W Bottrop oraz Essen doszło do zdarzenia o wyraźnym podłożu rasistowskim – pewien mężczyzna celowo chciał przejechać swoim samochodem cudzoziemców.

Zdarzenie miało miejsce w noc sylwestrową. W czterech różnych lokalizacjach rannych zostało pięć osób, w tym jedna kobieta bardzo poważnie – obrażenia zagrażały jej życiu.

Minister Spraw Wewnętrznych z Nadrenii Północnej-Westfalii powiedział: „Mężczyzna ewidentnie działał celowo i świadomie, chciał zabić tych cudzoziemców”. Zdarzenie to należy potraktować bardzo poważnie. Jeden z policjantów powiedział, że wyglądało to jak „łapanka”. Podejrzany to najprawdopodobniej 50-letni Niemiec, pochodzący z Essen. Jak wynika z danych policji, przed północą próbował już dokonać podobnego zamachu na przechodnia w Bottrop, ale na szczęście udało mu się uciec.

Następnie mężczyzna miał pojechać dalej do centrum miasta, gdzie wjechał w grupkę ludzi, którzy właśnie świętowali Nowy Rok odpalając fajerwerki. Przynajmniej cztery osoby zostały ranne, w tym m.in. Syryjczycy i Afgańczycy. Obrażenia jednej kobiety były tak ciężkie, że przez pewien czas zagrażały jej życiu. Ranne zostało również dziecko.

Podejrzany udał się do Essen

Mężczyzna pojechał potem dalej do Essen – swojego miasta rodzinnego. Jak donosi policja, tam próbował wjechać samochodem w grupę ludzi, czekających na przystanku autobusowym. Minister Reul dodaje, że jego zachowanie było tak jednoznaczne, że osoby te na szczęście domyśliły się, o co chodzi i uciekły w bezpieczne miejsce.

Mężczyzna jechał swoim samochodem dalej i w innym miejscu lekko ranił kolejną osobę. Wtedy udało się policji go zatrzymać. 50-latek świadomie wjechał w grupki ludzi, które w większości składały się z cudzoziemców.

Nawet przy zatrzymaniu mężczyzna wygłaszał ksenofobiczne uwagi. Podczas przesłuchania motyw rasistowski również był bardzo wyraźny. Już wcześniej wiadomo było, że mężczyzna cierpiał na chorobę psychiczną. Policja nie wie jeszcze, czy mężczyzna w dalszym ciągu choruje i czy jest w trakcie leczenia.

Mężczyzna nie był wcześniej znany policji

Jak wynika z ustaleń policji, podejrzany nie był wcześniej notowany. Aktualnie przeszukiwane jest jego mieszkanie. Do dej pory nie znaleziono jednak niczego, co by świadczyło o skrajnie prawicowym zaangażowaniu politycznym mężczyzny.

Minister Reul podkreśla, że jest „bardzo dotknięty tym, co się stało”. „W Nadrenii Północnej-Westfalii nie będziemy tolerować żadnych sprawców przemocy, nieważne skąd pochodzą”. Poruszony całą sytuacją jest również Bernd Tischler z SPD, burmistrz Bottrop. Jest „głęboko zasmucony” tym wydarzeniem i ma nadzieję, że poszkodowani szybko wrócą do zdrowia.

Źródło: t-online.de

Wszelkie treści publikowane na dojczland.info są chronione prawem autorskim. Kopiowanie tekstów że strony bez naszej zgody jest surowo wzbronione!

Oferty pracy w Niemczech - sprawdź teraz!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz!
Tutaj wpisz Twoją nazwę użytkownika