Niemcy: Lewica chce prowadzić kampanię wyborczą po arabsku

4

Historyczna szansa dla Lewicy w Badenii-Wirtembergii

Zbliżające się wybory do landtagu w Badenii-Wirtembergii, zaplanowane na 8 marca, mogą okazać się momentem przełomowym dla partii Die Linke. Ugrupowanie ma realną szansę po raz pierwszy w swojej historii wejść do parlamentu tego południowo-zachodniego kraju związkowego.

W końcowej fazie kampanii przewodniczący partii, Jan van Aken, zdecydował się na niestandardowy krok: rozszerzenie komunikacji wyborczej o języki ojczyste wyborców z doświadczeniem migracyjnym. Celem jest dotarcie do tej grupy nie tylko po niemiecku, lecz także w ich rodzimych językach.

Kampania w pięciu językach – od tureckiego po arabski

Z informacji podanych przez niemiecki dziennik Bild wynika, że Jan van Aken przygotował się do prowadzenia kampanii w pięciu językach: tureckim, włoskim, greckim, bośniackim oraz arabskim. Polityk skorzystał nawet z profesjonalnego coachingu językowego, aby dopracować wymowę i przekaz.

Partia planuje stopniowo publikować apele wyborcze w poszczególnych językach obcych. Pierwsze nagranie zostało opublikowane we wtorek na Instagramie. W materiale w języku włoskim van Aken mówi o potrzebie zapewnienia przystępnych cenowo mieszkań oraz krytykuje nadmierne bogactwo najzamożniejszych.

„To kwestia szacunku” – argumenty lidera Lewicy

W odpowiedzi na pytania „Bild” Jan van Aken podkreślił, że decyzja o wielojęzycznej kampanii wynika z licznych rozmów z osobami o historii migracyjnej. Jak stwierdził, wiele z nich – mimo że mieszka w Niemczech od dziesięcioleci – nadal ma poczucie, że polityka ich „nie dostrzega”.

Zdaniem lidera Lewicy nawet proste zwroty, takie jak powitanie po turecku czy zakończenie rozmowy po włosku słowami „pozostańmy w kontakcie”, mogą stać się – jak to ujął – „silnym kluczem do serc wielu ludzi”, którzy stracili zainteresowanie polityką lub nie wiążą z nią większych oczekiwań.

Van Aken odniósł się również do kwestii znajomości języka niemieckiego przez osoby posiadające prawo wyborcze. Zgodnie z niemiecką ustawą o obywatelstwie osoby naturalizowane muszą wykazać się znajomością języka na poziomie co najmniej B1, co oznacza, że powinny rozumieć przekaz wyborczy w języku niemieckim. Lider Lewicy zaznaczył jednak, że nie chodzi wyłącznie o zrozumienie treści, lecz o okazanie szacunku poprzez zwrócenie się do wyborców także w ich języku ojczystym. Jak podkreślił, taki gest może wywołać uśmiech i sprawić, że polityk zostanie zapamiętany bardziej niż dzięki kolejnemu plakatowi wyborczemu.

Poparcie wśród osób z doświadczeniem migracyjnym

Według sondażu opinii publicznej przeprowadzonego przez instytut INSA Lewica cieszy się nieco wyższym poparciem wśród osób z doświadczeniem migracyjnym niż wśród pozostałych wyborców. W tej pierwszej grupie partia uzyskuje 12 procent wskazań, podczas gdy wśród respondentów bez takiego doświadczenia – 10 procent.

W ogólnych badaniach opinii publicznej przed wyborami w Badenii-Wirtembergii Lewica notowana jest na poziomie siedmiu procent. Oznacza to wynik wyraźnie przekraczający obowiązujący w Niemczech pięcioprocentowy próg wyborczy, który  jest warunkiem wejścia do landtagu.

Intensyfikacja kampanii przed 8 marca

W ostatnich tygodniach kierownictwo Lewicy prowadzi intensywną kampanię objazdową po Badenii-Wirtembergii. W ramach tzw. Politycznej Środy Popielcowej – tradycyjnego wydarzenia o charakterze politycznym, organizowanego w Niemczech w okresie poprzedzającym Wielki Post – Jan van Aken wystąpił w Stuttgarcie.

Z kolei w czwartek wieczorem zaplanowano wystąpienie doświadczonego polityka Lewicy, Gregora Gysi, w Pforzheim. Działania te mają wzmocnić mobilizację elektoratu w końcowej fazie kampanii i zwiększyć szanse partii na historyczne wejście do parlamentu krajowego Badenii-Wirtembergii.

Strategia symbolicznego przełomu

Decyzja o prowadzeniu kampanii w kilku językach obcych stanowi wyraźny sygnał, że Lewica chce aktywnie zabiegać o głosy wyborców o zróżnicowanych korzeniach kulturowych. W kontekście rosnącej konkurencji politycznej i walki o przekroczenie progu wyborczego każdy dodatkowy punkt procentowy może mieć kluczowe znaczenie.

Wybory zaplanowane na 8 marca pokażą, czy wielojęzyczna strategia okaże się skutecznym narzędziem mobilizacji oraz czy pozwoli Lewicy na historyczne wejście do landtagu Badenii-Wirtembergii.

źródło: bild.de

Niemcy: Za mało osób szczepi się przeciw grypie

0

Niska frekwencja szczepień przeciw grypie – raport Barmer

W Niemczech znaczna część ludności, szczególnie osób najbardziej narażonych na ciężki przebieg grypy, nie rejestruje się na szczepienia ochronne przeciwko wirusowi grypy. Według danych analizowanych przez Barmer tylko niewiele ponad 40,8 % osób w wieku powyżej 60 lat zostało zaszczepionych przeciw grypie w 2023 r., co jest wartością znacznie poniżej celu wyznaczonego przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), wynoszącego 75 %.

Raport oparty jest na anonimowych danych z lat 2017–2023 dotyczących rozliczeń szczepień przeciw grypie wśród osób ubezpieczonych w Barmer.

WHO‑zalecenia a realia w Niemczech

WHO rekomenduje coroczne szczepienie przeciw wirusowi grypy, przede wszystkim dla osób z grup ryzyka: seniorów, osób z chorobami przewlekłymi, pacjentów po przebytym zawale serca, mieszkańców domów opieki, personelu medycznego i pielęgnacyjnego oraz przyszłych matek od drugiego trymestru ciąży.

Jednak dane raportu Barmer pokazują, że te zalecenia nie są dostatecznie realizowane w praktyce. Wśród osób w wieku 60–69 lat wskaźnik szczepień wyniósł tylko około 29,8 %, a dopiero po ukończeniu 80. roku życia wartości te sięgają nieco ponad połowy osób.

Regionalne różnice i problem w grupach ryzyka

Analiza Barmer ujawnia znaczące różnice regionalne: najniższe wskaźniki szczepień odnotowano w Badenii‑Wirtembergii (29,7 %), a najwyższe w Saksonii‑Anhalt (55,2 %). Nawet w najbardziej zagrożonych grupach covidowych i zdrowotnych nie dochodzi do odpowiedniego poziomu ochrony: mniej niż połowa osób w domach opieki lub korzystających z opieki domowej została zaszczepiona, podobnie niski jest odsetek szczepień wśród pacjentów po zawale serca.

Szczepienia w aptekach – efekt minimalny

Choć od 2022 r. apteki w Niemczech mają możliwość wykonywania szczepień przeciw grypie, nie poprawiło to istotnie wskaźników. Barmer podkreśla, że 99,5 % szczepień przeprowadzono w praktykach lekarskich, a tylko 0,5 % w aptekach, co oznacza, że dostępność szczepień w aptekach nie przełożyła się znacząco na wyższą ogólną frekwencję.

Dlaczego tak mało osób się szczepi?

Eksperci zdrowotni tłumaczą, że niski poziom szczepień wynika m.in. z braku świadomości ryzyka, traktowania grypy jako „zwykłej choroby sezonowej” oraz słabszego nacisku lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej na promocję szczepień. Wskazuje się także, że Polacy i Niemcy często szczepią się rzadziej niż w krajach o wysokich wskaźnikach ochrony zdrowia.

Szczepienia mogą ratować życie

Barmer i specjaliści podkreślają, że szczepienie przeciw grypie jest kluczową formą ochrony, szczególnie dla osób narażonych na powikłania, takich jak pacjenci po zawale czy osoby starsze. Badania wykazują, że u takich pacjentów szczepienie może znacząco zwiększyć szanse przeżycia i zmniejszyć ryzyko poważnych następstw choroby.

Wezwanie do działania

Autorzy raportu apelują do lekarzy rodzinnych, personelu medycznego i placówek służby zdrowia, aby bardziej aktywnie promować szczepienia przeciw grypie, szczególnie wśród grup ryzyka. Lekarze mają kluczową rolę w edukowaniu pacjentów i wyjaśnianiu korzyści wynikających ze szczepienia, które może nie tylko chronić przed chorobą, lecz także zmniejszać ciężkość przebiegu i liczbę hospitalizacji w sezonie grypowym.

źródło: aerzteblatt.de

Sąd pozwala na modlitwy przed zamkniętym meczetem we Frankfurcie

0

W Niemczech, a konkretnie we Frankfurcie nad Menem, doszło do kluczowego rozstrzygnięcia sądowego dotyczącego trwających od miesięcy zgromadzeń przed zamkniętym meczetem. Hessischer Verwaltungsgerichtshof (Wyższy Sąd Administracyjny Hesji) w Kassel podtrzymał decyzję niższej instancji i orzekł, że protesty oraz modlitwy odbywające się na chodniku i części jezdni przed budynkiem Imam-Ali-Moschee w dzielnicy Rödelheim stanowią faktyczne „zgromadzenia”, które podlegają ochronie wynikającej z niemieckiej konstytucyjnej wolności zgromadzeń (Art. 8 GG – Grundgesetz).

Decyzja sądu: chroniona wolność zgromadzeń

Sąd podkreślił, że zgromadzenia to nie tylko klasyczne marsze czy demonstracje z przemawianiem, ale także różne formy wspólnego działania – w tym modlitwy, śpiew i odmawianie religijnych tekstów, które mają wymiar komunikacyjny i wyrażają sprzeciw wobec pewnej decyzji państwa.

Sąd wyraźnie zaznaczył, że takie działania nie są ograniczone do debat słownych i że również niedosłowne wyrażenie przekonania może mieć charakter publicznej manifestacji opinii – jeśli jest związane z konkretnym tematem społecznym lub politycznym.

Decyzja ta jest ostateczna i nie podlega dalszemu zaskarżeniu w ramach administracyjnego postępowania sądowego.

Tło konfliktu: zamknięcie meczetu i codzienne zgromadzenia

W lipcu 2024 roku niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zakazało działalności stowarzyszenia „Zentrum der Islamischen Kultur” (ZIK), uznając je za część struktury powiązanej z zakazanym wcześniej Islamischem Zentrum Hamburg (IZH), co doprowadziło do zamknięcia meczetu Imam-Ali we Frankfurcie-Rödelheim.

Po tej decyzji samo otoczenie meczetu stało się miejscem regularnych zgromadzeń odbywanych dwa razy w tygodniu – w czwartki i piątki. Zgromadzenia te odbywają się pod hasłem:
„Religionsfreiheit verteidigen: Hände weg von unserer Moschee” („Bronimy wolności religijnej: ręce precz od naszego meczetu”).

W praktyce spotkania te polegają na wspólnej modlitwie, śpiewie i odmawianiu religijnych treści, często na jezdni. Ich obecność powoduje czasowe ograniczenia ruchu oraz konieczność zmiany tras autobusów, co wywołuje różne reakcje mieszkańców okolicy.

Spór prawny: co jest zgromadzeniem, a co modlitwą?

Władze miasta dążyły do zakazu tych zgromadzeń, klasyfikując je jako „gottesdienstähnliche Veranstaltungen” – czyli wydarzenia przypominające nabożeństwo, a nie demonstracje. Miasto argumentowało, że skoro działania mają charakter przede wszystkim religijny, to nie mieszczą się w ramy prawnej dotyczącej zgromadzeń i wymagają odrębnych zezwoleń.

Stanowisko sądu

Zarówno Verwaltungsgericht Frankfurt am Main (Sąd Administracyjny we Frankfurcie), jak i Hessischer VGH (Wyższy Sąd Administracyjny w Kassel) uznały, że spontaniczne modlitwy pełnią równocześnie funkcję publicznego protestu przeciw zamknięciu meczetu, a więc mają wymiar społeczny i polityczny – co sprawia, że w świetle prawa są zgromadzeniami objętymi ochroną konstytucyjną.

Sąd podkreślił, że ochrona ta obejmuje różne formy wspólnej aktywności publicznej, w tym takie, które nie polegają wyłącznie na werbalnej wymianie zdań. Wskazał również, że uczestnicy protestują poprzez swoje działania wykonawcze – modlitwę, śpiew i publiczne prezentowanie danych postaw – co ma na celu publiczne wyrażenie ich stanowiska wobec utraty prawa do korzystania z meczetu.

Reakcje społeczne i kontrowersje

Decyzja sądu wywołała mieszane reakcje wśród mieszkańców Frankfurtu i opinii publicznej:

  • Część mieszkańców wyraża niezadowolenie z powodu blokowania jezdni i zakłóceń komunikacyjnych.
  • Inni komentujący zwracają uwagę na to, że ochrona wolności zgromadzeń i religii jest fundamentem konstytucji i musi obowiązywać także w kontrowersyjnych przypadkach.

W mediach i debacie publicznej temat ten często łączy się z szerszymi kwestiami dotyczącymi integracji, granic wolności religijnej oraz bezpieczeństwa publicznego – co sprawia, że sprawa ma charakter nie tylko lokalny, ale też ogólnokrajowy.

Znaczenie wyroku w kontekście prawa niemieckiego

Ochrona konstytucyjna zgromadzeń

Orzeczenie to jest istotne nie tylko dla społeczności zgromadzonych przed meczetem, ale również w szerszym kontekście interpretacji konstytucyjnej wolności zgromadzeń w Niemczech. Pokazuje ono, że:

  • publiczne wyrażanie sprzeciwu wobec decyzji władz, nawet poprzez modlitwy, może być traktowane jako forma demonstracji,
  • granice między zgromadzeniem a praktyką religijną mogą być płynne, jeśli działania te służą przede wszystkim komunikowaniu stanowiska wobec decyzji państwa.

Prawny status protestów

Ponieważ decyzja sądu jest nieodwołalna w ramach procesu administracyjnego, zgromadzenia te mogą odbywać się nadal każdego czwartku i piątku aż do odwołania lub zmiany prawa.

Podsumowanie

Orzeczenie heskiego sądu administracyjnego w Niemczech stanowi ważne i precedensowe rozstrzygnięcie dotyczące granic wolności zgromadzeń oraz określenia, kiedy działania mające wydźwięk religijny i polityczny można postrzegać jako chronione zgromadzenia publiczne. Decyzja ta daje uczestnikom protestów przed zamkniętym meczetem we Frankfurcie formalne prawo do kontynuowania zgromadzeń, które łączą modlitwy ze sprzeciwem wobec decyzji o zamknięciu ich miejsca kultu.

źródło: tagesschau.de

Niemcy: Żart z szariatu i burki pod lupą prokuratury. Czy krytyka islamu to już przestępstwo?

1

Kontrowersja podczas Rosenmontag w Nonnweiler

W niemieckim kraju związkowym Saarland doszło do incydentu, który wywołał ogólnokrajową dyskusję o granicach satyry i wolności wypowiedzi. Podczas tradycyjnego pochodu z okazji „Rosenmontag” w miejscowości Nonnweiler niewielka grupa uczestników zaprezentowała wóz z islamokrytycznymi hasłami. Sprawą zajął się państwowy wydział do spraw ochrony konstytucji i zwalczania ekstremizmu (Staatsschutz).

O zdarzeniu jako pierwsza poinformowała Saarbrücker Zeitung.

Barwny pochód i prowokacyjny przekaz

Mimo padającego śniegu pochód przeszedł ulicami gminy z okazji karnawału. Wśród uczestników znalazły się kolorowo przebrane „tęczowe kobiety”, klauni w pelerynach przeciwdeszczowych oraz „żwawe babcie” stylizowane na astronautki, które w żartobliwy sposób nawiązywały do zbliżających się wyborów burmistrza.

Na tle tej radosnej scenerii wyróżniała się jednak niewielka, dwuosobowa grupa – kobieta i mężczyzna – ciągnąca ręczny wózek (tzw. Bollerwagen). Pojazd ozdobiono niemiecką flagą oraz tablicami z kontrowersyjnymi hasłami.

Na jednym z plakatów, napisanym ozdobnym pismem na różowym tle, widniało pytanie:
„Was steht unseren Mädchen noch bevor?” („Co jeszcze czeka nasze dziewczęta?”).

Bezpośrednio pod nim umieszczono odpowiedź:
„Kalifat, Scharia, Burka, Zwangsehe, Nikab, Kinderehe”
(„Kalifat, szariat, burka, przymusowe małżeństwo, nikab, małżeństwa dzieci”).

Symbolika przedstawiona na wozie

Wóz udekorowano czerwono-białymi elementami przypominającymi róże. Centralną część kompozycji stanowiła ilustracja:

  • Po lewej stronie znajdowała się ciemna, całkowicie zasłonięta sylwetka kobiety opisana słowem „Burka”.
  • Po prawej – kolejna zakryta postać z towarzyszącymi hasłami „Nikab”, „Kalifat” i „Scharia”.
  • Na tablicy widniały również napisy „Zwangsehe” (przymusowe małżeństwo) oraz „Kinderehe” (małżeństwo dzieci).
  • W centrum umieszczono wizerunek młodej blond kobiety w białej sukni, wypuszczającej w niebo białą gołębicę. W tle przedstawiono zieloną łąkę i kościelną wieżę.

Przekaz miał – w zamierzeniu autorów – charakter satyryczny. W wizualnej formie nakreślono scenariusz rzekomej „islamizacji” jako zagrożenia dla przyszłości niemieckich kobiet i dziewcząt.

Grupa z prowokacyjnym wozem maszerowała na czele pochodu i wzbudziła dyskusję także w miejscowej hali widowiskowej (Kurhalle), gdzie kontynuowano obchody.

Sprawą zajmuje się Staatsschutz

Po publikacji artykułu w „Saarbrücker Zeitung” sprawą zajął się Staatsschutz działający przy krajowej dyrekcji policji (Landespolizeidirektion).

Rzecznik policji, Falk Hasenberg, wyjaśnił:

„O tej grupie uczestniczącej w pochodzie w Nonnweiler dowiedzieliśmy się z artykułu prasowego. Staatsschutz, który zasadniczo odpowiada za ocenę zdarzeń o potencjalnym charakterze ekstremistycznym, analizuje obecnie, czy działanie to mieści się w granicach wolności słowa, czy też może stanowić czyn o znaczeniu karnym”.

Wstępna analiza ma potrwać kilka dni.

Na pytanie redakcji NIUS, dlaczego w ogóle wszczęto taką ocenę i jak wygląda procedura, Hasenberg odpowiedział, że policja ma ustawowy obowiązek reagować w przypadku powzięcia informacji o możliwym przestępstwie. Zgodnie z przepisami niemieckiego kodeksu postępowania karnego (Strafprozessordnung), organy ścigania są zobowiązane do zbadania sprawy zarówno na podstawie zawiadomienia, jak i własnych ustaleń.

Podkreślił również, że postępowanie prowadzone jest w sposób neutralny. Zebrane ustalenia zostaną przekazane do prokuratury, która dokona ostatecznej oceny prawnej. W sprawach wymagających szczególnych kompetencji śledztwa prowadzą wyspecjalizowane wydziały.

Stanowisko organizatora i władz lokalnych

Organizatorem pochodu było Karnevalsgesellschaft 1954 Nonnweiler. W pisemnym oświadczeniu przekazanym „Saarbrücker Zeitung” stowarzyszenie zdystansowało się od treści zaprezentowanych przez uczestników.

W komunikacie podkreślono, że wolność wypowiedzi jest w okresie karnawału szczególnie istotna, jednak przedstawione hasła odzwierciedlają wyłącznie stanowisko konkretnej grupy, a nie organizatora.

Stowarzyszenie zaznaczyło również, że niemiecki karnawał jest „barwnym stanem wyjątkowym z ustalonymi rytuałami”, a jako organizacja opowiada się za otwartością, równością i tolerancją. Wspólne świętowanie powinno – według władz stowarzyszenia – opierać się na szacunku, solidarności i pokojowym współistnieniu. Podkreślono, że nadsaarski karnawał jest „kolorowy, różnorodny i otwarty dla wszystkich”.

Do sprawy odniósł się także burmistrz Nonnweiler, Franz Josef Barth. W rozmowie z „Saarbrücker Zeitung” przypomniał, że pochody karnawałowe tradycyjnie podejmują tematy społeczne i polityczne w przerysowanej, satyrycznej formie.

Zaznaczył, że polityczne wypowiedzi – nawet jeśli budzą sprzeciw lub nie podobają się części odbiorców – stanowią element żywej kultury demokratycznej. Dodał, że każdy może samodzielnie ocenić, czy dana forma przekazu była udana.

Reakcje w mediach społecznościowych

Informacja o wszczęciu analizy przez Staatsschutz wywołała liczne komentarze w mediach społecznościowych. Część użytkowników wyrażała niezrozumienie wobec działań policji, uznając je za przejaw nadmiernej gorliwości.

W komentarzach pojawiały się głosy, że akcja miała charakter satyryczny lub stanowiła – w opinii komentujących – odniesienie do realnych problemów społecznych. Niektórzy krytykowali państwo za „nadreakcję” wobec manifestacji poglądów.

Jednocześnie sprawa uwypukliła napięcie pomiędzy wolnością wypowiedzi a odpowiedzialnością karną za treści mogące zostać uznane za podżegające do nienawiści bądź naruszające porządek publiczny.

Granice satyry i wolności słowa w Niemczech

Incydent w Nonnweiler wpisuje się w szerszą debatę toczącą się w Niemczech na temat granic wolności artystycznej i politycznej wypowiedzi. Karnawał od dziesięcioleci stanowi przestrzeń ostrej, często prowokacyjnej satyry, wymierzonej w polityków, instytucje czy zjawiska społeczne.

Obecnie to organy ścigania i – w razie potrzeby – prokuratura zdecydują, czy prezentowane treści były objęte konstytucyjną ochroną wolności słowa, czy też przekroczyły granice dopuszczalne przez niemieckie prawo karne.

Sprawa pozostaje w toku, a jej wynik może mieć znaczenie dla przyszłych interpretacji granic satyry i odpowiedzialności prawnej podczas publicznych wydarzeń w Niemczech.

źródło: nius.de

Memmingen: Dwoje seniorów martwych w swoim domu. Zatrzymano Niemca pochodzenia irackiego

3

Dramatyczne odkrycie w domu jednorodzinnym w Bawarii

W niemieckim mieście Memmingen (Bawaria) doszło do wstrząsającego odkrycia. W środę (18 lutego 2026 roku) wieczorem policjanci zostali wezwani do jednorodzinnego domu w dzielnicy Steinheim, gdzie w jednym z pomieszczeń znaleziono ciała dwojga starszych osób. Ofiary to małżeństwo w wieku 62 i 68 lat.

Po wstępnej analizie miejsca zdarzenia policja wszczęła śledztwo, podejrzewając, że nie doszło do naturalnej śmierci, lecz do zbrodni z użyciem przemocy. Na tej podstawie działania przejął specjalistyczny wydział śledczy miejscowej policji kryminalnej w Memmingen.

Aresztowany 45-latek — podejrzenie podwójnego morderstwa

W związku z tym tragicznym zdarzeniem wczesnym rankiem 19 lutego 2026 r. policja zatrzymała 45-letniego mężczyznę o podwójnym obywatelstwie — niemiecko-irackim. Został on zatrzymany pod podejrzeniem popełnienia podwójnego morderstwa i przewieziony do aresztu śledczego. Następnie przedstawiono mu zarzuty i prokurator złożył wniosek o areszt tymczasowy, który został przez sąd uwzględniony.

W areszcie podejrzany oczekuje na dalsze postępowanie sądowe. Na obecnym etapie policja oraz prokuratura nie ujawniają szczegółowych informacji dotyczących motywu zbrodni, ścieżki dochodzenia ani tego, w jakich okolicznościach doszło do śmierci małżeństwa.

Śledztwo trwa, sprawa budzi pytania

Funkcjonariusze prowadzą dalsze dochodzenie. W ramach zbierania dowodów badają ślady na miejscu zdarzenia oraz analizują przesłuchania świadków i możliwe motywy działania podejrzanego. Tożsamość podejrzanego oraz inne szczegóły, takie jak relacje między nim a ofiarami, pozostają objęte tajemnicą śledztwa.

Policja apeluje również do mieszkańców o kontakt, jeśli ktoś posiada informacje mogące pomóc w wyjaśnieniu tej sprawy. Dochodzenie jest w toku, a kolejne komunikaty mogą pojawić się w najbliższych dniach po przeprowadzeniu dodatkowych analiz.

źródło: bild.de

Historyczny wzrost AfD w Niemczech: 37 % poparcia w Meklemburgii‑Pomorzu Przednim!

5

Sondaż przed wyborami: AfD na czele w północno-wschodnim landzie

Nowe sondaże w Niemczech wskazują, że Alternatywa dla Niemiec (AfD) osiąga historyczny wynik w Meklemburgii-Pomorzu Przednim (Mecklenburg-Vorpommern). Według badania Forsa przeprowadzonego na zlecenie „Ostsee-Zeitung”, partia ta uzyskuje 37 % poparcia, co stawia ją na pierwszym miejscu wśród wszystkich ugrupowań politycznych w tym landzie. To wynik wyraźnie wyższy niż notowania innych partii i sygnał potencjalnych ogromnych zmian w scenie politycznej przed zaplanowanymi na 20 września 2026 roku wyborami do lokalnego parlamentu (Landtagu).

Tradycyjne partie w odwrocie

W porównaniu do sondażu z początku roku AfD w Meklemburgii-Pomorzu Przednim znacząco zyskała — od lutego 2025 roku jej poparcie wzrosło z około 29 % do 37 %.

Obecne poparcie dla głównych partii przedstawia się następująco:

  • SPD (Socjaldemokratyczna Partia Niemiec): 23 %
  • CDU (Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna): 13 %
  • Die Linke (Lewica): 11 %
  • Zieloni (Partia Zielonych): 4 %
  • FDP (Wolna Partia Demokratyczna): 2 %
  • BSW (Sojusz Sahry Wagenknecht): około 5 % – na granicy progu wyborczego.

Takie rozkłady sił oznaczają, że dotychczasowa koalicja nie uzyskałaby większości miejsc w Landtagu. To ogromna zmiana w porównaniu z wcześniejszymi wyborami i pokazuje rosnące poparcie dla partii z prawej strony sceny politycznej.

Trudne perspektywy dla koalicji bez AfD

Jeśli sondażowe poparcie AfD zostanie potwierdzone w wyborach, utworzenie rządu w Meklemburgii-Pomorzu Przednim będzie dużym wyzwaniem. Zgodnie z analizami politologa Wolfganga Muno z Uniwersytetu w Rostocku, jedyną teoretyczną większość mogłaby stworzyć koalicja SPD + Die Linke + CDU. CDU wyklucza jakąkolwiek współpracę z AfD i nie zgodziłaby się na bycie mniejszościowym partnerem wpływającym na politykę.

CDU wskazuje, że udział w rządzie wspieranym przez AfD byłby sprzeczny z jej zasadami, i podkreśla, że nie zamierza działać jako „juniorpartner lub podtrzymywacz” ugrupowania określanego przez przeciwników jako skrajne.

Reakcje i kontekst polityczny

Wyniki sondażu wywołały intensywne komentarze polityczne:

  • SPD — choć poparcie partii spadło w porównaniu z ostatnimi latami, jej liderka, Manuela Schwesig stara się interpretować wyniki bardziej optymistycznie, twierdząc, że poparcie jej partii rośnie rok do roku.
  • Lewica — jej słabnące notowania sprawiają, że rośnie niepewność wobec przyszłej koalicji.
  • AfD — liderzy partii, w tym Leif-Erik Holm, widzą w sondażu potwierdzenie swoich ambicji, sugerując, że ugrupowanie może stać się dominującą siłą polityczną w landzie, choć do samodzielnej większości wciąż brakuje kilku punktów procentowych.

Co dalej?

Sondaże na wiele miesięcy przed wyborami odzwierciedlają dynamiczne przemiany nastrojów politycznych w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. O ile AfD utrzyma tendencję wzrostową, tradycyjne struktury polityczne w regionie mogą ulec znacznemu przekształceniu. Jednak rozmowy koalicyjne są przewidywane jako skomplikowane, a wyborcy i komentatorzy uważnie śledzą, jak sytuacja będzie się rozwijać do września tego roku.

źródło: bild.de

Niemcy: Sytuacja wymknęła się spod kontroli? 120 uczniów zakażonych, szkoła zamknięta

0

Gwałtowny wybuch zakażeń w szkole podstawowej

W niemieckim mieście Kassel (Hesja) doszło do nagłego wybuchu wirusa żołądkowo-jelitowego w jednej ze szkół podstawowych. W związku z dynamicznym rozprzestrzenianiem się choroby władze miasta zdecydowały o czasowym zamknięciu placówki oraz przylegającej do niej świetlicy.

Zakażenia stwierdzono w Szkole Podstawowej Waldau. Jak poinformował rzecznik miasta, objawy wystąpiły u około 120 z 320 uczniów.

Decyzja o zamknięciu szkoły i świetlicy

Ze względu na szybkie tempo szerzenia się infekcji miasto Kassel podjęło decyzję o zamknięciu szkoły oraz świetlicy Kinderhaus Waldau na dwa dni – do weekendu.

Władze podkreślają, że działanie to ma charakter prewencyjny i służy ochronie zdrowia dzieci, ich rodzin, a także całego personelu szkoły i świetlicy. Wszystkie rodziny zostały już poinformowane o zaistniałej sytuacji.

Nieznany patogen i przyczyna rozprzestrzeniania się choroby

Na obecnym etapie nie ustalono jeszcze, jaki dokładnie patogen wywołał falę zachorowań. Nie jest również jasne, co doprowadziło do tak szybkiego rozprzestrzenienia się wirusa wśród uczniów.

Sprawą zajmuje się miejscowy urząd zdrowia (Gesundheitsamt), który prowadzi badania laboratoryjne w celu identyfikacji czynnika chorobotwórczego. Analizowane są również możliwe łańcuchy zakażeń, aby ustalić, w jaki sposób doszło do transmisji wirusa na tak dużą skalę.

Współpraca służb i dalsze działania

Jak przekazały władze miasta, odpowiednie instytucje pozostają ze sobą w stałym kontakcie i podejmują wszelkie niezbędne działania, aby jak najszybciej wyjaśnić sytuację.

Na ten moment nie wiadomo, czy zakażenia pojawiły się także w innych placówkach edukacyjnych w Kassel ani jak długo potrwa obecna sytuacja epidemiologiczna. Miasto zapowiada, że będzie na bieżąco informować o nowych ustaleniach.

Decyzja o zamknięciu szkoły ma charakter tymczasowy, jednak dalsze kroki będą uzależnione od wyników badań oraz rozwoju sytuacji zdrowotnej wśród uczniów i personelu.

źródło: bild.de

Krwawy atak przed centrum handlowym w Hamburgu – mężczyzna w stanie krytycznym, sprawca wciąż na wolności

2

Dramatyczny atak w centrum handlowym

18 lutego 2026 roku w Hamburgu doszło do brutalnego zdarzenia przed jednym z centrów handlowych przy ulicy Kieler Straße. Około godziny 17:00 doszło do gwałtownej konfrontacji między dwoma mężczyznami. W wyniku ataku jeden z nich został ciężko ranny – otrzymał ranę kłutą w okolicach brzucha i został natychmiast przewieziony do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego.

Sprawca wciąż poszukiwany

Sprawca ataku w dalszym ciągu pozostaje na wolności. Policja rozpoczęła szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą, w której uczestniczy również policyjny helikopter. Obszar wokół miejsca zdarzenia został całkowicie zabezpieczony, a funkcjonariusze prowadzą intensywne działania, aby zatrzymać napastnika.

Rzecznik centrum operacyjnego policji w Hamburgu potwierdził w rozmowie z BILD, że działania służb są nadal w toku, a poszukiwany sprawca pozostaje nieuchwytny.

Nieznana tożsamość i motyw ataku

Na obecnym etapie policja nie ujawnia tożsamości ani dokładnego stanu zdrowia poszkodowanego. Nie jest również znany typ użytej broni – może to być nóż lub inny ostry przedmiot. Śledztwo w sprawie prowadzi lokalna policja kryminalna, a wszelkie ustalenia dotyczące sprawcy i przebiegu ataku są na bieżąco weryfikowane.

Bezpieczeństwo i reakcja służb

Policja w Hamburgu apeluje do świadków zdarzenia o kontakt i udzielenie informacji mogących pomóc w ujęciu napastnika. Ze względu na groźny charakter incydentu, służby zapewniają, że teren wokół centrum handlowego pozostanie objęty kontrolą, a działania policyjne będą kontynuowane do czasu zatrzymania sprawcy.

źródło: bild.de

Niemcy: Czy sędzia upozorował homofobiczny atak? Trwa śledztwo

0

Prokuratura w Kolonii prowadzi śledztwo

W Niemczech trwa kontynuacja głośnej sprawy 27-letniego sędziego z Kolonii, Pascala Kaisera. Mężczyzna, który zdobył ogólnokrajową rozpoznawalność po tym, jak podczas meczu na stadionie 1. FC Köln oświadczył się swojemu partnerowi Moritzowi, znalazł się w centrum poważnych zarzutów karnych.

Prokuratura w Kolonii prowadzi przeciwko niemu postępowanie w sprawie podejrzenia upozorowania przestępstwa. W związku z tym 13 lutego 2026 roku funkcjonariusze policji przeprowadzili przeszukanie jego mieszkania i zabezpieczyli materiał dowodowy.

Od romantycznych oświadczyn do zarzutów finansowych

Jeszcze niedawno Kaiser był bohaterem pozytywnych doniesień medialnych. Jego oświadczyny na stadionie Bundesligi wzruszyły miliony widzów. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie, gdy pojawiły się informacje o konflikcie z byłym pracodawcą.

W 2024 roku właściciel jednej z kolońskich restauracji zgłosił sprawę do organów ścigania. Według jego zawiadomienia Kaiser, pracując w lokalu, miał dopuścić się nieprawidłowości finansowych. Zarzuty obejmują:

  • przywłaszczenie gotówki z kasy,
  • zorganizowanie prywatnych urodzin na koszt firmy,
  • zaniżanie lub nieodprowadzanie części utargu.

Łączna kwota roszczeń ma wynosić od 5000 do 6000 euro. Sprawa ta stała się przedmiotem osobnego postępowania.

Doniesienie o brutalnym ataku

Po nagłośnieniu zarzutów Kaiser poinformował opinię publiczną o rzekomym napadzie. Twierdził, że trzech mężczyzn zaatakowało go przed jego domem, powodując obrażenia wymagające hospitalizacji. Policja wszczęła wówczas postępowanie w sprawie uszkodzenia ciała.

Za pośrednictwem swojego ówczesnego adwokata sędzia przekazał również, że dzień wcześniej miał otrzymać groźby. Według tej wersji wydarzeń jego były pracodawca miał opublikować jego adres i wezwać inne osoby do „odwiedzenia” go.

Informacje te wywołały szeroką dyskusję w mediach społecznościowych i w lokalnej opinii publicznej.

Podejrzenie upozorowania przestępstwa

Jak jednak poinformował jako pierwszy „Kölner Stadt-Anzeiger”, śledczy zaczęli podejrzewać, że zarówno atak, jak i groźby mogły zostać sfingowane.

Rzecznik prokuratury w Kolonii, starszy prokurator Ulrich Bremer, przekazał w odpowiedzi na zapytanie mediów, że Kaiser jest podejrzany o upozorowanie przestępstw polegających na uszkodzeniu ciała na swoją szkodę. Zgodnie z ustaleniami śledczych miał on samodzielnie sporządzić i wysłać rzekome wiadomości z pogróżkami, a następnie zgłosić je jako autentyczne.

Właśnie w związku z tym podejrzeniem 13 lutego 2026 roku przeprowadzono przeszukanie jego mieszkania. Podczas czynności zabezpieczono dowody, które mają zostać poddane dalszej analizie.

Stanowisko obrony

Nowy adwokat Kaisera odmówił szczegółowego komentowania sprawy. W rozmowie z „Kölner Stadt-Anzeiger” oświadczył, że na obecnym etapie postępowania nie będą udzielane żadne odpowiedzi na pytania mediów. Podkreślił przy tym, że milczenie nie może być interpretowane jako przyznanie się do winy ani dowód obciążający.

Obrońca zaapelował również do mediów o poszanowanie prywatności swojego klienta oraz powstrzymanie się od spekulacyjnych ocen.

Sprawa w toku

Postępowanie prowadzone przez prokuraturę w Kolonii znajduje się na etapie wyjaśniającym. Śledczy badają zarówno wątek domniemanego przywłaszczenia środków finansowych, jak i podejrzenie upozorowania przestępstwa oraz składania fałszywych zawiadomień.

Na obecnym etapie nie zapadły żadne prawomocne rozstrzygnięcia, a wobec Pascala Kaisera obowiązuje zasada domniemania niewinności. Organy ścigania analizują zabezpieczone materiały dowodowe, które mają pozwolić na ustalenie, czy doszło do popełnienia przestępstw, o których mowa w postępowaniu.

źródło: bild.de

Niemcy: Algierczyk groził nożem w klinice psychiatrycznej w Bedburg-Hau

0

Napastnik groził pracownikom nożem

Bedburg-Hau (NRW) – W jednej z największych klinik psychiatrycznych w Nadrenii Północnej-Westfalii doszło do poważnego incydentu. W środę 18 lutego 2026 r. około godziny 14:48 38-letni mężczyzna pochodzący z Algierii zagroził pracownikom kliniki nożem. Personel schronił się w pomieszczeniach ochronnych, by uniknąć bezpośredniego kontaktu z agresorem. Napastnik następnie wpadł w korytarzu w furię, powodując chaos w części budynku. Motyw jego zachowania pozostaje nieznany.

Akcja specjalna SEK – ewakuacja pacjentów

Na miejsce niezwłocznie wysłano oddziały specjalne (SEK), w tym ciężko uzbrojonych policjantów transportowanych także helikopterem. Część pacjentów i personelu została ewakuowana przy użyciu drabiny obrotowej. Podczas akcji jedna osoba ześlizgnęła się po rynnie. Rzecznik policji zapewnił, że nie było zagrożenia dla ludności cywilnej.

Historia podobnych incydentów w klinice

Nie jest to pierwszy poważny incydent w LVR-Klinik Bedburg-Hau. W maju 2025 r. inny pacjent zbuntował się, tworząc barykady i podpalając część obiektu. Wówczas interweniowały siły policyjne z całej NRW, a sytuacja została opanowana dopiero po poddaniu się agresorów.

Charakterystyka pacjentów kliniki

LVR-Klinik Bedburg-Hau specjalizuje się w leczeniu osób z poważnymi zaburzeniami psychicznymi, które popełniły przestępstwa i zostały uznane za niepoczytalne. Wśród pacjentów znajdują się osoby z ciężkimi zaburzeniami zachowania lub uzależnieniami. Celem terapii jest zapobieganie ponownym przestępstwom poprzez różnorodne formy psychoterapii i nadzoru.

źródło: bild.de