Coraz więcej Niemców żyje na kredyt — młodzi najbardziej narażeni

1

Badanie: ponad połowa osób poniżej 50. roku życia zadłużyła się w ciągu ostatnich dwóch lat.

Coraz powszechniejsze zaciąganie pożyczek na codzienne potrzeby

Rosnące koszty życia skłaniają wielu mieszkańców Niemiec do zaciągania pożyczek nawet na podstawowe wydatki. Według analizy instytutu Civey, przeprowadzonej na zlecenie banku Barclays w lipcu–sierpniu na próbie 10 007 dorosłych Niemców, znaczna część społeczeństwa musiała się ostatnio zadłużyć, aby przetrwać miesiąc. Z badań wynika także, że tempo wzrostu cen — w sierpniu inflacja wyniosła 2,2 proc. — prawdopodobnie utrzyma się powyżej poziomu 2 proc., co może dodatkowo pogłębiać problemy finansowe gospodarstw domowych.

Kto najczęściej się zadłuża? — dominują młodzi dorośli

Z danych Civey wynika, że największą grupą korzystającą z kredytów na codzienne wydatki są osoby młode: wśród 18–29-latków ponad 60 proc. przyznało się do pożyczania pieniędzy w ciągu ostatnich dwóch lat. W grupie 30–39 lat odsetek ten także jest wysoki — około 31,6 proc. tej kategorii wskazało codzienne wydatki jako główny powód systematycznego zadłużania się. Ogólnie rzecz biorąc, ponad połowa osób poniżej 50. roku życia zadłużyła się „mocno” w ostatnich 24 miesiącach.

Na co idą pożyczone pieniądze?

Badani najczęściej wymieniali wydatki podstawowe jako cel pożyczek:

  • zakupy spożywcze — 26,6 proc.,
  • odzież — 21,4 proc.

Tylko co szósty respondent (17,6 proc.) przyznał, że pożyczał pieniądze nie z konieczności, lecz „dla przyjemności”.

Skąd Niemcy pożyczają?

Głównymi źródłami finansowania są bliscy oraz instytucje finansowe:

  • 44 proc. badanych zadeklarowało, że pożyczało głównie od członków rodziny,
  • 40 proc. korzystało z ofert banków.

Kwoty pożyczek i prognozy zadłużeniowe

Większość pożyczek miała stosunkowo niewielką wartość — niemal połowa badanych (47,7 proc.) pożyczyła kwoty poniżej 1 000 euro. Wśród osób poniżej 30. roku życia szczególnie często chodziło o bardzo małe kwoty — do 200 euro (28,8 proc.). Co czwarty respondent wskazał, że brał pożyczkę w przedziale 1 001–5 000 euro (25,9 proc.). Ponadto niemal jedna trzecia ankietowanych (31,9 proc.) uważa, że w ciągu najbliższych 24 miesięcy również będzie musiała się zadłużyć.

Skutki i ryzyka dla gospodarstw domowych

Zadłużanie się na pokrycie podstawowych potrzeb jest symptomem narastającego napięcia budżetowego w wielu rodzinach i może prowadzić do groźnego efektu śnieżnej kuli — rosnących kosztów obsługi długu, ograniczenia oszczędności i większej wrażliwości na kolejne wstrząsy gospodarcze (np. wzrost stóp procentowych czy dalszy wzrost cen żywności). Szczególnie narażeni są młodzi dorośli, którzy często mają niższe dochody i mniejsze rezerwy finansowe.

Co mówią ekonomiści i jakie są perspektywy?

Eksperci ostrzegają, że przy przewidywanym utrzymaniu się inflacji powyżej 2 proc. presja na budżety domowe może się nasilać. W takiej sytuacji popularność krótkoterminowych pożyczek konsumpcyjnych — także od rodziny czy znajomych — może rosnąć dalej, co z kolei zwiększa ryzyko długotrwałych problemów finansowych dla dużej części społeczeństwa.

Metodologia: Badanie Civey przeprowadzono w lipcu i sierpniu 2025 roku na próbie 10 007 dorosłych mieszkańców Niemiec. Wyniki cytowane w artykule pochodzą z tej ankiety oraz z doniesień medialnych dotyczących inflacji za sierpień.

źródło: wpolityce.pl

Policja w Monachium opublikowała zdjęcia podejrzanych po gwałcie na 17-latce

5

Do zdarzenia doszło pod koniec maja

Policja w Monachium prowadzi intensywne śledztwo w sprawie gwałtu na 17-letniej dziewczynie. Do ataku doszło 30 maja 2025 roku w centrum miasta. Pomimo wykorzystania wszystkich dostępnych środków operacyjnych i prawnych, dotychczas nie udało się zidentyfikować sprawców.

Według ustaleń śledczych, nastolatka przyjechała tego dnia wieczorem z miejscowości położonej na południe od Monachium. Około godziny 22.15 poznała dwóch młodych mężczyzn w rejonie fontanny Stachus (Karlsplatz) w centrum miasta. Wspólnie udali się do pobliskiego podziemnego parkingu, gdzie – jak podaje policja – doszło do napaści seksualnej.

Śledztwo bez przełomu

Mimo zaangażowania policjantów operacyjnych w rejonie Stachusa i prób uzyskania danych poprzez badania DNA, dochodzenie nie przyniosło dotąd przełomu. Prokuratura wniosła w związku z tym o publikację zdjęć podejrzanych, co zostało zatwierdzone przez sąd.

Opis poszukiwanych mężczyzn

Śledczy podają, że obaj mężczyźni mogą mieć po 19 lat.

  • Pierwszy podejrzany: około 163 cm wzrostu, zielone oczy, śniada cera, wąsy i wąskie usta. Według świadków słabo posługiwał się językiem niemieckim i rozmawiał ze swoim kolegą w obcym języku.
  • Drugi podejrzany: około 170 cm wzrostu, szczupła budowa ciała, widoczne ślady trądziku.

Policja podkreśla, że każdy, kto rozpoznaje osoby przedstawione na zdjęciach opublikowanych przez organy ścigania, powinien niezwłocznie skontaktować się z komisariatem w Monachium.

Apel do opinii publicznej

Publikacja wizerunków to krok stosowany przez niemiecką policję wyłącznie w przypadku wyczerpania wszystkich innych możliwości śledczych. Władze liczą, że dzięki zaangażowaniu opinii publicznej uda się szybko ustalić tożsamość i miejsce pobytu podejrzanych.

źródło: t-online.de

Niemcy: właściciele instalacji fotowoltaicznych dołożą się do kosztów transformacji energetycznej

1

Raport monitorujący transformację energetyczną w drodze

Minister gospodarki Katherina Reiche (CDU) zleciła przygotowanie monitoringu postępów transformacji energetycznej (Energiewende). Dokument — jak wynika z doniesień — został już przekazany i ma zostać oficjalnie przedstawiony w nadchodzącym tygodniu. Od jego ustaleń rząd chce uzależnić kolejne decyzje legislacyjne i projekty polityczne dotyczące struktury źródeł energii, tempa rozwoju odnawialnych źródeł oraz kwestii związanych z siecią przesyłową.

Kanclerz i minister wskazują nowy kurs: wolniejszy rozwój OZE, większy nacisk na bezpieczeństwo

Friedrich Merz, kanclerz, sygnalizował na konferencji przedstawicieli zakładów energetycznych, że wnioski z raportu mogą oznaczać „wolniejsze tempo” rozbudowy odnawialnych źródeł. Merz podkreślił jednocześnie, że priorytetem pozostaje bezpieczeństwo dostaw i zachowanie silnego potencjału przemysłowego Niemiec.
Reiche zapowiada, że przy wypracowywaniu polityki państwo skupi się bardziej na kosztach i stabilności systemu energetycznego niż na dotychczasowym, szybkim tempie rozbudowy źródeł wiatrowych i fotowoltaicznych.

Konsekwencja dla posiadaczy instalacji fotowoltaicznych: udział w kosztach sieci

Jednym z kluczowych postulatów minister Reiche jest większa partycypacja prosumentów (w tym właścicieli paneli PV) w kosztach rozbudowy i utrzymania sieci. Reiche mówiła wprost: kto chce wprowadzać prąd do sieci, powinien w przyszłości współfinansować rozbudowę sieci.
Takie rozwiązanie — uwzględnione także w dokumentach Bundesnetzagentur — mogłoby przyjąć formę opłat sieciowych dla wytwórców energii z małych instalacji. Według ekspertów wdrożenie opłaty za wprowadzanie energii do sieci zwiększałoby bodźce do zużycia własnego i magazynowania energii przez właścicieli instalacji, a tym samym zmniejszałoby presję na infrastrukturę przesyłową.

Dyskusja o nowych elektrowniach gazowych jako szybkiej rezerwie sterowalnej

Reiche i współpracujące agencje akcentują potrzebę zwiększenia „sterowalnej” mocy, aby zapewnić bezpieczeństwo dostaw przy ewentualnym spowolnieniu rozwoju OZE. Wskazywana jest konieczność budowy nowych elektrowni gazowych, które — jako elastyczne źródła — będą wspierać system przy okresowych niedoborach produkcji z wiatru i słońca.
Bundesnetzagentur szacuje w dokumentach roboczych potrzebę przyrostu sterowalnej mocy na poziomie do około 36 gigawatów do 2035 r.; potrzeba ta zależy jednak od tempa rozwoju OZE i od stopnia wdrożenia magazynów energii oraz rozbudowy sieci.

Reakcje branży i organizacji ekologicznych

Propozycje Reiche wywołują już kontrowersje. Organizacje ekologiczne krytykują zapowiedź spowolnienia rozbudowy OZE, obawiając się opóźnienia w realizacji celów klimatycznych. Z kolei środowiska przemysłowe i część ekspertów ds. sieci wskazują na realne koszty i techniczne wyzwania związane z szybkim, niezsynchronizowanym przyrostem drobnych instalacji fotowoltaicznych, który już dziś powoduje problemy sieci dystrybucyjnej (ingerencje ograniczające wprowadzanie mocy, konieczność lokalnych wyłączeń).
W debacie pojawia się argument, że kosztów rozbudowy i stabilizacji systemu nie powinno się przerzucać wyłącznie na odbiorców końcowych ani na operatorów sieci, lecz że trzeba znaleźć sprawiedliwe mechanizmy finansowania i zachęty do inwestycji w magazyny czy sterowane źródła.

Co może się zmienić i jakie będą następne kroki

– W najbliższych dniach minister Reiche ma przedstawić polityczne wnioski z monitoringu; one prawdopodobnie wyznaczą kierunek prac koalicyjnych nad zmianami legislacyjnymi.
– Rozważane instrumenty obejmują m.in. wdrożenie opłat za wprowadzaną do sieci energię z prosumenckich instalacji, uelastycznienie zasad przyłączeń oraz wsparcie dla magazynów energii i inwestycji w sterowalne źródła.
– Równocześnie rząd deklaruje, że celem pozostaje osiągnięcie neutralności klimatycznej (kanclerz potwierdził cel do 2045 r.), lecz priorytetem ma być połączenie tego celu z zachowaniem bezpieczeństwa dostaw i konkurencyjności przemysłu.

W skrócie: raport monitorujący, który ma wkrótce ogłosić minister Reiche, może oznaczać polityczny zwrot w kierunku większego uwzględniania kosztów sieci i bezpieczeństwa dostaw. Jednym z najbardziej dyskutowanych pomysłów jest włączenie w koszt sieci właścicieli instalacji PV — co miałoby konsekwencje zarówno dla prosumentów, jak i dla ogólnej strategii rozwoju OZE w Niemczech.

źródło: t-online.de

Niemcy: Przewodnicząca Lewicy broni kontrowersyjnego wpisu o śmierci Charlie’ego Kirka — „Nie trzeba odczuwać litości”

2

„Cyniczne, ale pasujące” — Reichinnek tłumaczy post pracownika

Heidi Reichinnek, przewodnicząca frakcji Lewicy w Bundestagu, w programie z Carmen Miosgą odniosła się do gwałtownych reakcji na wpis jednego ze swoich współpracowników dotyczący śmierci amerykańskiego działacza Charlie’ego Kirka. Pracownik opublikował na platformie X (dawniej Twitter) obok zdjęcia Kirka krótkie dopiski „Oh no” oraz „Anyway”, co w istocie wyrażało obojętność. Wpis został później usunięty.

Reichinnek uzasadniła jego publikację tym, że pracownik chciał w ten sposób zwrócić uwagę na równoczesne — jej zdaniem niedostatecznie nagłośnione — masowe zabójstwo w szkole. „Było cyniczne, ale niestety pasujące” — powiedziała Reichinnek w programie, dodając, że w związku z rozpowszechnianiem wpisu zamierza podjąć kroki prawne przeciwko prawicowym mediom, które jej zdaniem przeinaczają kontekst.

Ostro o Kirku — „był zwolennikiem supremacji białej”

W rozmowie Reichinnek nie ograniczyła się do obrony samego wpisu. Skrytykowała również osobę Charlie’ego Kirka i jego działalność publiczną. — „To, że się go określa mianem „konserwatywnego prawicowca”, nie odzwierciedla rzeczywistości. On był zwolennikiem supremacji białej” — stwierdziła Reichinnek. Podkreśliła jednocześnie, że „nigdy nie cieszy się z czyjejś śmierci”, ale dodała: „w tym przypadku nie trzeba odczuwać litości ani okazywać mu respektu”.

Reichinnek zwróciła też uwagę na fakt, że — jej zdaniem — Kirk jest opłakiwany w niektórych miejscach, także przez młodzieżówkę CDU (Junge Union), oraz że sprawca, który go zastrzelił, miał być politycznie związany z konserwatywnym obozem (Reichinnek stwierdziła, że „został zastrzelony przez republikanina”).

Kontrowersyjne wpisy Linksjugend — Reichinnek dystansuje się, lecz wskazuje kontekst przemocy

Prowadząca program Carmen Miosga przypomniała Reichinnek także inne, ostrzejsze wpisy publikowane przez młodzieżówkę Lewicy (Linksjugend). Jeden z nich brzmiał: „Krwawa i prawicowa polityka rodzi krwawe kule” (w oryginale: „Blutige und rechte Politik führt zu blutigen Patronen”), inny przedstawiał zdjęcie Kirka z córką opatrzone podpisem „Zgnij w piekle” („Verrotte in der Hölle”).

Reichinnek wyraźnie zdystansowała się od dodatkowych, dosadniejszych sformułowań i podkreśliła, że nie można jej obarczać odpowiedzialnością za każdy wpis publikowany w imieniu organizacji młodzieżowej. Jednocześnie zaznaczyła, że brutalność i przemoc w USA napędzane są także przez tamtejszy ekstremizm prawicowy, co — jej zdaniem — tworzy polityczny kontekst przemocy.

Co dalej — usunięcie wpisu i możliwe kroki prawne

Według Reichinnek kontrowersyjny wpis jej pracownika został usunięty. Polityczka zapowiedziała też działania prawne przeciwko prawicowym mediom, które — jej zdaniem — wyciągają wpis z kontekstu i rozpowszechniają go w zniekształconej formie. Sprawa wywołała szeroką dyskusję publiczną w Niemczech na temat granic krytyki politycznej, odpowiedzialności za treści publikowane w imieniu partii oraz tego, jak komentować śmierć publicznych postaci bez podsycania przemocy.

Uwaga redakcyjna: W artykule przytoczono stanowisko Heidi Reichinnek i jej interpretacje wydarzeń oraz treści wpisów. Oceny dotyczące osoby Charlie’ego Kirka i motywów autora wpisów zostały przedstawione w kontekście cytowanych wypowiedzi Reichinnek i nie są autorską konkluzją redakcji.

źródło: berliner-zeitung.de

Niemcy: ponad 2,2 tys. Afgańczyków czeka na przyjazd — loty mogą kosztować ok. 4,48 mln euro

5

Ponad 2 200 osób w procedurach przyjęcia

Ponad 2 200 obywateli Afganistanu przebywa obecnie w Afganistanie i w Pakistanie i oczekuje na przeniesienie do Niemiec — potwierdziło Ministerstwo Spraw Zagranicznych w odpowiedzi na zapytanie redakcji BILD. W komunikacie podano, że osoby te znajdują się „w różnych stadiach postępowań dotyczących wyjazdu” i objęte są rozmaitymi programami przyjęć.

Kto może przyjechać?

Warunkiem objęcia programem przyjęcia jest indywidualne zakwalifikowanie — w praktyce prawo do przyjazdu obejmuje osobę wnioskującą (osoba główna) oraz jej najbliższą rodzinę: współmałżonka/partnera oraz dzieci.

Podział na programy — liczby według MSZ

Według danych przekazanych redakcji, osoby oczekujące rozdzielają się między następujące programy:

  • Ortskräfteverfahren (procedura dla lokalnych współpracowników): ok. 270 osób,
  • Lista praw człowieka (Menschenrechtsliste): ok. 60 osób,
  • Program przejściowy (Überbrückungsprogramm): ok. 720 osób,
  • Federalny program przyjęć (Bundesaufnahmeprogramm): ok. 1 200 osób.

Szczegółowe informacje o wieku i płci kandydatów nie były podane.

Szacunki kosztów lotów

Na pytanie posła Sebastiana Münzenmaiera (AfD) odpowiedziała parlamentarna sekretarz stanu Daniela Ludwig (CSU): koszt przelotu jednej osoby szacowany jest na ok. 1 990 euro (dotyczy samego lotu; według komunikatu nie uwzględniono kosztów hotelu czy taksówek).
Przy przybliżonej liczbie 2 250 osób daje to kwotę rzędu 4 477 500 euro — czyli w praktyce około 4,48 mln euro. Należy podkreślić, że jest to kalkulacja orientacyjna, oparta wyłącznie na podanych stawkach za pojedynczy bilet i liczbie oczekujących.

Jakiego wsparcia udziela rząd?

Rządowy wykonawca pozostaje w kontakcie z zakwalifikowanymi osobami. Tam, gdzie jest to potrzebne, zapewniana jest pomoc obejmująca zakwaterowanie, wyżywienie oraz niezbędną opiekę medyczną. Osoby oczekujące w Afganistanie mogły także otrzymać podstawowe zestawy (odzież i artykuły higieniczne). Rząd nie wypłaca natomiast „kieszonkowego”, jak wynika z informacji przekazanych BILD.

Stan prawny: sąd administracyjny o kosztach lotów

W czerwcu berliński sąd administracyjny nie zobowiązał rządu do pokrycia kosztów lotów; orzeczenie to oznacza, że decyzje o ewentualnym finansowaniu transportu leżą w gestii wykonawczej władz centralnych.

Uwagi końcowe

Podane liczby i szacunki pochodzą z odpowiedzi rządowych cytowanych przez BILD. Ostateczne koszty zależą od przebiegu procedur, liczby osób, które faktycznie zostaną przetransportowane, oraz dodatkowych wydatków logistycznych i medycznych, które mogą się pojawić w kolejnych etapach procesu.

źródło: bild.de

Niemcy: Poważna pomyłka przy wyborach samorządowych w Essen — czy konieczna będzie powtórka głosowania?

1

W niedzielę 14 września podczas wyborów samorządowych w Essen wystąpiła poważna wpadka organizacyjna w jednym z lokali. Błąd polegający na wydawaniu niewłaściwych kart do głosowania mógł dotknąć prawie stu wyborców i w skrajnej sytuacji pociągnąć za sobą konieczność powtórzenia głosowania w całym obwodzie.

Co się stało w Borbeck?

Jak podało radio „Radio Essen”, w lokalu wyborczym zlokalizowanym w Gesamtschule Borbeck (szkole ogólnokształcącej w Borbeck) przez blisko trzy godziny — od otwarcia lokalu o godz. 8:00 do około 10:50 — część wyborców z obwodu wyborczego nr 21 (Essen-Dellwig i Gerschede) otrzymywała błędne karty. Zamiast właściwych kart do głosowania w obwodzie 21 niektórzy wyborcy otrzymali zielone karty przeznaczone dla obwodu 22.

W wyniku wyjaśniania sytuacji komisja przerwała głosowanie w tym lokalu, a wydane błędne karty zostały zabrane i zniszczone. Jak poinformowało miejskie biuro wyborcze w Essen, wstępnie 87 takich kart uznano za nieważne. W poniedziałek rano (15 września) odnotowano łącznie 102 nieważne głosy w wyborach do rady miasta oraz 22 nieważne głosy w wyborach na prezydenta miasta (Oberbürgermeister).

Czy będzie powtórka głosowania?

Decyzja, czy głosowanie w obwodzie 21 trzeba będzie powtórzyć, zależy od tego, czy liczba dotkniętych błędem głosów (około 87) może mieć znaczący wpływ na ostateczny wynik wyborów w danym okręgu. Jak wyjaśnił szef komisji wyborczej, jeśli uchybienia te nie zmienią rozkładu mandatów ani nie wpłyną na wybór prezydenta miasta, powtórki nie będzie. Jeśli jednak okaże się, że wynik mógłby być inny, konieczne będą dalsze kroki prawne — od wezwania do powtórnego głosowania po ewentualne decyzje sądów administracyjnych.

Podobne incydenty w regionie

W relacjach prasowych pojawiły się też informacje o możliwych pomyłkach w innych lokalach w dzielnicy Essen-Steele (m.in. w szkołach podstawowych Überruhr i Martineum). W regionie Ruhry błędy tego rodzaju nie są odosobnione — w ostatnich latach zdarzały się już przypadki wydania niewłaściwych kart (m.in. w Essen-Bergerhausen podczas wyborów do Bundestagu w 2025 r., gdy ponad 230 kart trafiło do złych obwodów). Tamten incydent jednak nie doprowadził do powtórki.

Są też precedensy, gdy skutki pomyłek okazały się na tyle poważne, że konieczne było wznowienie procedury wyborczej: w Dortmundzie w 2011 r. i w gminie Michendorf (Brandenburgia) w 2024 r. decyzje sądowe doprowadziły do ponownego głosowania.

Co oznacza to dla wyborców i organów wyborczych?

W najbliższych dniach urząd miejski i właściwe organy wyborcze w Essen przeanalizują skalę błędu i zdecydują, czy jego wpływ na wyniki jest istotny. W praktyce organy te muszą ustalić, czy liczba nieważnych kart mogła zmienić rozkład głosów decydujący o przyznaniu mandatów lub o wyniku w wyborach na prezydenta miasta. W razie wątpliwości możliwe jest złożenie odwołania lub wniesienie sprawy do sądu administracyjnego.

Kontekst organizacyjny i wcześniejsze problemy

Wybory w Essen odbywały się przy wyraźnie wyższej frekwencji niż poprzednio, co zwiększało obciążenie pracy komisji i sprzyjało pomyłkom. Wcześniej, przed dniem wyborów, w Essen zgłoszono też incydent związany z naruszeniem danych wyborczych — jedna z partii naruszyła przepisy meldunkowe kraju związkowego NRW. Tego typu problemy podkreślają konieczność wzmocnienia procedur szkoleniowych dla członków komisji i lepszej kontroli logistycznej przed przyszłymi głosowaniami.

źródło: derwestern.de

Niemcy: od poniedziałku ogólnokrajowe kontrole pojemników na bioodpady — kto nie posortuje, zapłaci więcej

1

Nowe przepisy i cel akcji

Od maja w Niemczech obowiązują zaostrzone wymagania dotyczące odpadów organicznych. Zawartość odpadów nieorganicznych w brązowym pojemniku nie może przekraczać 3 proc., a w przypadku tworzyw sztucznych próg wynosi 1 proc.. Celem zmian jest minimalizacja przedostawania się mikroplastiku do kompostu i do gleby.

Aby sprawdzić, czy nowe reguły są przestrzegane, od poniedziałku rusza ogólnoniemiecka akcja kontrolna pod hasłem „Dein Biomüll ist wichtig fürs Klima” (#wirfuerbio), zainicjowana przez komunalne służby wywozu odpadów. Akcja ma przede wszystkim edukować mieszkańców i zwiększyć jakość surowca przekazywanego do przetworzenia.

Jak będą wyglądać kontrole?

Pracownicy firm wywozowych sprawdzą zawartość bioodpadów podczas wywozu. Jeśli w pojemniku będzie zbyt dużo zanieczyszczeń — plastik, szkło, metal czy kamienie — śmieciarka nie opróżni takiego kosza. Właściciel otrzyma nalepkę lub opaskę z informacją o konieczności przesortowania odpadów oraz wskazówkami, co należy wyrzucać do brązowego pojemnika. W miejscach akcji mogą być obecni doradcy ds. odpadów, którzy będą udzielać wyjaśnień.

Kto bierze udział, a kto nie?

Do akcji przystąpiły w różnym stopniu poszczególne landy i firmy komunalne. Słabsze zaangażowanie odnotowano w regionie środkowych Niemiec. Nie biorą udziału między innymi Saksonia, Brandenburgia, Saarland, Berlin oraz Brema. W Turyngii uczestniczy jedynie jedna spółka (Kreiswerke Schmalkalden-Meiningen). Natomiast w Saksonii-Anhalt do akcji dołączyły m.in. Magdeburg, Salzwedel i Dessau-Roßlau — w Magdeburgu zapowiedziano, że przy poważnym zanieczyszczeniu pojemnik zostanie pozostawiony i otrzyma nalepkę, a pracownicy będą informować mieszkańców na miejscu.

Dlaczego to istotne?

Jak wyjaśnia Ronni Krug, radny odpowiedzialny za sprawy personalne, obsługę obywateli i porządek w Magdeburgu: tylko czyste odpady organiczne można efektywnie przetworzyć na wysokiej jakości kompost, który ma znaczenie dla rolnictwa i ochrony klimatu. Problemem są zwłaszcza plastikowe worki „kompostowalne” — jak tłumaczy Andreas Stegemann, szef miejskiego zakładu gospodarki odpadami w Magdeburgu, nie rozkładają się one całkowicie i mogą pozostawiać cząstki mikroplastiku, które trafiają do środowiska.

Konsekwencje finansowe i dalsze kary

Jeżeli pojemnik będzie wielokrotnie nieprawidłowo napełniany, firmy odbierające odpady mogą potraktować jego zawartość jako odpady zmieszane (Restmüll) i wywieźć w ramach specjalnego odbioru. Taka operacja jest obciążana wyższą opłatą — koszty ponosi sprawca zanieczyszczenia. Dodatkowe sankcje (np. mandaty) mogą być wprowadzone indywidualnie przez gminy.

Gdzie akcja jest najszersza?

Najwięcej przedsiębiorstw komunalnych przystępuje do kontroli w Badenii-Wirtembergii, Dolnej Saksonii, Nadrenii Północnej–Westfalii i Szlezwiku-Holsztynie.

źródło: mdr.de

Niemcy — Wybory samorządowe w NRW: CDU na czele, AfD potraja wynik, SPD traci, Zieloni znacząco w dół

2

Pierwszy sprawdzian nastrojów po wyborach federalnych: co pokazują wstępne prognozy i jakie mogą mieć konsekwencje?

Wyniki w pigułce (prognozy)

Wstępne prognozy po niedzielnych wyborach samorządowych w Nadrenii Północnej–Westfalii (NRW) wskazują na wyraźne zmiany układu sił:

  • CDU — zwycięzca: ok. 33% głosów (wynik zbliżony do 2020 r., wtedy 34,2%).
  • AfD — skok do 14–15%, co oznacza niemal potrojenie wyniku względem ostatnich wyborów (w 2020 r. AfD miała ok. 5,1%).
  • SPD — spadek do około 22%, dalsze osłabienie w partii.
  • Zieloni (Die Grünen) — znaczny spadek z ok. 20% do około 13,4%.

Wyniki te należy traktować jako prognozy/oceny wstępne (dane pochodzą z wczorajszego późnego wieczora) — ostateczne mogą się jeszcze zmienić.

Co mówią politycy

Szef rządu kraju związkowego NRW, Hendrik Wüst (CDU), mimo wyborczego sukcesu CDU, ostrzegł przed konsekwencjami wzrostu poparcia dla AfD: „Ten wynik powinien nas skłonić do refleksji i nie pozwalać na spokojny sen” — podkreślił w programie analizującym wieczorne wyniki.

Dlaczego te wybory są ważne

Choć formalnie chodzi o wybory lokalne (rady miejskie i gminne, rady powiatów, burmistrzowie, starostowie), głosowanie w NRW ma wagę krajową:

  • To pierwszy większy test nastrojów po przedterminowych wyborach federalnych i pierwszy sprawdzian dla koalicji rządowej na poziomie federalnym.
  • NRW to najbardziej zaludniony land w Niemczech (ok. 18,5 mln mieszkańców); uprawnionych do głosowania było około 13,7 mln obywateli. Wyborcy wybierali przedstawicieli we wszystkich 396 miastach i gminach oraz w 31 powiatach.

W wielu gminach, jeśli żaden kandydat na burmistrza/landrata nie uzyska absolutnej większości, zaplanowano dogrywki na 28 września.

Co pokazują trendy wyborcze

Analitycy i politycy wskazują kilka ważnych wniosków z wyników:

  • AfD zyskuje na zasięgu: znaczący przyrost poparcia w zachodnich landach sugeruje, że jej elektorat rozszerza się poza tradycyjne bastiony. To wynik, który może wpływać na debatę ogólnokrajową.
  • SPD kontynuuje spadek w regionach, które kiedyś były jej „sercem”; pytaniem pozostaje, czy partia utrzyma poparcie na poziomie zbliżonym do 20% czy jeszcze spadnie.
  • Zieloni notują korektę po wcześniejszym wzroście; ich wynik sugeruje powrót do bardziej zdefiniowanej, mniejszej bazy wyborczej.
  • CDU utrzymuje pozycję lidera regionalnego — jednak rosnące poparcie AfD stanowi wyzwanie polityczne mimo zwycięstwa.

Kontekst gospodarczo-samorządowy

Wyniki wpisują się w trudne warunki finansowe i społeczne NRW:

  • Wiele niemieckich miast i gmin w landzie boryka się z poważnymi problemami budżetowymi — z 427 samorządów tylko garstka (16 w 2024 r.) miała zrównoważone budżety.
  • W pierwszej połowie 2025 r. odnotowano w landzie 3 190 upadłości przedsiębiorstw (wzrost o 17,2% r/r).
  • W sierpniu liczba osób zarejestrowanych jako bezrobotne przekroczyła w NRW 800 000.
    Te czynniki — wraz z kwestiami migracji i dostępności mieszkań — były wymieniane przez wyborców jako kluczowe problemy kampanii lokalnej.

Co dalej — możliwe konsekwencje dla sceny politycznej

  • Rząd federalny i partie w nim obecne będą musiały odczytać sygnały płynące z NRW: gwałtowne ruchy elektoratu (zwłaszcza wzrost skrajnej prawicy) zwykle wywołują dyskusje o korektach politycznych.
  • Koalicja rządowa na szczeblu centralnym (o ile skład rządowy utrzyma się zgodnie z podanym źródłem) prawdopodobnie przyjrzy się strategiom komunikacji i politykom dot. bezpieczeństwa, migracji oraz wsparcia lokalnych budżetów.
  • Lokalne konsekwencje: w wielu miastach i powiatach wyniki mogą przełożyć się bezpośrednio na układy koalicyjne i obsadę ważnych stanowisk (burmistrzowie, zarządy powiatowe).

Krótkie podsumowanie

Wybory samorządowe w NRW, choć o charakterze lokalnym, w tym momencie pełnią rolę jednego z pierwszych testów politycznych po federacyjnych wyborach. Przewaga CDU w połączeniu z silnym wzrostem poparcia dla AfD oraz słabszymi wynikami SPD i Zielonych zapowiadają napiętą debatę o kierunku polityki w Niemczech — zarówno na poziomie landu, jak i w Berlinie.

źródło: bild.de

Prezydent Karol Nawrocki: Jadę do Berlina, aby przypomnieć o reparacjach. Nic się nie przedawniło

2

Prezydent Karol Nawrocki połączył się on–line z uczestnikami odbywającego się w Sulejowie XI Nadzwyczajnego Zjazdu Klubów „Gazety Polskiej”. Zaznaczył, że pierwszy miesiąc jego prezydentury, jest „po prostu wypełnianiem obietnic, z którymi szedł w kampanii wyborczej”.

– Myślę, że po tym pierwszym miesiącu macie Państwo przekonanie, że bardzo pracowity Prezydent przyszedł do Pałacu Prezydenckiego; nie oszczędzam się, każdego dnia ciężko pracuję – mówił Prezydent, wymieniając zgłoszone do Sejmu inicjatywy ustawodawcze.

Zwrócił też uwagę, że ten miesiąc był wypełniony spotkaniami z przywódcami światowymi. Dodał, że w przyszłym tygodniu uda się do Niemiec.

Jadę do Berlina, aby przypomnieć o konieczności wypłacenia reparacji – wskazał.
– Mam świadomość, że w wielu kwestiach, jesteśmy z państwem niemieckim partnerami – ekonomicznymi, handlowymi, jesteśmy razem w NATO, UE, mamy wspólną granicę. Ale nic się nie przedawniło i mamy rzeczy, które musimy rozwiązać dla pewnej klarowności naszej wzajemnej relacji i wspólnej przyszłości – ocenił Karol Nawrocki.

źródło: prezydent.pl

Niemcy blisko porozumienia z talibami. Planowane masowe deportacje do Afganistanu!

0

Niemcy są o krok od historycznej zmiany w polityce migracyjnej. Jak donosi BILD, rząd federalny prowadzi intensywne rozmowy z talibami w sprawie stałego mechanizmu deportacji afgańskich obywateli. Spotkania odbywają się z udziałem mediatorów z Kataru, a wkrótce niemieccy urzędnicy mają udać się do Kabulu, aby dopracować szczegóły porozumienia.

Deportacje mają odbywać się regularnie

Nowy plan przewiduje, że deportacje będą odbywać się regularnie, nie tylko za pomocą kosztownych lotów czarterowych, ale także rejsowymi samolotami. To oznaczałoby znaczne przyspieszenie i zwiększenie skali wydaleń.

Skala problemu jest duża: w Niemczech mieszka około 461 tysięcy osób pochodzenia afgańskiego, w tym 347 tysięcy ubiegających się o ochronę. Według Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) ponad 11,5 tysiąca Afgańczyków jest zobowiązanych do opuszczenia kraju. Do tej pory deportacje odbywały się sporadycznie – od przejęcia władzy przez talibów w 2021 roku odbyły się zaledwie dwa loty, ostatni w lipcu 2025 roku, podczas którego odesłano 81 skazanych przestępców.

Deportacje są konieczne z powodów bezpieczeństwa

Rząd argumentuje, że masowe deportacje są konieczne z powodów bezpieczeństwa. Statystyki policyjne wskazują, że w latach 2015–2024 w Niemczech odnotowano ponad 108 tysięcy poważnych przestępstw, w których brał udział co najmniej jeden podejrzany pochodzenia afgańskiego. Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt (CSU) zapowiedział, że pierwszeństwo w deportacjach będą miały osoby skazane i uznane za niebezpieczne.

Plany rządu spotykają się jednak z ostrą krytyką organizacji praw człowieka. „Pro Asyl” twierdzi, że w Afganistanie wciąż istnieje realne ryzyko tortur i nieludzkiego traktowania, a deportacje mogą naruszać międzynarodowe zobowiązania Niemiec.

Debata jest gorąca: dla jednych masowe deportacje to krok w stronę poprawy bezpieczeństwa w kraju, dla innych – poważne zagrożenie dla praw człowieka i życia osób deportowanych.

źródło: Bild