Kolejne włamanie do skrytek bankowych. Złodzieje uderzyli w filię Sparkasse w Wilhelmshaven

Powrót niepokojącego procederu

W Niemczech doszło do kolejnego włamania do skrytek bankowych w placówce Sparkasse. Tym razem sprawa dotyczy miasta Wilhelmshaven w Dolnej Saksonii. To już drugi taki incydent w krótkim czasie — zaledwie kilka tygodni wcześniej głośno było o masowym włamaniu do skrytek w Gelsenkirchen. Policja bada, czy między tymi zdarzeniami istnieje jakikolwiek związek.

Włamanie do mocno zabezpieczonego pomieszczenia

Jak poinformowała policja, dwóch dotychczas niezidentyfikowanych sprawców dostało się do pomieszczenia ze skrytkami bankowymi w jednej z filii Sparkasse w Wilhelmshaven. Był to obszar objęty szczególnymi zabezpieczeniami. Złodzieje, posługując się narzędziami, sforsowali i otworzyli wiele skrytek.

Według policyjnych ustaleń uszkodzonych zostało kilkadziesiąt skrytek, przy czym ich liczba mieści się w tzw. dolnym przedziale dwucyfrowym, czyli mniej niż 50. Informację tę potwierdził rzecznik policji.

Nie wiadomo, co zostało skradzione

Na obecnym etapie śledztwa nie ustalono jeszcze, czy i w jakim zakresie sprawcom udało się wynieść jakiekolwiek mienie. Policja podkreśla, że w zabezpieczonym pomieszczeniu mogły znajdować się również puste skrytki lub takie, które w danym momencie nie były wynajmowane przez klientów.

Zarząd Sparkasse zapowiedział, że skontaktuje się ze wszystkimi klientkami i klientami, których skrytki mogły zostać naruszone. Bank zamierza ustalić, czy doszło do kradzieży przechowywanych przedmiotów oraz jaka może być rzeczywista wysokość ewentualnych strat finansowych.

Zagadkowy sposób działania sprawców

Wciąż nie wiadomo, w jaki sposób sprawcy dostali się do strefy o podwyższonym poziomie bezpieczeństwa. Standardowo wejście do pomieszczenia ze skrytkami jest możliwe wyłącznie przy użyciu specjalnej karty dostępu oraz indywidualnego kodu PIN.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że sprawcy mieli zaledwie kilka minut na dokonanie włamania. W trakcie zdarzenia uruchomiony został wewnętrzny system alarmowy, po czym sprawcy zbiegli pieszo z miejsca przestępstwa.

Policja nie wyklucza udziału trzeciego sprawcy

Śledczy badają również możliwość, że w zdarzeniu uczestniczył trzeci sprawca. W związku z tym opublikowano opisy trzech podejrzanych mężczyzn, którzy mogli brać udział w przestępstwie lub pomagać w jego realizacji.

Wszyscy podejrzani zostali opisani jako mężczyźni o szczupłej sylwetce, wzroście około 180 centymetrów i zaniedbanym wyglądzie.

Jeden z nich miał na sobie niebieską kurtkę i jeansy, posiadał jasne, cienkie, rozczochrane blond włosy oraz ciemnoniebieską torbę na ramię.
Drugi podejrzany był ubrany w białą czapkę z daszkiem, ciemną kurtkę z motywem kamuflażu, ciemne buty i niósł kolorową plastikową reklamówkę.
Trzeciego mężczyznę opisano jako osobę ubraną w niebieskie jeansy, niebieskie sneakersy, czarny płaszcz z kapturem oraz białą czapkę.

Apel do świadków i klientów banku

Policja apeluje do osób, które mogły zauważyć podejrzane zachowanie w rejonie banku lub posiadają informacje na temat opisywanych mężczyzn, o niezwłoczny kontakt z funkcjonariuszami.

Klienci Sparkasse, którzy chcą sprawdzić, czy ich skrytki mogły zostać naruszone, zostali poproszeni o bezpośredni kontakt z bankiem.

Kontekst: gigantyczna kradzież w Gelsenkirchen

Sprawa z Wilhelmshaven budzi szczególne zaniepokojenie w kontekście wydarzeń sprzed kilku tygodni. Krótko po Bożym Narodzeniu w Gelsenkirchen doszło do bezprecedensowego włamania do skrytek bankowych w jednej z placówek Sparkasse. Wówczas sforsowano aż 3250 skrytek, a straty oszacowano wstępnie na około 100 milionów euro.

Tamto zdarzenie uznawane jest za jedno z największych tego typu przestępstw w historii niemieckiej bankowości i znacząco wpłynęło na debatę publiczną dotyczącą bezpieczeństwa skrytek bankowych.

źródło: bild.de

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

214,605FaniLubię
75,700ObserwującyObserwuj
347ObserwującyObserwuj
Praca Niemcy - top oferty:

1 KOMENTARZ

Obserwuj
Powiadom o

1 Komentarz
najstarszy
najnowszy najpopularniejszy