Niemcy: kiedy nie należy przyjmować przesyłki dla sąsiada

Nie zawsze jest się w domu, gdy doręczyciel przynosi paczkę. Zazwyczaj zostawia ją wówczas u sąsiada. Ale czy ten musi przyjąć przesyłkę?

Dostawa do sąsiada to tzw. doręczenie zastępcze (niem. Ersatzzustellung). Wiąże się ono jednak z pewnymi pułapkami. Kto ponosi odpowiedzialność w przypadku zagubienia paczki lub uszkodzenia jej zawartości? Jak długo trzeba przechowywać paczki przeznaczone dla innych osób? I czy w ogóle trzeba przyjmować paczki dla sąsiada?

„Przyjmowanie cudzych paczek to przyjacielska przysługa między sąsiadami” – informuje magazyn branżowy „Deutsche Anwaltauskunft”. W związku z tym nie ma obowiązku przyjmowania paczek przeznaczonych dla nieobecnego sąsiada.

Zwykła przysługa między sąsiadami

Niemniej jednak, często zdarza się, że doręczyciele zostawiają paczki u sąsiadów, gdy właściwy odbiorca jest poza domem. Tak naprawdę korzystają na tym wszyscy: doręczyciel nie musi przychodzić ponownie, a odbiorca z reguły otrzymuje swoją paczkę wcześniej, niż w przypadku, gdyby musiała ona zostać dostarczona ponownie lub nie musi specjalnie wybierać się po nią do najbliższego urzędu pocztowego. Dla sąsiada, który odbiera paczkę, nie jest to duży kłopot, a poza tym on również zyskuje, jeśli innym razem to sąsiad odbierze paczkę przeznaczoną dla niego.

Kiedy nie należy przyjmować paczki

Jeśli paczka wydaje się Wam podejrzana – na przykład z powodu anonimowego nadawcy lub dziwnego opakowania – nie powinniście jej przyjmować. Odbiorcy powinni poinformować swoich sąsiadów, że spodziewają się paczki oraz wskazać nadawcę. W ten sposób można zwiększyć bezpieczeństwo swoje i sąsiadów.

Także gdy przesyłki są uszkodzone – opakowanie jest rozdarte, paczka jest częściowo otwarta lub karton jest mokry – należy odmówić przyjęcia przesyłki, czy to dla siebie, czy dla sąsiada.

Odbiorca musi zostać poinformowany o doręczeniu przesyłki do sąsiada

Ponieważ doręczenie zastępcze jest dozwolone tylko za zgodą nadawcy, duże firmy logistyczne zazwyczaj mają w swoich ogólnych warunkach i zasadach świadczenia usług transportowych zapis mówiący o tym, że przesyłki mogą być doręczane także do sąsiadów.

Zgodnie z orzeczeniem Wyższego Sądu Krajowego (niem. Oberlandesgericht, OLG) w Kolonii, doręczyciel musi jednak poinformować rzeczywistego adresata, u którego sąsiada paczka została pozostawiona. W większości przypadków odbywa się to poprzez wrzucenie zawiadomienia do skrzynki na listy, na którym odnotowuje się, pod którym adresem znajduje się przesyłka. To zasługa Centrum Konsumenckiego Nadrenii Północnej-Westfalii (niem. Verbraucherzentrale Nordrhein-Westfalen, VZ NRW), które złożyło pozew przeciwko klauzuli doręczenia zastępczego w ogólnych warunkach i zasadach świadczenia usług transportowych DHL, która nie przewidywała takiego obowiązku powiadomienia odbiorcy (sygn. akt: 6 U 165/10).

Kto jest uważany za „sąsiada”? Niemieckie sądy nie są zgodne co do tego

„VZ NRW jest ponadto zdania, że pojęcie „sąsiada” jest zbyt szerokie i niedoprecyzowane” – wyjaśnili pracownicy centrum konsumenckiego. I rzeczywiście termin „sąsiad” nie jest jasno zdefiniowany. W miejskim domu wielorodzinnym wszyscy pozostali mieszkańcy są ogólnie uważani za sąsiadów. Z kolei na obszarach wiejskich za sąsiada uważa się nie tylko osobę zamieszkującą nieruchomość, która sąsiaduje bezpośrednio z naszym domem. W bardzo dużych wieżowcach za sąsiadów uznaje się natomiast jedynie mieszkańców tego samego piętra.

Z tych powodów Wyższy Sąd Krajowy w Düsseldorfie uznał w 2007 r. za nieważną klauzulę w ogólnych warunkach i zasadach świadczenia usług transportowych dostawcy usług kurierskich, zgodnie z którą paczki mogą być dostarczane do sąsiadów w razie nieobecności właściwego odbiorcy. „Wynika to choćby z braku przejrzystości i zrozumiałości tego zapisu” – czytamy w uzasadnieniu orzeczenia. Nie jest jasne, kogo należy traktować jako sąsiada (sygn. akt: I-18 U 163/06).

Wyższy Sąd Krajowy w Kolonii nie zgodził się jednak z tą opinią prawną w postępowaniu między VZ NRW a DHL. Zdaniem tego sądu, ogólne warunki i zasady świadczenia usług transportowych, które zezwalają na doręczenie przesyłki „osobom przebywającym w lokalu odbiorcy, a także mieszkańcom domu odbiorcy i sąsiadom, jeżeli w danych okolicznościach można założyć, że są oni uprawnieni do przyjęcia przesyłki”, nie budzą zastrzeżeń. Większość firm kurierskich zakłada, że to orzeczenie jest obowiązujące i odpowiednio formułuje swoje ogólne warunki świadczenia usług.

Każdy, kto przyjmuje przesyłkę, musi obchodzić się z nią ostrożnie

Oczywiste jest, że z przyjęciem cudzej przesyłki zawsze wiążą się pewne obowiązki zachowania należytej staranności. Odbiorca potwierdza swoim podpisem, że otrzymał paczkę i że nie było żadnych uszkodzeń widocznych z zewnątrz. Musi on przechować przesyłkę w bezpiecznym miejscu do czasu jej odbioru i postępować z nią w taki sam sposób, jak z własnymi rzeczami.

W żadnym wypadku nie powinno się po prostu zostawić otrzymanej paczki przed drzwiami mieszkania odbiorcy lub w innym ogólnie dostępnym miejscu. „Stanowiłoby to naruszenie obowiązku zachowania należytej staranności” – ostrzega związek Deutscher Verband für Post, Informationstechnologie und Telekommunikation e. V. (DVPT). Jeśli paczka zaginie, będziecie musieli pokryć straty. Powinniście przejąć inicjatywę i spróbować przekazać paczkę sąsiadowi – na przykład dzwoniąc do jego drzwi przez kilka dni z rzędu o różnych porach.

Niekiedy nieodebrane paczki Hermes można zostawić w paczkomacie firmy logistycznej. Czasami możliwy jest również bezpłatny odbiór paczki przez kuriera firmy Hermes.

W żadnym wypadku nie wolno Wam otwierać przesyłki. Nawet jeśli nie odebrano jej od miesięcy. Stanowiłoby to naruszenie tajemnicy pocztowej, art. 10 niemieckiej ustawy zasadniczej, i naraziłoby Was na odpowiedzialność karną.

Odbiorcy muszą przekazać przyjęte paczki

Ponadto osoby odbierające paczkę pod nieobecność adresata muszą oczywiście zwrócić ją rzeczywistemu odbiorcy (§ 667 niem. kodeksu cywilnego [BGB]). Jeśli jednak w przypadku płatności za pobraniem uregulujecie należność w imieniu swojego sąsiada, to nie macie obowiązku wydania paczki, dopóki sąsiad nie ureguluje długu – tłumaczy prof. dr Bernd Hirtz z Niemieckiej Izby Adwokackiej (niem. Deutscher Anwaltverein) w rozmowie z portalem „Deutsche Anwaltauskunft”.

Paczkę można przekazać tylko właściwemu odbiorcy. Jeśli przekażecie paczkę niewłaściwej osobie, ponosicie odpowiedzialność za szkody wobec faktycznego adresata. Jeżeli nie znacie go osobiście, przed przekazaniem paczki powinniście dla własnego bezpieczeństwa poprosić go o okazanie dowodu tożsamości. Samo okazanie zawiadomienia o przesyłce nie jest wystarczającym dowodem na to, że jest to rzeczywiście właściwy odbiorca. W końcu nierzadko zdarza się, że zawiadomienia te są po prostu przyklejane do drzwi wejściowych i każdy ma do nich swobodny dostęp.

Jak długo należy przechowywać przyjęte paczki?

Ale co w przypadku, gdy nikt nie odbierze paczki? Po przyjęciu przesyłki odbiorca nie może tak po prostu zwrócić jej do nadawcy. „Musi ją zatrzymać i przechować do czasu, aż zostanie od niego odebrana” – twierdzi DVPT. W końcu nie ma umowy między nim a nadawcą, więc sprzedawca nie jest zobowiązany do odebrania towaru od osoby, która odebrała paczkę pod nieobecność zamawiającego. Co więcej, taki krok wiązałby się z dodatkowymi kosztami pocztowymi dla osoby, która odebrała paczkę dla sąsiada.

„Jeśli paczka nie zostanie w ogóle odebrana, jedyną opcją jest skontaktowanie się z właściwym adresatem i ustalenie terminu odbioru” – wyjaśnia DVPT. Dlatego warto zawczasu jasno określić, czy sąsiedzi życzą sobie, aby inni przyjmowali za nich przesyłki i kiedy zwykle należy je odebrać.

Jeśli to również nie przyniesie efektu, osoba, która odebrała paczkę dla sąsiada może oddać ją do biura rzeczy znalezionych.

Jak zapobiec dostarczaniu paczek do sąsiadów?

Niektórzy dostawcy usług kurierskich, tacy jak DHL, oferują prywatnym odbiorcom możliwość zarejestrowania się u nich online i wskazania osoby, którą darzą szczególnym zaufaniem i chcą, aby to ona w razie potrzeby odbierała za nich przesyłkę. Możliwe jest także zaznaczenie, że przesyłka ma zostać dostarczona do placówki pocztowej lub sklepu partnerskiego firmy logistycznej.

Większość dużych sprzedawców internetowych umożliwia również klientom wskazanie w procesie składania zamówienia, że towary mogą zostać dostarczone wyłącznie do nich osobiście. Sprzedawca dodaje wówczas do adresu na paczce dopisek „eigenhändig”. Niekiedy sprzedawca nalicza jednak w takiej sytuacji wyższe koszty wysyłki.

Okres, w którym można odstąpić od umowy, rozpoczyna swój bieg w momencie odbioru paczki od sąsiada

Wiele osób zastanawia się, czy mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności za jakiekolwiek uszkodzenia zawartości, jeśli przyjmą paczkę przeznaczoną dla sąsiadów. Eksperci centrum konsumenckiego wyjaśniają, że w takim przypadku sprzedawca musi udowodnić, że towary zostały uszkodzone w okresie przechowywania. W praktyce jest to jednak niezwykle trudne do udowodnienia.

Jeśli odbiorca stwierdzi uszkodzenie towaru podczas jego rozpakowywania, może zwrócić go sprzedawcy. Ustawodawca gwarantuje konsumentom dokonującym zakupu na odległość prawo do zwrotu towaru w ciągu 14 dni. W tym okresie zamówiony towar może zostać zwrócony do nadawcy bez podania przyczyny, a sprzedawca musi dokonać zwrotu ceny zakupu. Okres ten nie rozpoczyna się w momencie dostarczenia przesyłki do sąsiada, lecz dopiero w momencie odebrania jej przez właściwego adresata.

W przypadku zwrotu sprzedawca ponosi również ryzyko związane z wysyłką. Konsumenci muszą jedynie być w stanie udowodnić, że faktycznie nadali przesyłkę i że została ona prawidłowo zapakowana, aby nie pociągnięto ich do odpowiedzialności za uszkodzenia powstałe podczas transportu.

Niemcy: Emerytury 2026 – wyższe świadczenia, nowe podatki i zmiany dla pracujących seniorów

1

Od 1 stycznia 2026 roku w Niemczech wejdzie w życie szereg istotnych zmian w ustawowym systemie emerytalnym. Nowe regulacje obejmą zarówno osoby już pobierające emeryturę, jak i przyszłych emerytów oraz pracowników aktywnych zawodowo. Zmiany dotyczą m.in. wysokości świadczeń, opodatkowania, limitów dorabiania, składek oraz wieku emerytalnego.

Podwyżka emerytur od lipca 2026 roku

Emeryci w Niemczech mogą spodziewać się wyższych świadczeń. Zgodnie z raportem rządu federalnego dotyczącym ubezpieczeń emerytalnych, od 1 lipca 2026 roku emerytury mają wzrosnąć w całym kraju o 3,73 procent. Podane wartości mają jednak charakter wstępny – ostateczne dane zostaną potwierdzone dopiero wiosną 2026 roku, po zebraniu wszystkich niezbędnych informacji statystycznych.

Rząd wskazuje jednocześnie, że jednorazowy efekt specjalny spowodowałby nieco wyższy wzrost emerytur w 2026 roku, gdyby nie decyzja o stabilizacji poziomu świadczeń emerytalnych (tzw. Rentenniveau).

Warto pamiętać, że wyższa emerytura może oznaczać również konieczność zapłaty podatku dochodowego – w niektórych przypadkach po raz pierwszy.

Wyższa kwota wolna od podatku

Częściowym zabezpieczeniem przed opodatkowaniem emerytur jest podwyższenie kwoty wolnej od podatku. W 2026 roku podstawowa kwota wolna od podatku w Niemczech wzrośnie do 12 348 euro rocznie (w 2025 roku było to 12 096 euro).

Podatek dochodowy jest należny dopiero po przekroczeniu tej kwoty przez tzw. dochód podlegający opodatkowaniu. Oznacza to, że część emerytów mimo wzrostu świadczeń nadal nie będzie musiała płacić podatku.

Wyższy podatek dla nowych emerytów

Osoby przechodzące na emeryturę nie muszą opodatkowywać całego świadczenia – część pozostaje wolna od podatku w formie tzw. ulgi emerytalnej. Od 1 stycznia 2026 roku jej wysokość dla nowych roczników emerytów spadnie jednak z 16,5 do 16 procent pierwszej pełnej rocznej emerytury brutto.

Oznacza to, że 84 procent emerytury będzie podlegać opodatkowaniu. Zmiana dotyczy wyłącznie osób, które po raz pierwszy przejdą na emeryturę w 2026 roku. W przypadku osób już pobierających emeryturę obowiązuje niezmieniona, wcześniej ustalona kwota wolna.

Wyższe limity dorabiania przy emeryturze z tytułu niezdolności do pracy

W 2026 roku wzrosną limity dodatkowych dochodów dla osób pobierających emeryturę z tytułu częściowej lub całkowitej niezdolności do pracy.

  • Przy całkowitej niezdolności do pracy roczny limit dorabiania wyniesie 20 763,75 euro.
  • Przy częściowej niezdolności do pracy limit wzrośnie do 41 527,50 euro rocznie.

W przypadku standardowych oraz wcześniejszych emerytur limity dorabiania zostały zniesione już w 2023 roku.

Start tzw. aktywnej emerytury

Od 1 stycznia 2026 roku w Niemczech ma ruszyć nowy instrument finansowy – aktywna emerytura (Aktivrente). Jej celem jest zachęcenie seniorów do dalszej pracy zawodowej po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego.

W ramach aktywnej emerytury będzie można dorobić do 2 000 euro miesięcznie bez podatku, co daje 24 000 euro rocznie. Dodatkowo nadal obowiązuje podstawowa kwota wolna od podatku, co w 2026 roku oznacza łączny miesięczny próg wolny od podatku na poziomie 3 029 euro.

Z rozwiązania skorzystają osoby, które osiągnęły ustawowy wiek emerytalny i wykonują pracę objętą obowiązkowymi składkami na ubezpieczenia społeczne. Bonus przysługuje niezależnie od tego, czy dana osoba już pobiera emeryturę, czy zdecydowała się ją odroczyć. W przypadku odroczenia emerytury nadal naliczany jest dodatek w wysokości 0,5 procent za każdy miesiąc zwłoki, który można łączyć z aktywną emeryturą.

Z aktywnej emerytury wyłączono m.in. osoby samozatrudnione, wolne zawody, urzędników państwowych, pracowników mini-jobów oraz osoby pracujące w rolnictwie i leśnictwie. Rozwiązanie nie obejmuje również osób pobierających wcześniejszą emeryturę przed osiągnięciem ustawowego wieku emerytalnego.

Uwaga: aktywna emerytura jest częścią pakietu reform emerytalnych, który wymaga jeszcze zatwierdzenia przez Bundesrat. Zgoda izby wyższej parlamentu jest jednak uznawana za formalność.

Lepsza ochrona przy niezdolności do pracy

W 2026 roku poprawie ulegnie sytuacja osób przechodzących na emeryturę z tytułu niezdolności do pracy. Chodzi o tzw. okres doliczany (Zurechnungszeit), czyli czas, który jest traktowany tak, jakby dana osoba nadal opłacała składki na podstawie dotychczasowych dochodów.

Od 2026 roku okres ten będzie liczony do wieku 66 lat i trzech miesięcy, a do 2031 roku zostanie stopniowo wydłużony do ustawowego wieku emerytalnego, czyli 67 lat.

Rosną granice wieku emerytalnego

W Niemczech nadal trwa stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego. Dla osób urodzonych w 1961 roku ustawowy wiek przejścia na emeryturę wynosi 66 lat i sześć miesięcy. Dla roczników od 1964 roku obowiązuje już jednolity wiek emerytalny – 67 lat.

Podnoszona jest również granica wieku dla emerytury bez potrąceń po 45 latach składkowych (dawniej określanej jako „emerytura w wieku 63 lat”). W 2026 roku osoby z rocznika 1962 będą mogły przejść na takie świadczenie w wieku 64 lat i ośmiu miesięcy.

Wyższe potrącenia przy wcześniejszej emeryturze

Osoby, które mogą wykazać co najmniej 35 lat okresów składkowych, mają prawo do wcześniejszej emerytury od 63. roku życia, jednak z potrąceniami. Wysokość tych potrąceń rośnie wraz z podnoszeniem wieku emerytalnego.

Dla osób urodzonych w 1963 roku wcześniejsze przejście na emeryturę w wieku 63 lat będzie oznaczało trwałe obniżenie świadczenia o 13,8 procent.

Wyższe składki dla lepiej zarabiających

W 2026 roku wzrośnie również górna granica naliczania składek emerytalnych (Beitragsbemessungsgrenze). Oznacza to, że osoby o wyższych dochodach zapłacą więcej składek na ubezpieczenie emerytalne.

W powszechnym systemie emerytalnym limit ten wyniesie 8 450 euro miesięcznie (w 2025 roku: 8 050 euro). Dochody powyżej tej kwoty nie są objęte składkami.

Jednocześnie wzrośnie tzw. kwota referencyjna (Bezugsgröße), która w 2026 roku osiągnie poziom 3 955 euro miesięcznie (w 2025 roku: 3 745 euro). Jest ona wykorzystywana w wielu obliczeniach w systemie ubezpieczeń społecznych.

Dobrowolne składki na emeryturę

Osoby chcące w 2026 roku dobrowolnie opłacać składki na niemiecką emeryturę, aby podnieść przyszłe świadczenie, będą mogły wpłacać miesięcznie kwoty od 112,16 euro do 1 571,70 euro. W 2025 roku przedział ten wynosił od 103,42 do 1 497,30 euro.

Warto wiedzieć, że dobrowolne składki za 2025 rok można opłacać jeszcze do 31 marca 2026 roku. W tym przypadku miesięczna składka wynosi od 112,16 do 1 497,30 euro, a uzyskanie punktów emerytalnych jest jeszcze relatywnie korzystne finansowo. Od 2026 roku wzrośnie koszt uzyskania jednego punktu emerytalnego.

źródło: t-online.de

Obowiązkowa elektroniczna dokumentacja medyczna w Niemczech kuleje. Lekarze z Münsterland alarmują: chaos, błędy i obawy o ochronę danych

0

Elektroniczna karta pacjenta obowiązkowa od 1 października

Od 1 października korzystanie z elektronicznej dokumentacji medycznej (elektronische Patientenakte, ePa) stało się obowiązkowe również w regionie Münsterland w Niemczech. Reforma, która miała usprawnić leczenie pacjentów i ułatwić lekarzom dostęp do pełnej historii choroby, w praktyce napotyka jednak poważne trudności. Lekarze rodzinni oraz organizacje konsumenckie zwracają uwagę na liczne problemy techniczne, brak przejrzystości oraz wątpliwości związane z ochroną danych osobowych.

„W teorii miało być prościej” – codzienność lekarzy rodzinnych

Na hasło „elektroniczna karta pacjenta” lekarka rodzinna z Borken, Laura Dalhaus, reaguje jednoznacznym sceptycyzmem. Choć cyfrowa dokumentacja funkcjonuje w jej gabinecie od niemal trzech miesięcy i formalnie stała się elementem codziennej pracy, jej praktyczne działanie pozostawia wiele do życzenia.

Zgodnie z założeniami wszystkie wyniki badań, diagnozy i dokumenty medyczne pacjenta miały być przechowywane w jednym, łatwo dostępnym miejscu. W rzeczywistości jednak zapisywanie danych często się nie udaje, a nawet jeśli dokumenty trafiają do systemu, panuje w nim duży chaos.

– Wiele plików jest opisanych jedynie jako „list lekarski”. Nie da się od razu rozpoznać, od jakiego specjalisty pochodzi dany dokument – podkreśla Dalhaus. Jej zdaniem elektroniczna karta pacjenta przypomina obecnie zbiór nieuporządkowanych plików PDF, porównywalny do segregatora pełnego luźnych dokumentów, bez jasnej struktury i logicznego podziału.

Nie tylko problemy – lekarze dostrzegają też korzyści

Mimo licznych zastrzeżeń, lekarze z Münsterland przyznają, że elektroniczna karta pacjenta ma również pozytywne strony. Jednym z największych atutów systemu jest możliwość wglądu w listę przepisanych pacjentowi leków.

Jak wyjaśnia Laura Dalhaus, jest to szczególnie przydatne w sytuacjach nagłych. Jeśli pacjent korzystał z nocnej lub weekendowej pomocy lekarskiej, lekarz rodzinny może szybko sprawdzić, jakie leki zostały mu przepisane. – To zdecydowanie ułatwia dalsze leczenie i poprawia bezpieczeństwo pacjenta – zaznacza lekarka.

Pacjenci często nie wiedzą, że mają cyfrową dokumentację

Mimo obowiązku korzystania z ePa, wielu pacjentów wciąż nie zdaje sobie sprawy z istnienia elektronicznej dokumentacji medycznej. Lekarze rodzinni podkreślają, że regularnie spotykają się z osobami, które nie wiedzą, że ich dane zdrowotne są przechowywane w formie cyfrowej ani jak mogą uzyskać do nich dostęp.

To, zdaniem medyków, znacząco ogranicza sens reformy, która miała zwiększyć przejrzystość i zaangażowanie pacjentów w proces leczenia.

Krytyka wobec kas chorych i odpowiedź ubezpieczycieli

Lekarze, w tym Laura Dalhaus, kierują ostrą krytykę pod adresem kas chorych, zarzucając im niewystarczające informowanie ubezpieczonych o elektronicznej karcie pacjenta. Ich zdaniem to właśnie brak rzetelnej komunikacji sprawia, że pacjenci są zdezorientowani i nieprzygotowani na nowe rozwiązania.

Kasy chorych odpierają jednak te zarzuty. Przedstawiciele AOK NordWest, wypowiadając się w imieniu innych ubezpieczycieli, podkreślają, że przed 1 października prowadzono intensywną kampanię informacyjną. Zwracają również uwagę, że na stronie internetowej AOK NordWest dostępne są szczegółowe materiały dotyczące funkcjonowania elektronicznej karty pacjenta.

Czy problemy da się szybko rozwiązać? Lekarze nie mają złudzeń

Zdaniem lekarzy z Münsterland obecne trudności nie znikną w krótkim czasie. Laura Dalhaus jest w tej kwestii wyjątkowo sceptyczna i przewiduje, że stabilne funkcjonowanie cyfrowego systemu ochrony zdrowia w Niemczech to perspektywa wielu lat.

– Jestem przekonana, że miną jeszcze długie lata, zanim będziemy mogli mówić o naprawdę sprawnej i niezawodnej cyfryzacji niemieckiego systemu ochrony zdrowia – podkreśla lekarka.

Jej opinia dobrze oddaje nastroje panujące wśród wielu lekarzy pierwszego kontaktu, którzy – choć dostrzegają potencjał cyfrowych rozwiązań – obecnie zmagają się z ich niedopracowaną realizacją.

źródło: wdr.de

Policja ostrzega: nowe oszustwo w Niemczech – nieautoryzowane obciążenia kont z „Megatipp Emergency Call-Service”

1

W Niemczech, a szczególnie w Saksonii-Anhalt, odnotowuje się rosnącą liczbę przypadków oszustwa z wykorzystaniem tzw. subskrypcji. Firma „Megatipp Emergency Call-Service” bezprawnie pobiera z kont bankowych obywateli kwotę 89,90 euro, wykorzystując mechanizm polecenia zapłaty. System ten działa na terenie całych Niemiec, a jego skutki odczuwają mieszkańcy m.in. Halle, Magdeburga, Lutherstadt Wittenberg, Saalekreis, Burgenlandkreis i Altmark.

Okres świąteczny sprzyja takim nadużyciom, gdyż konsumenci mają tendencję do większych wydatków. Niepozorna kwota 89,90 euro często jest mylona z zakupem lub prezentem, co zwiększa szanse oszustów na powodzenie ich działań.

Jak oszuści pobierają pieniądze z konta

Mechanizm oszustwa jest prosty: posługując się znaną IBAN ofiary – którą wiele osób podaje przy zakupach online lub podpisywaniu umów – firma może jednorazowo pobrać środki z konta bankowego bez dodatkowej weryfikacji. Thomas Arndt, prezes Sparkasse Wittenberg, wyjaśnia, że weryfikacja każdego konta byłaby logistycznie niemożliwa przy ponad 100 000 klientach, dlatego oszuści najpierw pobierają środki z konta, a ewentualne reklamacje rozpatrywane są później.

Dobra wiadomość dla poszkodowanych: polecenie zapłaty można cofnąć w ciągu ośmiu tygodni.

Reakcja na nieautoryzowane obciążenia

Oszustwo polega na dyskrecji – kwota 89,90 euro wydaje się normalnym wydatkiem i często nie wzbudza podejrzeń. Firma pobiera 3 euro za każdą cofniętą transakcję, a jeśli tylko 10% ofiar nie zareaguje, oszuści osiągają znaczne zyski.

Problemy z „Megatipp” notowane są także w innych niemieckich landach, m.in. w Nadrenii Północnej-Westfalii, Nadrenii-Palatynacie i Dolnej Saksonii. Osoby, które nie zareagują, ryzykują, że kwota będzie pobierana cyklicznie, jak w przypadku subskrypcji, której nikt nie zamawiał.

Firma zarejestrowana w Turcji, pieniądze trafiają na Maltę

Ścieżka finansowa prowadzi poza Niemcy: firma jest zarejestrowana w Turcji, a środki trafiają na konta w Malcie. Jako tytuł przelewu często podawana jest „karta awaryjna” z numerami medycznymi.

Zalecenia dla poszkodowanych

Eksperci ds. ochrony konsumentów radzą natychmiast złożyć sprzeciw wobec pobrania. Można skorzystać z gotowych wzorów pism dostępnych w lokalnych centrach ochrony konsumentów i wysłać je listem poleconym do „Megatipp”. Należy również od razu zlecić cofnięcie transakcji w banku.

Jeśli środki zostaną pobrane ponownie, zgłoszenie sprawy na policję staje się obowiązkowe. Mimo to, jak podaje główna komisarz Cornelia Dieke z Wittenberga, w całym kraju liczba zgłoszeń kryminalnych w tej sprawie utrzymuje się w zakresie trzycyfrowym. Dla organów ścigania problem nie jest jeszcze masowy, jednak dla ofiar skutki są realnie dotkliwe.

Podsumowanie

Oszustwo „Megatipp Emergency Call-Service” jest nową, perfidną formą wyłudzania pieniędzy w Niemczech. Należy zachować czujność przy każdej nieznanej płatności na koncie, szczególnie w okresie świątecznym. Najważniejsze działania ochronne to: szybka reakcja, cofnięcie polecenia zapłaty i zgłoszenie sprawy na policję.

źródło: mdr.de

Świąteczne korki w Niemczech: ADAC ostrzega przed wzmożonym ruchem w weekend

0

Okres świąteczny nie oznacza spokoju na drogach

Choć dni świąteczne tradycyjnie rozkładają ruch drogowy bardziej równomiernie, kierowcy w Niemczech muszą przygotować się na poważne utrudnienia. Niemiecki automobilklub ADAC ostrzega, że już w weekend poprzedzający Boże Narodzenie sytuacja na drogach może stać się bardzo napięta. Początek sezonu świątecznych podróży to czas wzmożonego ruchu i licznych korków, szczególnie na głównych trasach tranzytowych.

Najgorszy moment: piątek i sobota przed świętami

Zgodnie z prognozą ADAC, fala wyjazdów rozpocznie się w piątkowe popołudnie, 19 grudnia. Wówczas wielu kierowców wyruszy w podróż po zakończeniu pracy. Kulminacja ruchu spodziewana jest w sobotę, 20 grudnia – to właśnie tego dnia należy liczyć się z największym natężeniem ruchu i długimi zatorami.

Dopiero na początku kolejnego tygodnia sytuacja na drogach ma się stopniowo uspokajać. Spokoju nie należy jednak oczekiwać przez cały okres świąteczno-noworoczny.

Po świętach kierunek: góry i ośrodki narciarski

Kolejna fala korków prognozowana jest na 27 i 28 grudnia. W tych dniach ruch przeniesie się głównie na trasy prowadzące do ośrodków narciarskich, zwłaszcza w kierunku Alp. ADAC zwraca uwagę, że właśnie wtedy największe utrudnienia mogą wystąpić na południu Niemiec oraz na drogach tranzytowych prowadzących za granicę.

Z kolei 2 stycznia oraz 6 stycznia kierowcy muszą liczyć się ze wzmożonym ruchem na trasach powrotnych. To dni, w których wiele osób wraca do domów po przerwie świąteczno-noworocznej.

Wigilia i Sylwester zaskakująco spokojne

Na tle wzmożonego ruchu w pozostałych dniach, Wigilia (24 grudnia) oraz Sylwester (31 grudnia) od lat należą do najspokojniejszych pod względem drogowym dni w całym roku. Jak podkreśla ADAC, „ruch zawodowy” praktycznie wtedy zanika, ponieważ wiele firm jest zamkniętych lub pracuje w skróconym wymiarze godzin.

Mimo to w dniach poprzedzających święta kierowcy powinni liczyć się z dodatkowymi utrudnieniami w centrach miast. Intensywny ruch zakupowy powoduje przepełnione parkingi i lokalne zatory. Również w okresie między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem okolice dużych miast mogą być wyraźnie bardziej obciążone ruchem.

Najbardziej obciążone autostrady w Niemczech

ADAC wskazuje konkretne odcinki, na których na początku ferii świątecznych należy spodziewać się szczególnie dużych problemów komunikacyjnych. Do najbardziej zagrożonych tras należą:

  • A1 Köln – Lübeck
  • A2 Oberhausen – Magdeburg
  • A3 Frankfurt – Arnheim
  • A4 Aachen – Olpe
  • A5 Karlsruhe – Basel
  • A6 Heilbronn – Nürnberg
  • A8 Stuttgart – München – Salzburg
  • A7 Hamburg – Füssen / Reutte
  • A9 München – Berlin
  • A10 Berliner Ring
  • A81 Singen – Stuttgart
  • A99 obwodnica autostradowa Monachium

To właśnie na tych autostradach kierowcy powinni uzbroić się w szczególną cierpliwość i zaplanować dodatkowy czas na podróż.

Zatory także poza Niemcami

Problemy z płynnością ruchu nie ograniczą się wyłącznie do Niemiec. ADAC ostrzega, że przed świętami oraz w pierwszy weekend stycznia utrudnienia pojawią się również w krajach sąsiednich, zwłaszcza na trasach prowadzących do popularnych regionów zimowych.

W Austrii szczególnie obciążone będą autostrady Tauern (A10), Inntal (A12) oraz Brenner (A13). W Szwajcarii korki spodziewane są na trasie przez przełęcz i tunel Gotthard, a także na autostradach A1 Berno – Zurych oraz A3 Bazylea – Chur. We Włoszech problemy mogą wystąpić na trasie Brenner (A22) w kierunku Bolzano.

Dodatkowym czynnikiem opóźniającym podróże mogą być kontrole graniczne przy wjeździe do Niemiec, które – jak zaznacza ADAC – mogą prowadzić do dalszych przestojów.

ADAC apeluje o rozsądek i dobre przygotowanie do podróży

Niemiecki automobilklub przypomina, że zimowe warunki wymagają odpowiedniego przygotowania pojazdu. Przed wyjazdem należy sprawdzić, czy samochód jest wyposażony w opony zimowe z odpowiednią głębokością bieżnika, czy płyn do spryskiwaczy zawiera dodatek przeciw zamarzaniu oraz czy oświetlenie działa bez zarzutu.

ADAC zaleca również zabranie ciepłej odzieży, koców, napojów oraz upewnienie się, że telefon komórkowy jest naładowany. W przypadku długiego postoju w korku lub nieprzewidzianych utrudnień takie środki ostrożności mogą okazać się niezbędne.

Świąteczne podróże w Niemczech zapowiadają się w tym roku wyjątkowo wymagająco – a dobre przygotowanie i realistyczne planowanie czasu przejazdu mogą znacząco ograniczyć stres na drodze.

źródło: bild.de

Pożar doszczętnie zniszczył Aldi i Rewe w Brandenburgii

0

Wielki pożar w Zehdenick. Budynek handlowy stanął w ogniu nocą

W nocy z czwartku na piątek doszło do poważnego pożaru w Zehdenick, w Brandenburgii. Ogień objął budynek handlowy przy Falkenthaler Chaussee, w którym mieściły się supermarkety sieci Aldi i Rewe. Obie placówki zostały całkowicie zniszczone. Ironią losu jest fakt, że sklepy miały zostać zamknięte już w najbliższą sobotę – budynek był przeznaczony do rozbiórki.

Das Gebäude ist komplett abgebrannt, das Dach stürzte ein
Foto: Julian Stähle

Zgłoszenie pożaru po godzinie pierwszej w nocy

Jak poinformowały służby, zgłoszenie o pożarze wpłynęło do centrum alarmowego o godzinie 1:13 w nocy. Gdy na miejsce dotarły pierwsze zastępy straży pożarnej, obiekt był już w całości objęty ogniem. Ze względu na skalę zdarzenia natychmiast rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję gaśniczą.

Zawalające się dachy utrudniały akcję ratunkową

Gaszenie pożaru było wyjątkowo trudne. W trakcie akcji zawaliły się dachy obu supermarketów, co znacząco skomplikowało działania strażaków. Ogień szybko rozprzestrzenił się na cały kompleks handlowy, powodując jego niemal całkowite zniszczenie.

Ostrzeżenie dla mieszkańców, ale zagrożenie uznano za niewielkie

Z powodu intensywnego zadymienia wydano ostrzeżenie dla mieszkańców Zehdenick. Służby poinformowały, że dym i produkty spalania mogą być szkodliwe dla zdrowia, jednak według oficjalnych komunikatów realne zagrożenie dla ludności oceniono jako niewielkie. Akcja gaśnicza trwała jeszcze w godzinach porannych.

Auch am Freitagmorgen war die Feuerwehr noch mit Löscharbeiten beschäftigt
Foto: Julian Stähle

Brak informacji o poszkodowanych i przyczynie pożaru

Policja potwierdziła, że na miejscu pracowały liczne jednostki straży pożarnej. Na moment publikacji informacji nie wiadomo, czy ktoś odniósł obrażenia. Przyczyna pożaru pozostaje nieznana, a śledczy nie wykluczają żadnego scenariusza.

Zamknięta droga federalna B109

W związku z prowadzoną akcją ratunkową całkowicie zamknięto drogę federalną B109, przebiegającą w pobliżu miejsca zdarzenia. Nie podano, jak długo utrzymają się utrudnienia w ruchu.

Sklepy miały zostać zamknięte w najbliższy weekend

Pożar wybuchł zaledwie kilka dni przed planowanym zamknięciem obiektów. Aldi zamierzało rozebrać dotychczasowy budynek i wznieść nowy obiekt handlowy, natomiast Rewe planowało całkowite wycofanie się z tej lokalizacji. W wyniku pożaru oba sklepy zostały doszczętnie zniszczone i nie będą już mogły wznowić działalności.

źródło: bild.de

Gwałtowny wzrost zachorowań na Mpox w Berlinie. Po raz pierwszy wykryto nowy wariant wirusa

0

Berlin notuje najwyższą liczbę przypadków w całym kraju

Liczba zachorowań na Mpox w Berlinie wyraźnie wzrosła i osiągnęła najwyższy poziom w skali całych Niemiec. Jak poinformował Krajowy Urząd Zdrowia i Spraw Socjalnych Berlina (Landesamt für Gesundheit und Soziales, Lageso), w 2025 roku zarejestrowano już 186 potwierdzonych przypadków tej choroby. Zdecydowaną większość zakażonych stanowili mężczyźni – 185 przypadków, co potwierdza utrzymujący się trend epidemiologiczny.

Dla porównania, w 2024 roku odnotowano w Berlinie jedynie 68 przypadków, a w 2023 roku 87 zachorowań. Oznacza to, że liczba infekcji w bieżącym roku niemal się podwoiła w stosunku do dwóch poprzednich lat łącznie.

Wciąż daleko do skali epidemii z 2022 roku

Mimo wyraźnego wzrostu liczby zachorowań, obecna sytuacja nie dorównuje największemu ognisku epidemii Mpox, które miało miejsce w 2022 roku. Wówczas w samej stolicy Niemiec potwierdzono około 1 600 przypadków laboratoryjnych.

Jednocześnie Lageso poinformowało, że w grudniu po raz pierwszy wykryto w Berlinie nowy wariant wirusa, co wzbudziło szczególne zainteresowanie epidemiologów.

Mpox – choroba przenoszona głównie przez bliski kontakt

Mpox to rzadka choroba wirusowa, przenoszona przede wszystkim poprzez bliski kontakt fizyczny, zwłaszcza podczas kontaktów seksualnych. Do zakażenia dochodzi najczęściej poprzez kontakt z pęcherzami, zmianami skórnymi lub otarciami u osoby chorej. Możliwa jest także transmisja drogą kropelkową.

Do typowych objawów należą:

  • charakterystyczna wysypka skórna,
  • gorączka,
  • bóle mięśni,
  • powiększenie węzłów chłonnych.

Pierwsze przypadki Mpox w Niemczech potwierdzono w maju 2022 roku. Zgodnie z danymi Instytutu Roberta Kocha (RKI), do tej pory nie odnotowano w Niemczech żadnych zgonów związanych z tą chorobą.

Najbardziej narażona grupa: mężczyźni mający kontakty seksualne z mężczyznami

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ocenia ryzyko zakażenia Mpox jako umiarkowane wśród mężczyzn mających kontakty seksualne z mężczyznami, szczególnie przy częstej zmianie partnerów. Dla pozostałych grup ryzyko określane jest jako niskie.

W Berlinie średni wiek osób zakażonych w 2025 roku wynosił 35 lat, a około 70 procent chorych podejrzewa, że do infekcji doszło podczas kontaktów seksualnych. Stolica Niemiec pozostaje regionem z największą liczbą przypadków Mpox w kraju.

Nowy wariant Mpox po raz pierwszy wykryty w Berlinie

Lageso poinformowało w czwartek o pierwszym potwierdzonym przypadku wariantu Mpox „Klade Ib” w Berlinie. Zakażonym był mężczyzna, u którego 8 grudnia wystąpiły gorączka, charakterystyczna wysypka oraz obrzęk węzłów chłonnych. Jak przekazały władze sanitarne, pacjent nie był zaszczepiony i najprawdopodobniej zakaził się poza granicami Niemiec.

Od 2024 roku na terenie całych Niemiec potwierdzono zaledwie 16 przypadków wariantu Klade Ib. Zdecydowana większość dotychczasowych zakażeń dotyczyła wariantu Klade II.

Czy Klade I jest groźniejsza? Opinie ekspertów podzielone

Część ekspertów uważa, że wariant Klade I, do którego zalicza się Klade Ib, może wiązać się z cięższym przebiegiem choroby. Lageso nie potwierdza jednak tych obaw. W oficjalnym komunikacie podkreślono, że nie ma obecnie dowodów wskazujących na to, by ten wariant powodował cięższe zachorowania.

Szczepienia nadal kluczowe – niemal połowa zakażonych była niezaszczepiona

Szczepienia przeciwko Mpox są dostępne w Niemczech od 2022 roku. Zaleca się je przede wszystkim:

  • mężczyznom często zmieniającym partnerów seksualnych,
  • osobom pracującym w seksbiznesie.

Jak zwróciła uwagę epidemiolożka chorób zakaźnych z Lageso, Claudia Ruscher, w 2025 roku odsetek osób zakażonych bez ochrony szczepiennej był wyraźnie wyższy niż w latach poprzednich. Aż 44 procent chorych nie było zaszczepionych.

Apel o większą świadomość i profilaktykę

Zdaniem Lageso konieczne jest zintensyfikowanie działań informacyjnych na temat szczepień, zwłaszcza przed dużymi wydarzeniami międzynarodowymi, takimi jak Pride Month. Eksperci podkreślają, że Mpox pozostaje stosunkowo nową chorobą, na temat której wciąż brakuje pełnych danych, dlatego stały monitoring i profilaktyka są kluczowe.

źródło: rbb24.de

Coraz więcej chorób przewlekłych w Niemczech. Nowe dane pokazują niepokojący trend

0

Rosnąca skala problemu zdrowotnego

W Niemczech systematycznie przybywa osób zmagających się z chorobami przewlekłymi. Z najnowszych danych wynika, że w 2024 roku aż około 54 procent dorosłych mieszkańców kraju deklarowało występowanie długotrwałego problemu zdrowotnego. Oznacza to wyraźny wzrost w porównaniu z rokiem 2014, kiedy odsetek ten był o 16 punktów procentowych niższy.

Analiza oparta na danych RKI

Jak informuje portal Table Briefings, dane pochodzą z analizy przygotowanej przez Związek Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych (vfa). Opracowanie bazuje na statystykach Instytutu Roberta Kocha (RKI), który od lat monitoruje stan zdrowia społeczeństwa niemieckiego.

Eksperci podkreślają, że wzrost liczby diagnozowanych chorób przewlekłych jest zjawiskiem wieloczynnikowym i nie zawsze oznacza faktyczne pogorszenie ogólnego stanu zdrowia populacji.

Najwyższy odsetek wśród seniorów

Szczególnie wysoki udział osób przewlekle chorych odnotowuje się w najstarszych grupach wiekowych. Wśród mieszkańców Niemiec, którzy ukończyli 80. rok życia, odsetek osób z długotrwałymi problemami zdrowotnymi sięga 73 procent. Zdaniem analityków jest to w dużej mierze konsekwencja starzenia się społeczeństwa oraz większej liczby schorzeń towarzyszących podeszłemu wiekowi.

Lepsza diagnostyka jednym z powodów wzrostu

Według specjalistów znaczący wpływ na wzrost liczby przypadków chorób przewlekłych ma również postęp w diagnostyce i leczeniu. Choroby, które wcześniej pozostawały niewykryte, dziś są częściej rozpoznawane na wczesnym etapie.

Jako przykład eksperci wskazują niewydolność nerek, która jeszcze kilkanaście lat temu bywała diagnozowana znacznie rzadziej, a obecnie jest szybciej wykrywana dzięki lepszym badaniom laboratoryjnym i regularnym kontrolom medycznym.

Wyjątek od trendu: choroba wieńcowa

Na tle ogólnego wzrostu liczby schorzeń przewlekłych wyróżnia się jednak jeden istotny wyjątek. Choroba wieńcowa jest w Niemczech diagnozowana coraz rzadziej. Od 2015 roku liczba nowych rozpoznań spadła w tym przypadku o 4,3 procent.

Zdaniem ekspertów ma to związek ze zmianą stylu życia części społeczeństwa, w tym większą świadomością zdrowotną, poprawą diety, ograniczeniem palenia tytoniu oraz rosnącą popularnością aktywności fizycznej.

Zakres analizy i istotne ograniczenia

Autorzy opracowania zwracają uwagę, że analiza nie obejmuje wszystkich grup chorób. W zestawieniu nie uwzględniono autoimmunologicznych schorzeń przewlekłych ani przewlekłych infekcji, co oznacza, że rzeczywista skala problemu może być jeszcze większa.

Wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia

Rosnąca liczba osób z chorobami przewlekłymi stanowi poważne wyzwanie dla niemieckiego systemu opieki zdrowotnej. Wiąże się to nie tylko z rosnącymi kosztami leczenia, lecz także z potrzebą długoterminowej opieki, rehabilitacji oraz wsparcia socjalnego.

Eksperci podkreślają, że kluczowe znaczenie będą miały profilaktyka, wczesna diagnostyka oraz dalsze inwestycje w opiekę zdrowotną, aby system był w stanie sprostać potrzebom starzejącego się społeczeństwa i rosnącej liczby pacjentów przewlekle chorych.

źródło: aerzteblatt.de

Koronawirus kosztował miliardy: miliony masek z Niemiec musiały zostać zutylizowane

2

Spahn tłumaczy decyzje sprzed sześciu lat

Prawie sześć lat po wybuchu pandemii COVID-19 w Niemczech były minister zdrowia Jens Spahn (CDU) stanął przed Bundestagiem, by bronić swoich kontrowersyjnych decyzji dotyczących zakupu masek ochronnych. W trakcie obrad Komisji ds. pandemii Spahn podkreślił, że w 2020 roku nie istniała żadna gotowa strategia działania („nie było wtedy żadnego podręcznika”).

„Chodziło o życie i śmierć” – mówił Spahn, odnosząc się do dramatycznych obrazów z Bergamo, Nowego Jorku czy Londynu. „Nie chcieliśmy, aby coś podobnego wydarzyło się w Niemczech. Najważniejszym celem była ochrona systemu opieki zdrowotnej przed przeciążeniem”.

Globalna konkurencja o środki ochronne

Były minister wyjaśnił, że na całym świecie w tym samym czasie toczyła się walka o środki ochrony osobistej. „W przypadku zakupów, takich jak maski, obowiązywało prawo silniejszego. Nawet głowy państw kontaktowały się z dostawcami. Nie mogłem wysyłać w tej sprawie telefonów na poziomie referatu” – dodał Spahn.

Rachunek: 5,9 mld euro i 3,4 mld masek do utylizacji

Według Olivera Sieversa z Bundesrechnungshof, niemieckiego urzędu kontroli finansowej, wiosną 2020 roku ministerstwo zdrowia zakupiło 5,8 miliarda masek za łączną kwotę 5,9 miliarda euro. Z tego aż 3,4 miliarda masek musiało zostać zniszczonych.

„Mamy do czynienia z ogromnym nadmiernym zakupem” – mówił Sievers podczas publicznego przesłuchania w Bundestagu. Dodatkowo pojawiły się koszty magazynowania w wysokości około 510 milionów euro, a kolejne wydatki były jeszcze oczekujące. Urząd skrytykował praktykę ministerstwa: „Nie kupuje się towaru po najwyższych cenach”.

Zakupy „wbrew radom fachowych departamentów”

Według raportu specjalnej pełnomocniczki Sudhof, sporządzonego na zlecenie następcy Spahna, Karla Lauterbacha (SPD), ministerstwo wchodziło w zakupy masek „w dużym zakresie i wbrew radom własnych departamentów”, generując w ten sposób znaczące koszty i ryzyka.

Sudhof zwracała uwagę parlamentarzystom na utrzymujące się nieprawidłowości. Dokumentacja z okresu pandemii „znajduje się u prywatnego podmiotu, a nie w Ministerstwie Zdrowia”.

Komisja ds. pandemii i jej zadania

Komisja powołana do analizy działań w czasie pandemii składa się z 14 deputowanych oraz 14 zewnętrznych ekspertów. Jej zadaniem jest interdyscyplinarne opracowanie sposobów lepszego rozpoznawania i zarządzania przyszłymi pandemami.

Końcowy raport, zawierający szczegółowe rekomendacje i wskazówki praktyczne, ma zostać przedstawiony do końca czerwca 2027 roku.

źródło: zeit.de

Z niemieckich szkół prosto na wojnę. Młodzi Niemcy na froncie w Ukrainie

2

Coraz młodsi ochotnicy z Niemiec decydują się na front

Huk czołgów i wojskowych konwojów, zniszczone budynki, nieustanny dźwięk syren alarmowych oraz ataki dronów – tak wygląda codzienność w wielu miastach Ukrainy. Dla zdecydowanej większości młodych ludzi w Niemczech perspektywa dobrowolnego wyjazdu na front jest nie do pomyślenia. Są jednak wyjątki. Coraz więcej młodych mężczyzn z Niemiec decyduje się dołączyć do ukraińskich sił zbrojnych, by – jak sami mówią – bronić Europy, demokracji albo po prostu zmierzyć się z ekstremalnym doświadczeniem.

18-letni Noah z Darmstadt chce walczyć w jednostce dronowej

Jednym z takich ochotników jest 18-letni Noah z Darmstadt. Latem ukończył techniczne Fachabitur w specjalizacji IT. W wolnym czasie tworzy aplikacje obliczające trajektorie lotu pocisków artyleryjskich oraz zajmuje się obsługą cywilnych dronów. To właśnie te umiejętności sprawiły, że zainteresował się służbą w ukraińskich jednostkach bezzałogowych.

Noah nie ukrywa, że najbardziej odpowiadałaby mu służba w formacjach dronowych. Jak tłumaczył reporterom Y-Kollektiv, są to obszary, z którymi ma już pewne doświadczenie techniczne. Jednocześnie jest świadomy, że udział w wojnie oznacza realne ryzyko śmierci oraz konieczność zabijania innych ludzi. W jego ocenie jest to jednak cena, którą należy zapłacić w imię obrony demokratycznego porządku w Europie.

Europejskie rozmowy o misji ochronnej

Równolegle do indywidualnych decyzji młodych ochotników toczą się rozmowy na najwyższym szczeblu politycznym. W poniedziałek kanclerz Niemiec Friedrich Merz (CDU) wraz z innymi europejskimi przywódcami zaproponował utworzenie międzynarodowej misji ochronnej. Taka formacja, prowadzona przez państwa europejskie i wspierana przez Stany Zjednoczone, miałaby zabezpieczać ewentualne zawieszenie broni, wspierać ukraińskie siły zbrojne oraz chronić przestrzeń powietrzną i szlaki morskie.

Franco z Niemiec walczy w elitarnej jednostce

Dla 25-letniego Franco decyzja o wyjeździe na Ukrainę zapadła już dwa lata temu. Z zawodu jest mistrzem dekarstwa. Początkowo planował pomagać w charakterze wolontariusza humanitarnego, jednak szybko zrozumiał, że Ukraina potrzebuje przede wszystkim żołnierzy.

Obecnie Franco walczy na froncie jako członek 3. batalionu Międzynarodowej Legii Ukrainy. Jak relacjonuje, spośród osób, z którymi przyjechał do Ukrainy, nikt nie pozostał już na froncie: pięciu zginęło, pozostali zostali ciężko ranni. Wszyscy pochodzili z różnych krajów Europy.

Setki zagranicznych ochotników, w tym Niemcy

Dokładna liczba niemieckich obywateli walczących obecnie po stronie Ukrainy nie jest znana. Według szacunków ukraińskich władz może chodzić o kilkaset osób. Rekrutacja prowadzona jest m.in. online – chętni mogą zgłaszać się poprzez oficjalne strony Międzynarodowej Legii Obrony Ukrainy lub jednostek takich jak Azov International Battalion.

Front pod Charkowem i realia wojny

Jednostki zagranicznych ochotników stacjonują często w tajnych lokalizacjach ze względu na wysokie ryzyko ataków lotniczych. Jedno z takich miejsc znajduje się w okolicach Charkowa – miasta położonego zaledwie około 30 kilometrów od granicy z Rosją. W wielu dzielnicach zabudowa została całkowicie zniszczona, a ataki dronów są niemal codziennością. Mimo to do miasta wciąż można dotrzeć koleją.

„Lefty”: walka w obronie demokracji

Na froncie pod Charkowem walczy również 20-letni Niemiec posługujący się pseudonimem „Lefty”. Przydomek ten nawiązuje do jego zdolności strzeleckich – potrafi strzelać równie dobrze lewą, jak i prawą ręką. Jak opowiada, służba wojskowa była obecna w jego rodzinie od pokoleń.

Dla „Lefty’ego” rosyjska inwazja jest bezpośrednim atakiem na demokrację i wolność w Europie. Podkreśla, że nie mógł zaakceptować zbrodni wojennych popełnianych na europejskiej ziemi. Jednocześnie przyznaje, że oprócz motywów ideowych ważną rolę odgrywa także potrzeba adrenaliny i silnych przeżyć. Zastrzega jednak, że wojna nie jest grą – niemal codziennie giną tam ludzie.

Skala strat i brak pełnych danych

Dokładna liczba poległych ukraińskich żołnierzy nie jest publicznie ujawniana. W lutym prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mówił w wywiadzie, że od początku wojny zginęło 45 100 żołnierzy, a około 390 000 zostało rannych. Niezależni eksperci wojskowi uważają jednak, że rzeczywiste liczby mogą być znacznie wyższe.

Rekrutacja do Azov International i odmowa dla Noaha

Podobnie jak „Lefty”, Noah z Darmstadt wyjechał do Ukrainy w wieku 18 lat. O swojej decyzji nie poinformował rodziców. W Kijowie spotkał się z rekruterem jednostki Azov International Battalion podczas rozmowy kwalifikacyjnej w jednej z kawiarni.

Azov jest uznawane za jednostkę elitarną, choć w przeszłości było krytykowane za powiązania z ekstremą prawicową. Dowództwo formacji deklaruje obecnie jednoznaczne odcięcie się od tych środowisk. Nie każdy kandydat zostaje jednak przyjęty. Noah usłyszał odmowę – zdaniem rekrutera nie był jeszcze gotowy psychicznie do służby bojowej. Jak stwierdził rozmówca Y-Kollektiv, miał przed sobą „dziecko, a nie żołnierza”.

Alternatywa: praca dla przemysłu zbrojeniowego

Mimo rozczarowania Noah nie zamierza rezygnować z pomocy Ukrainie. Rozważa teraz zaangażowanie się w ukraiński przemysł zbrojeniowy, gdzie mógłby wykorzystać swoje kompetencje informatyczne bez bezpośredniego udziału w walkach. Jego historia pokazuje, jak skomplikowane i wielowymiarowe są motywacje młodych Niemców, którzy decydują się zbliżyć do wojny – nawet jeśli nie zawsze trafiają bezpośrednio na front.

źródło: hessenschau.de