Niemcy coraz częściej na zwolnieniach lekarskich. Choroby kosztują gospodarkę ponad 200 miliardów euro

2

Rekordowe koszty absencji chorobowych w Niemczech

Choroby pracowników stają się dla niemieckiej gospodarki coraz większym obciążeniem finansowym. Z danych zawartych w raporcie rządu federalnego wynika, że w ubiegłym roku koszty związane z absencją chorobową – obejmujące zarówno utratę produkcji, jak i wypłatę wynagrodzeń podczas zwolnień lekarskich – przekroczyły 200 miliardów euro. To wyraźny wzrost w porównaniu z sytuacją sprzed kilku lat.

Coraz więcej dni na zwolnieniach lekarskich

W 2024 roku każdy zatrudniony w Niemczech był średnio niezdolny do pracy przez 20,8 dnia. Oznacza to niemal cztery dni więcej niż w 2020 roku, kiedy przeciętna liczba dni chorobowych wynosiła 17,1. Łącznie przełożyło się to na 881,5 miliona dni niezdolności do pracy w skali całego kraju.

Według rządowego raportu jeden dzień absencji kosztował pracodawców średnio 152 euro na pracownika, czyli o 28 euro więcej niż pięć lat wcześniej. Wzrost ten odzwierciedla zarówno rosnące koszty pracy, jak i skalę problemu zdrowotnego wśród zatrudnionych.

Najczęstsze przyczyny nieobecności w pracy

Analiza struktury absencji chorobowych pokazuje, że największy odsetek zwolnień lekarskich w 2024 roku przypadał na:

  • choroby układu mięśniowo-szkieletowego, takie jak schorzenia kręgosłupa i stawów – 19,4 procent,
  • choroby układu oddechowego18,1 procent,
  • zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania16,7 procent.

Dane te wskazują, że problemy zdrowotne pracowników mają nie tylko charakter fizyczny, lecz coraz częściej wiążą się również z kondycją psychiczną.

Rosnące koszty wynagrodzeń

Największym obciążeniem dla gospodarki okazała się utrata produkcji spowodowana nieobecnością pracowników. W 2024 roku koszty produkcyjne wynikające z absencji chorobowych sięgnęły 134 miliardów euro, podczas gdy w 2020 roku wynosiły jeszcze 87 miliardów euro.

Równocześnie systematycznie rosną wydatki związane z wynagrodzeniem wypłacanym podczas choroby. Zgodnie z federalnym budżetem socjalnym pracodawcy wypłacili w ubiegłym roku na ten cel 72,3 miliarda euro, co oznacza wzrost o 15,1 miliarda euro, czyli 26,4 procent, w porównaniu z sytuacją sprzed pięciu lat.

Najwyższy i najniższy poziom absencji według branż

Z danych opublikowanych przez kasę chorych AOK wynika, że najwyższy wskaźnik absencji chorobowej odnotowano:

  • w sektorze opieki – 9,36 procent,
  • w przemyśle metalurgicznym – 9,33 procent,
  • w administracji publicznej – 8,70 procent,
  • w handlu detalicznym – 7,14 procent.

Zdecydowanie niższy poziom zwolnień lekarskich występował natomiast:

  • w sektorze finansowym i ubezpieczeniowym – 5 procent,
  • w gastronomii – 4,84 procent.

Pracodawcy krytykują skalę problemu

Stefan Genth, dyrektor generalny Niemieckiego Związku Handlu (Handelsverband Deutschland), w rozmowie z Niemiecką Agencją Prasową zwrócił uwagę, że wysoki poziom absencji chorobowej stanowi dodatkowe obciążenie dla firm, szczególnie w trudnych warunkach gospodarczych. Jego zdaniem zjawisko to osłabia konkurencyjność niemieckich przedsiębiorstw.

Jedną z przyczyn wzrostu liczby zwolnień lekarskich Genth upatruje w możliwości uzyskania zwolnienia chorobowego drogą telefoniczną. Organizacja handlowa domaga się przywrócenia wcześniejszych zasad i likwidacji tej formy usprawiedliwiania nieobecności.

źródło: bild.de

Ogólnokrajowy podatek cukrowy w Niemczech? Coraz więcej politycznego poparcia

1

Polityczna inicjatywa w walce z otyłością i chorobami cywilizacyjnymi

W Niemczech ponownie nabiera tempa debata na temat wprowadzenia ogólnokrajowego podatku cukrowego. Daniel Günther (CDU, Szlezwik-Holsztyn) zapowiedział podjęcie konkretnej inicjatywy na szczeblu federalnym, której celem ma być ograniczenie nadmiernego spożycia cukru i poprawa zdrowia publicznego.

W rozmowie z dziennikiem Die Welt Günther poinformował, że w pierwszym kwartale przyszłego roku jego kraj związkowy wystąpi z inicjatywą do Bundesratu, domagając się wprowadzenia podatku cukrowego w całych Niemczech. Jak podkreślił, jest to rozwiązanie „od dawna konieczne zarówno z punktu widzenia polityki zdrowotnej, jak i ekonomii”.

„Zbyt duże spożycie cukru generuje ogromne koszty społeczne”

Zdaniem premiera Szlezwiku-Holsztynu nadmierne spożycie cukru prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych, które w dłuższej perspektywie obciążają cały system ochrony zdrowia.

– Zbyt wysoka konsumpcja cukru powoduje istotne problemy zdrowotne, a tym samym generuje ogromne koszty społeczne – zaznaczył Günther. Jednocześnie dodał, że preferowałby rozwiązania oparte na dobrowolnej zmianie zachowań producentów i konsumentów, jednak – jak stwierdził – na obecnym etapie bez ingerencji państwa nie jest to możliwe.

Landtag Szlezwiku-Holsztyn już poparł opłatę dla producentów

Impuls do ogólnokrajowej inicjatywy pojawił się już w połowie października. Wówczas parlament kraju związkowego Szlezwik-Holsztyn opowiedział się za wprowadzeniem specjalnej opłaty nakładanej na producentów szczególnie słodzonych napojów, takich jak napoje gazowane i energetyczne.

Większością głosów – przy poparciu niemal wszystkich frakcji – landtag wezwał rząd krajowy do aktywnego działania na forum federalnym na rzecz narodowego podatku lub opłaty cukrowej. Daniel Günther zapowiedział również, że temat ten zostanie poruszony podczas federalnego zjazdu CDU w lutym.

Lekarze i ministrowie zdrowia od lat apelują o podatek cukrowy

Środowiska medyczne od dawna zgłaszają postulaty wprowadzenia podatku cukrowego. Przedstawiciele lekarzy ostrzegają, że nadmierne spożycie cukru sprzyja rozwojowi otyłości, cukrzycy typu 2, próchnicy oraz niealkoholowej choroby stłuszczenia wątroby.

Niedawno do tych głosów dołączył również minister zdrowia Dolnej Saksonii Andreas Philippi, który wezwał rząd federalny do wprowadzenia podatku cukrowego na napoje bezalkoholowe. Według lekarzy przykład innych państw pokazuje, że takie rozwiązania przynoszą realne efekty.

Doświadczenia Wielkiej Brytanii i Meksyku

Saksońska Izba Lekarska zwraca uwagę, że w krajach takich jak Wielka Brytania i Meksyk wprowadzenie podatku cukrowego, często w połączeniu z ograniczeniami reklamowymi, doprowadziło do zmniejszenia zawartości cukru w napojach oraz spadku ich konsumpcji. W wielu przypadkach producenci dostosowali receptury, aby uniknąć dodatkowych opłat.

Dane Foodwatch: większość napojów przekracza limity

Zgodnie z analizą przedstawioną w ubiegłym roku przez organizację konsumencką Foodwatch, spośród 136 przebadanych napojów – w tym lemoniad, napojów energetycznych i soków owocowych – średnia zawartość cukru wynosiła 7,8 procent. Oznacza to ponad sześć kostek cukru w szklance o pojemności 250 mililitrów.

117 z 136 badanych produktów przekroczyło próg 5 gramów cukru na 100 mililitrów, od którego w Wielkiej Brytanii naliczany jest podatek cukrowy na napoje słodzone.

Zalecenia WHO: znacznie mniej cukru dziennie

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, aby osoby o prawidłowej masie ciała nie spożywały więcej niż 50 gramów tzw. wolnych cukrów dziennie, a najlepiej ograniczyły ich ilość do poniżej 25 gramów, czyli około sześciu łyżeczek cukru.

Na tle tych rekomendacji dane dotyczące zawartości cukru w popularnych napojach bezalkoholowych wskazują, że już jedna porcja może niemal wyczerpać dzienny limit zalecany przez WHO.

źródło: boerse.de

Organizacja charytatywna „Hamburger Tafel” skarży się na mniej żywności z supermarketów

1

„Hamburger Tafel”, czyli organizacja charytatywna z Hamburga, działająca na zasadzie banku żywności, ma za sobą trudny rok. Darowizny żywnościowe z supermarketów spadły bowiem nawet o 30%.

Bank żywności stawia na producentów i logistyków

Według „Hamburger Tafel”, supermarkety coraz lepiej potrafią przewidzieć, co naprawdę się sprzeda, a co pozostanie na półkach. Z drugiej strony, resztki towaru są częściej sprzedawane klientom po obniżonych cenach.

Według własnych informacji, „Hamburger Tafel” chce teraz spróbować zrównoważyć deficyt darowizn żywnościowych z supermarketów, „rozszerzając pozyskiwanie darowizn na przemysł spożywczy, czyli producentów i większych logistyków”.

Organizacja z Hamburga wspiera 40 000 osób

Jak wynika z własnych informacji, organizacja wspiera w Hamburgu około 40 000 osób. Nie ma dokładnych danych, dotyczących ilości żywności rozdanej w ubiegłym roku. „Hamburger Tafel” posiada 30 dużych placówek na terenie miasta na północ od Łaby i współpracuje z 65 organizacjami partnerskimi.

Źródło: www.tagesschau.de

Düsseldorf: Niemcy obrażani i molestowani seksualnie – policja prosi o pomoc

3

W Düsseldorfie czterech agresywnych nastolatków straszyło pasażerów szybkiej kolei miejskiej. Policja opublikowała zdjęcia podejrzanych i prosi o pomoc.

Nastolatkowie obrażali Niemców w pociągu

Policja w Düsseldorfie próbuje znaleźć czterech nieznanych sprawców napadu i molestowania – prosi o pomoc społeczeństwo.

Czterech nastolatków jechało w piątek wieczorem około godziny 21:45 szybką koleją miejską z głównego dworca w Düsseldorfie w kierunku Gerresheim. Według policji, najpierw obrażali oni inną grupę nastolatków w pociągu, wykrzykując „pieprzeni Niemcy” (niem. „Scheiß Deutsche“). Następnie nieznani sprawcy zażądali od grupy pieniędzy. Jednego z nastolatków uderzyli w twarz i ukradli gotówkę z portfela. Dwóch innych podejrzanych miało również pocałować dwóch nastolatków, „co stanowiło molestowanie seksualne” – poinformowała policja.

Trwają poszukiwania sprawców

W ramach śledztwa policja przeanalizowała nagrania z kamer monitoringu i opublikowała zdjęcia. Osoby znające podejrzanych widocznych na zdjęciach proszone są o kontakt pod numerem 0211 870 0.

Kontrole graniczne po niemiecku: ponad 1500 zawróconych na granicy i tak złożyło wniosek o azyl w Niemczech

1

Zaostrzone kontrole graniczne miały być jasnym sygnałem: Niemcy chcą odzyskać kontrolę nad migracją. Tymczasem rzeczywistość okazuje się bardziej złożona. Jak wynika z danych rządu federalnego, ponad 1500 osób, które zostały zawrócone na granicy, mimo to później złożyło wniosek o azyl w Niemczech.

Nie wiadomo, w jakich okolicznościach doszło do złożenia wniosków o azyl

Informacje te pochodzą z odpowiedzi rządu na zapytanie parlamentarzystów Zielonych. Od momentu wprowadzenia rozszerzonych kontroli granicznych 7 maja do końca października dokładnie 1582 osoby, którym formalnie odmówiono wjazdu, pojawiły się później w niemieckim systemie azylowym.

Nie wiadomo jednak, w jakich okolicznościach doszło do złożenia tych wniosków. Dane nie rozstrzygają, czy osoby te próbowały ponownie przekroczyć granicę, czy też wjechały do kraju inną drogą i dopiero wtedy wystąpiły o ochronę międzynarodową.

Powrót kontroli na granicach

Kontrole graniczne, które w normalnych warunkach stoją w sprzeczności z zasadami strefy Schengen, obowiązują w Niemczech już od września 2024 roku. Początkowo wprowadzono je jako środek tymczasowy, jednak później były kilkukrotnie przedłużane. Obecnie mają obowiązywać co najmniej do marca 2026 roku i obejmują wszystkie lądowe granice państwa.

Po zmianie na stanowisku ministra spraw wewnętrznych kurs został wyraźnie zaostrzony. Federalna policja otrzymała wytyczne, by zawrócić także osoby deklarujące chęć ubiegania się o azyl, z wyjątkiem tzw. grup wrażliwych — na przykład kobiet w ciąży, osób ciężko chorych czy nieletnich bez opieki.

Według danych policji federalnej od maja do końca października zawrócono 993 osoby, które chciały złożyć wniosek azylowy. W tym samym okresie odnotowano ponad 32 tysiące prób nielegalnego przekroczenia granicy. Najwięcej takich przypadków miało miejsce na granicy z Francją, ale także na granicach z Polską i Austrią oraz na niemieckich lotniskach.

Rząd Niemiec utrzymuje, że kontrole są konieczne

Rząd federalny Niemiec utrzymuje, że kontrole są konieczne, by ograniczyć niekontrolowaną migrację i odciążyć system azylowy. Zdaniem władz to narzędzie, które ma przywrócić porządek i zwiększyć bezpieczeństwo.

Opozycja — zwłaszcza Zieloni — patrzy na sprawę inaczej. Ich zdaniem kontrole są kosztowne, uciążliwe dla mieszkańców regionów przygranicznych i osób dojeżdżających do pracy, a jednocześnie nie rozwiązują problemu w sposób systemowy. Fakt, że tysiące zawróconych osób i tak pojawiają się później w procedurze azylowej, ma być dowodem na ograniczoną skuteczność tego rozwiązania.

Spór o granice staje się tym samym symbolem szerszej debaty o tym, jak daleko państwo może się posunąć, by ograniczyć migrację — i gdzie kończy się skuteczna polityka, a zaczyna iluzja kontroli.

źródło: welt.de

Minister finansów Niemiec ostrzega producentów samochodów: „Przyszłość jest elektryczna”

3

Europejski przemysł motoryzacyjny wciąż nie potrafi ostatecznie rozstać się z silnikiem spalinowym. Pod presją państw członkowskich – przede wszystkim Niemiec – Komisja Europejska łagodzi wcześniejsze, ambitne cele klimatyczne dotyczące emisji CO₂. W Berlinie słychać jednak głosy ostrzegające, że taka ostrożność może drogo kosztować.

Klingbeil ostrzega producentów samochodów w Niemczech

Federalny minister finansów Lars Klingbeil nie pozostawia wątpliwości: producenci samochodów, którzy dziś uznają, że mogą jeszcze przez długie lata opierać swój biznes na benzynie i dieslu, ryzykują utratę konkurencyjności. Jego zdaniem zwlekanie z transformacją tylko pogłębi problemy, z którymi branża zmierzy się w najbliższych latach. Elektromobilność – podkreśla – nie jest ideologicznym projektem, lecz realnym kierunkiem rozwoju rynku.

Klingbeil wskazuje przy tym na globalny kontekst. Podczas wizyt w Pekinie i Szanghaju miał okazję zobaczyć, jak szybko Chiny rozwijają elektromobilność, wspieraną masowo przez państwo. Efekt jest jednoznaczny: chińscy producenci zdobywają przewagę technologiczną, a europejscy – w tym niemieccy – muszą nadrabiać zaległości.

Klingbeil popiera kompromis zaproponowany przez KE

Jednocześnie minister finansów popiera najnowszą propozycję Komisji Europejskiej, określając ją jako rozsądny kompromis. Dłuższe dopuszczenie samochodów hybrydowych ma jego zdaniem umożliwić bardziej elastyczne przejście do neutralności klimatycznej. Klingbeil przekonuje, że pragmatyzm nie musi oznaczać rezygnacji z ambicji – ochrona klimatu i miejsc pracy nie muszą się wzajemnie wykluczać.

Inaczej akcenty rozkłada minister transportu Patrick Schnieder. Z jego perspektywy złagodzenie regulacji to przede wszystkim ochrona strategicznego sektora niemieckiej gospodarki. Ostrzega przed zbyt gwałtownymi decyzjami, które mogłyby uderzyć w przemysł i zatrudnienie. Jednocześnie uspokaja: presja na elektryfikację pozostaje silna, a niemieccy producenci nie stracą kontaktu z globalną konkurencją. Przypomina też, że samochody spalinowe wciąż powstają zarówno w Chinach, jak i w Stanach Zjednoczonych.

2035: Rejestracja samochodów z silnikami spalinowymi nie zostanie całkowicie zakazana

Nowe podejście Komisji Europejskiej oznacza istotną korektę dotychczasowej polityki. Po 2035 roku rejestracja nowych samochodów z silnikami spalinowymi nie zostanie całkowicie zakazana. Odejście od stuprocentowej redukcji emisji CO₂ na rzecz 90 procent ma dać producentom większą swobodę – pod warunkiem rekompensowania pozostałych emisji, między innymi poprzez stosowanie bardziej ekologicznych materiałów i paliw syntetycznych.

Spór wokół przyszłości napędów pokazuje jednak coś więcej niż tylko różnice w podejściu do regulacji. To starcie dwóch wizji: jednej, która stawia na szybki technologiczny skok, i drugiej, która próbuje rozłożyć transformację w czasie. Pytanie pozostaje otwarte – czy europejska motoryzacja wykorzysta ten kompromis jako trampolinę do innowacji, czy raczej jako wygodne usprawiedliwienie dla dalszej zwłoki.

źródło: n-tv.de

Niemcy: kiedy nie należy przyjmować przesyłki dla sąsiada

Nie zawsze jest się w domu, gdy doręczyciel przynosi paczkę. Zazwyczaj zostawia ją wówczas u sąsiada. Ale czy ten musi przyjąć przesyłkę?

Dostawa do sąsiada to tzw. doręczenie zastępcze (niem. Ersatzzustellung). Wiąże się ono jednak z pewnymi pułapkami. Kto ponosi odpowiedzialność w przypadku zagubienia paczki lub uszkodzenia jej zawartości? Jak długo trzeba przechowywać paczki przeznaczone dla innych osób? I czy w ogóle trzeba przyjmować paczki dla sąsiada?

„Przyjmowanie cudzych paczek to przyjacielska przysługa między sąsiadami” – informuje magazyn branżowy „Deutsche Anwaltauskunft”. W związku z tym nie ma obowiązku przyjmowania paczek przeznaczonych dla nieobecnego sąsiada.

Zwykła przysługa między sąsiadami

Niemniej jednak, często zdarza się, że doręczyciele zostawiają paczki u sąsiadów, gdy właściwy odbiorca jest poza domem. Tak naprawdę korzystają na tym wszyscy: doręczyciel nie musi przychodzić ponownie, a odbiorca z reguły otrzymuje swoją paczkę wcześniej, niż w przypadku, gdyby musiała ona zostać dostarczona ponownie lub nie musi specjalnie wybierać się po nią do najbliższego urzędu pocztowego. Dla sąsiada, który odbiera paczkę, nie jest to duży kłopot, a poza tym on również zyskuje, jeśli innym razem to sąsiad odbierze paczkę przeznaczoną dla niego.

Kiedy nie należy przyjmować paczki

Jeśli paczka wydaje się Wam podejrzana – na przykład z powodu anonimowego nadawcy lub dziwnego opakowania – nie powinniście jej przyjmować. Odbiorcy powinni poinformować swoich sąsiadów, że spodziewają się paczki oraz wskazać nadawcę. W ten sposób można zwiększyć bezpieczeństwo swoje i sąsiadów.

Także gdy przesyłki są uszkodzone – opakowanie jest rozdarte, paczka jest częściowo otwarta lub karton jest mokry – należy odmówić przyjęcia przesyłki, czy to dla siebie, czy dla sąsiada.

Odbiorca musi zostać poinformowany o doręczeniu przesyłki do sąsiada

Ponieważ doręczenie zastępcze jest dozwolone tylko za zgodą nadawcy, duże firmy logistyczne zazwyczaj mają w swoich ogólnych warunkach i zasadach świadczenia usług transportowych zapis mówiący o tym, że przesyłki mogą być doręczane także do sąsiadów.

Zgodnie z orzeczeniem Wyższego Sądu Krajowego (niem. Oberlandesgericht, OLG) w Kolonii, doręczyciel musi jednak poinformować rzeczywistego adresata, u którego sąsiada paczka została pozostawiona. W większości przypadków odbywa się to poprzez wrzucenie zawiadomienia do skrzynki na listy, na którym odnotowuje się, pod którym adresem znajduje się przesyłka. To zasługa Centrum Konsumenckiego Nadrenii Północnej-Westfalii (niem. Verbraucherzentrale Nordrhein-Westfalen, VZ NRW), które złożyło pozew przeciwko klauzuli doręczenia zastępczego w ogólnych warunkach i zasadach świadczenia usług transportowych DHL, która nie przewidywała takiego obowiązku powiadomienia odbiorcy (sygn. akt: 6 U 165/10).

Kto jest uważany za „sąsiada”? Niemieckie sądy nie są zgodne co do tego

„VZ NRW jest ponadto zdania, że pojęcie „sąsiada” jest zbyt szerokie i niedoprecyzowane” – wyjaśnili pracownicy centrum konsumenckiego. I rzeczywiście termin „sąsiad” nie jest jasno zdefiniowany. W miejskim domu wielorodzinnym wszyscy pozostali mieszkańcy są ogólnie uważani za sąsiadów. Z kolei na obszarach wiejskich za sąsiada uważa się nie tylko osobę zamieszkującą nieruchomość, która sąsiaduje bezpośrednio z naszym domem. W bardzo dużych wieżowcach za sąsiadów uznaje się natomiast jedynie mieszkańców tego samego piętra.

Z tych powodów Wyższy Sąd Krajowy w Düsseldorfie uznał w 2007 r. za nieważną klauzulę w ogólnych warunkach i zasadach świadczenia usług transportowych dostawcy usług kurierskich, zgodnie z którą paczki mogą być dostarczane do sąsiadów w razie nieobecności właściwego odbiorcy. „Wynika to choćby z braku przejrzystości i zrozumiałości tego zapisu” – czytamy w uzasadnieniu orzeczenia. Nie jest jasne, kogo należy traktować jako sąsiada (sygn. akt: I-18 U 163/06).

Wyższy Sąd Krajowy w Kolonii nie zgodził się jednak z tą opinią prawną w postępowaniu między VZ NRW a DHL. Zdaniem tego sądu, ogólne warunki i zasady świadczenia usług transportowych, które zezwalają na doręczenie przesyłki „osobom przebywającym w lokalu odbiorcy, a także mieszkańcom domu odbiorcy i sąsiadom, jeżeli w danych okolicznościach można założyć, że są oni uprawnieni do przyjęcia przesyłki”, nie budzą zastrzeżeń. Większość firm kurierskich zakłada, że to orzeczenie jest obowiązujące i odpowiednio formułuje swoje ogólne warunki świadczenia usług.

Każdy, kto przyjmuje przesyłkę, musi obchodzić się z nią ostrożnie

Oczywiste jest, że z przyjęciem cudzej przesyłki zawsze wiążą się pewne obowiązki zachowania należytej staranności. Odbiorca potwierdza swoim podpisem, że otrzymał paczkę i że nie było żadnych uszkodzeń widocznych z zewnątrz. Musi on przechować przesyłkę w bezpiecznym miejscu do czasu jej odbioru i postępować z nią w taki sam sposób, jak z własnymi rzeczami.

W żadnym wypadku nie powinno się po prostu zostawić otrzymanej paczki przed drzwiami mieszkania odbiorcy lub w innym ogólnie dostępnym miejscu. „Stanowiłoby to naruszenie obowiązku zachowania należytej staranności” – ostrzega związek Deutscher Verband für Post, Informationstechnologie und Telekommunikation e. V. (DVPT). Jeśli paczka zaginie, będziecie musieli pokryć straty. Powinniście przejąć inicjatywę i spróbować przekazać paczkę sąsiadowi – na przykład dzwoniąc do jego drzwi przez kilka dni z rzędu o różnych porach.

Niekiedy nieodebrane paczki Hermes można zostawić w paczkomacie firmy logistycznej. Czasami możliwy jest również bezpłatny odbiór paczki przez kuriera firmy Hermes.

W żadnym wypadku nie wolno Wam otwierać przesyłki. Nawet jeśli nie odebrano jej od miesięcy. Stanowiłoby to naruszenie tajemnicy pocztowej, art. 10 niemieckiej ustawy zasadniczej, i naraziłoby Was na odpowiedzialność karną.

Odbiorcy muszą przekazać przyjęte paczki

Ponadto osoby odbierające paczkę pod nieobecność adresata muszą oczywiście zwrócić ją rzeczywistemu odbiorcy (§ 667 niem. kodeksu cywilnego [BGB]). Jeśli jednak w przypadku płatności za pobraniem uregulujecie należność w imieniu swojego sąsiada, to nie macie obowiązku wydania paczki, dopóki sąsiad nie ureguluje długu – tłumaczy prof. dr Bernd Hirtz z Niemieckiej Izby Adwokackiej (niem. Deutscher Anwaltverein) w rozmowie z portalem „Deutsche Anwaltauskunft”.

Paczkę można przekazać tylko właściwemu odbiorcy. Jeśli przekażecie paczkę niewłaściwej osobie, ponosicie odpowiedzialność za szkody wobec faktycznego adresata. Jeżeli nie znacie go osobiście, przed przekazaniem paczki powinniście dla własnego bezpieczeństwa poprosić go o okazanie dowodu tożsamości. Samo okazanie zawiadomienia o przesyłce nie jest wystarczającym dowodem na to, że jest to rzeczywiście właściwy odbiorca. W końcu nierzadko zdarza się, że zawiadomienia te są po prostu przyklejane do drzwi wejściowych i każdy ma do nich swobodny dostęp.

Jak długo należy przechowywać przyjęte paczki?

Ale co w przypadku, gdy nikt nie odbierze paczki? Po przyjęciu przesyłki odbiorca nie może tak po prostu zwrócić jej do nadawcy. „Musi ją zatrzymać i przechować do czasu, aż zostanie od niego odebrana” – twierdzi DVPT. W końcu nie ma umowy między nim a nadawcą, więc sprzedawca nie jest zobowiązany do odebrania towaru od osoby, która odebrała paczkę pod nieobecność zamawiającego. Co więcej, taki krok wiązałby się z dodatkowymi kosztami pocztowymi dla osoby, która odebrała paczkę dla sąsiada.

„Jeśli paczka nie zostanie w ogóle odebrana, jedyną opcją jest skontaktowanie się z właściwym adresatem i ustalenie terminu odbioru” – wyjaśnia DVPT. Dlatego warto zawczasu jasno określić, czy sąsiedzi życzą sobie, aby inni przyjmowali za nich przesyłki i kiedy zwykle należy je odebrać.

Jeśli to również nie przyniesie efektu, osoba, która odebrała paczkę dla sąsiada może oddać ją do biura rzeczy znalezionych.

Jak zapobiec dostarczaniu paczek do sąsiadów?

Niektórzy dostawcy usług kurierskich, tacy jak DHL, oferują prywatnym odbiorcom możliwość zarejestrowania się u nich online i wskazania osoby, którą darzą szczególnym zaufaniem i chcą, aby to ona w razie potrzeby odbierała za nich przesyłkę. Możliwe jest także zaznaczenie, że przesyłka ma zostać dostarczona do placówki pocztowej lub sklepu partnerskiego firmy logistycznej.

Większość dużych sprzedawców internetowych umożliwia również klientom wskazanie w procesie składania zamówienia, że towary mogą zostać dostarczone wyłącznie do nich osobiście. Sprzedawca dodaje wówczas do adresu na paczce dopisek „eigenhändig”. Niekiedy sprzedawca nalicza jednak w takiej sytuacji wyższe koszty wysyłki.

Okres, w którym można odstąpić od umowy, rozpoczyna swój bieg w momencie odbioru paczki od sąsiada

Wiele osób zastanawia się, czy mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności za jakiekolwiek uszkodzenia zawartości, jeśli przyjmą paczkę przeznaczoną dla sąsiadów. Eksperci centrum konsumenckiego wyjaśniają, że w takim przypadku sprzedawca musi udowodnić, że towary zostały uszkodzone w okresie przechowywania. W praktyce jest to jednak niezwykle trudne do udowodnienia.

Jeśli odbiorca stwierdzi uszkodzenie towaru podczas jego rozpakowywania, może zwrócić go sprzedawcy. Ustawodawca gwarantuje konsumentom dokonującym zakupu na odległość prawo do zwrotu towaru w ciągu 14 dni. W tym okresie zamówiony towar może zostać zwrócony do nadawcy bez podania przyczyny, a sprzedawca musi dokonać zwrotu ceny zakupu. Okres ten nie rozpoczyna się w momencie dostarczenia przesyłki do sąsiada, lecz dopiero w momencie odebrania jej przez właściwego adresata.

W przypadku zwrotu sprzedawca ponosi również ryzyko związane z wysyłką. Konsumenci muszą jedynie być w stanie udowodnić, że faktycznie nadali przesyłkę i że została ona prawidłowo zapakowana, aby nie pociągnięto ich do odpowiedzialności za uszkodzenia powstałe podczas transportu.

Niemcy: Emerytury 2026 – wyższe świadczenia, nowe podatki i zmiany dla pracujących seniorów

1

Od 1 stycznia 2026 roku w Niemczech wejdzie w życie szereg istotnych zmian w ustawowym systemie emerytalnym. Nowe regulacje obejmą zarówno osoby już pobierające emeryturę, jak i przyszłych emerytów oraz pracowników aktywnych zawodowo. Zmiany dotyczą m.in. wysokości świadczeń, opodatkowania, limitów dorabiania, składek oraz wieku emerytalnego.

Podwyżka emerytur od lipca 2026 roku

Emeryci w Niemczech mogą spodziewać się wyższych świadczeń. Zgodnie z raportem rządu federalnego dotyczącym ubezpieczeń emerytalnych, od 1 lipca 2026 roku emerytury mają wzrosnąć w całym kraju o 3,73 procent. Podane wartości mają jednak charakter wstępny – ostateczne dane zostaną potwierdzone dopiero wiosną 2026 roku, po zebraniu wszystkich niezbędnych informacji statystycznych.

Rząd wskazuje jednocześnie, że jednorazowy efekt specjalny spowodowałby nieco wyższy wzrost emerytur w 2026 roku, gdyby nie decyzja o stabilizacji poziomu świadczeń emerytalnych (tzw. Rentenniveau).

Warto pamiętać, że wyższa emerytura może oznaczać również konieczność zapłaty podatku dochodowego – w niektórych przypadkach po raz pierwszy.

Wyższa kwota wolna od podatku

Częściowym zabezpieczeniem przed opodatkowaniem emerytur jest podwyższenie kwoty wolnej od podatku. W 2026 roku podstawowa kwota wolna od podatku w Niemczech wzrośnie do 12 348 euro rocznie (w 2025 roku było to 12 096 euro).

Podatek dochodowy jest należny dopiero po przekroczeniu tej kwoty przez tzw. dochód podlegający opodatkowaniu. Oznacza to, że część emerytów mimo wzrostu świadczeń nadal nie będzie musiała płacić podatku.

Wyższy podatek dla nowych emerytów

Osoby przechodzące na emeryturę nie muszą opodatkowywać całego świadczenia – część pozostaje wolna od podatku w formie tzw. ulgi emerytalnej. Od 1 stycznia 2026 roku jej wysokość dla nowych roczników emerytów spadnie jednak z 16,5 do 16 procent pierwszej pełnej rocznej emerytury brutto.

Oznacza to, że 84 procent emerytury będzie podlegać opodatkowaniu. Zmiana dotyczy wyłącznie osób, które po raz pierwszy przejdą na emeryturę w 2026 roku. W przypadku osób już pobierających emeryturę obowiązuje niezmieniona, wcześniej ustalona kwota wolna.

Wyższe limity dorabiania przy emeryturze z tytułu niezdolności do pracy

W 2026 roku wzrosną limity dodatkowych dochodów dla osób pobierających emeryturę z tytułu częściowej lub całkowitej niezdolności do pracy.

  • Przy całkowitej niezdolności do pracy roczny limit dorabiania wyniesie 20 763,75 euro.
  • Przy częściowej niezdolności do pracy limit wzrośnie do 41 527,50 euro rocznie.

W przypadku standardowych oraz wcześniejszych emerytur limity dorabiania zostały zniesione już w 2023 roku.

Start tzw. aktywnej emerytury

Od 1 stycznia 2026 roku w Niemczech ma ruszyć nowy instrument finansowy – aktywna emerytura (Aktivrente). Jej celem jest zachęcenie seniorów do dalszej pracy zawodowej po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego.

W ramach aktywnej emerytury będzie można dorobić do 2 000 euro miesięcznie bez podatku, co daje 24 000 euro rocznie. Dodatkowo nadal obowiązuje podstawowa kwota wolna od podatku, co w 2026 roku oznacza łączny miesięczny próg wolny od podatku na poziomie 3 029 euro.

Z rozwiązania skorzystają osoby, które osiągnęły ustawowy wiek emerytalny i wykonują pracę objętą obowiązkowymi składkami na ubezpieczenia społeczne. Bonus przysługuje niezależnie od tego, czy dana osoba już pobiera emeryturę, czy zdecydowała się ją odroczyć. W przypadku odroczenia emerytury nadal naliczany jest dodatek w wysokości 0,5 procent za każdy miesiąc zwłoki, który można łączyć z aktywną emeryturą.

Z aktywnej emerytury wyłączono m.in. osoby samozatrudnione, wolne zawody, urzędników państwowych, pracowników mini-jobów oraz osoby pracujące w rolnictwie i leśnictwie. Rozwiązanie nie obejmuje również osób pobierających wcześniejszą emeryturę przed osiągnięciem ustawowego wieku emerytalnego.

Uwaga: aktywna emerytura jest częścią pakietu reform emerytalnych, który wymaga jeszcze zatwierdzenia przez Bundesrat. Zgoda izby wyższej parlamentu jest jednak uznawana za formalność.

Lepsza ochrona przy niezdolności do pracy

W 2026 roku poprawie ulegnie sytuacja osób przechodzących na emeryturę z tytułu niezdolności do pracy. Chodzi o tzw. okres doliczany (Zurechnungszeit), czyli czas, który jest traktowany tak, jakby dana osoba nadal opłacała składki na podstawie dotychczasowych dochodów.

Od 2026 roku okres ten będzie liczony do wieku 66 lat i trzech miesięcy, a do 2031 roku zostanie stopniowo wydłużony do ustawowego wieku emerytalnego, czyli 67 lat.

Rosną granice wieku emerytalnego

W Niemczech nadal trwa stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego. Dla osób urodzonych w 1961 roku ustawowy wiek przejścia na emeryturę wynosi 66 lat i sześć miesięcy. Dla roczników od 1964 roku obowiązuje już jednolity wiek emerytalny – 67 lat.

Podnoszona jest również granica wieku dla emerytury bez potrąceń po 45 latach składkowych (dawniej określanej jako „emerytura w wieku 63 lat”). W 2026 roku osoby z rocznika 1962 będą mogły przejść na takie świadczenie w wieku 64 lat i ośmiu miesięcy.

Wyższe potrącenia przy wcześniejszej emeryturze

Osoby, które mogą wykazać co najmniej 35 lat okresów składkowych, mają prawo do wcześniejszej emerytury od 63. roku życia, jednak z potrąceniami. Wysokość tych potrąceń rośnie wraz z podnoszeniem wieku emerytalnego.

Dla osób urodzonych w 1963 roku wcześniejsze przejście na emeryturę w wieku 63 lat będzie oznaczało trwałe obniżenie świadczenia o 13,8 procent.

Wyższe składki dla lepiej zarabiających

W 2026 roku wzrośnie również górna granica naliczania składek emerytalnych (Beitragsbemessungsgrenze). Oznacza to, że osoby o wyższych dochodach zapłacą więcej składek na ubezpieczenie emerytalne.

W powszechnym systemie emerytalnym limit ten wyniesie 8 450 euro miesięcznie (w 2025 roku: 8 050 euro). Dochody powyżej tej kwoty nie są objęte składkami.

Jednocześnie wzrośnie tzw. kwota referencyjna (Bezugsgröße), która w 2026 roku osiągnie poziom 3 955 euro miesięcznie (w 2025 roku: 3 745 euro). Jest ona wykorzystywana w wielu obliczeniach w systemie ubezpieczeń społecznych.

Dobrowolne składki na emeryturę

Osoby chcące w 2026 roku dobrowolnie opłacać składki na niemiecką emeryturę, aby podnieść przyszłe świadczenie, będą mogły wpłacać miesięcznie kwoty od 112,16 euro do 1 571,70 euro. W 2025 roku przedział ten wynosił od 103,42 do 1 497,30 euro.

Warto wiedzieć, że dobrowolne składki za 2025 rok można opłacać jeszcze do 31 marca 2026 roku. W tym przypadku miesięczna składka wynosi od 112,16 do 1 497,30 euro, a uzyskanie punktów emerytalnych jest jeszcze relatywnie korzystne finansowo. Od 2026 roku wzrośnie koszt uzyskania jednego punktu emerytalnego.

źródło: t-online.de

Obowiązkowa elektroniczna dokumentacja medyczna w Niemczech kuleje. Lekarze z Münsterland alarmują: chaos, błędy i obawy o ochronę danych

0

Elektroniczna karta pacjenta obowiązkowa od 1 października

Od 1 października korzystanie z elektronicznej dokumentacji medycznej (elektronische Patientenakte, ePa) stało się obowiązkowe również w regionie Münsterland w Niemczech. Reforma, która miała usprawnić leczenie pacjentów i ułatwić lekarzom dostęp do pełnej historii choroby, w praktyce napotyka jednak poważne trudności. Lekarze rodzinni oraz organizacje konsumenckie zwracają uwagę na liczne problemy techniczne, brak przejrzystości oraz wątpliwości związane z ochroną danych osobowych.

„W teorii miało być prościej” – codzienność lekarzy rodzinnych

Na hasło „elektroniczna karta pacjenta” lekarka rodzinna z Borken, Laura Dalhaus, reaguje jednoznacznym sceptycyzmem. Choć cyfrowa dokumentacja funkcjonuje w jej gabinecie od niemal trzech miesięcy i formalnie stała się elementem codziennej pracy, jej praktyczne działanie pozostawia wiele do życzenia.

Zgodnie z założeniami wszystkie wyniki badań, diagnozy i dokumenty medyczne pacjenta miały być przechowywane w jednym, łatwo dostępnym miejscu. W rzeczywistości jednak zapisywanie danych często się nie udaje, a nawet jeśli dokumenty trafiają do systemu, panuje w nim duży chaos.

– Wiele plików jest opisanych jedynie jako „list lekarski”. Nie da się od razu rozpoznać, od jakiego specjalisty pochodzi dany dokument – podkreśla Dalhaus. Jej zdaniem elektroniczna karta pacjenta przypomina obecnie zbiór nieuporządkowanych plików PDF, porównywalny do segregatora pełnego luźnych dokumentów, bez jasnej struktury i logicznego podziału.

Nie tylko problemy – lekarze dostrzegają też korzyści

Mimo licznych zastrzeżeń, lekarze z Münsterland przyznają, że elektroniczna karta pacjenta ma również pozytywne strony. Jednym z największych atutów systemu jest możliwość wglądu w listę przepisanych pacjentowi leków.

Jak wyjaśnia Laura Dalhaus, jest to szczególnie przydatne w sytuacjach nagłych. Jeśli pacjent korzystał z nocnej lub weekendowej pomocy lekarskiej, lekarz rodzinny może szybko sprawdzić, jakie leki zostały mu przepisane. – To zdecydowanie ułatwia dalsze leczenie i poprawia bezpieczeństwo pacjenta – zaznacza lekarka.

Pacjenci często nie wiedzą, że mają cyfrową dokumentację

Mimo obowiązku korzystania z ePa, wielu pacjentów wciąż nie zdaje sobie sprawy z istnienia elektronicznej dokumentacji medycznej. Lekarze rodzinni podkreślają, że regularnie spotykają się z osobami, które nie wiedzą, że ich dane zdrowotne są przechowywane w formie cyfrowej ani jak mogą uzyskać do nich dostęp.

To, zdaniem medyków, znacząco ogranicza sens reformy, która miała zwiększyć przejrzystość i zaangażowanie pacjentów w proces leczenia.

Krytyka wobec kas chorych i odpowiedź ubezpieczycieli

Lekarze, w tym Laura Dalhaus, kierują ostrą krytykę pod adresem kas chorych, zarzucając im niewystarczające informowanie ubezpieczonych o elektronicznej karcie pacjenta. Ich zdaniem to właśnie brak rzetelnej komunikacji sprawia, że pacjenci są zdezorientowani i nieprzygotowani na nowe rozwiązania.

Kasy chorych odpierają jednak te zarzuty. Przedstawiciele AOK NordWest, wypowiadając się w imieniu innych ubezpieczycieli, podkreślają, że przed 1 października prowadzono intensywną kampanię informacyjną. Zwracają również uwagę, że na stronie internetowej AOK NordWest dostępne są szczegółowe materiały dotyczące funkcjonowania elektronicznej karty pacjenta.

Czy problemy da się szybko rozwiązać? Lekarze nie mają złudzeń

Zdaniem lekarzy z Münsterland obecne trudności nie znikną w krótkim czasie. Laura Dalhaus jest w tej kwestii wyjątkowo sceptyczna i przewiduje, że stabilne funkcjonowanie cyfrowego systemu ochrony zdrowia w Niemczech to perspektywa wielu lat.

– Jestem przekonana, że miną jeszcze długie lata, zanim będziemy mogli mówić o naprawdę sprawnej i niezawodnej cyfryzacji niemieckiego systemu ochrony zdrowia – podkreśla lekarka.

Jej opinia dobrze oddaje nastroje panujące wśród wielu lekarzy pierwszego kontaktu, którzy – choć dostrzegają potencjał cyfrowych rozwiązań – obecnie zmagają się z ich niedopracowaną realizacją.

źródło: wdr.de

Policja ostrzega: nowe oszustwo w Niemczech – nieautoryzowane obciążenia kont z „Megatipp Emergency Call-Service”

1

W Niemczech, a szczególnie w Saksonii-Anhalt, odnotowuje się rosnącą liczbę przypadków oszustwa z wykorzystaniem tzw. subskrypcji. Firma „Megatipp Emergency Call-Service” bezprawnie pobiera z kont bankowych obywateli kwotę 89,90 euro, wykorzystując mechanizm polecenia zapłaty. System ten działa na terenie całych Niemiec, a jego skutki odczuwają mieszkańcy m.in. Halle, Magdeburga, Lutherstadt Wittenberg, Saalekreis, Burgenlandkreis i Altmark.

Okres świąteczny sprzyja takim nadużyciom, gdyż konsumenci mają tendencję do większych wydatków. Niepozorna kwota 89,90 euro często jest mylona z zakupem lub prezentem, co zwiększa szanse oszustów na powodzenie ich działań.

Jak oszuści pobierają pieniądze z konta

Mechanizm oszustwa jest prosty: posługując się znaną IBAN ofiary – którą wiele osób podaje przy zakupach online lub podpisywaniu umów – firma może jednorazowo pobrać środki z konta bankowego bez dodatkowej weryfikacji. Thomas Arndt, prezes Sparkasse Wittenberg, wyjaśnia, że weryfikacja każdego konta byłaby logistycznie niemożliwa przy ponad 100 000 klientach, dlatego oszuści najpierw pobierają środki z konta, a ewentualne reklamacje rozpatrywane są później.

Dobra wiadomość dla poszkodowanych: polecenie zapłaty można cofnąć w ciągu ośmiu tygodni.

Reakcja na nieautoryzowane obciążenia

Oszustwo polega na dyskrecji – kwota 89,90 euro wydaje się normalnym wydatkiem i często nie wzbudza podejrzeń. Firma pobiera 3 euro za każdą cofniętą transakcję, a jeśli tylko 10% ofiar nie zareaguje, oszuści osiągają znaczne zyski.

Problemy z „Megatipp” notowane są także w innych niemieckich landach, m.in. w Nadrenii Północnej-Westfalii, Nadrenii-Palatynacie i Dolnej Saksonii. Osoby, które nie zareagują, ryzykują, że kwota będzie pobierana cyklicznie, jak w przypadku subskrypcji, której nikt nie zamawiał.

Firma zarejestrowana w Turcji, pieniądze trafiają na Maltę

Ścieżka finansowa prowadzi poza Niemcy: firma jest zarejestrowana w Turcji, a środki trafiają na konta w Malcie. Jako tytuł przelewu często podawana jest „karta awaryjna” z numerami medycznymi.

Zalecenia dla poszkodowanych

Eksperci ds. ochrony konsumentów radzą natychmiast złożyć sprzeciw wobec pobrania. Można skorzystać z gotowych wzorów pism dostępnych w lokalnych centrach ochrony konsumentów i wysłać je listem poleconym do „Megatipp”. Należy również od razu zlecić cofnięcie transakcji w banku.

Jeśli środki zostaną pobrane ponownie, zgłoszenie sprawy na policję staje się obowiązkowe. Mimo to, jak podaje główna komisarz Cornelia Dieke z Wittenberga, w całym kraju liczba zgłoszeń kryminalnych w tej sprawie utrzymuje się w zakresie trzycyfrowym. Dla organów ścigania problem nie jest jeszcze masowy, jednak dla ofiar skutki są realnie dotkliwe.

Podsumowanie

Oszustwo „Megatipp Emergency Call-Service” jest nową, perfidną formą wyłudzania pieniędzy w Niemczech. Należy zachować czujność przy każdej nieznanej płatności na koncie, szczególnie w okresie świątecznym. Najważniejsze działania ochronne to: szybka reakcja, cofnięcie polecenia zapłaty i zgłoszenie sprawy na policję.

źródło: mdr.de