Nowy plan Berlina: Ruszyło centrum powrotów dla uchodźców z Ukrainy

5

Ponad milion Ukraińców w Niemczech

Obecnie w Niemczech przebywa ponad milion obywateli Ukrainy. Wielu z nich korzysta ze świadczeń socjalnych. Według danych za 2024 rok, na wsparcie dla uchodźców z Ukrainy przeznaczono ponad 6 miliardów euro.

Nowe centrum w Berlinie

We wtorek minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt wspólnie z ukraińskim ministrem polityki społecznej Denisem Uljutinem otworzył w Berlinie nowe centrum doradcze. Placówka, działająca pod nazwą „Unity Hub”, ma wspierać uchodźców w podejmowaniu decyzji dotyczących powrotu do Ukrainy. Jak podkreślił Dobrindt, osoby korzystające z centrum będą mogły uzyskać informacje „na temat wszystkich aspektów przyszłości w Ukrainie”.

„Ochrona nie jest na zawsze”

Szef niemieckiego MSW zaznaczył wyraźnie, że status ochrony dla uchodźców ma charakter tymczasowy.

„Mówimy tutaj o ochronie tymczasowej i jest ona ograniczona w czasie” – powiedział polityk.

Obecnie obowiązujące przepisy gwarantują ochronę do marca przyszłego roku. Jednocześnie trwają dyskusje na poziomie europejskim dotyczące ewentualnego przedłużenia tego okresu. Dobrindt przyznał, że przedłużenie jest prawdopodobne i może nastąpić także po tym terminie.

Ukraina chce powrotu swoich obywateli

Niemiecki minister zwrócił uwagę, że również władze w Kijowie są zainteresowane powrotem swoich obywateli.

Od początku rosyjskiej inwazji w lutym 2022 roku Ukrainę opuściła około jedna czwarta ludności.

źródło: bild.de

Wezwania do ataków na jarmarki bożonarodzeniowe: Berlin ostrzega przed nasilającą się propagandą islamistów skierowaną do młodzieży

0

Ostrzeżenie z Berlina: propaganda w internecie coraz bardziej profesjonalna

Berlińska administracja ds. wewnętrznych w swoim raporcie ostrzega przed islamistyczną propagandą, która w coraz większym stopniu kierowana jest do młodzieży.

Zgodnie z ustaleniami, treści publikowane w mediach społecznościowych mają być coraz bardziej profesjonalne i atrakcyjne wizualnie, a ich celem ma być rekrutacja młodych osób do środowisk ekstremistycznych.

Wezwania do ataków na „miękkie cele”

W raporcie wskazano, że tzw. Państwo Islamskie (ISIS) w materiałach wideo miało wzywać do ataków na „miękkie cele”, takie jak jarmarki bożonarodzeniowe czy inne wydarzenia publiczne.

Według służb bezpieczeństwa, potencjalne ataki miałyby być przeprowadzane przy użyciu łatwo dostępnych narzędzi, takich jak noże czy pojazdy.

Treści skierowane do młodych odbiorców

Władze Berlina podkreślają, że w internecie rozpowszechniane są treści „przystosowane do młodego odbiorcy”, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się niewinne.

Często poruszają one tematy religijne, ale jednocześnie – według raportu – mogą stanowić wstęp do ideologii salafickiej.

W krótkich materiałach wideo pojawia się m.in. podział na to, co „dozwolone” (halal) i „zakazane” (haram), a także uproszczony obraz świata.

„My kontra oni” – uproszczony obraz świata

Zgodnie z raportem, w tego typu treściach propagowany jest binarny obraz rzeczywistości, w którym istnieje wyraźny podział na „prawdziwie wierzących” i „niewiernych”.

Demokracja oraz państwo prawa są tam przedstawiane negatywnie, podobnie jak osoby o innych przekonaniach religijnych lub światopoglądowych.

W ocenie autorów raportu, taki przekaz może przyciągać młodych ludzi poszukujących tożsamości i poczucia przynależności.

Wzrost liczby przestępstw o podłożu religijnym w Berlinie

Według danych zawartych w raporcie, w Berlinie rośnie liczba przestępstw zakwalifikowanych jako motywowane religijnie.

W 2025 roku odnotowano 532 takie przypadki w kategorii „przestępczości politycznie motywowanej – ideologia religijna”, co oznacza wzrost o 11,5% w porównaniu z rokiem poprzednim.

Szczególnie wzrosła liczba przestępstw propagandowych. Odnotowano także 21 przypadków związanych z terroryzmem.

Problem służb: samotne osoby i powracający bojownicy

Władze wskazują, że jednym z głównych wyzwań są tzw. „samotni sprawcy” oraz osoby powracające z zagranicy lub wychodzące z więzień, które mogą być podatne na radykalizację.

Berlin – jako stolica Niemiec – pozostaje szczególnie narażony na potencjalne zagrożenia.

Różne nurty islamizmu według raportu

W raporcie rozróżniono różne formy islamizmu – zarówno te stosujące przemoc, jak i te działające politycznie.

  • Nurty dżihadystyczne, takie jak tzw. Państwo Islamskie, są uznawane za stosujące przemoc.
  • Nurty „legalistyczne” mają dążyć do zmian poprzez działalność polityczną w systemach parlamentarnych.

Według raportu, wszystkie te nurty łączy dążenie do wprowadzenia systemu opartego na prawie szariatu.

Wizja porządku społecznego w raportowanych ideologiach

W dokumencie wskazano, że w takiej wizji społeczeństwa nie ma miejsca na pełną równość praw, wolność religijną czy indywidualne decyzje światopoglądowe.

W zależności od nurtu, jako model odniesienia wskazuje się:

  • teokrację wzorowaną na Iranie (nurty szyickie),
  • lub kalifat w historycznym rozumieniu (nurty sunnickie).

Podsumowanie

Berliński raport zwraca uwagę na rosnącą obecność islamistycznej propagandy w internecie oraz jej potencjalny wpływ na młodzież. Władze ostrzegają jednocześnie przed ryzykiem dalszej radykalizacji i podkreślają potrzebę intensyfikacji działań prewencyjnych i deradykalizacyjnych.

źródło: apollo-news.net

Nigdy wcześniej tak wielu Niemców nie było na skraju bankructwa

3

Coraz więcej Niemców na minusie

Według danych portalu finansowego Smava, w marcu 2026 roku aż 13,5% dorosłych mieszkańców Niemiec miało ujemne saldo na rachunku bankowym. To najwyższy wynik od początku prowadzenia pomiarów w grudniu 2021 roku.

W porównaniu z lutym oznacza to wzrost o około 12,5%.

Szczególnie niepokojące jest to, że 34,8% osób korzystających z debetu miało zadłużenie przekraczające 2000 euro.

Wzrost kosztów życia i energii

Jednym z głównych czynników pogarszających sytuację finansową są rosnące ceny energii. W marcu 2026 roku były one o 7,2% wyższe niż rok wcześniej, a paliwa zdrożały aż o 20%.

W artykule źródłowym wskazano również, że sytuacja gospodarcza jest dodatkowo obciążona przez skutki konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie, który wpływa na rynki energii i surowców.

„Ludzie tracą kontrolę nad kontem”

Ekspertka ds. zadłużenia Vanessa Lehmann w rozmowie z BILD podkreśla, że problem narastania długów nie jest nowy, ale w ostatnich latach się pogłębia.

Jej zdaniem coraz więcej osób wpada w trudności finansowe, a obecna sytuacja jedynie je zaostrza.

Co ósmy Niemiec nie zna swojego salda

Dane Smava pokazują również, że 12,6% dorosłych mieszkańców Niemiec nie znało w marcu stanu swojego konta bankowego.

Eksperci ostrzegają, że brak kontroli nad finansami zwiększa ryzyko wejścia w debet, który często pozostaje niezauważony.

Drogi debet i wysokie odsetki

Banki w Niemczech pobierają średnio 11,28% odsetek za korzystanie z debetu, a w skrajnych przypadkach nawet 15,47%.

Dla porównania:

  • kredyt ratalny na 2500 euro kosztuje średnio ok. 155 euro odsetek w 24 miesiące,
  • ten sam dług w debecie może kosztować ok. 571 euro.

Eksperci zalecają regularne sprawdzanie stanu konta oraz rozważenie tańszych form finansowania, takich jak kredyt ratalny.

Ostrzeżenia ekonomistów: możliwa nowa fala inflacji

Według Federalnego Urzędu Statystycznego inflacja w marcu 2026 roku wyniosła 2,7% rok do roku, co jest najwyższym poziomem od stycznia 2024 roku.

Ekonomista Carsten Brzeski ostrzega przed możliwą nową falą wzrostu cen w Niemczech i Europie. W jego prognozach inflacja latem może sięgnąć nawet 4%, a w skrajnym scenariuszu – przy dalszym wzroście cen ropy – nawet 6–8%.

Jednocześnie przewidywany wzrost gospodarczy Niemiec ma pozostać niski i wynieść około 0,6–0,7%.

Podsumowanie

Rosnące ceny energii, paliw i żywności coraz mocniej obciążają gospodarstwa domowe w Niemczech. Dane wskazują na rekordowy poziom osób korzystających z debetu bankowego, a ekonomiści ostrzegają, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć, jeśli napięcia geopolityczne wpłyną na dalszy wzrost cen surowców.

źródło: bild.de

Izraelski minister finansów oburzony – Zarzuty o nazizm wobec Merza

0

Ostra wypowiedź izraelskiego ministra

W Izraelu doszło do gwałtownej reakcji politycznej po wypowiedzi ministra finansów Bezalela Smotricha, który ostro zaatakował kanclerza Niemiec Friedricha Merza.

Na platformie X Smotrich odniósł się do niemieckiej historii, pisząc w kontekście krytyki izraelskiej polityki osadniczej:

„Panie kanclerzu, czasy, gdy Niemcy mówiły Żydom, gdzie mogą mieszkać, a gdzie nie, minęły i nie wrócą. Nie zmusicie nas ponownie do życia w gettach, zwłaszcza w naszym własnym kraju”.

Słowa te zostały odebrane jako odniesienie do okresu nazizmu i wywołały silne reakcje.

Powód sporu: krytyka polityki osadniczej Izraela

Tłem konfliktu są wypowiedzi Friedricha Merza, który skrytykował izraelską politykę osadniczą na Zachodnim Brzegu.

Po rozmowie telefonicznej z Benjaminem Netanjahu Merz wyraził „duże zaniepokojenie” sytuacją na terytoriach palestyńskich. Podkreślił również, że „faktyczna aneksja Zachodniego Brzegu nie może mieć miejsca”.

Reakcja Izraela i kontrowersje wokół osiedli

Według doniesień medialnych izraelski rząd miał niedawno zatwierdzić budowę 34 nowych osiedli na okupowanym Zachodnim Brzegu, w tym legalizację wcześniej nielegalnych placówek.

Od 1967 roku Izrael kontroluje Zachodni Brzeg oraz Wschodni Jerozolimę. Obecnie mieszka tam ponad 700 tys. izraelskich osadników obok około 3 milionów Palestyńczyków. Palestyńczycy uznają te tereny za przyszłe terytorium swojego państwa, a ONZ wskazuje osadnictwo jako jedną z głównych przeszkód w procesie pokojowym.

Ostra reakcja ambasadora Izraela w Berlinie

Do słów Smotricha odniósł się również izraelski ambasador w Niemczech Ron Prosor.

Dyplomata podkreślił, że spory polityczne są możliwe i uzasadnione, szczególnie w tak wrażliwym dniu jak Dzień Pamięci o Holokauście, jednak wypowiedzi tego typu „zniekształcają pamięć o Holokauście i są nieakceptowalne”.

Prosor zaznaczył także, że Niemcy pozostają jednym z najważniejszych sojuszników Izraela, a relacje między państwami są bardzo bliskie.

Tło napięć politycznych

Spór wpisuje się w szersze napięcia dotyczące polityki Izraela na terytoriach palestyńskich oraz międzynarodowej krytyki działań rządu w Jerozolimie.

Wypowiedzi Smotricha oraz reakcja Berlina pokazują rosnące napięcia dyplomatyczne, które w ostatnich dniach dodatkowo zaostrzyły debatę o relacjach niemiecko-izraelskich.

Podsumowanie

Ostra wymiana zdań między izraelskim ministrem finansów a kanclerzem Niemiec wywołała falę krytyki i interwencję dyplomatyczną. Spór dotyczy zarówno polityki osadniczej Izraela, jak i wrażliwych odniesień do historii Niemiec, które natychmiast wywołały międzynarodowe reakcje.

źródło: bild.de

Szokujące wyniki sondażu w Niemczech: AfD na czele, aż 79% niezadowolonych z rządu

3

Nowy sondaż: AfD wyraźnie prowadzi

Z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez YouGov wynika, że AfD jest obecnie najsilniejszą partią w Niemczech.

W tzw. „niedzielnym pytaniu” (preferencjach wyborczych) partia uzyskała 27 procent poparcia, co oznacza wzrost o jeden punkt procentowy w porównaniu z poprzednim miesiącem.

Straty partii rządzących

Wyraźne spadki odnotowały ugrupowania tworzące rząd:

  • CDU/CSU straciła trzy punkty procentowe i spadła do poziomu 23 procent – to najniższy wynik w badaniach YouGov od grudnia 2021 roku,
  • SPD uzyskała 13 procent (spadek o jeden punkt procentowy).

Z kolei partie opozycyjne odnotowały niewielkie wzrosty:

  • Bündnis 90/Die Grünen osiągnęli 14 procent,
  • Die Linke – 10 procent.

Mniejsze partie poza parlamentem

Zarówno FDP, jak i BSW uzyskały po 4 procent poparcia. Oznacza to, że według tego sondażu nie przekroczyłyby progu wyborczego i nie weszłyby do Bundestagu.

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 10-13 kwietnia na reprezentatywnej próbie 2178 osób uprawnionych do głosowania.

Sondaże to nie prognozy

Autorzy badania przypominają, że wyniki sondaży zawsze obarczone są pewnym marginesem błędu. Coraz słabsze przywiązanie wyborców do partii oraz podejmowanie decyzji wyborczych w ostatniej chwili utrudniają dokładne prognozowanie wyników.

Sondaże odzwierciedlają jedynie nastroje społeczne w momencie badania i nie stanowią przewidywania wyników wyborów.

Rosnące niezadowolenie z rządu

Równolegle do zmian w poparciu dla partii rośnie niezadowolenie z pracy rządu federalnego.

Aż 79 procent respondentów zadeklarowało, że jest niezadowolonych z działań tzw. „czarno-czerwonej” koalicji rządowej.

Dla porównania – w czerwcu 2025 roku odsetek ten wynosił 55 procent, co oznacza wyraźny wzrost niezadowolenia w ciągu kilku miesięcy.

Spadek poparcia nawet wśród wyborców Unii

Szczególnie widoczna zmiana nastąpiła wśród wyborców CDU/CSU.

Jeszcze w marcu 48 procent z nich było zadowolonych z pracy rządu. W kwietniu odsetek ten spadł do zaledwie 34 procent.

Inne sondaże: podobny trend, choć mniejsze różnice

Również inne badania opinii publicznej wskazują na silną pozycję AfD, choć różnice między partiami są w nich mniejsze.

W sondażu instytutu Insa dla „Bild am Sonntag”:

  • CDU/CSU uzyskała 25 procent,
  • AfD – 26 procent.

Z kolei w badaniu „Deutschlandtrend” przeprowadzonym przez Infratest dimap:

  • CDU/CSU osiągnęła 26 procent,
  • AfD – 25 procent.

Podsumowanie: zmieniające się nastroje społeczne w Niemczech

Najnowsze dane pokazują wyraźne przesunięcia w niemieckiej scenie politycznej. Rosnące poparcie dla AfD oraz spadki notowań partii rządzących idą w parze z rosnącym niezadowoleniem społecznym.

Choć wyniki sondaży nie przesądzają o rezultatach przyszłych wyborów, wskazują na istotne zmiany w nastrojach wyborców w Niemczech.

źródło: nius.de

Niemiecka szkoła pokazuje dzieciom treści pornograficzne z udziałem homoseksualistów. Rodzice wstrząśnięci

0

„Lekcja tolerancji” wymknęła się spod kontroli – rodzice mówią o pornografii w klasie, sprawą zajęła się już policja.

W Oberschule Schleife w Saksonii, będącej częścią niemiecko-łużyckiego zespołu szkół, zaplanowano tygodniowy projekt edukacyjny w dniach 16-20 marca. Placówka cieszy się opinią dobrej, prestiżowej szkoły – w 2020 roku odwiedził ją Ministerpräsident Saksonii Michael Kretschmer, który podczas wizyty określił ją jako szkołę „z najwyższej ligi”.

Projekt został jednak przerwany już po pierwszym dniu w wyniku gwałtownych protestów rodziców.

Rodzice: dzieci zostały pozostawione bez nadzoru

Według relacji uczniów i rodziców, do klasy 9b (26 uczniów) zostali wprowadzeni zewnętrzni prowadzący – przedstawieni jako studenci i związani z inicjatywą teatralną „Mut!”.

Rodzice twierdzą, że dyrektor szkoły osobiście wprowadził prowadzących do klasy i pozostawił ich samych z uczniami, bez stałej opieki nauczycieli.

Oberschule Schleife – miała wcześniej nie przedstawić rodzicom szczegółowego programu projektu, co według nich narusza przepisy dotyczące edukacji seksualnej i rodzinnej.

Zaimki, identyfikacja płci i kontrowersje w klasie

Według relacji rodziców, prowadzący mieli rozpocząć zajęcia od wymogu przedstawiania się z użyciem zaimków, zamiast imion.

Gdy jedna z uczennic przedstawiła się tradycyjnie, miało dojść – według relacji rodziców – do nieprzyjaznej reakcji i komentarzy ze strony prowadzących, w tym określeń odnoszących się do „Niemiec w Saksonii” w negatywnym kontekście.

Te informacje pochodzą z relacji rodziców i uczniów cytowanych przez niemieckie media.

Nietypowe zadania w lesie i aktywności ruchowe

Kolejne elementy projektu obejmowały ćwiczenia w lesie, w tym zadania, podczas których uczniowie mieli poruszać się z zasłoniętymi oczami lub wykonywać nietypowe polecenia ruchowe.

Uczniowie początkowo mieli traktować zajęcia jako dziwne, ale uczestniczyli w nich.

Największy skandal: pornografia w klasie

Według relacji rodziców, po zakończeniu części zajęć prowadzący mieli rozłożyć na podłodze materiały przyniesione w plecakach.

Wśród nich miały znajdować się zdjęcia pornograficzne przedstawiające nagich mężczyzn podczas czynności seksualnych, w tym materiały o charakterze jednoznacznie seksualnym.

Jeden z uczniów wykonał zdjęcia tych materiałów.

Rodzice twierdzą, że uczniowie w wieku 14-15 lat mieli bezpośredni kontakt z tymi treściami.

Materiały polityczne i hasła anty-AfD

Oprócz materiałów pornograficznych na miejscu miały się znaleźć także ulotki o charakterze politycznym, zawierające hasła wymierzone w Alternatywę dla Niemiec AfD, w tym m.in. „FUCK AfD” oraz „Höcke ist ein Nazi”.

Rodzice uznali to za naruszenie obowiązku neutralności politycznej szkoły.

Warto dodać, że w regionie AfD osiąga wysokie wyniki wyborcze wśród młodych wyborców.

Reakcja szkoły i przerwanie projektu

Po pierwszym dniu projektu rodzice zaczęli zgłaszać skargi do dyrekcji. Dyrektor szkoły Jan Rehor (Jan Rehor) miał następnie wysłać pismo do rodziców, w którym poinformował o natychmiastowym zakończeniu współpracy z prowadzącymi projekt.

W liście miał podziękować rodzicom za zgłoszenie problemu i wskazać na „poważne naruszenia zasad edukacji”.

Projekt został przerwany, a klasa 9b miała następnie dzień wolny od zajęć.

Rodzice: szkoła nie przeprosiła i nie wyjaśniła sprawy

Rodzice twierdzą, że szkoła nie przedstawiła pełnego wyjaśnienia ani przeprosin. Według ich relacji, temat został jedynie krótko poruszony przez wychowawcę klasy, który zapytał uczniów, czy ktoś ma problem z sytuacją – nikt się nie zgłosił.

Dla części rodziców sprawa nie została jednak zamknięta.

Polityczna reakcja: sprawa trafia na szczebel krajowy

Do sprawy odniósł się poseł do Bundestagu i lider Tino Chrupalla, który deklarował, że otrzymał sygnały od zaniepokojonych rodziców i domaga się pełnego wyjaśnienia sytuacji.

Chrupalla wezwał do działań zarówno lokalne władze, jak i ministra edukacji Saksonii Conrada Clemensa oraz burmistrza Schleife.

Spór w radzie gminy i możliwe dalsze konsekwencje

Sprawą ma zająć się rada gminy Schleife. Trwa również dyskusja polityczna dotycząca odpowiedzialności szkoły, gminy oraz organizatorów projektu.

Gmina jako organ prowadzący szkołę ma zostać wezwana do pełnego wyjaśnienia sytuacji.

Zawiadomienie na policję

Dwie rodziny złożyły zawiadomienie na policję w Weißwasser, powołując się na możliwe naruszenie niemieckiego prawa dotyczącego udostępniania treści pornograficznych osobom niepełnoletnim.

Według relacji rodziców, policja miała odmówić przyjęcia kolejnego zawiadomienia, ponieważ postępowanie już trwało, a wcześniejsze zgłoszenia były wystarczające do wszczęcia sprawy.

Postępowanie prowadzone jest przeciwko nieznanym osobom, ponieważ prowadzący nie ujawnili swoich danych.

Szkoła i władze milczą

Dyrekcja szkoły nie udzieliła w weekend szczegółowego komentarza i zapowiedziała możliwość odniesienia się do sprawy później.

Podsumowanie

Projekt edukacyjny w saksońskiej szkole, który miał dotyczyć tematów społecznych i tożsamości, przerodził się w jeden z najbardziej kontrowersyjnych przypadków w regionie. W centrum sporu znalazły się zarzuty o kontakt nieletnich z treściami pornograficznymi, elementy aktywizmu politycznego oraz brak odpowiedniego nadzoru pedagogicznego.

Sprawa jest obecnie badana przez policję i wywołuje coraz szerszą debatę polityczną w Niemczech.

źródło: jungefreiheit.de

Tragiczny wypadek w Niemczech: mężczyzna wpadł do silosu zbożowego i udusił się

0

Dramat w Bawarii

Do tragicznego wypadku doszło we wtorek około godziny 12:45 w miejscowości Wiesentheid, położonej około 30 kilometrów na wschód od Würzburg.

56-letni pracownik wpadł do silosu wypełnionego zbożem. Według wstępnych ustaleń mężczyzna zaczął się zapadać i najprawdopodobniej udusił się jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych.

Trudna, wielogodzinna akcja ratunkowa

Jak poinformowała straż pożarna, silos był wypełniony w około dwóch trzecich, co odpowiadało masie około 85 ton zboża.

Aby dotrzeć do poszkodowanego, ratownicy musieli użyć specjalistycznego sprzętu i stopniowo usuwać zboże za pomocą specjalnych odkurzaczy przemysłowych. Następnie do akcji wkroczyli ratownicy wysokościowi, którzy próbowali dostać się do wnętrza silosu.

Dodatkowo utworzono dostęp w centralnej części konstrukcji, aby umożliwić poszukiwania.

Mężczyzna nie żył w chwili odnalezienia

Według informacji policji z Würzburga, 56-latek był już martwy w momencie odnalezienia. Zmarł na miejscu zdarzenia.

Dokładne okoliczności wypadku nie są jeszcze znane. Sprawą zajmuje się obecnie policja kryminalna, która prowadzi dochodzenie mające wyjaśnić, jak doszło do tragedii.

Dlaczego silosy zbożowe są tak niebezpieczne?

Silosy ze zbożem stanowią poważne zagrożenie dla życia i zdrowia. Jednym z największych niebezpieczeństw jest ryzyko zapadnięcia się i uduszenia – w przypadku świeżo wsypanego zboża między ziarnami znajduje się dużo powietrza. Jeśli ktoś wpadnie do środka, może bardzo szybko zapaść się nawet po samą głowę.

Z kolei w silosach, w których zboże przechowywane jest przez dłuższy czas, mogą gromadzić się gazy gnilne. Są one nie tylko potencjalnie „wybuchowe”, ale również wypierają tlen, co może prowadzić do uduszenia.

Dodatkowym zagrożeniem są eksplozje pyłu – mogą wystąpić na przykład wtedy, gdy podczas upadku zostaną wzniecone suche cząstki zboża.

Zasady bezpieczeństwa

Eksperci podkreślają, że podczas pracy w silosach należy bezwzględnie przestrzegać zasad bezpieczeństwa. Osoby wykonujące takie prace powinny być zabezpieczone przed upadkiem oraz nigdy nie powinny pracować w pojedynkę.

Tragiczny wypadek w Bawarii pokazuje, jak niebezpieczne mogą być tego typu miejsca i jak szybko dochodzi w nich do śmiertelnych zdarzeń.

źródło: bild.de

Wielka akcja policji w Niemczech: dziś tysiące radarów w Bawarii. Sprawdź, gdzie stoją!

0

Blitzmaraton w całej Bawarii – część europejskiej akcji

We wtorek, 15 kwietnia, w całej Bawarii odbywa się tzw. blitzmaraton, czyli zmasowana akcja kontroli prędkości. Jest ona częścią ogólnoeuropejskiej operacji „Speedmarathon”, koordynowanej przez sieć policji drogowej Roadpol.

W ramach działań kierowcy muszą liczyć się ze wzmożonymi kontrolami w ponad 1500 punktach pomiarowych.

Tysiące funkcjonariuszy i setki radarów

W akcji bierze udział około 2000 policjantów oraz pracowników lokalnych służb kontroli ruchu drogowego. Miejsca kontroli zostały wcześniej opublikowane przez bawarskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

Kierowcy mogą sprawdzić dokładne lokalizacje radarów, wyszukując je według kodu pocztowego, miejscowości lub powiatu.

Dlaczego lokalizacje są znane z góry?

W przeciwieństwie do wielu innych kontroli, miejsca ustawienia radarów podczas blitzmaratonu są jawne. Jak wyjaśnia bawarski minister spraw wewnętrznych Joachim Herrmann, celem akcji nie jest masowe nakładanie mandatów.

– Nasz blitzmaraton ma przede wszystkim skłonić uczestników ruchu do przestrzegania ograniczeń prędkości. Nie chodzi o wystawianie jak największej liczby mandatów – podkreślił.

Niepokojące dane: prędkość nadal główną przyczyną wypadków

Z opublikowanych w lutym statystyk wynika, że nadmierna prędkość odpowiada za ponad jedną czwartą wszystkich śmiertelnych wypadków drogowych w Bawarii.

Choć liczba ciężko rannych spadła, a liczba ofiar wśród rowerzystów znacząco się zmniejszyła, ogólna liczba ofiar śmiertelnych nieznacznie wzrosła.

Gdzie najwięcej kontroli?

Szczególny nacisk położono na drogi pozamiejskie, gdzie dochodzi do około 60% wszystkich śmiertelnych wypadków.

Dużo punktów pomiarowych wyznaczono m.in. w regionach:

  • Augsburg,
  • Unterallgäu,
  • Rosenheim,
  • Neu-Ulm.

Kontrole odbywają się jednak także w miastach, np. w pobliżu szkół. Najwięcej radarów ustawiono w największych miastach regionu – Monachium i Norymberdze.

Z kolei w takich miastach jak Passau, Coburg, Hof czy Kaufbeuren nie zapowiedziano żadnych punktów pomiarowych.

To nie koniec kontroli – policja zapowiada dalsze działania

Blitzmaraton to tylko część szerszych działań. Minister Joachim Herrmann zapowiedział, że przez cały rok prowadzone będą kolejne akcje wymierzone w kierowców przekraczających prędkość.

W centrum uwagi znajdzie się także transport ciężki. Policja będzie szczególnie kontrolować stan kierowców – zwłaszcza pod kątem alkoholu, marihuany i innych substancji odurzających.

Podsumowanie

Dzisiejsza akcja w Bawarii to jedno z największych działań kontrolnych tego typu w Europie. Choć jej celem jest przede wszystkim poprawa bezpieczeństwa, kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność – liczba kontroli jest wyjątkowo wysoka, a policja zapowiada dalsze zaostrzenie działań w kolejnych miesiącach.

źródło: br.de

Nawet 1000 euro premii w Niemczech! Oto kto ją otrzyma

7

Nowy pomysł rządu: tańsze paliwo i dodatkowe pieniądze dla pracowników

Niemiecki rząd zapowiedział wprowadzenie nowych rozwiązań mających złagodzić skutki obecnej sytuacji gospodarczej. Wśród nich znalazły się zarówno niższe ceny paliw, jak i specjalny bonus dla pracowników.

Plan zakłada wypłatę tzw. premii kryzysowej w wysokości do 1000 euro. Świadczenie to miałoby być zwolnione z podatku oraz składek na ubezpieczenia społeczne, a dla firm stanowiłoby koszt możliwy do odliczenia podatkowego.

Kanclerz Friedrich Merz zapowiedział, że wypłaty mogłyby zostać zrealizowane jeszcze w 2026 roku.

Nawiązanie do poprzednich programów: kiedyś nawet 3000 euro

Nowa propozycja wzorowana jest na rozwiązaniach zastosowanych podczas kryzysu energetycznego. Wówczas pracodawcy mogli wypłacać swoim pracownikom jednorazowe świadczenia w wysokości nawet do 3000 euro – również zwolnione z podatków.

Jak podkreśla Lars Klingbeil, podobny mechanizm ma zostać zastosowany także teraz. Szczegóły programu są jednak wciąż opracowywane, a wiele kwestii pozostaje niejasnych.

Nie wiadomo jeszcze m.in.:

  • jakie dokładnie warunki będą musiały spełnić firmy,
  • kto konkretnie będzie mógł otrzymać świadczenie,
  • ani jak będzie wyglądać ostateczna forma przepisów.

Kluczowa informacja: bonus nie będzie obowiązkowy

Najważniejszym elementem planu jest fakt, że pracownicy nie będą mieli ustawowego prawa do otrzymania premii.

Wypłata bonusu będzie całkowicie dobrowolna i zależna od decyzji pracodawcy. Oznacza to, że nie każdy zatrudniony w Niemczech otrzyma dodatkowe pieniądze.

Firmy mogą nie udźwignąć kosztów

Już teraz pojawiają się głosy sceptyczne dotyczące realnej możliwości wypłaty premii przez przedsiębiorstwa.

Prezes Centralnego Związku Niemieckiego Rzemiosła, Jörg Dittrich, zwrócił uwagę, że w obecnej, słabej sytuacji gospodarczej wiele firm może nie być w stanie pozwolić sobie na dodatkowe wydatki.

Podobne wątpliwości wyraziła współprzewodnicząca Zielonych Franziska Brantner. Jej zdaniem tylko część przedsiębiorstw – głównie tych w lepszej kondycji finansowej – będzie w stanie wypłacić bonus.

Jak podkreśliła, wiele innych firm, zwłaszcza mniejszych, prawdopodobnie nie będzie miało takiej możliwości.

Co mogą zrobić pracownicy?

Osoby zatrudnione, które liczą na dodatkowe świadczenie, mogą:

  • skontaktować się ze swoim pracodawcą i zapytać o możliwość wypłaty premii,
  • sprawdzić zapisy w układach zbiorowych pracy lub porozumieniach zakładowych, które mogą regulować takie kwestie.

Podsumowanie: nie dla wszystkich

Choć zapowiedź premii do 1000 euro może wydawać się atrakcyjna, w praktyce nie każdy pracownik w Niemczech skorzysta z tego rozwiązania.

Ostateczna decyzja będzie należała do pracodawców, a wiele firm – szczególnie w trudnej sytuacji ekonomicznej – może zrezygnować z wypłaty dodatkowych środków.

źródło: swr3.de

 „Edukacja obywatelska nie może być neutralna” – obowiązkowe spotkania w niemieckich szkołach zorganizowane przez „Babcie przeciwko Prawicy”

2

Obowiązkowe spotkania autorskie zamiast lekcji. Spór o granice polityki w szkole

W dwóch szkołach w Dolnej Saksonii w najbliższą środę mają odbyć się obowiązkowe spotkania autorskie z udziałem aktywisty i autora Jakoba Springfelda. Wydarzenia zostały zorganizowane przez inicjatywę „Babcie przeciwko Prawicy” („Omas gegen Rechts”) i już teraz budzą poważne kontrowersje.

Spotkania nie są ograniczone do lekcji wiedzy o społeczeństwie – obejmują obowiązkowo uczniów klas 9 i 10. W jednej ze szkół wydarzenie ma charakter międzyprzedmiotowy, a uczniowie klas maturalnych (Q2) mają pełnić rolę moderatorów dyskusji.

Tematyka: prawicowy ekstremizm i zagrożenia dla demokracji

Zaproszony do szkół Jakob Springfeld znany jest z książek dotyczących m.in. ekstremizmu prawicowego oraz sytuacji politycznej we wschodnich Niemczech. W swojej najnowszej publikacji opisuje wzrost „sił skrajnie prawicowych” oraz „antydemokratycznych tendencji” w społeczeństwie.

W opisie książki pojawiają się m.in. stwierdzenia dotyczące:

  • rosnącej liczby ataków na osoby z doświadczeniem uchodźczym,
  • planów politycznych związanych z deportacjami osób z tłem migracyjnym,
  • oraz tezy, że skrajna prawica coraz silniej przenika do centrum społeczeństwa.

Autor twierdzi również, że część instytucji państwowych – takich jak administracja, wojsko czy system sprawiedliwości – może współtworzyć problem lub nie reagować wystarczająco na zagrożenia dla demokracji.

Jego główne przesłanie brzmi: społeczeństwo powinno „zająć stanowisko” i aktywnie bronić demokracji oraz praw człowieka.

Organizacja wydarzenia i stanowisko szkoły

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez szkołę, udział uczniów klas 9 i 10 w spotkaniu ma charakter obowiązkowy. Wydarzenie nie zostało ograniczone wyłącznie do przedmiotów politycznych.

Dyrekcja jednej z placówek podkreśla, że celem spotkania jest edukacja obywatelska oraz rozwijanie umiejętności krytycznego myślenia. Wskazano również, że wydarzenie zostanie omówione przed i po jego realizacji w ramach zajęć szkolnych.

Dyrektorka szkoły miała stwierdzić:

„Edukacja polityczna w szkołach zawsze odbywa się z wyraźnym odniesieniem do zasad konstytucji i dlatego nie może być całkowicie ‘neutralna’”.

Szkoła nie przewiduje obecności prelegenta reprezentującego odmienne stanowisko podczas wydarzenia.

Krytyka rodziców: „brak równowagi i jednostronność”

Część rodziców ostro skrytykowała formę wydarzenia. Dwie matki uczniów, wypowiadające się anonimowo, wyraziły obawy dotyczące braku pluralizmu w przedstawianych treściach.

Ich zdaniem:

  • uczniowie otrzymują tylko jedną perspektywę,
  • brakuje realnej debaty i wymiany argumentów,
  • wydarzenie ma charakter jednostronny.

Jedna z matek stwierdziła, że ma wrażenie „propagandy” i podkreśliła, że szkoła powinna prezentować różne punkty widzenia, a nie tylko jeden nurt interpretacji rzeczywistości.

Druga z rodzicielek uznała, że forma wydarzenia może wpływać na uczniów w sposób niepożądany, ponieważ są oni w wieku, w którym dopiero kształtują swoje poglądy polityczne.

Spór o neutralność szkoły

Krytycy wydarzenia podnoszą również kwestię tzw. neutralności szkoły oraz pytanie, czy instytucje edukacyjne powinny zapraszać autorów o wyraźnie określonych poglądach politycznych bez zapewnienia kontrargumentów.

Rodzice domagający się większej równowagi twierdzą, że brak debaty może prowadzić do jednostronnego kształtowania opinii uczniów.

Z kolei przedstawiciele szkoły argumentują, że celem nie jest unikanie tematów politycznych, lecz przygotowanie uczniów do samodzielnego oceniania zjawisk społecznych i politycznych.

Nie tylko jedna szkoła

Jak wynika z tekstu, Jakob Springfeld ma tego samego dnia wystąpić również w innej szkole w Dolnej Saksonii – w auli gimnazjum im. Matthiasa Claudiusa w Gehrden.

Tam także spotkanie ma mieć formę szkolnej prelekcji. Na moment publikacji brak było jeszcze odpowiedzi dyrekcji tej szkoły na pytania dotyczące finansowania wydarzenia oraz jego zgodności z zasadą neutralności w edukacji.

Podsumowanie: rosnący spór o edukację polityczną w Niemczech

Sprawa wywołała szeroką dyskusję na temat granic edukacji obywatelskiej w niemieckich szkołach. Z jednej strony szkoły podkreślają konieczność rozmowy o demokracji, ekstremizmie i zagrożeniach społecznych, z drugiej – część rodziców obawia się braku równowagi i jednostronnego przekazu.

Spór ten wpisuje się w szerszą debatę w Niemczech dotyczącą tego, jak powinna wyglądać edukacja polityczna i gdzie przebiega granica między przekazywaniem wiedzy a wpływaniem na poglądy uczniów.

źródło: nius.de