Dziesiątki podejrzanych o poważne przestępstwa opuściły areszt
Niemiecki wymiar sprawiedliwości mierzy się z poważnym kryzysem organizacyjnym. Jak informuje Niemiecki Związek Sędziów (Deutscher Richterbund), w 2025 roku w Niemczech 50 osób podejrzanych o ciężkie przestępstwa zostało przedterminowo zwolnionych z aresztu tymczasowego.
Nie chodziło o stwierdzoną niewinność ani uniewinnienie. Powodem były przekroczone terminy procesowe oraz przeciążenie sądów i prokuratur, które nie były w stanie na czas przeprowadzić postępowań. Wśród spraw znajdowały się m.in. zarzuty zabójstwa, gwałtu i ciężkiego uszkodzenia ciała.
Przedstawiciele środowiska sędziowskiego mówią wprost o dramatycznej sytuacji i ostrzegają przed utratą zaufania obywateli do państwa prawa.
Ponad milion nierozpatrzonych spraw
Sven Rebehn, federalny dyrektor zarządzający Niemieckiego Związku Sędziów, poinformował, że w 2025 roku liczba nierozpatrzonych spraw karnych po raz pierwszy przekroczyła milion. Oznacza to wzrost o około 50 procent w porównaniu z sytuacją sprzed pięciu lat.
Z powodu przeciążenia coraz częściej dochodzi do umarzania postępowań z powodu tzw. „znikomej wagi czynu” (Geringfügigkeit). W praktyce oznacza to, że część spraw nie trafia na wokandę, ponieważ system nie jest w stanie ich obsłużyć. Rebehn podkreśla, że takie działania podważają zaufanie obywateli do skuteczności wymiaru sprawiedliwości.
„Jesteśmy w swobodnym spadku”
O ocenę sytuacji zapytano także sędziego Thorstena Schleifa, przewodniczącego składu orzekającego w sądzie ławniczym oraz sędziego ds. nieletnich w Sądzie Rejonowym w Dinslaken (Nadrenia Północna-Westfalia).
Jego diagnoza jest jednoznacznie krytyczna. Jak stwierdził, jeśli pytanie brzmi, czy wymiar sprawiedliwości stoi nad przepaścią, odpowiedź brzmi: znajduje się już w swobodnym spadku. Dodał, że presja, zwłaszcza na pracowników sekretariatów sądowych, jest tak duża, iż wielu z nich znajduje się na granicy wypalenia zawodowego.
„Akta do sufitu” – obraz z prokuratury w Duisburgu
Sędzia Schleif jako przykład wskazał sytuację w prokuraturze w Duisburgu. Według jego relacji placówka dysponuje zbyt małą liczbą pracowników, a akta spraw piętrzą się w pomieszczeniach – na biurkach, parapetach i niemal pod sufit.
Opisał także zdarzenie sprzed dwóch–trzech lat, gdy stos dokumentów przewrócił się i przygniótł pracownicę sekretariatu. Ten obraz ma ilustrować skalę przeciążenia administracyjnego.
Skutki proceduralnych zaniedbań
Konsekwencje przeciążenia systemu są widoczne w konkretnych sprawach. Jedną z nich jest przypadek 28-letniego Mahmooda D., obywatela Afganistanu. W czerwcu 2025 roku Sąd Krajowy w Berlinie skazał go – po 33 dniach rozprawy – na siedem lat i dziewięć miesięcy pozbawienia wolności za wielokrotne zgwałcenie i ciężkie pobicie partnerki.
Po ogłoszeniu ustnego wyroku przewodniczący składu orzekającego nie sporządził jednak w wymaganym terminie pisemnego uzasadnienia wyroku ani protokołu z rozprawy. W efekcie, mimo skazania, mężczyzna w ubiegłym miesiącu został zwolniony z aresztu tymczasowego. Według doniesień groził pokrzywdzonej zemstą, dlatego kobieta przebywa obecnie w nieujawnionym miejscu.
Kolejny przypadek: wyrok był, dokumentów zabrakło
Podobna sytuacja miała miejsce w czerwcu 2025 roku w Düsseldorfie. Sąd Krajowy skazał handlarza narkotyków na dziesięć lat więzienia. Pisemne uzasadnienie wyroku zostało sporządzone w terminie, jednak zabrakło protokołu z rozprawy głównej, który jest niezbędny do doręczenia wyroku stronom.
Skazany złożył zażalenie do Wyższego Sądu Krajowego, które zostało uwzględnione. W konsekwencji również on opuścił areszt tymczasowy.
Policja apeluje o natychmiastowe działania
Przewodniczący Związku Zawodowego Policji (GdP) Jochen Kopelke zaapelował do polityków o pilne działania naprawcze. W jego ocenie grozi załamanie systemu wymiaru sprawiedliwości, jeśli nie zostanie on wzmocniony kadrowo.
Zarówno policja, jak i prokuratury oraz sądy potrzebują – jak podkreślają przedstawiciele tych instytucji – znacznie większej liczby pracowników. Bez zwiększenia zasobów kadrowych problem narastających zaległości i przedterminowych zwolnień z aresztu może się pogłębiać.
Sytuacja, którą opisują sędziowie i przedstawiciele środowiska prawniczego, stawia pod znakiem zapytania wydolność niemieckiego systemu sądownictwa karnego w obliczu rosnącej liczby spraw i ograniczonych zasobów organizacyjnych.
źródło: bild.de



To jest celowe!!!
Żadne pomyłki,a nie żadne zaniedbanie!