„Młode kobiety idiocieją”. Słowa niemieckiej feministki wywołały burzę w TV

    W popularnym talk-show emitowanym na antenie ARD, prowadzonym przez Sandrę Maischberger, wystąpiła legendarna niemiecka feministka Alice Schwarzer. Tematem dyskusji był m.in. feminizm oraz sytuacja kobiet w Iranie.

    Alice Schwarzer u Maischberger: feminizm i kobiety w Iranie

    Punktem wyjścia było spojrzenie na kobiety w Iranie i biografia Schwarzer, osadzona w tradycji feministycznej, która od dziesięcioleci zajmuje się patriarchatem i przemocą. Maischberger próbuje uwidocznić ambiwalencję ikony, która oscyluje między historycznymi zasługami a aktualnymi kontrowersjami.

    Początkowo obie panie były zgodne, krytykując Marka Zuckerberga za jego „fryzurę pudla” i srebrny łańcuszek oraz entuzjastyczne wypowiedzi na temat „nowej męskości” w dużych koncernach technologicznych; Schwarzer nazwała go „mięczakiem”, który reprezentuje wizerunek mężczyzny ignorującego kwestie władzy. Potem jednak ton rozmowy się zmienił.

    Schwarzer krytykuje ideały piękna młodych kobiet

    Schwarzer rozpoczęła ogólną krytykę młodych kobiet, które poddają się zabiegom upiększającym, aby być „szczupłymi, gładkimi i pięknymi”, i które „całkowicie głupieją”. Maischberger wyraźnie się z tym nie zgadza i przypomina, że wiele z tych kobiet uważa się za wyemancypowane.

    Schwarzer pozostała jednak przy swojej negatywnej ocenie, odmawiając „młodym dziewczynom” ambicji intelektualnych – w swoim opisie sprowadza „sens życia” do „gładkiej skóry”. Jeśli chodzi o zabiegi kosmetyczne, mówi: „Powiększone usta wyglądają okropnie”, niektóre kobiety „straciły poczucie rzeczywistości”.

    Alice Schwarzer dystansuje się od AfD w programie Maischberger

    Maischberger odpowiedziała, że można mieć „wypełnione usta i mądre myśli” i dodaje: „Albo po prostu są to czasy nowożytne i nie potrafimy tego zrozumieć”, co wyraźnie irytuje Schwarzer. Scena ta uosabia główny dylemat wieczoru: ile ocen można zawrzeć w debacie na temat ciała, wolności i presji dostosowania się, zanim przerodzi się ona w antyfeminizm – i jak agresywnie moderatorka musi interweniować, aby nie narazić gościa na kompromitację?

    W końcu Maischberger wywalcza od Schwarzer wyraźne zdystansowanie się od AfD. Po pewnym oporze 83-latka wyjaśnia, że „w całym swoim życiu nie powiedziała ani jednego pozytywnego słowa o AfD”. Program zakończył się zapewnieniem, że jedna z najbardziej znanych feministek w kraju, pomimo wszystkich irytacji, nie dryfuje w kierunku prawicowego populizmu – a jednocześnie pokazuje, jak kruche może stać się zaufanie, gdy krytyka ideałów piękna przeradza się w ogólną pogardę.

    źródło: morgenpost.de

    Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

    196,777FaniLubię
    24,300ObserwującyObserwuj
    315ObserwującyObserwuj
    Aktualne oferty pracy:
    Obserwuj
    Powiadom o

    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    Inline Feedbacks
    View all comments
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x