Niemcy: coraz więcej miast rezygnuje z jarmarków bożonarodzeniowych

3

W Overath odwołano tradycyjny jarmark świąteczny

Czas adwentu zwykle kojarzy się z ciepłem, zapachem pierników i pierwszym grzanym winem. Jednak dla mieszkańców Overath tegoroczny okres świąteczny przyniesie rozczarowanie. Władze miasta poinformowały, że coroczny jarmark bożonarodzeniowy został odwołany – powodem są zbyt wysokie koszty zabezpieczenia imprezy.

Tradycyjny kiermasz wokół kościoła parafialnego św. Walburgi, organizowany w pierwszy weekend Adwentu, był od lat ważnym elementem lokalnej tradycji. Tym razem jednak zabraknie zarówno świątecznych świateł, jak i stoisk z przysmakami. Organizator – Stowarzyszenie Marketingu Miejskiego Overath – przyznał, że nie jest w stanie pokryć kosztów wymaganych środków bezpieczeństwa, w tym barier ochronnych i ochrony antyterrorystycznej.

Przewodniczący stowarzyszenia, Andreas Koschmann, w rozmowie z RTL wyjaśnił, że w ciągu ostatnich 18 miesięcy wydano na zabezpieczenia ok. 17 500 euro. Dotychczas koszty te pokrywano z dochodów z czterech innych dużych imprez miejskich, jednak w ostatnich latach nie przynosiły one już zysków.

Zgodnie z orzeczeniem sądu administracyjnego w Berlinie, gminy nie mogą przenosić wydatków związanych z bezpieczeństwem na prywatnych organizatorów. Miasto Overath odmówiło jednak pokrycia tych kosztów, co ostatecznie doprowadziło do odwołania tegorocznego jarmarku.

Kerpen zmienia nazwę jarmarku, by ograniczyć koszty

Nieco inny sposób na poradzenie sobie z problemem znalazła Kolpingstadt Kerpen, również w Nadrenii Północnej-Westfalii. Tegoroczny jarmark nie odbędzie się pod nazwą „Weihnachtsmarkt”, lecz jako „Genussmarkt im Advent” – czyli „Targ Smaków w Adwencie”.

Organizatorzy z Aktionsgemeinschaft Kolpingstadt Kerpen (AGK) wyjaśnili, że zmiana nazwy pozwala ominąć niektóre przepisy dotyczące organizacji dużych wydarzeń publicznych. Dzięki temu targ może odbyć się na mniejszej powierzchni, co zmniejsza konieczność tworzenia stref bezpieczeństwa i zatrudniania licznej ochrony. Jak podkreślono, powodem decyzji była brak wsparcia finansowego ze strony miasta oraz coraz wyższe wymagania administracyjne.

Kolejne niemieckie miasta rezygnują z jarmarków

Podobne decyzje zapadają również w innych częściach Niemiec.
W Rostocku (Meklemburgia-Pomorze Przednie) odwołano historyczny jarmark bożonarodzeniowy w IGA Park – w zamian planowana jest impreza w stylu średniowiecznym wiosną przyszłego roku.
W Hamburgu-Rahlstedt organizatorzy zrezygnowali z jarmarku z powodu braku wystawców i niewystarczających przychodów, natomiast w Dortmundzie jarmark w zabytkowym zamku Bodelschwingh musiał zostać anulowany z uwagi na prace renowacyjne.

Coraz droższe święta w Niemczech

Decyzje te pokazują szerszy trend – rosnące koszty bezpieczeństwa, ochrony antyterrorystycznej i wynajmu przestrzeni publicznej coraz częściej uniemożliwiają organizację lokalnych wydarzeń świątecznych. W wielu miastach tradycja jarmarków, stanowiąca od dziesięcioleci istotny element niemieckiej kultury bożonarodzeniowej, staje się coraz trudniejsza do utrzymania.

źródło: bild.de

Niemcy: Nastolatkowie oskarżeni o próbę zabójstwa policjantów. Rzucili e-hulajnogę na radiowóz

0

Brutalny atak w sylwestrową noc

Frankfurt nad Menem – Sylwestrowy wieczór 2024 roku w północno-zachodniej części Frankfurtu zakończył się dramatycznym atakiem na policję. Dwóch nastolatków – 17-letni Marcelo K. i 19-letni Aycan B. – stanęło przed sądem pod zarzutem usiłowania zabójstwa funkcjonariuszy. Według śledczych celowo zrzucili z mostu 30-kilogramową e-hulajnogę na przejeżdżający radiowóz.

Zdarzenie miało miejsce 31 grudnia 2024 roku około godziny 22:40 w rejonie Nordwestzentrums – dużego centrum handlowego w tzw. problematycznej dzielnicy miasta, znanej z wysokiego odsetka mieszkańców o pochodzeniu migracyjnym, frustracji społecznej i częstych aktów wandalizmu.

Zaniepokojona mieszkanka zgłosiła policji grupę kilkunastu młodych osób, które gromadziły się w pobliżu centrum i przemieszczały pojemniki na śmieci, najwyraźniej szykując się do wywołania zamieszek. Wysłany na miejsce patrol z 14. komisariatu przejeżdżał akurat pod kładką dla pieszych, gdy z góry spadł na niego elektryczny skuter.

E-hulajnoga spadła na szybę i dach radiowozu

Uderzenie było na tyle silne, że uszkodziło przednią szybę i dach pojazdu. Dwóch funkcjonariuszy zostało rannych. Prokuratura uznała, że atak był celowy i mógł doprowadzić do śmierci policjantów.

Prokurator Mert Karagüllü zarzuca oskarżonym działanie „z zamiarem podstępnego pozbawienia życia ludzi przy użyciu niebezpiecznego narzędzia”. Obaj nastolatkowie zostali tymczasowo aresztowani.

Materiały wybuchowe i atak na funkcjonariuszy

Według ustaleń śledczych, to ówczesny 16-letni Marcelo K. bezpośrednio zrzucił e-hulajnogę, podczas gdy jego starszy kolega, Aycan B., kierował całym atakiem. Rzucał także petardy i inne przedmioty w kierunku policjantów, a nawet skonstruował koktajl Mołotowa – co stanowi naruszenie ustawy o broni.

Trzeci oskarżony, 18-letni Rayan I., miał przekazać butelkę jednemu z napastników, a następnie sam rzucić nią w stronę radiowozu. Zarzuca mu się napaść na funkcjonariuszy pełniących obowiązki służbowe.

Związek z wcześniejszym incydentem

Do ataku doszło w tym samym rejonie, w którym zaledwie dwa dni wcześniej, w sobotę, w centrum handlowym Nordwestzentrum wybuchła panika. Świadkowie twierdzili wówczas, że słyszeli strzały, jednak policja ustaliła, że źródłem hałasu były najprawdopodobniej petardy. W wyniku zamieszania rannych zostało dziewięć osób.

Proces potrwa kilka miesięcy

Podczas pierwszego dnia procesu, który rozpoczął się w poniedziałek przed Wielką Izbą Karną Sądu Krajowego we Frankfurcie, żaden z trzech oskarżonych nie odniósł się do stawianych im zarzutów. Postępowanie sądowe zaplanowano do lutego 2025 roku.

Śledczy traktują sprawę jako przykład narastającej agresji wobec funkcjonariuszy w Niemczech i eskalacji przemocy wśród młodych mieszkańców miejskich blokowisk. Jeśli sąd uzna winę nastolatków, mogą im grozić wieloletnie kary pozbawienia wolności.

źródło: bild.de

Brutalny atak na boisku w Kempen — mężczyzna pobił żonę na oczach córki

1

Brutalne pobicie na boisku w Kempen (NRW) — kobieta w ciężkim stanie, mężczyzna zatrzymany

Na boisku przy Hessenring doszło do szokującego aktu przemocy: 50-letni mężczyzna zaatakował swoją 42-letnią żonę, bijąc ją i kopiąc tak brutalnie, że kobieta doznała obrażeń zagrażających życiu. Napastnik został zatrzymany przez policję na miejscu zdarzenia.

Do dramatycznego zdarzenia doszło w poniedziałkowe popołudnie. Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy, między małżonkami przed atakiem wybuchła kłótnia; następnie doszło do eskalacji przemocy na terenie niewielkiego boiska osiedlowego. Nawet gdy poszkodowana leżała już na ziemi, agresor nie przestał uderzać i kopać ofiary.

Ofiara trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami

Poszkodowaną przewieziono natychmiast do szpitala – lekarze zakwalifikowali jej stan jako krytyczny z obrażeniami zagrażającymi życiu. Aktualne informacje o stanie zdrowia kobiety będą przekazywane przez służby medyczne i organy ścigania w toku śledztwa.

7-letnia córka była świadkiem napaści

Wstrząsające jest także to, że całą napaść obserwowała ich siedmioletnia córka. Dziewczynka, która została umieszczona w placówce opiekuńczej dla młodzieży, nie odniosła obrażeń fizycznych. Po zdarzeniu została objęta opieką pracowników tej placówki i psychologicznym wsparciem.

Policja zabezpieczyła miejsce zdarzenia, trwa dochodzenie

Funkcjonariusze natychmiast odcięli teren boiska oraz przyległy chodnik i zabezpieczyli ślady. Sprawę przejęła policja kryminalna, która prowadzi oględziny oraz zbiera zeznania świadków. Wstępne ustalenia wskazują, że między rodzicami doszło wcześniej do sprzeczki, która przerodziła się w fizyczny atak.

Mężczyzna został zatrzymany na miejscu i usłyszy zarzuty — prokuratura zdecyduje o treści zarzutów i ewentualnym wniosku o tymczasowe aresztowanie.

Pomoc dla ofiary i dziecka — możliwe działania instytucji

W takich przypadkach odpowiednie służby socjalne i policyjne zwykle uruchamiają procedury ochronne wobec rodziny. Do zadań miejscowych instytucji należy zapewnienie opieki medycznej dla ofiary, psychologiczne wsparcie dla dziecka oraz, jeśli zajdzie taka potrzeba, organizacja tymczasowego zakwaterowania. Postępowanie karne będzie równolegle wyjaśniać motyw i okoliczności czynu.

Kontekst społeczny i apel do świadków

Zdarzenie porusza lokalną społeczność i ponownie stawia pytania o profilaktykę przemocy domowej oraz dostępność pomocy dla ofiar. Policja apeluje do osób, które były świadkami lub posiadają informacje mogące pomóc w śledztwie, aby zgłaszały się niezwłocznie na najbliższy posterunek lub dzwoniły pod numer alarmowy.

źródło: bild.de

Sąd zezwolił na budowę meczetu w Lipsku mimo protestów

3

Po latach sporów i obelg — Ahmadiyya-Gemeinde może rozpocząć budowę świątyni

W Lipsku zapadł długo oczekiwany wyrok w sprawie budowy meczetu przy Georg-Schumann-Straße. Pomimo wieloletnich protestów, gróźb i prowokacyjnych incydentów, w tym umieszczania na terenie budowy zakrwawionych świńskich głów, sąd administracyjny w Lipsku orzekł, że projekt budowy nowej świątyni muzułmańskiej Ahmadiyya-Gemeinde jest zgodny z prawem.

Wyrok, wydany w poniedziałek, oddala skargi dwóch mieszkańców, którzy od lat starali się zablokować inwestycję. Ich zarzuty dotyczyły przede wszystkim rzekomego zagrożenia dla spokoju w okolicy — zwiększonego hałasu, problemów z parkowaniem i zaburzenia dotychczasowego charakteru urbanistycznego dzielnicy.

Sąd nie podzielił jednak tych argumentów, uznając, że wszystkie wymogi prawne zostały spełnione. Jak poinformowano, orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne, a pisemne uzasadnienie decyzji ma zostać opublikowane w najbliższym czasie.

Trzynastoletnia batalia o zgodę na budowę

Plany budowy meczetu sięgają roku 2011, kiedy społeczność Ahmadiyya po raz pierwszy wystąpiła o pozwolenie na wzniesienie własnego miejsca modlitwy. Projekt uzyskał oficjalną zgodę władz miejskich w 2021 roku, lecz od tego momentu był wielokrotnie blokowany przez protesty i skargi sąsiedzkie.

Według zwycięskiego projektu z 2015 roku, autorstwa stuttgarckiego architekta Mustafy Ljaića, planowana budowla ma mieć dwie kondygnacje z osobnymi salami modlitwy, świetlistą kopułę widoczną po zmroku oraz ozdobne minarety o wysokości około 16 metrów. Początkowo koszt inwestycji szacowano na około 700 tysięcy euro, jednak w obliczu inflacji i rosnących cen materiałów budowlanych kwota ta prawdopodobnie znacząco wzrosła.

Kontrowersje i akty nienawiści wobec społeczności Ahmadiyya

Ahmadiyya-Gemeinde, do której należy około 100 wiernych z Lipska, jest częścią ruchu islamskiego znanego z pokojowego i lojalnego wobec konstytucji podejścia, choć bywa uznawana przez niektóre grupy za odłam heretycki.

Od momentu ogłoszenia planów budowy meczetu społeczność mierzyła się z falą agresji i nienawiści. Wiele razy na terenie przyszłej budowy pojawiały się zakrwawione świńskie głowy — symboliczne akty mające na celu obrażenie i zastraszenie wiernych, dla których świnia jest zwierzęciem nieczystym.

Mimo tych prowokacji społeczność Ahmadiyya pozostała wierna zasadzie pokojowego dialogu i nie odpowiadała na ataki. Jej przedstawiciele wielokrotnie podkreślali, że chcą wnieść wkład w życie lokalnej społeczności poprzez otwartość i współpracę.

Przeciwnicy mogą się jeszcze odwołać

Choć decyzja sądu w Lipsku jest przełomowa, spór prawny prawdopodobnie jeszcze się nie zakończył. Pokonani mieszkańcy mają możliwość złożenia odwołania do Wyższego Sądu Administracyjnego w Budziszynie (Bautzen).

Do czasu ewentualnego rozpatrzenia apelacji wyrok sądu pierwszej instancji pozostaje w mocy, co pozwala Ahmadiyya-Gemeinde rozpocząć pierwsze przygotowania do budowy. Po trzynastu latach planowania i postępowań realizacja marzenia o własnym miejscu modlitwy w Lipsku wydaje się wreszcie możliwa.

źródło: bild.de

Pełne talerze, puste wartości – dramatyczne warunki żywienia w niemieckich domach opieki

3

Zbyt mało białka, witamin i świeżych produktów w jadłospisach seniorów

W wielu niemieckich domach opieki rośnie ryzyko niedożywienia – i to pomimo pozornie wystarczających porcji jedzenia. Jak alarmują eksperci, posiłki często zawierają zbyt mało białka, witamin oraz składników mineralnych. Brakuje też świeżych owoców, warzyw, ryb i mięsa, a zamiast nich pojawia się nadmiar słodyczy i gotowych dań.

Ulrike Kempchen z organizacji BIVA-Pflegeschutzbund (Federalne Stowarzyszenie Ochrony Osób Starszych i Potrzebujących Opieki) podkreśla, że do stowarzyszenia regularnie napływają skargi dotyczące jakości posiłków. Nie wiadomo jednak dokładnie, jak duża jest skala problemu, ponieważ brakuje kompleksowych danych.

Badania: posiłki w domach opieki nie pokrywają dziennego zapotrzebowania na składniki odżywcze

Złe odżywianie w placówkach opiekuńczych potwierdza także badanie przeprowadzone wspólnie przez Instytut Badań nad Wpływem Klimatu w Poczdamie (PIK), Charité – Uniwersytecką Klinikę w Berlinie oraz Uniwersytet Stanforda w USA. Opublikowane pod koniec lipca opracowanie było pierwszym tego typu na świecie.

Naukowcy stwierdzili, że posiłki serwowane w badanych instytucjach zawierały znacznie mniej niż zalecane dzienne ilości kluczowych składników, takich jak kwas foliowy, potas i witamina B6. W domach opieki dodatkowym problemem okazał się niedobór białka, którego osoby starsze potrzebują szczególnie dużo.

Seniorzy skarżą się na wodniste zupy i zbyt wiele produktów przetworzonych

Według Kempchen, do BIVA trafia rocznie około 6 tysięcy skarg i zapytań dotyczących warunków w domach opieki – w wielu przypadkach poruszany jest temat jedzenia. „Często słyszymy, że serwowane jest zbyt mało białka, czyli wartościowego mięsa lub ryb. Zupy są rzadkie, brakuje świeżych warzyw i owoców, a w menu dominują dania z półproduktów” – mówi prawniczka stowarzyszenia.

Jak dodaje, wiele placówek korzysta z usług zewnętrznych firm cateringowych, które starają się maksymalnie obniżać koszty. „Widać, że celem bywa dostarczenie jak najtańszej usługi, kosztem jakości i wartości odżywczej posiłków.”

Ogromne różnice w wydatkach na wyżywienie – od 7 do 20 euro dziennie

BIVA ma wgląd w dane dotyczące kosztów wyżywienia w domach opieki. „Są placówki, które muszą zmieścić się w budżecie 6–7 euro dziennie na trzy do pięciu posiłków,” mówi Kempchen.

W innych ośrodkach, gdzie dzienny koszt sięga nawet 20 euro, standard jest znacznie wyższy – mieszkańcy mogą zgłaszać życzenia dotyczące menu, posiłki przygotowuje kucharz z zespołem, a produkty kupowane są lokalnie. „Troska o jakość jest zauważalna zwłaszcza w mniejszych, niezależnych placówkach, które nie należą do dużych sieci” – podkreśla przedstawicielka BIVA.

Głód mimo pełnego talerza – braki kadrowe i niedostateczna pomoc przy posiłkach

Paradoksalnie, w niektórych domach opieki seniorzy odchodzą od stołu głodni. Problem nie wynika z ilości jedzenia, lecz z braku personelu, który mógłby pomóc osobom niesamodzielnym.

„Często słyszymy od rodzin: ‘Gdybym nie pomogła mamie przy posiłku, nic by nie zjadła i zostałaby głodna.’” – relacjonuje Kempchen. Niedobory kadrowe powodują, że wielu podopiecznych nie otrzymuje wystarczającej pomocy przy spożywaniu posiłków, np. w krojeniu, podawaniu czy karmieniu.

Znaczenie wspólnego posiłku – aspekt społeczny równie ważny jak jedzenie

Zdaniem Kristin Häseler-Ouart z Niemieckiego Towarzystwa Geriatrii (DGG), jedzenie w starszym wieku ma nie tylko wymiar odżywczy, lecz także społeczny. „To właśnie wspólne spożywanie posiłków jest najważniejsze. Dla wielu starszych osób to ostatni codzienny moment przyjemności i kontaktu z innymi” – podkreśla lekarka.

Häseler-Ouart zauważa, że zwłaszcza osoby z demencją jedzą lepiej, gdy są w towarzystwie innych. Samotność i poczucie bezczynności po przejściu na emeryturę mogą prowadzić do utraty apetytu, co pogłębia ryzyko niedożywienia.

Mylące pozory: niedożywienie nie zawsze oznacza szczupłość

Ekspertka z Uniwersyteckiego Szpitala w Jenie ostrzega, że niedożywienie często bywa niezauważone. „Około 50–60 procent starszych pacjentów jest faktycznie niedożywionych. To nie zawsze oznacza, że są wychudzeni. Często osoby z nadwagą mają dużo tłuszczu, ale mało masy mięśniowej.”

Problem polega na tym, że bez systematycznej analizy składu ciała personel nie jest w stanie rozpoznać niedożywienia. Z raportu Niemieckiego Towarzystwa Żywienia (DGE) z 2020 roku wynika, że opiekunowie oceniają jedynie około 10 procent pacjentów jako niedożywionych, mimo że faktyczna skala zjawiska jest znacznie większa.

Brak danych o stanie odżywienia w niemieckich domach opieki

Nie wiadomo, ile niemieckich placówek faktycznie boryka się z problemem niedożywienia. Wspomniane badanie z Poczdamu, Berlina i Stanforda objęło jedynie trzy domy opieki i dwa szpitale średniej wielkości. Choć wyniki są reprezentatywne dla wielu podobnych instytucji, brakuje ogólnokrajowych danych.

„Sama nieobecność szerokiej bazy statystycznej wiele mówi” – zauważa Kempchen. – „To pokazuje, że temat żywienia w domach opieki wciąż nie jest traktowany z należytą powagą, mimo że dotyczy tysięcy ludzi.”

źródło: mdr.de

Policyjny alarm we Frankfurcie, problemy z wodą w Wiesbaden i przygotowania do bezpiecznych jarmarków świątecznych

0

Groźna sytuacja w Nordwestzentrum – dziewięć osób rannych po wybuchach

W sobotnie popołudnie frankfurckie Nordwestzentrum stało się miejscem szeroko zakrojonej akcji policyjnej po tym, jak odwiedzający zgłosili głośne odgłosy przypominające wystrzały. Funkcjonariusze, w tym jednostki specjalne, natychmiast otoczyli teren centrum handlowego, ponieważ początkowo nie było jasne, czy chodzi o strzały z broni palnej, czy o petardy.

Po dokładnym przeszukaniu obiektu policja poinformowała, że na miejscu znaleziono pozostałości po odpalonych fajerwerkach. Mimo że zagrożenie terrorystyczne zostało ostatecznie wykluczone, sytuacja wywołała panikę wśród klientów. Wielu z nich próbowało w pośpiechu opuścić centrum, co doprowadziło do chaosu i drobnych obrażeń – dziewięć osób zostało lekko rannych.

W wyniku incydentu zamknięto tymczasowo parking, a ruch wokół centrum został znacznie utrudniony. Kierowcy, którzy zostawili pojazdy w garażu podziemnym, przez pewien czas nie mogli wydostać się z terenu.

Wzmocnione środki bezpieczeństwa przed rozpoczęciem jarmarków bożonarodzeniowych

W związku z incydentem we Frankfurcie i w obliczu tragicznych wydarzeń z ubiegłego roku – kiedy 20 grudnia 2024 roku w Magdeburgu zginęło sześć osób, a ponad 320 zostało rannych w wyniku ataku samochodowego na jarmark bożonarodzeniowy – niemieckie miasta przygotowują dodatkowe środki bezpieczeństwa.

We Frankfurcie, gdzie tradycyjny jarmark na Römerberg ruszy za trzy tygodnie, prace nad planem bezpieczeństwa są już na finiszu. Dyrektor generalny Tourismus- und Congressgesellschaft Frankfurt (TCF), Thomas Feda, zapowiedział, że koncepcja ochrony opracowywana jest każdego roku na nowo i stale udoskonalana. Tegoroczne przygotowania mają uwzględniać dodatkowe scenariusze, by zapobiec podobnym tragediom.

W poniedziałkowy poranek na Römerberg symbolicznie zainaugurowano przygotowania do świątecznego sezonu – Feda powitał postać Frau Holle (znaną z baśni braci Grimm), a główną ozdobą będzie świąteczne drzewko przywiezione ze Spessartu.

Woda w Wiesbaden niezdatna do picia – konieczność przegotowania

Mieszkańcy Wiesbaden muszą zachować szczególną ostrożność przy korzystaniu z wody z kranu. Jak poinformował lokalny dostawca ESWE Versorgung, w próbce pobranej 29 października w centrum miasta wykryto bakterie Enterokokken, co oznacza możliwość obecności również innych drobnoustrojów pochodzenia kałowego.

Z tego powodu władze zaleciły, by aż do wtorku włącznie wodę z sieci miejskiej gotować przed spożyciem oraz używać jej w ten sposób do mycia warzyw, owoców i przygotowywania posiłków. Dzielnice Amöneburg, Kastel i Kostheim nie są objęte ostrzeżeniem, ponieważ zasilane są w wodę przez firmę Mainzer Netze GmbH z innych źródeł.

Inne wydarzenia w regionie

Operator sieci energetycznej Amprion kontynuuje rozmowy z władzami lokalnymi dotyczące przebiegu planowanej linii przesyłowej Rhein-Main-Link. Celem jest znalezienie lokalizacji, które spotkają się z większą akceptacją społeczną – szczególnie w kwestii budowy stacji konwerterowych.

W tym samym czasie fundacja Kinderzukunft ogłosiła rozpoczęcie projektu w południowej Zambii, gdzie wskutek wylesienia i suszy lokalne społeczności cierpią na niedobór wody. Fundacja finansuje budowę studni, aby umożliwić dzieciom dalszą edukację i poprawić warunki życia mieszkańców.

Kulturalnie region żyje premierą opery „La Traviata” Giuseppe Verdiego w Państwowym Teatrze w Wiesbaden. Krytyk muzyczny Wolfgang Sandner ocenił przedstawienie jako jedno z bardziej udanych otwarć sezonu.

Informacje praktyczne: pogoda, ruch i wydarzenia lokalne

Poniedziałek w regionie Rhein-Main zapowiada się pod znakiem zmiennej pogody. Przeważać będzie zachmurzenie, jednak miejscami pojawi się słońce. Opady są mało prawdopodobne, a temperatura maksymalna osiągnie około 12 stopni Celsjusza.

Z powodu prac drogowych na Untermainbrücke we Frankfurcie, prowadzonych przez Amt für Straßenbau und Erschließung (ASE), od poniedziałku 3 listopada do piątku 7 listopada kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami – w każdą stronę dostępny będzie tylko jeden pas ruchu. Piesi i rowerzyści będą mogli korzystać z przeprawy bez przeszkód.

źródło: faz.net

Halloween w Niemczech: setki interwencji policyjnych, ranni i niebezpieczne znalezisko w słodyczach

0

Chaotyczna noc pełna wybuchów i zamieszek 

Halloween w Niemczech przyciągnęło na ulice tysiące młodych ludzi. W wielu miejscowościach świętowanie przerodziło się jednak w niebezpieczne incydenty – od używania nielegalnej pirotechniki i aktów wandalizmu po szokujące odkrycie gwoździa w dziecięcych słodyczach. Policja w całym kraju odnotowała setki interwencji.

Zatrucia na imprezie w Stuttgarcie

W Stuttgarcie doszło do niepokojącego zdarzenia – na jednej z halloweenowych imprez dziesięć osób nagle zasłabło i straciło przytomność. Jak poinformował rzecznik policji, wszystkie osoby zostały przebadane i przewiezione do szpitala. Uczestnicy podejrzewali, że mogli zostać odurzeni tzw. „k.o.-kroplami” (środkami o działaniu nasennym lub paraliżującym). Policja potwierdziła, że wszystkim poszkodowanym pobrano krew do analizy. Śledztwo prowadzone jest w różnych kierunkach.

Agresja i chaos na prywatnej imprezie nastolatki

W tym samym mieście doszło także do zamieszek podczas prywatnej imprezy u 15-latki. W zabawie uczestniczyło około 400 osób – część z nich nie była zaproszona. Niektórzy z przybyłych zachowywali się agresywnie, rzucali butelkami i odpalali petardy. Interweniująca policja rozproszyła tłum, udzieliła licznych pouczeń i nałożyła zakazy przebywania w miejscu zdarzenia.

Rzecznik policji poinformował ponadto o około 40 tzw. „interwencjach porządkowych” w samym Stuttgarcie, obejmujących m.in. przypadki obrzucania domów jajkami i odpalania petard w miejscach publicznych. Podczas jednej z takich sytuacji kobieta została niemal potrącona przez osoby uciekające po obrzuceniu budynku.

Gwoździe w słodyczach – niebezpieczne odkrycie w Bawarii

Do szczególnie niepokojącego incydentu doszło w miejscowości Dinkelsbühl w Bawarii, niedaleko granicy z Badenii-Wirtembergią. Jak poinformowała policja, matka 12-letniej dziewczynki znalazła w jednym z cukierków, które córka otrzymała podczas halloweenowego zbierania słodyczy, dwucentymetrowy gwóźdź.

Nie wyklucza się, że metalowy przedmiot został umieszczony tam celowo. Policja bada również możliwość błędu produkcyjnego. Wszystkie dzieci, które tego dnia odwiedzały domy wraz z poszkodowaną dziewczynką, zostały poinformowane o incydencie. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. W kolejnych dniach pojawiły się doniesienia o podobnych przypadkach, które obecnie są weryfikowane przez funkcjonariuszy.

Ponad 200 interwencji w regionie Freiburga

Służby porządkowe w południowo-zachodnich Niemczech miały w noc z 31 października na 1 listopada pełne ręce roboty. Policja we Freiburgu odnotowała około 200 interwencji – głównie z powodu używania petard, obrzucania domów i samochodów jajkami oraz zakłócania porządku publicznego.

W Gundelfingen (powiat Breisgau-Hochschwarzwald) jeden z nastolatków doznał lekkich obrażeń po tym, jak wybuchła trzymana przez niego petarda.

Setki zgłoszeń w innych regionach

Równie niespokojnie było w Reutlingen, Tybindze, Esslingen i okolicznym Zollernalbkreis. W tych rejonach policja odnotowała łącznie 120 zgłoszeń, co – jak podkreślają funkcjonariusze – oznacza spadek w porównaniu z poprzednim rokiem. Dominowały zakłócenia ciszy nocnej, drobne uszkodzenia mienia oraz nielegalne odpalanie fajerwerków.

W Weilheim an der Teck (powiat Esslingen) nieznani sprawcy zniszczyli okno w budynku miejscowej szkoły przy użyciu materiałów pirotechnicznych. Nic nie zostało skradzione.

W Schorndorf (Rems-Murr-Kreis) petardy doprowadziły do pożaru czterometrowego żywopłotu z tui. Na szczęście ogień nie rozprzestrzenił się na pobliski dom. Straty oszacowano na około 500 euro.

Brutalny incydent w Lahr – policjant pogryziony

W regionie Mittelbaden funkcjonariusze również mieli pełne ręce roboty. W Lahr (Ortenaukreis) 37-letni mężczyzna wdał się w awanturę w jednej z dyskotek, a podczas interwencji ugryzł policjanta w palec. Sprawca został zatrzymany.

W całym regionie Offenburga odnotowano około 50 policyjnych interwencji, a w Pforzheim – 65. Zgłoszenia dotyczyły głównie zakłóceń porządku publicznego, bójek i wandalizmu.

Noc chaosu pod kontrolą, ale z poważnymi incydentami

Tegoroczne obchody Halloween w Niemczech pokazały, że święto, które miało być okazją do zabawy, w wielu miejscach przerodziło się w niebezpieczne wydarzenia. Policja w całym kraju apeluje o rozwagę i odpowiedzialne zachowanie podczas publicznych imprez, szczególnie wśród młodych ludzi.

źródło: swr.de

Kolejna grupa afgańskich rodzin dotarła do Hannoveru po wygranej w sądzie

3

Czternaścioro Afgańczyków uzyskało wjazd do Niemiec mimo wstrzymanego programu przyjęć

W czwartek na lotnisku w Hannoverze wylądował samolot z czternastoma Afgańczykami na pokładzie – dwiema rodzinami, które po długiej batalii sądowej uzyskały prawo wjazdu do Niemiec. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez ARD Studio Südasien, są to byli współpracownicy niemieckich instytucji w Afganistanie oraz osoby szczególnie zagrożone ze względu na sytuację polityczną w kraju.

Jak poinformowało Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, wszyscy przybyli należą do grona osób posiadających oficjalną zgodę na przyjęcie w ramach Federalnego Programu Przyjęć dla Afganistanu (Bundesaufnahmeprogramm für Afghanistan). Oznacza to, że przeszli pełną procedurę kwalifikacyjną i pozytywnie ukończyli obowiązkową kontrolę bezpieczeństwa.

Program wstrzymany, ale niektórzy Afgańczycy wciąż wygrywają w sądzie

Federalny program przyjęć, uruchomiony po przejęciu władzy przez talibów, został zawieszony decyzją rządu koalicyjnego CDU/CSU i SPD. Pomimo tego część Afgańczyków, którzy wcześniej otrzymali pozytywną decyzję o przyjęciu, zdołała wywalczyć swoje prawo do wjazdu do Niemiec na drodze sądowej.

To właśnie dzięki takim wyrokom możliwy był przylot czternastu osób, które w czwartek dotarły do Hannoveru. Ich podróż rozpoczęła się w Pakistanie, skąd przez Stambuł udali się do Niemiec.

Tymczasowy pobyt w Friedland przed przejazdem do nowych miejsc zamieszkania

Po przylocie do Hannoveru nowo przybyli zostaną tymczasowo zakwaterowani w ośrodku przejściowym w Friedland, gdzie przejdą formalności związane z przydziałem do przyszłych miejsc zamieszkania. Następnie trafią do różnych landów, w zależności od przydziału administracyjnego i dostępności lokali.

Taki sam proces dotyczy wszystkich Afgańczyków, którzy uzyskali wjazd do Niemiec po korzystnych dla siebie wyrokach sądowych.

Blisko dwa tysiące Afgańczyków nadal czeka w Pakistanie

Według aktualnych danych rządu federalnego, około 1 910 osób z Afganistanu, które posiadają już oficjalną zgodę na przyjęcie do Niemiec, wciąż przebywa w Pakistanie. W tej grupie znajduje się:

  • około 220 byłych pracowników niemieckich instytucji w Afganistanie,
  • około 60 osób ujętych na tzw. liście obrońców praw człowieka,
  • blisko 600 Afgańczyków objętych tzw. programem pomostowym (Überbrückungsprogramm),
  • oraz około 1 030 osób zakwalifikowanych w ramach Federalnego Programu Przyjęć dla Afganistanu.

Władze federalne zapowiadają, że mimo zawieszenia programów ewakuacyjnych, będą nadal współpracować z sądami i partnerami międzynarodowymi, aby umożliwiać wjazd osobom, które udowodniły realne zagrożenie dla swojego życia lub zdrowia w Afganistanie.

źródło: ndr.de

Tragiczny wypadek w Niemczech: kierowca BMW przeżył zderzenie, ale zginął po chwili na autostradzie

0

Nocna tragedia między Friedbergiem a Bad Homburgiem

Bad Homburg (Hesja) — W nocy z soboty na niedzielę, o godzinie 2:04, na autostradzie A5 doszło do wypadku, który zakończył się śmiercią jednego z uczestników. Kierowca BMW (49 lat), który najpierw samodzielnie opuścił rozbity samochód, wrócił do uszkodzonego pojazdu i został potrącony oraz przejechany przez inny samochód — w wyniku odniesionych obrażeń zmarł w szpitalu.

Przebieg zdarzenia — utrata panowania i uderzenie w bariery

Do zdarzenia doszło na odcinku A5 między zjazdem Friedberg a węzłem autostradowym Bad Homburg. Kierowca BMW, mieszkający we Frankfurcie, stracił nagle panowanie nad pojazdem. Samochód wpadł w poślizg, kilkakrotnie uderzył w barierę ochronną po czym zatrzymał się poważnie uszkodzony pomiędzy środkowym a prawym pasem ruchu.

Dramatyczna decyzja przy wraku — powrót i śmiertelne potrącenie

Mimo że 49-latek zdołał wydostać się z rozbitego auta, po chwili wrócił do miejsca wypadku. W tym momencie nadjechał pojazd marki Suzuki, którego 31-letni kierowca chwilę wcześniej stracił panowanie nad pojazdem po uderzeniu w oderwaną oponę BMW. Pojazd wymknął się spod kontroli, w następstwie kierowca BMW został przejechany. Poszkodowany został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł z powodu odniesionych obrażeń. Kierowca Suzu­ki nie odniósł obrażeń.

Ustalenia śledczych i działania służb

Na miejscu pracowali policjanci oraz służby ratunkowe. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia, przeprowadzili oględziny i będą ustalać szczegółowe przyczyny karambolu. Dochodzenie ma wyjaśnić, czy wypadek był wynikiem awarii technicznej, błędu kierowcy czy innych okoliczności.

Apel do kierowców — ostrożność na autostradzie nocą

Władze przypominają, że nocna jazda wymaga szczególnej ostrożności, a każde uszkodzenie opon i elementów zawieszenia stwarza poważne niebezpieczeństwo nie tylko dla kierującego, lecz także dla innych uczestników ruchu. Służby zalecają utrzymanie bezpiecznej prędkości i dystansu oraz natychmiastowe sygnalizowanie problemów technicznych i, w miarę możliwości, opuszczanie pasa ruchu, aby zminimalizować ryzyko kolejnych kolizji.

źródło: bild.de

22-letni Syryjczyk planował zamach samobójczy w Berlinie – policja przeprowadziła akcję i zabezpieczyła materiały wybuchowe

2

Służby specjalne zatrzymały podejrzanego o planowanie zamachu terrorystycznego – w mieszkaniach znaleziono elementy do budowy bomb

Niemiecka stolica mogła stanąć w obliczu poważnego zagrożenia terrorystycznego. W sobotę specjalne oddziały policji zatrzymały w Berlinie 22-letniego Syryjczyka, który według informacji dziennika BILD z kręgów bezpieczeństwa planował zamach samobójczy. Mężczyzna przebywa obecnie w areszcie śledczym, a prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie przygotowania poważnego przestępstwa zagrażającego bezpieczeństwu państwa.

Zatrzymanie w Neukölln – podejrzenie przygotowań do zamachu

Do zatrzymania doszło w sobotę w berlińskiej dzielnicy Neukölln. Podczas operacji wzięli udział funkcjonariusze Państwowego Urzędu Ochrony Państwa oraz jednostki specjalnej SEK, ponieważ służby uznały podejrzanego za osobę wyjątkowo niebezpieczną.

Po zatrzymaniu mężczyzna został przewieziony do centralnego punktu zatrzymań, a w niedzielne popołudnie doprowadzony do sądu. Sędzia śledczy wydał wobec niego nakaz aresztowania. Zarzuca mu się przygotowanie ciężkiego przestępstwa zagrażającego bezpieczeństwu państwa, co w niemieckim prawie jest jednym z najpoważniejszych czynów o charakterze terrorystycznym.

Trzy adresy w Berlinie – akcja w kilku lokalizacjach

Z ustaleń BILD wynika, że Abdalla R. był zameldowany pod trzema adresami w Berlinie – przy Buschkrugallee, Sonnenallee oraz Lindenstraße. Wszystkie te miejsca zostały przeszukane przez policję.

Podczas akcji zabezpieczono materiały mogące posłużyć do budowy ładunków wybuchowych. Według informacji z kręgów bezpieczeństwa, Syryjczyk zamawiał poszczególne komponenty przez Internet. Służby nie ujawniły jednak szczegółów dotyczących rodzaju zabezpieczonych substancji ani stopnia zaawansowania przygotowań.

Podejrzany miał powiązania z Państwem Islamskim

Śledczy podejrzewają, że Abdalla R. był sympatykiem organizacji terrorystycznej tzw. Państwa Islamskiego (IS). Jak ustalono, mężczyzna wielokrotnie udostępniał w mediach społecznościowych materiały propagandowe o charakterze dżihadystycznym – w tym hymny i pieśni publikowane przez IS wraz z wezwaniem do ich rozpowszechniania.

Choć nie ujawniono szczegółów dotyczących planowanego celu ataku, śledczy zakładają, że miejscem działania miała być właśnie stolica Niemiec – Berlin.

Służby nie potwierdzają udziału zagranicznego wywiadu

Nie jest jasne, w jaki sposób służby niemieckie dotarły do podejrzanego. Według BILD, nie potwierdzono ani nie zaprzeczono, czy informacje o Abdalli R. przekazał zagraniczny wywiad. Policja i prokuratura odmówiły komentarza w tej sprawie, powołując się na dobro prowadzonego postępowania.

Status pobytowy i pochodzenie podejrzanego

Według dostępnych informacji, Abdalla R. przebywa w Niemczech od 2023 roku. Posiada status ochrony uzupełniającej (subsidiären Schutz), który przyznawany jest osobom, którym nie grozi bezpośrednie prześladowanie, ale które w przypadku powrotu do kraju pochodzenia mogłyby znaleźć się w niebezpieczeństwie.

Śledztwo trwa – Berlin w stanie wzmożonej czujności

Niemiecka policja i służby bezpieczeństwa kontynuują dochodzenie, starając się ustalić, czy Abdalla R. działał samodzielnie, czy też był częścią większej siatki terrorystycznej. Berlin pozostaje w stanie podwyższonej gotowości, a śledczy analizują dane elektroniczne i zamówienia internetowe podejrzanego.

Na razie brak informacji o konkretnym celu planowanego ataku, jednak skala działań służb wskazuje, że zagrożenie było realne. Policja podkreśla, że zatrzymanie mężczyzny prawdopodobnie zapobiegło potencjalnej tragedii w stolicy Niemiec.

źródło: bild.de