Niemieckiemu ubezpieczeniu pielęgnacyjnemu może zabraknąć środków już w listopadzie. Dotychczasowa nieoprocentowana pożyczka w wysokości ponad 3,2 mld euro okazuje się niewystarczająca. Federalne Ministerstwo Finansów planuje dlatego udostępnić systemowi do 700 mln euro kolejnej pożyczki.
Pieniędzy może zabraknąć już w listopadzie
O sytuacji informuje Handelsblatt, powołując się na pismo Federalnego Ministerstwa Finansów z 1 października skierowane do komisji budżetowej Bundestagu. Z dokumentu wynika, że bez dodatkowego wsparcia w listopadzie może zabraknąć środków w funduszu wyrównawczym ubezpieczenia pielęgnacyjnego.
Fundusz wyrównawczy, po niemiecku Ausgleichsfonds, służy do rozliczania różnic finansowych między poszczególnymi kasami ubezpieczenia pielęgnacyjnego. Zagrożenie nie oznacza więc, że system już przestał wypłacać świadczenia. Oznacza jednak, że bez kolejnego zastrzyku finansowego może zabraknąć pieniędzy potrzebnych do bieżących rozliczeń.
Pożyczka 3,2 mld euro nie wystarczyła
Państwo przyznało już ubezpieczeniu pielęgnacyjnemu nieoprocentowaną pożyczkę w wysokości ponad 3,2 mld euro. Minister zdrowia Carsten Linnemann ostrzegał 23 września podczas posiedzenia Bundestagu, że mimo tej pomocy pod koniec roku może brakować jeszcze kilkuset milionów euro.
Według pisma resortu finansów ten scenariusz staje się obecnie realny. Rząd chce jeszcze w tym roku zapewnić do 700 mln euro dodatkowej nieoprocentowanej pożyczki. Ostateczna wysokość potrzebnego wsparcia będzie zależała od wydatków w najbliższych tygodniach.
Dlaczego koszty rosną szybciej od prognoz?
Ministerstwo wskazuje przede wszystkim na znacznie szybszy od oczekiwań wzrost wydatków. Jedną z głównych przyczyn jest rosnąca liczba osób wymagających opieki. System musi finansować coraz więcej świadczeń, podczas gdy wpływy nie rosną w takim samym tempie.
Problem pojawia się jeszcze przed wejściem w życie planowanej reformy ubezpieczenia pielęgnacyjnego. Według Handelsblatt reforma nie będzie w stanie wystarczająco szybko rozwiązać bieżącej luki finansowej, dlatego konieczna ma być doraźna pomoc z budżetu federalnego.
Co to oznacza dla ubezpieczonych?
Na razie nie ogłoszono wstrzymania świadczeń ani automatycznej podwyżki składek w związku z najnowszym pismem. Informacja pokazuje jednak skalę napięcia finansowego w systemie. Dodatkowe 700 mln euro ma być pożyczką, którą ubezpieczenie będzie musiało później zwrócić.
Rząd stoi więc przed problemem, którego nie rozwiązała wcześniejsza pomoc liczona w miliardach euro. W najbliższych tygodniach okaże się, jak duża będzie ostateczna luka i czy planowana reforma zapewni systemowi trwalsze finansowanie.
Źródła: Handelsblatt, NIUS

