Au pair: czy w Niemczech można odliczyć od podatku koszty opieki nad dzieckiem?

Jeśli au pair pomaga w opiece nad dziećmi, koszty z tym związane można w Niemczech odliczyć od podatku jako tzw. wydatki specjalne (niem. Sonderausgaben) – ale nie w całości, jak podkreśla Federalny Trybunał Finansowy (Bundesfinanzhof, BFH).

Koszty związane z au pair można w Niemczech odliczyć od podatku jako wydatki specjalne oraz jako usługę związaną z gospodarstwem domowym

Pięcioosobowa rodzina państwa Wolf od roku korzysta z pomocy pochodzącej z Australii au pair Abigail, która zajmuje się opieką nad dziećmi i pomaga w obowiązkach domowych. Jest to duże wsparcie dla pracujących rodziców. Jest to jednocześnie rozwiązanie korzystne pod względem finansowym, ponieważ koszty związane z au pair można w Niemczech odliczyć od podatku jako wydatki specjalne (niem. Sonderausgaben) oraz jako tzw. usługę związaną z gospodarstwem domowym (niem. haushaltsnahe Dienstleistung).

Rodzina państwa Wolf może – tak jak każdy inny podatnik – wykazać koszty opieki nad dziećmi w swoim zeznaniu podatkowym jako wydatki specjalne. Odliczeniu od podatku podlegają dwie trzecie kosztów, maksymalnie 4.000 euro rocznie na jedno dziecko. Warunek, który musi być spełniony: dziecko musi mieszkać w gospodarstwie domowym rodziców i nie może mieć więcej niż 14 lat. Ten limit wieku nie ma zastosowania do dzieci niepełnosprawnych.

Ponadto część kosztów można odliczyć jako usługę związaną z gospodarstwem domowym: maksymalnie 20 procent kosztów, ale nie więcej niż 4.000 euro rocznie.

Kiedy zdecydowanie opłaca się zawrzeć umowę z au pair

Przygotowywanie śniadań, pranie, odprowadzanie dzieci do przedszkola i wspólna zabawa – au pair zapewnia rodzicom duże wsparcie. Jednakże czas wykonywania tych zadań nie może przekraczać 30 godzin tygodniowo. Z reguły umowa z au pair jest zawierana na okres co najmniej sześciu, a maksymalnie dwunastu miesięcy. Więcej informacji na temat przepisów dotyczących dni wolnych od pracy, urlopu wypoczynkowego, kursów językowych, zakwaterowania i wyżywienia można uzyskać na stronie internetowej Federalnej Agencji Pracy (Bundesagentur für Arbeit).

Głównym zadaniem Abigail jest opieka nad dziećmi. Dlatego też rodzina państwa Wolf podpisała umowę z au pair. Abigail poświęca 80 procent swojego czasu pracy na opiekę nad dziećmi, a 20 procent na pomoc w pracach domowych.

Należy pamiętać o tym, że jeśli nie sporządzi się umowy, niemiecki urząd skarbowy automatycznie przyjmie podział 50-procentowy, tzn. założy, że au pair 50 procent swojego czasu pracy poświęca na opiekę nad dziećmi, a pozostałe 50 procent na pomoc w pracach związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego. Jeśli rzeczywisty sposób podziału czasu pracy jest inny, zdecydowanie warto zawrzeć umowę. Jeśli bowiem macie dwoje lub więcej dzieci, możecie odliczyć wyższe koszty opieki nad nimi. Trzeba jedynie pamiętać o tym, że Finanzamt uznaje, iż na opiekę nad dziećmi au pair przeznacza maksymalnie 80 procent swojego czasu pracy.

Te koszty związane z au pair można w Niemczech odliczyć od podatku

Oprócz opłaty za pośrednictwo, rodzina państwa Wolf może wykazać w deklaracji podatkowej także comiesięczne kieszonkowe dla Abigail, koszty wyżywienia i zakwaterowania oraz inne wydatki, takie jak koszty przejazdu środkami transportu publicznego, dofinansowanie do kursu językowego oraz składki na ubezpieczenie zdrowotne, wypadkowe i od odpowiedzialności cywilnej.

Nie wypłacajcie au pair kieszonkowego w gotówce

Aby niemiecki urząd skarbowy uznał koszty związane z au pair, nie powinniście wypłacać jej comiesięcznego kieszonkowego w gotówce, ale za pośrednictwem przelewu bankowego. W ten sposób możecie w każdej chwili udowodnić dokonane płatności. W orzeczeniu z 2013 roku (sygn. akt 15 K 2882/13) sąd finansowy w Kolonii podkreślił, że płatności gotówkowe nie są uznawane w żadnych okolicznościach, nawet jeśli istnieje umowa między rodziną a au pair.

Koszty związane z au pair nie podlegają w pełni odliczeniu od podatku

Federalny Trybunał Finansowy orzekł, że koszty związane z au pair nie mogą być w całości uwzględnione w zeznaniu podatkowym – nawet jeśli w danej rodzinie mieszka troje dzieci w wieku poniżej czterech lat (sygn. akt III R18/13). W uzasadnieniu swojej decyzji sędziowie stwierdzili, że przewidziane ograniczenie odliczenia kosztów opieki nad dzieckiem nie narusza ustawy zasadniczej.

Wynajem mieszkania w Niemczech: Czy kaucję należy wpłacić przed przeprowadzką?

Nowe mieszkanie jest często nowym, szczęśliwym etapem życia. Jednak już na początku mogą pojawić się wątpliwości dotyczące wpłacanej na rzecz wynajmującego kaucji. Jest ona wpłacana jako zabezpieczenie dla właściciela mieszkania i bardzo często rodzi wiele pytań – zarówno dla najemców, jak i wynajmujących. Jak wysoki może być depozyt i czy jest on oprocentowany? Jak uniknąć sporu na linii właściciel – najemca w tej kwestii? Jakie prawa i obowiązki posiada najemca mieszkania w Niemczech?

Czy najemca jest zobowiązany do wpłacenia kaucji za mieszkanie?

Nie, nie ma odgórnego obowiązku wpłacenia kaucji. Najemca jest do tego zobowiązany tylko w sytuacji, kiedy jest to precyzyjnie uzgodnione w umowie najmu. To czy kaucja będzie wymagana i w jakiej wysokości leży jedynie w gestii właściciela mieszkania.

Jednak niemal zawsze taki zapis zawarty jest w umowach najmu. Bez wątpienia leży to w interesie wynajmującego – kaucja służy przede wszystkim jako zabezpieczenie w przypadku, kiedy najemca nie płaci czynszu w terminie lub w mieszkaniu będą jakieś zniszczenia.

Z prawnego punkt widzenia wysokość kaucji może być negocjowana pomiędzy właścicielem mieszkania a najemcą. Jednak na konkurencyjnych rynkach mieszkaniowych, w miejscowościach, w których zapotrzebowanie na mieszkania jest bardzo duże, najemcy po prostu określają wysokość kaucji, jakiej oczekują. Jednak ustawodawstwo jasno określa górną granicę – kaucja nie może być wyższa niż równowartość trzech miesięcznych czynszów (tzw. Kaltmiete).

Istnieje jednak jeden wyjątek od powyższej zasady – jeśli najemca chce udostępnić mieszkanie osobom niepełnosprawnym, to może zażądać dodatkowego zabezpieczenia.

W jaki sposób wpłacić kaucję?

Wpłaty kaucji najlepiej dokonać przelewem na konto podane w umowie najmu. Warto jednak zaznaczyć, że najemcy przysługuje prawo do wpłacenia kaucji w maksymalnie trzech ratach – nawet jeśli właściciel żąda jednorazowej płatności. Prawo jasno to definiuje – właściciel nie ma prawa odmówić najemcy zapłacenia depozytu w ratach.

Czy najemca musi wpłacić kaucję przed wprowadzeniem się do mieszkania?

Cała kaucja lub jej pierwsza rata musi być uregulowana wraz z rozpoczęciem najmu. Oznacza to, że najemca nie musi wykonywać przelewu np. w dniu podpisania umowy, przed przeprowadzką. Kolejne raty należnej kaucji można przelewać razem z kolejnymi czynszami.

Wielu właścicieli mieszkań oczekuje, że najemca opłaci depozyt gotówką, podczas podpisywania umowy najmu. Jest to dopuszczalne tylko, jeśli najem rozpocznie się natychmiast.

Warto podkreślić, że najemca, wpłacając kaucję w gotówce, powinien otrzymać pisemne pokwitowanie od wynajmującego. W przeciwnym razie nie będzie miał możliwości udowodnienia, że depozyt został opłacony.

Co zrobić w sytuacji, kiedy najemca nie może opłacić depozytu?

Fakt, że najemca nie ma bezpośredniej możliwości opłacenia kaucji, nie oznacza od razu, że musi zrezygnować z wynajęcia mieszkania. Istnieje kilka alternatyw dla depozytu gotówkowego. Możliwe są również:

  • Poręczenie kaucji (niem. Mietkautionsbürgschaft)
  • Ubezpieczenie kaucji (niem. Mietkautionsversicherung)
  • Pożyczka na kaucję (niem. Mietkautionskredit)

W przypadku poręczenia zamożna osoba prywatna lub bank poświadcza, że w przypadku uszkodzenia mienia lub niedopełnienia płatności czynszu poręczyciel pokryje koszty. W takim przypadku wynajmujący może żądać od gwaranta kwoty wyższej niż ustalona wcześniej kwota depozytu. Warto zaznaczyć, że jedynie kilka banków oferuje tego typu usługi, a dodatkowo pobierają one opłatę manipulacyjną oraz regularne opłaty (miesięczne lub roczne) za poręczenie kaucji.

Ubezpieczenie kaucji działa mniej więcej na takiej samej zasadzie co poręczenie w przypadku uszkodzenia mienia. W takiej sytuacji firma ubezpieczeniowa pokrywa wskazane przez właściciela koszty. Jednak następnie ubezpieczyciel egzekwuje zwrot poniesionych kosztów od najemcy. Tak jak w przypadku poręczenia najemca jest zobowiązany do uiszczania rocznych składek i opłat manipulacyjnych. Koszt ubezpieczenia uzależniony jest oczywiście od wysokości kaucji.

To rozwiązanie może być dobrym pomysłem, ponieważ podczas przeprowadzki najemca oszczędza wysoką kwotę depozytu i może ją na przykład zainwestować lub wydać na umeblowanie nowego mieszkania. Zakres, w jakim opłacane jest ubezpieczenie, zależy przede wszystkim od sytuacji finansowej najemcy. Długość najmu również odgrywa tu dosyć ważną rolę.

Czy warto wziąć pożyczkę na kaucję?

Wszystko zależy od aktualnej sytuacji finansowej najemcy. Krótko mówiąc – jeśli najemca woli swoje oszczędności przeznaczyć na inny cel lub w ogóle ich nie posiada – pożyczka może być tu właściwym rozwiązaniem. W takiej sytuacji kwotę pierwotnie przeznaczoną na kaucję można zainwestować, a tym samym osiągnąć wzrost wyższy niż poniesione koszty kredytu.

Nawet jeśli sytuacja finansowa najemcy nie jest zła, może okazać się, że pożyczka to dobry pomysł. Zwłaszcza w czasach niskich stóp procentowych pożyczki dostępne są w niezwykle przystępnych cenach. Większość pożyczek na kaucję udzielanych jest z bardzo niskim oprocentowaniem. W zależności od podpisanej z bankiem umowy i rodzaju posiadanego konta do dyspozycji może także pozostawać linia debetowa. Jednak bardzo często wiąże się ona z nieco wyższym oprocentowaniem.

Pożyczka na kaucję ma swoje wady i zalety – jeśli najemca nie spowoduje żadnych szkód, to kwota kaucji zostanie zwrócona na jego konto. Jednak co miesiąc będzie on zobowiązany do spłaty rat kredytowych. Dlatego przed podjęciem takiej decyzji należy określić swoje miesięczne możliwości finansowe.

W jaki sposób wynajmujący musi przechowywać depozyt?

W tej kwestii obowiązują jasne zasady: wynajmujący nie może przechowywać kaucji na swoim prywatnym koncie. Zamiast tego musi wpłacić cały depozyt na oddzielne, przeznaczone do tego konto. Łączenie kaucji z prywatnym majątkiem wynajmującego jest niedozwolone. Zwykle używa się do tego tak zwanego konta depozytowego.

Czy istnieją alternatywy dla konta depozytowego?

Tak, wynajmujący może również złożyć kaucję w innym miejscu – takim przypadku jednak zarówno właściciel, jak i najemca muszą to zaznaczyć w umowie najmu. Alternatywy dla konta depozytowego to na przykład:

  • książeczka oszczędnościowa,
  • otwarte konto oszczędnościowe,
  • specjalny depozyt kaucji.

W przypadku książeczki oszczędnościowej najemca razem z wynajmującym otwierają taki rachunek, na którym umieszczana jest cała kwota kaucji. Każda z tych opcji wymaga stałego dostępu do pieniędzy – w przypadku wypowiedzenia umowy najmu przez którąkolwiek ze stron, wynajmujący musi mieć możliwość wypłacenia pieniędzy i zwrócenia ich najemcy w odpowiednim czasie.

Czy wynajmujący może zwiększyć kaucję?

Nie, kaucja zawarta w umowie najmu obowiązuje przez cały czas jej trwania. Nawet jeśli wzrośnie czynsz, to wynajmujący nie może zażądać podwyższenia kaucji. Jeśli umowa najmu nie uwzględnia kaucji, to również działa to na korzyść najemcy, ponieważ właściciel mieszkania nie może później wymagać wpłacenia kaucji – treść umowy najmu obowiązuje przez cały okres w niej zawarty.

Na co wynajmujący może wykorzystać kaucję?

W tej kwestii również obowiązują ściśle określone zasady – wynajmujący może uzyskać dostęp do kaucji jedynie po zakończeniu okresu najmu. Kaucja sama w sobie ma chronić właściciela przed takimi sytuacjami:

  • Zaległości w płatnościach czynszu,
  • Uszkodzenie nieruchomości lub jej części (wyłamane drzwi, okna, szkody w zamontowanej kuchni),
  • Roszczenia za nieuregulowane opłaty za media.

W jakim terminie wynajmujący zobowiązany jest do zwrotu kaucji najemcy?

Prawo nie definiuje konkretnych terminów w tej kwestii. Kilka orzeczeń sądowych definiowało inne terminy. Zgodnie z tymi decyzjami wynajmujący mają od dwóch do sześciu miesięcy na spłatę kaucji. W tym czasie właściciel mieszkania powinien sprawdzić, czy nie nastąpiły żadne poważne szkody i czy istnieją jakiekolwiek roszczenia z tytułu niezapłaconego czynszu.

Ważne: najemca tuż po wyprowadzce powinien sporządzić raport zwrotu i poprosić o podpis właściciela. Niezbędne są również zdjęcia, które przedstawiają stan, w jakim mieszkanie zostaje oddane. To doskonały sposób, aby udowodnić, że nie jest się winnym i odpowiedzialnym, za jakiekolwiek szkody powstałe w mieszkaniu.

Niestety zdarza się, że najemcy potrzebują nieco więcej cierpliwości – wynajmujący może wstrzymać wypłatę kaucji nawet do sześciu miesięcy, jeśli rachunek za zużycie poszczególnych mediów nadal nie został dostarczony. Jednak właściciel musi uzasadnić to opóźnienie. Musi więc móc przedstawić, dlaczego zakłada, że wystąpi dodatkowa opłata, którą będzie musiał uregulować kwotą z kaucji.

Ponadto nie może zatrzymać całej kwoty do rozliczenia tej opłaty, a jedynie „odpowiednią część”. Sąd Okręgowy w Hamburgu określił tę kwotę w wyroku. Właściciel mieszkania może zatrzymać maksymalnie trzy do czterech miesięcznych zaliczek na pokrycie kosztów dodatkowych. Jeśli najemca przez cały okres wynajmu płacił np. zryczałtowaną opłatę za media w wysokości 200 euro miesięcznie, to wynajmujący może zatrzymać maksymalnie 800 euro kaucji do momentu rozliczenia. Jak tylko wysokość rachunku zostanie potrącona z kaucji, wynajmujący jest zobowiązany do zwrotu pieniędzy.

Direktversicherung: na czym polegają ubezpieczenia bezpośrednie w Niemczech?

Ubezpieczenia bezpośrednie to popularny model wdrażania pracowniczych programów emerytalnych. Korzyść jest taka, że można dzięki temu zaoszczędzić zarówno na podatkach, jak i na składkach na ubezpieczenie społeczne.

Odrobina luksusu po długim okresie aktywności zawodowej – któż o tym nie marzy? Ale niemieckie ustawowe ubezpieczenie emerytalne tego nie zapewni. Trzeba zadbać o to samemu. Jednym ze sposobów osiągnięcia celu, jakim jest „spokojna emerytura”, jest zakładowe zabezpieczenie emerytalne. Istnieje pięć modeli realizacji pracowniczych programów emerytalnych: ubezpieczenie bezpośrednie (niem. Direktversicherung), kasy emerytalne (niem. Pensionskasse), fundusze emerytalne (niem. Pensionsfonds), bezpośrednie zobowiązania emerytalne, które mogą być tworzone i finansowane przez pracodawców ze środków rezerw księgowych (niem. Direktzusage) lub kasy zapomogowe (niem. Unterstützungskasse).

Na czym polega Direktversicherung, czyli ubezpieczenie bezpośrednie?

Ubezpieczenie bezpośrednie to ubezpieczenie na życie lub ubezpieczenie emerytalne wykupione przez pracodawcę na rzecz pracownika. Oznacza to, że szef co miesiąc przekazuje część wynagrodzenia bezpośrednio do ubezpieczyciela. Beneficjentem jest jednak pracownik – to on otrzymuje zaoszczędzone pieniądze po przejściu na emeryturę. W przypadku ubezpieczenia bezpośredniego wpłacone pieniądze są oprocentowane przez wszystkie lata ich gromadzenia.

Ubezpieczenia bezpośrednie są dostępne jako umowy indywidualne lub grupowe. Umowa grupowa dotyczy wielu pracowników. Ubezpieczyciele często oferują większe zniżki w przypadku umów grupowych – co ma bezpośredni wpływ na wysokość emerytury zakładowej.

Czy mogę sam wybrać swojego ubezpieczyciela bezpośredniego?

Nie, ponieważ z reguły to pracodawca decyduje, który z pięciu modeli wdrażania pracowniczych programów emerytalnych wybierze. Jeśli jednak pracodawca sam z siebie nie zaproponuje Wam żadnego sposobu realizacji, wówczas możecie domagać się przekształcenia części wynagrodzenia w formie ubezpieczenia bezpośredniego. Na ogół wszystkie tradycyjne firmy ubezpieczeniowe mają tę usługę w ofercie.

Kto opłaca składki – mój szef czy ja?

Obowiązkowy dodatek od pracodawcy (niem. Arbeitgeberzuschuss) wynosi 15 procent. Zdarzają się jednak i tacy pracodawcy, którzy sami opłacają miesięczne składki na rzecz pracowniczego programu emerytalnego. W tym przypadku pracownik nie ponosi żadnych kosztów, a mimo to może w przyszłości liczyć na dodatkową emeryturę.

Czy istnieje korzyść podatkowa?

Składki na ubezpieczenie bezpośrednie do wysokości czterech procent tzw. Beitragsbemessungsgrenze (granica naliczania składki; określony ustawą górny próg dochodów, od którego naliczana jest wysokość obowiązkowych składek ubezpieczeniowych) zwolnione są z podatku i składek na ubezpieczenie społeczne. W 2022 r. jest to 282 euro miesięcznie, czyli 3.384 euro rocznie. Kolejne cztery procent granicy naliczania składki są wolne od podatku, ale podlegają składkom na ubezpieczenie społeczne.

Niezależnie od tego, na jaki model zakładowego zabezpieczenia emerytalnego zdecyduje się Wasz szef, zawsze zyskujecie pod względem podatkowym.

Czy później będę otrzymywać comiesięczną emeryturę?

Świadczenia z ubezpieczenia bezpośredniego mogą być wypłacane najwcześniej po osiągnięciu 62. roku życia, na przykład w formie comiesięcznej emerytury. Często jednak możliwa jest także wypłata jednorazowa lub połączenie obu tych form.

Czy po przejściu na emeryturę muszę płacić podatki?

Tak, od emerytury z pracowniczego programu emerytalnego należy zapłacić podatek zgodnie z indywidualną stawką podatkową. Jest to tak zwane „odroczone opodatkowanie”.

Czy w przypadku zmiany pracy wszystko przepada?

Nie, wpłacone składki pozostają nienaruszone – to ogromna zaleta ubezpieczeń bezpośrednich. Jeżeli będziecie chcieli, możecie nawet kontynuować dotychczasową umowę, jeśli Wasz nowy szef wyrazi na to zgodę. W przypadku zagrożenia długotrwałym bezrobociem, ubezpieczenie może być również „bezskładkowe”.

Nauka zdalna: czy związane z tym koszty można w Niemczech odliczyć od podatku?

Zamknięcie szkół w Niemczech w czasie pandemii koronawirusa wymagało od rodziców dzieci w wieku szkolnym nie tylko cierpliwości i zaangażowania oraz poświęcenia czasu, ale w wielu przypadkach wiązało się też ze sporymi wydatkami, na przykład jeśli na potrzeby edukacji domowej trzeba było zakupić potrzebny sprzęt. Często oznaczało to też wzrost wydatków na energię elektryczną i gaz. Zapewne wiele osób zastanawia się, czy koszty związane z nauką zdalną będą mogły odliczyć od podatku. Oto jak to wygląda w Niemczech.

Nie ma możliwości odliczenia od podatku kosztów związanych z nauką w domu

Niestety niemieckie prawo podatkowe nie dopuszcza możliwości ubiegania się o zwrot kosztów zakupu wyposażenia technicznego dla swoich dzieci. To samo dotyczy kosztów energii elektrycznej, gazu, telefonu i internetu. Choć rząd uchwalił różne programy pomocowe w związku z COVID-19, także dla rodzin, to jednak nie uwzględniono w nich ulg podatkowych w związku z nauczaniem zdalnym. Takie wydatki nie mogą być zaliczone ani do kosztu uzyskania przychodów (niem. Werbungskosten), ani do wydatków specjalnych (niem. Sonderausgaben).

Podczas pandemii koronawirusa rząd federalny uchwalił m.in. przepisy przewidujące ryczałt za pracę zdalną (tzw. Homeoffice-Pauschale). Niestety nie zdecydowano się na podobne rozwiązanie w związku z nauką zdalną będącą efektem zamknięcia szkół. Rodzice dzieci w wieku szkolnym muszą więc zadowolić się dodatkiem Kinderbonus.

Koszty opieki nad dziećmi w związku z nauką zdalną

Warto wspomnieć o jeszcze jednej kwestii dotyczącej osób aktywnych zawodowo: w sytuacji zamknięcia szkół nie wszyscy rodzice mogli tak po prostu zostać w domu i opiekować się swoimi dziećmi. Jeśli z powodu zamknięcia szkół lub placówek opieki dziennej musieli zorganizować płatną opiekę dla swoich dzieci, to pod pewnymi warunkami wydatki z tym związane mogą uwzględnić w swojej deklaracji podatkowej jako koszty specjalne (niem. Sonderausgaben).

Karta BahnCard: oto jak zrezygnować z abonamentu

Jeśli nie używacie już karty BahnCard lub jest ona dla Was zbyt droga, możecie w prosty sposób zrezygnować z abonamentu. Istotne znaczenie mają termin i treść wypowiedzenia umowy. Aby dowiedzieć się, jak to zrobić, zapoznajcie się z naszym przewodnikiem krok po kroku.

Kiedy należy wypowiedzieć umowę o korzystanie z karty BahnCard?

Wszystkie trzy karty BahnCard dostępne są dla klasy 2 i 1 w formie abonamentu. Oznacza to, że umowa o korzystanie z karty jest automatycznie przedłużana na kolejny rok, jeśli w odpowiednim czasie od niej nie odstąpicie. Należy zrezygnować z abonamentu najpóźniej sześć tygodni przed upływem terminu ważności. Dotyczy to zarówno zwykłej BahnCard 25 i BahnCard 50, jak i My BahnCard oraz wydawanych na 3 miesiące Probe-BahnCards.

Jedynym wyjątkiem jest BahnCard 100: jeśli uiściliście opłatę roczną dokonując jednorazowej płatności, abonament jest ważny tylko przez jeden rok i nie odnawia się automatycznie. Jeśli opłata za korzystanie z karty BahnCard 100 jest uiszczana co miesiąc, to po upływie minimalnego okresu obowiązywania umowy następuje automatyczne przedłużenie abonamentu o jeden miesiąc. Dlatego w tym przypadku co miesiąc istnieje możliwość wypowiedzenia umowy.

Terminy wypowiedzenia

Rezygnacja z karty BahnCard musi wpłynąć do Deutsche Bahn nie później niż sześć tygodni przed upływem terminu ważności karty, w przeciwnym razie następuje przedłużenie abonamentu o jeden rok.

W przypadku ofert specjalnych mogą jednak obowiązywać inne terminy wypowiedzenia. Dlatego ważne jest, aby znać dokładną datę, do której można zrezygnować z karty.

Co z kartami partnera i kartami dodatkowymi?

Wielu podróżnych oprócz karty BahnCard wykupiło w Deutsche Bahn także inne abonamenty, takie jak karty dla swojego partnera i karty dodatkowe. W przypadku rezygnacji z karty głównej, automatycznie tracą ważność także karty dodatkowe. Jeżeli chcecie zrezygnować tylko z karty dla partnera, jest to jak najbardziej możliwe. Również w tym przypadku ważne jest przestrzeganie sześciotygodniowego okresu wypowiedzenia.

Anulowanie karty BahnCard przez internet

Chcąc zrezygnować z karty BahnCard, należy postąpić w następujący sposób:

  • Wejdźcie na stronę internetową BahnCard-Services.
  • W rubryce „Betreff” wybierzcie z listy rozwijanej opcję „Kündigung Ihrer BahnCard 25” lub „Kündigung Ihrer BahnCard 50”, w zależności od tego, jaką kartę posiadacie.
  • Jeśli nie jesteście pewni, która opcja jest dla Was odpowiednia, możecie również przejść do sekcji „Allg. Fragen zur Kündigung” (ogólne pytania dotyczące wypowiedzenia umowy).
  • Następnie w polu tekstowym napiszcie krótko o rezygnacji z karty Bahncard i poproście o potwierdzenie otrzymania wypowiedzenia przez DB: „Sehr geehrte Damen und Herren, hiermit kündige ich fristgerecht meine BahnCard mit der Nummer ………. (tu podajcie numer karty). Ich bitte um Zusendung einer Bestätigung des Zugangs dieser Kündigung. Mit freundlichen Grüßen, ………. (tu podajcie Wasze imię i nazwisko)”.
  • W sekcji dotyczącej danych osobowych „Ihre persönlichen Daten” wpiszcie swoje imię i nazwisko, adres i numer karty BahnCard oraz telefon i adres e-mail. Jeśli jesteście już zalogowani na swoim koncie „Meine Bahn”, pojawi się tutaj tylko pole do wpisania Waszego adresu e-mail.
  • Kliknijcie przycisk „Absenden” („Wyślij”). W ciągu następnych kilku dni otrzymacie e-mail z potwierdzeniem wypowiedzenia umowy o kartę BahnCard.

Czy można zrezygnować z karty BahnCard wysyłając list, e-mail lub faks?

Możecie wypowiedzieć umowę o kartę BahnCard również w inny sposób:

  1. za pomocą poczty elektronicznej

Jeśli chcecie zrezygnować z karty BahnCard za pośrednictwem poczty elektronicznej, wyślijcie e-mail o treści podanej powyżej na adres: [email protected]. Również w tym przypadku należy podać numer karty BahnCard i swój adres.

  1. listownie

Oczywiście możecie również zrezygnować z abonamentu wysyłając list na poniższy adres: BahnCard-Service, 60643 Frankfurt am Main. Aby mieć pewność, że Deutsche Bahn otrzymała pismo, wyślijcie je listem poleconym. Dzięki temu macie również potwierdzenie daty wysyłki listu.

  1. faksem

Wreszcie istnieje również możliwość rezygnacji z karty BahnCard za pomocą faksu. Numer faksu do BahnCard Service Deutsche Bahn to: 01805-121998.

Dziecko z trudnościami w nauce: czy koszty z tym związane można w Niemczech odliczyć od podatku?

Jeśli Wasze dziecko ma problemy z nauką, które wynikają z choroby, wydatki z tym związane są w Niemczech uznawane za koszty leczenia i mogą być odliczone od podatku jako nadzwyczajne obciążenia (niem. außergewöhnliche Belastungen). Jest tak na przykład w przypadku dysleksji, której efektem są trudności w nauce czytania i pisania, czy w przypadku ADHD, czyli zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi.

Oznacza to, że koszty, które nie są pokrywane przez kasę chorych, możecie uwzględnić w zeznaniu podatkowym, ale tylko wtedy, gdy trudności w nauce Waszego dziecka zostaną uznane za chorobę.

Te koszty możecie odliczyć od podatku, jeżeli Wasze dziecko ma trudności z nauką wynikające z choroby

Jeżeli Wasze dziecko cierpi na ADHD, dysleksję, dyskalkulię itp. i zostało to potwierdzone przez lekarza, możecie w Niemczech odliczyć od podatku następujące wydatki:

  • koszty wizyt lekarskich i leków,
  • koszty korepetycji i materiałów do nauki,
  • koszty szkoły prywatnej, jeśli dziecko uczęszcza do niej z powodu trudności w nauce,
  • koszty leczenia psychoterapeutycznego lub umieszczenia dziecka poza domem w instytucji zapewniającej specjalistyczną opiekę medyczną,
  • koszty towarzyszenia dziecku przy odpowiednich działaniach terapeutycznych, w tym koszty podróży ponoszone przez opiekuna.

Zaświadczenie wydane przez lekarza publicznej służby zdrowia o statusie urzędnika (niem. Amtsarzt) czy zwykłe potwierdzenie od lekarza rodzinnego (niem. Hausarzt)?

W przeszłości warunkiem koniecznym do wykazania dla celów podatkowych wydatków związanych z chorobą było przedstawienie oficjalnego zaświadczenia wydanego przez lekarza publicznej służby zdrowia o statusie urzędnika (niem. Amtsarzt). W przeciwnym razie urząd skarbowy nie uznawał kosztów. W 2010 r. Federalny Trybunał Finansowy (niem. Bundesfinanzhof, BFH) wydał orzeczenie (sygn. akt VI R 17/09), w którym stwierdził, że wystarczy zwykłe zaświadczenie od lekarza rodzinnego (niem. Hausarzt). Ustawodawca szybko zareagował na to zmieniając prawo. Dlatego od 2011 r. ponownie obowiązuje następująca zasada: wydatki związane z chorobą mogą być wykazywane dla celów podatkowych tylko wtedy, gdy posiada się oficjalne zaświadczenie wydane przez lekarza publicznej służby zdrowia o statusie urzędnika, jeżeli nie są to leki, środki lecznicze i urządzenia wspomagające w wąskim znaczeniu. Dotyczy to również z mocą wsteczną wszystkich nierozstrzygniętych sporów, jak orzekł Sąd Finansowy w Münster w orzeczeniu z dnia 18 stycznia 2012 r.

Dla celów podatkowych trzeba więc posiadać dowód na to, że trudności w nauce Waszego dziecka zostały zakwalifikowane jako choroba. W tym celu można uzyskać zaświadczenie od lekarza publicznej służby zdrowia o statusie urzędnika lub zaświadczenie wydane przez służby medyczne ubezpieczenia zdrowotnego. Taki dowód musi zostać uznany przez urząd skarbowy.

Warto podkreślić, że zaświadczenie od lekarza publicznej służby zdrowia o statusie urzędnika należy uzyskać przed poniesieniem wydatków na leczenie, czy inne formy pomocy dziecku mającemu trudności w nauce. Zaświadczenie wystawione po fakcie może nie zostać uznane przez urząd skarbowy.

Niemcy: kiedy zabronione jest trzymanie zwierząt domowych w wynajmowanym mieszkaniu?

Niezależnie od tego, czy jest to pies, królik, czy kobra królewska: nie w każdym mieszkaniu zwierzęta są mile widziane. Często jednak wynajmujący nie ma nic do powiedzenia w tej sprawie. Nie daje to jednak lokatorom prawa do posiadania każdego zwierzęcia.

Kot najpopularniejszym zwierzęciem domowym w Niemczech

Liczba zwierząt domowych w Niemczech stale rośnie. W 2020 roku ponad jedna czwarta gospodarstw domowych miała kota. Naliczono 15,7 mln tych czworonogów, co oznacza, że kot jest tu najpopularniejszym zwierzęciem domowym. Dla porównania, w niemieckich gospodarstwach domowych zamieszkuje 10,7 mln psów.

Zwierzęta w domu są częstą przyczyną konfliktów między lokatorami a właścicielami. W kwestii tego, czy zwierzęta domowe mogą być trzymane w mieszkaniu i na jakich warunkach, żadna ze stron nie może powołać się na ustawę, która w sposób jednoznaczny regulowałaby tę sprawę.

W międzyczasie wydano natomiast wiele orzeczeń sądowych, które dostarczają wskazówek. Z tego artykułu dowiecie się, czy wynajmujący mieszkanie w Niemczech mogą zasadniczo zabronić lokatorom posiadania zwierząt domowych, jakie klauzule w tym zakresie można znaleźć w umowach najmu i jaką rolę odgrywa rodzaj zwierzęcia.

Kiedy wynajmujący w Niemczech może zabronić posiadania zwierząt domowych?

Ogólnie rzecz biorąc, obowiązuje następująca zasada: jeśli w umowie najmu nie ma żadnych zapisów na ten temat, wynajmujący nie może zabronić trzymania zwierząt domowych. Nie ma przy tym znaczenia, czy jest to szczur domowy, pies, kot, czy jakieś  bardziej egzotyczne zwierzę.

Z drugiej strony, dopuszczalne są ograniczenia zapisane w umowie najmu. Większość umów najmu zawiera klauzulę, zgodnie z którą należy najpierw zapytać właściciela mieszkania o zgodę na posiadanie zwierzęcia w wynajmowanym mieszkaniu (niem. Erlaubnisvorbehalt).

W tym przypadku trzeba zwrócić uwagę na to, jak sformułowana jest klauzula. Niekiedy wystarczy, że najemca przed zakupem zwierzęcia poinformuje o tym fakcie właściciela, ale może też być tak, że musi poprosić go o zgodę. Tak czy inaczej, w tym przypadku wynajmujący zasadniczo nie może zabronić lokatorowi trzymania zwierząt domowych.

Oznacza to, że wynajmujący nie może korzystać ze swojego prawa do decydowania w sposób arbitralny, ale musi podać powody, dla których najemca nie może trzymać w mieszkaniu kota lub psa. Na przykład, wynajmujący nie może bez uzasadnionej przyczyny zabronić jednemu najemcy trzymania psa, a drugiemu na to zezwolić. Jeśli jednak jeden lokator chce trzymać psa bojowego, a drugi pudla, wynajmujący może zgodzić się na jedną rasę, a zabronić drugiej.

Czy wynajmujący w Niemczech może ustanowić ogólny zakaz trzymania zwierząt?

Nie. Zgodnie z orzeczeniem sądu najwyższej instancji, wynajmujący w Niemczech nie mogą wprowadzić generalnego zakazu trzymania zwierząt domowych. W orzeczeniu z 20 marca 2013 r. Federalny Trybunał Sprawiedliwości (Bundesgerichtshof, BGH) podtrzymał swoją przyjazną najemcom decyzję w sprawie posiadania zwierząt domowych.

Zgodnie z tym orzeczeniem, generalne zakazy trzymania psów i kotów w wynajmowanym mieszkaniu są niedopuszczalne. Tego rodzaju klauzule w umowie najmu są nieważne – orzekł Sąd Najwyższy w Karlsruhe, powołując się na § 307 ust. 1 niemieckiego kodeksu cywilnego (BGB) (sygn.: VIII ZR 168/12). W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, że są one niekorzystne dla lokatorów, ponieważ zakaz trzymania psów i kotów nie dopuszcza żadnych wyjątków i nie uwzględnia szczególnych okoliczności i interesów.

307 BGB stanowi, że postanowienia ogólnych warunków umów są bezskuteczne, jeżeli wbrew wymogom dobrej wiary są niewspółmiernie niekorzystne dla drugiej strony umowy zawartej z podmiotem stosującym takie warunki. Niewspółmiernie niekorzystne traktowanie może również wynikać z faktu, że przepis jest niejasny i niezrozumiały.

Zwierzęta domowe nie powinny przeszkadzać sąsiadom

Jednakże nieskuteczność generalnego zakazu nie oznacza, że „najemca może trzymać psy lub koty nie zważając na innych”, wyjaśniła ósma izba cywilna niemieckiego Federalnego Trybunału Sprawiedliwości, powołując się na § 535 ust. 1 BGB. Należy wszechstronnie rozważyć interesy obu stron umowy najmu, innych mieszkańców domu oraz sąsiadów, których dotyczy dana sprawa.

Trzeba też pamiętać o tym, że nawet jeśli wynajmujący początkowo pozwoli Wam na trzymanie zwierzęcia, może później zmienić zdanie. Jest to możliwe na przykład wtedy, gdy zwierzę stale przeszkadza sąsiadom – na przykład z powodu hałasu lub uciążliwego zapachu. Z reguły sąsiedzi muszą jednak tolerować chwilowe szczekanie psów, czy ćwierkanie ptaków. Zwłaszcza jeśli w bloku mieszkalnym zamieszkuje wiele zwierząt (Sąd Rejonowy w Hamburgu-Wandsbek, sygn. 716c C 114/90).

Warto też zwrócić uwagę na ślady, jakie Wasz pupil pozostawia w wynajmowanym mieszkaniu. Jeśli zostaną one uznane za normalne zużycie, nie będzie żadnych problemów. Lekkie zadrapania są zwykle traktowane jako normalne zużycie lokalu, ale jeśli uszkodzenia są większe, wynajmujący może zażądać od Was odszkodowania.

Na jakie zwierzęta domowe wynajmujący w Niemczech nie musi się zgodzić?

Klauzula w umowie najmu dotycząca konieczności uzyskania pozwolenia dotyczy tylko większych zwierząt. Zasadniczo wynajmujący nie mogą zabronić trzymania małych zwierząt w mieszkaniu. Dotyczy to wszystkich zwierząt domowych, które mogą być trzymane w klatkach, akwariach i terrariach.

Oznacza to, że najemca może trzymać w mieszkaniu rybki, szczury, chomiki, ptaki i króliki bez pytania właściciela o zgodę. Jeże nie są uznawane za małe zwierzęta – tak orzekł Sąd Pracy w Berlinie-Spandau (sygn. 12 C 133/14).

Najemcy muszą uzyskać zgodę na posiadanie zwierząt egzotycznych i niebezpiecznych. Dotyczy to na przykład węży.

Ile zwierząt domowych najemca może trzymać w mieszkaniu?

To, że w wynajmowanym mieszkaniu można trzymać psy i koty, nie oznacza, że można posiadać dowolną liczbę czworonogów. Najemcy muszą ograniczyć się do takiej liczby zwierząt, która jest zwyczajowo przyjętą lokalną normą.

Zgodnie z orzeczeniem Wyższego Sądu Krajowego w Monachium, są to na ogół dwa zwierzęta domowe (OLG München, sygn.: 5 U 7178/89). Liczba ta zależy jednak również od wielkości mieszkania. Zazwyczaj w mieszkaniu jednopokojowym można trzymać tylko jedno zwierzę domowe.

Czy dozwolone jest czasowe przebywanie zwierząt w wynajmowanym mieszkaniu?

To zależy od tego, jak rozumieć pojęcie „czasowo”. Na przykład, jeśli odwiedza Was znajomy, który posiada psa, zasadniczo jego pupil może pozostać w mieszkaniu na czas wizyty. Jeżeli natomiast Wasz przyjaciel poprosi Was o to, byście zaopiekowali się jego zwierzętami w czasie jego wyjazdu urlopowego, wówczas musicie uzgodnić to wcześniej z wynajmującym.

Jeśli nie uzyskacie pozwolenia, właściciel może nakazać zabranie zwierzęcia z wynajmowanego mieszkania. Jeśli nie zastosujecie się do tego, musicie liczyć się z wypowiedzeniem umowy najmu. Rozwiązanie umowy ze skutkiem natychmiastowym jest jednak niedozwolone.

Podsumowując: generalny zakaz posiadania zwierząt domowych w umowach najmu jest niedopuszczalny. Należy wszechstronnie rozważyć interesy obu stron umowy najmu, innych mieszkańców domu oraz sąsiadów. Z reguły w przypadku małych zwierząt nie jest wymagane uzyskanie zgody właściciela, ale w przypadku zwierząt egzotycznych lub niebezpiecznych już tak. Dopuszczalna liczba zwierząt zależy od wielkości mieszkania.

Możliwość odliczenia nawet 5.200 euro rocznie: oto jakie prace ogrodnicze można wykazać w deklaracji podatkowej w Niemczech

Niezależnie od tego, czy jesteście właścicielami domu, czy najemcami, pod pewnymi warunkami możecie w Niemczech odliczyć od podatku koszty prac ogrodniczych. Jednak nie ma sensu, abyście teraz szukali paragonów z ostatnich wizyt w centrum ogrodniczym: koszty materiałowe, np. związane z zakupem roślin, nie podlegają odliczeniu od podatku. Istnieje jednak szereg prac ogrodniczych, które mogą przyczynić się do obniżenia podatku.

Prace ogrodnicze można odliczyć w zeznaniu podatkowym jako tzw. usługi związane z gospodarstwem domowym (niem. haushaltsnahe Dienstleistungen) oraz jako usługi rzemieślnicze (niem. Handwerksleistungen) – do kwoty 5.200 euro rocznie. Jednak nie wszystkie prace ogrodnicze podlegają odliczeniu od podatku.

Te prace ogrodnicze można wykazać w deklaracji podatkowej w Niemczech

Jesteście zapalonymi ogrodnikami-hobbystami? Nie ma znaczenia to, czy dbacie o własny przydomowy ogródek, czy o taras wynajmowanego mieszkania: w obu przypadkach można w Niemczech otrzymać zwrot pieniędzy od państwa. Mitteldeutscher Rundfunk (mdr) informuje, które koszty można wykazać w swojej deklaracji podatkowej:

  • ogród jest zakładany na nowo lub zmieniany (pod warunkiem, że nie jest to ogród przy nowo wybudowanym domu),
  • zleca się prace związane z wycinką drzew,
  • usługodawca kosi trawnik, zwalcza szkodniki, przycina żywopłot, itp.,
  • rzemieślnik zakłada staw ogrodowy lub oczko wodne, naprawia coś, kładzie trawnik z rolki lub kostkę brukową albo stawia murek lub płot,
  • koszty robocizny, maszyn i podróży, materiały eksploatacyjne (np. folie okryciowe, środki czyszczące),
  • koszty utylizacji naliczane przez firmę.

Powyższe pozycje, jako tzw. usługi związane z gospodarstwem domowym (niem. haushaltsnahe Dienstleistungen) oraz jako usługi rzemieślnicze (niem. Handwerksleistungen), można odliczyć od podatku tylko wtedy, gdy ogród należy do kompleksu zamieszkiwanego przez samego podatnika. Według mdr dotyczy to również domków letniskowych i ogródków działkowych, w których można zamieszkiwać. Ważne również, aby zapłata za usługi była dokonywana przelewem. Wiele urzędów skarbowych uznaje bowiem koszty wykazane w zeznaniu podatkowym tylko wtedy, gdy do danej faktury dołączony jest dowód zapłaty w postaci zlecenia przelewu i wyciągu z konta.

Niemieckie prawo najmu: co się dzieje w przypadku szkody, czyli kiedy najemca musi sam pokryć koszty naprawy?

Nie każda szkoda w wynajmowanym mieszkaniu jest poważna i nie zawsze warto wzywać ekipę remontową. Wynajmujący mogą również zobowiązać swoich najemców do dokonywania drobnych napraw. Istnieją jednak wyraźne ograniczenia w tym zakresie.

Jeśli przykładowo słuchawka prysznicowa lub wąż wymagają wymiany, możecie samodzielnie usunąć zużyte elementy i zamocować nowe. Wielu lokatorów naprawia takie lub inne drobne usterki na własną rękę, nie informując o tym wynajmującego. Ale czy to dobry pomysł?

Powinno się powiadomić właściciela o dokonywanych naprawach 

Warto przynajmniej poinformować wynajmującego, jeśli nie jest to zupełna błahostka. Takich drobnych napraw może być sporo, dlatego nie bez znaczenia jest to, kto będzie musiał za nie zapłacić. Zasadniczo w Niemczech to właściciele są odpowiedzialni za utrzymanie w należytym stanie wynajmowanych przez siebie mieszkań. Obejmuje to również naprawę prysznica.

Istnieje jednak możliwość przeniesienia kosztów napraw na najemców (w dopuszczalnych granicach). „W wielu umowach najmu znajduje się specjalna klauzula dotycząca drobnych napraw, tzw. Kleinreparaturklausel, w której ustala się, że najemca musi sam pokrywać koszty drobnych napraw w wynajmowanym mieszkaniu” – mówi Anja Franz ze Stowarzyszenia Lokatorów w Monachium.

Aby takie klauzule były skuteczne, muszą być spełnione trzy warunki. Wystarczy, że jeden z tych warunków nie zostanie spełniony, a klauzula dotycząca drobnych napraw będzie nieważna i najemca nie będzie musiał ponosić żadnych kosztów.

Naprawy dostępnych elementów wyposażenia

Po pierwsze, muszą to być drobne naprawy takich przedmiotów, do których lokator ma codzienny lub co najmniej częsty dostęp. Przykładem może być cieknący kran, zepsuta osłona gniazda lub klamka okienna – mówi Anja Franz. Nie chodzi natomiast o uszkodzoną rurę doprowadzającą wodę, czy też awarię ogrzewania.

Diabeł tkwi w szczegółach. Jeśli w klauzuli dotyczącej drobnych napraw oprócz przedmiotów, do których najemca ma łatwy dostęp, wymieniono także urządzenia, do których takiego bezpośredniego dostępu nie ma, np. kocioł grzewczy, wówczas taka klauzula jest całkowicie nieważna. W konsekwencji najemca nie musi ponosić żadnych kosztów drobnych napraw – tak orzekł Sąd Okręgowy w Kolonii (sygn.: 210 C 324/10).

Koszty muszą mieścić się w określonych granicach

Drugim warunkiem skuteczności klauzuli dotyczącej drobnych napraw jest to, aby koszty pojedynczej naprawy nie przekroczyły pewnego maksymalnego limitu.

„Przez długi czas było to od 75 do 80 euro” – mówi Julia Wagner ze stowarzyszenia właścicieli Haus & Grund Deutschland. „Obecnie sądy akceptują również kwoty rzędu 100-120 euro ze względu na rosnące koszty”. Limity te muszą być określone w umowie najmu.

Trzeci wymóg dotyczy ustalenia na piśmie górnego rocznego limitu kosztów drobnych napraw. Jego wysokość waha się w przedziale od sześciu do ośmiu procent rocznego czynszu brutto.

Usterki należy zgłaszać wynajmującemu

Należy pamiętać o tym, że „najemcy są zobowiązani do informowania wynajmującego o usterkach w mieszkaniu, tak aby mógł on zlecić naprawę. W ten sposób można uniknąć większych uszkodzeń” – mówi Julia Wagner.

Jeśli najemca zrobi to sam, trudno mu będzie wykazać poniesione koszty naprawy i dochodzić ich zwrotu. Powinno się to robić wyłącznie wtedy, gdy rzeczywiście chodzi o bardzo drobne naprawy – radzi Anja Franz. Klauzula w umowie najmu, która zobowiązywałaby najemcę do wykonywania takich prac, byłaby nieważna.

Jeżeli praca ma być powierzona rzemieślnikowi, z reguły to wynajmujący musi złożyć odpowiednie zlecenie. „Klauzula dotycząca drobnych napraw może jedynie zobowiązywać najemcę do pokrycia kosztów. Natomiast co do zasady to wynajmujący odpowiada za samą naprawę.”

Podróże, konferencje i przerwy: co zgodnie z niemieckim ustawodawstwem wlicza się do czasu pracy?

Przerwa na kawę lub na papierosa, pogawędki ze współpracownikami, wizyta u lekarza, szkolenie, podróż służbowa: zgodnie z niemieckim prawem nie wszystko to wlicza się do czasu pracy. Oto co powinniście wiedzieć na ten temat.

Czas przebierania się i przygotowania do pracy

Jeśli musicie w swojej firmie nosić odzież ochronną lub ubranie służbowe, np. kombinezon z nazwą firmy, możecie przebrać się na terenie zakładu pracy – „i jest to oczywiście czas pracy” – mówi Sigrid Britschgi, prawnik z Düsseldorfu specjalizujący się w prawie pracy.

Jeśli nie ma takiego obowiązku, sytuacja prawna jest inna: „Jeśli na przykład ktoś jedzie do pracy na rowerze w stroju sportowym i na miejscu musi się przebrać, jest to jego prywatna sprawa” – wyjaśnia Till Bender z działu prawnego Federacji Niemieckich Związków Zawodowych (niem. Deutscher Gewerkschaftsbund, DGB). Pracownicy muszą więc być w firmie na tyle wcześnie, aby zdążyli się przebrać i punktualnie rozpocząć pracę.

Faza przygotowawcza, np. uruchomienie komputera, wlicza się do czasu pracy. „Jeśli powinieneś rozpocząć pracę o 7.30, nie musisz być na miejscu przed 7.30, aby wcześniej włączyć komputer” – tłumaczy Britschgi.

Czas przerwy

Pracownicy mają prawo do przerwy. Wynika to z niemieckiej ustawy o czasie pracy. Jeśli pracują przez co najmniej sześć godzin, przysługuje im 30-minutowa przerwa. Jeśli ich wymiar czasu pracy przekracza dziewięć godzin, czas przerwy wydłuża się do 45 minut. Bender wyjaśnia, że pracownicy mogą podzielić całkowity czas przerwy na krótsze odcinki czasu, jednak nie mogą one trwać krócej niż 15 minut.

Przerwy na kawę lub papierosa poza regulaminowym czasem przerw nie są wliczane do czasu pracy. Inaczej jest w przypadku wyjścia do toalety – żaden pracodawca nie może odmówić pracownikom tak krótkiej przerwy w pracy.

Aby dać odpocząć oczom, pracownicy powinni robić przerwy trwające od pięciu do dziesięciu minut po godzinie pracy przy monitorze. By jak najlepiej wykorzystać czas pracy, powinni oni w miarę możliwości wykonywać w tym czasie inne zadania – np. uporządkować dokumenty.

Wizyty u lekarza

Zasadniczo pracownicy są zobowiązani do takiego planowania wizyt lekarskich, aby nie kolidowały one z godzinami pracy. W nagłych przypadkach lub jeśli ktoś nie może umówić się na wizytę u lekarza w czasie wolnym od pracy z powodu braku dostępnych terminów, pracodawca ma obowiązek umożliwić mu jej odbycie. „W takich przypadkach wizyta u lekarza jest wliczana do czasu pracy” – wyjaśnia Bender. Pracownik musi wówczas przedłożyć pracodawcy zaświadczenie lekarskie.

Szkolenia, podróże służbowe, dojazdy do pracy

Jeśli pracownik udaje się na szkolenie z własnej inicjatywy, nie jest ono wliczane do czasu pracy. Jeśli jednak uczestniczy w szkoleniu na polecenie szefa, to jest ono traktowane jako zadanie realizowane w ramach jego godzin pracy – wyjaśnia Britschgi.

Podróże służbowe są zazwyczaj zlecane przez pracodawcę i dlatego wliczają się do czasu pracy. Częstym problemem jest to, jak zaklasyfikować sam czas przejazdu. „Jeśli na przykład siedzę w pociągu i mogę sam decydować o tym, co robię, to zwykle jest to uznawane za czas wolny” – mówi Britschgi. Jeśli natomiast podczas jazdy pociągiem napiszecie raport dla swojego pracodawcy na temat wizyty u klienta, może to być potraktowane jako czas pracy.

Dojazdy do firmy zazwyczaj nie są wliczane do czasu pracy. „Jeśli pracownicy spóźnią się z powodu strajku ostrzegawczego, na przykład na kolei, lub z powodu nawałnicy, to odpowiedzialność za to spóźnienie spoczywa na nich samych” – wyjaśnia Bender. Może to spowodować utratę części wynagrodzenia lub – w przypadku często powtarzających się spóźnień – może skutkować upomnieniem.