Setki fałszywych certyfikatów językowych i zastępcy wysyłani na egzaminy — taki mechanizm opisują śledczy prowadzący sprawę w Niemczech i Austrii. Po akcji z 21–22 października zatrzymano siedmiu podejrzanych. Informacje o postępowaniu opublikowano w piątek, 23 października 2026 roku.
Według NIUS policja i prokuratura w Aschaffenburgu badają sprawę od 2025 roku. Podejrzenia dotyczą m.in. zorganizowanego fałszowania dokumentów oraz nielegalnego sprowadzania cudzoziemców. Certyfikaty miały służyć jako potwierdzenie znajomości języka w postępowaniach o niemieckie obywatelstwo lub zezwolenie na pobyt stały.
Najpierw fałszywe dokumenty, później zastępcy na egzaminach
Jak relacjonuje BSAktuell na podstawie wspólnego komunikatu policji Dolnej Frankonii i prokuratury w Aschaffenburgu, początkowo wykrywano przede wszystkim całkowicie podrobione certyfikaty. Gdy urzędy zaczęły uważniej je sprawdzać, pojawiła się inna metoda: na egzamin za wnioskodawcę przychodziła inna osoba, posługująca się zazwyczaj fałszywym dokumentem tożsamości.
Śledczy mają podejrzewać kilkadziesiąt osób pełniących różne funkcje w procederze. Nielegalne potwierdzenia miały trafić do setek odbiorców. Nie oznacza to ustalenia, że wszyscy otrzymali obywatelstwo.
Ponad 350 funkcjonariuszy i pracownia fałszerzy
Główne przeszukania odbyły się w środę, 21 października, w Nadrenii Północnej-Westfalii i Bawarii, w tym w Monachium. Objęły ponad 30 obiektów, a uczestniczyło w nich ponad 350 funkcjonariuszy. Działania wspierał Europol.
Podczas przeszukań odkryto profesjonalną pracownię z drukarkami do wytwarzania fałszywych dokumentów. U jednego z podejrzanych znaleziono broń palną. Zabezpieczono też gotówkę i materiały, które mają zostać poddane analizie.
Siedmiu zatrzymanych, postępowanie trwa
Zatrzymani mają od 26 do 46 lat. Sześciu ujęto w środę, kolejnego w czwartek. Zostali doprowadzeni przed sędziów; w jednym przypadku wykonywanie nakazu aresztowania wstrzymano pod rygorystycznymi warunkami.
NIUS informuje również o odrębnym postępowaniu policji w Münster i Warendorf, w którym pięciu podejrzanych trafiło do aresztu tymczasowego. Tej liczby nie należy utożsamiać z siedmioma zatrzymaniami w sprawie prowadzonej z Aschaffenburga.
Śledztwo jest kontynuowane. Opisywane zarzuty nie są prawomocnym rozstrzygnięciem o winie.
Źródła: NIUS, BSAktuell


