Czy terroryści osiągnęli swój cel? Pierwsze festyny ludowe oraz wydarzenia, takie jak jarmarki, ogniska wielkanocne i kiermasze, zostają odwołane z powodu braku zabezpieczeń przed potencjalnymi zamachami.
Surowe środki bezpieczeństwa i ogromne koszty
Tło tej sytuacji to niedawne tragiczne wydarzenia: atak z użyciem pojazdu na jarmark bożonarodzeniowy w Magdeburgu oraz zamach terrorystyczny na demonstrację związku zawodowego Verdi w Monachium. W efekcie wdrożono bardziej rygorystyczne środki bezpieczeństwa, których koszty sięgają od setek tysięcy do nawet milionów euro. Większość organizatorów i samorządów nie jest w stanie pokryć takich wydatków.
Co jednak istotne, bezpieczeństwo imprez nie powinno zależeć od finansów! Niemcy właśnie zadłużyły się na setki miliardów euro m.in. po to, aby wzmocnić obronę cywilną. Dodatkowe fundusze mogłyby być przeznaczone na lepszą ochronę festynów, kiermaszów i innych wydarzeń kulturalnych. Jeśli tego nie zrobią, kraj może utracić część swojego dziedzictwa.
„Nasza tradycja jest zagrożona”
Już po odwołaniu karnawałowych pochodów przewodniczący niemieckiej federacji karnawałowej Klaus-Ludwig Fess ostrzegał w rozmowie z „BILD”: „Nasza tradycja jest zagrożona”. Teraz do tych głosów dołącza Frank Hakelberg, główny dyrektor Niemieckiego Związku Wesołych Miasteczek: „Mamy około 9700 festynów ludowych. Każdy z nich jest ważny i niepowtarzalny dla miast, wsi i regionów.”
Co więcej, takie wydarzenia stanowią podstawę bytu dla właścicieli atrakcji i wystawców. „Każde odwołanie to cios. Coraz więcej przedsiębiorców znajduje się na skraju przetrwania” – dodaje Hakelberg.
Kolejne wydarzenia odwołane
Z dnia na dzień pojawiają się nowe informacje o odwołanych imprezach w całym kraju:
- Wesołe miasteczko w Lage (NRW) – festyn wiosenny został anulowany, ponieważ organizatorzy nie byli w stanie spełnić wymogów bezpieczeństwa. Aby zapewnić ochronę, konieczne byłoby użycie 30 ciężarówek.
- Święto kwitnącej wiśni w Marburgu (Hesja) – wydarzenie nie odbędzie się z powodu „abstrakcyjnego zagrożenia terrorystycznego”.
- Bölschefest w Berlinie-Friedrichshagen – festyn obejmujący lunaparki, kiermasze i występy artystyczne został anulowany. Organizator Hans-Dieter Laubinger tłumaczy: „Przeanalizowaliśmy sytuację i podjęliśmy trudną decyzję. Ostatecznie odwołujemy organizację festynu na Bölschestraße”.
- Ognisko wielkanocne w Berlinie-Frohnau – lokalna straż pożarna prawdopodobnie zrezygnuje z organizacji imprezy ze względu na obawy związane z potencjalnymi atakami.
Nowe prawo dotyczące zabezpieczeń wielkich imprez
W odpowiedzi na rosnące obawy Berlin jako pierwsze niemieckie land planuje wprowadzenie nowej ustawy dotyczącej bezpieczeństwa masowych wydarzeń. Nowe przepisy zobowiążą organizatorów dużych imprez publicznych (koncerty, parady, maratony) do stosowania konkretnych, obligatoryjnych środków ochronnych. Ustawa ma zostać uchwalona jeszcze w tej kadencji.
Związek Zawodowy Policji (GdP) pozytywnie ocenia ten pomysł. Przewodniczący związku Stephan Weh komentuje: „To prawo pozwoliłoby zamknąć wiele luk w systemie zabezpieczeń i skuteczniej przeciwdziałać atakom z wykorzystaniem pojazdów. Berlin, jako miasto o międzynarodowym znaczeniu, jest szczególnie narażony na zagrożenia ze strony organizacji terrorystycznych oraz pojedynczych sprawców”.
Nawet jarmarki i Walpurgisnacht nie są bezpieczne
Nie tylko festyny ludowe padają ofiarą zaostrzonych zasad. Nawet tradycyjne jarmarki i noc Walpurgi są anulowane:
- Targi staroci w Rheinfelden (Badenia-Wirtembergia) – organizatorzy rezygnują z organizacji miejskich targów antyków i rzemiosła.
- Jarmark uliczny w Schongau (Bawaria) – wydarzenie zaplanowane na 5 kwietnia odwołano. „Nie mogę wziąć na siebie odpowiedzialności, jeśli jakiś szaleniec wjedzie w ludzi samochodem” – powiedział organizator Günter Fiebig w rozmowie z „BILD”.
- Walpurgisnacht w Dallgow-Döberitz (Brandenburgia) oraz „Wismar blüht auf” w Meklemburgii-Pomorzu Przednim – festyny również zostały anulowane.
- Pfingstochsenfest w Elmshorn (Szlezwik-Holsztyn) – znane święto również nie dojdzie do skutku.
Wymagania dla organizatorów muszą zostać zmienione
Niemieccy organizatorzy festynów i kiermaszów podkreślają, że bezpieczeństwo obywateli powinno być priorytetem państwa. Frank Hakelberg apeluje: „Bezpieczeństwo to zadanie publiczne. Nie może być tak, że właściciele lunaparków, organizatorzy jarmarków i lokalne stowarzyszenia muszą sami pokrywać te koszty”.
Jeśli sytuacja się nie zmieni, Niemcy mogą stanąć w obliczu trwałej utraty tradycyjnych festynów, kiermaszów i wydarzeń kulturalnych, które przez wieki były częścią tożsamości kraju.
źródło: bild.de
NIE ROSJA ale śmiertelnym zagrożeniem dla Krajów UNII to są imigranci, dokonuje się powtórka z Historii jak było w latach 1960 w USA, murzyni nie mieli żadnego głosu, prawa
Islamiści wygrali, nie dość że bez zahamowań mogą tu przyjeżdżać i dostają kupe hajsu za samo oddychanie, to jeszcze mają zieloną kartę do promowania swojej zacofanej religii i radykalizowania niewykształconych wiernych.
Brwo, niech wyciągaja dywaniki i asfalt całują, tak jak ich nowy pan robi. Do tej pory nie moge pojąć jak w wyborach mogli wygrać ci, którzy to wszystko zaczęli?
A KTO SPROWADZIŁ ZAMACHOWCÓW – Merkel, Scholz a obecni też nie świecą mądrością, najgorsze co mogło spotkać Niemców po 1945 roku te ostatnie 20 lat – Sami sprowadzili zamachowców a teraz nimi straszą
NIE ROSJA a ci właśnie sprowadzeni, sprowadzani są śmiertelnym zagrożeniem nie tylko dla Niemiec ale dla całej UNII
Taka propozycja… nasprowadzajcie sobie jeszcze więcej tych morderców, dajcie im wszystko i pozwólcie na wszystko. A potem odwołajcie wszystko co możliwe nawet zabrońcie wyjścia z domu, zamurujcie okna i pod kocem szczekajcie zębami ze strachu. Debilizm jak można się bać w swoim kraju????
Niemcy to jednak tępy naród . Pociągną całą Europę na dno . A jak Trzaskowski wygra to i Polskę . Nasze dzieci nam za to podziękują
Nie prosciej by bylo zakazac przemocy na tych festynach? Przeciez wystarczy zrobic specjalna strefe jak w berlinie.