Selekcjoner reprezentacji Niemiec ma zrezygnować. Otrzyma 7 milionów euro odprawy!

1

Według zgodnych doniesień niemieckich mediów selekcjoner reprezentacji Niemiec, Julian Nagelsmann, w najbliższym czasie ogłosi rezygnację ze stanowiska. Decyzja miała zapaść po czwartkowym kryzysowym spotkaniu władz Niemieckiego Związku Piłki Nożnej (DFB) we Frankfurcie.

38-letni szkoleniowiec jeszcze bezpośrednio po odpadnięciu Niemiec z mistrzostw świata zapewniał, że nie zamierza podawać się do dymisji. Reprezentacja przegrała w 1/16 finału z Paragwajem po serii rzutów karnych. Jak informują Sky i Bild, podczas spotkania z władzami DFB Nagelsmann miał jednak usłyszeć, że jego odejście byłoby najlepszym rozwiązaniem.

Jeszcze kilka dni temu trener mówił:

– Nie jestem człowiekiem, który ucieka.

Ostatecznie zmienił jednak zdanie.

Trzecie z rzędu rozczarowanie na mundialu

Reprezentacja Niemiec po raz trzeci z rzędu nie zdołała awansować do grona 16 najlepszych drużyn świata. Po nieudanych mundialach w Rosji (2018) i Katarze (2022), także tegoroczny turniej zakończył się wielkim rozczarowaniem.

Nagelsmann objął stanowisko selekcjonera we wrześniu 2023 roku, zastępując Hansiego Flicka. Podczas domowych mistrzostw Europy w 2024 roku doprowadził Niemców do ćwierćfinału, gdzie po dogrywce przegrali 1:2 z późniejszymi mistrzami Europy – Hiszpanią.

7 milionów euro odprawy

Według dziennika Bild Nagelsmann ma otrzymać około 7 milionów euro odprawy za przedwczesne zakończenie kontraktu.

Niepewna pozostaje również przyszłość dyrektora sportowego Rudiego Völlera oraz dyrektora zarządzającego Andreasa Rettiga, którzy również znaleźli się pod presją po kolejnym nieudanym turnieju.

Klopp głównym kandydatem

Od kilku dni media wskazują, że największym faworytem do objęcia reprezentacji Niemiec jest Jürgen Klopp. Były trener Borussii Dortmund i Liverpoolu od stycznia 2025 roku pełni funkcję dyrektora ds. globalnej piłki nożnej w koncernie Red Bull.

Klopp ma na swoim koncie mistrzostwa Niemiec z Borussią Dortmund, mistrzostwo Anglii z Liverpoolem oraz triumf w Lidze Mistrzów w 2019 roku.

Pierwszy mecz reprezentacji Niemiec po mundialu zaplanowano na 24 września. Niemcy rozpoczną wtedy rozgrywki Ligi Narodów wyjazdowym spotkaniem z Holandią. W grupie zmierzą się również z Grecją i Serbią.

źródło: news.de

Rząd Niemiec chce wprowadzić zwolnienie od pierwszego dnia choroby. Nawet Karl Lauterbach krytykuje reformę!

3

Planowane przez niemiecki rząd zmiany dotyczące zwolnień lekarskich wywołały falę krytyki – nie tylko ze strony lekarzy, ale również polityków współtworzących koalicję. Największe kontrowersje budzi likwidacja możliwości uzyskania zwolnienia telefonicznie oraz obowiązek przedstawienia zwolnienia lekarskiego już od pierwszego dnia choroby.

Zgodnie z projektem reformy pracownicy będą musieli udać się do lekarza od pierwszego dnia niezdolności do pracy. Oznacza to koniec popularnych w ostatnich latach zwolnień wystawianych podczas konsultacji telefonicznych.

Przeciwko zmianom ostro protestuje Związek Lekarzy Rodzinnych. Jego przewodniczący Markus Blumenthal-Beier nazwał nowe przepisy „absolutną katastrofą”. Jego zdaniem doprowadzą one do całkowitego przeciążenia przychodni.

– Pacjenci, którzy naprawdę potrzebują pomocy medycznej, będą musieli czekać jeszcze dłużej – ostrzega lekarz.

Krytyka płynie również z samej koalicji rządzącej. Były minister zdrowia Karl Lauterbach (SPD) przyznał w rozmowie ze „Spiegelem”, że sam nie zdecydowałby się na takie rozwiązanie.

– Ja bym tego nie zrobił, choć firmy będą mogły stosować własne regulacje – powiedział polityk.

Negatywnie o reformie wypowiedziała się także posłanka Zielonych Ricarda Lang. Na platformie X stwierdziła, że Niemcy wracają do „papierologii, braku zaufania i przepełnionych gabinetów lekarskich”. Jej zdaniem likwidacja zwolnień telefonicznych oraz obowiązek przedstawienia zwolnienia od pierwszego dnia choroby doprowadzą paradoksalnie do wzrostu liczby dni chorobowych.

Podobnego zdania jest posłanka Lewicy Nicole Gohlke, która uważa, że chorzy pracownicy będą zmuszeni siedzieć w jeszcze bardziej zatłoczonych poczekalniach, co wydłuży czas leczenia i dodatkowo obciąży system ochrony zdrowia.

Reforma przewiduje również surowsze kary za nieprawidłowe wystawianie zaświadczeń o niezdolności do pracy. Ponadto rząd zapowiada wprowadzenie gwarancji terminów do lekarzy specjalistów w ramach planowanej reformy systemu podstawowej opieki zdrowotnej.

Kanclerz Friedrich Merz broni jednak nowych przepisów. Jego zdaniem niemiecka gospodarka nie może sobie pozwolić na tak wysoką liczbę absencji chorobowych.

– Nie stać nas już na taką przewagę konkurencyjną tracącą się przez długie nieobecności pracowników w firmach – powiedział szef CDU.

Merz wskazuje na znaczny wzrost liczby zwolnień lekarskich od czasu pandemii COVID-19. Już na początku roku podkreślał, że pracujący mieszkańcy Niemiec zbyt często przebywają na zwolnieniach lekarskich, a poprawa sytuacji gospodarczej wymaga większej aktywności zawodowej społeczeństwa.

źródło: rp-online.de

Nożownik zaatakował 58-latkę w Essen. Policja prosi o pomoc – sprawca mówił po arabsku i nadal jest poszukiwany

2

W środowy wieczór około godziny 21:15 doszło do brutalnego ataku nożem na stacji metra Viehofer Platz w niemieckim Essen. Ofiarą napastnika padła 58-letnia bezdomna kobieta.

Według ustaleń policji nieznany mężczyzna nagle podszedł do kobiety i bez ostrzeżenia wyciągnął nóż, po czym zadał jej kilka ciosów. Poszkodowana odniosła liczne rany kłute i cięte. Ratownicy przetransportowali ją do szpitala. Na szczęście jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Po ataku sprawca uciekł pieszo z terenu stacji metra w kierunku ulicy Stoppenberger Straße. Policja natychmiast rozpoczęła obławę, jednak do tej pory nie udało się go zatrzymać.

Sprawą zajmują się prokuratura w Essen oraz specjalna grupa śledcza ds. zabójstw. Śledczy apelują do świadków o pomoc, zwłaszcza do osób, które w chwili zdarzenia przebywały na peronie stacji Viehofer Platz.

Policja opublikowała rysopis sprawcy

Poszukiwany mężczyzna ma około 170 cm wzrostu, jest szczupłej budowy ciała i ma od 20 do 25 lat. Według świadków ma wąską, zapadniętą twarz i mówił po arabsku.

W chwili ataku był ubrany w:

  • czarną czapkę z daszkiem,
  • ciemnoszarą bluzę z kapturem,
  • czarne spodnie,
  • szaro-białe sportowe buty.

Motyw ataku pozostaje nieznany i jest obecnie przedmiotem śledztwa. Policja w Essen prosi wszystkie osoby posiadające informacje dotyczące zdarzenia o kontakt z funkcjonariuszami.

źródło: Polizei Essen

Nowe badanie: Samochody elektryczne nie powodują więcej wypadków, ale są bardziej niebezpieczne dla pieszych!

0

Na niemieckich drogach jeździ coraz więcej samochodów elektrycznych. Na początku roku w Niemczech zarejestrowanych było już około 2 milionów pojazdów elektrycznych, co stanowi blisko 4 proc. wszystkich samochodów osobowych. Nowe badanie pokazuje jednak, że choć elektryki nie powodują większej liczby wypadków niż auta spalinowe, to rodzaj tych zdarzeń wyraźnie się różni.

Badanie zostało przeprowadzone przez Unfallforschung der Versicherer (UDV) działające przy Gesamtverband der Deutschen Versicherungswirtschaft (GDV). Eksperci przeanalizowali blisko 500 poważnych wypadków z udziałem samochodów elektrycznych i porównali je z identycznymi modelami wyposażonymi w silniki spalinowe.

Elektryki są zbyt ciche

Największą różnicę zauważono w przypadku potrąceń pieszych przy niewielkich prędkościach. Według badania piesi znacznie gorzej słyszą nadjeżdżające samochody elektryczne, zwłaszcza podczas cofania, skręcania oraz przejeżdżania przez chodniki.

Od 2021 roku wszystkie nowe samochody elektryczne poruszające się z prędkością do 20 km/h muszą emitować sztuczny dźwięk ostrzegawczy za pomocą systemu AVAS (Acoustic Vehicle Alerting System). Zdaniem autorów badania obecne rozwiązanie nie jest jednak wystarczająco skuteczne.

Eksperci uważają, że emitowane dźwięki są zbyt ciche lub nie pozwalają jednoznacznie rozpoznać, że zbliża się samochód. W związku z tym postulują zmianę przepisów i wprowadzenie bardziej charakterystycznych sygnałów ostrzegawczych, które informowałyby także o gotowości pojazdu do ruszenia.

Problem z pedałami

Badanie wskazało również na inny problem. W samochodach elektrycznych częściej dochodzi do wypadków spowodowanych pomyleniem pedału gazu z hamulcem lub gwałtownym przyspieszeniem z miejsca.

Szczególnie często dotyczy to aut wyposażonych w system One-Pedal Drive, który pozwala w codziennej jeździe przyspieszać i hamować głównie za pomocą jednego pedału. Zdaniem autorów badania przyzwyczajenie do takiego sposobu prowadzenia może w stresujących sytuacjach zwiększać ryzyko błędnej obsługi pedałów.

Eksperci apelują o zastosowanie dodatkowych zabezpieczeń technicznych, które uniemożliwią gwałtowne ruszenie pojazdu, jeśli na jego drodze znajdują się piesi lub inne przeszkody.

źródło: autobild.de

Julian Nagelsmann o krok od zwolnienia! Faworytem do przejęcia reprezentacji Niemiec jest Jürgen Klopp

0

Julian Nagelsmann może w najbliższych dniach stracić stanowisko selekcjonera reprezentacji Niemiec. Jak informuje niemiecki „BILD”, władze Niemieckiego Związku Piłki Nożnej (DFB) są bliskie podjęcia decyzji o jego zwolnieniu, a głównym kandydatem na następcę ma być Jürgen Klopp.

Według informacji gazety, decyzja ma zapaść bardzo szybko. W środę rano Julian Nagelsmann wrócił z USA do Monachium jako selekcjoner reprezentacji, jednak niewykluczone, że już wkrótce przestanie pełnić tę funkcję.

W najbliższym czasie spotka się ścisłe kierownictwo DFB, w tym prezes Bernd Neuendorf, wiceprezes Hans-Joachim Watzke, dyrektor sportowy Rudi Völler oraz dyrektor zarządzający Andreas Rettig.

Co ciekawe, nawet Rudi Völler, który po nieudanym występie Niemców na mistrzostwach świata publicznie bronił Nagelsmanna i przekonywał, że powinien kontynuować pracę z reprezentacją, miał zmienić zdanie. Według „BILD” na decyzję wpływ mają zarówno rozczarowujące wyniki kadry, jak i rosnąca krytyka ze strony kibiców oraz ekspertów.

Zanim zapadnie ostateczna decyzja, Nagelsmann ma jeszcze otrzymać możliwość przedstawienia władzom DFB swojej oceny przyczyn niepowodzenia na mundialu. Mimo to – jak podkreśla niemiecki dziennik – kierunek jest już praktycznie przesądzony: trener ma zostać zwolniony.

Po podjęciu decyzji przez kierownictwo DFB sprawa trafi jeszcze do odpowiednich organów związku, które formalnie zatwierdzą rozstanie. Według informacji „BILD” równolegle mają jednak ruszyć działania zmierzające do zatrudnienia Jürgena Kloppa, który jest obecnie uznawany za zdecydowanego faworyta do objęcia reprezentacji Niemiec.

źródło: Bild

Skandal w Niemczech. Publiczny nadawca nazwał młode turystki lecące do Turcji „szmatami”?

0

Niemiecki publiczny nadawca RBB znalazł się w centrum krytyki po publikacji krótkiego filmu na TikToku. W materiale dotyczącym usprawnienia kontroli bezpieczeństwa na lotnisku Berlin Brandenburg (BER) użyto określenia, które według wielu internautów obraża kobiety wybierające się na wakacje do tureckiego Bodrum.

RBB poinformował, że dzięki nowym skanerom CT kontrola bezpieczeństwa na lotnisku BER będzie przebiegać szybciej. Pasażerowie nie muszą już wyjmować z bagażu podręcznego płynów, co ma skrócić czas oczekiwania. W filmie opublikowanym na TikToku dodano jednak komentarz: „Nic nie powinno już stanąć na przeszkodzie twoim wakacjom Kahi w Bodrum”.

To właśnie słowo „Kahi” wywołało falę krytyki. Według autorów zarzutów jest ono zdrobnieniem arabskiego słowa „Kahba”, które oznacza „szmatę” lub „prostytutkę”. Określenie to coraz częściej pojawia się w niemieckim slangu młodzieżowym oraz w mediach społecznościowych jako obraźliwe określenie kobiet.

Burza w sieci

Zdaniem krytyków, używając sformułowania „Kahi-Bodrum-Urlaub”, RBB zasugerował, że kobiety wybierające się do Bodrum jadą tam na „wakacje dla szmat”, co zostało odebrane jako obraźliwe i seksistowskie.

Bodrum to jeden z najpopularniejszych kurortów w Turcji, położony nad Morzem Egejskim, często określany mianem „tureckiego Saint-Tropez”. Miasto słynie z życia nocnego, imprez i liberalnej atmosfery, a w mediach społecznościowych można znaleźć liczne nagrania z klubów i plaż pełnych turystów.

To nie pierwszy raz

Autorzy krytyki przypominają również wcześniejsze kontrowersje wokół niemieckich mediów publicznych. W 2024 roku młodzieżowy format Funk, finansowany z abonamentu publicznego, spotkał się z krytyką po opublikowaniu materiałów, w których kobiety nienoszące chust określano jako „półnagie”, a także używano wobec nich obraźliwego określenia „Alman-Sabine”.

Sprawa wywołała dyskusję w mediach społecznościowych na temat języka używanego przez publicznych nadawców oraz granic dopuszczalnego humoru i slangu w komunikacji z młodymi odbiorcami.

źródło: Bild

Monachium organizuje debatę o islamofobii. Władze miasta: „Stoimy po stronie muzułmanów”

4

Władze Monachium z okazji Dnia Przeciwko Antymuzułmańskiemu Rasizmowi wyraziły jednoznaczne poparcie dla muzułmanów i osób postrzeganych jako wyznawcy islamu. Miasto podkreśla, że osoby te regularnie doświadczają dyskryminacji, wykluczenia oraz ograniczeń w życiu społecznym z powodu swojej rzeczywistej lub przypisywanej religii. Według magistratu liczba ataków o podłożu antymuzułmańskim stale rośnie, choć większość takich przypadków nie jest zgłaszana.

Debata w ratuszu o „antymuzułmańskim rasizmie”

2 lipca o godzinie 19:00 w sali obrad monachijskiego ratusza odbędzie się panel dyskusyjny zatytułowany „Między codziennym życiem a społecznymi stereotypami: antymuzułmański rasizm jako wyzwanie dla społeczeństwa”. Organizatorem wydarzenia jest miejska jednostka ds. demokracji.

Podczas debaty profesor Karim Fereidooni z Uniwersytetu Ruhry w Bochum oraz Saloua Mohammed z Dualnej Wyższej Szkoły Badenii-Wirtembergii będą analizować zmiany zachodzące w debacie publicznej i politycznej. Ich zdaniem przypisywanie negatywnych cech muzułmanom staje się coraz bardziej znormalizowane.

Wydarzenie otworzą druga burmistrz Monachium Mona Fuchs z partii Zielonych oraz Hüseyin Bayri, który przeżył rasistowski i prawicowo-ekstremistyczny zamach w monachijskim centrum handlowym OEZ.

Burmistrz: „To atak na podstawowe wartości naszego miasta”

Nadburmistrz Monachium Dominik Krause (Zieloni) podkreślił, że antymuzułmański rasizm jest atakiem na podstawowe wartości miasta.

– Monachium opowiada się za różnorodnością, równością i solidarnością. Naszym wspólnym obowiązkiem jest zdecydowane przeciwstawianie się każdej formie nienawiści wobec określonych grup społecznych oraz zapewnienie wszystkim równych szans uczestnictwa w życiu społecznym – oświadczył.

Miejska jednostka ds. demokracji zaznacza również, że antymuzułmański rasizm nie jest zjawiskiem marginalnym, lecz występuje także w głównym nurcie społeczeństwa. Zdaniem urzędników negatywne narracje mogą prowadzić do realnych konsekwencji, a w skrajnych przypadkach nawet do przemocy.

Dzień pamięci ofiary z Drezna

Dzień Przeciwko Antymuzułmańskiemu Rasizmowi obchodzony jest co roku 1 lipca od 2013 roku. Upamiętnia Marwę El-Sherbini, która 1 lipca 2009 roku została zamordowana w sądzie w Dreźnie z motywów antymuzułmańskich.

Według władz Monachium dzień ten ma przypominać o potrzebie budowania otwartego, solidarnego i demokratycznego społeczeństwa. Źródłem informacji jest Urząd Miasta Monachium.

źródło: hallo-muenchen.de

Ponad 14 tys. euro na osobę rocznie! Bawaria ujawniła koszty zakwaterowania Ukraińców

2

W samym 2025 roku kraj związkowy Bawaria przeznaczył ponad 651 milionów euro ze środków publicznych na zakwaterowanie ukraińskich uchodźców. Wynika to z odpowiedzi bawarskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na interpelację posłów partii Florian Köhler, Oskar Lipp oraz Johannes Meier.

Z przedstawionych danych wynika, że średni koszt zakwaterowania jednego ukraińskiego uchodźcy w Bawarii wynosił ponad 14 tys. euro rocznie. Pod koniec 2025 roku w państwowych ośrodkach przebywało około 46,5 tys. obywateli Ukrainy, co daje łączne wydatki przekraczające 651 mln euro.

Kwota ta obejmuje wyłącznie koszty zakwaterowania. Nie uwzględnia innych świadczeń finansowanych przez państwo, takich jak zasiłek podstawowy (Grundsicherung/Bürgergeld), zasiłki rodzinne czy inne formy wsparcia, z których uchodźcy mogli korzystać.

Początkowo ministerstwo nie podało pełnych danych

Posłowie AfD już w maju skierowali do bawarskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Sportu i Integracji pytania dotyczące kosztów związanych z pobytem ukraińskich uchodźców. Interesowały ich m.in. wydatki, odpowiedzialność poszczególnych instytucji oraz skutki finansowe dla Bawarii.

W pierwszej odpowiedzi rząd krajowy stwierdził, że nie jest możliwe przedstawienie wiarygodnego zestawienia wszystkich kosztów związanych z ukraińskimi uchodźcami. Posłowie uznali odpowiedzi za niewystarczające i ponowili swoje pytania. Dopiero wtedy otrzymali dane dotyczące kosztów zakwaterowania.

Krytyka ze strony AfD

Przewodnicząca frakcji AfD w bawarskim parlamencie, Katrin Ebner-Steiner, zarzuciła władzom Bawarii brak przejrzystości.

– Rząd krajowy nie chciał ujawnić rzeczywistych kosztów związanych z Ukrainą. AfD jednak drążyła temat i udało się ujawnić przynajmniej część danych – stwierdziła.

Jej zdaniem przedstawione liczby pokazują skalę obciążenia dla bawarskich podatników.

Z kolei wiceszef frakcji AfD, Johannes Meier, skrytykował fakt, że – według odpowiedzi ministerstwa – rząd Bawarii nie dysponuje własnymi danymi na temat tego, ilu spośród ukraińskich uchodźców podjęło pracę. Jednocześnie, jak zaznaczył, rosną koszty zakwaterowania, administracji oraz wydatki ponoszone przez samorządy.

Liczba ukraińskich uchodźców nadal rośnie

Z danych bawarskiego rządu wynika, że między grudniem 2022 roku a majem 2026 roku liczba obywateli Ukrainy posiadających zezwolenie na pobyt na podstawie § 24 niemieckiej ustawy o pobycie wzrosła z 95 972 do 163 381 osób. Oznacza to wzrost o około 70 procent.

W tym samym czasie liczba osób zakwaterowanych w państwowych ośrodkach zwiększyła się z 36 tys. pod koniec 2022 roku do 46,5 tys. pod koniec 2025 roku.

Jednocześnie bawarski rząd przyznał, że nie posiada własnych danych dotyczących poziomu zatrudnienia w tej grupie ani pełnych wyliczeń całkowitych kosztów ponoszonych przez gminy i miasta.

źródło: Bild

Niemcy: Skorumpowany prokurator sprzedawał łagodniejsze wyroki. Nawet 160 tys. euro za terapię zamiast więzienia!

1

Afera korupcyjna z udziałem byłego prokuratora z Hanoweru może okazać się znacznie większa, niż dotychczas sądzono. Według informacji dziennika Hannoversche Allgemeine Zeitung prokuratura w Osnabrück prowadzi kolejne śledztwo przeciwko 40-letniemu Yasharowi G. Podejrzewa się, że za wysoką łapówkę miał obiecać handlarzowi narkotyków łagodniejszy wyrok oraz skierowanie do ośrodka odwykowego zamiast do więzienia.

Yashar G. został już wiosną tego roku skazany przez sąd krajowy w Hanowerze na osiem i pół roku pozbawienia wolności. Przyznał się, że jako „kret” współpracował z gangiem narkotykowym i przekazywał mu poufne informacje z wymiaru sprawiedliwości. W tamtym postępowaniu mowa była o 65 tys. euro łapówki. Już wtedy śledczy podkreślali jednak, że ujawnione przypadki mogą być jedynie „wierzchołkiem góry lodowej”.

Zażądał 200 tys. euro, skończyło się na 160 tys.

Nowe śledztwo dotyczy znacznie większych pieniędzy. Według prokuratury Yashar G. miał początkowo zażądać od handlarza narkotyków Stephana H. aż 200 tys. euro. Po negocjacjach obaj mieli uzgodnić kwotę 160 tys. euro.

W zamian prokurator miał zapewnić oskarżonemu łagodniejszy wymiar kary oraz umieszczenie go w ośrodku terapii uzależnień zamiast w zakładzie karnym. W Niemczech taka forma odbywania kary może sprawić, że skazany odzyska wolność znacznie wcześniej.

Śledczy wskazują również na odszyfrowaną korespondencję, w której jeden z uczestników pisał, że pewien „Cop” może „w razie potrzeby” załatwić miejsce w ośrodku terapeutycznym. Zdaniem śledczych chodziło właśnie o prokuratora.

Prawie 1,5 tony marihuany ukrytej w transporcie owoców

Stephan H. przebywał wówczas w areszcie śledczym. Oskarżono go o udział w przemycie i magazynowaniu blisko 1,5 tony marihuany w hali magazynowej w okolicach Celle. Narkotyki miały zostać ukryte w transporcie owoców z Hiszpanii. Według śledczych był on jednym z ważniejszych współpracowników gangu kierowanego przez Konstantinosa S.

To właśnie Yashar G. prowadził postępowanie przeciwko Stephanowi H. i reprezentował prokuraturę podczas procesu.

To mógł nie być jedyny taki przypadek

Śledczy podejrzewają, że nie był to odosobniony incydent i że były prokurator chciał w ten sposób regularnie zarabiać na przestępcach. Obrońca Yashara G. nie skomentował nowych zarzutów. Milczy również adwokat Stephana H. Prokuratura w Osnabrück potwierdziła prowadzenie śledztwa. Obowiązuje domniemanie niewinności.

Nie wiadomo, czy Yashar G. rzeczywiście otrzymał 160 tys. euro. Podczas przeszukań nie znaleziono u niego większych sum gotówki. Według ustaleń gazety pieniądze miała jednak zdobyć żona Stephana H., przekazać je dwóm krewnym, a ci mieli dostarczyć gotówkę do Ronnenbergu koło Hanoweru, gdzie miało dojść do przekazania łapówki.

Stephan H. został w marcu 2022 roku skazany na dziewięć lat więzienia, jednak trafił do ośrodka terapii uzależnień. Obecnie jest już na wolności – pozostała część jego kary została zawieszona na okres próby.

źródło: Bild

Nowy wątek w sprawie masakry w Stade: Sprawcę przywiozła aktywistka migracyjna!

2

Pojawiają się nowe informacje w sprawie tragicznej strzelaniny w ośrodku pomocy rodzinie w Stade (Dolna Saksonia), gdzie w poniedziałek 45-letni mężczyzna zastrzelił sześciu pracowników pomocy społecznej i urzędu ds. młodzieży.

Według informacji portalu NIUS za kierownicą samochodu, którym sprawca uciekł z miejsca zbrodni, miała siedzieć 65-letnia Sylvia S. z Bremy. Mercedes-Benz GLE Coupé o mocy blisko 400 KM został przerejestrowany na jej nazwisko około pięć tygodni przed tragedią.

Doradczyni ds. rodzin i migracji

Sylvia S. pracuje jako doradczyni ds. rodzin i migracji w ogólnokrajowej organizacji zajmującej się doradztwem w sprawach migracyjnych. Organizacja pomaga m.in. w kwestiach łączenia rodzin, prawa pobytowego i uzyskania obywatelstwa oraz określa się jako pomost między polityką rodzinną, edukacyjną i migracyjną.

Jak podają niemieckie media, kobieta jest również matką chrzestną trzymiesięcznego dziecka, którego sprawa doprowadziła do konfliktu między rodziną sprawcy a niemieckimi władzami.

Spór o dziecko rozpoczął całą sprawę

Na początku kwietnia niemowlę trafiło najpierw do Kliniki Uniwersyteckiej w Hanowerze, a następnie do szpitala dziecięcego z podejrzeniem tzw. zespołu dziecka potrząsanego. W związku z tym ojciec dziecka znalazł się w kręgu zainteresowania śledczych.

Trzy dni przed tragedią Sylvia S. miała wysłać do kilku redakcji około 20-stronicowy list. Jak informuje „Hannoversche Allgemeine Zeitung”, krytykowała w nim sprzeczności i nieścisłości w dokumentacji medycznej oraz działania władz. Jej zdaniem obrażenia dziecka nie były skutkiem potrząsania, lecz nieszczęśliwego wypadku – ojciec miał przypadkowo uderzyć głową w głowę niemowlęcia podczas snu.

Taką wersję wydarzeń przedstawiali również rodzice dziecka. Według doniesień mediów ojciec próbował nawet uniemożliwić przeprowadzenie pilnej operacji dziecka, wzywając na miejsce policję. Lekarze złożyli następnie zawiadomienie o jego agresywnym zachowaniu. Ostatecznie urząd ds. młodzieży odebrał rodzinie dziecko. Sąd rodzinny zgodził się później na powrót dziecka do matki, jednak wyłącznie w placówce w Stade.

To ona zawiozła sprawcę na spotkanie

W poniedziałek w ośrodku w Stade odbywało się spotkanie dotyczące dalszej opieki nad dzieckiem. Według ustaleń NIUS to właśnie Sylvia S. przywiozła 45-letniego ojca na to spotkanie.

Po oddaniu śmiertelnych strzałów do sześciu pracowników pomocy społecznej i urzędu ds. młodzieży oboje uciekli z miejsca zdarzenia. 65-letnia kobieta została tymczasowo zatrzymana przez policję, jednak później ją zwolniono. Sam sprawca przebywa obecnie w areszcie tymczasowym.

Uwaga: Opisane informacje opierają się na doniesieniach portalu NIUS oraz niemieckich mediów. Dotychczas nie przedstawiono publicznie zarzutów wobec 65-letniej kobiety dotyczących udziału w samej zbrodni.

źródło: nius.de