Niemieccy badacze odkryli pająka niezwykle niebezpiecznego dla człowieka

0

Atrax robustus są jednymi z najbardziej jadowitych pająków na świecie i występują w okolicach Sydney. Teraz zespół niemieckich naukowców odkrył spore okazy przerażających pająków. Wiedzą, że istnieją trzy różne gatunki tych niezwykle niebezpiecznych zwierząt. Jest to ważne odkrycie dla produkcji odtrutki.

Niezwykle jadowity gigantyczny pająk jest pieszczotliwie nazywany „dużym chłopcem”.

Atrax robustus – to już brzmi paskudnie. Obecnie istnieją inne nazwy opisujące te jadowite pająki: Atrax montanus (żyją na południe od Sydney). Mają zwykle do 5 centymetrów długości.

Trzeci odkryty gatunek, Atrax christenseni, został pominięty. Pająk ten, czule nazywany wśród miłośników pająków jako „Big Boy”, osiąga rozmiar ponad dziewięciu centymetrów. Znany jest również jako „Newcastle Funnel-web”, ponieważ sprawia, że obszar Newcastle (150 kilometrów na północ od Sydney) jest niebezpieczny. Wszystkie trzy gatunki mogą zabić człowieka.

Kane Christensen prowadzi park pająków w Australii. Pomógł odkryć nowy gatunek, dlatego też został nazwany jego nazwiskiem: Atrax christenseni.

Naukowcy z Niemiec i Australii odkryli i sklasyfikowali niebezpiecznego pająka

Międzynarodowy zespół badawczy kierowany przez dr Danilo Harmsa z Leibniz Institute for the Analysis of Biodiversity Change (Bonn/Hamburg) odkrył, że gatunek pająka jest zespołem kilku genetycznie i morfologicznie różnych gatunków. Wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie naukowym „BMC Ecology and Evolution”.

Odkrycie ważne dla klasyfikacji i badań nad jadem

„Z jednej strony zebraliśmy próbki DNA od zwierząt” – wyjaśnia dr Danilo Harms. Kluczowe były jednak również badania morfologiczne, czyli analiza cech zewnętrznych. Oprócz niedawno złapanych zwierząt, do tego celu wykorzystano również zapasy zbiorcze.

Na szczęście istnieje już skuteczne antidotum. Jednak odkrycie nowego gatunku jest ważne dla rozwoju dalszych odtrutek na ukąszenia pająków lejkowatych.

źródło: bild.de

Nadrenia Północna-Westfalia: Matka zabiła dziecko i ukryła je w szafie

1

Kobieta potajemnie urodziła dziecko, udusiła je, włożyła jego ciało do kartonowego pudełka i ukryła w szafie we wspólnym mieszkaniu! Tak przynajmniej uważa prokuratura.

Proces przeciwko 21-letniej Wietnamce o nieumyślne spowodowanie śmierci rozpoczął się w środę w sądzie rejonowym w Bonn (Nadrenia Północna-Westfalia).

Kobieta trafiła do szpitala z bólem

W nocy 6 kwietnia 2024 r. 21-latka została przyjęta do szpitala w Bonn z silnym bólem i przeszła operację. Rzecznik policji powiedział wówczas: „Ponieważ lekarze leczący młodą kobietę stwierdzili, że niedawno urodziła, natychmiast poinformowali policję w Bonn”.

Funkcjonariusze znaleźli martwego noworodka w mieszkaniu kobiety około 2 nad ranem. Ratownicy byli w stanie stwierdzić, że dziecko zmarło. Prokuratura zakłada, że młoda kobieta, która w momencie popełnienia przestępstwa mieszkała we wspólnym mieszkaniu, ukrywała swoją ciążę i poród.

Kobieta ukryła ciało w szafie

Po urodzeniu dziecka kobieta prawdopodobnie udusiła je i ukryła w pudełku w szafie. Funkcjonariusze znaleźli list pożegnalny od matki do dziecka.

Jeszcze w szpitalu lekarze zapytali kobietę, czy niedawno urodziła dziecko. Podobno stanowczo temu zaprzeczyła. Mimo to została zatrzymana w areszcie.

Co doprowadziło do śmierci dziecka?

Rzeczniczka sądu wyjaśniła, że proces ma na celu wyjaśnienie, czy do śmierci dziecka doprowadziło faktycznie przestępstwo. Istnieją również rozbieżne informacje na temat wieku oskarżonej: w akcie urodzenia i dowodzie osobistym widnieją różne daty.

Jeden z dokumentów wskazywał, że Wietnamka w chwili popełnienia przestępstwa miała mniej niż 21 lat. Zgodnie z tym można było rozważyć skazanie na podstawie prawa karnego dla nieletnich.

źródło: bild.de

Gołoledź w Niemczech: Policja odnotowała ponad 1000 wypadków, w tym trzy ofiary śmiertelne

0

W całych Niemczech w ostatnich dniach doszło do setek wypadków z powodu śliskich dróg. Zostało to zgłoszone przez wiele posterunków policji. Niemieckie służby meteorologiczne ostrzegały wcześniej przed oblodzeniem i mówiły o gołoledzi. Z informacji policji w Straubing, w Bawarii mężczyzna zginął na autostradzie 92 po tym, jak jego samochód zderzył się z ciężarówką, która przewróciła się z powodu oblodzenia. Autostrada w kierunku Deggendorf została całkowicie zamknięta między węzłami Moosburg-Nord i Landshut-West.

Co najmniej jedna osoba zginęła w serii wypadków na autostradzie A3 w pobliżu Ratyzbony. Policja początkowo nie była w stanie podać żadnych informacji na temat liczby ofiar ani dokładnego przebiegu zdarzeń. Wypadek miał miejsce na jezdni w kierunku Passau pomiędzy węzłami Regensburg Ost i Burgweinting. Ze względu na dużą liczbę wypadków autostrada została jednak zamknięta w obu kierunkach. Wciąż jest badane jaką rolę w tym zdarzeniu miała oblodzona nawierzchnia.

Liczne wypadki miały miejsce również w innych częściach kraju. Wiele osób zostało rannych, ale według policji większość szkód była niewielka. W niektórych obszarach ze względu na pogodę odwołano lekcje w szkołach, na przykład w Ansbach, Neustadt an der Aisch, Bad Windsheim, Neustadt an der Waldnaab i Weiden in der Oberpfalz.

Autobus wjechał w bramę

W Würzburgu autobus uderzył w bramę na oblodzonej drodze. Siedem osób zostało rannych, w tym jedna poważnie. Przyczyna wypadku nie jest jeszcze jasna. Ekspert ma wyjaśnić, czy wystąpił problem techniczny z pojazdem, czy też istniała inna możliwa przyczyna wypadku. W pojeździe, wraz z kierowcą autobusu podróżowało dwanaście osób.

Wiele wypadków również w BW i NRW – jedna ofiara śmiertelna w Berlinie

Tymczasem w Berlinie zginął rowerzysta. 56-latek jechał promenadą Prenzlauer i upadł za skrzyżowaniem Granitzstraße/Rothenbachstraße, podała policja. Mężczyzna, który jechał bez kasku, doznał obrażeń głowy. Zgodnie z dostarczonymi informacjami, początkowo jeszcze reagował, ale wkrótce stracił przytomność i zmarł na miejscu wypadku pomimo działań reanimacyjnych podjętych przez służby ratunkowe. Dochodzenie w sprawie okoliczności zdarzenia jest w toku.

Rzeczniczka policji powiedziała, że na tym etapie można założyć, że mężczyzna upadł bez żadnego wpływu z zewnątrz. Pewną rolę mogła też odegrać zimowa pogoda. Na przejściu z jezdni na ścieżkę rowerową i chodnik widoczny był lód i śnieg.

Śliskie drogi doprowadziły także do ponad 1000 wypadków w całej Badenii-Wirtembergii. Według policyjnego dochodzenia, w samym tylko powiecie Ludwigsburg doszło do ponad 200 wypadków. Ponad 120 wypadków odnotowano w okręgach Ostalbkreis, Rems-Murr-Kreis i Schwäbisch Hall. Ponad 100 wypadków miało miejsce w Heilbronn i Reutlingen, a co najmniej 75 w Stuttgarcie. W regionie Ulm doszło do około 70 wypadków z powodu oblodzenia. Kilka osób zostało rannych, ale według wstępnych ustaleń większość z nich doznała jedynie szkód materialnych. „Są to warunki, które po prostu mniej wybaczają” – powiedział rzecznik komendy głównej policji w Aalen.

Ponad dwa tuziny samochodów zderzyło się ze sobą na śliskiej drodze federalnej nr 27 w Hechingen (powiat Zollernalb). Według policji, dwie osoby zostały lekko ranne. Droga została zamknięta w kierunku Balingen. „Nigdy nie doświadczyłem czegoś takiego”, powiedział rzecznik policji w Reutlingen. „Deszcz natychmiast zamarzał na przedniej szybie”.

Szpitale zgłaszają wiele urazów

Z powodu oblodzonych dróg i ścieżek w niektórych częściach Badenii-Wirtembergii, oddziały ratunkowe muszą leczyć wielu pacjentów. Rzeczniczka klinik SLK w Heilbronn mówiła o ogromnej liczbie pacjentów na oddziałach ratunkowych. Około 50 pacjentów było leczonych na oddziale ratunkowym w Stuttgarcie tylko w godzinach porannych, powiedział rzecznik kliniki. Zwykle w ciągu całego dnia leczonych jest około 80 pacjentów.

„Główny nacisk kładziony jest na złamania kości przedramienia i nadgarstka”. Ze względu na dużą liczbę pacjentów, obsadzono również oddział ratunkowy. Co minutę pojawiają się nowe prośby od służb ratunkowych, aby sprawdzić, czy można przyjąć więcej pacjentów.

Ograniczenia na lotnisku w Stuttgarcie

Marznący deszcz poważnie wpłynął również na operacje na lotnisku w Stuttgarcie. Rzeczniczka prasowa powiedziała, że były duże opóźnienia w startach. Podczas gdy służby zimowe pracowały na pasie startowym, żaden samolot nie był w stanie wylądować ani wystartować. Od tego czasu operacje lotnicze zostały wznowione.

Dwa samoloty, które chciały wylądować w Stuttgarcie, zostały przekierowane na inne lotniska. Jeden wylądował w Norymberdze, a drugi na lotnisku Baden-Airport w pobliżu Karlsruhe.

Policja apeluje do kierowców o ostrożność

Według policji w Heilbronn drogi są śliskie. Jeśli nie musisz, powinieneś na razie zostawić swój pojazd zaparkowany, radzi policja w Aalen. Aby uniknąć wypadków, policja w Pforzheim również apeluje o szczególną ostrożność. Kierowcy powinni zmniejszyć prędkość, jeździć z rozwagą i unikać gwałtownego hamowania lub przyspieszania.

Do kilku wypadków doszło również w regionie Sauerland w Nadrenii Północnej-Westfalii. Rzecznik policji poinformował rano, że pojazdy wpadały w poślizg i uderzały w zaparkowane samochody lub latarnie. Jak dotąd nie odnotowano szczególnie dużych szkód ani obrażeń.

źródło: t-online.de

Badenia-Wirtembergia: Instruktor nauki jazdy molestował seksualnie swoją uczennicę

0

W Sądzie Rejonowym w Heilbronn (Badenia-Wirtembergia) rozpoczął się proces przeciwko 52-letniemu Silasowi S. Właścicielowi szkoły jazdy zarzuca się, że kilkakrotnie molestował seksualnie swoją uczennicę, 16-letnią Jessicę (imię zmienione).

Instruktor jazdy złapał nastolatkę za pupę

Ucząca się dziewczyna, musiała głównie wykonywać proste manewry na placu treningowym i prawie nigdy nie była wypuszczana na drogę. Raz po raz padały w jej kierunku sugestywne uwagi, takie jak: „Schnucki, twój tyłek potrzebuje pozwolenia na broń!”. Silas S. dwukrotnie obmacywał pupę swojej uczennicy.

Zgodnie z aktem oskarżenia wygłaszał również inne obrzydliwe uwagi. „Gdyby nie było tam twojego dziadka, z przyjemnością podciągnąłbym ci koszulkę” – miał powiedzieć Silas S..

Prokuratura oskarża również instruktora jazdy o obmacywanie ud Jessiki w samochodzie szkoły jazdy – „w celu podniecenia seksualnego”.

Oskarżony mówi o przypadkowym kontakcie

Silas S. chce udowodnić swoją niewinność w sądzie. Nie przyjął kary grzywny w wysokości 5 000 euro (50 stawek dziennych) plus trzymiesięcznego zakazu prowadzenia pojazdów. Oskarżony twierdzi: „Nie dotknąłem jej świadomie”. Powiedział co najwyżej, że mógł dotknąć pupy Jessiki podczas wyjmowania słupków z bagażnika.

Silas S. chce, aby dłoń na udzie nastolatki była rozumiana jako zachęcające poklepanie po nieudanej lekcji jazdy. Przyznaje się do nazywania jej „Schnucki”, mówiąc, że jest po prostu „wyluzowanym facetem”.

Od tego czasu Jessica uzyskała prawo jazdy w innej szkole jazdy. Molestowanie seksualne nie pozostawiło jej bez szwanku. Nastolatka mówi, że spowodowało to u niej bóle brzucha i migreny. Werdykt zapadnie 20 lutego.

źródło: bild.de

Hesja: „90% wszystkich ataków na osoby queer pozostaje niezgłoszonych”

0

Mężczyzna umówił się na romantyczną randkę z innym mężczyzną za pośrednictwem platformy randkowej. Jednakże, gdy 62-latek przybył na miejsce spotkania w Marxheim, napotkał „grupę czterech do pięciu osób, które natychmiast go zaatakowały, uderzając i kopiąc”. Motyw przestępstwa: homofobia. Dochodzenie prowadzi wydział śledczy.

Sprawa trafiła na policję tylko dlatego, że świadek wezwał służby ratunkowe. 62-latek mógł nigdy nie podjąć tego kroku. Ze wstydu.

Wzrosła liczba przestępstw antyqueerowych

„Niestety, nie jest to rzadkością”, mówi Florian Meerheim, przewodniczący VelsPol Hessen e.V., queerowej sieci policji, wymiaru sprawiedliwości i służb celnych w Hesji. Meerheim sam jest nadinspektorem policji i gejem. Kontynuuje: „90 procent wszystkich ataków na osoby queer w Niemczech nie jest zgłaszanych”.

W 2023 r. na policję w całym kraju zgłoszono 1785 przestępstw przeciwko queer, z czego 83 w Hesji. Liczba ta ponownie wzrosła w porównaniu z rokiem poprzednim.

„Brak zaufania do policji”

„Czy kiedykolwiek widziałeś drag queen w metrze lub kolejce podmiejskiej? Zawsze biorą taksówkę na koncert. Strach, że zostaną zaatakowane z powodów antyqueerowych jest zbyt duży” – mówi Meerheim. „Widoczny jest brak zaufania do policji. Nasi koledzy muszą być znacznie lepiej wyszkoleni. Te przestępstwa wymagają pewnej wrażliwości”.

Na przykład prawie żaden funkcjonariusz nie wie, że ataki antyqueerowe są badane przez Służbę Bezpieczeństwa Państwowego, która ma inne możliwości ścigania. „Wiele zgłoszeń nie dociera nawet do Służby Bezpieczeństwa Państwowego. Z niewiedzy”.

Meerheim ma również jasne słowa dla polityków: „Dlaczego nie mamy pełnoetatowej osoby kontaktowej dla osób queer w heskiej policji? Wyraźnie brakuje tu woli politycznej. W końcu mówimy o 10% społeczeństwa, które nie jest heteroseksualne”.

Jego zdaniem brakuje również edukacji queer w szkołach: „Tolerancja i akceptacja muszą zacząć się jak najwcześniej”.

źródło: bild.de

Saksonia-Anhalt: Pacjent zaatakował lekarza pogotowia ratunkowego nożem

2

W Laucha an der Unstrut (Saksonia-Anhalt) służby ratunkowe przybyły do budynku mieszkalnego przy Karl-Obendorf-Weg około godziny 13:30 we wtorek. Z informacji policji, 24-letni mężczyzna znajdował się w krytycznym stanie psychicznym.

Kiedy dwaj ratownicy medyczni próbowali leczyć młodego mężczyznę, zaatakował on nożem lekarza pogotowia ratunkowego i ratownika medycznego. Obie ofiary natychmiast się wycofały. Lekarz pogotowia doznał jednak poważnych obrażeń głowy.

Lekarz pogotowia ratunkowego musiał udać się do szpitala po ataku

„Musiał zostać przewieziony do szpitala na dalsze leczenie. Jego obrażenia nie są obecnie uważane za zagrażające życiu” – powiedział rzecznik policji Michael Ripke we wtorek wieczorem. „Ratownik medyczny doznał niewielkiego urazu przedramienia, który również wymagał leczenia”.

24-letni sprawca zabarykadował się w pokoju po ataku. Wezwana policja, była w stanie obezwładnić mężczyznę, gdy opuścił pomieszczenie około 14:30. Nikt inny nie doznał obrażeń.

Sprawca został następnie opatrzony. Zostanie on przyjęty do specjalistycznego szpitala.

źródło: bild.de

Niemcy: Faeser chciałaby umożliwić syryjskim uchodźcom odwiedzanie ich domów

3

Federalna minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser (SPD) opowiedziała się za umożliwieniem syryjskim uchodźcom odbycia jednorazowej podróży do kraju pochodzenia. Nie miałoby to wpływu na ich status ochrony. Wraz z Federalnym Urzędem ds. Migracji i Uchodźców (Bamf), Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poszukuje obecnie „pragmatycznych sposobów” dla syryjskich uchodźców na powrót do Niemiec po wizycie w kraju pochodzenia. Osobom uprawnionym do ochrony zwykle grozi utrata statusu ochrony, jeśli odwiedzą swój kraj pochodzenia.

„Pozwala to ludziom na dobrowolny powrót do Syrii tylko wtedy, gdy mogą sami sprawdzić, czy domy nadal stoją, czy członkowie rodziny nadal żyją. Z niektórymi z nich mogli nie mieć kontaktu przez długi czas. To pozwoli przekonać się czy są naprawdę bezpieczni w swoim kraju ojczystym” – powiedział rzecznik ministerstwa Maximilian Kall. Ewentualne specjalne rozporządzenie byłoby zatem ograniczone do jednorazowej podróży.

Minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock wezwała także do umożliwienia odwiedzenia kraju ojczystego. „Wyjątkowe zezwolenie powinno pozwolić im zobaczyć na własne oczy, czy istnieje dla nich stała możliwość powrotu”.

Żądania powrotu po zmianie władzy

Krótko po zmianie władzy na początku grudnia, AfD i CDU/CSU wezwały do szybkiego powrotu prawie miliona syryjskich uchodźców. Faeser określiła te żądania jako „wątpliwe”. Na początku stycznia Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przedstawiło plan postępowania z syryjskimi uchodźcami. Jeśli sytuacja w Syrii ustabilizuje się, plan ten przewiduje powrót osób, „które nie mają prawa pobytu z innych powodów, takich jak praca lub edukacja i które nie wracają do Syrii dobrowolnie”.

Jeśli osoby uprawnione do ochrony podróżują do kraju pochodzenia, istnieje domniemanie prawne, że warunki ochrony nie są już spełnione. W przypadku domniemania prawnego wniosek jest wyciągany z jednej okoliczności do drugiej. W tym przypadku z wizyty w domu do faktu, że wymagania dotyczące statusu ochrony nie są już spełnione. Wyjątki mogą być czynione tylko w przypadku poważnej choroby lub śmierci członków rodziny, jeśli podróż jest „moralnie konieczna”.

Według Centralnego Rejestru Cudzoziemców, pod koniec grudnia w Niemczech mieszkało około 975 000 Syryjczyków. To o prawie 1000 więcej niż pod koniec października. Obejmuje to nieco ponad 10 000 osób, które są zobowiązane do opuszczenia kraju, z czego dobre 9 000 jest tolerowanych. Status tolerowany oznacza, że pewne powody, takie jak choroba lub brak dokumentów tożsamości, uniemożliwiają deportację.

Bawarski minister spraw wewnętrznych, Joachim Herrmann, nazwał propozycję Nancy Faeser „ryzykowną”. Według Herrmanna, decyzja o statusie ochrony syryjskich uchodźców musi być nadal podejmowana przez władze niemieckie. „Jednak Federalna Minister Spraw Wewnętrznych i Federalna Minister Spraw Zagranicznych sprawiają wrażenie, że Syryjczycy mogliby sami zdecydować, czy nadal podoba im się w domu, czy nie. To otworzyłoby drzwi do nadużyć”, powiedział Hermann.

źródło: zeit.de

Freiburg: Kobieta wykorzystana seksualnie na parkingu podziemnym. Policja szuka sprawcy

0

W nocy 14 stycznia 2025 r. kobieta została zaatakowana na parkingu podziemnym Konzerthaus we Freiburgu.

Według dostępnych do tej pory informacji, mężczyzna zwabił 44-letnią kobietę do podziemnego parkingu pod pretekstem. Na klatce schodowej napastował ją seksualnie. Sytuację zauważyli świadkowie, po czym sprawca uciekł.

Podejrzany został opisany w następujący sposób: około 30-40 lat, raczej niski, nie więcej niż 170 cm wzrostu. Wydział kryminalny prosi świadków, którzy dostrzegli coś podejrzanego w nocy, o kontakt pod numerem 0761/882-2880.

źródło: bild.de

Specyficzna kampania wyborcza: AfD Karlsruhe rozdaje „bilety deportacyjne” osobom z historią migracyjną

3

Kampania wyborcza AfD Karlsruhe wywołuje zamieszanie od weekendu. Osoby ze środowisk migracyjnych znalazły tam w swoich skrzynkach pocztowych ulotki oznaczone jako „bilety deportacyjne”. Są one do odnalezienia na stronie internetowej AfD Karlsruhe i najwyraźniej widzieli je członkowie partii regionalnej podczas federalnej konferencji partii w Riesa w Saksonii w weekend. Departament dochodzeń karnych poinformował SWR, że rozpoczął w związku z tym dochodzenie.

„Bilety deportacyjne” z kodem QR prowadzą do strony internetowej AfD Karlsruhe

Ulotki, które pojawiły się w Karlsruhe, są oznaczone kodem QR, który odsyła do strony internetowej AfD Karlsruhe. Nadal nie jest jasne, czy zostały one rozprowadzone specjalnie wśród osób z historią migracji i ilu osób dotyczą.

Polityk Partii Zielonych Beate Hoeft z Ettlingen zwróciła uwagę na ulotki na Instagramie i twierdzi, że jest również w kontakcie z dotkniętą rodziną.

W komunikacie prasowym AfD Karlsruhe odnosi się do własnego programu partii. W wywiadzie dla SWR radny miejski AfD Oliver Schnell zauważył wcześniej, że dyskusja na temat „biletu deportacyjnego” obejmowała do tej pory tylko przednią stronę, a nie tył z żądaniami politycznymi, które jego zdaniem były zgodne z prawem.

Członek parlamentu Karlsruhe z ramienia AfD, Marc Bernhard, potwierdził przeprowadzenie kampanii dystrybucyjnej. Powiedział, że wydrukowano 20 000-30 000 ulotek. Według niego były one rozdawane na stoiskach kampanii i wrzucane do skrzynek pocztowych. W skrzynkach na listy nie szukano jednak obco brzmiących nazwisk. Bernhard rozmawiał z SWR na temat reklamy wyborczej dla wszystkich.

Burmistrz Karlsruhe ostro krytykuje kampanię wyborczą AfD

Burmistrz Karlsruhe, Frank Mentrup (SPD), ostro skrytykował kampanię wyborczą AfD w Karlsruhe. Powiedział radiu SWR, że kampania przekroczyła granicę i zagroziła spójności społecznej.

„Te działania mogą wywołać strach, a to nie powinno być częścią kampanii wyborczej”, kontynuował Mentrup.

Policja kryminalna prowadzi dochodzenie w sprawie podżegania do nienawiści

Policja poinformowała SWR, że została powiadomiona o wpisie w mediach społecznościowych. W rezultacie wydział śledczy rozpoczął dochodzenie w sprawie podejrzenia podżegania do nienawiści. Informacje zostały zebrane i przekazane do prokuratury. Według rzecznika policji, żadna konkretna oskarżona osoba nie jest obecnie przedmiotem dochodzenia. Nie postawiono jeszcze żadnych zarzutów (stan na wtorek rano).

Okręgowe stowarzyszenie AfD w Göppingen również reklamowało program partii z „biletem deportacyjnym”

W Göppingen stowarzyszenie okręgowe AfD również reklamowało się za pomocą ulotek z biletami lotniczymi. Odpowiedni post z zeszłej soboty można było znaleźć na platformie Facebook. Został on jednak usunięty w poniedziałek.

Markus Frohnmaier, współprzewodniczący związku krajowego AfD w Badenii-Wirtembergii, powiedział w odpowiedzi na zapytanie SWR, że „wspiera kreatywne działania stowarzyszeń okręgowych”. Ważne jest, aby prawie milion Syryjczyków w Niemczech zostało repatriowanych po upadku reżimu Assada. Jest to realizacja obowiązującego prawa.

Linke Karlsruhe chce postawić zarzuty i wzywa do ostracyzmu AfD

Kandydat do Bundestagu z ramienia Partii Lewicy w Karlsruhe, Marcel Bauer, ostro skrytykował działania AfD Karlsruhe. To działanie musi mieć konsekwencje. Zapowiedział, że zamierza wnieść oskarżenie.

„Normalizacja traktowania tej nieludzkiej partii musi się skończyć. Partia Lewicy w Karlsruhe stanowczo się temu sprzeciwia i nie chce pozwolić AfD na tworzenie klimatu strachu” – kontynuował Bauer.

źródło: swr.de

Po ataku w Magdeburgu będzie wsparcie finansowe dla poszkodowanych

0

Niemiecki rząd chce zrównać poszkodowanych w ataku na jarmark bożonarodzeniowy w Magdeburgu z ofiarami aktów terrorystycznych i ekstremistycznych oraz wypłacić im odszkodowania – niezależnie od motywu sprawcy, który wciąż pozostaje niejasny.

Należy stanąć po stronie poszkodowanych

Niemiecki rząd chce zapewnić, że ranni i rodziny zabitych w ataku na jarmark bożonarodzeniowy w Magdeburgu otrzymają wsparcie finansowe – niezależnie od motywu sprawcy.

„Nasze państwo musi stanąć po stronie poszkodowanych” – powiedział federalny minister sprawiedliwości, Volker Wissing, w wywiadzie dla niemieckiej agencji prasowej dpa. Nie powinno mieć znaczenia, czy przerażający akt w Magdeburgu zostanie ostatecznie sklasyfikowany jako akt terrorystyczny, czy też nie, podkreślił bezpartyjny minister.

Aby zapewnić, że poszkodowani otrzymają takie samo wsparcie finansowe, do jakiego uprawnione są ofiary ataków terrorystycznych, rząd federalny wkrótce zwróci się do Bundestagu, który jest odpowiedzialny za zatwierdzanie środków budżetowych.

Motyw przestępstwa jest nadal przedmiotem dochodzenia

Na krótko przed Bożym Narodzeniem 50-letni mężczyzna przejechał samochodem przez jarmark bożonarodzeniowy w Magdeburgu. Zginął dziewięcioletni chłopiec i pięć kobiet w wieku od 45 do 75 lat. Około 300 osób zostało rannych. Dokładny motyw tego incydentu pozostaje nadal niejasny, podobnie jak to, czy mężczyzna z Arabii Saudyjskiej jest chory psychicznie.

Prawdopodobnie ucierpiało ponad 530 osób

Ofiary aktów terrorystycznych i ekstremistycznych mogą ubiegać się w Federalnym Urzędzie Sprawiedliwości o tak zwane zasiłki ze względu na trudną sytuację. Może to być na przykład do 30 000 euro za utratę rodzica. Pieniądze są wypłacane przez Bundestag. Już wcześniej rodziny ofiar serii morderstw NSU lub ataku na berliński Breitscheidplatz otrzymały taką pomoc.

Pomoc finansowa jest przyznawana na znak solidarności z ofiarami i ma jak najszybciej dotrzeć do poszkodowanych. Wytyczne dotyczące wypłaty tych świadczeń w trudnej sytuacji stwierdzają: „Ofiary nie muszą być w potrzebie, aby świadczenia ze względu na trudną sytuację mogły zostać przyznane”.

Po zdarzeniu w Magdeburgu, Roland Weber, federalny komisarz ds. ofiar ataku, zakłada, że poszkodowanych zostało ponad 530 osób. Ofiary są definiowane jako osoby, które straciły krewnych w wyniku ataku, zostały ranne lub znajdowały się w obszarze działań sprawcy.

Źródło: www.tagesschau.de