków dramatycznych scen przy Fackelbrunnen – popularnym miejscu w ścisłym centrum. Kilka osób zadzwoniło na numer alarmowy, informując o krwawiących mężczyznach leżących na chodniku.

Na miejsce natychmiast przybyli policjanci oraz ratownicy medyczni. Funkcjonariusze znaleźli dwóch mężczyzn – w wieku 20 i 22 lat – ciężko rannych i krwawiących. Obaj wymagali pilnej resuscytacji, zanim przewieziono ich do szpitala. W tej fazie ich obrażenia określono jako stan zagrażający życiu.

Przebieg zdarzenia i interwencja policji

Według relacji świadków prawdopodobnie doszło do intensywnej sprzeczki, podczas której wykorzystano noże. Po zdarzeniu część uczestników uciekła z miejsca ataku, zanim dotarli policjanci. Niektórzy świadkowie twierdzili, że sytuacja wyglądała bardzo brutalnie, a ofiary zostały zaatakowane bez ostrzeżenia.

Policja natychmiast po otrzymaniu pierwszych zgłoszeń rozpoczęła intensywne działania operacyjne w okolicy Fruchthallstraße. Funkcjonariusze wraz z patrolami i służbą kryminalną przeszukiwali pobliskie ulice, aby zatrzymać podejrzanych.

Zatrzymanie podejrzanych – 16- i 18-latek w areszcie

Jeszcze tej samej nocy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy mogą mieć związek z napaścią. To 16-latek oraz 18-latek. Obaj zostali ujęci w rejonie Berliner Straße i przewiezieni na komisariat policji.

Na obecnym etapie policja nie ujawnia szczegółów dotyczących motywów zdarzenia ani tego, jaka dokładnie była rola zatrzymanych w brutalnym ataku. Dochodzenie znajduje się we wczesnym stadium, a organy ścigania dążą do wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej dramatycznej napaści.

Apel o pomoc świadków

Funkcjonariusze proszą osoby, które były świadkami wydarzenia lub dysponują nagraniami z telefonów komórkowych (np. z rejonu Fackelbrunnen lub pobliskich przystanków autobusowych), o kontakt z miejscową policją. Każde nowe nagranie lub informacja mogą okazać się kluczowe dla ustalenia przebiegu całego zdarzenia.

Policja podaje, że świadkowie mogą zgłaszać się pod numerem telefonu 0631 369-13312 lub e-mailem przez wydział prasowy Komendy Policji Westpfalz.

Trwa dochodzenie – brak dalszych szczegółów

Na razie w oficjalnych komunikatach policji nie ujawniono informacji o możliwych związkach między ofiarami a podejrzanymi ani o ewentualnych motywach ataku. Dochodzenie ma na celu nie tylko ustalenie dokładnej sekwencji wydarzeń, ale także ocenę, czy nie doszło do innych przestępstw towarzyszących napaści.

Śledczy zwracają uwagę, że publikowanie szczegółów śledztwa może zagrozić powodzeniu postępowania, dlatego policja na razie ogranicza się do podstawowych komunikatów.

źródło: t-online.de

Merz żąda od Iranu zaprzestania ataków – tysiące turystów z Niemiec i Polski uwięzionych w regionie

2

Chaos w regionie: tysiące turystów w pułapce wojny

W wyniku gwałtownej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie tysiące turystów, w tym obywateli Niemiec i Polski, utknęło w regionie Zatoki Perskiej i na trasach turystycznych, które nagle stały się strefą wojny.

Największe problemy dotyczą pasażerów luksusowych statków wycieczkowych, takich jak „Mein Schiff 4” i „Mein Schiff 5” należących do niemieckiej TUI Cruises, które nie mogą opuścić portów w Abu Dhabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie) i Doha (Katar).

– W niedzielę obok „Mein Schiff 4” w Abu Dhabi doszło do eksplozji – według relacji mógł to być dron lub pocisk rakietowy, co wywołało alarmy i nakaz schronienia się pasażerów w bezpiecznych częściach statku.
– Działania wojenne doprowadziły do zamknięcia przestrzeni powietrznej i wstrzymania lotów na lotniskach, m.in. w Dubaju, co uniemożliwia turystom powrót do Europy.

Na wielu lotniskach odwołano loty, zawieszono operacje linii lotniczych i zablokowano możliwość dalszych rejsów przez strategiczną Cieśninę Ormuz, co oznacza, że pasażerowie pozostają odcięci od normalnych połączeń komunikacyjnych.

Turystom wręczono instrukcje bezpieczeństwa – m.in. pozostania wewnątrz statków i unikania otwartych przestrzeni – a linie rejsowe oferują zwroty kosztów lub zniżki przy przyszłych podróżach.

Choć główne informacje dotyczą Niemców, wielu Polaków, którzy podróżowali w regionie – m.in. w Dubaju i Katarze – również boryka się z utrudnieniami w powrocie do kraju z powodu zamknięcia lotnisk i odwołania lotów.

Merz: „Iran musi natychmiast zakończyć ataki”

W odpowiedzi na najnowszą falę przemocy i eskalację działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie kanclerz Niemiec Friedrich Merz ostro skrytykował działania Iranu i wezwał do natychmiastowego zakończenia ataków na państwa sąsiednie.

W oświadczeniu Merz zażądał, aby Teheran zaprzestał bezkrytycznych militarnych działań przeciwko partnerom w regionie, w tym ataków rakietowych i dronów, które stwarzają zagrożenie zarówno dla celów wojskowych, jak i ludności cywilnej.

Niemiecki rząd podkreślił, że Iran powinien nie tylko zatrzymać ofensywne operacje wobec swoich sąsiadów, ale również zaprzestać innych działań destabilizujących region oraz przemocy wobec własnej ludności.

Merz wraz z przywódcami Francji i Wielkiej Brytanii wystosował także wspólne oświadczenie potępiające irańskie ataki i wzywające do powrotu na drogę negocjacji. Liderzy trzech państw podkreślili, że region potrzebuje trwałego pokoju i że przyszłość Iranu powinna należeć do jego obywateli.

Szerszy kontekst konfliktu

Eskalacja nastąpiła po skoordynowanych atakach USA i Izraela na cele w Iranie, które miały na celu zniszczenie irańskiego potencjału nuklearnego oraz strategicznych miejsc obronnych. Iran odpowiedział falą uderzeń rakietowych i dronów na bazy wojskowe USA oraz Izraela.

To doprowadziło do gwałtownej spirali przemocy, która dotknęła nie tylko strony konfliktu, ale także osoby postronne – jak tysiące turystów w regionie Zatoki Perskiej.

Skutki dla bezpieczeństwa i podróżnych

Z uwagi na ryzyko dalszych ataków i eskalacji przemocy, niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zdecydowało o zaostrzeniu ostrzeżeń turystycznych dla wielu krajów regionu, a obywatelom Niemiec, a także innym europejskim podróżnym, zaleca się unikanie podróży w te rejony.

Sytuacja dynamicznie się zmienia, a zarówno rządy europejskie, jak i linie lotnicze monitorują sytuację w regionie – apelując o ostrożność i zapewniając, że robią wszystko, by pomóc uwięzionym turystom wrócić do domu, gdy tylko warunki na to pozwolą.

źródło: nius.de; bild.de; rtl.de; t-online.de; tagesspiegel.de

Od miesięcy bez pensji. Kierowca ciężarówki zatrzymał się na parkingu i odmówił dalszej jazdy

0

Muhammad od miesięcy nie otrzymuje wynagrodzenia za swoją pracę. W końcu podjął decyzję: zaparkował ciężarówkę na parkingu przy autostradzie w Holandii i odmówił dalszej jazdy. Tam właśnie rozpoczął swój protest.

Życie w kabinie ciężarówki

Mężczyzna pracuje jako kierowca ciężarówki w transporcie międzynarodowym. Kiedy jego pracodawca przestał wypłacać pensję, Muhammad przez długi czas próbował rozwiązać sprawę polubownie. Bez skutku.

W końcu zatrzymał pojazd na parkingu w regionie Twente (Holandia) i oznajmił, że nie ruszy dalej, dopóki nie dostanie należnych pieniędzy. Od tamtej pory mieszka w kabinie ciężarówki.

Jak mówi, nie ma już środków na normalne życie. Bez wypłaty nie jest w stanie wrócić do domu ani opłacić codziennych wydatków.

Pomoc przyszła od obcych ludzi

Historia kierowcy szybko rozeszła się po okolicy. Mieszkańcy regionu zaczęli przynosić mu jedzenie, napoje i drobne datki pieniężne. W krótkim czasie wokół Muhammada powstała fala solidarności.

Jeden z hoteli zaoferował mu nawet łóżko, żeby mógł choć na chwilę odpocząć poza kabiną ciężarówki. Lokalna społeczność regularnie sprawdza, czy niczego mu nie brakuje.

Związek zawodowy walczy o jego pieniądze

Sprawą zajęły się także związki zawodowe. Próbują wyegzekwować zaległe wynagrodzenie od pracodawcy kierowcy. Na razie jednak konflikt nie został rozwiązany.

Muhammad podkreśla, że nie chce niczego więcej niż uczciwej zapłaty za wykonaną pracę.

Protest kierowcy to szerszy problem

Sytuacja pokazuje problem, o którym w branży transportowej mówi się od dawna. Kierowcy zatrudniani przez zagraniczne firmy często pracują miesiącami poza domem, a w sporach z pracodawcami mają ograniczone możliwości obrony swoich praw.

Dlatego Muhammad postanowił zrobić jedyne, co — jak twierdzi — mu pozostało: zatrzymać ciężarówkę i czekać.

Dopóki nie otrzyma pieniędzy, nie ruszy dalej w trasę.

źródło: Focus