Niemcy: Wyciek bromu w bloku mieszkalnym — ewakuacja, 41 osób przebadanych, 6 hospitalizowanych

0

Alarm w bloku mieszkalnym przy Eichert w Aue (Saksonia): w środę po południu w piwnicy jednego z budynków rozbito pojemnik z bromem, co wywołało rozległą akcję ratunkową. Służby ewakuowały mieszkańców, 41 osób poddano badaniom medycznym, a sześć trafiło do szpitala — poinformowała policja.

Brom jest silnie toksyczną, czerwonobrązową cieczą, która wydziela silnie żrące opary
Foto: Niko Mutschmann

Przebieg zdarzeń i reakcja służb

W środę po południu do akcji skierowano około 60 strażaków oraz 25 ratowników medycznych. Według ustaleń funkcjonariuszy właściciel mieszkania przechowywał w piwnicznym schowku kilka pojemników z substancjami chemicznymi. Jeden z nich uległ uszkodzeniu i uwolnił ostry, gryzący zapach, który szybko rozprzestrzenił się po całej klatce schodowej.

Ratownicy natychmiast zabezpieczyli teren, ogłoszono ewakuację, a mieszkańców wyprowadzano m.in. z balkonów przy użyciu drabin mechanicznych. Budynek został odgrodzony i wezwano specjalistyczną jednostkę ratownictwa.

W godzinach 15:00-18:00 ewakuowano mieszkańców dwóch wejść do domów, częściowo za pomocą drabin obrotowych
Foto: Niko Mutschmann

Skutki dla mieszkańców i hospitalizacje

Łącznie 41 osób zostało przebadanych na miejscu przez służby medyczne; sześć osób doznało obrażeń lub objawów wymagających transportu do szpitala. Kolejne osoby objęto obserwacją. Krótko po godzinie 21:00 mieszkańcy trzech klatek schodowych mogli wrócić do swoich mieszkań. Akcja służb trwała jednak jeszcze przez całą noc.

Usuwanie substancji i prace techniczne

Specjalistyczne służby zabezpieczyły pozostałe pojemniki, zapakowały je do odpowiednich beczek i przetransportowały do utylizacji. Równolegle prowadzono intensywne wietrzenie piwnic oraz stosowano środki neutralizujące pozostałości chemikaliów. Pomiary wykazały stopniowy spadek stężeń niebezpiecznych substancji, co pozwoliło na częściowy powrót mieszkańców do mieszkań.

Chemikalia odzyskano, zapakowano w beczki bezpieczeństwa i przetransportowano
Foto: Niko Mutschmann

Czym jest brom i jakie stwarza zagrożenie?

Brom (Br) to pierwiastek z grupy halogenów — w temperaturze pokojowej występuje jako ciekła, czerwonobrązowa substancja o bardzo drażniącym zapachu. Brom jest silnie toksyczny i żrący; stosuje się go m.in. w przemyśle przy produkcji środków zmniejszających palność, niektórych leków i odczynników fotograficznych. Kontakt z bromem może powodować podrażnienie oczu, błon śluzowych i dróg oddechowych; substancja jest także niebezpieczna dla środowiska.

Apel władz i dalsze ustalenia

Policja oraz straż pożarna przypominają o zasadzie ograniczonego dostępu do substancji chemicznych w warunkach mieszkalnych i apelują o zgłaszanie niebezpiecznych sytuacji. Śledztwo wyjaśniające okoliczności przechowywania substancji oraz przyczyny rozbicia pojemnika prowadzą miejscowa policja i inspekcja ochrony środowiska.

źródło: bild.de

Niemcy: Poznali się na Oktoberfest w 1963 roku — po 62 latach: „Tylko w jednym punkcie festiwal jest dziś lepszy”

0

Karli (80) i Bärbel (83) obchodzą co roku otwarcie Oktoberfest — na tym festiwalu poznali się w 1963 roku i od tamtej pory wracają niemal nieprzerwanie. W tym roku para uczestniczyła już po raz 62. (jedynie raz musieli zrezygnować z wizyty z powodu pandemii). W rozmowie z prasą opowiedzieli, co ich ucieszyło, a co rozczarowało przez dekady przemian największego folklorystycznego święta na świecie.

Spotkanie i tradycja

Para poznała się 62 lata temu na diabelskim młynie — pocałunek tamtej nocy zapoczątkował długie wspólne wizyty na Oktoberfeście. Od tamtego czasu Karli i Bärbel każdego roku biorą udział w inauguracji Wiesn; dziś traktują to niemal jak rodzinny rytuał.

Co im się nie podoba: tłok, komercja, ceny

Oboje zauważają wyraźne zmiany na przestrzeni lat. „Wiele się z biegiem lat pogorszyło. No i jest drożej” — mówi Karli. Para chodzi na Oktoberfest w porze południowej — wtedy łatwiej o miejsce, bo wieczorami namioty bywają przepełnione, a wejścia są kontrolowane. Kiedyś, wspominają, do namiotów nie było selekcji, a nawet wieczorem można było przyjść z całą grupą i znaleźć wolny stolik.

„Dzisiaj jest tak tłoczno, że ludzie stoją na ławkach. Łatwo znaleźć czyjąś stopę na swoim talerzu z kurczakiem!”. A propos kurczaka: „Można go było kupić wszędzie i zabrać do dowolnego namiotu. Wystarczyło kupić piwo w odpowiednim namiocie i można było zjeść własne jedzenie”.

Krytykują też komercjalizację imprezy: wzrost liczby turystów z całego świata, topniejąca autentyczność muzyki i tradycji oraz pojawienie się tanich „dirndli” i sztucznych skórzanych spodni. „Kiedyś chodziliśmy na Wiesn w dżinsach — nikt nie nosił tradycyjnych strojów” — wspomina Karli.

Zbyt wąskie, żeby się przewrócić: Kiedyś w namiotach było więcej miejsca, mówią Karli i Bärbel
Foto: Felix Hörhager/dpa

Co chwalą: Oide Wiesn i bezpłatne toalety

Mimo zastrzeżeń para ma swoje ulubione miejsca. Najchętniej odwiedzają Oide Wiesn — nostalgiczną część festynu, gdzie płatny wstęp rekompensuje spokojniejszą atmosferę, muzycy grają stare pieśni ludowe i piwo serwowane jest w kamionkowych kuflach. „Kamionka dłużej chłodziła piwo” — tłumaczy Karli, dodając, że szklane kufle wprowadzono później między innymi z powodu oszustw przy nalewaniu.

Jako jedyny wyraźny postęp oboje wskazują na zaplecze sanitarne: kiedyś toalety kosztowały 20 fenigów i kobiety często stały w długich kolejkach, bo musiały szukać drobnych — dziś są bezpłatne i kolejki do damskich toalet znacząco się skróciły.

Sekret długoletniego związku

Na koniec padło pytanie o receptę na tak długie małżeństwo. „Oczywiście czasem zdarzają się drobnostki” — mówi Bärbel i podaje przykład: Karli chwilę po moim wyjściu z łazienki potrafi natychmiast zgasić światło. Karli odpowiada ze śmiechem, że zdarza mu się irytować, ale para nigdy nie przestała ze sobą rozmawiać. „Bärbel zwykle zaczyna przeprosiny” — mówi. Kluczem, jak podkreślają, jest wzajemna tolerancja i rozmowa — nawet jeśli ona pochodzi z północy Niemiec, a on jest Bawarczykiem, oboje wiedzą, co dla nich najważniejsze.

Bärbel i Karli co roku świętują swoją miłość na Oktoberfeście
Foto: Kohlmeier

źródło: bild.de

W Chemnitz zatrzymano 38-letniego Afgańczyka podejrzanego o zabójstwo żony

0

Policja zatrzymała 38-letniego mężczyznę podejrzanego o zabójstwo swojej żony. Do zdarzenia doszło w środę przed południem w centrum miasta; prokuratura i policja prowadzą śledztwo w sprawie okoliczności zdarzenia i motywu.

Wezwanie sąsiadów i dramatyczna interwencja służb

W środę około godz. 9:55 sąsiedzi zaalarmowali służby ratunkowe po usłyszeniu głośnej kłótni w jednym z mieszkań w wielorodzinnym budynku w centrum Chemnitz. Funkcjonariusze i ratownicy odnaleźli w mieszkaniu ciężko ranną kobietę. Pomimo reanimacji została przewieziona do szpitala, gdzie zmarła wkrótce po przybyciu.

Zatrzymanie podejrzanego

Po zdarzeniu mężczyzna opuścił mieszkanie i próbował oddalić się z miejsca. Policja zatrzymała go niedaleko miejsca zdarzenia. 38-latek był boso, jedynie w koszulce i bokserkach. Obecnie przebywa w policyjnym areszcie.

Okoliczności śmierci i dalsze postępowanie

Policja nie ujawniła na razie szczegółów dotyczących sposobu, w jaki kobieta doznała obrażeń, ani tego, czy użyto broni lub innego narzędzia. Śledczy podkreślają, że te ustalenia są częścią prowadzonego postępowania. Podejrzany ma zostać doprowadzony w czwartek przed sędziego, który zadecyduje o areszcie. Prokuratura i policja prowadzą dalsze czynności wyjaśniające, w tym przesłuchania świadków i oględziny miejsca zdarzenia.

źródło: bild.de

Niemcy: 37-latek pędził zmodyfikowanym longboardem 58 km/h — sprzęt skonfiskowany, trwa śledztwo

2

Policja zatrzymała 37-letniego mężczyznę, który na zmodyfikowanym, napędzanym longboardzie jeździł z prędkością 58 km/h po ulicach Neuss. Funkcjonariusze opisują zachowanie kierującego jako skrajnie niebezpieczne.

Jak doszło do zatrzymania

Mężczyznę zauważono w poniedziałek rano przy rondzie; następnie pojechał pod górę jedną z ulic — przy tym nie odpychał się nogą, co sugerowało, że deskę napędzał silnik. Gdy policja próbowała go zatrzymać, próbował uciekać, ale dotarł tylko do położonej w strefie przemysłowej hali, gdzie ukrył longboard. Funkcjonariusze uzyskali nakaz przeszukania obiektu i odnaleźli pojazd.

Co wykazały pomiary

Na wbudowanym wyświetlaczu longboardu widniał zapis prędkości — 58 km/h, co policja określiła jako „potencjalnie zagrażające życiu”. Sprzęt był zmodyfikowany i — jak twierdzi zatrzymany — zakupiony przez internet. Napędem i prędkością zarządzał pilot zdalnego sterowania.

Zarzuty i dalsze kroki

Longboard został zabezpieczony. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie m.in.:

  • prowadzenia pojazdu bez wymaganych uprawnień (Fahrens ohne Fahrerlaubnis),
  • prowadzenia bez obowiązkowego ubezpieczenia (Fahrens ohne Versicherung),
  • podejrzenia organizacji zabronionego wyścigu pojazdów mechanicznych,
  • nie podporządkowania się poleceniom policji.

Dodatkowo u mężczyzny znaleziono środki odurzające; w związku z tym pobrano krew w celu ustalenia, czy był pod ich wpływem podczas jazdy. Dochodzenie jest w toku.

Zagrożenie i konsekwencje

Policja podkreśla, że tak zmodyfikowane deski mogą osiągać prędkości stwarzające poważne ryzyko zarówno dla użytkownika, jak i dla postronnych uczestników ruchu. Osoby stosujące tego typu urządzenia narażają się na odpowiedzialność karną i finansową, zwłaszcza gdy jeżdżą po drogach publicznych bez homologacji, ubezpieczenia i wymaganych uprawnień.

źródło: bild.de

Niemcy: Mężczyzna aresztowany na Oktoberfest — prokurator przedstawił zarzut napaści seksualnej, sędzia zastosował areszt tymczasowy

0

Podczas tegorocznego Oktoberfest doszło do poważnego incydentu: 49-letni obywatel Jemenu został zatrzymany po zgłoszeniu o napaści seksualnej na 21-letnią kobietę. Po przeprowadzeniu czynności policja przekazała sprawę prokuraturze, a sąd zdecydował o umieszczeniu mężczyzny w areszcie tymczasowym. Sprawa jest w toku.

Przebieg zdarzenia — zgłoszenie i zatrzymanie

Do zdarzenia doszło w poniedziałkowy wieczór w jednym z namiotów Oktoberfest. Według ustaleń śledczych 49-latek wielokrotnie, bez zgody, dotknął 21-latkę w okolicach intymnych. Poszkodowana powiadomiła o zdarzeniu służby ochrony (Wiesnwache), które wezwały policję.

Dalsze kroki proceduralne i decyzja sądu

Po przesłuchaniach prokuratura wystąpiła z aktem oskarżenia o gwałt. Po zakończeniu czynności policyjnych mężczyzna został przekazany do aresztu policji w Monachium; następnie sędzia śledczy zdecydował o zastosowaniu aresztu tymczasowego.

Policja i prokuratura informują, że szczegóły dotyczące tego, od kiedy i gdzie oskarżony przebywa w Niemczech oraz czy figurował wcześniej w kartotekach, są obecnie przedmiotem postępowania wyjaśniającego. Do tej pory jedyna zgłoszona pokrzywdzona to 21-latka z Nadrenii-Północnej–Westfalii.

Miejsce zdarzenia i reakcja ochrony namiotu

Incydent miał miejsce w części ogródka piwnego w pobliżu głównego wejścia. Personel ochrony natychmiast przekazał sprawę policji. „Mamy rozbudowany system ochrony, kelnerzy od razu reagują i wzywają pomoc” — przekazano w komunikacie, podkreślając, że bezpieczeństwo gości jest priorytetem.

Kiedy czyn kwalifikuje się jako gwałt i jakie grożą kary?

Zgodnie z niemieckim prawem karnym (art. § 177 StGB) za gwałt uznaje się każde niezgodne z wolą osoby penetrowanie jej ciała lub usiłowanie takiego czynu. W świetle okoliczności zgłoszonych przez policję — w tym naruszenia nietykalności seksualnej kobiety bez jej zgody — organy ścigania uznały, że istnieją podstawy do postawienia zarzutu gwałtu.

Kara za przestępstwo określone w § 177 StGB zwykle mieści się w przedziale od 6 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności; w praktyce wymiar kary zależy od kwalifikacji czynu i okoliczności sprawy.

Co dalej?

Postępowanie prowadzi prokuratura we współpracy z policją; czynności dowodowe i przesłuchania trwają. Organy ścigania proszą osoby, które były świadkami zdarzenia lub dysponują nagraniami czy innymi informacjami, o zgłaszanie się do policji.

źródło: focus.de

Niemcy: kolejne transporty z Afganistanu — rodziny po latach oczekiwania wylądują w Hanowerze, tysiące osób wciąż czeka w Pakistanie

1

W ciągu ostatnich tygodni do Niemiec docierają kolejne grupy Afgańczyków, którzy otrzymali formalne zgody na przyjęcie w ramach rządowych programów ochronnych. Dziś na lotnisku w Langenhagen spodziewany jest przylot rejsowego samolotu z 28 osobami, a na początku miesiąca niemal 50 osób dotarło tą samą trasą do Hanoweru. Mowa o rodzinach, które w Islamabadzie (Pakistan) oczekiwały nawet do trzech lat i w niektórych przypadkach musiały dochodzić w sądzie prawa do wydania wiz.

Kto przyjeżdża i jak wygląda procedura przyjęcia

Przylatujący to w większości osoby szczególnie narażone — były personel lokalny współpracujący z niemieckimi siłami, a także inne osoby uznane za zagrożone w Afganistanie. Wśród dzisiejszych pasażerów jest pięć rodzin: 5 mężczyzn, 10 kobiet i 13 dzieci. Po lądowaniu trafią najpierw do ośrodka recepcyjnego w Friedland (powiat Göttingen), gdzie przejdą wstępną identyfikację i opiekę; następnie zostaną rozdysponowani pomiędzy landy zgodnie z kluczem relokacyjnym Königsteiner.

Dlaczego wiele osób musi sądownie walczyć o wizy?

Po przejęciu władzy przez talibów w 2021 r. rząd federalny zapowiedział przyjmowanie osób szczególnie zagrożonych w Afganistanie. Powstały programy m.in. dla byłych współpracowników Bundeswehry oraz dla najbardziej narażonych grup. W praktyce procedury wizowe prowadzone są poza Afganistanem — najczęściej w Pakistanie, ponieważ w Kabulu nie działa niemiecka ambasada. Wiele osób czekało miesiącami, a nawet latami na decyzję; część rodzin była zmuszona dochodzić wydania wiz w sądzie i dopiero po wygranych procesach mogła w końcu wyjechać.

Tysiące oczekujących i trudna sytuacja w Pakistanie

Mimo ostatnich transportów w Islamabadzie nadal oczekuje ponad 2 000 osób, których sytuacja pozostaje trudna i niepewna. Niektóre z nich były w ostatnim czasie zatrzymywane przez pakistańskie władze, a część została odesłana z powrotem do Afganistanu. Rząd niemiecki tymczasowo zawiesił przyjmowanie w maju tego roku, co dodatkowo skomplikowało perspektywy wielu rodzin; jednak wygrane procesy sądowe umożliwiły wjazd części osób, które w innym przypadku nadal czekałyby na decyzję.

Znaczenie programów dla osób zagrożonych

Programy przeznaczone dla osób szczególnie narażonych mają charakter humanitarny i chronią tych, których życie lub wolność są bezpośrednio zagrożone — w szczególności osoby współpracujące z niemieckimi instytucjami oraz te prześladowane z powodów politycznych, etnicznych czy religijnych. Przyjęcie takich osób przez Niemcy to zobowiązanie wynikające z międzynarodowych standardów ochrony praw człowieka.

Co dalej?

Po przyjęciu w ośrodkach recepcyjnych i rozdziale do landów, osoby te otrzymają dalsze wsparcie socjalne i pomoc integracyjną. Niemieckie organizacje pozarządowe i inicjatywy obywatelskie wspierają proces relokacji oraz pomoc na miejscu w Pakistanie i Afganistanie. Znaczenie dalszych decyzji politycznych i sądowych pozostaje kluczowe dla losu kolejnych tysięcy oczekujących osób.

źródło: ndr.de; deutschlandfunk.de

35-latek uciekł z kliniki psychiatrycznej w Osnabrück – policja apeluje o ostrożność

0

Policja prowadzi intensywne poszukiwania 35-letniego mężczyzny, który we wtorkowe przedpołudnie zbiegł z zamkniętego oddziału kliniki psychiatrycznej w Osnabrück. Ze względu na stan zdrowia uciekiniera funkcjonariusze nie wykluczają, że może stanowić zagrożenie. Opublikowano jego wizerunek i apel do mieszkańców o pomoc w odnalezieniu zbiega.

Apel policji i ostrzeżenie dla mieszkańców

Policja podkreśla, że osoby, które spotkają poszukiwanego, nie powinny się z nim kontaktować ani go zatrzymywać. Zamiast tego należy niezwłocznie zadzwonić pod numer alarmowy 110 i poinformować służby o miejscu pobytu mężczyzny. Dodatkowe informacje można przekazywać bezpośrednio policji w Stade, dzwoniąc pod numer 04141/1020.

Rysopis poszukiwanego

Zbiegły 35-latek opisany został jako mężczyzna:

  • ubrany w ciemną odzież,
  • o wzroście ok. 170 cm,
  • o szczupłej sylwetce,
  • z krótkimi, kręconymi, czarnymi włosami,
  • noszący okulary,
  • posiadający trzydniowy zarost z wyraźnym wąsem,
  • o zadbanym wyglądzie zewnętrznym.

Jego fotografia została opublikowana w ramach oficjalnej policyjnej akcji poszukiwawczej.

Policja wykorzystuje to zdjęcie w poszukiwaniach zaginionego mężczyzny.

Brak szczegółów ze względu na ochronę danych

Z uwagi na przepisy dotyczące ochrony danych osobowych policja nie ujawniła dodatkowych informacji na temat mężczyzny. Wiadomo jedynie, że wobec niego sąd wydał prawomocne postanowienie o przymusowym umieszczeniu w zakładzie psychiatrycznym. Powód tej decyzji nie został podany.

Okoliczności ucieczki pozostają niejasne

Policja nie podała dokładnych informacji, w jaki sposób 35-latek zdołał wydostać się z kliniki. Rzecznik służb wykluczył jednak zarówno ucieczkę podczas przepustki, jak i użycie siły. Obecnie prowadzone są intensywne działania poszukiwawcze w rejonie Osnabrück oraz Stade.

źródło: noz.de

Dożywocie dla byłego policjanta w Niemczech za zabójstwo partnerki – twierdził, że to „tragiczny wypadek”

0

Sąd okręgowy we Frankfurcie skazał 24-letniego byłego funkcjonariusza Federalnej Policji (Bundespolizei) na dożywotnie pozbawienie wolności za zabójstwo swojej partnerki. Ofiarą była 23-letnia Gwen C., zastrzelona w kuchni mieszkania w miejscowości Weilrod w rejonie Taunus. Oskarżony przez cały proces utrzymywał, że doszło do nieszczęśliwego wypadku — sąd nie uwierzył w tę wersję wydarzeń.

Przebieg zdarzenia

Do tragedii doszło 15 maja 2024 roku. Według ustaleń prokuratury oskarżony, po służbie na lotnisku we Frankfurcie, odwiedził partnerkę w jej domu. Mężczyzna przyznał przed sądem, że przed przyjazdem wypił trzy puszki whiskey z colą. W chwili zdarzenia kobieta przygotowywała w kuchni spaghetti bolognese.

Zeznania oskarżonego i wersja obrony

Na sali sądowej oskarżony twierdził, że chciał jedynie zademonstrować partnerce obsługę i bezpieczeństwo broni służbowej. Według jego relacji „zapomniał” odłączyć magazynek i – docierając do spustu – usłyszał „klik”, po czym nastąpił wystrzał. Obrońca wnosił o zakwalifikowanie czynu jako nieumyślne spowodowanie śmierci (fahrlässige Tötung) i wnioskował nawet o zwolnienie oskarżonego z aresztu.

Ustalenia sądu i wymiar kary

Sąd nie przyjął wersji o wypadku. Przewodniczący składu sędziowskiego, Jörn Immerschmitt, uznał, że strzał został oddany „celowo i z zamiarem zabójstwa”. Sędzia mówił o gwałtownym wybuchu przemocy w wyniku kłótni między partnerami. Prokurator żądał kary dożywocia za morderstwo; sąd orzekł wymiar kary zgodny z tym żądaniem.

Reakcje rodziny i słowa oskarżonego

Ojciec ofiary był obecny na rozprawie i oświadczył, że nie wierzy oskarżonemu. Pod koniec procesu oskarżony przesłał rodzinie Gwen list z przeprosinami: „Bardzo mi przykro z powodu tego, co się stało. Chciałbym cofnąć czas” — napisał m.in. w liście. Te wyrazy żalu nie wpłynęły jednak na ocenę sądu co do kwalifikacji czynu.

Kontekst i znaczenie wyroku

Sprawa poruszyła opinię publiczną ze względu na okoliczności: użycie służbowej broni, obecność alkoholu oraz sprzeczne relacje stron. Sąd uznał, że dowody przemawiają za umyślnym działaniem oskarżonego i wymierzył najwyższy przewidziany przepisami wymiar kary — dożywotnie pozbawienie wolności.

źródło: bild.de

Niemcy: Sąd nakazał wypłatę pełnych świadczeń dla Marokańczyka mimo decyzji o deportacji

2

Sąd socjalny w Heilbronn orzekł, że urząd powiatowy (Landratsamt) nie miał prawa wstrzymać podstawowych świadczeń dla 44-letniego mężczyzny z Maroka, mimo iż jego wniosek o azyl został odrzucony i wobec niego wydano decyzję o deportacji do innego państwa członkowskiego UE. Wyrok zapadł w trybie pilnym — sąd zobowiązał urząd do przyznania pełnej miesięcznej stawki podstawowej w wysokości 397 euro.

Tło prawne i przebieg sprawy

Mężczyzna przybył do Niemiec we wrześniu 2024 roku, chociaż wcześniej złożył wniosek o azyl w Słowenii. Federalny Urząd ds. Migracji (Bundesamt für Migration) uznał jego wniosek za niedopuszczalny i wydał polecenie przekazania go do Słowenii w ramach procedury dublińskiej. Odwołanie od tej decyzji przed sądem administracyjnym nie powiodło się.

Decyzje urzędowe i skarga do sądu społecznego

W konsekwencji Landratsamt w Schwäbisch Hall najpierw obniżył świadczenia dla mężczyzny do zera. Po złożonym przez niego sprzeciwie urząd przyznał jedynie 192,86 euro jako środek „przejściowy” do czasu dobrowolnego wyjazdu. Mężczyzna złożył w tej sprawie pilny wniosek do sądu socjalnego — i wygrał.

Rzecznik sądu wyjaśnił, że mamy do czynienia ze sprawą dublińską, w której domyślną procedurą jest deportacja. Jednakże tam, gdzie dobrowolne opuszczenie terytorium nie jest „bez komplikacji” możliwe, pozbawienie świadczeń na podstawie ustawy o pomocy dla ubiegających się o azyl (Asylbewerberleistungsgesetz) jest bezprawne. W takim układzie urząd nie mógł prawnie ograniczyć podstawowych świadczeń.

Krytyka działania urzędu

Sąd wyraźnie skrytykował postępowanie lokalnej administracji: „Nie jest zrozumiałe, dlaczego urząd ds. cudzoziemców nie doprowadził do deportacji mimo istniejących przesłanek faktycznych i prawnych” — wskazał rzecznik.

Brak odpowiedzi organów

Na prośbę o komentarz redakcja otrzymała jedynie lakoniczną informację: Landratsamt Schwäbisch Hall początkowo nie odpowiedział. Również Regierungspräsidium Karlsruhe, które jest w regionie kompetentne dla działań deportacyjnych w Badenii-Wittembergii, nie udzieliło jeszcze oficjalnego wyjaśnienia.

Znaczenie orzeczenia

Wyrok sądu społecznego podkreśla, że decyzje administracyjne dotyczące ograniczania świadczeń dla osób oczekujących na deportację muszą być opierane na realnej możliwości i dostępności procedury wydalenia. Tam, gdzie wykonanie deportacji nie jest natychmiast możliwe, prawo socjalne nadal gwarantuje minimalne świadczenia. Orzeczenie ma zatem znaczenie precedensowe dla podobnych spraw dotyczących osób objętych procedurą dublińską.

źródło: bild.de

Brutalny gwałt w Niemczech: kobieta napadnięta w Bocholt – policja opublikowała portret pamięciowy sprawcy

1

Atak nad ranem po opuszczeniu lokalu

W niemieckim Bocholt (Nadrenia Północna-Westfalia) doszło do brutalnego gwałtu na 38-letniej kobiecie. Do zdarzenia doszło 14 września, we wczesnych godzinach porannych. Poszkodowana wracała do domu po imprezie i około godziny 5:00 opuściła jedną z miejscowych restauracji. Kilka minut później zatrzymała się przy Meckenemstraße, aby na skraju zarośli załatwić potrzebę fizjologiczną. W tym momencie została nagle zaatakowana przez nieznanego mężczyznę.

Przebieg napaści

Według ustaleń śledczych sprawca obezwładnił kobietę, przycisnął ją do ogrodzenia, a następnie kilkakrotnie uderzył w twarz i dusił. Jak poinformował rzecznik policji Peter Lefering, napastnik powalił ofiarę na ziemię i dopuścił się gwałtu. Pomimo brutalności ataku kobiecie udało się w pewnym momencie wyrwać. W desperacji wbiegła na jezdnię i zaczepiła młodego mężczyznę, prosząc, by przez chwilę jej towarzyszył. Obecność przypadkowego świadka odstraszyła sprawcę, który natychmiast uciekł i zniknął bez śladu.

Na tej ulicy w Bocholt mężczyzna zaatakował kobietę na poboczu

Sprawca poszukiwany na podstawie rysopisu

Policja opublikowała portret pamięciowy i szczegółowy opis podejrzanego. Jest to mężczyzna:

  • o ciemnej karnacji i wyglądzie określanym jako „południowy”,
  • w wieku około 25–30 lat,
  • wzrostu około 175 cm,
  • krótko ostrzyżonych, ciemnych włosach, z pełną, ciemną brodą,
  • brązowych oczach,
  • mocnej, atletycznej budowie ciała.

W chwili ataku miał na sobie ciemne dżinsy oraz białą koszulkę z czarnymi i czerwonymi nadrukami. Śledczy apelują do wszystkich osób, które mogły widzieć napastnika lub posiadają jakiekolwiek informacje na jego temat, aby skontaktowały się z komendą policji w Bocholt pod numerem telefonu (02861) 9000. Funkcjonariusze poszukują również młodego mężczyzny, któremu udało się udzielić poszkodowanej chwilowej pomocy – jego zeznania mogą być istotne w śledztwie.

Kto zna mężczyznę, który wygląda jak ten widmowy obraz?

Wzrost liczby przestępstw na tle seksualnym w Niemczech

Sprawa z Bocholt wpisuje się w niepokojący trend narastającej przemocy seksualnej w Niemczech. Według oficjalnych statystyk, w 2024 roku policja zarejestrowała 13 320 przypadków gwałtów, napaści seksualnych i nadużyć – to o 1134 więcej niż rok wcześniej, co oznacza wzrost o 9,3 procent. Ówczesna minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser podkreślała, że dane te powinny stać się impulsem do dalszych działań: „Potrzebujemy silniejszego systemu ochrony i pomocy dla kobiet”.

Wsparcie dla ofiar

Kobiety, które doświadczyły przemocy seksualnej, mogą skorzystać z całodobowej, bezpłatnej linii pomocowej pod numerem 116 016. Specjaliści zapewniają wsparcie psychologiczne i prawne.

źródło: bild.de