Trwają dyskusje na temat zakazu używania petard w Niemczech

2

39-latek z dystryktu Traunstein odniósł poważne obrażenia twarzy i oczu przez materiały wybuchowe. W dzielnicy Passau w dłoni 18-latka eksplodowała petarda. W Kitzingen 42-latek doznał poparzeń twarzy, górnej części tułowia i dłoni. Sylwester poza Monachium był w tym roku w Bawarii stosunkowo spokojny, ale nadal dochodziło do groźnych uszkodzeń ciała. W całych Niemczech zginęło pięć osób, a wiele osób zostało rannych, dlatego obecnie toczy się na nowo dyskusja: czy potrzebny jest zakaz prywatnych pokazów sztucznych ogni?

Związek zawodowy policjantów złożył w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych petycję z 1,5 miliona podpisów za zakazem. Kolejna znalazła prawie 500 000 zwolenników. Nie dotyczy to już niewielkiej mniejszości i nie pochodzi z jasno określonego kręgu społecznego lub politycznego. Popiera go wielu funkcjonariuszy policji, podobnie jak Niemiecka Pomoc na rzecz Środowiska. Niemieckie Stowarzyszenie Lekarzy też opowiada się za zakazem. Dyskusje toczą się również w Bawarii, a burmistrz Monachium Dieter Reiter (SPD) wezwał nawet rząd federalny do zapewnienia władzom lokalnym większej swobody w podejmowaniu decyzji o zakazach. W tym przypadku zainicjowałby on inicjatywę obywatelską. Jednak Wolfgang Fackler (CSU), rzecznik rządu stanowego, naciska hamulec: jego zdaniem ekscesy są niedopuszczalne. „Uważam, że zakaz fajerwerków dla wszystkich, którzy chcą świętować razem w spokoju i powitać Nowy Rok popularną tradycją, jest przesadą!”.

Federalny Minister Spraw Wewnętrznych może wydać ogólnokrajowy zakaz używania petard na mocy dekretu

Petardy i tak są ściśle regulowane w całych Niemczech. Istnieje zakaz sprzedaży niebezpiecznych petard, fajerwerki mogą być odpalane tylko 31 grudnia i 1 stycznia każdego roku, w przeciwnym razie wymagane są specjalne zezwolenia. Podstawą do tego jest ustawa o materiałach wybuchowych. Federalny Minister Spraw Wewnętrznych może wydać ogólnokrajowy zakaz petard na mocy dekretu. Każdego roku władze lokalne, w tym w Bawarii, wyznaczają tak zwane strefy zakazu, w których fajerwerki są zakazane w miastach na przełomie roku – nie mogą wprowadzić ogólnego zakazu.

Obrażenia, śmieci, przestraszone zwierzęta: lista krytyków fajerwerków jest długa, a obecnie coraz częściej dochodzi do ukierunkowanych ataków na funkcjonariuszy policji i służby ratunkowe. W związku z tym duże miasta, takie jak Augsburg, wydały ogólny zakaz używania fajerwerków w sporych częściach centrum miasta. Każdy, kto jest poza domem w Sylwestra, nie może nawet nosić przy sobie przedmiotów pirotechnicznych. Zakazane są również puszki i szklane butelki.

Jednak takie przepisy są trudne do monitorowania, jak skarży się miasto Norymberga. Wiele osób nie przestrzega istniejących zakazów. „Nawet w wyznaczonych i oznakowanych obszarach objętych zakazem i pomimo intensywnych kontroli policji, wiele osób próbuje tam odpalać fajerwerki”. Wraz z innymi miastami Norymberga prowadzi kampanię na rzecz rozszerzenia możliwości wydawania zakazów fajerwerków przez władze lokalne.

Pokazy świetlne zamiast fajerwerków?

Zieloni z Augsburga nazywają dane dotyczące ponad 2000 ton pyłu zawieszonego i 200 ton odpadów w pięciu największych miastach Niemiec tylko w ciągu jednej nocy „druzgocącymi”. Scentralizowane pokazy świetlne lub laserowe mogłyby być atrakcyjną alternatywą. Odpalanie fajerwerków powinno być możliwe tylko w miejscach zatwierdzonych przez miasto lub w ramach scentralizowanych, profesjonalnych pokazów sztucznych ogni. „Odpowiedzialne podejście do sylwestrowych fajerwerków jest potrzebne od dawna – w interesie ludzi, zwierząt i środowiska” – mówi rzecznik Markus Schnitzler.

Jednak w innych miastach sytuacja jest postrzegana jako mniej dramatyczna. Na przykład w Rosenheim rzecznik miasta twierdzi, że nie ma większych, nietypowych problemów związanych z fajerwerkami. Istniejące przepisy i strefy zakazu są wystarczające. Według miasta Passau, Sylwester był „całkowicie normalny” i „niespektakularny”. Zakaz używania fajerwerków w historycznym centrum miasta był w dużej mierze przestrzegany. Według rzecznika prasowego, miasto Würzburg również uważa ogólnokrajowe zakazy za „kwestię dla ustawodawcy”. Strefa zakazu używania petard została z powodzeniem wdrożona w centrum miasta, „mamy ją od szesnastu lat i jest ona również uznawana”. Ogólnie rzecz biorąc, Sylwester był spokojny. W Würzburgu nie było ataków na policję, straż pożarną ani organizacje pomocowe.

„Nie wierzę w całkowity zakaz prywatnych fajerwerków jakiegokolwiek rodzaju”, mówi Wolfgang Fackler, rzecznik rządu stanowego. Ponieważ kilka niewykształconych osób nie przestrzega zasad, pierwszym odruchem jest wezwanie do wprowadzenia zakazów i zaostrzenia kar. „Jednak zasady prawa karnego mają już zastosowanie do napaści i uszkodzenia mienia”. Chodzi raczej o zdecydowane egzekwowanie prawa, zwłaszcza w przypadku ataków na służby ratunkowe.

źródło: sueddeutsche.de

Naukowcy identyfikują rodzaj wirusa pryszczycy w Niemczech: Możliwe szczepienia

1

W przypadku pryszczycy w Märkisch-Oderland ustalono typ wirusa. Istnieje już przeciwko niemu szczepionka. W Berlinie obiekty ze zwierzętami pozostają na razie zamknięte. Inne kraje wprowadzają zakazy importu.

Po wybuchu pryszczycy (FMD) u bawołów wodnych w powiecie Märkisch-Oderland, do niedzielnego popołudnia nie zgłoszono żadnych nowych przypadków. Rzeczniczka okręgu poinformowała o tym w niedzielę.

Friedrich-Löffler-Institut (FLI) określił wcześniej typ wirusa. Odpowiednie szczepionki dla wirusa serotypu O są dostępne w banku antygenów pryszczycy w Niemczech, ogłosił w sobotę Federalny Instytut Badawczy. Szczepionki mogą zostać wyprodukowane w ciągu kilku dni.

Według FLI to, czy szczepionka zostanie użyta, zależy od faktycznego rozprzestrzeniania się pryszczycy. Obecnie prowadzone są badania w pobliżu dotkniętego chorobą gospodarstwa hodowlanego w Hönow. Według instytutu badawczego, blisko spokrewnione wirusy pryszczycy występują na Bliskim Wschodzie i w Azji. Jednak nadal nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób bawoły w Hönow zostały zainfekowane.

Według administracji dystryktu skażone pastwisko zostało zdezynfekowane przez specjalną firmę. Zespół kryzysowy i ochotnicza straż pożarna z Hönow wzniosły również ogrodzenie ochronne wokół dotkniętego pastwiska.

Utworzono strefy ochronne, jak dotąd brak przypadków w Berlinie

Na mocy dekretu ogólnego wokół gospodarstwa hodowlanego w Hönow ustanowiono strefę ochronną o długości około trzech kilometrów i strefę nadzoru o długości dziesięciu kilometrów. Oznacza to, że strefy ochrony i nadzoru wykraczają również poza granice powiatu – dotyczy to więc również powiatu Barnim i miasta Berlin. W strefie ochrony sprawdzane są wszystkie potencjalnie dotknięte zwierzęta, w większej strefie nadzoru przeprowadzane są tylko wyrywkowe kontrole. Transport tych zwierząt jest zabroniony w obu obszarach.

W najbliższych dniach na ścieżkach wokół stref ochrony i nadzoru mają zostać ustawione znaki ostrzegawcze. Według administracji dystryktu na razie nie planuje się dalszych ogrodzeń ochronnych. Okręg Barnim również wyznaczył strefy. Ściśle kontrolowana strefa ochronna obejmuje gminę Ahrensfelde z Eiche i Mehrow, strefa nadzoru obejmuje Lindenberg, Blumberg, Werneuchen, Panketal i Bernau.

W Berlinie gospodarstwa z potencjalnie dotkniętymi chorobą gatunkami zwierząt zostały zamknięte przez władze i są monitorowane. Jak dotąd w mieście nie odnotowano żadnych przypadków pryszczycy. Według Senatu martwa owca znaleziona w piątek na pastwisku w Marzahn-Hellersdorf nie jest zarażona.

Berliński park zwierząt, zoo i farmy dla dzieci zamknięte

Berliński Tierpark, który częściowo znajduje się w strefie zamkniętej, oraz zoo pozostaną na razie zamknięte. Sprawdzane jest, którzy pracownicy pochodzą z obszaru dotkniętego epidemią. „Poproszono ich, aby na razie nie przychodzili do zoo ani do parku zwierząt. Ponadto wszystkie dostawy z tego obszaru zostały anulowane” – powiedziała rzeczniczka zoo Philine Hachmeister. Oprócz bydła, owiec i świń, wśród zagrożonych zwierząt znalazły się również żyrafy, wielbłądy i słonie. „W weekend w zoo były i są pobierane pod oficjalnym nadzorem losowe próbki podatnych gatunków podatnych”. Akwarium jest nadal otwarte dla zwiedzających.

Farmy dziecięce w Berlinie również pozostaną zamknięte w weekend jako środek zapobiegawczy, na przykład „Helle Tierarche – Tierhof Hellersdorf”, farma dziecięca w Görlitzer Park, „Kunterbunte Bauernhof” w Mitte i „Kinderbauernhof Waslala” w Treptow-Köpenick. Zoo w Hasenheide w Neukölln pozostanie zamknięte co najmniej do wtorku, powiedział rzecznik rbb.

Holandia i Korea Południowa nakładają zakazy importu

Dwa kraje już zareagowały na wybuch choroby zwierząt, a inne mogą pójść w ich ślady ze względu na wysokie ryzyko zakażenia wirusem. Korea Południowa zakazała importu z Niemiec do odwołania. Jak ogłosiło w sobotę wieczorem ministerstwo w Seulu, rozporządzenie wchodzi w życie ze skutkiem natychmiastowym. Korea Południowa jest tradycyjnie uważana za główny rynek zbytu niemieckiej wieprzowiny w regionie azjatyckim.

Holandia również nałożyła zakaz importu mięsa, w przypadku cieląt. Według holenderskiego Ministerstwa Rolnictwa w ostatnich tygodniach z Brandenburgii do Holandii przywieziono około 3 600 cieląt. Są one trzymane w ponad 125 gospodarstwach zajmujących się opasem. Wszystkie gospodarstwa mają teraz zostać skontrolowane.

Wszystkie zwierzęta w stadzie zabite

O wybuchu pryszczycy dowiedzieliśmy się w piątek. Wszystkie 14 zwierząt w stadzie w pobliżu granic Berlina prawdopodobnie zachorowało na pryszczycę. Trzy bawoły padły na pastwisku. Kolejnych jedenaście zostało zabitych. Typowe objawy były widoczne również u nich, powiedział w sobotę zastępca starosty Friedemann Hanke (CDU).

Hanke powiedział, że rolnik, o którym mowa, prowadził gospodarstwo ekologiczne, zapewniał paszę i bardzo dobrze dbał o swoje zwierzęta. Według powiatowego lekarza weterynarii, rolnik nie kupował paszy z zewnątrz, ale sam zbierał siano. Bawoły wodne były zarażone przez co najmniej trzy tygodnie.

Jak wyjaśnił Hanke, wszystkie zwierzęta parzystokopytne w promieniu jednego kilometra od pastwiska z zarażonym stadem bawołów wodnych zostały zabite. Obejmowało to hodowlę świń ze 170 zwierzętami w Mehrow w sąsiednim powiecie Barnim, które zostały zabite w sobotę rano.

Brak szczepień przeciwko pryszczycy w Niemczech od 1991 roku

Według FLI, bydło było szczepione przeciwko pryszczycy w Niemczech co roku do 1991 roku. Od tego czasu szczepienia zostały zakazane w UE, ponieważ szczepy występujące w Europie zostały wyeliminowane. Według FLI szczepionki zapewniały niewielką ochronę przed szczepami wprowadzanymi z zagranicy. „Jednak prawodawstwo europejskie zezwala na szczepienia interwencyjne w przypadku epidemii, jeśli spełnione są określone warunki”. W tym celu w UE utrzymywane są banki szczepionek.

Pryszczyca jest niezwykle zakaźną chorobą wirusową zwierząt parzystokopytnych, takich jak bydło, owce, kozy i świnie. Wiele zwierząt w ogrodach zoologicznych i dzikich również może zarazić się tą chorobą. Wirus może być przenoszony na kilka sposobów, po pierwsze ze zwierzęcia na zwierzę poprzez kontakt z wydzielinami i odchodami. Po drugie, pośrednio przez ludzi, pojazdy, skażone przedmioty i produkty pochodzenia zwierzęcego. Może również rozprzestrzeniać się na duże odległości drogą powietrzną.

Krajowy Związek Rolników: „Katastrofa dla rolników, jeśli choroba rozprzestrzeni się na cały kraj”

Przewodniczący Krajowego Związku Rolników Brandenburgii, Henrik Wendorff, określił w sobotę epidemię pryszczycy jako „Katastrofa dla rolników, jeśli choroba rozprzestrzeni się na cały kraj”. Wiele umów, w tym umowy handlowe, zawsze obejmuje wolność od chorób, powiedział Wendorff w wywiadzie dla rbb24 Brandenburg aktuell. „Jeśli w regionie panuje epidemia, jest on szybko wykluczany z handlu. Ostatecznie ma to wiele konsekwencji finansowych. Holandia już zareagowała i nie przyjmuje już mięsa ani cieląt” – powiedział Wendorff. Jednak ten środek zapobiegawczy może również zakończyć się po tygodniu. „Mamy profesjonalny system, który zareagował w ciągu 24 godzin. Wierzę, że to doprowadzi do sukcesu” – powiedział Wendorff.

Zwierzęta w Hönow były zdrowe i dobrze odżywione. „I kto dzisiaj, po ponad 30 latach, jako pierwszy pomyśli, zwłaszcza w przypadku bawołów wodnych, że może to być pryszczyca?” – powiedział Wendorff.

źródło: rbb24.de

Niepowodzenie w deportacjach: Włochy przyjęły z Niemiec zaledwie 3 z 12 841 migrantów

1

Żaden inny kraj w UE nie przyjmuje tylu uchodźców i migrantów co Niemcy. Ale kiedy Niemcy proszą inne kraje o przyjęcie z powrotem migrantów, za których są odpowiedzialne, zwykle nic się nie dzieje.

Kraj UE, do którego udał się migrant, musi faktycznie się nim zająć. Tak stanowi rozporządzenie dublińskie. Nowe dane Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców (dostępne w BILD) pokazują teraz, jak lekceważony jest system UE ze szkodą dla Niemiec.

W 2024 r. Niemcy złożyły do Włoch 12 841 wniosków o przejęcie w celu deportacji zarejestrowanych tam migrantów. W 10 402 przypadkach Włochy zaakceptowały niemiecki wniosek – uznając tym samym, że są faktycznie odpowiedzialne. Jednak tylko trzech migrantów zostało faktycznie deportowanych z Niemiec do Włoch.

Oznacza to, że Włochy przyjęły z powrotem tylko 0,0288 procent migrantów, za których są odpowiedzialne.

Liczby te nie są zbiegiem okoliczności, ale wynikiem obliczeń

Inne kraje UE, z których większość uchodźców i migrantów przybywa do Niemiec, również nie przyjęły prawie nikogo z powrotem – mimo że są za to odpowiedzialne. Dokonano 22 transferów do Grecji, 290 do Bułgarii, a Chorwacja przyjęła z powrotem 533 migrantów – choć wcześniej zgodziła się przyjąć prawie 13 000.

Dla sekretarza generalnego CDU Carstena Linnemanna dane te są „kolejnym dowodem na to, że system azylowy w Europie nie działa”.

Linnemann domaga się: „Liczby mówią same za siebie. Potrzebujemy zmiany w polityce migracyjnej. Musimy zatrzymać nielegalną migrację do Niemiec i zawrócić ją na niemieckich granicach”.

W grudniu 2022 r. Włosi ogłosili, że nie będą już przyjmować z powrotem uchodźców i migrantów z innych krajów UE. Rzym uzasadnił to stwierdzeniem, że liczba przybywających jest zbyt wysoka.

A Niemcy? Wyraziły nadzieję, że wstrzymanie przyjmowania powracających migrantów jest tylko tymczasowe – i od tego czasu zatrzymują migrantów, za których Włochy są faktycznie odpowiedzialne. Niemcy przestrzegają tak zwanej procedury dublińskiej znacznie dokładniej niż inne kraje.

W 2024 r. Niemcy były w stanie deportować tylko 13 procent wszystkich migrantów, dla których zezwolenie na przyjęcie z innego kraju UE zostało wydane przez inny kraj UE. Z kolei 45 procent migrantów, za których odpowiedzialne były Niemcy, zostało deportowanych z innego kraju do Niemiec.

źródło: bild.de

Deficyt finansowy 2024: Niemcy pogrążają się w nędzy

4

Deficyt finansowy rządu federalnego, krajów związkowych, gmin i funduszy ubezpieczeń społecznych wzrósł do 108 miliardów euro w pierwszych trzech kwartałach 2024 roku. Według Federalnego Urzędu Statystycznego jest to o 16,1 mld euro więcej niż w poprzednim roku. WSZYSTKIE obszary są na minusie!

Co szczególnie szokujące, deficyty gmin i funduszy ubezpieczeń społecznych wzrosły ponad dwukrotnie w porównaniu z rokiem poprzednim. Po nadwyżce w 2023 roku, na minusie znalazły się również kraje związkowe.

  • Dochody wzrosły, ale wydatki rosną szybciej: Pomimo 1405,8 mld euro dochodów (+5,1%), wydatki są wyższe: 1513,3 mld euro (+5,9%).
  • Rząd federalny odnotowuje największe ujemne saldo: Chociaż wyższe dochody ze sprzedaży akcji Commerzbanku i Poczty wzmocniły kasę (+4,7 mld euro), wysokie dotacje kolejowe (+3,5 mld euro) były dodatkowym obciążeniem.

Transport publiczny stwarza kolejne obciążenia

Deutschlandticket obejmował w ogólnym budżecie setki firm transportowych, takich jak S-Bahn i spółki zależne DB. W rezultacie koszty personelu i materiałów ogromnie rosną i są amortyzowane jedynie przez większe dochody ze sprzedaży biletów.

Oznacza to, że budżet publiczny jest na minusie – a tendencja jest rosnąca!

źródło: bild.de

Niemcy: Sąd zakazuje sprzedaży „dubajskiej czekolady”

6

Dubajska czekolada musi pochodzić z Dubaju, w przeciwnym razie nie może być sprzedawana w Niemczech.

Zdecydowali o tym sędziowie z Kolonii w dwóch postanowieniach, wydając nakaz tymczasowy przeciwko dwóm niemieckim handlarzom czekoladą z Dubaju, która nie pochodzi z Emiratów Arabskich (orzeczenie z 20 grudnia 2024 r., nr 33 O 513/24; postanowienie z 6 stycznia). 2025, sygn. 33 O 525/24).

Dubajska czekolada musi pochodzić z Dubaju

Spółką, która pozwała, była MBG International Premium Brands GmbH z Paderborn, która sama nie sprzedaje dubajskiej czekolady, ale importuje „Habibi Bar” z Dubaju. Pozwane zostały Medi First GmbH (Miskets Dubai Chocolate) i KC Trading UG (The taste of Dubai). Zgodnie z decyzją sądu, produkt czekoladowy, który nie jest produkowany w Dubaju i nie ma innego odniesienia geograficznego do Dubaju, nie może być oznaczony jako „czekolada z Dubaju”.

„Przeciętny konsument zakłada na podstawie określeń „Dubai chocolate” i „The Taste of Dubai” (…), że czekolada jest produkowana w Dubaju” – czytamy w uzasadnieniu.

Dwie pozwane firmy nie mogą już sprzedawać swojej dubajskiej czekolady, w przeciwnym razie dyrektorom zarządzającym grozi sześć miesięcy więzienia lub grzywna w wysokości 250 000 euro.

O sprawie jako pierwszy poinformował specjalistyczny portal prawniczy Legal Tribune Online. Sąd uznał ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd. O wprowadzeniu w błąd można mówić wówczas, gdy „kwestionowane oznaczenie” „wywołuje błędne wyobrażenie o pochodzeniu geograficznym produktów” u niemałej części docelowych klientów.

Lindt został już ostrzeżony

Od czasu szumu wokół przysmaku z Orientu, dubajska czekolada była również produkowana w Niemczech lub importowana z Turcji. Na początku grudnia Andreas Wilmers, który jest oficjalnym eksporterem dubajskiej czekolady „Fex”, ostrzegł giganta Lindt o jego wprowadzającej w błąd reklamie. Chciał również podjąć działania przeciwko dyskontom. Postępowania sądowe w tych sprawach nie zostały jeszcze wszczęte.

Decyzja podjęta w Kolonii może mieć również wpływ na innych producentów i sprzedawców detalicznych dubajskiej czekolady, która nie pochodzi z Dubaju. Rozprawa główna jest nadal w toku. Rzeczniczka sądu okręgowego nie była w stanie udzielić żadnych informacji na temat postępowania.

źródło: bild.de

Po raz pierwszy w Niemczech od 1988 roku: Ognisko pryszczycy u bawołów w Brandenburgii

2

Pryszczyca pojawiła się w stadzie bawołów w Hönow (powiat Märkisch-Oderland), tuż za granicami Berlina. Jest to pierwszy wybuch choroby w Niemczech od 1988 roku.

Trzy zwierzęta już padły. Testy przeprowadzone przez Instytut Friedricha Loefflera potwierdziły podejrzenia w piątek rano.

Stado bawołów zostało zabite

O wybuchu epidemii w Hönow poinformowano w czwartek. Podejmowane są wstępne działania. Zastępca radnego powiatowego Freidemann Hanke (CDU) powiedział BILD: „Tworzymy dwie strefy wykluczenia o długości jednego i dziesięciu kilometrów wokół dotkniętego chorobą gospodarstwa hodowlanego. Wszystkie jedenaście bawołów w stadzie zostało zabitych. Kolejnych 15 zwierząt jest zagrożonych w trzech sąsiednich gospodarstwach”. Stada należące do tego samego hodowcy w powiatach Barnim i Oder-Spree również są obecnie badane.

Nie jest jeszcze jasne, gdzie zwierzęta mogły zostać zarażone pryszczycą (FMD). Minister rolnictwa Brandenburgii Hanka Mittelstädt (SPD) powiedziała w piątek rano: „Strefa wykluczenia ma trzy kilometry oraz strefę nadzoru o promieniu dziesięciu kilometrów. Obecnie badamy, w jaki sposób choroba została wprowadzona do stada”. Władze w Berlinie również zostały poinformowane

Miliony martwych zwierząt podczas ostatniej epidemii

Minister Mittelstädt ostrzegł: „Choroba jest wysoce zaraźliwa i niebezpieczna. Podczas ostatniej epidemii w Wielkiej Brytanii trzeba było zabić od trzech do czterech milionów zwierząt. Ludzie również mogą się zarazić, ale bez żadnych konsekwencji zdrowotnych”.

Pryszczyca (FMD) jest wysoce zaraźliwą chorobą wirusową bydła i świń, podlegającą obowiązkowi zgłoszenia. Inne zwierzęta parzystokopytne (kozy, owce, jelenie) również mogą zostać zarażone. Zwierzęta z zoo i dzikich zwierząt (np. słonie) mogą zarazić się pryszczycą. Według Friedrich-Loeffler-Institut nie ma zagrożenia dla ludzi jako konsumentów pasteryzowanego mleka, produktów mlecznych z niego wytwarzanych lub mięsa.

Instytut został założony przez swojego imiennika w celu badania pryszczycy i rozpoczął swoją działalność w 1910 roku. Od tego czasu ta choroba zwierząt stanowi integralną część jego prac badawczych.

źródło: bild.de

Hilden: Mężczyzna molestował dwie młode dziewczynki w parku

0

Hilden: Nieznany mężczyzna molestował dwie dziewczynki w parku w czwartek po południu.

Dziewczynki w wieku 10 i 11 lat znajdowały się o godzinie 15:00 obok lodowiska przy „Am Holterhöfchen”. Mężczyzna podszedł do nich i obnażył się przed nimi. Przestraszone dziewczynki natychmiast opuściły teren i poinformowały rodziców. Ci zgłosili incydent na policję.

Policja rozpoczęła obławę w okolicy parku, ale nie była w stanie zlokalizować podejrzanej osoby. Służby proszą teraz o informacje na temat nieznanego sprawcy. Mężczyznę opisano następująco: około 20-30 lat, około 1,80 metra wzrostu, ubrany w czarne spodnie.

Każdy, kto zauważył coś podejrzanego w obszarze „Am Holterhöfchen” lub może udzielić informacji na temat podejrzanego, proszony jest o kontakt z policją w Hilden pod numerem 02103 898 6410.

źródło: bild.de

Salzgitter: Policja znalazła w furgonetce 3320 tabletek na potencję

1

41-letni kierowca został zatrzymany przez policję wieczorem w Nowy Rok, ponieważ korzystał ze smartfona podczas jazdy.

Funkcjonariusze zauważyli również dużą drewnianą skrzynię i niewłaściwie zabezpieczony ładunek z tyłu furgonetki. W związku z tym pojechali na posterunek policji w Salzgitter, aby tam zaparkować pojazd.

Podczas kontroli policja zorientowała się, że kierowca jest poszukiwany. Mężczyzna oświadczył, że podróżował ze Szwecji do Wiednia i jest teraz w drodze powrotnej.

Ponieważ nie można było wykluczyć naruszeń prawa karnego i celnego, poinformowano główny urząd celny w Brunszwiku. Kierowca zgodził się na zajęcie furgonetki i jej ładunku do następnego dnia oraz na planowane przeszukanie.

W dniu 2 stycznia funkcjonariusze celni z jednostki kontroli transportu drogowego w Getyndze skontrolowali pojazd i odkryli między innymi ukryte opakowania środków wzmacniających potencję. Skonfiskowano łącznie 3320 tabletek.

Funkcjonariusze celni założyli, że pojazd przewoził leki na zasadach komercyjnych, co jest zabronione na mocy art. 73 niemieckiej ustawy o lekach. Przeciwko kierowcy wszczęto postępowanie karne skarbowe w związku z naruszeniem zakazu. Przestępstwo jest zagrożone karą do jednego roku pozbawienia wolności lub grzywną.

Dalsze postępowanie będzie prowadzone przez Urząd Celny w Hanowerze we współpracy z prokuraturą w Brunszwiku.

źródło: bild.de

Niemcy: Ostrzeżenie o śliskich drogach i dużych opadach śniegu

1

Szczególnie na północy i wschodzie Niemiec mieszkańcy mogą spodziewać się w piątek opadów śniegu. Według Niemieckiej Służby Meteorologicznej (DWD) w Offenbach, w niskich pasmach górskich może spaść około trzech centymetrów świeżego śniegu. W regionach równinnych spodziewane są opady śniegu i deszczu ze śniegiem. W godzinach porannych na drogach może być ślisko, również z powodu marznącego deszczu.

Po południu wystąpią lekkie opady śniegu, zwłaszcza w regionie od wschodniej Saksonii po wschodnią Brandenburgię i w Alpach. Na południowym zachodzie pozostanie głównie sucho.

Temperatury osiągną do sześciu stopni w ciągu dnia, z prognozowanymi przymrozkami w wyższych regionach górskich. DWD ponownie spodziewa się silnych wiatrów w niektórych obszarach. W wyższych partiach Alp, na Fichtelberg i Brocken możliwe są intensywne opady deszczu.

W sobotę może zrobić się naprawdę zimno

Wczesnym rankiem początkowo nie było większych problemów na drogach. Rzecznicy policji z Brandenburgii, Saksonii, Dolnej Saksonii i Bawarii poinformowali, że sytuacja na drogach uspokoiła się w ciągu nocy. W czwartek śnieg i gołoledź doprowadziły do wypadków w wielu krajach związkowych.

Oczekuje się, że w nocy z soboty na niedzielę na wschodzie kraju spadnie nieco więcej śniegu, ale opady ustąpią. Według DWD temperatury spadną do od zera do minus siedmiu stopni. Na obrzeżach Alp możliwe są temperatury do minus dziesięciu stopni. Służby meteorologiczne ostrzegają przed oblodzeniem.

źródło: web.de

Cudzoziemiec wezwał policję: Klub nocny pozwala na imprezę wyłącznie Niemcom

4

Rostock (Meklemburgia-Pomorze Przednie) – „Zakaz wstępu bez niemieckiego dokumentu tożsamości”. Zagraniczni goście myśleli, że są przesłuchiwani, gdy chcieli wziąć udział w wielkiej imprezie „Gorączka sobotniej nocy” w klubie LT w Rostocku, w ostatni weekend. Odmówiono im wstępu, ponieważ nie byli Niemcami.

„Ostatniej nocy ja i kilka innych osób (niebędących Niemcami) nie mogliśmy dostać się do zwykłego klubu w Rostocku (@lt_club), ponieważ nie mieliśmy niemieckiego dowodu osobistego ani niemieckiego paszportu. A dokładniej, ponieważ nie byliśmy Niemcami” – napisał Nico na Instagramie.

Młody mężczyzna z Ekwadoru chciał tam poimprezować z przyjaciółmi. Świadkowie wezwali policję. Ci przyjechali nieco później.

Policja: Brak faktów mających znaczenie dla sprawy karnej

„Jedna osoba zadzwoniła, aby powiedzieć, że odmówiono jej wstępu do klubu” – powiedziała BILD rzeczniczka policji Katja Weitzel. Policja skontaktowała się z dzwoniącym i innymi zaangażowanymi osobami. Nie ujawniono żadnych faktów mających znaczenie karne.

Gościom bez niemieckiego dokumentu tożsamości odmówiono jednak wstępu. Policja nie była w stanie nic zrobić, odwołując się do władz krajowych operatora.

Maria, która urodziła się w Rosji, również nie była w stanie ominąć bramkarzy. Powiedziała BILD: „Pokazałam moje zezwolenie na pobyt stały przy wejściu, podobnie jak inni w kolejce obok mnie, ale nie zostaliśmy wpuszczeni”.

Dyskryminujący charakter

„Czy to nie dyskryminacja?” pyta Nico w swoim filmie na Instagramie.

„To oczywiście dyskryminacja”, mówi Gerhard Rahn, prawnik specjalizujący się w prawie karnym. „Ale w takim przypadku nie ma żadnych sankcji. Ludzie mogą decydować samodzielnie i zastanowić się, czy w ogóle chcą chodzić do takiego klubu”.

Klub żałuje incydentów

Zapytany przez BILD operator klubu nocnego w Rostocku potwierdził incydenty na Instagramie: „Sytuacja, która miała miejsce w naszej dyskotece w ostatni weekend, była niestety niefortunna”.

Klub będzie nadal zastrzegał sobie prawo do odrzucania gości dowolnego pochodzenia w przyszłości.

Zgodnie z postem na Instagramie, w ostatnich tygodniach nastąpił „wzrost liczby przestępstw popełnianych przez grupy mężczyzn (niezależnie od ich pochodzenia) i nękania kobiet”.

źródło: bild.de