Wieloletnia sprawa w Kolonii budzi ogromne kontrowersje
W Niemczech narasta dyskusja wokół przypadku 42-letniego obywatela Bośni, Huso B., który mimo licznych konfliktów z prawem i wieloletniego obowiązku opuszczenia kraju nadal nie został deportowany. Sprawa w ostatnich dniach ponownie trafiła na czołówki mediów oraz do debaty politycznej.
Z dokumentów władz landowych wynika, że mężczyzna figuruje w policyjnych bazach danych aż 147 razy. Mimo to od ponad dwóch dekad nie doszło do jego deportacji, choć jego wniosek o azyl został odrzucony już wiele lat temu, a Bośnia i Hercegowina jest w Niemczech uznawana za bezpieczny kraj pochodzenia.
Sprawa budzi szczególne emocje także dlatego, że przez lata rodzina mężczyzny otrzymywała znaczące świadczenia socjalne finansowane z publicznych pieniędzy.
Przyjazd do Niemiec i odrzucony wniosek o azyl
Huso B. przybył do Niemiec w 2003 roku i złożył wniosek o azyl. Został on jednak odrzucony przez niemieckie władze, ponieważ jego kraj pochodzenia uznawany jest za bezpieczny. W praktyce oznacza to, że osoba taka powinna opuścić terytorium Niemiec.
Jeszcze w tym samym roku władze Kolonii podjęły próbę jego deportacji. Mężczyzna jednak zniknął z pola widzenia urzędów i przez kilka lat pozostawał nieuchwytny dla administracji. Dopiero cztery lata później ponownie pojawił się w kontaktach z niemieckimi instytucjami.
W 2009 roku próbował zatrzymać deportację na drodze sądowej. Jego skarga została jednak oddalona przez sąd administracyjny. Pomimo tej decyzji mężczyzna nadal nie został deportowany, ponieważ w kolejnych latach otrzymywał tak zwaną „Duldung”, czyli czasową zgodę na pobyt, stosowaną wobec osób, które formalnie powinny opuścić kraj, ale z różnych powodów nie mogą zostać natychmiast wydalone.
147 wpisów w policyjnych rejestrach
Według policyjnego zestawienia, na które powołują się media, nazwisko Huso B. pojawia się 147 razy w policyjnych bazach danych.
Największą część stanowią przestępstwa przeciwko mieniu:
- 80 przypadków kradzieży,
- 41 podejrzeń o zorganizowane kradzieże o charakterze zawodowym,
- a także inne przestępstwa, w tym:
- oszustwo,
- szczególnie poważna kradzież,
- rozbój,
- niebezpieczne uszkodzenie ciała,
- stawianie oporu funkcjonariuszom publicznym.
Z danych niemieckiego Federalnego Rejestru Karnego (Bundeszentralregister) wynika, że mężczyzna został dotychczas skazany za 11 przestępstw.
Wysokie świadczenia socjalne dla wielodzietnej rodziny
Jednym z najbardziej dyskutowanych elementów sprawy są świadczenia socjalne, które przez lata trafiały do rodziny mężczyzny.
Według danych urzędu socjalnego w Kolonii we wrześniu 2023 roku dziesięcioosobowa rodzina otrzymywała łącznie 7 250,77 euro miesięcznie w ramach świadczeń wynikających z niemieckiej ustawy o świadczeniach dla osób ubiegających się o azyl (Asylbewerberleistungsgesetz).
Rodzina składa się z dziesięciu osób, w tym:
- Huso B. i jego żony
- oraz ośmiorga nieletnich dzieci, z których większość urodziła się już w Niemczech.
Obecnie część członków rodziny nadal otrzymuje pomoc socjalną, natomiast czworo dzieci pobiera świadczenia w ramach systemu Bürgergeld.
Powód braku deportacji: ochrona jedności rodziny
Z dokumentów urzędowych wynika, że jednym z głównych powodów niewykonania deportacji była ochrona jedności rodziny.
Według informacji przekazywanych przez władze miejskie w Kolonii, ze względu na fakt, że dzieci w dużej części urodziły się w Niemczech i mają tam swoje centrum życiowe, w pewnym momencie zdecydowano o niewykonywaniu dalszych działań zmierzających do deportacji.
Takie decyzje często opierają się na zasadach prawa konstytucyjnego oraz międzynarodowych konwencjach dotyczących ochrony rodziny i praw dziecka.
Reakcja władz Kolonii
Po nagłośnieniu sprawy w mediach burmistrz Kolonii polecił przeprowadzenie wewnętrznej kontroli administracyjnej dotyczącej działań urzędów w tej sprawie.
Władze miasta podkreślają jednocześnie, że przypadek Huso B. nie jest odosobniony w kontekście trudności związanych z deportacjami.
Według danych przedstawionych przez administrację Kolonii:
- w mieście toczy się obecnie ponad 1000 postępowań dotyczących dobrowolnego wyjazdu lub deportacji,
- natomiast w 2025 roku deportowano łącznie 245 osób, w tym 130 przestępców.
Sprawa wpisuje się w szerszy problem niemieckiej polityki migracyjnej
Przypadek Huso B. stał się symbolem szerszej debaty dotyczącej skuteczności niemieckiego systemu deportacji.
W ostatnich latach eksperci i politycy wielokrotnie wskazywali, że realizacja decyzji o wydaleniu z kraju często trwa wiele lat, a część osób pozostaje w Niemczech mimo formalnego obowiązku opuszczenia kraju.
Przyczynami są m.in.:
- długotrwałe procedury administracyjne i sądowe,
- trudności z ustaleniem tożsamości lub uzyskaniem dokumentów podróży,
- względy humanitarne i rodzinne,
- a także ograniczenia wynikające z prawa krajowego i międzynarodowego.
źródło: jungefreiheit.de


