Sylwester w Niemczech coraz groźniejszy. Policjanci i strażacy mówią wprost o eskalacji przemocy

    Coraz bardziej niebezpieczna noc w Berlinie

    Berlin co roku w noc sylwestrową przyciąga setki tysięcy ludzi, którzy chcą świętować nadejście Nowego Roku wśród fajerwerków i ulicznych zabaw. Dla wielu funkcjonariuszy policji i straży pożarnej ta noc nie kojarzy się jednak z radością, lecz z realnym zagrożeniem życia i zdrowia. Jak podkreślają sami ratownicy, używanie fajerwerków coraz częściej przybiera formę świadomych ataków na służby porządkowe i ratunkowe.

    Policja pod ostrzałem w berlińskich dzielnicach kryzysowych

    Yannis Schramm, 25-letni policjant i członek związku zawodowego GdP, pełni służbę w szczególnie newralgicznych rejonach Berlina – Kreuzberg, Mitte oraz Neukölln. Jak mówi, noc sylwestrowa jest najbardziej wyczerpującym i niebezpiecznym momentem w całym roku służby.

    – Sylwester to najcięższa noc, jaką można przeżyć jako policjant. Przez cały czas jesteś na zewnątrz, bez przerwy, bez chwili odpoczynku. Nawet jeśli na moment trafisz do zbiorczej izby zatrzymań, zaraz musisz wracać na ulicę, bo tam jesteś potrzebny. A gdzieś w mieście cały czas coś eksploduje – relacjonuje.

    Schramm opisuje sytuacje, w których policyjne radiowozy są celowo ostrzeliwane fajerwerkami.

    – Podczas jednego z przejazdów przez miasto ludzie zaczęli strzelać rakietami z obu stron ulicy wprost w nasz samochód. Siedziałem na miejscu pasażera i prowadziłem korespondencję radiową. Spojrzałem w prawo i zobaczyłem, jak rakieta eksploduje tuż przy oknie. Pomyślałem tylko: jeśli szyba pęknie, rakiety wlecą do środka – to może się bardzo źle skończyć – wspomina.

    Policja musi wybierać, komu pomóc

    Dodatkowym problemem jest fakt, że w noc sylwestrową nie ustają inne interwencje. Policja nadal musi reagować na przypadki przemocy domowej, bójki, rozboje czy wypadki drogowe.

    – W Sylwestra często nie jesteśmy w stanie obsłużyć wszystkich zgłoszeń. Musimy podejmować dramatyczne decyzje: czy zająć się osobą z bronią hukową, co zajmie pół godziny, czy pojechać do kobiety, która właśnie potrzebuje pomocy, bo jej partner demoluje mieszkanie. Czasem trzeba przymknąć oko na to, że wcześniej byliśmy ostrzeliwani fajerwerkami – mówi Schramm.

    „Hamulce zniknęły” – policja o brutalizacji zachowań

    Pierwszy komisarz policji Benny S., związany z policją Berlina od ponad 30 lat i dowódca 22. kompanii interwencyjnej, zauważa wyraźną zmianę charakteru sylwestrowych zamieszek.

    – Owszem, kiedyś też zdarzały się poparzenia czy pożary balkonów. Ale sytuacje, w których ludzie celowo strzelają do siebie i do służb ratunkowych, są czymś nowym. Hamulce całkowicie zniknęły, a ryzyko poważnych obrażeń przestało kogokolwiek powstrzymywać – podkreśla.

    Jego oddział spędza w sylwestrową noc około 12 godzin w terenie, najczęściej w takich dzielnicach jak Märkisches Viertel czy Wedding. Jak przyznaje, funkcjonariusze z góry wiedzą, że będą nieustannie ostrzeliwani fajerwerkami – także po opuszczeniu pojazdów. Wielu policjantów po takiej służbie wraca do domu z objawami urazu akustycznego, w tym z długotrwałym dzwonieniem w uszach.

    Policjant ciężko ranny – użyto nielegalnej „bomby kulowej”

    Podczas Sylwestra 2024 doszło do wyjątkowo poważnego incydentu. Na skrzyżowaniu Prenzlauer Allee i Danziger Straße grupa osób ostrzeliwała się fajerwerkami. Na miejsce wkroczyła jednostka dowodzona przez Benny’ego S.

    – Jeden z moich kolegów został zaatakowany od tyłu. Böller eksplodował bezpośrednio przy jego łydce. Mimo solidnych butów i ognioodpornej odzieży ochronnej doznał ciężkich obrażeń. Konieczne było natychmiastowe założenie opaski uciskowej – istniało realne zagrożenie, że wykrwawi się na miejscu – relacjonuje komisarz.

    Później ustalono, że użyto tzw. bomby kulowej – wyjątkowo silnego, nielegalnego materiału pirotechnicznego. Policjant przez wiele miesięcy nie mógł wrócić do służby i do dziś zmaga się z trwałymi uszkodzeniami mięśni łydki.

    Straż pożarna jeszcze bardziej narażona

    Jeszcze trudniejsza jest sytuacja strażaków. Mario Busch przyznaje, że podczas Sylwestra obciążenie straży pożarnej jest niemal dwukrotnie większe niż w zwykłe dni. Do służby kierowani są wszyscy dostępni ratownicy.

    – Dla mnie Sylwester jest dziś znacznie bardziej niebezpieczny niż na początku mojej kariery. Mam wrażenie, że sytuacja z roku na rok się zaostrza. Potrzebujemy coraz częściej eskorty policyjnej, która zabezpiecza dojazdy i same remizy – mówi.

    Strażacy, w przeciwieństwie do policjantów, nie dysponują tarczami ochronnymi.

    – Jesteśmy praktycznie bezbronni wobec rzucanych w nas petard i rakiet. Dlatego staramy się udzielać pomocy poszkodowanym bezpośrednio w pojazdach ratowniczych – tłumaczy Busch.

    Najczęstsze obrażenia to poparzenia rąk i twarzy, urazy oczu spowodowane iskrami oraz kontuzje wynikające z upadków osób pod wpływem alkoholu.

    Obawy przed nielegalnymi fajerwerkami

    Największy niepokój wśród strażaków budzą nielegalne materiały pirotechniczne.

    – Kiedy śledzi się doniesienia o ilości nielegalnych fajerwerków przechwyconych przez policję jeszcze przed Sylwestrem, człowiek zaczyna się zastanawiać, czy nie znajdzie się w złym miejscu o złym czasie – przyznaje Busch i apeluje, by nie atakować służb ratunkowych.

    Strefy bez fajerwerków i apele o zakaz ogólnokrajowy

    W ubiegłym roku w Berlinie w noc sylwestrową służbę pełniło około 4000 policjantów. 37 funkcjonariuszy zostało rannych, a blisko 400 osób tymczasowo zatrzymano. Władze miasta zapowiadają kolejne strefy zakazu używania fajerwerków oraz wzmożone kontrole.

    Związek Zawodowy Policji (GdP) od lat domaga się wprowadzenia ogólnokrajowego zakazu sprzedaży i używania fajerwerków. Internetową petycję w tej sprawie podpisało już 2,3 miliona osób.

    – Problemem są nie tylko osoby działające z premedytacją, ale też ci, którzy nieodpowiedzialnie obchodzą się z pirotechniką i narażają innych na obrażenia. To zjawisko nie dotyczy wyłącznie Berlina – ma charakter ogólnokrajowy – podkreśla rzecznik GdP Benjamin Jendro.

    źródło: bild.de

    Obserwuj Dojczland.info i bądź na bieżąco:

    196,777FaniLubię
    24,300ObserwującyObserwuj
    315ObserwującyObserwuj
    Aktualne oferty pracy:

    3 KOMENTARZE

    Obserwuj
    Powiadom o

    3 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    Inline Feedbacks
    View all comments

    Ojej ale jak to? Importują przemoc i teraz mają eskalację przemocy. Ciekawe kto winny? Pewnie skrajna prawica i chrześcijanie.

    Napewno się będzie działo

    Jarmarki swiateczne wygladaja jak granice w latach dzewiedziesiatych plus ,policjanci karabinami ciekawe z czyjego powodu no przeciez nie muzlumanow sprowadzanych mimo wszystko nadal do europy..ech

    3
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x