Śledztwo rozpoczęte w Norymberdze ujawnia skalę procederu
Niemiecka policja ujawniła zakrojony na szeroką skalę proceder oszustw związanych z egzaminami językowymi oraz testami na potrzeby uzyskania obywatelstwa. Jak poinformowało w poniedziałek Prezydium Policji Środkowej Frankonii, śledztwo prowadzone w Norymberdze dotyczy zorganizowanej siatki, która umożliwiała migrantom „zaliczenie” wymaganych egzaminów przy pomocy podstawionych osób. Koszt jednej takiej usługi wynosił od 2500 do nawet 6000 euro.
Sprawa ma charakter ogólnokrajowy i – według śledczych – może doprowadzić do wszczęcia dziesiątek kolejnych postępowań karnych na terenie całych Niemiec.
Podstawieni zdający zamiast faktycznych kandydatów
Z ustaleń policji wynika, że główny podejrzany pełnił rolę pośrednika. Organizował osoby dobrze posługujące się językiem niemieckim, które w jego imieniu przystępowały do egzaminów językowych oraz testów obywatelskich jako tzw. zastępcy. Egzaminy te są niezbędnym warunkiem uzyskania zezwolenia na pobyt stały lub niemieckiego obywatelstwa.
Podstawieni zdający posługiwali się sfałszowanymi dokumentami tożsamości, zawierającymi ich zdjęcie, lecz dane osobowe osób faktycznie ubiegających się o certyfikat. Dzięki temu egzaminatorzy nie byli w stanie wykryć oszustwa. Po zdanym egzaminie wystawiano autentyczne certyfikaty, które następnie trafiały do urzędów imigracyjnych jako oficjalne dokumenty.
Policja: to nowa odsłona znanego problemu
Jak podkreślają funkcjonariusze, niemieckie organy ścigania już wcześniej prowadziły postępowania dotyczące fałszowanych certyfikatów językowych. Tym razem jednak mechanizm był bardziej zaawansowany i trudniejszy do wykrycia, ponieważ wykorzystywał realnych zdających, autentyczne egzaminy oraz prawdziwe instytucje egzaminacyjne.
W efekcie urzędy wydawały decyzje pobytowe lub nadawały obywatelstwo na podstawie dokumentów, które formalnie były prawidłowe, lecz uzyskane w sposób przestępczy.
Aresztowania i pierwsze zarzuty
Głównym podejrzanym w sprawie jest 39-letni obywatel Iraku, który – według policji – koordynował cały proceder. Mężczyzna został zatrzymany i obecnie przebywa w areszcie śledczym.
Drugim zatrzymanym jest 22-letni obywatel Niemiec, ujęty w styczniu tego roku w chwili, gdy próbował przystąpić do egzaminu jako podstawiony zdający. Ponadto już w grudniu policja ujawniła w jednej ze szkół językowych w Nadrenii Północnej-Westfalii dziesięć osób, które również zdawały egzaminy w imieniu innych kandydatów.
Śledztwo obejmuje całe Niemcy
Bawarscy śledczy podkreślają, że sprawa nie ogranicza się do jednego regionu. Analiza zabezpieczonych dowodów wskazuje, że proceder miał charakter ogólnokrajowy. Policja zakłada, że liczba dodatkowych postępowań może sięgnąć wysokiej liczby dwucyfrowej.
Na obecnym etapie nie podano, ile certyfikatów mogło zostać uzyskanych w wyniku oszustwa ani ile decyzji administracyjnych – dotyczących pobytu lub obywatelstwa – mogło zostać wydanych na ich podstawie. Nie wyklucza się jednak, że sprawa doprowadzi do ponownej weryfikacji już przyznanych uprawnień.
źródło: welt.de



Hahaha nieudolni Niemcy już niedługo będą mniejszością w swoim kraju . Rozdają obowatelstwo żeby zaniżyć statystyki przestępstw popełnianych przez azylantów .