Krwawa napaść w sklepie – trzy osoby ranne
14 stycznia 2026 roku w sklepie MediaMarkt w Ulm (Badenia-Wirtembergia) doszło do poważnego ataku z użyciem noża. Sprawcą był 29-letni Mahmoud I., pochodzący z Erytrei. W wyniku napaści ranne zostały trzy osoby. Najciężej ucierpiał 25-letni pracownik, którego obrażenia zagrażały życiu. Dwoje pozostałych poszkodowanych – 36-letnia kobieta oraz 22-letni mężczyzna – odniosło lżejsze obrażenia.
Interweniujący funkcjonariusze oddali strzały ostrzegawcze, po czym obezwładnili i zatrzymali napastnika. Trzy tygodnie po zdarzeniu 25-latek nadal przebywał w szpitalu. Motyw ataku nie został dotąd ustalony, ponieważ podejrzany odmówił składania wyjaśnień przed prokuraturą w Ulm.
Przerażająca przeszłość – atak z powodu braku powitania
Analiza akt sprawy napastnika ujawnia niepokojące zachowania w przeszłości. W sierpniu 2020 roku, w ośrodku dla uchodźców w Neu-Ulm, Mahmoud I. wszczął konflikt z 21-letnim mieszkańcem Said A., ponieważ ten nie przywitał go przy wejściu na dziedziniec. Erytrejczyk groził, że „zabije” mężczyznę, przez minutę go dusił, bił i kopał, a następnie ciężko zranił poprzez ugodzenie butelką w górną część ciała. Wyrok sądowy (sygn. akt I Ls 111 Js 14994/20) wskazuje na powtarzające się impulsywne i agresywne zachowania Mahmouda I.
Niezwykle agresywne zachowania w więzieniu
W czasie aresztu śledczego Mahmoud I. wykazał skrajnie agresywne i niebezpieczne zachowania. Już pierwszego dnia wyrywał muszlę klozetową z mocowań i używał jej do ataku, niszcząc przy tym kamerę monitoringu. Po dwóch i pół miesiącach odsiadki domagał się pojedynczej celi, a gdy odmówiono mu jej przydziału, zaatakował dwóch funkcjonariuszy więziennych. Pomimo siłowego obezwładnienia napastnika, po zdjęciu kajdanek znów ich zaatakował, powodując m.in. obrażenia skóry i uszkodzenia stawu łokciowego u jednego z funkcjonariuszy.
Świadoma przemoc, nie można deportować
Według opinii biegłych, Mahmoud I. popełniał te przestępstwa przy pełnej świadomości. W wyroku wskazano na jego „impulsywne cechy osobowości”, natomiast nie stwierdzono objawów psychozy. Został skazany na trzy i pół roku więzienia. Pomimo że był zobowiązany do opuszczenia Niemiec po odbyciu kary, w grudniu 2025 roku wyszedł na wolność. Nie można go deportować, ponieważ nie posiada dokumentów tożsamości, a próby ich wymuszenia w przypadku obywateli Erytrei są nieefektywne. Rzeczniczka ministerstwa sprawiedliwości Badenii-Wirtembergii stwierdziła, że rząd federalny szuka alternatywnych rozwiązań.
Krytyka systemu i pytania o bezpieczeństwo
Sprawa Mahmouda I. wywołała oburzenie opinii publicznej i pytania o skuteczność procedur azylowych i deportacyjnych w Niemczech. Eksperci podkreślają, że w przypadku uchodźców wykazujących powtarzalną, ekstremalną agresję, brak możliwości deportacji stwarza poważne zagrożenie dla społeczeństwa i bezpieczeństwa publicznego.
źródło: bild.de

