Berlińska prokuratura zażądała 13 lat więzienia oraz późniejszej izolacji zabezpieczającej dla 69-letniego oskarżonego w procesie dotyczącym 22 gwałtów na 14 kobietach. To wniosek strony oskarżenia, a nie ogłoszony wyrok. Mężczyzna już na początku procesu przyznał się do gwałtów i potwierdził opisany w akcie oskarżenia przebieg zdarzeń.
Poznawał kobiety przez portale randkowe
Sprawa dotyczy czynów z lat 2016–2022. Według aktu oskarżenia mężczyzna poznawał przez internet kobiety z Berlina i Brandenburgii, które miały wówczas od 50 do 60 lat. Czasami przedstawiał się jako komisarz policji, innym razem jako pilot Bundeswehry.
Śledczy ustalili, że w swoim mieszkaniu w Berlinie-Friedrichsfelde podawał kobietom substancje uspokajające w połączeniu z alkoholem. Kiedy traciły świadomość, gwałcił je i rejestrował czyny. W procesie rozpatrywane są 22 przypadki dotyczące 14 kobiet.
Przyznał się do gwałtów
Na początku procesu oskarżony za pośrednictwem obrońcy przyznał, że dopuścił się gwałtów. Potwierdził też, że opisany przez prokuraturę przebieg zdarzeń jest prawidłowy. Wcześniej, na etapie postępowania przygotowawczego, nie składał wyjaśnień.
Kobiety nie pamiętały samych czynów. O tym, co im zrobiono, dowiedziały się dopiero podczas śledztwa, gdy policja odnalazła nagrania na zabezpieczonych nośnikach. Ze względu na ryzyko poważnych konsekwencji zdrowotnych część poszkodowanych była przesłuchiwana bez bezpośredniego kontaktu z oskarżonym.
Prokuratura żąda 13 lat i dalszej izolacji
14 października prokuratura zażądała dla oskarżonego 13 lat pozbawienia wolności. Do wniosku przyłączyli się pełnomocnicy kilku kobiet występujących w procesie jako oskarżycielki posiłkowe.
Oskarżyciel chce również, aby po odbyciu kary sąd zastosował wobec mężczyzny zabezpieczającą izolację, po niemiecku Sicherungsverwahrung. Taki środek nie jest częścią zwykłej kary więzienia. Może zostać zarządzony przez sąd po karze, jeżeli sprawca nadal jest uznawany za poważne zagrożenie. W tej sprawie to na razie żądanie prokuratury — sąd jeszcze go nie rozstrzygnął.
Obrona ma przedstawić swoje stanowisko 28 października. Nie wiadomo jeszcze, czy tego samego dnia zapadnie wyrok.
Śledczy badają kolejne przypadki
Równolegle trwa osobne postępowanie dotyczące możliwych przestępstw wobec kolejnych 44 kobiet. Ta liczba nie oznacza 44 udowodnionych gwałtów — są to przypadki nadal badane przez śledczych.
Na trop oskarżonego berlińskie organy ścigania trafiły po informacji od policji z Dolnej Saksonii. Na zabezpieczonych urządzeniach odnaleziono liczne nagrania, które stały się kluczowym materiałem dowodowym w procesie.
Źródła: dpa/t-online, WELT/dpa, rbb24, Prokuratura Generalna w Berlinie


