Minister finansów Niemiec ostrzega producentów samochodów: „Przyszłość jest elektryczna”

    Europejski przemysł motoryzacyjny wciąż nie potrafi ostatecznie rozstać się z silnikiem spalinowym. Pod presją państw członkowskich – przede wszystkim Niemiec – Komisja Europejska łagodzi wcześniejsze, ambitne cele klimatyczne dotyczące emisji CO₂. W Berlinie słychać jednak głosy ostrzegające, że taka ostrożność może drogo kosztować.

    Klingbeil ostrzega producentów samochodów w Niemczech

    Federalny minister finansów Lars Klingbeil nie pozostawia wątpliwości: producenci samochodów, którzy dziś uznają, że mogą jeszcze przez długie lata opierać swój biznes na benzynie i dieslu, ryzykują utratę konkurencyjności. Jego zdaniem zwlekanie z transformacją tylko pogłębi problemy, z którymi branża zmierzy się w najbliższych latach. Elektromobilność – podkreśla – nie jest ideologicznym projektem, lecz realnym kierunkiem rozwoju rynku.

    Klingbeil wskazuje przy tym na globalny kontekst. Podczas wizyt w Pekinie i Szanghaju miał okazję zobaczyć, jak szybko Chiny rozwijają elektromobilność, wspieraną masowo przez państwo. Efekt jest jednoznaczny: chińscy producenci zdobywają przewagę technologiczną, a europejscy – w tym niemieccy – muszą nadrabiać zaległości.

    Klingbeil popiera kompromis zaproponowany przez KE

    Jednocześnie minister finansów popiera najnowszą propozycję Komisji Europejskiej, określając ją jako rozsądny kompromis. Dłuższe dopuszczenie samochodów hybrydowych ma jego zdaniem umożliwić bardziej elastyczne przejście do neutralności klimatycznej. Klingbeil przekonuje, że pragmatyzm nie musi oznaczać rezygnacji z ambicji – ochrona klimatu i miejsc pracy nie muszą się wzajemnie wykluczać.

    Inaczej akcenty rozkłada minister transportu Patrick Schnieder. Z jego perspektywy złagodzenie regulacji to przede wszystkim ochrona strategicznego sektora niemieckiej gospodarki. Ostrzega przed zbyt gwałtownymi decyzjami, które mogłyby uderzyć w przemysł i zatrudnienie. Jednocześnie uspokaja: presja na elektryfikację pozostaje silna, a niemieccy producenci nie stracą kontaktu z globalną konkurencją. Przypomina też, że samochody spalinowe wciąż powstają zarówno w Chinach, jak i w Stanach Zjednoczonych.

    2035: Rejestracja samochodów z silnikami spalinowymi nie zostanie całkowicie zakazana

    Nowe podejście Komisji Europejskiej oznacza istotną korektę dotychczasowej polityki. Po 2035 roku rejestracja nowych samochodów z silnikami spalinowymi nie zostanie całkowicie zakazana. Odejście od stuprocentowej redukcji emisji CO₂ na rzecz 90 procent ma dać producentom większą swobodę – pod warunkiem rekompensowania pozostałych emisji, między innymi poprzez stosowanie bardziej ekologicznych materiałów i paliw syntetycznych.

    Spór wokół przyszłości napędów pokazuje jednak coś więcej niż tylko różnice w podejściu do regulacji. To starcie dwóch wizji: jednej, która stawia na szybki technologiczny skok, i drugiej, która próbuje rozłożyć transformację w czasie. Pytanie pozostaje otwarte – czy europejska motoryzacja wykorzysta ten kompromis jako trampolinę do innowacji, czy raczej jako wygodne usprawiedliwienie dla dalszej zwłoki.

    źródło: n-tv.de

    Obserwuj Dojczland.info i bądź na bieżąco:

    196,777FaniLubię
    24,300ObserwującyObserwuj
    315ObserwującyObserwuj
    Aktualne oferty pracy:

    3 KOMENTARZE

    Obserwuj
    Powiadom o

    3 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    Inline Feedbacks
    View all comments

    Jedna długa, śnieżna i mroźna zima i zmieniłby zdanie.
    Ale skoro elektryki takie dobre, to niech na wukraine elektryczne czołgi wyśle.

    Czym będzie więcej Elektryków koszty jednego załadaowania będą rosły a nawet 100 – 150 % drożej od tradycyjnych na paliwo i z powodu małego zapotrzebowania na benzynę, litr będzie kosztował około 50 Centów

    Kupujcie riki tiki elektryki tak jak się szczepiliscie. Efekty będą za jakiś czas dopiero.

    3
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x