Niemcy: Historyczna decyzja w Peine – obowiązek pracy dla osób ubiegających się o azyl

5

Pierwszy taki przypadek w zachodnich Niemczech

W powiecie Peine w Dolnej Saksonii wprowadzono obowiązek wykonywania pracy przez osoby ubiegające się o azyl. To pierwsza tego typu decyzja w zachodnich Niemczech. Dotychczas takie rozwiązania stosowano jedynie w wybranych powiatach Turyngii i Saksonii-Anhalt. Co ciekawe, sam landrat Peine – Henning Heiß (SPD) – był do tej pory zdecydowanym krytykiem tego pomysłu. Do przyjęcia uchwały doszło jednak z powodu nieobecności części radnych lewicy.

Obowiązek pracy dla 850 osób

Zgodnie z przyjętą uchwałą, powiat Peine będzie mógł zobowiązać około 850 osób ubiegających się o azyl do wykonywania prac na rzecz społeczeństwa – o ile nie stoją temu na przeszkodzie ważne powody. Chodzi m.in. o pomoc przy organizacjach charytatywnych, prace porządkowe w przestrzeni publicznej, pielęgnację terenów zielonych czy wsparcie w schroniskach dla zwierząt.

Landrat krytykuje decyzję

Landrat Henning Heiß (SPD) wyraził w rozmowie z Hannoversche Allgemeine Zeitung poważne wątpliwości co do praktycznej realizacji tej decyzji. Jego zdaniem wdrożenie obowiązku pracy będzie „niełatwe”, głównie z powodu wysokiego nakładu administracyjnego potrzebnego do oceny, czy dana praca jest dla danej osoby „znośna” i zgodna z przepisami. Dodatkowo – jak podkreśla powiat – prace te nie mogą zastępować regularnych miejsc pracy.

Zmiany w prawie ułatwiają wprowadzenie obowiązku

Odmienne stanowisko zaprezentował Christian Herrgott, landrat powiatu Saale-Orla w Turyngii, który już w 2024 roku wprowadził obowiązek pracy dla osób ubiegających się o azyl. W rozmowie z BILD podkreślił, że nowelizacja ustawy o świadczeniach dla osób ubiegających się o azyl (Asylbewerberleistungsgesetz) z 2024 roku uprościła procedury.

– Od czasu nowelizacji prace te nie muszą już być „dodatkowe” w rozumieniu wcześniejszych przepisów. Wystarczy, że służą dobru wspólnemu – wyjaśnił Herrgott. Oznacza to, że w grę wchodzą bardzo różne zajęcia – od prania strojów sportowych w lokalnym klubie po odśnieżanie w miejskich służbach komunalnych.

Pozytywne doświadczenia z Turyngii

Herrgott podkreślił również, że doświadczenia z Turyngii są bardzo pozytywne. Spośród 200 osób objętych programem w jego powiecie, aż 90 w ciągu roku znalazło zatrudnienie na regularnym rynku pracy. Według niego praca odgrywa kluczową rolę w procesie integracji i zmniejsza społeczne napięcia.

Spór o koszty

Krytycy w powiecie Peine zwracają uwagę na wysokie koszty związane z organizacją i koordynacją programu. Według informacji podanych przez stację NDR, powiat szacuje je na około 250 000 euro rocznie. Herrgott uważa jednak te wyliczenia za „mocno zawyżone” i przekonuje, że w praktyce koszty mogą być znacznie niższe.

Austria wprowadziła podobne rozwiązania

Podobne rozwiązania obowiązują już w Austrii – w lipcu 2025 roku w Burgenlandzie wprowadzono powszechny obowiązek pracy dla osób ubiegających się o azyl. W Niemczech na razie tylko nieliczne gminy i powiaty zdecydowały się na taki krok, jednak rosnąca presja migracyjna sprawia, że temat staje się coraz bardziej aktualny.

Głos ekspertów

Prof. dr Arnd Diringer, prawnik i kierownik Ośrodka Badań nad Prawem Pracy w Wyższej Szkole Administracji Publicznej i Finansów w Ludwigsburgu, w rozmowie z BILD stwierdził:
– To, że pojedyncze gminy wprowadzają takie rozwiązania, nie jest żadnym skandalem, lecz realizacją obowiązujących przepisów prawa. Skandalem jest raczej to, że do tej pory w większości miejsc nie stworzono takich możliwości, mimo że są one przewidziane ustawowo.

Decydująca nieobecność radnych

Uchwała w powiecie Peine została przyjęta większością głosów tylko dlatego, że aż siedmiu radnych SPD i Zielonych nie pojawiło się na głosowaniu. W normalnych warunkach lewica miałaby w radzie powiatu większość, co mogłoby zablokować wprowadzenie obowiązku pracy.

źródło: bild.de

Niemcy: Matka przypięła 4-latka kłódką do hulajnogi elektrycznej — policja przerwała niebezpieczną przejażdżkę

1

Alzey (Rheinland-Pfalz) — Policja zatrzymała w sobotę po południu kobietę jadącą hulajnogą elektryczną z przypiętym kłódką do kierownicy czteroletnim synem. Funkcjonariusze zatrzymali kobietę i wszczęli postępowanie karnoprocesowe oraz administracyjne. Przeprowadzony test na obecność substancji odurzających wykazał u kobiety wynik pozytywny na amfetaminę, co skutkowało pobraniem próbki krwi do szczegółowej analizy.

Niebezpieczne zabezpieczenie dziecka

Do zdarzenia doszło w rejonie rheiniheskiego Alzey. Podczas kontroli funkcjonariusze z komisariatu zwrócili uwagę na brak obowiązkowej plakietki ubezpieczeniowej na elektrycznej hulajnodze — to skłoniło ich do zatrzymania pojazdu. Na miejscu okazało się, że czteroletni chłopiec jest przymocowany do kierownicy za pomocą kłódki rowerowej.

Matka tłumaczyła policji, że „zabezpieczyła” dziecko, aby nie spadło w trakcie jazdy. Funkcjonariusze uznali to rozwiązanie za skrajnie nieodpowiedzialne i zagrażające zdrowiu dziecka.

Konsekwencje prawne i stan kierującej

Kobieta otrzymała zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa oraz wykroczeń drogowych. Ponadto podczas kontroli przeprowadzono szybki test na obecność środków odurzających — wynik był pozytywny na amfetaminę. W związku z tym pobrano od niej próbkę krwi do dalszych badań laboratoryjnych.

Hulajnogi elektryczne — rosnące ryzyko wypadków

Choć opisywany przypadek należy do skrajnych, statystyki pokazują, że korzystanie z hulajnóg elektrycznych wiąże się ze znaczącym ryzykiem. Według danych Federalnego Urzędu Statystycznego (Destatis) opublikowanych pod koniec lipca, liczba wypadków z udziałem e-hulajnóg, w których ktoś odniósł obrażenia, wzrosła z około 9 400 w 2023 r. do 11 944 w 2024 r.. W ubiegłym roku w takich zdarzeniach zginęło 27 osób (w 2023 r. — 22).

Większość poszkodowanych to osoby prowadzące hulajnogi. Statystyki wskazują też, że niemal połowa poszkodowanych kierowców była młodsza niż 25 lat, a 82 proc. — poniżej 45. roku życia. Do statystyk nie wlicza się zdarzeń wynikających z nieodpowiedzialnego parkowania urządzeń, które w wielu miastach doprowadziło do wprowadzenia specjalnych stref postoju.

Reakcje i zalecenia bezpieczeństwa

Policja przypomina, że przewożenie dzieci na hulajnodze elektrycznej jest obarczone poważnym ryzykiem i w praktyce może naruszać przepisy o bezpieczeństwie ruchu drogowego. Eksperci apelują, by:

  • nie przewozić dzieci na pojazdach jednosobowych przeznaczonych dla dorosłych;
  • używać fotelików lub dedykowanych urządzeń transportowych tylko wtedy, gdy są przystosowane i dopuszczone do użytku;
  • nie poruszać się pojazdami bez wymaganych oznaczeń i ubezpieczenia;
  • nie prowadzić pod wpływem środków odurzających.

źródło: spiegel.de

Eksplozje w Berlinie-Neukölln — kilka osób rannych, jedna w stanie krytycznym

1

Berlin, wczesne godziny poranne — Na osiedlu High-Deck w dzielnicy Neukölln doszło do serii eksplozji w jednym z budynków wielorodzinnych. Kilka osób zostało poszkodowanych, jedna osoba znajduje się w stanie zagrażającym życiu. Przyczyny wybuchów nie zostały jeszcze ustalone.

Przebieg zdarzenia

Do pierwszej eksplozji doszło w mieszkaniu na parterze jednego z bloków przy Michael-Bohnen-Ring. Niedługo po detonacji wybuchł pożar. Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o godzinie 3:28 i natychmiast zadysponowano duże siły ratownicze.

Podczas prowadzonych działań gaśniczych w miejscu pożaru miały miejsce kolejne eksplozje. Siła odgłosów była na tyle duża, że w jednym z podwórek wybite zostały szyby okienne, a rolety poleciały w krzewy i drzewa.

Akcja ratunkowa i poszkodowani

Strażacy ewakuowali kilka osób z budynku; jedną osobę wyciągnięto bezpośrednio z płonącego mieszkania i natychmiast przewieziono do szpitala. Ratownicy medyczni odnotowali łącznie 32 osoby z objawami zatrucia dymem, z czego jedna osoba jest w stanie bezpośrednio zagrażającym życiu.

Do akcji zaangażowano znaczące siły: do godziny 4:42 na miejscu było lub zmierzało około 83 strażaków.

Utrudnienia komunikacyjne

W rejonie zdarzenia służby wczesnym rankiem zamknęły Michael-Bohnen-Ring; około godziny 5:00 ruch w rejonie miejsca akcji był całkowicie zablokowany. Również pobliska Sonnenallee była przejezdna tylko jednym pasem w obu kierunkach z powodu działań ratunkowych i zabezpieczenia terenu.

Co o sprawie wiadomo do tej pory

Policja i straż nadal pracują na miejscu; obecnie nie ma jednoznacznej informacji na temat przyczyny eksplozji. Śledztwo i oględziny miejsca zdarzenia mają wyjaśnić, czy wybuchy były efektem awarii instalacji, nagromadzenia gazu, działania osób trzecich czy innego czynnika.

Dalsze kroki służb

Śledczy zabezpieczają ślady i przesłuchują świadków. W nadchodzących godzinach i dniach policja oraz prokuratura mają prowadzić szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia, a strażacy — kontynuować prace porządkowe i ocenę stanu technicznego budynku. Lokatorzy i pobliscy mieszkańcy powinni spodziewać się utrudnień i ewentualnych kolejnych komunikatów służb ratunkowych.

źródło: bild.de

Neuffen w strachu — 36-latek z Togo biegał nago po mieście, groził dzieciom i mieszkańcom

3

Neuffen (Badenia-Wirtembergia), 12 października 2025 r. — W niewielkim miasteczku pod Stuttgartem doszło do ponownego poważnego incydentu z udziałem tej samej osoby: 36-letni mężczyzna w czwartek rano biegał nago po głównej ulicy, uderzał w auta i atakował przechodniów, w tym dzieci na drodze do szkoły. Mieszkańcy od dawna skarżą się na jego agresywne zachowania; po ostatnim zdarzeniu mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do szpitala psychiatrycznego.

Przebieg zdarzeń

Według relacji świadków mężczyzna najpierw zaczął demolować zaparkowane samochody i uderzać w drzwi wystawowe sklepów, po czym obnażył się i biegł przez centrum miasteczka. Jednym z poszkodowanych był starszy mężczyzna, który został przewrócony i pobity. Dwóch mieszkańców zatrzymało agresora i przetrzymało go do przybycia policji. W trakcie zdarzenia część lokalnych sklepów ewakuowała klientów do tylnych pomieszczeń.

Skala problemu i reakcja mieszkańców

Mieszkańcy Neuffen (ok. 6 tys. mieszkańców) mówią, że opisany mężczyzna od około dwóch lat budzi niepokój: stanął nago przed drzwiami sąsiadów, zaczepiał przechodniów, popychał dzieci i groził im, że „nie pójdą dziś do szkoły”. Lokalne środowisko krytykuje działania władz — pojawiają się pytania, czy trzeba dopiero czekać na poważne obrażenia, aby podjąć trwałe kroki wobec takiego człowieka.

Tożsamość, stan zdrowia i dalsze kroki służb

Według doniesień prasowych mężczyzna pochodzi z Togo i mieszka w Neuffen od około dwóch lat; policja nie komentowała szczegółów dotyczących jego wcześniejszych przewinień ani statusu prawnego. Służby podały, że mężczyzna wykazywał objawy zaburzeń psychicznych — po zatrzymaniu został umieszczony w szpitalu psychiatrycznym. Prokuratura prowadzi obecnie postępowanie w sprawie podejrzenia naruszenia nietykalności cielesnej (Körperverletzung).

Czy wystarczy wsparcie służb społecznych i medycznych?

W relacjach mieszkańców i lokalnych mediów powtarza się wątek niewystarczającej opieki: sąsiedzi twierdzą, że mężczyzna sam przyznawał, iż potrzebuje pomocy. Po umieszczeniu go w placówce psychiatrycznej nadal pojawiają się obawy, że po udzieleniu pomocy tymczasowej może on wrócić do miasteczka bez długofalowego planu wsparcia czy nadzoru. Mieszkańcy oczekują jasnych decyzji administracji lokalnej i służb socjalnych w sprawie dalszego postępowania.

Kontekst prawny i etyczny

Opisane zdarzenia stawiają trudne pytania dotyczące bezpieczeństwa publicznego i ochrony osób z zaburzeniami psychicznymi. Z jednej strony istnieje konieczność zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom — zwłaszcza dzieciom — z drugiej zaś celowe i długotrwałe izolowanie osoby chorującej psychicznie bez właściwej opieki medycznej budzi kontrowersje prawno-etyczne. Eksperci wskazują zwykle, że optymalne rozwiązanie łączy rzeczowe zabezpieczenie porządku publicznego z konsekwentną terapią i wsparciem socjalnym.

źródło: bild.de

Niemcy: Szef lekarzy chce, by zwolnienia lekarskie obowiązywały dopiero od 4 dnia choroby

0

Pracownicy powinni być zobowiązani do przedstawienia zwolnienia lekarskiego najwcześniej od czwartego dnia choroby, twierdzi Andreas Gassen. Odciążyłoby to lekarzy w Niemczech.

Celem jest ograniczenie liczby wizyt lekarskich

Szef lekarzy kas chorych Andreas Gassen opowiedział się za złagodzeniem przepisów dotyczących zwolnień lekarskich, aby ograniczyć liczbę wizyt u lekarza. „Ustawowa możliwość żądania przez pracodawcę przedstawienia zwolnienia lekarskiego już w ciągu pierwszych trzech dni powoduje tysiące wizyt u lekarza, które naszym zdaniem nie są konieczne” – powiedział prezes zarządu Stowarzyszenia Lekarzy Państwowego Ubezpieczenia Zdrowotnego (niem. Kassenärztliche Bundesvereinigung, w skrócie KBV) w rozmowie z siecią redakcyjną RedaktionsNetzwerk Deutschland (RND).

Obecne przepisy przewidują, że pracownicy muszą przedstawić zwolnienie lekarskie najpóźniej czwartego dnia choroby. Jednak zgodnie z ustawą o ciągłości wynagrodzenia pracodawcy mogą ustanowić bardziej rygorystyczne zasady. Gassen zasugerował usunięcie tego wyjątku z ustawy. „Ogólne zaświadczenie o niezdolności do pracy dopiero od czwartego dnia miałoby ponownie znaczenie prawdziwego zwolnienia lekarskiego” – powiedział.

Przewodniczący KBV poddał również pod dyskusję ogólne wydłużenie dotychczasowego terminu do pięciu dni. „Chodzi nam o okres karencji, za który odpowiedzialność ponosi sam świadomy pracownik” – powiedział Gassen. W przypadku przedłużenia terminu, zwolnienie lekarskie należałoby przedłożyć najpóźniej piątego lub szóstego dnia.

Złagodzenie wymogów dotyczących zaświadczenia w przypadku choroby dziecka

Według szefa kasy chorych, każdego roku wystawianych jest około 116 milionów zwolnień lekarskich. Około 35% z nich ma łączny czas trwania maksymalnie trzech dni. Według jego danych, wyeliminowanie tych zwolnień pozwoliłoby zaoszczędzić 1,4 miliona godzin pracy i 100 milionów euro kosztów w służbie zdrowia.

Gassen proponuje również złagodzenie wymogów dotyczących zaświadczeń w przypadku choroby dziecka. Krytykuje on fakt, że w takich przypadkach zaświadczenie lekarskie od pediatry jest wymagane już od pierwszego dnia choroby. „Rezygnacja z tego zaświadczenia w przypadku krótkotrwałej choroby, zwłaszcza w okresach wysokiej zachorowalności, znacznie odciążyłaby zarówno gabinety pediatryczne, jak i rodziców chorych dzieci”.

Źródło: www.zeit.de

Bawaria: Mężczyzna skopał gołębia na śmierć, ponieważ zjadł jego frytkę – policja prowadzi dochodzenie

2

W bawarskim Kulmbach pewnemu mężczyźnie spadła frytka na ziemię. Gołąb, który akurat był w pobliżu, natychmiast zaczął ją jeść. Dlatego 58-latek zabił zwierzę kopiąc je – i został aresztowany.

Mężczyzna celowo zabił gołębia

W Górnej Frankonii mężczyzna skopał gołębia na śmierć, ponieważ ten zjadł mu frytkę. Zabił zwierzę celowym kopnięciem, jak poinformowała policja. 58-latek jadł w piątek przekąskę na targu Holzmarkt w Kulmbach, kiedy frytka spadła mu na ziemię. Gołąb natychmiast zaczął ją jeść. Wtedy mężczyzna najpierw kopnął ptaka w ogon, a następnie go zabił. Przechodnie wezwali policję i zatrzymali 58-latka.

Wobec mężczyzny wszczęto postępowanie wyjaśniające w sprawie naruszenia prawa. Dosłowne brzmienie ustawy: „Nikt nie może bez uzasadnionej przyczyny zadawać zwierzęciu bólu, cierpienia lub szkody”. W przypadku skazania możliwe jest nałożenie grzywny, ale w najcięższych przypadkach również kary pozbawienia wolności do trzech lat.

Podobne przypadki w Heidelbergu i Berlinie

Podobna sytuacja miała już miejsce w 2021 roku w Heidelbergu. Mężczyzna w centrum miasta odgryzł głowę gołębiowi. Również w tym przypadku świadkowie wezwali policję, która zatrzymała mężczyznę. Jako powód swojego czynu mężczyzna podał, że ptak wcześniej zjadł jego lunch. Świadkowie zeznali jednak, że celowo zwabił zwierzę. 49-latek z okręgu Rhein-Neckar został skazany na 90 dziennych stawek w wysokości 15 euro.

Również w Berlinie w 2023 roku przed sądem stanął mężczyzna oskarżony o zabijanie gołębi. Bezdomny mężczyzna wielokrotnie powodował brutalne sceny w miejscach publicznych – oskubał zwierzęta żywcem, a następnie ściął im głowy i zjadł je. Obrońcy zwierząt, ale także mieszkańcy okolicy złożyli skargę i wezwali władze do podjęcia odpowiednich działań. 40-letni mężczyzna z Kalabrii został skazany na grzywnę w wysokości 300 euro.

Źródło: www.welt.de

2000 euro bonusu dla emerytów w Niemczech od 2026 roku – ta duża grupa zostaje zupełnie pominięta!

1

Rząd federalny Niemiec planuje wprowadzenie tak zwanej „Aktivrente” (emerytury aktywnej) — dzięki niej emeryci, którzy kontynuują pracę, będą mogli od 1 stycznia 2026 r. zarabiać do 2000 euro brutto miesięcznie bez opodatkowania. W ten sposób rząd chce zachęcić emerytów do podejmowania pracy. Jednak propozycja zawiera istotne ograniczenia — wiele pracujących emerytów może nie skorzystać z tego przywileju.

Kto skorzysta?

Zgodnie z zapowiedziami bonus podatkowy dotyczyć będzie wyłącznie emerytów zatrudnionych „na etacie” i podlegających systemowi ubezpieczeń społecznych.

Warunkiem będzie osiągnięcie ustawowego wieku emerytalnego (Regelaltersgrenze). Bonus będzie stosowany także przy zasadzie, że kwota zostanie potraktowana jako ulga podatkowa (Steuerfreibetrag), a nie jako dodatkowy przychód opodatkowany później.

Kto zostanie pominięty?

Nie każdy emeryt pracujący skorzysta z przywileju. Z reformy wyłączone będą następujące grupy:

  • osoby prowadzące działalność gospodarczą lub pracujące jako freelancerzy
  • rolnicy i przedsiębiorcy działający w rolnictwie i leśnictwie
  • osoby wykonujące tzw. “Minijob”

Z ustaleń gazety FR wynika, że pominięcie tych grup budzi krytykę — wielu emerytów w Niemczech nadal pracuje w formach właśnie takich, które od nowej regulacji zostaną wyłączone.

Jak ma działać “Aktivrente”?

W skrócie:

  • Wejście w życie 1 stycznia 2026 r.
  • Ulga podatkowa: do 2000 euro miesięcznie dochodu nie będzie podlegało opodatkowaniu
  • Ważne: bonus nie będzie podlegał tzw. Progressionsvorbehalt — czyli dochód zwolniony z podatku nie będzie uwzględniany przy ustaleniu wyższego progu podatkowego dla pozostałych dochodów
  • Podatnik ma odczuć korzyść już przy comiesięcznym potrąceniu podatku, a nie dopiero w zeznaniu rocznym

Krytyka i obawy

Planowana reforma spotkała się z silną krytyką z różnych stron:

  • Organizacje socjalne zwracają uwagę, że reforma jest nieuczciwa wobec młodszych pokoleń i że premiuje tylko tych, którzy mają możliwość pracować w formach „etatowych”.
  • Samozatrudnieni oraz freelancerzy uznają to za wykluczenie i nierówne traktowanie, ponieważ ich forma pracy zostaje celowo pominięta.
  • Skutki budżetowe: oblicza się, że państwo może stracić miliardy euro rocznie na wpływach podatkowych.
  • Efekt uboczny: reforma może przynieść „efekt podnoszenia ręki” (Mitnahmeeffekt) — czyli korzyści trafią głównie do tych, którzy i tak już pracowaliby, niekoniecznie zachęcając nowych emerytów do pracy.

źródło: Bild, FR, Merkur

Niemcy: Brutalny atak na ulicy! 40-latek z metalowym prętem ruszył na ludzi – policja otworzyła ogień

2

W Arnsberg na zachodzie Niemiec doszło do dramatycznych wydarzeń. 40-letni mężczyzna wpadł w szał i zaatakował przechodniów, wymachując metalowym prętem. Kiedy na miejsce przybyła policja, napastnik nie chciał się poddać – funkcjonariusze musieli użyć broni palnej, by go obezwładnić.

Atak w biały dzień

Według relacji świadków mężczyzna zachowywał się agresywnie i bez powodu rzucał się na przypadkowe osoby. W rękach trzymał ciężki pręt, którym groził przechodniom. Wezwana na miejsce policja próbowała najpierw uspokoić napastnika i nakłonić go do odrzucenia niebezpiecznego przedmiotu.

Mimo wielokrotnych wezwań, 40-latek nie reagował i uszkodził szybę jednego z radiowozów. Kiedy sytuacja wymknęła się spod kontroli i pojawiło się zagrożenie życia, jeden z funkcjonariuszy oddał strzał, trafiając agresora.

Napastnik ranny, śledztwo w toku

Mężczyzna został postrzelony i natychmiast przewieziony do szpitala. Policja nie ujawniła, w jakim jest stanie ani jakie odniósł obrażenia. Na miejscu zdarzenia pracują służby dochodzeniowe – zabezpieczane są ślady, przesłuchiwani świadkowie i analizowany przebieg interwencji.

Zgodnie z obowiązującymi procedurami, wszczęto również postępowanie wyjaśniające w sprawie użycia broni służbowej przez policjantów.

Na razie nie wiadomo, dlaczego mężczyzna wpadł w taki szał. Śledczy badają, czy był pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, czy też działał w wyniku problemów psychicznych.

źródło: bild.de

Z ostatniej chwili! Strzały na rynku w niemieckim mieście – są ranni, sprawca wciąż na wolności!

0

W centrum miasta Gießen w Hesji nieznany sprawca otworzył ogień na miejskim rynku. Jak informuje policja, kilka osób zostało rannych, a napastnik wciąż pozostaje na wolności. Do zdarzenia doszło około godziny 15:00.

Według wstępnych ustaleń służb, nie ma obecnie przesłanek, by sądzić, że istnieje zagrożenie dla szerszej społeczności. Policja nie ujawnia na razie żadnych szczegółów dotyczących sprawcy — jego tożsamości, motywów działania ani rodzaju użytej broni.

Nie podano również dokładnej liczby poszkodowanych ani informacji o stanie ich zdrowia. Trwają intensywne działania śledcze i poszukiwania osoby odpowiedzialnej za atak.

źródło: ntv.de

Niemcy: Spada liczba szczepień przeciwko grypie po pandemii COVID-19 – tylko 38% seniorów chroni się przed wirusem

2

W Niemczech widać wyraźny spadek gotowości do szczepień przeciw grypie po pandemii COVID-19. Jak wynika z danych Techniker Krankenkasse (TK), w sezonie zimowym 2024/2025 przeciwko grypie zaszczepiło się jedynie 38 procent ubezpieczonych powyżej 60. roku życia. To najniższy poziom od sezonu sprzed pandemii.

Trend spadkowy szczepień w Niemczech

Po osiągnięciu szczytowego wskaźnika 49 procent w sezonie zimowym 2021/2022, w trakcie pandemii, odsetek seniorów szczepiących się przeciw grypie systematycznie spada. Obecnie realizacja celu Unii Europejskiej, zakładającego 75-procentową ochronę osób starszych, wynosi mniej więcej połowę tej wartości.

Jens Baas, prezes TK, podkreślił: „Pandemia najwyraźniej nie zmieniła niskiej gotowości do szczepień. Tymczasem szczepienie pozostaje najlepszą ochroną przed grypą, zwłaszcza dla grup ryzyka, takich jak osoby starsze oraz personel medyczny.”

Zróżnicowanie regionalne: większa gotowość wschodnich Niemiec

Tradycyjnie wyższa gotowość do szczepień wśród seniorów TK utrzymuje się w landach wschodnich. W sezonie 2024/2025 najwyższe wskaźniki odnotowano w Saksonii-Anhalt, następnie w Saksonii i Brandenburgii. Na końcu listy znalazły się Badenia-Wirtembergia i Bawaria. Dla przykładu, w Saksonii-Anhalt zaszczepiło się ok. 52 procent seniorów, co jest ponad dwukrotnie wyższym wynikiem niż w Badenii-Wirtembergii (ok. 24 procent).

Szczepienia w aptekach – małe zainteresowanie

Od 2022 roku szczepienia przeciw grypie mogą być również wykonywane w aptekach. Jednak obecnie tylko około 10 procent aptek oferuje tę usługę, a liczba korzystających z niej ubezpieczonych pozostaje niewielka. W sezonie 2024/2025 mniej niż 29 000 ubezpieczonych powyżej 60. roku życia zaszczepiło się w aptekach, co stanowi zaledwie 0,43 procent grupy seniorów.

Apel środowisk medycznych i władz

W bieżącym tygodniu Krajowe Stowarzyszenie Lekarzy (KBV), związki zawodowe lekarzy oraz kilku ministrów zdrowia wezwało do szczepień ochronnych. Bundesministerin Nina Warken podkreśliła, że osoby starsze i przewlekle chore są szczególnie narażone na ciężki przebieg chorób układu oddechowego, takich jak grypa, COVID-19 czy zakażenia pneumokokowe.

Lekarze podkreślają rolę własnej praktyki

Przedstawiciele środowiska lekarskiego sprzeciwiają się rozszerzaniu szczepień w aptekach bez odpowiedniego wykształcenia. Stephan Hofmeister, wiceprezes KBV, stwierdził: „Szczepienie to jedno z kluczowych zadań lekarzy, które realizują miliony razy rocznie. Aby zapewnić bezpieczeństwo pacjentów, wymagana jest odpowiednia edukacja i doświadczenie medyczne, którego farmaceuci nie posiadają.”

źródło: tagesschau.de