Badenia-Wirtembergia wprowadza wytyczne dla szkół w sprawie zakazu używania telefonów komórkowych

0

Ministerstwo Kultury zaleca surowe reguły dla szkół podstawowych i średnich

Ministerstwo Kultury Badenii-Wirtembergii wydało niedawno zalecenia dla szkół, które mają umożliwić wprowadzenie zakazu używania telefonów komórkowych. Według resortu, szkoły podstawowe powinny w swoich regulaminach jasno określić, że „korzystanie z prywatnych, przenośnych urządzeń cyfrowych jest zasadniczo zabronione”. Podobne, rygorystyczne zalecenia skierowano również do szkół średnich.

Gunter Vogel, dyrektor szkoły Gutenberg w Karlsruhe (szkoła podstawowa i szkoła zawodowa), pozytywnie ocenia decyzję ministerstwa: „Daje to jasność i jednoznaczność reguł. Szkoda tylko, że nastąpiło to tak późno. U nas obowiązuje zakaz używania telefonów od 15 lat – codzienność szkolna po prostu tego wymagała.”

Dlaczego telefony przeszkadzają w nauce

Dyrektor Vogel podkreśla, że obecność telefonów w trakcie zajęć znacznie utrudnia uczniom skupienie się na lekcji. „Dzieci ciągle patrzą na telefon, przychodzą wiadomości od rodziców, np. że dziecko zapomniało drugiego śniadania. Takie sytuacje w ogromnym stopniu zakłócają codzienny przebieg zajęć.”

Według niego, wydanie zaleceń przez ministerstwo likwiduje niepotrzebne dyskusje w gronie nauczycieli i z uczniami. „Rodzice nigdy nie kwestionowali tego zakazu, byli zawsze całkowicie przekonani o jego zasadności.” Vogel zauważa jednak, że zakaz nie jest cudownym rozwiązaniem: „Uczniowie znajdą sposoby na jego obejście, np. korzystając z drugiego telefonu.”

Kontrowersje wokół zakazu w szkołach

Sebastian Kölsch, przewodniczący landowej rady rodziców w Badenii-Wirtembergii, uważa, że większość szkół średnich już posiada własne regulacje dotyczące telefonów, często bardziej restrykcyjne niż zalecenia ministerstwa. Krytycznie ocenia natomiast wyjątki przewidziane w wytycznych: „Cel regulacji, czyli ochrona dzieci i młodzieży, jest podważany, gdy szkoły nie mają odpowiedniego sprzętu, a nauczyciele pozwalają na korzystanie z prywatnych urządzeń w celach edukacyjnych. Często wówczas uczniowie w trakcie lekcji ponownie otwierają np. TikToka.”

Kto decyduje o zakazie używania telefonów w szkołach?

Kölsch krytykuje również brak konsultacji z organami doradczymi przy tworzeniu zaleceń, w przeciwieństwie do praktyki w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Podobny zarzut wysuwa Landowy Samorząd Uczniowski Badenii-Wirtembergii.

Joshua Meisel z samorządu uczniowskiego sprzeciwia się całkowitym zakazom: „Problemy wynikające z nadmiernego korzystania z mediów nie znikną, jeśli przeniesiemy je po prostu do domu. Uczniowie szczególnie wrażliwi zostają wtedy z problemami sami. Szkoła musi wziąć odpowiedzialność.”

Dodatkowo pojawia się problem nierówności – nauczyciele w przerwach korzystają z telefonów prywatnie, pełniąc rolę wzoru do naśladowania. „Nie wszyscy tak robią, ale zdarza się to, co sprawia, że uczniowie czują się traktowani niesprawiedliwie.”

Meisel zwraca też uwagę na kwestie praktyczne: „Telefony muszą być odpowiednio przechowywane w szkole i ubezpieczone. Brak przechowywania uniemożliwia uczniom kontakt z rodzicami w drodze do domu, np. gdy odwołano autobusy szkolne.”

Wytyczne ministerstwa jako wsparcie dla szkół

Sandra Boser, sekretarz stanu w ministerstwie kultury, wyjaśnia: „Nasze regulacje przede wszystkim zapewniają szkołom pewność prawną. Mogą korzystać z gotowych wzorców i zasad użytkowania, które łatwo wprowadzić w codzienną praktykę.” Ponadto ministerstwo zachęca szkoły do włączenia całej społeczności szkolnej w proces ustalania zasad.

Związki zawodowe i potrzeba edukacji medialnej

Związek zawodowy GEW pozytywnie ocenia wytyczne ministerstwa, ale sprzeciwia się całkowitym zakazom i podkreśla znaczenie edukacji medialnej. Uczniowie powinni być przygotowani do krytycznej oceny zjawisk takich jak cyberprzemoc, mowa nienawiści czy fałszywe informacje.

Również VBE (Związek Edukacji i Wychowania Badenii-Wirtembergii) chwali ministerstwo za „jasne i wiarygodne wytyczne”. Gerhard Brand, przewodniczący VBE, podkreśla jednak, że regulacje muszą być możliwe do realizacji przez nauczycieli i elastyczne, aby można je było dopasować do specyfiki danej szkoły i potrzeb uczniów.

źródło: tagesschau.de

Karaluchy w siedzibie policji w Wolfsburgu — funkcjonariusze alarmują o złym stanie budynków

1

Inwazja w środku posterunku — co się stało?

W połowie sierpnia w budynku Komendy Policji w Wolfsburgu (Nadrenia Północna-Westfalia) stwierdzono obecność karaluchów w kilku pomieszczeniach — donosi lokalna prasa. Według informacji przekazanych przez tamtejsze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych insekty pojawiły się w biurach, piwnicach oraz w kuchni posterunku; szczególnie dotknięte są pomieszczenia kryminalnej policji (Kripo) na II piętrze oraz kuchnia w piwnicy.

Podjęte działania — deratyzacja i pułapki klejące

Na miejsce wezwano firmę zajmującą się zwalczaniem szkodników. Obecnie trwa dezynsekcja oraz montaż pułapek klejących mających zatrzymać rozprzestrzenianie się insektów. Rzecznicy służb przekazali, że sytuacja nie ma już charakteru kryzysowego, ale prace likwidujące źródło zakażenia i zabezpieczające obiekt potrwają pewien czas.

Historia problemu i zastrzeżenia związkowca

Felix Keldenich z Nidersaksen-Branch Gildii Policji (Gewerkschaft der Polizei) przypomniał, że to nie pierwszy taki przypadek w tym posterunku. Już w ubiegłym roku w kuchni odkryto duży stopień skażenia, co wymagało demontażu i odnowienia pomieszczenia przez specjalistyczną firmę. Tym razem sytuacja jest — jego zdaniem — mniej nasilona, ale ponownie wymaga interwencji fachowców.

Keldenich wykorzystał przy tym okazję, by skrytykować ogólny stan budynków policyjnych w kraju: „Wiele obiektów policyjnych w Dolnej Saksonii jest w złym stanie. Mamy ogromne zaległości remontowe” — wskazał związkowiec.

Inne przykłady zaniedbań w policji

Wolfsburg nie jest odosobnionym przypadkiem. W 2024 r. Związek Zawodowy Policji Federalnej (Bundespolizeigewerkschaft) określił posterunek przy dworcu głównym w Hagen (NRW) jako jedną z „najbardziej zaniedbanych” komend w Niemczech — w raporcie wskazywano na obecność myszy, szczury oraz zniszczone, niesprawne instalacje sanitarne. Z kolei w maju 2023 r. media ujawniły skandal wokół przestarzałej i zardzewiałej „prysznicowni” w komisariacie w berlińskim Prenzlauer Bergu, co wzbudziło szerokie oburzenie opinii publicznej.

Skutki i ryzyka

Zanieczyszczenie obiektów policyjnych przez szkodniki niesie ze sobą ryzyka sanitarne oraz może utrudniać codzienną pracę funkcjonariuszy. Obecność insektów w pomieszczeniach, w których prowadzi się czynności operacyjne czy przechowuje dokumentację, wymaga szybkiej i skutecznej reakcji — zarówno z punktu widzenia higieny, jak i zachowania standardów pracy.

Co dalej?

W Wolfsburgu prace deratyzacyjne i remontowe będą kontynuowane, aż do całkowitego usunięcia problemu. Związkowcy i media oczekują jednocześnie długofalowych działań władz: systemowego programu modernizacji obiektów policyjnych, tak aby podobne incydenty nie powtarzały się w przyszłości.

źródło: bild.de

Berlin po podpaleniu słupów energetycznych: mieszkańcy proszeni o ograniczenie zużycia energii

0

Kilka faktów na początek

W wyniku podpalenia dwóch słupów wysokiego napięcia w rejonie Johannisthal (południowo-wschodni Berlin) od nocy z niedzieli na poniedziałek duża część dzielnicy Treptow-Köpenick znalazła się bez zasilania. Według operatora sieci — firmy Stromnetz Berlin — w środę rano wciąż około 20 000 gospodarstw domowych nie miało prądu. Przywrócenie zasilania wszystkim odbiorcom planowane jest najwcześniej na wieczór w czwartek.

Skala awarii i konsekwencje dla mieszkańców

Podpalenie uszkodziło kable przesyłowe wysokiego napięcia, czego skutkiem były szeroko zakrojone przerwy w dostawach energii. W rejonie dotkniętym awarią wystąpiły liczne utrudnienia:

  • zamknięcie szkół i przedszkoli oraz przerwy w funkcjonowaniu dwóch domów opieki;
  • wyłączenie sygnalizacji świetlnej i oświetlenia ulicznego;
  • zakłócenia w kursowaniu tramwajów;
  • przerwy w pracy niektórych sklepów i punktów usługowych;
  • czasowe problemy z dostępnością numerów alarmowych 110 i 112 w niektórych rejonach.

Operator i władze apelują do mieszkańców, by przygotowywali się na utrudnienia i śledzili komunikaty o sytuacji.

Apel operatora: oszczędzajmy energię

Aby nie obciążać nadmiernie sieci i przyspieszyć proces przywracania zasilania, Stromnetz Berlin zaapelował do mieszkańców obszarów sąsiednich o ograniczenie zużycia energii. Operator prosi, by ograniczyć używanie urządzeń o dużym poborze mocy — w szczególności pralek, zmywarek, piekarników i odkurzaczy. Celem jest utrzymanie stabilności sieci i możliwie szybkie podłączenie kolejnych gospodarstw.

Prace naprawcze — nietypowe rozwiązania techniczne

Uszkodzone kable przesyłowe wymagają skomplikowanych napraw. Jak wyjaśnił rzecznik Stromnetz Berlin, Henrik Beuster, firma stosuje nietypowe rozwiązanie polegające na połączeniu dotychczas oddzielnych odcinków sieci za pomocą dużych muf (złączy mufowych). Tego typu operacje są pracochłonne i technicznie trudne — stąd przewidywany termin pełnego przywrócenia zasilania dopiero w czwartek wieczorem.

Dla kontekstu: berlińska sieć energetyczna ma około 35 000 km linii, z czego niemal 99 procent przebiega pod ziemią — to dodatkowo komplikuje dostęp i szybkie naprawy po uszkodzeniach.

Oświadczenie sprawców i reakcje władz

Po awarii w serwisie Indymedia ukazało się oświadczenie, w którym osoby przypisujące sobie autorstwo ataku napisały, że celem był park technologiczny Adlershof, a motywem „sabotowanie ataku technologicznego — odcięcie prądu kompleksowi wojskowo-przemysłowemu”.

Berlinski burmistrz Kai Wegner (CDU) skomentował zdarzenie, mówiąc, że atak na infrastrukturę energetyczną „świadomie naraża ludzkie życie i bezpieczeństwo naszego miasta”.

Dochodzenie i dalsze kroki

Do sprawy odniesiono się już służbami technicznymi i porządkowymi; trwają prace naprawcze oraz czynności wyjaśniające w celu ustalenia sprawców i okoliczności zdarzenia. Operator podkreśla niecodzienny charakter ataku i jego skali; władze miejskie zapowiadają wzmocnienie ochrony kluczowej infrastruktury.

źródło: bild.de

Niemcy: 13-latek zasłabł w autobusie po zażyciu ketaminy – 30-latek zatrzymany, w mieszkaniu znaleziono narkotyki

0

Dramat w Hamburg-Farmsen-Berne — chłopiec zasłabł w autobusie

We wtorek w hamburskiej dzielnicy Farmsen-Berne doszło do groźnego zdarzenia: 13-letni chłopiec nagle zasłabł w autobusie i musiał zostać przewieziony do szpitala. Zaalarmowana policja wszczęła dochodzenie po tym, jak pojawiły się przesłanki, że nastolatek miał kontakt z narkotykiem — ketaminą.

Zakup narkotyku i zatrzymanie podejrzanego

Śledczy ustalili, że ketaminę chłopiec nabył najprawdopodobniej w poniedziałkowy wieczór od 30-letniego mężczyzny. Policjanci przeprowadzili przeszukanie mieszkania podejrzanego w dzielnicy Wandsbek. Według komunikatu funkcjonariuszy zabezpieczono tam m.in. około 80 gramów amfetaminy, około 26 gramów ketaminy, kilka tabletek ekstazy oraz kokainę.

Podejrzany, 30-letni obywatel Niemiec, został zatrzymany w trybie tymczasowym i obecnie przebywa w areszcie śledczym. Ma zostać doprowadzony przed sąd w celu rozpatrzenia ewentualnego tymczasowego aresztowania; w sprawie prowadzone są dalsze czynności procesowe.

Stan dziecka i opieka

Dziecko po hospitalizacji zostało wypisane i przekazane pod opiekę osób sprawujących nad nim pieczę. Policja i prokuratura prowadzą postępowanie wyjaśniające okoliczności zdarzenia, w tym ustalają źródło pochodzenia narkotyków oraz zakres odpowiedzialności zatrzymanego.

Czym jest ketamina i jakie niesie ryzyko?

Ketamina to lek anestezjologiczny stosowany w medycynie m.in. jako środek znieczulający, w niektórych przypadkach także w leczeniu depresji lub jako lek przeciwbólowy. Jednak w środowisku rekreacyjnym jest używana jako narkotyk. Jej zażycie wpływa na percepcję, może wywoływać uczucie odrealnienia (tzw. „odłączenia”), senność lub uspokojenie. Do działań niepożądanych należą m.in.: zawroty głowy, halucynacje, nudności, dezorientacja, a w dużych dawkach — zaburzenia oddychania i utrata przytomności. U dzieci i młodzieży ryzyko powikłań może być szczególnie wysokie.

Reakcja władz i apel

Funkcjonariusze apelują o zgłaszanie informacji dotyczących obrotu narkotykami, zwłaszcza sprzedaży substancji nieletnim. Sprawy polegające na udzielaniu lub sprzedaży narkotyków nieletnim są traktowane przez organy ścigania ze szczególną surowością. Równocześnie policja przypomina rodzicom i opiekunom o czujności — nietypowe zachowanie, dezorientacja czy nagłe pogorszenie stanu zdrowia u dziecka mogą świadczyć o kontakcie z substancjami psychoaktywnymi i wymagają natychmiastowej interwencji medycznej.

źródło: bild.de

Niemcy testują systemy ostrzegawcze — dziś o 11:00 ogólnokrajowy Dzień Alarmowy

0

Dziś o godz. 11:00 w całych Niemczech rozlegną się syreny i pojawią się komunikaty ostrzegawcze wysyłane na telefony komórkowe — to coroczny, ogólnokrajowy Dzień Alarmowy (Warntag). Celem testu jest sprawdzenie funkcjonowania kanałów alarmowych, które w razie realnego zagrożenia mają dotrzeć do jak najszerszej liczby osób.

Dlaczego test odbywa się teraz? Krótkie tło

W obecnej, napiętej sytuacji międzynarodowej (m.in. związanej z użyciem dronów na obszarze NATO) sprawność systemów ostrzegania ma szczególne znaczenie. Test ma zweryfikować, czy kanały szybkiego powiadamiania działają niezawodnie i czy komunikaty dotrą do mieszkańców w razie eskalacji kryzysu.

Jak będzie przebiegał Dzień Alarmowy?

Odpowiednie służby zamierzają uruchomić alarmy przy użyciu wielu równoległych kanałów, aby maksymalnie zwiększyć zasięg komunikatu:

  • Cell Broadcast (komunikaty na telefony komórkowe) — centralny element testu; większość smartfonów powinna odebrać specjalny komunikat testowy.
    • Użytkownicy iPhone’ów: w ustawieniach „Powiadomienia” (Mitteilungen) na samym dole należy mieć aktywowane „Testwarnungen” (Testowe ostrzeżenia).
    • Użytkownicy Androida: odpowiednia opcja znajduje się zwykle w ustawieniach pod „Bezpieczeństwo i sytuacje awaryjne” (Sicherheit und Notfälle).
  • Aplikacje ostrzegawcze — np. NINA i KATWARN (o ile są zainstalowane).
  • Komunikaty radiowe i głośnikowe (megafony).
  • Teksty na cyfrowych nośnikach reklamowych oraz inne lokalne systemy powiadamiania.

Test ma się odbyć jednocześnie we wszystkich landach — standardowo Dzień Alarmowy organizowany jest w Niemczech w drugi czwartek września.

Co zobaczysz i usłyszysz — jak rozpoznać, że to tylko próba

Wiadomość wysyłana przez system Cell Broadcast będzie wyraźnie oznaczona jako „Próba / test” i będzie zawierać komunikat informujący, że nie ma realnego zagrożenia. Jeśli natomiast w treści pojawi się informacja o rzeczywistym niebezpieczeństwie, komunikat będzie sformułowany jednoznacznie i nie będzie zawierał adnotacji o przeprowadzanym teście.

Rady praktyczne — jak się przygotować

  • Nie wpadaj w panikę. To zaplanowany test. Jednak ze względu na aktualną sytuację międzynarodową i pamięć o realnych zagrożeniach, alarm może wywołać silne reakcje u niektórych osób.
  • Przygotuj osoby wrażliwe — seniorów, osoby z traumą wojenną oraz dzieci — poinformuj je wcześniej, że dziś odbędzie się test alarmowy. BBK (Federalne Biuro Ochrony Ludności i Pomocy w Katastrofach) zwraca uwagę, że takie przygotowanie jest wskazane.
  • Sprawdź ustawienia telefonu: zaktualizuj oprogramowanie, wyłącz tryb samolotowy i upewnij się, że odbiór testowych ostrzeżeń jest możliwy. Nawet telefony wyciszone powinny odebrać dźwięk testowego komunikatu, jeśli odpowiednia funkcja systemowa jest aktywna.
  • Śledź komunikaty lokalne: poza telefonami informacja może być nadawana przez radio, głośniki czy wyświetlacze miejskie.

Co robić, jeśli nie otrzymasz ostrzeżenia?

Brak otrzymania testowego komunikatu nie musi oznaczać awarii systemu — wiele zależy od modelu telefonu, ustawień operatora i lokalnego zasięgu. Jeśli chcesz zweryfikować odbiór:

  • sprawdź, czy masz włączone testowe powiadomienia w ustawieniach systemowych;
  • zainstaluj i aktywuj oficjalne aplikacje ostrzegawcze (NINA, KATWARN);
  • po zakończeniu testu służby zwykle publikują komunikaty o przebiegu ćwiczenia i o ewentualnych problemach technicznych.

źródło: bild.de

Niemcy: Kierowca z Hiszpanii ukarany grzywną ponad 20 000 euro — prawie 1 500 km w 19 godzin i ponad 130 wykroczeń

1

Kontrola na A67 ujawniła długą jazdę niemal bez przerwy

Policja drogowa w Darmstadt zatrzymała na autostradzie A67 ciężarówkę, której kierowca przejechał niemal bez przerwy trasę z Hiszpanii do południowej Hesji. Odczyt z tachografu wykazał, że na pokonanie około 1 500 kilometrów 37-letni kierowca potrzebował prawie 19 godzin, a jego suma przerw wyniosła jedynie 1 godzinę i 18 minut — znacznie poniżej dopuszczalnych norm.

Ile naruszeń wykryto?

Kontrola ujawniła poważne i wielokrotne naruszenia czasu prowadzenia pojazdu. Zestawienie danych z tachografu pokazało ponad 130 przekroczeń przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy — w tym przekroczenie maksymalnego tygodniowego czasu prowadzenia (56 godzin) o około 22 godziny i 30 minut. Dopuszczalny dzienny limit jazdy wynosi w tym przypadku maksymalnie 10 godzin.

Kary i konsekwencje dla firmy

Za stwierdzone wykroczenia nałożono na kierowcę łączną karę przekraczającą 20 000 euro. Firma transportowa poniesie karę trzykrotnie wyższą. Dodatkowo policjanci stwierdzili nieprawidłowości techniczne przy pojeździe — inspekcja wykazała mankamenty wymagające usunięcia.

Dlaczego to groźne?

Policja podkreśliła, że zachowanie kierowcy zaskoczyło nawet doświadczonych specjalistów ruchu drogowego. Długotrwałe prowadzenie pojazdu bez odpowiednich przerw znacząco zwiększa ryzyko wypadku z powodu zmęczenia i osłabienia koncentracji. Kontrole tachografów i przestrzegania czasu pracy kierowców mają na celu właśnie zmniejszenie takich zagrożeń dla użytkowników dróg.

Dalsze procedury

Sprawa może mieć dalszy rozwój w postaci dodatkowych postępowań administracyjnych i ewentualnych sankcji wobec przewoźnika. Policja oraz odpowiednie organy kontrolne będą monitorować, czy przedsiębiorstwo wdroży niezbędne korekty w organizacji pracy kierowców i w stan techniczny taboru.

źródło: spiegel.de

Niemcy planują ustawę o prewencji samobójstw: kompleksowe działania na rzecz ochrony życia

1

Prewencja samobójstw ma zostać prawnie uregulowana w 2026 roku

W Niemczech prewencja samobójstw ma zostać w nadchodzącym roku uregulowana ustawowo. Informację tę przekazało Deutsches Ärzteblatt, powołując się na źródła w koalicji rządowej.

„Zgodnie z postanowieniami zawartymi w umowie koalicyjnej, wprowadzimy ustawę o prewencji samobójstw”, potwierdziła Emmi Zeulner, posłanka CSU, odpowiadając na pytania redakcji w związku z obchodzonym jutro Światowym Dniem Prewencji Samobójstw.

Jak wyjaśniła Svenja Stadler z SPD, w przyszłym roku Federalne Ministerstwo Zdrowia (BMG) przedstawi projekt ustawy, a dokładny harmonogram zostanie ogłoszony wkrótce. „Fakt, że w Niemczech tak wielu ludzi odbiera sobie życie, jest nie do przyjęcia. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby temu przeciwdziałać” – podkreśliła Stadler.

Podstawy projektu ustawy – wcześniejsze inicjatywy

Przy opracowywaniu projektu ustawy BMG, kierowane przez CDU, nie zaczyna od zera. W 2024 roku, za rządów SPD, przedstawiono projekt ustawy o prewencji samobójstw, który był pierwszym krokiem w kierunku wprowadzenia większej obowiązkowości działań w tym obszarze. Projekt został przyjęty przez Radę Ministrów, jednak w środowiskach fachowych uznano go za niepełny. Z powodu przedwczesnego zakończenia kadencji poprzedniego parlamentu projekt nie został poddany dalszym pracom legislacyjnym.

Według Zeulner, projekt ten zawierał „dobre punkty, ale również wiele krytyki ze strony stowarzyszeń i towarzystw fachowych”. Dyskusje nad nim prowadzone były także w między-frakcyjnym zespole ds. hospicjów, w którym posłanka uczestniczy.

Cele nowej inicjatywy legislacyjnej

Zeulner podkreśla, że nowa inicjatywa ustawodawcza stwarza szansę na wprowadzenie przepisów opartych na badaniach naukowych i popartych opinią ekspertów, szczególnie w zakresie zdrowia psychicznego oraz integracji z opieką hospicyjną i paliatywną.

„Po doświadczonych kryzysach i rosnącej samotności naszym obowiązkiem jako społeczeństwa jest zapewnienie łatwo dostępnych, szeroko dostępnych struktur wsparcia oraz edukacja na temat problematyki samobójstw” – mówi Zeulner.

Finansowanie prewencji i badań

Stadler wskazuje, że środki na edukację i badania będą przewidziane w budżecie ministerstwa zdrowia na 2026 rok, na podstawie Narodowej Strategii Prewencji Samobójstw. Łączna kwota z budżetu BMG wyniesie około 2,3 miliona euro, obejmując finansowanie działań informacyjnych, badań oraz stowarzyszeń wsparcia dla osób w kryzysie. Ponadto podobne środki przewidziane są także w innych rozdziałach budżetu federalnego.

„Prewencja samobójstw nie może być zadaniem wyłącznie jednego resortu” – podkreśla Stadler. Różne działania, od sieci psychospołecznych Bundeswehry po projekty wspierane przez Ministerstwo Rodziny czy Rolnictwa, mają zapobiegać eskalacji kryzysów psychicznych.

Wsparcie projektów i sieci ekspertów

Zeulner zaznacza również potrzebę kontynuowania finansowania Narodowego Programu Prewencji Samobójstw w Niemczech (NaSPro) – sieci ekspertów i instytucji zajmujących się prewencją samobójstw. Przykładowo wspierane mają być projekty takie jak SuiLearning, rozwijający program e-learningowy dla sektora zdrowia, oraz tworzenie rejestru RegAS do dokumentowania przypadków wspomaganych samobójstw.

Reinhard Lindner, przewodniczący NaSPro, podkreśla, że same dotacje projektowe nie pokrywają całego zakresu działań sieci. „NaSPro ma na celu wspieranie prewencji samobójstw w całych Niemczech poprzez współpracę ekspertów z różnymi sektorami społecznymi, takimi jak szkoły, więzienia, opieka nad osobami starszymi czy media” – mówi Lindner.

Potrzeba silniejszej prewencji

Ute Lewitzka, psychiatra z Uniwersytetu Goethego we Frankfurcie i jedyna w Niemczech profesor zajmująca się badaniami nad samobójstwami, uważa dotychczasowe działania polityczne za niewystarczające. Porównuje je z wysiłkami w zakresie prewencji wypadków drogowych, HIV czy uzależnień, które są znacznie lepiej uregulowane i finansowane.

„Nie chcę umniejszać znaczenia innych działań prewencyjnych, ale w przypadku prewencji samobójstw powinniśmy robić co najmniej tyle samo” – podkreśla Lewitzka. Jako przykład wskazuje brak zabezpieczeń w miejscach o wysokim ryzyku samobójstw przy niemieckiej sieci kolejowej.

Lewitzka od lat apeluje o ustawę o prewencji samobójstw, zwracając uwagę na znaczenie pracy psychospołecznych centrów kryzysowych oraz wolontariuszy, którzy codziennie wspierają osoby w kryzysie. „Bez pracy tysięcy wolontariuszy duża część podstawowej opieki nie byłaby możliwa” – mówi Lewitzka.

Wsparcie ze strony organizacji medycznych

Również Klaus Reinhardt, prezes Bundesärztekammer, wzywa do pilnego wprowadzenia ustawy. Podkreśla niedostatek niskoprogowych, łatwo dostępnych form pomocy dla osób zagrożonych samobójstwem. „Osoby noszące się z myślami samobójczymi potrzebują kogoś, z kim mogą otwarcie rozmawiać. Z doświadczenia lekarskiego wiemy, jak ważna jest ludzka uwaga i poczucie bycia wysłuchanym – może to pomóc zrezygnować z planów samobójczych” – tłumaczy Reinhardt.

Statystyki samobójstw w Niemczech

Według danych Statistisches Bundesamt, w 2023 roku około 10 300 osób popełniło samobójstwo, a liczba prób samobójczych przekroczyła 100 000. W ciągu ostatnich dziesięciu lat w wyniku samobójstw zmarło 96 600 osób.

Te liczby podkreślają wagę prewencji. Organizacje lekarskie i fachowe od dawna domagają się kompleksowego uregulowania prewencji samobójstw w ramach ustawy, zwracając uwagę na konieczność jej wdrożenia w całym kraju.

Wymóg ustawowy ochrony osób z myślami samobójczymi

Po wyroku Bundesverfassungsgericht z 2020 roku, obowiązkiem ustawodawcy jest opracowanie koncepcji ochrony osób z myślami samobójczymi i zapewnienie jej wdrożenia. W lipcu 2023 roku Bundestag przyjął jednogłośnie wniosek o wprowadzenie ustawy o prewencji samobójstw. Podobnie jednogłośnie wskazano na konieczność edukacji, łatwego dostępu do pomocy i finansowania struktur psychospołecznych.

Dostępne linie pomocy w Niemczech

Osoby z myślami samobójczymi lub w sytuacji kryzysowej mogą skorzystać z następujących bezpłatnych numerów:

  • 112 – numer alarmowy,
  • 0800 1110111,
  • 0800 3344.

źródło: aerzteblatt.de

W Niemczech tysiące fałszywych certyfikatów językowych — CDU żąda odebrania obywatelstw oszustom

4

Dziennikarskie śledztwo ujawnia skalę procederu

Dziennikarze „Stern” i RTL oraz reporterka śledcza Liv von Boettcher ujawnili nagrania i oferty w mediach społecznościowych, które — ich zdaniem — dokumentują masowy handel fałszywymi certyfikatami językowymi potrzebnymi m.in. do uzyskania niemieckiego obywatelstwa. Według publikacji oszuści oferują dokumenty potwierdzające znajomość języka na poziomach od A1 do C2, często bez udziału w rzeczywistej szkole czy egzaminie. Ceny podawane w materiałach prasowych wahają się między 750 a 2 700 euro; średnio — około 1 500 euro. Oferty miały być reklamowane m.in. na platformie TikTok, z zapewnieniem szybkiej dostawy kurierem.

Śledczy reporterzy twierdzą, że format sprzedaży i profesjonalna organizacja wskazują na udział zorganizowanych grup przestępczych. Autorzy materiałów podkreślają również, że w wielu urzędach dokumenty te nie były wykrywane i zostały akceptowane w procedurach naturalizacyjnych.

Reakcje polityków: od kontroli po ostrożność

Na alarm zareagowali politycy wszystkich stron. Alexander Throm, rzecznik ds. polityki wewnętrznej klubu CDU/CSU, zażądał systematycznej rewizji już zakończonych procedur nadawania obywatelstwa, jeśli istnieją podejrzenia użycia sfałszowanych zaświadczeń. Throm domaga się, aby w razie stwierdzenia oszustwa procedury były ponownie przeprowadzane, a wnioski o nadanie obywatelstwa wstrzymane do wyjaśnienia sprawy. Jak stwierdził, nieuczciwe uzyskanie obywatelstwa powinno skutkować jego odebraniem.

Z kolei Filiz Polat (parlamentarna sekretarz frakcji Zielonych) ostrzega przed traktowaniem wszystkich wnioskodawców jako potencjalnych oszustów. Zamiast retroaktywnych masowych kontroli Polat postuluje wzmocnienie prewencji poprzez wdrożenie „odpornego na fałszerstwa” systemu weryfikacji dokumentów oraz procedur zapobiegających podrabianiu zaświadczeń.

Wolfgang Kubicki z FDP określił ujawnione zjawisko jako poważny skandal i wezwał rząd do pełnej jawności oraz pilnych działań wyjaśniających skalę nadużyć.

Reakcje administracji i policji — kontrola osobista i dochodzenia

Ministerstwo spraw wewnętrznych rekomenduje, by do wykrywania podróbek wykorzystywać przede wszystkim osobiste rozmowy z kandydatami na obywateli — tzw. „personalne stawiennictwo” we wczesnej fazie procedury. Resort podkreśla, że nadanie obywatelstwa powinno być zwieńczeniem procesu integracyjnego, a osobiste spotkanie ma utrudnić podszywanie się pod innych lub posługiwanie się obcymi dokumentami.

Policja prowadzi dochodzenia w kilku miastach. Rzecznicy służb potwierdzili, że w Hamburgu prowadzone są śledztwa dotyczące tego rodzaju przestępstw – w średniej, dwucyfrowej liczbie spraw. Ponadto, 19 lipca miało miejsce co najmniej jedno zatrzymanie, według doniesień mediów. Policja w Nadrenii Północnej-Westfalii wskazała, że zjawisko fałszowania certyfikatów oraz tzw. zastępczych (proxy) egzaminów jest w praktyce znane i konsekwentnie ścigane.

Skala naturalizacji i konsekwencje dla systemu

Dane statystyczne pokazują duży wzrost liczby nadanych obywatelstw: w ubiegłym roku 291 955 osób otrzymało niemieckie obywatelstwo — to wzrost o 46% (o 91 860 osób) w porównaniu z rokiem wcześniejszym. Taka skala naturalizacji sprawia, że system nadzoru dokumentów i procedur musi być odporny na nadużycia, aby chronić zarówno integralność procedur, jak i zaufanie społeczno-polityczne.

Wielka liczba wniosków i przeciążenie lokalnych urzędów ds. cudzoziemców (Ausländerbehörden) utrudnia wykrywanie fałszerstw — tak przynajmniej oceniają autorzy materiału śledczego. Jeden z urzędników cytowany przez dziennikarzy twierdził, że niedoświadczony pracownik może nie rozpoznać dobrze przygotowanej podróbki.

Co proponują eksperci i politycy?

W dyskusji padają propozycje kilku rozwiązań:

  • Wcześniejsze osobiste przesłuchanie kandydatów na etapie procedury, by utrudnić używanie podstawionych dokumentów;
  • Korzystanie tylko z zaufanych dostawców testów językowych i ich weryfikowalnych systemów raportowania;
  • Lepsza koordynacja między landami oraz wymiana informacji na temat wykrytych nadużyć;
  • Wzmocnienie ścigania i kar wobec organizatorów handlu fałszywkami, szczególnie przy potwierdzeniu powiązań zorganizowanej przestępczości.

Stan śledztw i dalsze kroki

Sprawy są w toku — policja w poszczególnych landach prowadzi dochodzenia, a ministerstwo utrzymuje kontakt z władzami krajowymi w celu zacieśnienia procedur. Na poziomie parlamentarnym zapowiada się debata nad sposobami przeciwdziałania procederowi i ewentualnymi zmianami w prawie dot. utraty obywatelstwa w przypadku stwierdzonego oszustwa.

źródło: welt.de

Niemcy: Oskarżony odgryzł partnerce małżowiny uszne i połknął ich fragmenty — ruszył proces w Bonn

3

Brutalny atak w nocy z 17 lutego 2025 r.

We wtorek przed Sądem Okręgowym w Bonn rozpoczął się proces przeciwko 40-letniemu Christianowi W., oskarżonemu o wyjątkowo brutalne przestępstwo. W nocy z 17 lutego 2025 r. mężczyzna zaatakował swoją 34-letnią partnerkę, Simone R., odgryzł jej część małżowin usznych i połknął ich fragmenty.

Przebieg zdarzeń według aktu oskarżenia

Akt oskarżenia opisuje dramatyczny przebieg zdarzeń. Protokół wskazuje, że wieczorem 17 lutego oskarżony najpierw zaryglował drzwi mieszkania i odebrał partnerce telefon, by uniemożliwić jej wezwanie pomocy lub ucieczkę. Następnie kilka razy uderzył ją pięścią w twarz, młotkiem w tył głowy, a później użył piły przeciwko ramieniu ofiary. Oskarżony zaatakował także kobietę w łóżku około północy, odgryzając górne części małżowin usznych oraz — według prokuratury — połykając ich fragmenty. Po ataku poszkodowana pozostała w mieszkaniu.

Kobieta — zakrwawiona i z poważnymi obrażeniami — mogła opuścić lokal dopiero następnego dnia, gdy oskarżony wyszedł po narkotyki. Na klatce schodowej spotkała sąsiadkę, która wezwała pogotowie.

Zarzuty i przebieg procesu

Prokuratura zarzuca Christianowi W. popełnienie ciężkiego i niebezpiecznego uszkodzenia ciała oraz pozbawienia wolności. Oskarżony został doprowadzony na salę rozpraw z aresztu śledczego; podczas pierwszej rozprawy nie odniósł się do zarzutów. W akcie oskarżenia pojawia się także informacja, że około cztery tygodnie przed opisywanym zdarzeniem mężczyzna miał już dopuścić się ciężkiego pobicia innej kobiety.

Na rozprawę przewidziano łącznie sześć terminów.

Stan poszkodowanej i następstwa

Z informacji zawartych w akcie oskarżenia wynika, że uszy pokrzywdzonej są zniekształcone. Materiały procesowe wskazują na bardzo poważne następstwa obrażeń fizycznych oraz na długotrwałe konsekwencje psychiczne. Dalsze ustalenia dotyczące stanu zdrowia ofiary będą przedstawiane w toku procesu.

Wersja oskarżonego i kontekst

Przed sądem oskarżony nie komentował bezpośrednio stawianych zarzutów; za to przedstawiał informacje o swoim wieloletnim, sięgającym okresu dojrzewania, uzależnieniu od narkotyków, o wcześniejszych próbach samobójczych oraz o dotychczasowym leczeniu psychiatrycznym i pobytach w placówkach leczniczych. Prokuratura podkreśla, że motywacja i okoliczności czynu będą wyjaśniane w toku procesu, a przesłanki łagodzące — w świetle zarzutów i zgromadzonych dowodów — będą przedmiotem oceny sądu.

Informacje dla osób w kryzysie

Jeżeli przeżywasz kryzys emocjonalny lub masz myśli samobójcze, niezwłocznie skontaktuj się z odpowiednimi służbami pomocy. W Niemczech TelefonSeelsorge udziela wsparcia pod numerami bezpłatnej infolinii: 0800-111 01 11 lub 0800-111 02 22.

źródło: bild.de

Prezydent Karol Nawrocki z oficjalną wizytą w Berlinie. Tematem rozmów reparacje wojenne i zwrot dóbr kultury

9

Spotkanie głów państw

Prezydent Karol Nawrocki 16 września uda się do Berlina, gdzie spotka się z Frankiem-Walterem Steinmeierem. Będzie to pierwsze dwustronne spotkanie obu przywódców. Jak poinformował rzecznik Rafał Leśkiewicz, w trakcie rozmów polski prezydent planuje poruszyć kwestie reparacji wojennych oraz zwrotu dóbr kultury wywiezionych z Polski w czasie II wojny światowej.

Straty wojenne i polski raport

Warszawa ponownie podniosła temat reparacji w 2022 roku, kiedy parlamentarny zespół zaprezentował raport szacujący straty poniesione przez Polskę na 6,22 biliona złotych. W dokumencie uwzględniono nie tylko zniszczenia materialne, ale także utracone dziedzictwo kulturowe oraz konsekwencje demograficzne niemieckiej okupacji. Polska podkreśla, że decyzja o zrzeczeniu się reparacji podjęta w 1953 roku przez władze PRL była narzucona przez Moskwę i nie ma mocy prawnej.

Stanowisko Niemiec

Rząd w Berlinie konsekwentnie odrzuca polskie roszczenia, wskazując, że sprawa reparacji została już uregulowana w XX wieku. Niemcy powołują się zarówno na traktaty międzynarodowe, jak i na wypłacone odszkodowania indywidualne. Polska strona odpowiada, że państwo nigdy nie otrzymało rekompensaty odpowiadającej skali poniesionych strat, a przykłady wypłat dla Grecji czy Namibii pokazują, iż Niemcy były skłonne podejmować podobne zobowiązania wiele dekad po zakończeniu konfliktów.

Szersza agenda rozmów

Choć reparacje będą jednym z kluczowych tematów wizyty, zapowiedziano, że w agendzie znajdą się także kwestie bezpieczeństwa i sytuacji na wschodniej flance NATO. Rozmowy mają objąć również współpracę w obszarze energetyki oraz zagadnienia gospodarcze.

źródło: Jan Lande, historia.org.pl