Kanclerz Friedrich Merz nie był zachwycony wieloma decyzjami swojej dawnej przeciwniczki z CDU, Angeli Merkel. Dotyczy to również wycofania się z energii jądrowej, które szef CDU nadal „uważa za godne ubolewania”, jak oświadczył po spotkaniu z premierem Czech Andrej Babišem. Tłem dla tych wypowiedzi są aktualne oświadczenia przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen.
Merz zgadza się z von der Leyen w sprawie błędu Niemiec dotyczącego odejścia od energii jądrowej, ale odrzuca możliwość wycofania się z tej decyzji.
Tło stwierdzenia
Według agencji Reuters podczas szczytu poświęconego energii jądrowej w Paryżu Ursula von der Leyen stwierdziła, że odejście Europy od energii jądrowej było „błędem strategicznym”, ponieważ oznaczało rezygnację z „niezawodnego, niedrogiego źródła energii o niskiej emisji”. W obliczu tych wypowiedzi Merz zgodził się teraz ze swoją koleżanką partyjną. Jednocześnie potwierdził jednak, że decyzja ta jest „nieodwracalna”. Rząd federalny koncentruje się odtąd raczej na dalszej optymalizacji polityki energetycznej.
Rozbudowa sieci i zwiększenie podaży energii
Federalna minister gospodarki Katherina Reiche promuje obecnie rozbudowę elektrowni gazowych, które mają uzupełniać dostawy energii ze źródeł odnawialnych – w przypadku braku słońca i wiatru. Jednocześnie eksperci krytykują ją za zbyt małe zaangażowanie w rozwój odnawialnych źródeł energii.
Von der Leyen krytykuje przede wszystkim Niemcy – Włochy i Belgia chcą zmienić kurs
Krytyka von der Leyen dotyczy przede wszystkim Niemiec. Republika Federalna Niemiec jest obecnie jedynym krajem UE, który zamierza utrzymać plan wycofania się z energii jądrowej w przyszłości. Włochy wprawdzie w 1987 r. stopniowo zrezygnowały z produkcji energii jądrowej, ale obecny rząd premier Giorgii Meloni próbuje przygotować powrót do tej energii. Podobna sytuacja ma miejsce w Belgii, która odrzuciła planowane wycofanie się z energii jądrowej i niedawno przedłużyła okres eksploatacji dwóch reaktorów jądrowych. Inne kraje, takie jak Hiszpania, planują na razie tylko długoterminowe wycofanie się z energii jądrowej.
Fukushima była dla przewodniczącej Komisji Europejskiej „punktem zwrotnym” – dlatego też poparła ona kiedyś odejście od energii jądrowej
Wypowiedzi von der Leyen są zaskakujące również dlatego, że wcześniej nie była ona znana jako zwolenniczka energii jądrowej. Kiedy w 2010 r. rząd federalny pod przewodnictwem Merkel ogłosił odejście od energii jądrowej, von der Leyen, jako federalna minister pracy i spraw społecznych, poparła tę decyzję.
W wywiadzie dla dziennika Tagesspiegel stwierdziła nawet, że awaria reaktora w japońskiej Fukushimie była „punktem zwrotnym”: Zadała wówczas retoryczne pytanie: „Jeśli Fukushima nie jest powodem do ponownego podjęcia decyzji wartościującej, to co nim jest?”
źródło: merkur.de

