Niemcy: Kierowca ciężarówki „złapany” przez fotoradar razem ze swoją kotką

0

Nietypowe zdjęcie fotoradaru w Dortmundzie

Policja w Dortmundzie (Nadrenia Północna-Westfalia) opublikowała na Facebooku niezwykłe zdjęcie z fotoradaru. Na fotografii uwieczniono kierowcę ciężarówki, który przekroczył dozwoloną prędkość o 6 km/h (po uwzględnieniu tolerancji), a towarzyszyła mu jego kotka.

Do zdarzenia doszło w połowie stycznia na autostradzie A2 w pobliżu skrzyżowania Kamener Kreuz. Policjanci, przeglądając zdjęcie, zauważyli, że zwierzę znajdowało się na desce rozdzielczej pojazdu i spoglądało przez przednią szybę, jakby obserwowało drogę i zadawało pytanie: „Czy to właściwy zjazd?”

Zwierzęta jako „ładunek”

Policja przypomina, że zgodnie z niemieckim prawem zwierzęta są traktowane jako ładunek pojazdu. Ich transport wymaga zabezpieczenia – na przykład w specjalnej klatce transportowej lub przy użyciu uprzęży z pasem bezpieczeństwa. Nieprzestrzeganie tych zasad może prowadzić do poważnych zagrożeń w przypadku nagłego hamowania lub wypadku, gdy siła działająca na zwierzę może spowodować poważne obrażenia lub śmierć.

Pomimo humorystycznego charakteru zdjęcia policja podkreśla powagę sytuacji: „Każdy właściciel kota wie, ile uwagi wymagają te wierne futrzaki, a rozproszenie uwagi kierowcy jest jedną z najczęstszych przyczyn wypadków drogowych.”

Mandat i konsekwencje dla kierowcy

Kierowca ciężarówki oprócz mandatu za przekroczenie prędkości musi zapłacić dodatkowo 35 euro jako karę za nieprawidłowe przewożenie zwierzęcia. Policja apeluje: „Zabezpieczajcie swoje zwierzęta podczas podróży lub pozostawcie je w domu.”

Ostrzeżenie dla właścicieli zwierząt

Policja wykorzystała przypadek kierowcy z kotką, aby przypomnieć, że transport zwierząt wymaga odpowiednich zabezpieczeń. Nie tylko ze względu na bezpieczeństwo samego zwierzęcia, ale także wszystkich pasażerów pojazdu i innych uczestników ruchu drogowego.

źródło: bild.de

W Niedersachsen z powodu złej pogody odwołano zajęcia szkolne

0

Śnieg, lód i mróz – dlaczego szkoły pozostają zamknięte

W piątek, 30 stycznia 2026 roku, w kilku regionach Dolnej Saksonii (Niedersachsen) zajęcia szkolne zostały odwołane z powodu trudnych warunków pogodowych. Powodem są opady śniegu, oblodzenie oraz utrzymujący się mróz, które stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa uczniów podczas dojazdu do szkół.

Które regiony i szkoły są objęte odwołaniem

  • Kreis Grafschaft Bentheim – wszystkie szkoły ogólnokształcące pozostają zamknięte, natomiast szkoły zawodowe przechodzą na nauczanie zdalne. Decyzja obowiązuje do godziny 18:00.
  • Kreis Emsland – zajęcia w szkołach ogólnokształcących odwołano, szkoły zawodowe przechodzą na nauczanie zdalne. Wyjątek stanowi Akademia St. Franziskus w Lingen. Obowiązuje do godz. 18:00.
  • Kreis Cloppenburg – wszystkie szkoły ogólnokształcące zamknięte, szkoły zawodowe w trybie zdalnym, dodatkowo zawieszono dowóz uczniów. Obowiązuje do godz. 18:00.
  • Kreis Osnabrück i miasto Osnabrück – wszystkie szkoły ogólnokształcące zamknięte, szkoły zawodowe przechodzą na nauczanie zdalne. Obowiązuje do godz. 18:00.

Aktualna sytuacja meteorologiczna

Według raportów pogodowych, w regionie Dolnej Saksonii i Bremy nadciąga wilgotne, zimne powietrze z południowego krańca wyżu nad Skandynawią. Niska temperatura utrzymuje się w okolicach 0 do -1°C, a lokalnie spada poniżej zera. Dodatkowo występują lekkie opady śniegu – miejscami do 3 cm nowego śniegu. Kluczowym zagrożeniem pozostaje jednak oblodzenie, powstające zarówno z powodu nowego śniegu, jak i zamarzającej resztkowej wilgoci oraz starego śniegu.

Wskazówki dla rodziców i uczniów

Chociaż komunikaty VMZ (Verkehrsmanagementzentrale Niedersachsen) stanowią główne źródło informacji o odwołaniu zajęć, warto sprawdzać również komunikaty poszczególnych szkół – zwłaszcza w przypadku nauczania zdalnego lub gdy niektóre placówki mają odrębne ustalenia. W ciągu dnia możliwe są dodatkowe zmiany i kolejne odwołania zajęć. Aktualna lista wszystkich zgłoszonych odwołań jest na bieżąco aktualizowana.

źródło: moz.de

Niemcy: Agent nieruchomości musi zapłacić 3 000 euro za dyskryminację ze względu na pochodzenie w procesie wynajmu mieszkania

0

Dyskryminacja w dostępie do mieszkań: sprawa z Hesji

Niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości (BGH) podjął decyzję, która wyraźnie pokazuje, że osoby poszukujące mieszkania nie mogą być dyskryminowane przez pośredników nieruchomości ze względu na pochodzenie. Wyrok zapadł w sprawie mieszkanki Hesji, Humairy Waseem, która w listopadzie 2022 roku doświadczyła odmowy umówienia się na oglądanie mieszkania w Groß-Gerau.

30-letnia kobieta z pakistańskimi korzeniami zgłosiła się do pośrednika wraz z rodziną, jednak usłyszała, że nie ma już dostępnych terminów. Próby jej męża i siostry również zakończyły się niepowodzeniem.

Zmiana wynikająca z użycia niemieckich nazwisk

Gdy Humaira Waseem ponownie próbowała umówić się na oglądanie mieszkania, tym razem posługując się niemieckimi nazwiskami takimi jak Schneider, Schmidt czy Spieß – przy identycznych danych dotyczących dochodu i wykonywanego zawodu – terminy zostały jej zaoferowane. Różnica w traktowaniu wskazywała jednoznacznie na dyskryminację ze względu na pochodzenie.

Sprawa w sądach: od odrzucenia do wygranej

Kobieta wniosła pozew przeciwko pośrednikowi z Groß-Gerau, domagając się odszkodowania w wysokości 3 000 euro. Początkowo sąd rejonowy w Groß-Gerau odrzucił pozew, uznając, że pośrednik działał jedynie z polecenia właściciela mieszkania.

W odwołaniu sąd krajowy w Darmstadt stwierdził jednak, że sprawa jest klarownym przypadkiem dyskryminacji. Argumentacja pośrednika, że odpowiedzialność powinna spoczywać na właścicielu, nie znalazła uznania – ponieważ najczęściej to właśnie pośrednicy lub zarządcy mieszkań kontaktują się z potencjalnymi najemcami, a właściciele pozostają anonimowi.

BGH: pośrednik jako „wąskie gardło” na rynku mieszkaniowym

Podczas ogłaszania wyroku przewodniczący sędzia Thomas Koch zaznaczył, że pośrednik pełni rolę „wąskiego gardła”, przez które muszą przejść wszyscy zainteresowani wynajmem mieszkania. Dlatego pośrednik musi przestrzegać zakazu dyskryminacji, a w przypadku jego naruszenia odpowiada za wyrządzone szkody finansowe.

Wyrok BGH jednoznacznie potwierdza, że pośrednicy nieruchomości nie mogą odmówić dostępu do mieszkania ze względu na pochodzenie, a osoby poszkodowane mają prawo do odszkodowania.

Reakcje i znaczenie wyroku

Humaira Waseem, która osobiście uczestniczyła w ogłoszeniu wyroku w Karlsruhe, przyznała, że decyzja sądu przyniosła jej ulgę. „To ogromne obciążenie spadło mi z barków. Moja sprawa pokazuje, że warto walczyć o swoje prawa” – powiedziała.

Decyzję BGH pozytywnie ocenił również Niemiecki Związek Najemców (Deutscher Mieterbund). Prezydentka Melanie Weber-Moritz podkreśliła, że wyrok „jednoznacznie pokazuje, że dyskryminacja na rynku mieszkaniowym nie ma miejsca”.

Konsekwencje dla rynku nieruchomości

Wyrok tworzy jasny precedens dla całych Niemiec: pośrednicy nieruchomości muszą działać zgodnie z prawem antydyskryminacyjnym, a każdy przypadek odrzucenia wniosków o wynajem ze względu na pochodzenie może skutkować odszkodowaniem. To istotny krok w walce o równość i sprawiedliwość na rynku mieszkaniowym, gdzie często kontakt z właścicielem ogranicza się wyłącznie do pośrednika lub zarządcy nieruchomości.

źródło: hessenschau.de

Niemieckie przedszkola w kryzysie kadrowym: tylko co dziesiąta placówka ma wystarczającą liczbę pracowników

0

Brak wystarczającej liczby pracowników utrudnia realizację zadań wychowawczych

W niemieckich przedszkolach obserwuje się poważny niedobór kadry, który uniemożliwia pełne wsparcie i rozwój dzieci zgodnie z zaleceniami pedagogicznymi. Wynika to z najnowszego badania przeprowadzonego przez Bertelsmann Stiftung we współpracy z naukowcami z Uniwersytetu w Wiedniu. Analiza wykazała, że zaledwie nieco ponad 14 procent niemieckich przedszkoli spełnia naukowo zalecaną pełną obsadę personelu.

Wyraźne różnice regionalne

Badanie ujawnia znaczące różnice między regionami Niemiec. W zachodnich landach średnio 16,3 procent przedszkoli posiada pełną obsadę kadrową, podczas gdy w Niemczech wschodnich, włączając Berlin, odsetek ten wynosi zaledwie 2 procent. Szczególnie dramatyczna sytuacja dotyczy placówek w Meklemburgii-Pomorzu Przednim oraz Saksonii.

Z drugiej strony, w Badenii-Wirtembergii i Bremie sytuacja przedstawia się znacznie lepiej – około jedna trzecia przedszkoli w tych regionach posiada zalecaną liczbę pracowników, co umożliwia realizację programów edukacyjnych i wychowawczych w pełnym zakresie.

Nowa miara kadrowa i uwzględnienie potrzeb dzieci

W analizie zastosowano nową metodę określania „współczynnika wyposażenia kadrowego”. Uwzględnia ona nie tylko liczbę pracowników w stosunku do wielkości i struktury wiekowej grup, ale także odsetek dzieci, które w domu nie mówią po niemiecku, oraz dzieci wymagających wsparcia w ramach integracji społecznej i edukacyjnej.

Badacze podkreślają jednak, że mimo wzrostu współczynnika w przedszkolach, w których przebywa więcej dzieci z niepełnosprawnościami, konieczne jest zapewnienie odpowiedniej opieki i wsparcia wszystkim dzieciom – niezależnie od ich indywidualnych potrzeb i początkowych kompetencji.

Startchancen-Programm jako potencjalne rozwiązanie

W kontekście niedoborów kadrowych eksperci wskazują na planowane przez rząd koalicyjny programy wspierające rozwój wczesnej edukacji, w tym tzw. Startchancen-Programm. Według informacji z Federalnego Ministerstwa Rodziny, program ten jest obecnie w fazie konsultacji (stan na lipiec 2025 r.) i ma na celu poprawę warunków pracy w przedszkolach oraz lepsze wsparcie dzieci w ich edukacyjnym i społecznym rozwoju.

Bertelsmann Stiftung – badania i wpływ na politykę

Bertelsmann Stiftung, założona w 1977 roku przez przedsiębiorcę Reinharda Mohna, właściciela ówczesnego koncernu medialnego Bertelsmann, prowadzi własne badania i inicjatywy projektowe. Obecnie fundacja kontroluje nieco ponad 80 procent udziałów w Bertelsmann-Konzern, do którego należą m.in. RTL Group, wytwórnia muzyczna BMG, grupa wydawnicza Penguin Random House oraz firmy świadczące usługi wspierające działalność koncernu.

Fundacja zajmuje się zbieraniem i analizą danych, a następnie publikowaniem rekomendacji dla decydentów politycznych i społecznych. Działa operacyjnie, realizując własne projekty, i deklaruje polityczną neutralność, skupiając się na dobru publicznym.

źródło: tagesschau.de

Niemcy: Setki ofiar przemocy seksualnej w chrześcijańskim ruchu harcerskim. Raport ujawnia skalę nadużyć

1

Wieloletnie nadużycia ujawnione po dekadach

Nowa, obszerna analiza naukowa ujawnia dramatyczną skalę przemocy seksualnej, do jakiej dochodziło przez dziesięciolecia w środowisku chrześcijańskiego harcerstwa w Niemczech. Zgodnie z wynikami badania, co najmniej 344 osoby padły ofiarą przemocy seksualnej w strukturach Związku Chrześcijańskich Harcerek i Harcerzy (Verband Christlicher Pfadfinderinnen und Pfadfinder – VCP) od początku lat 70. XX wieku.

Badanie zostało zaprezentowane przez Instytut Badań Praktycznych i Doradztwa Projektowego (IPP) z Monachium we współpracy z Dissens – Instytutem Edukacji i Badań Społecznych z Kassel. Obejmuje ono okres od 1973 do 2024 roku, czyli ponad pięćdziesiąt lat działalności organizacji.

Kim były ofiary i kiedy dochodziło do przestępstw

Z raportu wynika, że około 60 procent poszkodowanych stanowiły dziewczęta, natomiast niemal 40 procent – chłopcy. W dwóch trzecich przypadków ofiary miały od 13 do 17 lat w momencie rozpoczęcia przemocy.

Do nadużyć dochodziło najczęściej podczas obozów harcerskich oraz wyjazdów rekreacyjnych, które – jak wskazują autorzy raportu – stwarzały warunki sprzyjające nadużyciom ze względu na hierarchiczną strukturę, izolację oraz relacje zależności między dorosłymi opiekunami a młodzieżą.

Ponad 160 sprawców lub podejrzanych

Według ustaleń badaczy, co najmniej 161 osób dopuściło się przemocy seksualnej lub zostało o nią oskarżonych. Zdecydowaną większość stanowili mężczyźni. Blisko połowa ujawnionych czynów miała miejsce po 2000 roku, co obala tezę, że problem dotyczył wyłącznie odległej przeszłości.

Szczególnie alarmujący jest fakt, że w ponad jednej trzeciej przypadków doszło do gwałtów, co wskazuje na skrajnie ciężki charakter części przestępstw.

Metodologia badania i głos ofiar

Podstawą raportu było 79 pogłębionych wywiadów jakościowych z obecnymi i byłymi członkami VCP oraz analiza około 1300 stron dokumentów archiwalnych. Podczas prezentacji wyników badania głos zabrały także osoby poszkodowane.

Jedna z kobiet opisała długotrwałe konsekwencje psychiczne, wskazując na mechanizmy przerzucania winy na ofiary oraz autooskarżanie, z którymi zmagała się przez lata. Jednocześnie zaapelowała do innych poszkodowanych, by nie bali się ujawniać swoich doświadczeń.

„Jedno z najciemniejszych rozdziałów” w historii organizacji

Peter Caspari z IPP określił skalę ujawnionych nadużyć jako „poważną i systemową”. Z kolei Marlene Kowalski, członkini rady ds. rozliczenia przemocy seksualnej w VCP, nazwała ujawnione przypadki „jednym z najciemniejszych rozdziałów w historii związku”.

Reakcja władz VCP i zapowiedź zmian

Do raportu odniosły się również władze organizacji. Członek federalnego zarządu VCP, Peter Keil, podkreślił, że związek bierze odpowiedzialność za ujawnione zaniedbania i zamierza szczegółowo przeanalizować rekomendacje ekspertów.

Zapowiedziano m.in. wzmocnienie działań prewencyjnych, dalszy rozwój systemów ochrony dzieci i młodzieży oraz wyznaczenie łatwo dostępnych, niezależnych osób zaufania, do których ofiary mogłyby zgłaszać niepokojące sygnały.

Szerszy problem w niemieckim harcerstwie

Nie jest to pierwszy tego typu raport dotyczący niemieckiego harcerstwa. Już w 2024 roku podobne badanie – również przygotowane przez IPP – opublikował Związek Harcerek i Harcerzy (Bund der Pfadfinderinnen und Pfadfinder – BdP). W tamtym przypadku ustalono istnienie co najmniej 50 podejrzanych sprawców oraz 123 ofiar.

BdP liczy w Niemczech około 30 tysięcy członków, natomiast VCP – silnie związany z Kościołem ewangelickim – skupia około 47 tysięcy osób.

źródło: dw.com

400 kg heroiny w Hamburgu – niemieckie służby celne zadają cios handlarzom narkotyków

0

Ogromna ilość narkotyków w porcie w Hamburgu

Funkcjonariusze niemieckiego i holenderskiego urzędu celnego przechwycili znaczną ilość narkotyków w dwóch największych portach Europy. W Hamburgu, podczas kontroli kontenera, niemieckie służby celne znalazły 400 kilogramów heroiny, ukrytej w rolkach papieru przeznaczonych dla przemysłu poligraficznego. Informację tę podało Zollfahndungsamt Hannover.

Kontener pochodził z Singapuru i został poddany kontroli rentgenowskiej już 5 grudnia 2025 roku. Ze względów operacyjnych informacje o przechwyceniu heroiny zostały ujawnione dopiero teraz.

Eksperci podkreślają, że jest to jedna z największych pojedynczych konfiskat heroiny w Niemczech w ostatnich latach. Narkotyk był podzielony na 400 indywidualnych paczek, a jego szacunkowa wartość detaliczna wynosi około 32 milionów euro. Dla porównania, w całym 2024 roku niemieckie władze zabezpieczyły około 144 kilogramów heroiny.

Przeszukanie mieszkań i lokali w związku z heroiną

Po intensywnych dochodzeniach, 21 stycznia 2026 roku funkcjonariusze niemieckiego Zoll przeprowadzili przeszukania w kilku mieszkaniach i lokalach w Bremen, Bremerhaven oraz Osterholz-Scharmbeck. Podczas działań zabezpieczono nośniki elektroniczne, które obecnie są analizowane przez śledczych. Dochodzenie prowadzone jest na zlecenie Prokuratury w Bremie.

Tino Igelmann, szef Zollkriminalamt, podkreślił:
„Dotychczasowe sukcesy śledcze to znaczący cios dla zorganizowanej przestępczości i pokazują skuteczność niemieckich służb celnych w zwalczaniu przestępczości transgranicznej.”

Sukcesy holenderskich służb w porcie w Rotterdamie

Równolegle holenderscy funkcjonariusze w Rotterdamie zabezpieczyli prawie 5000 kilogramów kokainy, zapakowane w ponad 4800 paczek. Narkotyki były ukryte w przesyłce elektromagnesów. W związku z tą operacją zatrzymano trzech podejrzanych.

Według holenderskiej prokuratury, była to jedna z największych pojedynczych dostaw narkotyków kiedykolwiek przechwyconych w Holandii. Dla porównania, w całym ubiegłym roku w porcie w Rotterdamie funkcjonariusze przechwycili około 11 500 kilogramów kokainy.

Znaczenie operacji dla walki z przestępczością zorganizowaną

Zarówno niemieckie, jak i holenderskie sukcesy w przechwytywaniu narkotyków pokazują, jak istotną rolę odgrywają służby celne w walce z przestępczością transgraniczną. Konfiskata heroiny w Hamburgu i kokainy w Rotterdamie to nie tylko ogromny cios dla międzynarodowych gangów narkotykowych, ale także dowód na skuteczność współpracy między służbami różnych państw w Europie.

Operacje te podkreślają również skalę zagrożenia związane z przemysłem narkotykowym i konieczność stałego monitorowania transportu towarów w portach. Zabezpieczone ilości narkotyków miałyby potencjalną wartość detaliczną dziesiątek milionów euro, a ich dystrybucja mogłaby prowadzić do poważnych problemów społecznych i zdrowotnych w Niemczech i Europie.

źródło: spiegel.de

Pożar w Żydowskim Szpitalu w Berlinie. 14 osób rannych, podejrzenie podpalenia

0

Nocny pożar w szpitalu w dzielnicy Gesundbrunnen

W nocy z wtorku na środę w Żydowskim Szpitalu w berlińskiej dzielnicy Gesundbrunnen doszło do poważnego pożaru. Zdarzenie miało miejsce na jednym z oddziałów placówki. W wyniku pożaru obrażenia odniosło łącznie 14 osób. Policja prowadzi śledztwo pod kątem podejrzenia podpalenia.

71-letni pacjent podejrzany o wzniecenie ognia

Jak poinformował rzecznik berlińskiej policji w rozmowie z rozgłośnią rbb, ogień miał zostać wzniecony w jednym z pomieszczeń szpitalnych przez 71-letniego pacjenta. Według wstępnych ustaleń mężczyzna podpalił przedmiot znajdujący się w sali, a płomienie szybko przeniosły się na materac, powodując rozwój pożaru.

Podejrzany został zatrzymany przez policję. Obecnie przebywa on pod policyjną ochroną w innym szpitalu.

Brak przesłanek o motywie politycznym lub antysemickim

Policja podkreśla, że na obecnym etapie śledztwa nie ma żadnych dowodów wskazujących na motyw polityczny ani na tło antysemickie zdarzenia. Informacje te zostały skonsultowane ze służbami odpowiedzialnymi za ochronę państwa. Śledczy nie traktują incydentu jako przestępstwa motywowanego ideologicznie.

Poszkodowani: funkcjonariusze, personel i sprawca

Wśród 14 osób, które odniosły obrażenia, znajdują się sam podejrzany, funkcjonariusze policji oraz pracownicy szpitala. Jak przekazał rzecznik policji, żaden z pacjentów nie ucierpiał. Większość poszkodowanych doznała obrażeń w wyniku intensywnego zadymienia.

Ze względów bezpieczeństwa oddział, na którym doszło do pożaru, pozostaje obecnie wyłączony z użytkowania.

Śledztwo dopiero się rozpoczyna

Dokładne okoliczności zdarzenia są nadal przedmiotem dochodzenia. Funkcjonariusze wyspecjalizowanego wydziału ds. pożarów berlińskiego Landeskriminalamt zapowiedzieli szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczenie śladów oraz przesłuchanie podejrzanego, gdy pozwoli na to jego stan zdrowia.

Policja zaznacza, że dochodzenie znajduje się na wczesnym etapie i na tym etapie nie można przesądzać o przyczynach ani pełnym przebiegu zdarzeń.

źródło: tagesschau.de

Kolejne włamanie do skrytek bankowych. Złodzieje uderzyli w filię Sparkasse w Wilhelmshaven

1

Powrót niepokojącego procederu

W Niemczech doszło do kolejnego włamania do skrytek bankowych w placówce Sparkasse. Tym razem sprawa dotyczy miasta Wilhelmshaven w Dolnej Saksonii. To już drugi taki incydent w krótkim czasie — zaledwie kilka tygodni wcześniej głośno było o masowym włamaniu do skrytek w Gelsenkirchen. Policja bada, czy między tymi zdarzeniami istnieje jakikolwiek związek.

Włamanie do mocno zabezpieczonego pomieszczenia

Jak poinformowała policja, dwóch dotychczas niezidentyfikowanych sprawców dostało się do pomieszczenia ze skrytkami bankowymi w jednej z filii Sparkasse w Wilhelmshaven. Był to obszar objęty szczególnymi zabezpieczeniami. Złodzieje, posługując się narzędziami, sforsowali i otworzyli wiele skrytek.

Według policyjnych ustaleń uszkodzonych zostało kilkadziesiąt skrytek, przy czym ich liczba mieści się w tzw. dolnym przedziale dwucyfrowym, czyli mniej niż 50. Informację tę potwierdził rzecznik policji.

Nie wiadomo, co zostało skradzione

Na obecnym etapie śledztwa nie ustalono jeszcze, czy i w jakim zakresie sprawcom udało się wynieść jakiekolwiek mienie. Policja podkreśla, że w zabezpieczonym pomieszczeniu mogły znajdować się również puste skrytki lub takie, które w danym momencie nie były wynajmowane przez klientów.

Zarząd Sparkasse zapowiedział, że skontaktuje się ze wszystkimi klientkami i klientami, których skrytki mogły zostać naruszone. Bank zamierza ustalić, czy doszło do kradzieży przechowywanych przedmiotów oraz jaka może być rzeczywista wysokość ewentualnych strat finansowych.

Zagadkowy sposób działania sprawców

Wciąż nie wiadomo, w jaki sposób sprawcy dostali się do strefy o podwyższonym poziomie bezpieczeństwa. Standardowo wejście do pomieszczenia ze skrytkami jest możliwe wyłącznie przy użyciu specjalnej karty dostępu oraz indywidualnego kodu PIN.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że sprawcy mieli zaledwie kilka minut na dokonanie włamania. W trakcie zdarzenia uruchomiony został wewnętrzny system alarmowy, po czym sprawcy zbiegli pieszo z miejsca przestępstwa.

Policja nie wyklucza udziału trzeciego sprawcy

Śledczy badają również możliwość, że w zdarzeniu uczestniczył trzeci sprawca. W związku z tym opublikowano opisy trzech podejrzanych mężczyzn, którzy mogli brać udział w przestępstwie lub pomagać w jego realizacji.

Wszyscy podejrzani zostali opisani jako mężczyźni o szczupłej sylwetce, wzroście około 180 centymetrów i zaniedbanym wyglądzie.

Jeden z nich miał na sobie niebieską kurtkę i jeansy, posiadał jasne, cienkie, rozczochrane blond włosy oraz ciemnoniebieską torbę na ramię.
Drugi podejrzany był ubrany w białą czapkę z daszkiem, ciemną kurtkę z motywem kamuflażu, ciemne buty i niósł kolorową plastikową reklamówkę.
Trzeciego mężczyznę opisano jako osobę ubraną w niebieskie jeansy, niebieskie sneakersy, czarny płaszcz z kapturem oraz białą czapkę.

Apel do świadków i klientów banku

Policja apeluje do osób, które mogły zauważyć podejrzane zachowanie w rejonie banku lub posiadają informacje na temat opisywanych mężczyzn, o niezwłoczny kontakt z funkcjonariuszami.

Klienci Sparkasse, którzy chcą sprawdzić, czy ich skrytki mogły zostać naruszone, zostali poproszeni o bezpośredni kontakt z bankiem.

Kontekst: gigantyczna kradzież w Gelsenkirchen

Sprawa z Wilhelmshaven budzi szczególne zaniepokojenie w kontekście wydarzeń sprzed kilku tygodni. Krótko po Bożym Narodzeniu w Gelsenkirchen doszło do bezprecedensowego włamania do skrytek bankowych w jednej z placówek Sparkasse. Wówczas sforsowano aż 3250 skrytek, a straty oszacowano wstępnie na około 100 milionów euro.

Tamto zdarzenie uznawane jest za jedno z największych tego typu przestępstw w historii niemieckiej bankowości i znacząco wpłynęło na debatę publiczną dotyczącą bezpieczeństwa skrytek bankowych.

źródło: bild.de

Niemcy: Gołoledź i marznący deszcz sparaliżują drogi w całym kraju

0

Ogólnokrajowe ostrzeżenie przed śliskimi nawierzchniami

W Niemczech obowiązują szeroko zakrojone ostrzeżenia pogodowe przed niebezpieczną gołoledzią. Niemiecki Instytut Meteorologiczny (DWD) ostrzega, że do późnych godzin przedpołudniowych niemal na terenie całego kraju mogą występować bardzo śliskie nawierzchnie, stanowiące zagrożenie zarówno dla kierowców, jak i pieszych. Na południu kraju głównym problemem będą lekkie, ale utrzymujące się opady śniegu, natomiast w innych regionach – marznący deszcz i oblodzenie po opadach.

Marznący deszcz i oblodzenie po nocnych opadach

Już w nocy ze środy na czwartek Niemiecki Instytut Meteorologiczny (DWD) ostrzegał przed powszechnie śliskimi nawierzchniami spowodowanymi świeżymi opadami śniegu. W ciągu dnia oraz w nocy z czwartku na piątek sytuacja może się dodatkowo pogorszyć. Meteorolodzy alarmują bowiem o marznącym deszczu i mżawce oraz o zamarzającej wilgoci na drogach i chodnikach, co znacząco zwiększa ryzyko wypadków.

Gdzie spadnie najwięcej śniegu?

W ciągu dnia strefa opadów śniegu ma się rozszerzać. Zgodnie z prognozami DWD, pas opadów obejmie obszar od Emslandu, przez centralne pasma gór średnich, aż po południe Niemiec. Jednocześnie granica opadów śniegu, która początkowo znajduje się na wysokości około 600 metrów nad poziomem morza, szybko obniży się w zachodnich i południowo-zachodnich regionach do poziomu 400–200 metrów.

Nawet 15 centymetrów nowego śniegu w południowych regionach

Według raportu ostrzegawczego DWD, na południowy zachód od umownej linii biegnącej od Emslandu do Vogtlandu do czwartkowego wieczoru spodziewane są opady śniegu od 1 do 5 centymetrów, lokalnie nawet do 10 centymetrów.
Najintensywniejsze opady prognozowane są od Schwarzwaldu, przez Jurę Szwabską, aż po Allgäu, gdzie miejscami może spaść nawet do 15 centymetrów świeżego śniegu.

Poprawa sytuacji dopiero od czwartkowego wieczoru

Zgodnie z prognozami meteorologów, od czwartkowego wieczoru opady śniegu będą stopniowo słabnąć, począwszy od południa i zachodu kraju. Mimo to DWD apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w godzinach porannych, gdy niskie temperatury sprzyjają utrzymywaniu się oblodzenia na drogach, chodnikach i mostach.

Apel do kierowców i pieszych

Służby meteorologiczne i drogowe zalecają dostosowanie prędkości do warunków na drogach, unikanie gwałtownych manewrów oraz – w miarę możliwości – rezygnację z niekoniecznych podróży. Pieszym przypomina się o zwiększonym ryzyku poślizgnięć i upadków, szczególnie na nieodśnieżonych lub oblodzonych chodnikach.

źródło: n-tv.de

Drastyczny spadek liczby nowych instalacji fotowoltaicznych w Niemczech – co z celami klimatycznymi?

2

Spowolnienie rozwoju fotowoltaiki na dachach

Fotowoltaika pozostaje kluczowym elementem niemieckiej transformacji energetycznej, jednak tempo jej rozwoju w ostatnich latach wyraźnie zwolniło. W 2025 roku liczba nowych instalacji na dachach prywatnych domów spadła o połowę w porównaniu do roku 2023, jak wynika z prognozy Bundesverband Solarwirtschaft (BSW-Solar). To poważny sygnał alarmowy dla sektora, który od dawna stanowi istotny filar energetyki odnawialnej w Niemczech.

Carsten Körnig, główny dyrektor BSW-Solar, ostrzega: „W tak trudnej sytuacji rynkowej kolejne pogorszenie warunków ramowych byłoby wręcz szkodliwe”. Apeluje o stabilne wsparcie polityczne i zachowanie przewidywalnych warunków dla inwestorów indywidualnych.

Konkretne liczby i spadki w sektorze domowym

Według szacunków BSW-Solar w 2025 roku przyłączono około 453 800 nowych dachowych instalacji fotowoltaicznych do 30 kW mocy. Choć liczba ta wydaje się znacząca, jest o 29% niższa niż w 2024 roku i o 43% niższa niż w 2023 roku, kiedy przyłączono 793 800 systemów.

Również całkowita nowa moc zainstalowana w domach wykazuje spadek – w 2025 roku wyniosła 5,15 GW, co stanowi 25% mniej niż w 2024 roku i ponad 35% mniej niż w 2023 roku. Dla porównania, całkowita nowa moc fotowoltaiczna, w tym instalacje wolnostojące, wyniosła 17,5 GW, podczas gdy średnia roczna wymagana do osiągnięcia celu ustawowego z EEG (215 GW) powinna wynosić około 20 GW.

Na koniec 2025 roku łączna zainstalowana moc PV w Niemczech wynosiła około 118 GW, z czego 43,7 GW przypadało na instalacje dachowe w prywatnych domach.

Różne podejścia do wsparcia finansowego

Bundeswirtschaftsministerin Katherina Reiche planuje ograniczenie wsparcia dla nowych małych instalacji fotowoltaicznych, argumentując, że przy obecnych cenach i rachunkach dla konsumentów inwestycje te i tak są opłacalne. Decyzja ta nie została jeszcze formalnie przyjęta przez koalicję rządzącą.

Carsten Körnig podkreśla, że nie można mówić o nadmiernym wsparciu dla instalacji dachowych. „Od dwóch lat obserwujemy wyraźny spadek popytu na niemieckich osiedlach jednorodzinnych. Zamiast cięć potrzebny jest polityczny impuls i stabilne ramy prawne” – mówi.

Podobne stanowisko zajmuje 12 innych stowarzyszeń branżowych, w tym Bundesverband Mittelständische Wirtschaft i Verbraucherzentrale Bundesverband, które ostrzegają, że dalsze ograniczenie wsparcia w 2026 roku może drastycznie zahamować rozwój PV w sektorze prywatnym, a także w budynkach wielorodzinnych. Konsekwencją mogłoby być opóźnienie realizacji celów klimatycznych i zwiększona zależność od drogich paliw kopalnych.

Fotowoltaika balkonowa – stagnacja po boomie

Również w segmencie popularnych „balkonkraftwerke” w 2025 roku zaobserwowano stagnację wzrostu. Przyrost wyniósł 436 100 nowych instalacji, minimalnie mniej niż w roku poprzednim. Choć systemy te są atrakcyjne dla konsumentów ze względu na niskie koszty i szybki czas zwrotu inwestycji, ich znaczenie dla transformacji energetycznej pozostaje ograniczone.

Łączna moc około 1,2 miliona istniejących instalacji balkonowych wynosi 1,2 GW, przy czym przyrost w 2025 roku to około 0,5 GW.

Apel o utrzymanie ambitnych celów

Stowarzyszenia branżowe wzywają rząd do utrzymania ambitnych celów rozwoju odnawialnych źródeł energii oraz do zachowania stabilnego systemu wsparcia finansowego. Ich zdaniem jedynie w ten sposób możliwe będzie zachowanie tempa transformacji energetycznej i osiągnięcie celów klimatycznych Niemiec w nadchodzących latach.

źródło: n-tv.de