Niemcy: Gwałtowny wzrost deportacji do Turcji. Co dziesiąta osoba wydalana właśnie tam

1

Znaczący wzrost liczby deportacji z Niemiec

Niemcy ponownie znacząco zwiększyły liczbę deportacji cudzoziemców. Szczególnie wyraźny jest wzrost wydaleń do Turcji, która w 2025 roku stała się najczęstszym kierunkiem deportacji z Niemiec. Jak wynika z danych przedstawionych przez rząd federalny, 2297 osób zostało w 2025 roku deportowanych do Turcji. To ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej.

Dla porównania:

  • w 2024 roku deportowano do Turcji 1087 osób,
  • w 2023 roku875 osób.

Oznacza to, że co dziesiąta deportacja z Niemiec w 2025 roku dotyczyła Turcji.

Łączna liczba deportacji wyraźnie wyższa niż w poprzednich latach

Łącznie w 2025 roku z Niemiec deportowano 22 878 osób, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu z latami ubiegłymi. Rząd federalny nie pozostawia wątpliwości: polityka migracyjna została zaostrzona, a decyzje o wydaleniu są realizowane konsekwentniej niż wcześniej.

Kolejne kraje na liście: Gruzja, Hiszpania i Francja

Na drugim miejscu pod względem liczby deportacji znajduje się Gruzja, do której odesłano 1690 osób. Wśród głównych państw docelowych znalazły się również Hiszpania i Francja.

Wynika to w dużej mierze z tzw. zasad dublińskich, zgodnie z którymi procedura azylowa powinna być prowadzona w tym państwie Unii Europejskiej, w którym dana osoba została po raz pierwszy zarejestrowana.

Ponadto:

  • 18 osób deportowano do Iranu,
  • 83 osoby – do Afganistanu.

Mniej wniosków o azyl, więcej deportacji

Równolegle do rosnącej liczby deportacji gwałtownie spadła liczba wniosków azylowych. Według danych Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych liczba pierwszych wniosków o azyl zmniejszyła się aż o 51 procent.

W 2025 roku 113 236 osób po raz pierwszy złożyło wniosek o ochronę międzynarodową w Niemczech. To jeden z najniższych wyników od lat.

Ostra krytyka ze strony Lewicy

Rosnące statystyki deportacyjne spotkały się z ostrą krytyką ze strony Lewicy (Die Linke). Posłanka Bundestagu i rzeczniczka tej partii ds. polityki migracyjnej Clara Bünger, która złożyła interpelację do rządu federalnego w tej sprawie, alarmuje, że deportacje są realizowane zbyt brutalnie.

Jej zdaniem niedopuszczalne jest:

  • rozdzielanie rodzin,
  • wyprowadzanie dzieci ze szkół w celu deportacji,
  • odbieranie osób bezpośrednio ze szpitali, by przymusowo wydalić je z kraju.

Szczególnie ostro Bünger krytykuje gwałtowny wzrost deportacji do Turcji, podkreślając, że w tym kraju w więzieniach przebywa wielu przeciwników politycznych.

Tło: Turcja jako jedno z głównych państw pochodzenia azylantów

Turcja pozostaje jednym z najważniejszych krajów pochodzenia osób ubiegających się o azyl w Niemczech. W 2025 roku 11 919 obywateli Turcji złożyło po raz pierwszy wniosek o azyl, co dało temu państwu trzecie miejsce – po Afganistanie i Syrii.

Dane te pokazują, jak silnie kwestia migracji z Turcji wpływa obecnie na niemiecką debatę publiczną oraz politykę migracyjną rządu federalnego.

źródło: bild.de

Tragiczny incydent w Hamburgu. Mężczyzna pociągnął kobietę pod nadjeżdżające metro – oboje nie żyją

1

Śmiertelny wypadek na stacji Wandsbek-Markt

Mieszkańcy Hamburga są wstrząśnięci tragicznym zdarzeniem, do którego doszło w dzielnicy Wandsbek. Na stacji metra Wandsbek-Markt dwie osoby poniosły śmierć po tym, jak zostały potrącone przez wjeżdżający na peron pociąg metra. Według wstępnych ustaleń policji istnieje podejrzenie, że doszło do celowego czynu.

Policja: jedna osoba zaatakowała drugą i zepchnęła ją na tory

Jak poinformował rzecznik hamburskiej policji w rozmowie z dziennikiem BILD, obie osoby znajdowały się na peronie niezależnie od siebie. W momencie wjazdu pociągu jedna z nich miała nagle chwycić drugą osobę i wspólnie z nią rzucić się pod nadjeżdżający skład.

Zgodnie z dotychczasowymi ustaleniami jedna osoba zaatakowała drugą i rzuciła się z nią przed nadjeżdżający pociąg. Istnieje podejrzenie popełnienia czynu zabronionego o charakterze zabójstwa – przekazał przedstawiciel policji.

Sprawę przejęła komisja ds. zabójstw LKA 41, która prowadzi szczegółowe dochodzenie.

Zdarzenie miało miejsce późnym wieczorem

Do tragedii doszło około godziny 22:00. Na obecnym etapie śledztwa nie są znane motywy działania sprawcy, a policja nie ujawnia dalszych informacji dotyczących okoliczności zdarzenia.

Relacje świadków: ofiarą była przypadkowa kobieta

Świadkowie, z którymi rozmawiała agencja NonstopNews, relacjonowali, że po peronie chodził mężczyzna, który mógł znajdować się pod wpływem alkoholu. Według tych relacji w pewnym momencie chwycił przypadkowo stojącą na peronie młodą kobietę i wciągnął ją na tory.

Policja na razie nie potwierdziła tych doniesień i powstrzymuje się od oficjalnych komentarzy na temat tła zdarzenia. Świadkowie tragedii zostali objęci natychmiastową opieką psychologiczną na miejscu.

Utrudnienia w ruchu metra

Śmiertelny incydent spowodował poważne zakłócenia w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej. Linia metra U1 została czasowo wyłączona z ruchu na odcinku między stacjami Wartenau a Wandsbek-Gartenstadt – poinformowała spółka Hamburger Hochbahn AG.

Dla pasażerów uruchomiono zastępczą komunikację autobusową.

Tożsamość ofiar nadal nieustalona

Policja nie przekazała dotąd żadnych informacji dotyczących wieku ani tożsamości ofiar.
Identyfikacja zmarłych osób nie została jeszcze zakończona – poinformował rzecznik policji.

Uwaga: pomoc w kryzysie psychicznym

Redakcja BILD zaznacza, że co do zasady nie relacjonuje przypadków samobójstw, aby nie stwarzać ryzyka naśladownictwa. Wyjątkiem są sytuacje, w których okoliczności zdarzenia mają szczególną wagę społeczną.

Osoby doświadczające kryzysu psychicznego lub myśli samobójczych mogą w Niemczech skorzystać z bezpłatnej pomocy Telefonseelsorge (www.telefonseelsorge.de).
Pomoc dostępna jest całodobowo pod numerami: 0800 111 0 111 oraz 0800 111 0 222.

Sprawa pozostaje w toku, a śledczy zapowiadają dalsze czynności wyjaśniające okoliczności tego dramatycznego zdarzenia.

źródło: bild.de

Polacy, którzy pracowali w Niemczech i mieszkali w Polsce muszą uważać: Finanzamt może żądać zwrotu Energipreispauschale

0

Co to jest Energiepreispauschale i dlaczego może wrócić?

Energiepreispauschale (EPP) to jednorazowa wypłata w wysokości 300 euro, którą niemieckie władze wprowadziły w 2022 roku, aby odciążyć pracowników w związku ze znacznym wzrostem cen energii. Większość osób otrzymała ją automatycznie we wrześniu 2022 roku.

Jednak nie wszyscy mieli do niej prawo – uprawnione były jedynie osoby zobowiązane do podatku dochodowego w Niemczech, czyli posiadające stałe miejsce zamieszkania lub zwykły pobyt na terenie Niemiec.

W praktyce pracodawcy nie weryfikowali dokładnie tego kryterium. Kierowali się formalnymi wytycznymi ustawowymi, wypłacając EPP osobom posiadającym aktywny stosunek pracy i określoną klasę podatkową. To doprowadziło do problemów w późniejszym rozliczeniu podatkowym.

Wyrok Finansgericht Münster – pracodawcy bez odpowiedzialności

Aktualne orzeczenie Finansgericht Münster stanowi:

  • Pracodawcy nie muszą dokładnie weryfikować prawa do EPP.
  • Mogą polegać na formalnych kryteriach przewidzianych przez ustawę.
  • Jeśli wypłata była dokonana prawidłowo według tych kryteriów, pracodawca nie ponosi odpowiedzialności nawet wtedy, gdy pracownik faktycznie nie miał prawa do EPP.

Dla pracodawców jest to zatem znaczące odciążenie, które chroni ich przed koniecznością zwrotu pieniędzy do Finanzamtu.

Kto musi zwrócić 300 euro?

Złą wiadomością jest to, że odpowiedzialność spada teraz bezpośrednio na pracownika. Zwrot EPP mogą wymagać urzędy skarbowe od osób, które otrzymały 300 euro niesłusznie.

Szczególnie narażone są osoby, które w 2022 roku pracowały w Niemczech, ale ich stałym miejscem zamieszkania była Polska lub inny kraj niż Niemcy.

Przed otrzymaniem ewentualnego wezwania warto sprawdzić, czy w 2022 roku spełniano kryterium nieograniczonego obowiązku podatkowego w Niemczech. Jeśli zapadnie decyzja o zwrocie od Finanzamt, zwykle nie ma wiele miejsca na sprzeciw – kwota będzie musiała zostać zwrócona.

Dlaczego warto monitorować swoją sytuację podatkową?

Orzeczenie podkreśla, jak szybko mogą zmieniać się regulacje podatkowe i jak ważne jest śledzenie własnej sytuacji fiskalnej.

Pomocne w uniknięciu takich niespodzianek są nowoczesne programy do rozliczeń podatkowych, które uwzględniają wszystkie nowe przepisy i wspierają prawidłowe sporządzenie deklaracji podatkowej.

źródło: chip.de

Polska i Niemcy blokują dostęp nowoczesnym samochodom w strefach wojskowych z obawy przed szpiegostwem

0

Nowoczesne auta jako potencjalne zagrożenie

Nowoczesne samochody coraz częściej pełnią funkcję „mobilnych centrów danych”. Komfort i zaawansowane technologie, które kierowcy uznają za wygodę, budzą coraz większe obawy służb bezpieczeństwa. Zarówno w Polsce, jak i w Niemczech pojawiają się konsekwencje praktyczne – pewne modele aut są wykluczane z wjazdu na tereny o podwyższonym stopniu bezpieczeństwa.

Polska: pierwsze zakazy wjazdu dla chińskich aut elektrycznych

W Polsce wprowadzono pierwsze ograniczenia wjazdu i parkowania dla chińskich samochodów elektrycznych na terenach wojskowych. Decyzja podyktowana jest obawą, że ogromne ilości danych gromadzone przez auta mogą być wykorzystywane w celach szpiegowskich, cyberataków lub działań militarnych. Z raportów medialnych wynika, że podobne ograniczenia mogą dotyczyć także pojazdów amerykańskiego producenta Tesla.

Niemcy: ograniczenia w szczególnie chronionych obszarach

Również w Niemczech władze wojskowe podkreślają, że nowoczesne technologie w samochodach mogą stanowić zagrożenie dla tajemnic wojskowych. Rzecznik Bundeswehry poinformował, że wprowadzono „zakazy wjazdu określonych typów pojazdów do wybranych stref o podwyższonym bezpieczeństwie”. Na tym etapie nie istnieją jednak ogólne zakazy dla prywatnego użytku członków wojska. Konkretne decyzje podejmowane są indywidualnie przez osoby odpowiedzialne za zabezpieczenie danych i terenów.

Zagrożenie nie leży w technologii, lecz w przepływie danych

Specjaliści zwracają uwagę, że nie sama technologia jest problemem – podobne systemy są stosowane również w zachodnich pojazdach. Kluczowe znaczenie ma jednak kierunek przesyłu danych. Europejskie firmy muszą przestrzegać surowych przepisów o ochronie danych, natomiast chińscy producenci są zobowiązani do współpracy z władzami Pekinu. Dostęp do danych z pojazdów, takich jak profile jazdy czy obrazy z kamer, może więc być potencjalnie wykorzystany w celach wywiadowczych.

Decyzje podejmowane lokalnie

Zarówno w Polsce, jak i w Niemczech brak jest obecnie oficjalnych, ogólnych zakazów. W praktyce decyzje podejmowane są na miejscu przez odpowiednie służby zabezpieczające obiekty i dane wojskowe. To one określają, które samochody stwarzają zbyt wysokie ryzyko i muszą pozostać poza terenami o podwyższonym poziomie bezpieczeństwa.

źródło: msn.com

Niemcy: DHL i policja ostrzegają przed fałszywymi zawiadomieniami o przesyłkach

0

Fałszywe zawiadomienia w skrzynkach pocztowych

Policja oraz niemiecki operator pocztowy DHL ostrzegają obecnie przed nową metodą oszustwa, w której do skrzynek pocztowych trafiają fałszywe zawiadomienia o przesyłkach. Oszuści podszywają się pod DHL, tworząc dokumenty wyglądające jak prawdziwe zawiadomienia o doręczeniu.

Według informacji udostępnionych w mediach społecznościowych, szczególnie w południowej części Brandenburgii, mieszkańcy ostrzegają się nawzajem przed tym zagrożeniem, korzystając z platform takich jak WhatsApp czy Instagram.

Cel oszustwa

DHL wskazuje, że celem fałszywych zawiadomień jest nakłonienie odbiorców do działań mogących zagrozić ich bezpieczeństwu lub ujawnieniu danych osobowych. Oszuści podsuwają m.in. kody QR, które rzekomo mają ułatwić odbiór przesyłki, a w praktyce prowadzą do podania danych osobowych, numerów kart płatniczych czy PIN-ów, albo do połączeń z drogimi numerami telefonicznymi.

Znana metoda w Brandenburgii

Rzecznik policji w południowej Brandenburgii w Cottbus potwierdził, że metoda jest już znana lokalnym służbom. Do tej pory jednak nie odnotowano w tym regionie żadnych zgłoszeń o faktycznych przypadkach oszustwa związanych z fałszywymi kartami.

Jak się chronić?

DHL jednoznacznie podkreśla, że firma nigdy nie prosi o podawanie danych osobowych poprzez kod QR na karcie powiadomienia. W przypadku skanowania kodu QR lub kodu kreskowego, odbywa się to wyłącznie w oficjalnej aplikacji DHL, a nie poprzez standardową funkcję aparatu w smartfonie. Skanowanie w aplikacji służy jedynie otwarciu skrytki paczkomatu.

Odbiorcy powinni więc unikać skanowania QR kodów na podejrzanych kartach, nie wybierać podanych numerów telefonów i kontaktować się z DHL wyłącznie przez oficjalne kanały komunikacji.

źródło: rbb24.de

Niemcy: Kierowca ciężarówki „złapany” przez fotoradar razem ze swoją kotką

0

Nietypowe zdjęcie fotoradaru w Dortmundzie

Policja w Dortmundzie (Nadrenia Północna-Westfalia) opublikowała na Facebooku niezwykłe zdjęcie z fotoradaru. Na fotografii uwieczniono kierowcę ciężarówki, który przekroczył dozwoloną prędkość o 6 km/h (po uwzględnieniu tolerancji), a towarzyszyła mu jego kotka.

Do zdarzenia doszło w połowie stycznia na autostradzie A2 w pobliżu skrzyżowania Kamener Kreuz. Policjanci, przeglądając zdjęcie, zauważyli, że zwierzę znajdowało się na desce rozdzielczej pojazdu i spoglądało przez przednią szybę, jakby obserwowało drogę i zadawało pytanie: „Czy to właściwy zjazd?”

Zwierzęta jako „ładunek”

Policja przypomina, że zgodnie z niemieckim prawem zwierzęta są traktowane jako ładunek pojazdu. Ich transport wymaga zabezpieczenia – na przykład w specjalnej klatce transportowej lub przy użyciu uprzęży z pasem bezpieczeństwa. Nieprzestrzeganie tych zasad może prowadzić do poważnych zagrożeń w przypadku nagłego hamowania lub wypadku, gdy siła działająca na zwierzę może spowodować poważne obrażenia lub śmierć.

Pomimo humorystycznego charakteru zdjęcia policja podkreśla powagę sytuacji: „Każdy właściciel kota wie, ile uwagi wymagają te wierne futrzaki, a rozproszenie uwagi kierowcy jest jedną z najczęstszych przyczyn wypadków drogowych.”

Mandat i konsekwencje dla kierowcy

Kierowca ciężarówki oprócz mandatu za przekroczenie prędkości musi zapłacić dodatkowo 35 euro jako karę za nieprawidłowe przewożenie zwierzęcia. Policja apeluje: „Zabezpieczajcie swoje zwierzęta podczas podróży lub pozostawcie je w domu.”

Ostrzeżenie dla właścicieli zwierząt

Policja wykorzystała przypadek kierowcy z kotką, aby przypomnieć, że transport zwierząt wymaga odpowiednich zabezpieczeń. Nie tylko ze względu na bezpieczeństwo samego zwierzęcia, ale także wszystkich pasażerów pojazdu i innych uczestników ruchu drogowego.

źródło: bild.de

W Niedersachsen z powodu złej pogody odwołano zajęcia szkolne

0

Śnieg, lód i mróz – dlaczego szkoły pozostają zamknięte

W piątek, 30 stycznia 2026 roku, w kilku regionach Dolnej Saksonii (Niedersachsen) zajęcia szkolne zostały odwołane z powodu trudnych warunków pogodowych. Powodem są opady śniegu, oblodzenie oraz utrzymujący się mróz, które stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa uczniów podczas dojazdu do szkół.

Które regiony i szkoły są objęte odwołaniem

  • Kreis Grafschaft Bentheim – wszystkie szkoły ogólnokształcące pozostają zamknięte, natomiast szkoły zawodowe przechodzą na nauczanie zdalne. Decyzja obowiązuje do godziny 18:00.
  • Kreis Emsland – zajęcia w szkołach ogólnokształcących odwołano, szkoły zawodowe przechodzą na nauczanie zdalne. Wyjątek stanowi Akademia St. Franziskus w Lingen. Obowiązuje do godz. 18:00.
  • Kreis Cloppenburg – wszystkie szkoły ogólnokształcące zamknięte, szkoły zawodowe w trybie zdalnym, dodatkowo zawieszono dowóz uczniów. Obowiązuje do godz. 18:00.
  • Kreis Osnabrück i miasto Osnabrück – wszystkie szkoły ogólnokształcące zamknięte, szkoły zawodowe przechodzą na nauczanie zdalne. Obowiązuje do godz. 18:00.

Aktualna sytuacja meteorologiczna

Według raportów pogodowych, w regionie Dolnej Saksonii i Bremy nadciąga wilgotne, zimne powietrze z południowego krańca wyżu nad Skandynawią. Niska temperatura utrzymuje się w okolicach 0 do -1°C, a lokalnie spada poniżej zera. Dodatkowo występują lekkie opady śniegu – miejscami do 3 cm nowego śniegu. Kluczowym zagrożeniem pozostaje jednak oblodzenie, powstające zarówno z powodu nowego śniegu, jak i zamarzającej resztkowej wilgoci oraz starego śniegu.

Wskazówki dla rodziców i uczniów

Chociaż komunikaty VMZ (Verkehrsmanagementzentrale Niedersachsen) stanowią główne źródło informacji o odwołaniu zajęć, warto sprawdzać również komunikaty poszczególnych szkół – zwłaszcza w przypadku nauczania zdalnego lub gdy niektóre placówki mają odrębne ustalenia. W ciągu dnia możliwe są dodatkowe zmiany i kolejne odwołania zajęć. Aktualna lista wszystkich zgłoszonych odwołań jest na bieżąco aktualizowana.

źródło: moz.de

Niemcy: Agent nieruchomości musi zapłacić 3 000 euro za dyskryminację ze względu na pochodzenie w procesie wynajmu mieszkania

0

Dyskryminacja w dostępie do mieszkań: sprawa z Hesji

Niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości (BGH) podjął decyzję, która wyraźnie pokazuje, że osoby poszukujące mieszkania nie mogą być dyskryminowane przez pośredników nieruchomości ze względu na pochodzenie. Wyrok zapadł w sprawie mieszkanki Hesji, Humairy Waseem, która w listopadzie 2022 roku doświadczyła odmowy umówienia się na oglądanie mieszkania w Groß-Gerau.

30-letnia kobieta z pakistańskimi korzeniami zgłosiła się do pośrednika wraz z rodziną, jednak usłyszała, że nie ma już dostępnych terminów. Próby jej męża i siostry również zakończyły się niepowodzeniem.

Zmiana wynikająca z użycia niemieckich nazwisk

Gdy Humaira Waseem ponownie próbowała umówić się na oglądanie mieszkania, tym razem posługując się niemieckimi nazwiskami takimi jak Schneider, Schmidt czy Spieß – przy identycznych danych dotyczących dochodu i wykonywanego zawodu – terminy zostały jej zaoferowane. Różnica w traktowaniu wskazywała jednoznacznie na dyskryminację ze względu na pochodzenie.

Sprawa w sądach: od odrzucenia do wygranej

Kobieta wniosła pozew przeciwko pośrednikowi z Groß-Gerau, domagając się odszkodowania w wysokości 3 000 euro. Początkowo sąd rejonowy w Groß-Gerau odrzucił pozew, uznając, że pośrednik działał jedynie z polecenia właściciela mieszkania.

W odwołaniu sąd krajowy w Darmstadt stwierdził jednak, że sprawa jest klarownym przypadkiem dyskryminacji. Argumentacja pośrednika, że odpowiedzialność powinna spoczywać na właścicielu, nie znalazła uznania – ponieważ najczęściej to właśnie pośrednicy lub zarządcy mieszkań kontaktują się z potencjalnymi najemcami, a właściciele pozostają anonimowi.

BGH: pośrednik jako „wąskie gardło” na rynku mieszkaniowym

Podczas ogłaszania wyroku przewodniczący sędzia Thomas Koch zaznaczył, że pośrednik pełni rolę „wąskiego gardła”, przez które muszą przejść wszyscy zainteresowani wynajmem mieszkania. Dlatego pośrednik musi przestrzegać zakazu dyskryminacji, a w przypadku jego naruszenia odpowiada za wyrządzone szkody finansowe.

Wyrok BGH jednoznacznie potwierdza, że pośrednicy nieruchomości nie mogą odmówić dostępu do mieszkania ze względu na pochodzenie, a osoby poszkodowane mają prawo do odszkodowania.

Reakcje i znaczenie wyroku

Humaira Waseem, która osobiście uczestniczyła w ogłoszeniu wyroku w Karlsruhe, przyznała, że decyzja sądu przyniosła jej ulgę. „To ogromne obciążenie spadło mi z barków. Moja sprawa pokazuje, że warto walczyć o swoje prawa” – powiedziała.

Decyzję BGH pozytywnie ocenił również Niemiecki Związek Najemców (Deutscher Mieterbund). Prezydentka Melanie Weber-Moritz podkreśliła, że wyrok „jednoznacznie pokazuje, że dyskryminacja na rynku mieszkaniowym nie ma miejsca”.

Konsekwencje dla rynku nieruchomości

Wyrok tworzy jasny precedens dla całych Niemiec: pośrednicy nieruchomości muszą działać zgodnie z prawem antydyskryminacyjnym, a każdy przypadek odrzucenia wniosków o wynajem ze względu na pochodzenie może skutkować odszkodowaniem. To istotny krok w walce o równość i sprawiedliwość na rynku mieszkaniowym, gdzie często kontakt z właścicielem ogranicza się wyłącznie do pośrednika lub zarządcy nieruchomości.

źródło: hessenschau.de

Niemieckie przedszkola w kryzysie kadrowym: tylko co dziesiąta placówka ma wystarczającą liczbę pracowników

0

Brak wystarczającej liczby pracowników utrudnia realizację zadań wychowawczych

W niemieckich przedszkolach obserwuje się poważny niedobór kadry, który uniemożliwia pełne wsparcie i rozwój dzieci zgodnie z zaleceniami pedagogicznymi. Wynika to z najnowszego badania przeprowadzonego przez Bertelsmann Stiftung we współpracy z naukowcami z Uniwersytetu w Wiedniu. Analiza wykazała, że zaledwie nieco ponad 14 procent niemieckich przedszkoli spełnia naukowo zalecaną pełną obsadę personelu.

Wyraźne różnice regionalne

Badanie ujawnia znaczące różnice między regionami Niemiec. W zachodnich landach średnio 16,3 procent przedszkoli posiada pełną obsadę kadrową, podczas gdy w Niemczech wschodnich, włączając Berlin, odsetek ten wynosi zaledwie 2 procent. Szczególnie dramatyczna sytuacja dotyczy placówek w Meklemburgii-Pomorzu Przednim oraz Saksonii.

Z drugiej strony, w Badenii-Wirtembergii i Bremie sytuacja przedstawia się znacznie lepiej – około jedna trzecia przedszkoli w tych regionach posiada zalecaną liczbę pracowników, co umożliwia realizację programów edukacyjnych i wychowawczych w pełnym zakresie.

Nowa miara kadrowa i uwzględnienie potrzeb dzieci

W analizie zastosowano nową metodę określania „współczynnika wyposażenia kadrowego”. Uwzględnia ona nie tylko liczbę pracowników w stosunku do wielkości i struktury wiekowej grup, ale także odsetek dzieci, które w domu nie mówią po niemiecku, oraz dzieci wymagających wsparcia w ramach integracji społecznej i edukacyjnej.

Badacze podkreślają jednak, że mimo wzrostu współczynnika w przedszkolach, w których przebywa więcej dzieci z niepełnosprawnościami, konieczne jest zapewnienie odpowiedniej opieki i wsparcia wszystkim dzieciom – niezależnie od ich indywidualnych potrzeb i początkowych kompetencji.

Startchancen-Programm jako potencjalne rozwiązanie

W kontekście niedoborów kadrowych eksperci wskazują na planowane przez rząd koalicyjny programy wspierające rozwój wczesnej edukacji, w tym tzw. Startchancen-Programm. Według informacji z Federalnego Ministerstwa Rodziny, program ten jest obecnie w fazie konsultacji (stan na lipiec 2025 r.) i ma na celu poprawę warunków pracy w przedszkolach oraz lepsze wsparcie dzieci w ich edukacyjnym i społecznym rozwoju.

Bertelsmann Stiftung – badania i wpływ na politykę

Bertelsmann Stiftung, założona w 1977 roku przez przedsiębiorcę Reinharda Mohna, właściciela ówczesnego koncernu medialnego Bertelsmann, prowadzi własne badania i inicjatywy projektowe. Obecnie fundacja kontroluje nieco ponad 80 procent udziałów w Bertelsmann-Konzern, do którego należą m.in. RTL Group, wytwórnia muzyczna BMG, grupa wydawnicza Penguin Random House oraz firmy świadczące usługi wspierające działalność koncernu.

Fundacja zajmuje się zbieraniem i analizą danych, a następnie publikowaniem rekomendacji dla decydentów politycznych i społecznych. Działa operacyjnie, realizując własne projekty, i deklaruje polityczną neutralność, skupiając się na dobru publicznym.

źródło: tagesschau.de

Niemcy: Setki ofiar przemocy seksualnej w chrześcijańskim ruchu harcerskim. Raport ujawnia skalę nadużyć

1

Wieloletnie nadużycia ujawnione po dekadach

Nowa, obszerna analiza naukowa ujawnia dramatyczną skalę przemocy seksualnej, do jakiej dochodziło przez dziesięciolecia w środowisku chrześcijańskiego harcerstwa w Niemczech. Zgodnie z wynikami badania, co najmniej 344 osoby padły ofiarą przemocy seksualnej w strukturach Związku Chrześcijańskich Harcerek i Harcerzy (Verband Christlicher Pfadfinderinnen und Pfadfinder – VCP) od początku lat 70. XX wieku.

Badanie zostało zaprezentowane przez Instytut Badań Praktycznych i Doradztwa Projektowego (IPP) z Monachium we współpracy z Dissens – Instytutem Edukacji i Badań Społecznych z Kassel. Obejmuje ono okres od 1973 do 2024 roku, czyli ponad pięćdziesiąt lat działalności organizacji.

Kim były ofiary i kiedy dochodziło do przestępstw

Z raportu wynika, że około 60 procent poszkodowanych stanowiły dziewczęta, natomiast niemal 40 procent – chłopcy. W dwóch trzecich przypadków ofiary miały od 13 do 17 lat w momencie rozpoczęcia przemocy.

Do nadużyć dochodziło najczęściej podczas obozów harcerskich oraz wyjazdów rekreacyjnych, które – jak wskazują autorzy raportu – stwarzały warunki sprzyjające nadużyciom ze względu na hierarchiczną strukturę, izolację oraz relacje zależności między dorosłymi opiekunami a młodzieżą.

Ponad 160 sprawców lub podejrzanych

Według ustaleń badaczy, co najmniej 161 osób dopuściło się przemocy seksualnej lub zostało o nią oskarżonych. Zdecydowaną większość stanowili mężczyźni. Blisko połowa ujawnionych czynów miała miejsce po 2000 roku, co obala tezę, że problem dotyczył wyłącznie odległej przeszłości.

Szczególnie alarmujący jest fakt, że w ponad jednej trzeciej przypadków doszło do gwałtów, co wskazuje na skrajnie ciężki charakter części przestępstw.

Metodologia badania i głos ofiar

Podstawą raportu było 79 pogłębionych wywiadów jakościowych z obecnymi i byłymi członkami VCP oraz analiza około 1300 stron dokumentów archiwalnych. Podczas prezentacji wyników badania głos zabrały także osoby poszkodowane.

Jedna z kobiet opisała długotrwałe konsekwencje psychiczne, wskazując na mechanizmy przerzucania winy na ofiary oraz autooskarżanie, z którymi zmagała się przez lata. Jednocześnie zaapelowała do innych poszkodowanych, by nie bali się ujawniać swoich doświadczeń.

„Jedno z najciemniejszych rozdziałów” w historii organizacji

Peter Caspari z IPP określił skalę ujawnionych nadużyć jako „poważną i systemową”. Z kolei Marlene Kowalski, członkini rady ds. rozliczenia przemocy seksualnej w VCP, nazwała ujawnione przypadki „jednym z najciemniejszych rozdziałów w historii związku”.

Reakcja władz VCP i zapowiedź zmian

Do raportu odniosły się również władze organizacji. Członek federalnego zarządu VCP, Peter Keil, podkreślił, że związek bierze odpowiedzialność za ujawnione zaniedbania i zamierza szczegółowo przeanalizować rekomendacje ekspertów.

Zapowiedziano m.in. wzmocnienie działań prewencyjnych, dalszy rozwój systemów ochrony dzieci i młodzieży oraz wyznaczenie łatwo dostępnych, niezależnych osób zaufania, do których ofiary mogłyby zgłaszać niepokojące sygnały.

Szerszy problem w niemieckim harcerstwie

Nie jest to pierwszy tego typu raport dotyczący niemieckiego harcerstwa. Już w 2024 roku podobne badanie – również przygotowane przez IPP – opublikował Związek Harcerek i Harcerzy (Bund der Pfadfinderinnen und Pfadfinder – BdP). W tamtym przypadku ustalono istnienie co najmniej 50 podejrzanych sprawców oraz 123 ofiar.

BdP liczy w Niemczech około 30 tysięcy członków, natomiast VCP – silnie związany z Kościołem ewangelickim – skupia około 47 tysięcy osób.

źródło: dw.com