Sklep otwarty przez całą dobę, łączący szybkie zakupy z kawą i jedzeniem — to model popularny m.in. w Azji. HNA opisuje przykład 7-Eleven: około 85 tys. placówek na świecie, lecz żadnej w Niemczech.
Wygoda przegrywa z kosztami i ceną
Profesor Carsten Demming z DHBW Heilbronn wyjaśnia, że klient płaci tu za szybkie zaspokojenie potrzeby. W Niemczech trudnością są koszty lokalizacji, dostaw i długich godzin pracy. Dochodzą landowe zasady otwarcia sklepów.
Według eksperta dyskonty przyzwyczaiły klientów do niskich cen, a zakupy często planuje się na kilka dni.
Pomysł wymaga dostosowania
Demming widzi szanse przy dworcach, w centrach miast i dzielnicach akademickich, ze świeżą ofertą. Artykuł wskazuje też sklepy bezobsługowe jako możliwy kierunek.
Brak 7-Eleven nie oznacza braku wszystkich sklepów całodobowych w Niemczech. To analiza rynku, nie zapowiedź otwarcia sieci.
Źródła: HNA

