Setki milionów euro niezwróconych świadczeń w Berlinie
W Niemczech narasta problem zwrotów nienależnie wypłaconych świadczeń socjalnych. Jak wynika z danych przedstawionych przez władze Berlina, osoby pobierające świadczenie Bürgergeld są winne berlińskim Jobcenter łącznie 631 milionów euro.
Tak wysoki poziom zaległości budzi poważne kontrowersje i rodzi pytania o skuteczność systemu kontroli wypłat pomocy socjalnej. Część polityków zwraca uwagę, że chodzi o środki publiczne pochodzące z podatków, które powinny być wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem.
Bürgergeld – następca Hartz IV i kolejne zmiany w systemie
Świadczenie Bürgergeld zostało wprowadzone w Niemczech na początku 2023 roku, zastępując wcześniejszy system pomocy socjalnej znany jako Hartz IV.
System ten stanowi podstawową formę wsparcia dla osób pozostających bez pracy lub znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej. Jednak już wkrótce system czekają kolejne zmiany – 1 lipca ma wejść w życie nowa modyfikacja, określana jako Grundsicherung (podstawowe zabezpieczenie socjalne).
W praktyce oznacza to dalszą reformę zasad przyznawania świadczeń dla osób potrzebujących.
Ponad dwa miliony spraw dotyczących zwrotów świadczeń
Sprawą zwrotów świadczeń zainteresował się poseł do berlińskiego parlamentu Martin Pätzold (CDU). Polityk zwrócił się do władz landu z zapytaniem dotyczącym skali roszczeń Jobcenter wobec beneficjentów Bürgergeld.
Z przedstawionego zestawienia wynika, że stan zaległych należności na styczeń 2026 roku wynosi 631 milionów euro.
Kwota ta rozkłada się na ponad dwa miliony przypadków. Nie oznacza to jednak liczby osób – chodzi o pojedyncze postępowania administracyjne lub decyzje dotyczące świadczeń. Jeden beneficjent może bowiem otrzymać wiele decyzji, a każda z nich może generować oddzielne roszczenie zwrotu.
Najczęstszą przyczyną żądania zwrotu świadczeń jest:
- brak spełnienia kryteriów uprawniających do pomocy,
- zmiana sytuacji materialnej beneficjenta w trakcie pobierania świadczeń.
Zmiany dochodów a konieczność zwrotu pieniędzy
Do sprawy odniosła się również sekretarz stanu ds. polityki społecznej w Berlinie Micha Klapp (SPD). W odpowiedzi na zapytanie poselskie wyjaśniła, że jednym z głównych powodów powstawania roszczeń jest sposób rozliczania dochodów beneficjentów.
Zmiany w sytuacji finansowej mogą bowiem nastąpić w trakcie miesiąca, już po wypłacie świadczenia. W takich przypadkach wysokość należnego wsparcia może zostać skorygowana dopiero później.
Jak podkreśliła Klapp:
Zmiany w dochodach, które następują w trakcie miesiąca, mogą wpływać na wysokość świadczenia. Jednak korekta może zostać uwzględniona dopiero po jego wypłacie.
Oznacza to, że część świadczeń zostaje wypłacona w wyższej wysokości niż ostatecznie przysługuje danej osobie, co prowadzi do powstawania roszczeń o zwrot.
Wiele należności jest trudnych do odzyskania
Według władz Berlina nie wszystkie należności można odzyskać w całości. W wielu przypadkach odzyskanie pieniędzy okazuje się niemożliwe lub możliwe jedynie częściowo.
Powodem są przede wszystkim trudne warunki życiowe i finansowe dłużników. Osoby pobierające świadczenia socjalne często nie dysponują środkami pozwalającymi na szybkie spłacenie powstałych zobowiązań.
Berlin na pierwszym miejscu w Niemczech
Pod względem wysokości zaległych należności berlińskie Jobcenter zajmują pierwsze miejsce w całych Niemczech.
W skali kraju suma niezwróconych świadczeń Bürgergeld wynosi obecnie około 3,25 miliarda euro.
Dlaczego akurat w Berlinie kwota zaległości jest tak wysoka? Według przedstawicielki Jobcenter wynika to przede wszystkim z liczby osób korzystających z pomocy socjalnej w stolicy.
Jak wyjaśniła rzeczniczka urzędów pracy:
Berlin należy do krajów związkowych z wyjątkowo dużą liczbą osób pobierających świadczenia. W konsekwencji powstaje tu również więcej przypadków wypłat, które później wymagają korekty lub zwrotu.
Dodatkowym problemem jest fakt, że odzyskanie należności często trwa bardzo długo, a niektóre sprawy pozostają nierozliczone przez wiele lat.
Jak Jobcenter odzyskują pieniądze
Władze urzędów pracy zapewniają, że wszystkie należności są systematycznie dochodzone.
W przypadku osób, które nadal pobierają świadczenie Bürgergeld, stosowany jest mechanizm potrąceń. Polega on na tym, że część bieżącego świadczenia jest automatycznie przeznaczana na spłatę długu wobec urzędu.
W praktyce oznacza to, że:
- podstawowa kwota świadczenia (Regelsatz) może zostać zmniejszona nawet o 30 procent,
- potrącone środki są przeznaczane na spłatę zaległych należności.
Politycy apelują o skuteczniejsze odzyskiwanie pieniędzy
Poseł CDU Martin Pätzold uważa, że władze Berlina powinny zdecydowanie intensywniej zajmować się odzyskiwaniem należnych środków.
Jego zdaniem problem ma nie tylko wymiar finansowy, lecz także społeczny.
Polityk podkreślił:
Ze względów sprawiedliwości konieczne jest odzyskanie tych należności. Z punktu widzenia społecznego nie jest uczciwe, że ponad 600 milionów euro pozostaje nieuregulowane.
Pätzold zwrócił również uwagę, że są to pieniądze podatników, które mogłyby zostać przeznaczone na inne cele publiczne.
Według niego władze landu powinny wykazać większe zaangażowanie polityczne w odzyskiwanie tych środków, ponieważ ich brak odczuwają inne obszary finansowania państwa.
źródło: bild.de

