Merkel o relacjach z Rosją — „Polska i kraje bałtyckie były przeciwne” nowemu formatowi rozmów z Putinem

1

Była kanclerz Niemiec Angela Merkel przyznała w wywiadzie, że w czerwcu 2021 r. proponowała wraz z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem utworzenie „nowego formatu” rozmów UE–Rosja, który pozwoliłby Unii rozmawiać bezpośrednio z Władimirem Putinem. Jak relacjonuje Merkel, propozycja spotkała się z oporem — szczególnie ze strony Polski i państw bałtyckich — co jej zdaniem osłabiło szansę na wypracowanie wspólnego stanowiska wobec Kremla.

Wywiad i kontekst pandemii

W rozmowie z węgierskim kanałem internetowym Partizan Merkel odniosła się szeroko do wpływu pandemii COVID-19 na politykę międzynarodową. Zwróciła uwagę, że ograniczenia związane z pandemią uniemożliwiały spotkania twarzą w twarz, utrudniając prowadzenie bezpośrednich rozmów i negocjacji. W tym kontekście wskazała, że nie można jednoznacznie stwierdzić, czy inwazja Rosji na Ukrainę miałaby miejsce, gdyby w latach 2020–2021 nie wystąpiła pandemia. Merkel dodała także, iż prezydent Putin nie uczestniczył w szczycie G20 w 2021 r. z powodu obaw związanych z koronawirusem, co — jej zdaniem — ograniczyło możliwości konfrontacji i poszukiwania kompromisów.

Ocena porozumienia mińskiego

Merkel podkreśliła, że porozumienie mińskie z 2015 r. nie było doskonałe i że Rosja „nigdy tak naprawdę go nie przestrzegała”. Jednocześnie zaznaczyła, że dokument przyniósł pewne uspokojenie sytuacji — dzięki niemu Ukraina mogła w latach 2015–2021 wzmocnić swoją pozycję i przygotować się do obrony. W czerwcu 2021 r. — jak mówiła — odniosła wrażenie, że Putin „nie traktuje porozumienia mińskiego poważnie”, co skłoniło ją i prezydenta Francji do poszukiwania innej formuły dialogu.

„Nowy format” i sprzeciw części państw

Merkel wyjaśniła, że proponowany „nowy format” miał umożliwić Unii Europejskiej bezpośrednie rozmowy z Rosją, ale inicjatywa nie uzyskała powszechnego poparcia. W jej ocenie najgłośniejszy sprzeciw wyraziły Polska i kraje bałtyckie, obawiające się braku jednolitej, spójnej polityki wobec Rosji. Była kanclerz przyznała, że jej zdaniem to właśnie praca nad wspólną polityką wobec Kremla powinna być priorytetem.

Refleksja i sekwencja wydarzeń

Merkel przypomniała, że wkrótce potem zakończyła urzędowanie — kierowała rządem Niemiec przez 16 lat, w latach 2005–2021 — a niedługo po tym, jak się wycofała, nastąpiła rosyjska agresja na Ukrainę. Wypowiedź byłej kanclerz ma charakter refleksyjny: opisuje jej ocenę ówczesnej sytuacji, podejmowanych prób dyplomatycznych oraz ograniczeń, które — jej zdaniem — mogły mieć wpływ na rozwój wydarzeń.

Uwaga redakcyjna: Artykuł opiera się na wypowiedziach Angeli Merkel w wywiadzie dla kanału Partizan i przedstawia jej subiektywną ocenę ówczesnych decyzji politycznych oraz możliwych konsekwencji. Interpretacje i wnioski dotyczące wpływu pandemii i działań poszczególnych państw są częścią jej osobistych refleksji.

źródło: wiadomości.radiozet.pl

Fałszywy alarm w Hamburgu — syreny zawyły niemal w całym mieście, mieszkańcy masowo dzwonili na policję

1

Około godziny 21:35 w Hamburgu rozległy się syreny alarmowe, które wybrzmiały niemal na całym obszarze metropolii. W ciągu kilku minut na numerach alarmowych pojawiła się fala zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców, wielu osób obawiało się ataku lub powodzi.

Co się stało

Rzecznik policji napisał na Twitterze, że był to błędny alarm związany z zagrożeniem powodziowym i że syreny miały być uruchomione wyłącznie w rejonie Overwerder. Krótko przed komunikatem policyjnym usłyszany został długi sygnał syreny, który wywołał powszechne niepokoje w mieście. Funkcjonariusze podkreślili wyraźnie, że nie było to ogłoszenie alarmu lotniczego.

Reakcje mieszkańców i służb

Do służb wpłynęło wiele telefonów od mieszkańców proszących o wyjaśnienia i zgłaszających obawy o swoje bezpieczeństwo. Na miejsce nie byli wzywani specjalni ratownicy — policja skupiła się na wyjaśnieniu przyczyn uruchomienia systemu alarmowego i na uspokojeniu opinii publicznej.

Apel policji

Funkcjonariusze poprosili, by z powodu już wyjaśnionego zdarzenia nie zajmować numerów alarmowych — apel ten miał na celu umożliwienie służbom swobodnej komunikacji i reagowania na realne zdarzenia. Policja rekomenduje śledzenie oficjalnych komunikatów miejskich i policyjnych kanałów informacyjnych w razie dalszych wyjaśnień.

źródło: bild.de

Polska mówi „nie” unijnym przepisom migracyjnym. „Nie zgodzimy się na nic, co zagraża bezpieczeństwu”

1

Polska nie zgodzi się na żadne przepisy migracyjne, które mogłyby zagrozić bezpieczeństwu kraju – powiedział minister spraw wewnętrznych po spotkaniu w Niemczech z unijnymi odpowiednikami.

Na spotkaniu omawiano kwestie migracji

W sobotę w Monachium odbyło się spotkanie kilku ministrów spraw wewnętrznych państw Unii Europejskiej poświęcone kwestiom migracji. Omawiano m.in. utworzenie ośrodków powrotów dla osób przebywających w Europie, których wnioski o azyl zostały odrzucone, ale które nie mogą zostać odesłane do krajów pochodzenia.

W obradach uczestniczyli minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński oraz szef służb bezpieczeństwa Tomasz Siemoniak. Obecni byli również przedstawiciele Danii, Szwecji, Belgii i Holandii, a także unijny komisarz ds. migracji Magnus Brunner.

Konieczność zaostrzenia polityki migracyjnej

Siemoniak powiedział, że dyskusje koncentrowały się na zaostrzeniu polityki migracyjnej Unii, dodając, że większość uczestników chciała „działać skutecznie i szybko”, by wprowadzić bardziej rygorystyczne przepisy.

Na konferencji prasowej po spotkaniu Kierwiński stwierdził, że Unia Europejska zaczyna powtarzać argumenty, które od dawna przedstawia Polska. Zaznaczył, że premier Donald Tusk już rok temu mówił o konieczności zaostrzenia polityki migracyjnej.

„Mówimy po raz kolejny, że nie zgodzimy się na żadne rozwiązania dotyczące kwestii migracyjnych, które mogłyby zagrozić bezpieczeństwu Polski lub Polaków” – podkreślił Kierwiński.

Polski rząd nie zgodzi się na żadne regulacje dotyczące relokacji migrantów

Minister zaznaczył, że polski rząd nie zamierza zgadzać się na żadne regulacje dotyczące relokacji migrantów w ramach Unii Europejskiej.

Dodał również, że Polska już teraz ponosi duże koszty obrony zewnętrznej granicy UE z Białorusią i zmaga się z niemal 25 tysiącami migrantów, którzy w tym roku próbują przedostać się przez kraj do Unii Europejskiej.

„To nasz polski wkład w obronę granic całej Unii Europejskiej” – powiedział minister.

Kierwiński zaznaczył, że państwa UE muszą wspólnie ustalić, kto będzie finansował tzw. ośrodki powrotów.

źródło: tvpworld.com

Niedziela handlowa – niektóre sklepy w Berlinie i Brandenburgii zapraszają dziś na zakupy

0

Zakupy w kiepską pogodę: w Berlinie w tę niedzielę jest to możliwe w kilku centrach handlowych. Zazwyczaj w niedzielę nie ma zakupowego szaleństwa – ale 5 października w Berlinie i Brandenburgii niektóre centra handlowe i sklepy otwierają swoje podwoje. W stolicy nie ma ogólnokrajowej niedzieli handlowej, jednak poszczególne centra korzystają z okazji, aby umożliwić swoim gościom niedzielne zakupy.

Dziś są możliwe zakupy w niektórych sklepach

Dzisiaj otwarte są na przykład Eastgate w Marzahn (Marzahner Promenade 1A), Gesundbrunnen-Center w Wedding (Badstraße 4) i Alexa na Alexanderplatz (Grunerstr. 20). Większość sklepów przyjmie klientów między godziną 13:00 a 18:00. Oferta jest zróżnicowana: nie wszystkie sklepy w danym centrum biorą udział w akcji, ale wiele z nich otwiera swoje podwoje dla klientów poszukujących artykułów modowych, elektronicznych lub drogeryjnych. Pełną listę otwartych sklepów można znaleźć tutaj.

Brandenburgia również zaprasza na zakupy

W Brandenburgii oferta jest nieco szersza. Jest tam kilka miejsc, w których niedzielna sprzedaż jest połączona z targami lub festynami miejskimi. Na przykład w Cottbusie odwiedzający mogą robić zakupy w Blechen Carré – w godzinach od 13:00 do 18:00, podobnie jak na jesiennym targu Lausitzer Herbstmarkt. Również w Waltersdorfie koło Schönefeld oraz w Vogelsdorfie duże sklepy meblowe, takie jak Ikea, Höffner i Poco, biorą udział w niedzielnej sprzedaży.

Ramy prawne wyglądają następująco: w Berlinie sklepy mogą być otwarte w niedziele między 13:00 a 20:00, ale większość centrów handlowych ogranicza się do godzin popołudniowych. W Brandenburgii godziny otwarcia są regulowane w podobny sposób. Jeśli więc macie dziś ochotę na zakupy, najlepiej wyruszcie w drogę wczesnym popołudniem.

Źródło: www.t-online.de

Niemcy tracą ducha świąt – ochrona przed atakami terrorystycznymi pochłania miliony

2

Od czasu zamachów w Magdeburgu i Berlinie jarmarki bożonarodzeniowe przekształcają się w strefy o podwyższonym rygorze bezpieczeństwa. Choć takie środki zwiększają ochronę odwiedzających, to jednak nakładają ogromne obciążenia finansowe na organizatorów — aż do punktu, w którym grozi to likwidacją części jarmarków.

Beton, technologia i milionowe koszty

Zamiast światełek, grzanego wina i aromatu przypalonych migdałów organizatorzy muszą inwestować w betonowe blokady, zaawansowane systemy zabezpieczeń i inne środki ochronne. Po zamachu w Magdeburgu władze wzmogły wymagania o „certyfikowane blokady antyterrorystyczne”, co drastycznie zwiększa koszty, zwłaszcza dla prywatnych organizatorów.

Drezno: od 800 tys. do 4 mln euro kosztów

Rada miejska Drezna początkowo przewidziała budżet w wysokości 800 000 euro na dodatkowe zabezpieczenia jarmarków. Jednak według słów organizatora i członka Izby Przemysłowo-Handlowej, Matteo Böhme, koszty sięgną aż około 4 milionów euro.

Böhme od miesięcy apeluje do urzędników – składa pisma do ministrów, władz miejskich i instytucji odpowiedzialnych – lecz według jego relacji odpowiedzi nie ma.

Prywatni organizatorzy – zostawieni sami sobie

Problem dotyka zwłaszcza prywatnych organizatorów małych i średnich jarmarków. Policja żąda od nich wcześniejszych wdrożeń kosztownych zabezpieczeń, podczas gdy oficjalna ocena ryzyka (Gefährdungsbewertung) ma być gotowa dopiero „na początku grudnia” – czyli po rozpoczęciu sezonu jarmarkowego.

Böhme ostrzega, że może to skutkować „skurczonymi jarmarkami bez atmosfery albo całkowitymi ich odwołaniami”.

Kulturowy kolaps jarmarków bożonarodzeniowych?

Branża uznaje obecną sytuację za potencjalny „kolaps kultury jarmarków bożonarodzeniowych”. Organizatorzy obawiają się, że przy obecnym tempie wzrostu wymagań i kosztów wiele inicjatyw zwyczajnie przestanie się opłacać.

źródło: Bild

Frankfurt nad Menem – mężczyźnie grozi pięciocyfrowa grzywna za latanie dronem

1

Wysoka grzywna czeka prawdopodobnie 41-latka, który chciał „przetestować swój nowo zakupiony dron” – na lotnisku we Frankfurcie, w tygodniu, w którym odnotowano wiele niewyjaśnionych przypadków pojawienia się dronów. Policja wszczęła postępowanie w sprawie wykroczenia.

Dron w strefie zakazu lotów

Za puszczanie drona na lotnisku we Frankfurcie mężczyźnie grozi wysoka grzywna. 41-letni „hobbystyczny pilot drona” w piątek rano przez chwilę puszczał drona w strefie zakazu lotów, jak poinformowała w sobotę komenda policji we Frankfurcie nad Menem. Funkcjonariusze policji federalnej zauważyli drona, a patrol policyjny wkrótce potem natknął się na jego pilota. Według aktualnych informacji, mężczyzna chciał „przetestować swój nowy zakup”.

Testowy lot na największym lotnisku w Niemczech może mężczyznę drogo kosztować. Wobec 41-latka wszczęto postępowanie w sprawie wykroczenia, a według informacji policji grozi mu „pięciocyfrowa” grzywna.

Problem na lotnisku w Monachium

Z powodu pojawienia się dronów w okolicy i nad lotniskiem w Monachium, w czwartek wieczorem, a następnie ponownie w piątek wieczorem, wstrzymano działalność drugiego co do wielkości lotniska w Niemczech. Problem dotknął tysięcy pasażerów. Nadal nie jest jasne, kto sterował dronami.

Ostatnio wiele przelotów dronów nieznanego pochodzenia nad duńskimi lotniskami i obiektami wojskowymi wywołało spore poruszenie. Drony zaobserwowano również nad Szlezwikiem-Holsztynem.

Źródło: www.welt.de

Angela Merkel krytykuje AfD: „Partia nieludzka i dzieląca społeczeństwo”

6

W najnowszym wywiadzie dla telewizji ZDF była kanclerz Niemiec Angela Merkel ostro skrytykowała Alternatywę dla Niemiec (AfD), nazywając ją „partią nieludzką”. Zarzuciła jej dzielenie społeczeństwa na elity i „prawdziwy naród” oraz uzurpowanie sobie prawa do decydowania, kto może być jego częścią. Według Merkel takie podejście stoi w sprzeczności z konstytucją RFN, w której jasno zapisano, że naród obejmuje wszystkich obywateli.

AfD wspiera „zazdrość, nienawiść i rasizm”

Przypomniała również, że już w 2014 roku AfD wspierała ruchy związane z Pegidą, które szerzyły „zazdrość, nienawiść i rasizm”. Odnosząc się do dzisiejszych nastrojów społecznych, była kanclerz stwierdziła: „To nie jest żaden powód, by wybierać partię nieludzką, nawet jeśli ma się coś do skrytykowania”.

Jednocześnie Merkel podkreśliła, że zjednoczenie Niemiec pozostaje dla niej „wielkim szczęściem”. Zauważyła jednak, że część obywateli wciąż nie czuje się wystarczająco dostrzeżona i doceniona. Wspomniała także osobisty kontekst – w jej obecnym biurze pracowała niegdyś Margot Honecker, żona przywódcy NRD Ericha Honeckera. Jak zaznaczyła, „Margot Honecker nie zdołała powstrzymać mnie przed odnalezieniem własnej drogi ku wolności”.

Merkel nadal angażuje się w debatę publiczną

Była kanclerz wyraziła ponadto rozczarowanie doborem oficjalnych mówców na uroczystości 35. rocznicy Zjednoczenia Niemiec. Jej zdaniem zabraknie wśród nich głosu przedstawicieli z byłej NRD oraz z Europy Wschodniej – regionów, które odegrały kluczową rolę w przemianach prowadzących do upadku żelaznej kurtyny i jedności Niemiec.

Słowa Merkel pokazują, że choć wycofała się z czynnej polityki, nadal angażuje się w debatę publiczną, zwłaszcza tam, gdzie zagrożona jest demokracja i spójność społeczna. Jej wyraźne odcięcie się od AfD stanowi jasny sygnał wobec rosnącej popularności tej partii w niemieckiej polityce.

źródło: ZDF

Największe dinozaury Europy w Niemczech — interaktywna wystawa przyciągnie setki tysięcy odwiedzających

0

Interaktywna wystawa „Königreich der Dinosaurier” („Królestwo dinozaurów”) — uznawana za największą w Europie ekspozycję wykorzystującą ruchome modele dinozaurów — po udanym sezonie w Wiedniu (ponad 160 000 odwiedzających) trafi do Niemiec. Pokazy odbędą się zimą w Friedrichshafen, a wiosną 2026 r. — w Hannoverze. Organizator zapowiada setki tysięcy zwiedzających i szeroką ofertę atrakcji dla rodzin z dziećmi.

Co obejmuje wystawa

Ekspozycja prezentuje ponad 50 modeli dinozaurów w formie realistycznych, poruszających się rekonstrukcji. Wśród eksponatów znajdują się m.in. welociraptor, brachiozaur, spinozaur oraz legendarny Tyrannosaurus rex — model o wysokości 8 metrów, który przewyższa odwiedzających i potrafi się poruszać. Modele wydają odgłosy i imitują ruchy zwierzęcia, co ma na celu wierne odtworzenie ich zachowań.

Organizator przewidział także elementy interaktywne: niektóre modele można pogłaskać, a na wybranych eksponatach dzieci mogą nawet „usiąść” — wystawa umożliwia też krótkie przejażdżki na wybranych dinozaurach. Kilkukrotnie w ciągu dnia odbywają się pokazy „Dino-Live” z karmieniem zwierząt, a najmłodsi amatorzy paleontologii mogą spróbować swoich sił w polu wykopalisk — symulowanej strefie, gdzie odsłania się „kości dinozaurów”.

Terminy i miejsca

  • Friedrichshafen — Neue Messe 1, powierzchnia wystawy ok. 6 000 m². Termin: 20 grudnia 2025 – 11 stycznia 2026. Godziny otwarcia: codziennie 11:00–19:00 (Wigilia, 24 grudnia: do 15:00).
  • Hannover — Messehalle 3; ekspozycja w Hannoverze będzie dwukrotnie większa niż w Friedrichshafen. Termin: 12 marca – 2 kwietnia 2026. Godziny otwarcia: codziennie 11:00–19:00 (Wielki Czwartek: do 15:00).

Szczegółowe informacje, cennik i opcje zakupu biletów organizatorzy umieszczają na stronie wydarzenia.

Praktyczne wskazówki

Wystawa jest adresowana przede wszystkim do rodzin z dziećmi oraz miłośników paleontologii i rekonstrukcji prehistorycznych zwierząt. Pokazy łączą elementy edukacyjne i rozrywkowe: obok efektownych modeli zwiedzający mogą poznać fakty o dinozaurach i ich środowiskach życia.

Praktyczne uwagi:

  • Na teren wystawy nie wolno wprowadzać zwierząt domowych.
  • Pokazy „na żywo” i wybrane atrakcje odbywają się wielokrotnie w ciągu dnia — warto sprawdzić harmonogram przy wejściu.
  • Ze względu na realistyczne, ruchome modele dinozaurów wydarzenie może nie być odpowiednie dla osób bardzo wrażliwych na głośne dźwięki i nagłe ruchy.

źródło: bild.de

24 osoby poszkodowane po uwolnieniu trującego gazu w Magdeburgu. Winny emerytowany deratyzator

0

W czwartek rano służby ratunkowe interweniowały przy pożarze piwnicy w rejonie Harbker Straße. Podczas działań strażacy i policjanci poczuli silną, nietypową woń, przypominającą zapach zgniłych ryb i czosnku. Badania wykazały obecność fosfiny — bezbarwnego, wysoce palnego i wyjątkowo toksycznego gazu. W wyniku zdarzenia łącznie 24 osoby odniosły obrażenia i otrzymały pomoc medyczną; większość to strażacy, policjanci i lokatorzy pobliskich budynków.

Przebieg zdarzenia i reakcja służb

Po zgłoszeniu o pożarze w piwnicy budynku przy Harbker Straße straż pożarna przybyła na miejsce około godz. 9:30. We wczesnej fazie akcji ratownicy wyczuli silny, charakterystyczny zapach — świadczący o obecności substancji niebezpiecznej. Na miejsce skierowano specjalistyczne jednostki oraz zespoły w białych kombinezonach i maskach ochronnych; policja zablokowała okoliczne ulice, następnie zabezpieczono ślady.

Czym jest fosfina i jak doszło do wycieku

Fosfina (PH₃) to bezbarwny gaz stosowany niekiedy w zwalczaniu szkodników, lecz ze względu na swoje właściwości jest silnie niebezpieczny — łatwopalny i toksyczny przy wdychaniu. W tym przypadku przypuszczalną przyczyną obecności fosfiny w powietrzu było zapalenie się przechowywanych w piwnicy preparatów do zwalczania gryzoni lub innych środków owadobójczych, które zawierały związki mogące uwalniać fosfinę pod wpływem ognia.

Ofiary i udzielona pomoc medyczna

W sumie 24 osoby zgłosiły objawy zatrucia lub urazy związane z akcją ratowniczą. Część poszkodowanych otrzymała pomoc na miejscu, inni zostali przewiezieni do szpitali na obserwację i leczenie. Wśród rannych przeważali strażacy i policjanci, którzy uczestniczyli w pierwszych działaniach, oraz niektórzy mieszkańcy budynku.

Ustalenia śledczych i postępowanie karne

Szczegółowe oględziny piwnicy oraz analiza zabezpieczonych materiałów potwierdziły przypuszczenia co do pochodzenia niebezpiecznej substancji. Właścicielem komórki lokatorskiej okazał się 79-letni mężczyzna — emerytowany deratyzator. Sąsiedzi relacjonują, że mężczyzna posiadał w piwnicy duże ilości starych preparatów do zwalczania szkodników. Jak podaje policja, nie jest jeszcze ustalone, w jaki sposób doszło do zaprószenia ognia.

Wobec właściciela komórki wszczęto z urzędu postępowanie prowadzone przez komisariat policji w Magdeburgu w kierunku nieumyślnego narażenia osób na niebezpieczeństwo poprzez uwolnienie substancji toksycznej.

Dalsze działania i zabezpieczenie niebezpiecznego ładunku

Straż pożarna zabezpieczyła skażony materiał, szczelnie go zamknęła i przewiozła do utylizacji przez wyspecjalizowane służby zajmujące się odpadami niebezpiecznymi. Na miejscu trwały prace mające na celu przewietrzenie przestrzeni i dekontaminację oraz kontrolę stanu zdrowia zaangażowanych ratowników.

Komunikat władz i zalecenia dla mieszkańców

Służby apelowały, by mieszkańcy w rejonie zdarzenia stosowali się do poleceń funkcjonariuszy i nie powracali do zabezpieczonych stref, dopóki ratownicy nie zakończą działań. Władze lokalne oraz straż pożarna przypomniały o konieczności ostrożnego przechowywania i prawidłowej utylizacji środków chemicznych, a także o zgłaszaniu do odpowiednich służb nielegalnych lub nieoznaczonych zapasów substancji niebezpiecznych.

źródło: bild.de

Pięć zatrzymań po ataku farbą na siedzibę MSZ w Berlinie — policja bada motyw pro-palestyński

0

Do incydentu z użyciem farby doszło w czwartek po południu przed siedzibą Niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych w dzielnicy Mitte. W wyniku interwencji funkcjonariuszy zatrzymano pięć osób. Policja prowadzi dochodzenie i zakłada możliwe motywy pro-palestyńskie.

Przebieg zdarzenia

Jak podał rzecznik Bundespolizei na platformie X, około godz. 13:15 cztery osoby dopuściły się aktu wandalizmu wobec fasady ministerstwa. Dwie kobiety wylały czerwoną farbę na elewację budynku, natomiast inna kobieta i mężczyzna wykonali napis i pozostawili dużą plamę z farby na chodniku przed gmachem. Nagrania z miejsca zdarzenia krążą w mediach społecznościowych.

Interwencja policji i dodatkowe zatrzymanie

Funkcjonariusze Policji Federalnej (Bundespolizei) szybko przystąpili do działania i zatrzymali czterech uczestników ataku. Wówczas do akcji wkroczył również przechodzień, który utrudniał czynności służbowe — nie zastosował się do polecenia opuszczenia miejsca zdarzenia i uderzył ręką jednego z policjantów. Mężczyzna ten został tymczasowo zatrzymany, co zwiększyło łączną liczbę osób doprowadzonych na posterunek do pięciu.

Demonstracja i transparenty

Krótko po akcie wandalizmu przed budynkiem MSZ odbyła się demonstracja pro-palestyńska. Według relacji agencji prasowej demonstranci skandowali hasła takie jak „Viva Palestina”, „Shame on you” („Wstydźcie się”) i „Ganz Berlin hasst die Polizei” („Cały Berlin nienawidzi policji”), a na niektórych transparentach widniały napisy „Free Gaza” oraz odniesienia do „Sumud Flotilla”. Policja informowała, że podczas manifestacji część osób została odprowadzona przez funkcjonariuszy.

Kontekst i powiązane incydenty

Władze przypominają, że w ostatnich dniach w całych Niemczech odnotowano podobne akty dewastacji — m.in. napisami i zniszczeniami zostały dotknięte lokale partyjne oraz instytucje publiczne. W nocy poprzedzającej incydent w Berlinie uszkodzono siedzibę CDU w powiecie Ravensburg (Badenia-Wirtembergia), a dzień wcześniej nieznani sprawcy wybili szyby i pobrudzili elewację biura CDU w Göttingen (Dolna Saksonia).

Stan dochodzenia i komunikacja policji

Policja prowadzi śledztwo w sprawie uszkodzenia mienia i możliwości popełnienia innych przestępstw podczas demonstracji. Rzecznik służb podkreślił, że materiały wideo oraz zeznania świadków są obecnie analizowane. Funkcjonariusze pracują nad ustaleniem tożsamości wszystkich uczestników ataku oraz nad potwierdzeniem motywu działania.

Apel do świadków

Organy ścigania proszą osoby posiadające nagrania lub inne informacje związane z zajściem o kontakt z lokalną jednostką policji. Szczegółowe dane kontaktowe i instrukcje dotyczące przekazywania materiałów są udostępniane przez policję.

źródło: bild.de