Poważne utrudnienia dla pasażerów transportu publicznego
W Niemczech doszło do szeroko zakrojonego strajku ostrzegawczego w komunikacji miejskiej. W co najmniej czterech krajach związkowych w czwartek autobusy i tramwaje pozostały w zajezdniach, powodując poważne utrudnienia dla pasażerów. Akcja protestacyjna została zorganizowana przez związek zawodowy Verdi, który chce w ten sposób zwiększyć presję w trwających negocjacjach płacowych.
Gdzie wystąpiły największe utrudnienia
Najbardziej dotknięte strajkiem są landy:
- Nadrenia Północna-Westfalia,
- Bawaria,
- Saksonia-Anhalt,
- Hamburg.
W Monachium, stolicy Bawarii, komunikacja miejska została sparaliżowana już dzień wcześniej. W wielu regionach pasażerowie muszą liczyć się z całkowitym odwołaniem kursów autobusów, metra oraz tramwajów.
W Nadrenii Północnej-Westfalii jest to już drugi strajk komunikacji miejskiej w bieżącym tygodniu. Z kolei w Saksonii-Anhalt protesty mają potrwać w wielu miejscach aż do niedzieli.
Co działa mimo strajku
Strajk nie obejmuje kolei regionalnej obsługiwanej przez Deutsche Bahn ani innych przewoźników kolejowych. Oznacza to, że pociągi regionalne oraz kolej miejska S-Bahn kursują zgodnie z rozkładem.
Trwające negocjacje i częściowe porozumienia
Obecna akcja protestacyjna jest trzecim skoordynowanym strajkiem na dużą skalę w ramach trwających negocjacji dotyczących transportu publicznego. Związek Verdi prowadzi rozmowy równolegle we wszystkich krajach związkowych.
Porozumienie udało się już osiągnąć w:
- Badenii-Wirtembergii
- Szlezwiku-Holsztynie
Kompromis wypracowano również w Hesji, gdzie obecnie członkowie związku zawodowego decydują, czy zaakceptują jego warunki. Tymczasem w Berlinie, w największym przedsiębiorstwie komunikacji miejskiej w Niemczech, rozpoczyna się kolejna runda negocjacji.
O co toczy się spór
Kluczowymi tematami rozmów są warunki pracy w sektorze transportu publicznego. W większości landów negocjacje dotyczą przede wszystkim:
- czasu pracy,
- długości przerw,
- czasu odpoczynku między zmianami.
W części regionów – m.in. w Bawarii, Brandenburgii, Saarland, Turyngii oraz w hamburskim przedsiębiorstwie komunikacyjnym – dodatkowo omawiane są kwestie podwyżek wynagrodzeń.
Przedstawiciele pracodawców wskazują na trudną sytuację finansową, natomiast związek zawodowy podkreśla, że po kilku miesiącach rozmów w wielu miejscach nie osiągnięto jeszcze realnego postępu.
Gdzie strajków na razie nie będzie
Na tle pozostałych regionów wyróżnia się Dolna Saksonia, gdzie do końca marca obowiązuje tzw. „okres pokoju społecznego”. W tym czasie prowadzenie strajków jest niedozwolone.
Sytuacja pozostaje dynamiczna, a kolejne dni mogą przynieść dalsze decyzje dotyczące protestów w niemieckim transporcie publicznym.
źródło: bild.de

