Na nagraniu z autostrady A10 pod Berlinem widać Teslę rozpędzoną do 286 km/h. Chwilę później samochód traci stabilność. Kierowca twierdzi, że zawiodła tylna opona. Policja potwierdza dachowanie, ale nie ustaliła jeszcze publicznie przyczyny wypadku.
Tesla przebiła barierę i kilkakrotnie dachowała
Do zdarzenia doszło 16 września 2026 roku między węzłem Dreieck Barnim a zjazdem Berlin-Hohenschönhausen. Według policji Brandenburgii 52-letni kierowca stracił panowanie nad Teslą, zjechał z jezdni, przebił barierę ochronną i kilkakrotnie dachował. Służby wezwano około godziny 11:05. Policja oszacowała szkody na około 35 tys. euro.
Mężczyznę przewieziono do szpitala. W pierwszym komunikacie policja oceniła jego obrażenia jako raczej lekkie. Nie podano w nim prędkości samochodu ani przyczyny utraty kontroli.
Nagranie pokazuje 286 km/h. Co wiadomo o oponie?
Opublikowany na początku października film z wnętrza auta pokazuje na liczniku 286 km/h, a następnie gwałtowne zachowanie samochodu. W opisie nagrania jego autor przypisał wypadek uszkodzeniu tylnej opony: według tej relacji miało dojść do oddzielenia bieżnika. To właśnie na tej podstawie pojawiły się doniesienia o „pękniętej oponie”.
Relacja kierowcy nie jest jeszcze oficjalnym ustaleniem przyczyny. Policja Brandenburgii poinformowała, że dokładne okoliczności wyjaśnia policja kryminalna. Sam odczyt 286 km/h pochodzi z nagrania i nie dowodzi, z jaką prędkością samochód uderzył w barierę.
Film i zdjęcia zniszczonego auta zaczęły krążyć w internecie dopiero ponad dwa tygodnie po wypadku. Wideo przyciąga uwagę zarówno ze względu na prędkość, jak i fakt, że kierowca przeżył wielokrotne dachowanie.
Źródła: Policja Brandenburgii, nagranie kierowcy, n-tv, TeslaNorth


