Niemcy w unijnej elicie taniego alkoholu. Finowie płacą ponad dwa razy więcej

0

Alkohol w Niemczech wyjątkowo tani na tle Europy

Alkohol w Niemczech należy do najtańszych w całej Europie. Co istotne, najnowsze dane pojawiają się w czasie tzw. „Dry January”, czyli akcji zachęcającej do całkowitej abstynencji alkoholowej w styczniu. Paradoksalnie właśnie w tym okresie statystyki pokazują, jak łatwy i tani dostęp do alkoholu mają konsumenci w Niemczech.

Z informacji opublikowanych przez Federalny Urząd Statystyczny (Destatis) wynika, że w październiku 2025 roku ceny alkoholu w niemieckim handlu detalicznym były o 14 procent niższe od średniej Unii Europejskiej.

Tylko Włochy tańsze od Niemczech

Według statystyków jedynym krajem UE, w którym alkohol był jeszcze tańszy niż w Niemczech, były Włochy. Tam ceny piwa, wina i alkoholi wysokoprocentowych znajdowały się aż 19 procent poniżej unijnej średniej.

Oznacza to, że Niemcy należą do ścisłej europejskiej „strefy taniego alkoholu”. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w krajach północnej Europy.

Skrajne różnice cenowe w Unii Europejskiej

Najdroższy alkohol w całej Unii Europejskiej odnotowano w Finlandii. Tam ceny były o 110 procent wyższe od średniej UE, co czyni ten kraj absolutnym liderem pod względem kosztów zakupu alkoholu.

Wysokie ceny obowiązują również w innych państwach:

  • Dania – alkohol droższy o 23 procent od średniej unijnej,
  • Belgia – ceny wyższe o 13 procent,
  • Polska – alkohol droższy o 9 procent.

Z kolei Francja, Niderlandy i Luksemburg plasowały się mniej więcej na poziomie średniej UE.

Niższe ceny niż średnia unijna – choć wyższe niż w Niemczech – odnotowano również w:

  • Czechach (–7 procent),
  • Austrii (–11 procent).

„Dry January” kontra realia niemieckiego rynku

Powodem publikacji zestawienia był tzw. „Dry January”, czyli inicjatywa polegająca na dobrowolnej rezygnacji z alkoholu przez cały styczeń. Wiele osób liczy na poprawę samopoczucia, zdrowia i kondycji organizmu.

Jednak – jak zauważają statystycy – niski poziom cen alkoholu w Niemczech sprawia, że rezygnacja z jego spożycia bywa szczególnie trudna. Dostępność i atrakcyjne ceny sprzyjają wysokiemu poziomowi konsumpcji.

Wysokie spożycie alkoholu w Niemczech, choć z tendencją spadkową

Z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że w 2022 roku w Niemczech spożywano średnio 11,2 litra czystego alkoholu rocznie na osobę w wieku powyżej 15 lat.

Dla lepszego zobrazowania skali:

  • odpowiada to około 448 półlitrowym kuflom piwa rocznie,
  • przy założeniu zawartości alkoholu na poziomie 5 procent.

Jednocześnie eksperci podkreślają, że konsumpcja alkoholu w Niemczech stopniowo maleje. Dziesięć lat wcześniej, w 2012 roku, średnie spożycie wynosiło 12,1 litra czystego alkoholu na osobę, czyli niemal litr więcej niż obecnie.

Niemcy na dziewiątym miejscu w UE pod względem spożycia

Mimo stosunkowo taniego alkoholu Niemcy nie znajdują się na szczycie unijnego rankingu konsumpcji. W 2022 roku kraj ten zajmował dziewiąte miejsce w Unii Europejskiej, ex aequo z Francją i Portugalią.

Najwyższe spożycie alkoholu odnotowano w:

  • Rumunii – 17,1 litra czystego alkoholu na osobę,
  • Łotwie – 14,7 litra,
  • Czechach – 13,7 litra.

Najniższy poziom konsumpcji zanotowano natomiast w:

  • Grecji – 7,0 litra,
  • Malcie – 6,2 litra,
  • Cyprze – 5,2 litra na osobę rocznie.

źródło: bild.de

Niemcy: organizacje obchodzą system kart płatniczych dla uchodźców. Rząd zapowiada reakcję

1

System kart płatniczych pod presją już po wprowadzeniu

W Niemczech narasta spór wokół kart płatniczych dla osób ubiegających się o azyl. Zaledwie kilka miesięcy po ich wprowadzeniu w kolejnych landach pojawiły się inicjatywy, których celem jest obejście ograniczeń narzuconych przez państwo. Chodzi o system wymiany bonów zakupowych na gotówkę, organizowany przez stowarzyszenia działające na rzecz uchodźców.

Jednym z najnowszych przykładów jest działalność stowarzyszenia „Greifswald hilft”, funkcjonującego w Meklemburgii-Pomorzu Przednim.

Jak działa karta płatnicza dla azylantów w Niemczech

W marcu 2025 roku Meklemburgia-Pomorze Przednie wprowadziła kartę płatniczą dla osób ubiegających się o azyl. Rozwiązanie to umożliwia dokonywanie zakupów w sklepach – podobnie jak przy użyciu karty EC – jednak wypłata gotówki została ograniczona do maksymalnie 50 euro.

Celem wprowadzenia kart było ograniczenie przepływu gotówki oraz zmniejszenie atrakcyjności niemieckich świadczeń socjalnych wypłacanych na podstawie ustawy o świadczeniach dla osób ubiegających się o azyl. Taki kierunek obrały władze większości landów, a rozwiązanie stopniowo wdrażane jest w całym kraju.

Stowarzyszenie „Greifswald hilft” i mechanizm wymiany

Stowarzyszenie „Greifswald hilft”, działające od 2015 roku i zajmujące się wsparciem uchodźców w regionie Pomorza Przedniego, uruchomiło mechanizm, który w praktyce pozwala ominąć ograniczenia systemu kart.

Procedura wygląda następująco:
Osoby ubiegające się o azyl kupują w supermarketach bony zakupowe, płacąc za nie kartą płatniczą. Następnie bony te przekazują stowarzyszeniu, które wypłaca im równowartość w gotówce. Z kolei mieszkańcy regionu mogą nabywać te bony od organizacji i wykorzystywać je podczas własnych zakupów.

Działanie to zostało ujawnione przez „Ostsee-Zeitung”, a jego stosowanie potwierdziła w rozmowie z mediami wiceprzewodnicząca stowarzyszenia. Przedstawiciele organizacji otwarcie deklarują, że uważają system kart płatniczych za niezgodny z konstytucją.

Stanowisko władz Meklemburgii-Pomorza Przedniego

Do lata 2025 roku w Meklemburgii-Pomorzu Przednim wydano około 7000 kart płatniczych. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych landu przyznało, że nie można wykluczyć pojedynczych przypadków nadużyć, jednak – według resortu – brak jest dowodów na systemowy charakter tego zjawiska.

W oficjalnym stanowisku podkreślono, że w ocenie ministerstwa nie istnieją przesłanki, by znaczna część osób uprawnionych do świadczeń uczestniczyła w tego typu praktykach ani by szerokie kręgi społeczeństwa angażowały się w trwałe struktury omijania przepisów.

Podobne inicjatywy w innych landach

Tzw. giełdy wymiany kart płatniczych nie są nowym zjawiskiem w Niemczech. Pierwsze tego typu inicjatywy pojawiły się latem 2024 roku w Monachium, po tym jak Bawaria jako pierwszy land wprowadziła karty płatnicze na szeroką skalę.

Obecnie podobne rozwiązania funkcjonują już w 13 miastach Bawarii, w tym w Augsburgu, Ratyzbonie i Norymberdze. Przypadki takich „giełd” odnotowano również w Badenii-Wirtembergii oraz Turyngii, co wskazuje, że zjawisko ma charakter ponadregionalny.

Rząd federalny zapowiada przeciwdziałanie obchodzeniu przepisów

Problem został dostrzeżony również na szczeblu federalnym. W umowie koalicyjnej nowego rządu CDU/CSU i SPD znalazł się jednoznaczny zapis dotyczący przeciwdziałania obchodzeniu systemu kart płatniczych.

Koalicja zapowiada, że karta płatnicza ma zostać wprowadzona w całych Niemczech, a wszelkie mechanizmy umożliwiające jej omijanie – w tym zakup i wymianę bonów zakupowych – mają zostać zablokowane na poziomie prawnym.

Deklaracja ta wskazuje, że temat kart płatniczych dla uchodźców pozostanie jednym z kluczowych punktów debaty o polityce migracyjnej i systemie świadczeń socjalnych w Niemczech w najbliższych miesiącach.

źródło: bild.de

Niemcy: pięciu braci w więzieniu, milionowe koszty dla podatników. Bilans działalności przestępczej syryjskiej rodziny ze Stuttgartu

4

Rodzina uchodźców ze Stuttgartu i skala problemu

Rodzina H., pochodząca z syryjskiego Aleppo, przybyła do Niemiec, szukając ochrony przed wojną i prześladowaniami. Wielodzietna rodzina liczyła łącznie 20 osób i została zakwaterowana w Stuttgarcie, w kraju związkowym Badenia-Wirtembergia. Z czasem jednak jej obecność zaczęła być kojarzona nie z integracją, lecz z rosnącą liczbą przestępstw.

Według danych niemieckiego wymiaru sprawiedliwości, do 2025 roku znaczącej części członków tej rodziny przypisano łącznie 160 czynów zabronionych. Przestępstwa te doprowadziły do licznych wyroków pozbawienia wolności, a w konsekwencji – do ogromnych kosztów ponoszonych przez niemieckich podatników.

Przymusowy wyjazd części rodziny z Niemiec

W październiku ubiegłego roku krajowa minister sprawiedliwości Badenii-Wirtembergii, Marion Gentges (CDU), wraz ze swoim resortem, doprowadziła do wyjazdu 17 członków rodziny H. Decyzja ta została zrealizowana przy użyciu nacisku administracyjnego oraz zachęt finansowych.

Z danych ujawnionych później wynika, że koszt tej operacji wyniósł dokładnie 45 228,57 euro. W kwocie tej zawarto wydatki na bilety lotnicze, transporty więzienne, dokumenty podróży oraz 23 000 euro tzw. „handgeld”, czyli gotówki przekazanej wyjeżdżającym do swobodnej dyspozycji.

Koszty odbywania kar więzienia wielokrotnie przewyższyły wydatki na wyjazd z Niemiec

Choć suma przeznaczona na wyjazd rodziny może wydawać się wysoka, niemieckie Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśla, że to jedynie ułamek kosztów poniesionych wcześniej. Łączne wydatki na odbywanie kar pozbawienia wolności przez członków tej rodziny przekroczyły milion euro.

Na wniosek posła lAfD Daniela Lindenschmida resort sprawiedliwości ujawnił szczegółowe dane finansowe. Według nich koszty odbywania kar więzienia wyniosły łącznie 1 053 508 euro.

Szczegółowe koszty według członków rodziny

Najwyższe koszty wygenerował 22-letni Mufed H. 254 140 euro. W lutym został skazany na dwa lata więzienia za groźby karalne i wymuszenie. Wcześniej spędził już trzy lata w zakładzie poprawczym dla nieletnich, m.in. za ciężkie uszkodzenie ciała, włamania oraz podpalenia.

21-letni Edo H. obciążył system kwotą 104 568 euro. Brał udział w bójce z użyciem noża 17 listopada 2023 roku, w której dwóch nastolatków zostało ciężko rannych.

19-letni Khalid H. był notowany przez policję w związku z ośmioma przestępstwami. Ostatnio spędził rok i dwa miesiące w więzieniu, generując koszty w wysokości 77 220 euro.

15-letni Mustafa H. trafił do zakładu karnego już w wieku 14 lat. Koszty jego osadzenia wyniosły 20 700 euro.

Również 20-letnia Fakhria H. odbywała karę pozbawienia wolności. Cztery miesiące spędzone w areszcie kosztowały 21 600 euro.

Diese fünf Brüder verursachten mit ihren mehrjährigen Gefängnisstrafen den Großteil der Haftkosten
Foto: Andreas Rosar Fotoagentur-Stuttgart, Michael Hahn, BILD

Trzej bracia i atak nożem w centrum Stuttgartu

Najpoważniejszy incydent miał miejsce 30 lipca 2024 roku w strefie pieszej w centrum Stuttgartu. 23-letni Mohammed H., 18-letni Khalil H. oraz 28-letni Jamil H. zaatakowali nożami trzech mężczyzn. Łączne koszty ich dotychczasowego pobytu w więzieniu wyniosły 575 280 euro.

Zgodnie z aktualnymi wyrokami, bracia mają zostać zwolnieni odpowiednio w sierpniu 2026 roku, styczniu 2027 roku oraz październiku 2027 roku.

Władze: deportacja po odbyciu części kary

Sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Badenii-Wirtembergii, Siegfried Lorek (CDU), zapowiedział, że trzej skazani bracia opuszczą Niemcy, gdy tylko pozwolą na to przepisy prawa.

„Ci trzej bracia powrócą do swojej ojczyzny, gdy tylko będzie to możliwe. Zgodnie z obowiązującym prawem muszą jednak wcześniej odbyć część zasądzonej kary” – oświadczył Lorek.

źródło: bild.de

Blackout w Niemczech: druga noc bez prądu w Berlinie. Tysiące gospodarstw domowych wciąż pogrążonych w ciemności

1

Druga noc bez energii elektrycznej w południowo-zachodnim Berlinie

Południowo-zachodnie dzielnice Berlina przeżywają drugą z rzędu noc bez dostaw energii elektrycznej. Duże obszary miasta pozostają pogrążone w ciemnościach, a niskie temperatury dodatkowo pogarszają sytuację mieszkańców. Do awarii doszło w sobotę rano i – jak potwierdziły władze – była ona skutkiem celowego, politycznie motywowanego ataku na infrastrukturę energetyczną.

Według operatora sieci Stromnetz Berlin, pierwotnie przerwy w dostawach prądu dotknęły około 40 000 gospodarstw domowych oraz ponad 2200 firm. Do niedzielnego wieczora udało się przywrócić zasilanie dla około 14 500 gospodarstw oraz 500 przedsiębiorstw, jednak znaczna część regionu nadal pozostaje bez energii.

Policja wzmacnia patrole, Berlin ogłasza stan poważnego zagrożenia

W związku z utrzymującym się blackoutem policja znacząco zwiększyła liczbę patroli w dotkniętych awarią dzielnicach. Służby porządkowe oraz ratunkowe działają w trybie podwyższonej gotowości.

Berlin oficjalnie ogłosił tzw. „Großschadenslage”, czyli stan poważnego zagrożenia, co umożliwia lepszą koordynację działań kryzysowych. Wsparcie dla służb cywilnych ma zapewnić również Bundeswehra.

Jak poinformowała w  rbb Inforadio berlińska senator ds. gospodarki Franziska Giffey (SPD), prace naprawcze postępują zgodnie z harmonogramem. Dodatkowe agregaty prądotwórcze mają w najbliższych dniach zasilić przede wszystkim domy opieki oraz supermarkety – znacznie wcześniej niż pierwotnie zakładany czwartek.

Kolejny dom opieki ewakuowany w nocy

W nocy z niedzieli na poniedziałek konieczna była ewakuacja kolejnego domu opieki, zlokalizowanego przy Waskensteig. Rezerwowe źródła energii wystarczyły tam jedynie na 48 godzin. Po ich wyczerpaniu dziewięciu pensjonariuszy musiało zostać przeniesionych do innych placówek.

Pomocy wymagają nie tylko instytucje opiekuńcze, lecz także osoby wymagające stałej opieki medycznej, które mieszkają we własnych lokalach. Straż pożarna oraz organizacje pomocowe uruchomiły tymczasowe schronienia dla osób najbardziej zagrożonych skutkami przerwy w dostawach prądu.

Wypadek drogowy po wyłączeniu sygnalizacji świetlnej

Skutki awarii dotknęły również komunikacji miejskiej. W dzielnicy Nikolassee doszło do wypadku drogowego na skrzyżowaniu Potsdamer Chaussee i Spanische Allee, gdzie sygnalizacja świetlna przestała działać z powodu braku prądu.

Według wstępnych informacji w zdarzeniu mógł uczestniczyć nieoznakowany radiowóz policyjny. Na moment publikacji nie było jasne, czy ktokolwiek odniósł obrażenia. Policja prowadzi postępowanie wyjaśniające.

Próba włamania do dyskontu podczas przerwy w dostawach prądu

W pobliżu miejsca wypadku, przy Potsdamer Chaussee, odnotowano również próbę włamania do sklepu sieci Aldi. Na kontenerze oraz drzwiach magazynowych widoczne są ślady ingerencji. Na razie nie potwierdzono, czy sprawcom udało się coś ukraść.

Policja bada, czy zdarzenie miało bezpośredni związek z brakiem zasilania i ograniczoną widocznością w okolicy.

Autobus jako mobilny punkt ogrzewania

Przy stacji metra Onkel-Toms-Hütte pojawiła się nietypowa inicjatywa pomocy. Kierowca Ramona Wehde udostępnił piętrowy autobus swojego prywatnego przedsiębiorstwa jako mobilny punkt ogrzewania. Na co dzień pojazd służy do transportu zespołów muzycznych podczas tras koncertowych.

Do wczesnych godzin porannych z oferty nie skorzystał jednak żaden mieszkaniec. Jak przypuszczają organizatorzy, wiele osób radzi sobie samodzielnie, ogrzewając się kocami i odzieżą zimową lub tymczasowo przebywa u znajomych i rodziny.

Szkoły i przedszkola zamknięte do odwołania

Z powodu braku energii elektrycznej w wielu szkołach zawieszono zajęcia dydaktyczne, prawdopodobnie do czwartku. Przykładem jest szkoła podstawowa Am Buschgraben, która w poniedziałkowy poranek nadal pozostawała bez prądu.

Rodzice mogą skorzystać z opieki zastępczej w innych placówkach, jednak berliński Senat nie przedstawił jeszcze jednoznacznych decyzji dotyczących dalszego funkcjonowania systemu edukacji. Problemy dotyczą również przedszkoli.

Pełne przywrócenie dostaw energii najwcześniej w czwartek

Operator sieci Stromnetz Berlin poinformował, że uszkodzenia infrastruktury są poważne i skomplikowane technicznie, co znacznie wydłuża proces naprawy. Według obecnych prognoz pełne przywrócenie dostaw prądu może nastąpić dopiero w czwartek po południu.

Już w niedzielę władze potwierdziły, że awaria była wynikiem politycznie motywowanego ataku sabotażowego. Jak przekazała senator ds. spraw wewnętrznych Iris Spranger (SPD), otrzymane przez służby oświadczenie sprawców zostało uznane za autentyczne, a za atakiem stoją osoby związane z lewicowym ekstremizmem.

źródło: bild.de

Niemcy: przełom w sprawie gigantycznego skoku na Sparkasse? Policja znalazła tablice rejestracyjne

0

Ponad 100 milionów euro łupu i niemal brak śladów

Po spektakularnym napadzie na oddział Sparkasse w dzielnicy Buer w Gelsenkirchen, który wstrząsnął opinią publiczną w Niemczech, śledczy mogą mówić o pierwszym realnym tropie prowadzącym do sprawców. Gang włamywaczy, określanych w Niemczech mianem „panzerknackerów”, splądrował niemal wszystkie z około 3250 skrytek depozytowych i zbiegł z łupem szacowanym na ponad 100 milionów euro.

Do tej pory sprawcy uchodzili za wyjątkowo ostrożnych i dobrze przygotowanych. Teraz jednak pojawił się element, który może okazać się kluczowy dla dalszego śledztwa.

Zaskakujące odkrycie w Dortmundzie

W niedzielne popołudnie do posterunku Policji Federalnej na głównym dworcu kolejowym w Dortmundzie zgłosił się świadek. Mężczyzna poinformował funkcjonariuszy, że w jednym z koszy na śmieci znalazł dwie tablice rejestracyjne. Jak wynika z ustaleń, pojemnik znajdował się w rejonie zejścia do metra, w pobliżu postoju taksówek.

Gdy policjanci obejrzeli znalezisko, natychmiast wszczęto alarm. Zabezpieczone tablice okazały się bowiem fałszywymi numerami rejestracyjnymi, które – według dostępnych informacji – były używane przez pojazdy, którymi sprawcy uciekli po dokonaniu włamania do skarbca Sparkasse.

Natychmiastowa reakcja śledczych

O znalezisku niezwłocznie poinformowano kryminalnych z Gelsenkirchen, którzy przybyli do Dortmundu i zabezpieczyli tablice jako materiał dowodowy. Na miejscu przeprowadzono szczegółowe czynności techniczne, w tym zabezpieczenie śladów.

Świadek, który znalazł tablice, został również poddany czynnościom identyfikacyjnym, aby wykluczyć możliwość pozostawienia przez niego własnych śladów na zabezpieczonych przedmiotach. Równolegle śledczy sprawdzają, czy w rejonie kosza na śmieci działały kamery monitoringu, które mogły zarejestrować moment pozbycia się tablic.

Nietypowe miejsce pozbycia się dowodów

Według relacji świadka tablice znajdowały się w koszu na śmieci przy postoju taksówek, od strony centrum miasta. Dla prowadzących śledztwo jest to nietypowe i zaskakujące. Zazwyczaj sprawcy tego typu przestępstw unikają pozostawiania dowodów w miejscach o dużym natężeniu ruchu.

Nie jest wykluczone, że po udanym napadzie sprawcy wykazali się nadmierną pewnością siebie lub nieuwagą, co doprowadziło do tego błędu.

Przebieg napadu: precyzja i profesjonalizm

Do włamania doszło bezpośrednio po świętach Bożego Narodzenia. Sprawcy dostali się do oddziału Sparkasse, a następnie przy użyciu specjalistycznego wiertła przedostali się do pomieszczenia ze skarbcem. Tam splądrowali niemal wszystkie skrytki depozytowe, działając spokojnie i bez pośpiechu.

Mimo ogromnej skali przestępstwa przez długi czas nie pozostawili po sobie niemal żadnych użytecznych śladów. Znalezione tablice rejestracyjne są pierwszym elementem, który może realnie przybliżyć śledczych do ich identyfikacji.

Policja apeluje do świadków

Kryminalna policja w Gelsenkirchen apeluje do wszystkich osób, które mogły zauważyć coś podejrzanego w rejonie koszy na śmieci przy postoju taksówek w Dortmundzie, o kontakt z funkcjonariuszami.

Informacje można przekazywać pod numerem telefonu 0209 365 8112 lub w dowolnej jednostce policji.

Śledczy nie wykluczają, że nawet pozornie nieistotne szczegóły mogą odegrać kluczową rolę w rozwikłaniu jednej z największych spraw kryminalnych ostatnich lat w Niemczech.

źródło: bild.de

Niemcy w objęciach siarczystego mrozu. Nocami nawet do minus 20 stopni

1

Zima nie odpuszcza – najzimniejsze noce dopiero nadchodzą

Choć w ciągu dnia zimowa aura jest już wyraźnie odczuwalna, prawdziwe wyzwanie dla mieszkańców Niemiec nadejdzie po zmroku. Nadchodzący tydzień przyniesie wyjątkowo niskie temperatury nocne – w niektórych regionach kraju termometry mogą wskazać nawet minus 20 stopni Celsjusza. Synoptycy ostrzegają przed serią tzw. „lodowatych nocy”, które obejmą znaczną część kraju.

Wyraźne ochłodzenie po zachodzie słońca

Ekspert ds. pogody Dominik Jung, meteorolog i dyrektor serwisu pogodowego Q.met, zwraca uwagę, że kluczowym czynnikiem nadchodzącego ochłodzenia będą bezchmurne noce. Jak wyjaśnia, przy rozpogodzeniach temperatura może gwałtownie spadać.

– Jeśli nocą niebo się rozpogodzi, dochodzi do silnego wypromieniowania ciepła. W takich warunkach temperatury rzędu minus 10 do minus 15 stopni są jak najbardziej realne, a przy zalegającej pokrywie śnieżnej mogą spaść nawet do minus 20 stopni – tłumaczy Jung.

Potwierdzenie prognoz przez Niemiecką Służbę Meteorologiczną

Prognozy te potwierdza również Niemiecka Służba Meteorologiczna (DWD). Już w nocy z niedzieli na poniedziałek przewidywany był powszechny mróz od minus 1 do minus 8 stopni. W przypadku rozpogodzeń i obecności śniegu, szczególnie na południu kraju, spodziewano się silnego mrozu poniżej minus 10 stopni.

DWD wskazuje, że najniższe temperatury mogą wystąpić w wyżej położonych dolinach południowoniemieckich pasm górskich oraz w Alpach, gdzie lokalnie możliwe są spadki nawet do minus 20 stopni Celsjusza.

Śnieg spotęguje nocne ochłodzenie

Najbardziej dotkliwie falę mrozów odczują regiony, w których od poniedziałku prognozowane są nowe opady śniegu. Front opadowy ma przemieszczać się z północnego zachodu przez centralną część Niemiec.

Jak wyjaśnia Dominik Jung, pokrywa śnieżna znacząco intensyfikuje nocne spadki temperatury:

– Śnieg bardzo skutecznie odbija resztki ciepła z powierzchni ziemi w stronę atmosfery. Gdy niebo jest bezchmurne, wychładzanie następuje znacznie szybciej niż na obszarach bez śniegu – podkreśla meteorolog.

Rzeczywiste temperatury niższe niż na mapach

Zdaniem ekspertów nadchodzący mróz może być silniejszy, niż sugerują obecne modele pogodowe. Mapy prognostyczne wskazują obecnie minimalne wartości rzędu minus 14 stopni, głównie w Bawarii oraz przy granicy Saksonii z Czechami. W praktyce jednak sytuacja może wyglądać inaczej.

– Modele nie są w stanie odwzorować wszystkich lokalnych różnic. W rzeczywistości w Niemczech istnieje znacznie więcej „zimnych kieszeni”, niż pokazują mapy – zaznacza Jung.

Nietypowa sytuacja zimowa po kilku łagodnych sezonach

Również Peter Hartmann, dyplomowany meteorolog z Niemieckiej Służby Meteorologicznej, zwraca uwagę na wyjątkowość obecnej sytuacji.

– W ciągu ostatnich trzech zim nie mieliśmy w Niemczech takiej konfiguracji pogodowej – mówi Hartmann. – Obecne warunki odpowiadają klasycznemu, mroźnemu zimowemu scenariuszowi, który przez kilka lat praktycznie nie występował.

Ulgę przyniesie dopiero druga połowa tygodnia

Zmiana pogody spodziewana jest najwcześniej w piątek. Wówczas do Niemiec zaczną docierać niże znad Atlantyku, które przyniosą wyraźne ocieplenie. Jednocześnie poprawa temperatury nie oznacza poprawy warunków pogodowych.

Synoptycy zapowiadają, że wraz z napływem cieplejszego powietrza pojawi się silny wiatr oraz bardziej nieprzyjemna, wilgotna aura, co może oznaczać trudne warunki pogodowe, zwłaszcza w zachodnich i północnych regionach kraju.

źródło: bild.de

Fajerwerki z konsekwencjami: ponad 200 martwych zwierząt po sylwestrze

10

Dla wielu osób koniec roku to radosne wydarzenie: petardy, fajerwerki i rozgwieżdżone niebo to dla wielu tradycja. Jednak dla zwierząt domowych i dzikich sylwester to zazwyczaj stres, panika i często poważne zagrożenie.

Hałas jako zagrożenie

Psy, koty, króliki, ptaki, a nawet ryby są wrażliwe na głośne wybuchy i jaskrawe światła. Ich słuch jest znacznie bardziej wrażliwy niż słuch człowieka, więc huk może być dla nich jak fizyczny atak. Zbyt głośny hałas może nawet spowodować trwałe uszkodzenie słuchu.

Towarzystwo ochrony zwierząt w Bad Saulgau, posiadające dwa schroniska dla zwierząt w Bad Saulgau i Sigmaringen, ostrzega, powołując się na statystyki Niemieckiego Związku Ochrony Zwierząt: „W okresie przełomu roku 2022/23 nasze partnerskie schroniska zgłosiły 212 martwych i 17 rannych zwierząt, wśród których znalazły się zarówno zwierzęta dzikie, jak i liczne zwierzęta domowe”.

Pełnomocnik ds. ochrony zwierząt w Badenii-Wirtembergii, dr Julia Stubenbord, wyjaśniła w komunikacie prasowym w zeszłym roku: „Z wyjątkiem nielicznych osobników, zwierzęta odczuwają strach”. Dotyczy to zwierząt domowych, hodowlanych i dzikich.

„Szczególną cechą zwierząt jest to, że nie potrafią one myśleć abstrakcyjnie”. Oznacza to, że nie rozumieją one, iż po pewnym czasie niebezpieczeństwo mija. Postrzegają tę sytuację jako nie do pokonania, bez perspektywy zakończenia, co potęguje ich cierpienie. Konsekwencje są dramatyczne: panika, trauma lub ucieczka, a czasem nawet śmierć.

Wskazówki od kierownika schroniska

Z drugiej strony właściciele zwierząt domowych mogą aktywnie przyczynić się do ułatwienia swoim zwierzętom nocy sylwestrowej. Kierownik schroniska Martin Grillenberger zaleca: stworzenie spokojnego miejsca do odpoczynku, zamknięcie drzwi i okien, stłumienie hałasu muzyką lub radiem, zapewnienie rozrywki poprzez gry lub smakołyki oraz zachowanie spokoju. Spacery powinny odbywać się wcześnie wieczorem, zwierzęta biegające na wolności powinny pozostać w domu, a psy dla bezpieczeństwa powinny być prowadzone na podwójnej smyczy.

W schroniskach dla zwierząt w Sigmaringen i Bad Saulgau pracownicy dbają o dobrostan zwierząt: w noc sylwestrową w budkach włączone jest radio, aby stłumić hałas. Tuż po północy pracownik sprawdza, czy wszystko jest w porządku.

Stres sylwestrowy dotyka również przyrodę

Również dzikie zwierzęta cierpią z powodu fajerwerków sylwestrowych. Ptaki szybko tracą orientację w świetle błysków i odgłosach wybuchów, a dzikie zwierzęta w stanie hibernacji lub spoczynku zimowego, takie jak jeże lub nietoperze, mogą obudzić się z powodu zakłóceń, co nadwyręża ich metabolizm. Szczególnie zagrożone gatunki rodzime są przez to dodatkowo narażone.

Równie ważne jest prawidłowe usuwanie pozostałości po fajerwerkach. Spalone petardy, baterie wielostrzałowe lub rakiety zawierają substancje chemiczne, które mogą przedostawać się do gleby i wody. Ponadto resztki plastiku i odłamki stanowią zagrożenie dla zwierząt, które mogą je pogryźć, a także powodują straty ekonomiczne dla rolników.

Okazuj szacunek zwierzętom

Dlatego nie należy odpalać petard w pobliżu gospodarstw rolnych i zasadniczo tylko tam, gdzie pozostałości mogą zostać całkowicie zebrane i odpowiednio zutylizowane.

Zwierzęta cierpią w milczeniu, ale ich stres jest realny. Świadome obchodzenie się z fajerwerkami – a nawet rezygnacja z nich w pobliżu zwierząt – może uratować życie i sprawić, że przełom roku będzie świętem, które nie wywoła traumy u nikogo.

źródło: Schwäbische

Włamanie do skrytek w Sparkasse w Gelsenkirchen – policja publikuje zdjęcia złodziei!

1

Po włamaniu do banku Sparkasse Gelsenkirchen, w wyniku którego skradziono łup o wartości milionów euro, policja opublikowała zdjęcia zamaskowanych podejrzanych. Są to zdjęcia z kamer monitoringu. Według informacji rzecznika policji zostały one wykonane w sąsiednim parkingu wielopoziomowym, z którego włamywacze dostali się do banku.

Zdjęcia złodziei oraz ich samochodów

Na zdjęciach widać kilka osób w czarnych kominiarkach. Jedna osoba ma na sobie czerwone rękawiczki, a inna zielone. Opublikowano również zdjęcia czarnego samochodu i białej furgonetki. Według policji mogły one służyć sprawcom jako samochody do ucieczki.

Policja prosi o informacje na temat tych osób i pojazdów. Świadkowie mogą przekazać je za pośrednictwem portalu poszukiwawczego lub telefonicznie pod numerami 0209/365-8112 lub 0209/365-8240.

Sprawcy wyłamali 3250 skrytek

Podczas włamania sprawcy wyłamali prawie wszystkie 3250 skrytek klientów oddziału banku Sparkasse w dzielnicy Buer. Włamali się do archiwum, skąd wywiercili duży otwór w skarbcu. Służby ratownicze odkryły włamanie wczesnym rankiem w poniedziałek po uruchomieniu alarmu przeciwpożarowego.

Kradzież mogła trwać kilka dni: świadkowie widzieli w nocy z soboty na niedzielę kilku mężczyzn z dużymi torbami na klatce schodowej parkingu. Bank Sparkasse nie chciał udzielić żadnych informacji na temat swoich środków bezpieczeństwa. „Powiem tylko tyle: nasze systemy bezpieczeństwa są na najwyższym poziomie” – powiedziała rzeczniczka.

Wstępnie łup oszacowano na około 30 milionów euro, ale kwota ta może być znacznie wyższa. „Zakładamy, że jest to kwota rzędu kilkudziesięciu milionów euro” – powiedział rzecznik policji. Obecnie nie można jednak wiarygodnie oszacować wysokości szkód. Bank Sparkasse poinformował, że każda skrytka jest ubezpieczona na kwotę 10 300 euro. Jednak kilkuset klientów wykupiło ubezpieczenia na wyższe kwoty.

źródło: Der Spiegel

Ponad 100 mln euro skradzione ze skrytek bankowych w Gelsenkirchen! Podejrzenia o nielegalne środki

0

W niemieckim Gelsenkirchen (Nadrenia Północna-Westfalia) doszło do jednego z największych włamań do skrytek bankowych ostatnich lat. W oddziale Sparkasse w dzielnicy Buer zniknęły z nich kosztowności i gotówka o łącznej wartości przekraczającej 100 mln euro. Według ustaleń mediów wśród przechowywanych tam dóbr mogły znajdować się również nielegalnie pozyskane pieniądze i złoto.

Bank dysponował 3250 skrytkami

Z informacji wynika, że bank dysponował 3250 skrytkami, a ok. 2700 klientów trzymało w nich różnego rodzaju wartościowe przedmioty. Wśród poszkodowanych są m.in. rodziny, osoby starsze i przedsiębiorcy. Jeden z klientów miał zadeklarować, że w skrytce przechowywał kwotę znacznie przekraczającą pół miliona euro, a wielu innych legalnie zabezpieczało sumy rzędu 50–100 tys. euro.

Jak doszło do włamania?

Sprawcy mieli dostać się do budynku przez parking podziemny, a następnie dotrzeć do pomieszczenia archiwum. Stamtąd, używając specjalistycznego wiertła, przewiercili się do skarbca i sforsowali skrytki. Włamanie wykryto dopiero 29 grudnia 2025 roku – po uruchomieniu alarmu pożarowego.

Monitoring i zagadki śledczych

Nagrania z kamer mają pokazywać, że podczas ucieczki sprawcy wyjechali audi z parkingu po opłaceniu biletu. Inaczej zachowali się w przypadku mercedesa–transportera: tam mieli po prostu unieść szlaban i odjechać. Śledczych zastanawia też, dlaczego przestępcy poruszali się autem z fałszywymi tablicami rejestracyjnymi z Hanoweru, które w regionie Ruhry mogą bardziej rzucać się w oczy.

Obawy pracowników banku

Według doniesień część pracowników Sparkasse ma obawiać się możliwych aktów zemsty ze strony poszkodowanych – zwłaszcza jeśli ktoś stracił w skrytce cały majątek. Policja ma jednak nie dysponować żadnymi konkretnymi informacjami o realnym zagrożeniu, choć dla bezpieczeństwa pozostaje w kontakcie z zarządem banku.

Źródło: Bild.de

Awaria prądu w Berlinie: 50 tys. gospodarstw domowych bez energii!

1

W południowo-zachodnim Berlinie doszło do rozległej awarii prądu: bez zasilania znalazło się około 50 tys. gospodarstw domowych oraz około 2 tys. odbiorców komercyjnych. Awaria wystąpiła podczas zimnej pogody i opadów śniegu.

Przyczyną był pożar tzw. mostu kablowego nad Kanałem Teltow. Ogień uszkodził kilka kabli prowadzących m.in. do pobliskiej elektrowni w Lichterfelde, co doprowadziło do przerw w dostawach energii. Pożar został już ugaszony, ale powód jego powstania pozostaje nieznany; na miejscu działają policja i straż pożarna.

Operator sieci (Stromnetz Berlin) informuje, że zasilanie jest przywracane stopniowo, ale nie było jeszcze pewne, kiedy dokładnie prąd wróci wszędzie. Służby zostały zaalarmowane około 06:12. Wśród poszkodowanych są też różne instytucje, którym trzeba zapewnić wsparcie (w tym co najmniej jeden dom opieki); strażacy pomagają m.in. w sytuacjach, gdy ludzie utknęli w windach.

Źródło: Die Zeit