Spór wokół modlitw przed meczetem Imam-Ali wchodzi w nową fazę
We Frankfurcie nad Menem zaostrza się konflikt dotyczący regularnych modlitw organizowanych na ulicy przed meczetem Imam-Ali w dzielnicy Rödelheim. Miejskie biuro porządkowe (Ordnungsamt) zakwestionowało dotychczasową kwalifikację tych wydarzeń jako zgromadzeń chronionych konstytucyjną wolnością zgromadzeń. W konsekwencji modlitwy uliczne mogą wkrótce całkowicie zniknąć z przestrzeni publicznej.
Władze: wydarzenia mają charakter religijny, nie polityczny
Jak poinformowało Ordnungsamt Frankfurt, organizator wydarzeń – Muzułmańska Wspólnota Frankfurtu – nie może już powoływać się na wolność zgromadzeń. Zdaniem urzędników „ogólny charakter wydarzeń” jest wyraźnie religijny i nie służy kształtowaniu opinii publicznej, co jest kluczowym warunkiem uznania danego wydarzenia za zgromadzenie w rozumieniu prawa.
W związku z tą oceną Eschborner Landstraße, na której dotąd odbywały się modlitwy, mogłaby być wykorzystywana wyłącznie na podstawie specjalnego zezwolenia na tzw. szczególne użytkowanie przestrzeni publicznej. Jak jednak zaznaczył kierownik Ordnungsamtu Holger Habich, miasto nie zamierza takiego zezwolenia udzielić.
Organizatorzy zapowiadają kolejną batalię sądową
Muzułmańska Wspólnota Frankfurtu nie zamierza pogodzić się z decyzją władz. Mushin Abboud, który formalnie zgłaszał zgromadzenia, zapowiedział ponowne skierowanie sprawy do sądu. W jego ocenie modlitwy stanowią jedynie część szerszej demonstracji, której celem jest wyrażenie sprzeciwu wobec zamknięcia meczetu.
Analiza władz: modlitwy dominują nad przekazem opiniotwórczym
Stanowisko Ordnungsamtu jest jednak jednoznaczne. Urzędnicy przez wiele miesięcy analizowali przebieg wydarzeń. Ich zdaniem udział w debacie publicznej, deklarowany jako cel zgromadzeń, wyraźnie schodził na dalszy plan wobec rytualnych recytacji Koranu, kazań, modlitw oraz religijnych śpiewów.
W ocenie miasta dominujący charakter religijny wyklucza możliwość dalszego traktowania wydarzeń jako demonstracji objętych ochroną konstytucyjną.
Protesty trwają od półtora roku
Muzułmańska Wspólnota Frankfurtu protestuje przeciwko zamknięciu meczetu od około półtora roku. Modlitwy odbywały się regularnie – w czwartki i piątki, w porach islamskich modlitw – na połowie jezdni przed budynkiem meczetu.
Przeciwko tym zgromadzeniom wystąpiła obywatelska inicjatywa, wspierana przez lokalne struktury CDU w Rödelheim. Głównym argumentem przeciwników były utrudnienia w ruchu drogowym.
Sąd wcześniej przyznał rację organizatorom
W odpowiedzi na protesty mieszkańców Ordnungsamt zaproponował przeniesienie zgromadzeń na pobliską łąkę, skąd meczet byłby nadal widoczny. Organizatorzy nie zaakceptowali tej decyzji i złożyli pilny wniosek do Sądu Administracyjnego we Frankfurcie.
Sąd przyznał im wówczas rację, uznając, że ograniczenia w ruchu drogowym mogą być tolerowane w imię ochrony wolności zgromadzeń. Obecna decyzja miasta oznacza jednak zasadniczą zmianę podejścia.
Meczet zamknięty po decyzji MSW
Meczet Imam-Ali pozostaje zamknięty od lipca 2024 roku. Jest to bezpośrednia konsekwencja zakazu działalności „Islamskiego Centrum Hamburg” (IZH), wydanego przez Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Według resortu IZH reprezentuje islamistyczną i totalitarną ideologię.
Operatorem frankfurckiego meczetu było „Centrum Kultury Islamskiej” (ZIK), które – według ustaleń władz – miało być organizacją powiązaną z IZH.
Decyzja, która może mieć szersze konsekwencje
Spór we Frankfurcie może stać się precedensem dla innych miast w Niemczech. Dotyczy on nie tylko lokalnego konfliktu, lecz także fundamentalnego pytania o granice wolności zgromadzeń, rozdział działalności religijnej i politycznej oraz sposób korzystania z przestrzeni publicznej.
źródło: fr.de


