Niemcy inwestują miliard euro w ochronę lasów deszczowych. W tle napięcie po lekceważących słowach kanclerza Merza

0

Gigantyczne niemieckie wsparcie dla globalnego funduszu ochrony lasów tropikalnych

Niemcy zadeklarowały przekazanie 1 miliarda euro na nowo powstający fundusz ochrony lasów deszczowych Tropical Forest Forever Facility (TFFF). Informację ogłosił federalny minister środowiska Carsten Schneider (SPD), podkreślając, że wsparcie będzie rozłożone na dziesięć lat.

Mechanizm TFFF zakłada nagradzanie państw, które chronią swoje lasy, oraz finansowe sankcje wobec tych, które dopuszczają do ich niszczenia. Monitoring postępów ma odbywać się za pomocą zdjęć satelitarnych pozwalających precyzyjnie ustalić skalę wycinki.

Ambitne plany TFFF: ponad 100 mld dolarów na ochronę „zielonych płuc Ziemi”

Zgodnie z brazylijską propozycją fundusz powinien osiągnąć wartość 125 mld dolarów, co umożliwiłoby wypłacanie rocznie ok. 4 mld dolarów na projekty związane z ochroną lasów tropikalnych — niemal trzykrotnie więcej niż dotychczas przeznaczano globalnie na ten cel.

Poza Niemcami, o wsparciu poinformowało również kilka innych państw:

  • Norwegia: 3 mld dolarów w ciągu 10 lat,
  • Brazylia i Indonezja: po 1 mld dolarów.

Środkami ma zarządzać Bank Światowy. 20% funduszu będzie przeznaczone na projekty wspierające rdzenne społeczności zamieszkujące tereny tropikalne.

Burza dyplomatyczna po komentarzu kanclerza Merza

W atmosferze finansowych deklaracji wybuchł równocześnie poważny kryzys dyplomatyczny między Berlinem a Brazylią. Kanclerz Friedrich Merz (CDU) wywołał oburzenie w Ameryce Południowej swoją wypowiedzią po wizycie w mieście Belém, gdzie odbywała się światowa konferencja klimatyczna.

Merz stwierdził, że „nikt z jego delegacji nie chciałby tam zostać”, co w Brazylii zostało odebrane jako lekceważenie lokalnych warunków życia. Słowa te wywołały oburzenie zarówno wśród polityków, jak i mediów.

Ostra reakcja prezydenta

Brazylijski prezydent Luiz Inácio Lula da Silva stanowczo skrytykował Merza, ironicznie sugerując, że kanclerz powinien był „pójść do lokalnej restauracji, potańczyć i spróbować regionalnej kuchni”, aby przekonać się o jakości życia w regionie Pará. Dodał również, że Berlin „nie oferuje nawet dziesięciu procent tego, co ma do zaoferowania Pará oraz Belém”.

Równie krytycznie wypowiedziały się brazylijskie media, określając słowa kanclerza jako „obraźliwe” i „nie na miejscu”. Burmistrz Belém nazwał wypowiedź „arogancką” i „uprzedzoną”.

źródło: bild.de

Czy Katar wykorzystuje słabość niemieckiej gospodarki?

1

Wizyta minister Reiche w Katarze: prośba o inwestycje w trudnym momencie dla Niemiec

W środę niemiecka minister gospodarki Katherina Reiche (CDU) udała się do Kataru z misją wzmocnienia współpracy gospodarczej i pozyskania inwestycji dla pogrążonej w stagnacji niemieckiej gospodarki. Reiche przybyła na miejsce w towarzystwie delegacji złożonej z 20 przedstawicieli największych firm, kierując swoje rozmowy do Al-Thani – potężnej i jednocześnie kontrowersyjnej rodziny rządzącej.

Celem wizyty było przede wszystkim zachęcenie Kataru do zwiększenia udziału kapitałowego w niemieckich przedsiębiorstwach oraz rozszerzenia inwestycji, które w obliczu spowolnienia gospodarczego mogłyby odegrać kluczową rolę w stabilizowaniu rynku.

W delegacji znaleźli się m.in. Michael Lewis (CEO Uniper), Dominik Asam (dyrektor finansowy SAP), Daniel Metzler (CEO Isar Aerospace), Andreas Feicht (CEO RheinEnergie) oraz Jens Dallendörfer (szef koncernu Wilo).

Powtórka z 2022 roku? Niemiecka gospodarka ponownie jedzie do Kataru po wsparcie

Wizyta Reiche przywołuje wspomnienia z 2022 roku, kiedy ówczesny minister gospodarki Robert Habeck w czasie kryzysu energetycznego również zabiegał w Katarze o pomoc – a zdjęcie jego ukłonu przed Al-Thani obiegło wtedy niemieckie media.

Tym razem kontekst jest inny, ale problem równie poważny. Niemiecka gospodarka wchodzi w 2025 rok bez wyraźnych oznak odbicia. Produkcja przemysłowa spada, a setki tysięcy miejsc pracy w sektorze przemysłowym są zagrożone. Z tego powodu napływ kapitału zagranicznego – szczególnie z państw o wysokiej płynności finansowej, jak Katar – ma ogromne znaczenie.

Wcześniejsze rozmowy w Emiratach: temat przejęcia Covestro i umowa z Airbusem

Przed wizytą w Katarze Reiche przebywała w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie poruszano m.in. kwestię przejęcia niemieckiego koncernu chemicznego Covestro. Omawiano tam również duży kontrakt związany z Airbusem. ZEA oraz Katar postrzegane są dziś w Berlinie jako ważni partnerzy gospodarczy i strategiczni – mimo ogromnych różnic kulturowych oraz licznych kontrowersji dotyczących praw człowieka, w tym ograniczonej roli kobiet.

Kontrowersje: Katar a terroryzm

Katar od lat znajduje się w centrum międzynarodowej krytyki. W kraju tym przebywają prominentni członkowie Hamasu, a rodzina Al-Thani według wielu doniesień miała odgrywać rolę w finansowaniu tej organizacji. Te powiązania rodzą pytania o to, czy zacieśnianie współpracy gospodarczej z Katarem jest moralnie i politycznie uzasadnione.

Jednocześnie eksperci wskazują, że w świecie, w którym globalne sojusze ulegają zmianie, a Europa traci część swojej pozycji, Berlin może być zmuszony do pragmatycznych decyzji. Wśród nich – współpraca z krajami, które jeszcze kilka lat temu byłyby uważane za trudnych partnerów.

Eksperci: inwestycje z Kataru mogą być korzystne, ale trzeba zachować ostrożność

Doradca rządu, prof. Jens Südekum, ocenia zainteresowanie inwestorów z państw Zatoki Perskiej jako pozytywny sygnał, zwłaszcza po latach, w których Niemcy notowały duże odpływy kapitału.

Podkreśla jednak, że państwo musi ściśle kontrolować, jakie sektory mogą trafić pod wpływ obcych inwestorów. Krytyczna infrastruktura, wrażliwe technologie czy strategiczne branże muszą pozostać zabezpieczone. Jak zaznacza, rząd posiada narzędzia prawne, takie jak ustawa o handlu zagranicznym, które pozwalają blokować ryzykowne przejęcia.

Krytyczne głosy: Niemcy mają głębszy problem niż brak inwestorów

Nie wszyscy ekonomiści wierzą, że wizyta Reiche przyniesie znaczące rezultaty.
Prof. Lars Feld zwraca uwagę, że deklaracje Kataru i innych państw Zatoki często nie przekładają się na realne, duże inwestycje w Niemczech.

Według niego problem niemieckiej gospodarki leży gdzie indziej:
to wysokie koszty prowadzenia działalności, które zniechęcają zagranicznych inwestorów.

Feld podkreśla, że jeśli Niemcy chcą odzyskać atrakcyjność na globalnym rynku, muszą obniżyć koszty energii, ograniczyć nadmierną regulację oraz zmniejszyć obciążenia podatkowe i koszty pracy.

źródło: bild.de

Niemcy: Historyczny wyrok z Karlsruhe. Deportacje będą jeszcze trudniejsze

4

Nowe standardy dla działań policji podczas deportacji

Federalny Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe ogłosił przełomowe orzeczenie, które znacząco zmienia zasady działań policji podczas prób deportacji. Sędziowie uznali, że wejście do pokoju lub mieszkania osoby, wobec której zaplanowano deportację, bez pewności co do jej obecności jest równoznaczne z przeszukaniem, a więc wymaga obowiązkowej zgody sądu.

Decyzja zapadła na skutek skargi złożonej przez obywatela Gwinei, którego pokój w berlińskim ośrodku mieszkalnym został w 2019 roku otwarty siłą przez funkcjonariuszy.

Sprawa z 2019 roku: wejście do pokoju w Berlinie

Do zdarzenia doszło we wrześniu 2019 roku. Obywatel Gwinei – osoba ubiegająca się o ochronę międzynarodową – otrzymał decyzję o deportacji do Włoch na podstawie przepisów dublińskich. Gdy policja zapukała do jego drzwi w berlińskim ośrodku, nikt nie otworzył. Funkcjonariusze użyli więc specjalnego narzędzia do wyważania i siłowo sforsowali drzwi.

Mężczyzna uznał, że wejście do jego pokoju i przeprowadzenie przeszukania było bezprawne. Zaskarżył działania policji, jednak zarówno OVG Berlin-Brandenburg, jak i Federalny Sąd Administracyjny odrzuciły jego skargi. Dopiero Trybunał Konstytucyjny przyznał mu rację (sygn. 2 BvR 460/25).

Dlaczego Trybunał uznał działanie policji za nielegalne?

Zdaniem sędziów kluczowe znaczenie ma fakt, że policja nie wiedziała, czy mężczyzna w ogóle znajduje się w pokoju. W takim przypadku działania funkcjonariuszy są traktowane jako przeszukanie, a nie jedynie wejście do pomieszczenia.

Zgodnie z niemiecką ustawą zasadniczą przeszukanie mieszkania wymaga wyraźnej zgody sądu — wyjątki są ściśle określone i nie miały zastosowania w tej sprawie.

Trybunał podkreślił również, że:

  • o kwalifikacji czynności nie decyduje przypadek, czyli to, czy osoba lub przedmiot są widoczne tuż po wejściu,
  • ochrona miru domowego obejmuje również niewielkie przestrzenie — w tym wypadku 15-metrowy pokój z dwoma łóżkami i podstawowymi meblami.

Spór prawny: “wejście” czy “przeszukanie”?

Ustawa o pobycie przewiduje uproszczone zasady wejścia do pomieszczeń, jeśli istnieją konkretne przesłanki, że poszukiwana osoba w nich przebywa. W sytuacji opisanej przez Trybunał policja nie dysponowała takimi informacjami.

To właśnie brak pewności co do obecności mieszkańca przesądził o bezprawności działań funkcjonariuszy.

Policja: „Wyrok utrudni pracę i spowolni deportacje”

Jochen Kopelke, przewodniczący związku zawodowego policjantów GdP, skomentował decyzję ostrymi słowami, mówiąc dla „Bild”, że orzeczenie „utrudnia pracę policji”:

„Trybunał co prawda wprowadza większą jasność, ale jednocześnie nakłada dodatkowe obowiązki. Kiedy w sprawach deportacyjnych trzeba działać szybko, konieczność uzyskania zgody sądu spowolni cały proces. To oznacza większe obciążenie dla urzędów ds. cudzoziemców i zahamowanie politycznych inicjatyw dotyczących deportacji”.

Konsekwencje dla przyszłych działań

Wyrok z Karlsruhe będzie obowiązującą wykładnią prawa we wszystkich podobnych sytuacjach. Oznacza to, że:

  • policja nie może wejść do pokoju osoby, wobec której zaplanowano deportację bez zgody sądu, jeśli nie ma jednoznacznego potwierdzenia, że osoba faktycznie tam przebywa,
  • funkcjonariusze będą musieli częściej czekać na decyzję sędziego,
  • procedury deportacyjne mogą ulec dalszemu wydłużeniu.

Decyzja ta wyznacza nowe standardy ochrony miru domowego i jednocześnie stawia administrację migracyjną przed dodatkowymi wyzwaniami proceduralnymi.

źródło: bild.de

Zimowy chaos w Niemczech: śnieg paraliżuje drogi i kolej

0

Nagły powrót zimy wywołuje serię wypadków

Choć kalendarzowo wciąż trwa jesień, intensywne opady śniegu w nocy ze środy na czwartek zaskoczyły kierowców i służby drogowe w wielu regionach Niemiec. Na oblodzonych jezdniach doszło do licznych wypadków, a część tras kolejowych została zamknięta z powodu problemów technicznych spowodowanych śniegiem.

Utrudnienia na A45: ciężarówki wpadły w poślizg

W Sauerlandzie w Nadrenii Północnej-Westfalii autostrada A45 była już w nocy całkowicie pokryta śniegiem. Rzecznik policji, Tobias Boccarius, poinformował w rozmowie z „Bild”, że doszło do wielu zdarzeń drogowych spowodowanych pogodą.

O godzinie 00:45 w pobliżu Meinerzhagen zestaw ciężarowy uderzył w barierę energochłonną i musiał zostać odholowany. Lewy pas ruchu zamknięto na czas działań służb. Kierowca nie odniósł obrażeń.

Kolejne zdarzenie miało miejsce nad ranem, około 4:40 – kierowca Mercedesa Sprintera wpadł w poślizg i zsunął się do rowu. Pojazd nie nadawał się do kontynuowania jazdy.

Zderzenie z pługiem śnieżnym w Badenii-Wirtembergii

Poważny incydent odnotowano również w powiecie Calw (Badenia-Wirtembergia). Na drodze federalnej B294 pług śnieżny oczyszczał jezdnię, gdy ciężarówka nadjeżdżająca z przeciwnego kierunku wpadła w poślizg, uderzyła w pojazd służb drogowych, a następnie odbiła się i ponownie zderzyła z innym pojazdem ciężarowym.

Droga została całkowicie zablokowana. Policja poinformowała, że ze względu na „skomplikowaną akcję usuwania skutków wypadku” utrudnienia potrwają kilka godzin. Kierowcy pojazdów biorących udział w kolizji nie odnieśli obrażeń. Wstępnie oszacowano straty na kwotę sześciocyfrową.

Wypadki także w Bawarii i Turyngii

W Thüringer Wald późnym środowym wieczorem w krótkim czasie spadło kilka centymetrów śniegu. Na autostradzie A73 między Schleusingen a Suhl wielu kierowców straciło panowanie nad pojazdami, co doprowadziło do serii kolizji.

W Buchenbergu (Bawaria), według informacji „Allgäuer Zeitung”, doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów. Obaj kierowcy zostali ranni.

Dwie osoby zostały ranne w wypadku na śliskim zboczu w pobliżu Buchenberg w Allgäu
Foto: Michael Breher

Ostrzeżenia pogodowe i trudne warunki w południowych Niemczech

Niemiecka Służba Meteorologiczna (DWD) wydała rano ostrzeżenia przed oblodzeniem i intensywnymi opadami śniegu w wielu regionach Bawarii, Badenii-Wirtembergii, Turyngii oraz Saksonii. Na południu kraju dodatkowym utrudnieniem są silne porywy wiatru.

Problemy na kolei: region Arnsberg odcięty od ruchu

W regionie Arnsberg w Hochsauerland od czwartku rano ruch kolejowy został całkowicie wstrzymany. Według informacji serwisu zuginfo.nrw do godziny 9:30 żadna z linii nie była tam przejezdna. Konieczne było naprawienie kilku zablokowanych i uszkodzonych rozjazdów.

Zbyt mało śniegu na narty w Winterbergu

Mimo intensywnych opadów, w okolicach Winterbergu warunki nie są jeszcze odpowiednie do rozpoczęcia sezonu narciarskiego. Rzeczniczka Wintersport-Arena Sauerland wyjaśniła, że śnieg jest zbyt mokry i jego warstwa wciąż zbyt cienka, aby otworzyć trasy.

źródło: bild.de

Niemcy: Tylko 62 Afgańczyków przyjęło ofertę finansową w zamian za rezygnację z wjazdu

0

Niska akceptacja rządowego programu

Niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podało pierwsze dane dotyczące programu, w którym osobom objętym planem relokacji z Afganistanu zaproponowano wynagrodzenie finansowe w zamian za rezygnację z przyjazdu do Niemiec. Spośród wszystkich osób, do których wysłano ofertę, jedynie 62 Afgańczyków wyraziło gotowość jej przyjęcia. Z pozostałymi wciąż trwają rozmowy, a część osób nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji.

Kontekst: obietnice ochrony po przejęciu władzy przez Talibów

Po upadku poprzedniego rządu Afganistanu Niemcy zadeklarowały, że udzielą ochrony byłym współpracownikom niemieckich instytucji oraz osobom zagrożonym prześladowaniami ze strony Talibów — m.in. adwokatom, dziennikarkom czy aktywistom. W poprzednich latach osoby te sprowadzano do Niemiec m.in. za pomocą lotów czarterowych.

Po zmianie rządu w Berlinie — przejęciu władzy przez koalicję CDU/CSU i SPD — kontynuowano ewakuację jedynie poprzez regularne loty rejsowe z Islamabadu do Hannoveru. Do tej pory pięcioma lotami przyleciały osoby z aktualną zgodą na wjazd. Jednak w Pakistanie nadal czeka około 1 900 Afgańczyków, którym w poprzednim okresie przyznano prawo relokacji do Niemiec. Nie wiadomo, czy w najbliższej przyszłości wznowione zostaną także loty czarterowe.

Wizy dzięki postępowaniom sądowym

Choć obecny rząd wstrzymał realizację programów przyjmowania Afgańczyków, część osób nadal otrzymuje wizy. Dzieje się tak dlatego, że w Niemczech złożono liczne pozwy, które mają na celu wyegzekwowanie prawa do wjazdu. Organizacja „Kabul Luftbrücke” wspiera poszkodowanych w ich działaniach prawnych.

Sytuacja jest szczególnie pilna, ponieważ władze Pakistanu zapowiedziały, że osoby oczekujące na wyjazd zostaną odesłane do Afganistanu, jeśli nie opuszczą kraju do końca bieżącego roku. W niektórych przypadkach deportacje już się rozpoczęły.

Deklaracja rządu: koniec programów dobrowolnego przyjmowania

W umowie koalicyjnej obecnego rządu CDU, CSU i SPD zapisano wyraźnie, że Niemcy „zakończą w miarę możliwości dobrowolne federalne programy przyjmowania (na przykład dotyczące Afganistanu) i nie będą uruchamiać nowych inicjatyw tego typu”.

Takie stanowisko oznacza ograniczenie wcześniejszych zobowiązań i przejście na bardziej restrykcyjne podejście do relokacji osób zagrożonych w Afganistanie.

źródło: spiegel.de

Tajemniczy smród w Niemczech: od dwóch lat mieszkańcy Karlstein w Bawarii nie mogą złapać tchu

3

Odór pojawia się w losowych odstępach czasu

Mieszkańcy niewielkiego miasteczka Karlstein w regionie Dolnej Frankonii od dwóch lat cierpią z powodu nieprzyjemnego i uporczywego zapachu, którego źródło pozostaje nieznane. Straż pożarna przyznaje: „Jesteśmy bezradni”.

Według Bayerischer Rundfunk (BR) odór pojawia się w całkowicie przypadkowych odstępach czasu – rano, w ciągu dnia, w nocy, a następnie znika na kilka dni. Mieszkańcy opisują zapach jako mieszankę palonego plastiku, spalonej gumy, siarki i obornika. Dla wielu staje się on prawie nie do zniesienia.

Najbardziej dotknięte są okolice strefy przemysłowej

Szczególnie dotknięci są mieszkańcy w pobliżu Karlsteiner Gewerbegebiet, lokalnej strefy przemysłowej. Jeden z nich opowiadał BR, że musiał przebywać w ogrodzie w masce ochronnej lub z szalikiem na twarzy. Niektóre rodzinne spotkania przy grillu musiały zostać przerwane z powodu odoru. Właścicielka lokalnej siłowni skarżyła się: „Chce się otworzyć okno, ale chwilę później pada: ‚Boże, co znowu tak śmierdzi?’”.

Straż pożarna i specjalne jednostki w akcji

Straż pożarna w miasteczku liczącym 7590 mieszkańców interweniowała już około 15 razy, wykonując pomiary w kanałach, na dachach i w piwnicach – bez skutku. Komendant Andreas Emge przyznał, że nie wiedzą już, jak dalej postępować.

Jednostka specjalna z Mannheim pobrała próbki powietrza do analizy, które nie wykazały obecności substancji szkodliwych dla zdrowia. Do śledztwa włączono również Bawarski Urząd Ochrony Środowiska, a także lokalne organy odpowiedzialne za kontrolę emisji.

Śledztwo trwa

Mimo zaangażowania różnych instytucji, źródło odoru wciąż nie zostało zidentyfikowane. Na mieszkańców Karlstein czeka więc dalsza niepewność i uciążliwość – na razie pozostaje im jedynie zamykać okna i próbować przeczekać kolejne epizody nieprzyjemnego zapachu.

źródło: bild.de

19 uczniów rannych po awanturze w szkole w Kolonii

1

Bójka nastolatków zakończona użyciem gazu pieprzowego

W jednej ze szkół w Kolonii doszło w środę po południu do poważnej awantury między trzema nastolatkami, która zakończyła się 19 osobami poszkodowanymi. Pierwotnie błahy konflikt przerodził się w brutalną bójkę z użyciem gazu pieprzowego.

Przebieg incydentu

Według informacji podanych przez policję, w incydent były zaangażowane trzy osoby: 16-letni uczeń oraz dwoje nieznanych dotąd nastolatków. Do zdarzenia doszło na szkolnym korytarzu w dzielnicy Rodenkirchen.

Nieznani napastnicy zaatakowali 16-latka, uderzając oraz używając gazu pieprzowego. Nastolatek próbował się bronić, również posługując się gazem pieprzowym. Niestety, środek rozpylony w trakcie obrony rozprzestrzenił się w budynku szkoły, co spowodowało obrażenia u co najmniej 19 osób.

Ewakuacja i pomoc medyczna

Po ataku napastnicy zbiegli z miejsca zdarzenia. Policja do późnego popołudnia nie ustaliła ich tożsamości ani powiązań ze szkołą. Funkcjonariusze zabezpieczyli użyty przez 16-latka gaz pieprzowy i wszczęli postępowanie w sprawie uszkodzenia ciała ze szczególnym okrucieństwem.

Ratownicy na miejscu udzielili pomocy poszkodowanym. Dziewięcioro uczniów przewieziono profilaktycznie do szpitala w celu dalszego leczenia. Pozostali odnieśli lekkie obrażenia.

Śledztwo i dalsze działania

Policja prowadzi dochodzenie w sprawie niebezpiecznego pobicia i rozważa wszystkie możliwe motywy zdarzenia. Funkcjonariusze apelują do świadków o zgłaszanie wszelkich informacji mogących pomóc w ustaleniu sprawców oraz ich ewentualnych powiązań ze szkołą.

źródło: bild.de

Drugi brutalny atak w Mannheim w ciągu kilku dni – 67-latek ciężko zranił kobietę na ulicy

1

Brutalny atak w centrum miasta

W Mannheim doszło do kolejnego poważnego aktu przemocy wobec kobiety. We wtorek 67-letni mężczyzna zaatakował 63-latkę na ulicy, powalił ją na ziemię i zadał rany kłute oraz cięte w okolicy podbródka. W trakcie napaści groził jej śmiercią. Krzyki ofiary usłyszeli przechodnie, którzy wezwali pomoc. Kobieta została w ciężkim stanie przewieziona do szpitala.

Napastnik uciekł z miejsca zdarzenia, jednak policja zatrzymała go niedługo później. Obecnie przebywa w areszcie tymczasowym. Śledztwo prowadzą prokuratura i policja, które badają sprawę pod kątem usiłowania zabójstwa. Jak dotąd nie ujawniono motywu ataku ani dodatkowych okoliczności.

Drugi podobny przypadek w Mannheim w krótkim odstępie czasu

To już drugi tak brutalny atak na kobietę w Mannheim w ciągu zaledwie kilku dni. W poprzedni piątek 59-letni mężczyzna napadł w miejscu publicznym na 40-latkę, ciężko ją raniąc i grożąc, że ją zabije. W tamtym przypadku przechodnie zdążyli zareagować i udzielili kobiecie pomocy. Sprawca został zatrzymany na miejscu i – podobnie jak napastnik z wtorku – trafił do aresztu pod zarzutem usiłowania zabójstwa.

Policja kontynuuje dochodzenie

Śledczy sprawdzają, czy oba incydenty mają jakikolwiek związek, choć obecnie nie ma na to wskazań. Policja apeluje o spokój i jednocześnie prosi potencjalnych świadków o zgłaszanie wszelkich informacji mogących pomóc w wyjaśnieniu okoliczności obu ataków.

źródło: bild.de

Niemcy: prognoza emerytur do 2039 roku – świadczenia wzrosną średnio o 2,8% rocznie

1

Rządowy rentenpaket w kalkulacjach

Debata nad pakietem emerytalnym rządu federalnego w Niemczech trwa, a jej wynik pozostaje niepewny. Niezależnie od tego, prognozy wskazują, że świadczenia emerytalne w nadchodzących latach będą stopniowo rosły. Zgodnie z Rentenversicherungsbericht 2025, emeryci mogą spodziewać się średniego wzrostu emerytur o 2,8% rocznie, co do 2039 roku oznacza łączny wzrost około 47%.

Do kalkulacji wzięto pod uwagę również planowane wsparcie z budżetu federalnego wynikające z tzw. „Haltelinie” dla poziomu emerytur. W 2027 roku przewidziane są pierwsze dopłaty z budżetu państwa w wysokości około 100 milionów euro, a w miarę zbliżania się do zakończenia obowiązywania „Haltelinie” w 2031 roku środki te mają wzrosnąć do około 10,1 miliarda euro.

Wzrost wpływów i stabilizacja składki

Wpływy ze składek na ubezpieczenie emerytalne mają wzrosnąć w 2025 roku o około 5,1% w porównaniu z rokiem poprzednim. Rezerwa stabilizacyjna funduszu emerytalnego, mająca łagodzić wahania finansowe, szacowana jest na 41,5 miliarda euro na koniec roku.

Składka emerytalna pozostanie stabilna na poziomie 18,6% do 2027 roku, a następnie wzrośnie do 20,1% w 2030 roku. Na rok 2039 prognozuje się składkę na poziomie 21,2%.

Efekty rentenpaket i dalsze prognozy

Rentenpaket, który budzi kontrowersje w koalicji rządowej, uwzględniono w obliczeniach raportu. Przewidywane w pakiecie dopłaty z budżetu federalnego mają przedłużyć tzw. „Haltelinie” dla poziomu emerytur i w znacznym stopniu wpłynąć na wzrost świadczeń w latach 2027–2031.

Od 2032 roku udział dopłat w całkowitych przychodach ubezpieczenia emerytalnego ma wynosić około 2,0% i utrzymać się na tym poziomie do 2039 roku.

Wnioski

Raport pokazuje, że niemiecki system emerytalny pozostaje stabilny i prognozuje stały wzrost świadczeń w najbliższych latach. Pomimo niepewności politycznej wokół rentenpaket, planowane dopłaty federalne i przewidywany wzrost składek wskazują na długoterminowe wsparcie dla emerytów w Niemczech.

źródło: n-tv.de

Niemcy: Rosną koszty ochrony świątecznych jarmarków. Miasta inwestują w drogie zabezpieczenia przed zamachami

2

Wyzwania dla miast przed rozpoczęciem sezonu jarmarków

W Baden-Württemberg trwają przygotowania do otwarcia pierwszych jarmarków bożonarodzeniowych. Obok atmosfery świątecznej, grzanego wina i regionalnych przysmaków, miasta muszą sprostać rosnącym wymaganiom dotyczącym bezpieczeństwa. Zabezpieczenia przed terroryzmem oraz innymi aktami przemocy generują coraz wyższe koszty, które dla części gmin stają się trudne do udźwignięcia. Jak wskazuje Dennis Eichenbrenner, przewodniczący Bundesverband Veranstaltungssicherheit, szczególnie mniejsi organizatorzy są na granicy możliwości finansowych.

Ministerstwo: brak konkretnych zagrożeń, ale służby pozostają w gotowości

Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Baden-Württemberg nie ma obecnie informacji o realnym zagrożeniu atakiem na którykolwiek jarmark w regionie. Resort podkreśla, że nie ma powodów do rezygnacji z udziału w wydarzeniach. Jednocześnie policja zwiększa widoczność patroli oraz wprowadza strefy zakazu noszenia broni i noży.

W Baden-Württemberg to miasta i gminy decydują o szczegółach stosowanych koncepcji bezpieczeństwa. Choć land nie wprowadza centralnych wytycznych, policja oferuje lokalnym władzom doradztwo i współpracę przy tworzeniu zabezpieczeń.

Rosnące koszty i pierwsze odwoływane wydarzenia

Już wiosną część wydarzeń w Baden-Württemberg została odwołana z powodu zbyt wysokich kosztów spełnienia nowych wymogów bezpieczeństwa. Jak informuje Städtetag Baden-Württemberg, jarmarki bożonarodzeniowe nie są na razie zagrożone, lecz sytuacja finansowa wielu samorządów jest napięta.

Sebastian Ritter ze Städtetags Baden-Württemberg podkreśla, że w celu ograniczenia kosztów miasta mogą zmniejszać powierzchnię jarmarków, angażować lokalne stowarzyszenia lub podnosić opłaty za stoiska. Według niego niezbędne jest systemowe wzmocnienie budżetów gmin, aby tradycyjne wydarzenia mogły być dalej organizowane.

Werner Burkmeier, prezes Landesverband der Schausteller und Marktkaufleute, wskazuje, że choć koszty zabezpieczeń nie są bezpośrednio przenoszone na wystawców, to wpływają na wzrost opłat za miejsca oraz komplikują kwestie logistyczne — m.in. ograniczają wjazd w określonych godzinach i wymuszają przesuwanie stoisk.

Droga technologia i rekordowe wydatki

Coraz więcej miast inwestuje w kosztowne bariery i systemy ochrony przed wjazdem pojazdów. Heilbronn zdecydował się na zastosowanie certyfikowanych szwajcarskich zapór antyterrorystycznych. Koszt samego ich wynajmu na czas trwania jarmarku ma wynieść 250 000 euro.

Jak informuje Steffen Schoch z Heilbronn Marketing GmbH, poziom zabezpieczeń osiągnął najwyższą kategorię ochrony. W budżecie na 2025 rok nie przewidziano jednak dodatkowych środków na rosnące koszty bezpieczeństwa, dlatego miasto analizuje obecnie, czy w przyszłości bardziej opłacalne będzie kupno urządzeń zamiast ich corocznego wynajmu.

Esslingen z kolei zainwestował około 500 000 euro w mobilne słupy zabezpieczające i elementy zaporowe. Władze miasta podkreślają, że zakup nie dotyczy wyłącznie jarmarku — sprzęt jest wykorzystywany przy wielu innych wydarzeniach. Dodatkowym czynnikiem kosztowym jest umiejscowienie jarmarku na zabytkowej starówce, co wymaga zabezpieczenia dużej liczby wejść i tras dojazdowych.

Tanie rozwiązania: betonowe kloc­ki, własna produkcja i recykling

Nie wszystkie miasta decydują się na drogie, certyfikowane systemy. W wielu miejscowościach, m.in. Freiburg, Karlsruhe, Öhringen czy Forchtenberg, stosowane są mobilne zapory — najczęściej wynajmowane.

Wangen im Allgäu analizował koszty wypożyczania zapór i ostatecznie wybrał tańszą drogę. Według miejskiej rzeczniczki Susanne Müller wynajem jednej bariery kosztował do 6 000 euro, podczas gdy własny betonowy blok — poniżej 5 000 euro. Przy niemal 30 punktach zabezpieczeń różnica przekładała się na ponad 100 000 euro oszczędności. Konstrukcje zaprojektowali i wykonali pracownicy miejskiego Bauhofu.

Külsheim postawił na jeszcze bardziej kreatywne i oszczędne rozwiązanie. Miasto wykorzystało cztery wycofane z użycia betonowe zapory o średnicy 1,40 m. Po oczyszczeniu i pomalowaniu ich na biało–czerwono koszt całej operacji zamknął się w około 1 000 euro. Oszczędności sięgnęły ponad 30 000 euro. Jak zaznacza Simone Hickl-Seitz, kierowniczka główna urzędu miasta, ceny fabrycznych blokad drogowych wzrosły z około 800 euro do kwot nawet dziesięciokrotnie wyższych. — „Producenci wiedzą, że wszystkie miasta muszą kupować te zabezpieczenia, a budżety są puste” — podkreśla.

Tradycja pod ochroną, lecz bez przesadnej paniki

Minister spraw wewnętrznych Baden-Württemberg, Thomas Strobl, apeluje o zachowanie równowagi — choć społeczeństwo żyje w czasach zwiększonej czujności, strach nie powinien dominować nad codziennością ani odbierać ludziom radości z tradycyjnych wydarzeń.

Tego samego zdania jest prezes Schaustellerverbands BW, Werner Burkmeier, który podkreśla, że świąteczne jarmarki mają ogromne znaczenie dla mieszkańców i kultury regionu. Zwraca on uwagę, że środki bezpieczeństwa powinny być stosowane rozsądnie, z „oczkiem uwagi i zdrowym rozsądkiem”.

źródło: tagesschau.de