Rosnące zatrudnienie, ale zmiana polityki
Ukraińcy, którzy po rosyjskim ataku znaleźli schronienie w Niemczech, coraz częściej podejmują pracę. Z najnowszego badania Instytutu Badań Rynku Pracy i Zawodów (IAB) wynika, że obecnie zatrudnienie ma już około połowa obywateli Ukrainy przebywających w Niemczech. Dla porównania, w całej populacji wskaźnik zatrudnienia wynosi 68 procent.
Mimo tych pozytywnych trendów eksperci alarmują, że decyzje niemieckiego rządu federalnego mogą zahamować dotychczasowy postęp. Ograniczono bowiem zarówno dostęp do wsparcia urzędów pracy (Jobcenter), jak i do kursów integracyjnych, które dotąd odgrywały kluczową rolę w aktywizacji zawodowej uchodźców.
Dane IAB: połowa Ukraińców pracuje
Wyniki badania IAB zaprezentowano podczas spotkania prasowego organizowanego przez Mediendienst Integration. Z analiz wynika, że różnice w poziomie zatrudnienia między kobietami a mężczyznami z Ukrainy są niewielkie.
Jednocześnie ukraińskie kobiety częściej pracują w niepełnym wymiarze czasu pracy. Wynika to m.in. z niedoboru miejsc w przedszkolach oraz z faktu, że wiele z nich samotnie wychowuje dzieci, podczas gdy ich partnerzy pozostają w Ukrainie i odbywają służbę wojskową.
Szczególnie interesującym wnioskiem badania jest to, że osoby, które przybyły do Niemiec po czerwcu 2022 roku, szybciej podejmowały zatrudnienie niż te, które dotarły wcześniej. Wśród kobiet przybyłych przed czerwcem 2022 roku około 28 procent miało pracę po dwóch latach pobytu. W przypadku tych, które przyjechały później, odsetek ten wynosił około 35 procent po tym samym czasie. Podobną tendencję odnotowano wśród mężczyzn.
Znaczenie świadczeń i wsparcia urzędów pracy
Różnica ta wiąże się z decyzją z czerwca 2022 roku, kiedy to nowo przybyli Ukraińcy zaczęli otrzymywać tzw. Bürgergeld (wkrótce przekształcone w nową formę podstawowego zabezpieczenia socjalnego) zamiast niższych świadczeń przysługujących na podstawie ustawy o świadczeniach dla osób ubiegających się o azyl.
Zmiana ta oznaczała nie tylko wyższe wsparcie finansowe, lecz także intensywniejszą opiekę ze strony Jobcenter, czyli urzędów pracy odpowiedzialnych za aktywizację zawodową. Ponadto Ukraińcy – w przeciwieństwie do wielu innych grup uchodźców – nie musieli składać wniosków azylowych, co pozwoliło im uniknąć wielomiesięcznych okresów niepewności. Otrzymali ochronę na podstawie unijnej dyrektywy o masowym napływie uchodźców.
W efekcie nie obowiązywały ich początkowe zakazy pracy, a możliwość swobodnego wyboru miejsca zamieszkania ułatwiła znalezienie zatrudnienia.
Decyzja o „zmianie systemu prawnego”
Pod koniec 2025 roku niemiecki rząd zdecydował o tzw. zmianie systemu prawnego (Rechtskreiswechsel) wobec wszystkich Ukraińców, którzy przybyli do kraju od kwietnia poprzedniego roku. Dotyczy to obecnie około 100 tysięcy osób, przy czym szacuje się, że miesięcznie przyjeżdża około 12 tysięcy kolejnych.
Nowo przybyli nie będą już otrzymywać Bürgergeld, lecz niższe świadczenia przewidziane w ustawie o świadczeniach dla osób ubiegających się o azyl. Stracą także wsparcie ze strony Jobcenter. Zdaniem ekspertów może to spowolnić ich integrację zawodową.
Profesor Yulyia Kosyakova z IAB, współautorka badania, oceniła, że zmiana ta prawdopodobnie opóźni podejmowanie pracy przez Ukraińców. Jej zdaniem ograniczenia w dostępie do kursów integracyjnych są działaniem przeciwskutecznym. Jej kolega, Philipp Jaschke, podkreślił, że inwestycja w naukę języka przynosi trwałe korzyści zarówno dla migrantów, jak i dla gospodarki.
Ograniczenie kursów integracyjnych
Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) ogłosił niedawno, że kursy integracyjne będą w przyszłości przyznawane głównie osobom zobowiązanym do ich odbycia przez władze. W praktyce dotyczy to przede wszystkim beneficjentów Bürgergeld.
Nowo przybyli Ukraińcy, którzy nie otrzymują już tego świadczenia, zostaną wykluczeni z programów obejmujących naukę języka niemieckiego oraz podstawową wiedzę o społeczeństwie i systemie prawnym Niemiec. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, kierowane przez Alexandra Dobrindta (CSU), uzasadnia decyzję koniecznością oszczędności budżetowych.
Według prognoz BAMF liczba uczestników kursów integracyjnych może w bieżącym roku spaść o około jedną trzecią. W poprzednim roku około 55 procent uczestników brało w nich udział dobrowolnie, bez formalnego obowiązku. W przyszłości osoby te mogą utracić możliwość uczestnictwa.
Krytyka ze strony polityków i samorządów
Decyzja rządu spotkała się z ostrą krytyką ze strony ekspertów, organizacji społecznych oraz części polityków. Pełnomocniczka rządu federalnego ds. integracji Natalie Pawlik ostrzegła, że oszczędzanie na kursach integracyjnych w dłuższej perspektywie może okazać się kosztowne.
Również przedstawiciele Zielonych oraz organizacji społecznych wyrazili sprzeciw wobec ograniczeń. Krytyczne głosy pojawiły się nawet wśród polityków Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej i Unii Chrześcijańsko-Społecznej. Christian Schuchardt z CSU, dyrektor zarządzający Związku Niemieckich Miast, zwrócił uwagę, że jeśli od migrantów oczekuje się gotowości do integracji, ograniczanie dostępu do dobrowolnych programów integracyjnych jest działaniem nielogicznym.
Konsekwencje dla rynku pracy i gospodarki
Ograniczenia dotkną nie tylko samych migrantów, lecz także niemieckie przedsiębiorstwa, które zmagają się z niedoborem wykwalifikowanych pracowników. Mniejsza liczba osób uczestniczących w kursach językowych i integracyjnych może oznaczać wolniejsze wchodzenie na rynek pracy.
Zmiany odczują również organizatorzy kursów oraz nauczyciele języka niemieckiego, dla których spadek liczby uczestników oznacza zmniejszenie skali działalności.
Dotychczasowa polityka wobec Ukraińców była przez wielu ekspertów postrzegana jako przykład skutecznej integracji, łączącej szybki dostęp do rynku pracy z systemowym wsparciem instytucjonalnym. Najnowsze decyzje rządu federalnego stawiają jednak pod znakiem zapytania dalszy rozwój tego modelu.
źródło: taz.de


