Policja kończy działania w skarbcu po jednym z największych włamań ostatnich lat
Niemiecka policja zakończyła prace prowadzone w skarbcu oddziału Sparkasse w dzielnicy Gelsenkirchen-Buer, gdzie doszło do jednego z najbardziej spektakularnych napadów ostatnich lat. Jak poinformowały służby w rozmowie z dziennikiem BILD, pomieszczenie zostało w większości opróżnione po wielotygodniowych działaniach śledczych.
W trakcie prac funkcjonariusze zabezpieczyli i posegregowali około pół miliona przedmiotów, które po włamaniu znajdowały się rozrzucone na podłodze skarbca. Ostatecznie w pomieszczeniu pozostało około 50 tysięcy obiektów, obejmujących zarówno mienie ze skrytek depozytowych klientów, jak i potencjalne ślady pozostawione przez sprawców.
Wielotygodniowa praca specjalnej grupy śledczej
Za działania w skarbcu odpowiadała specjalna grupa dochodzeniowa Soko „Kernbohrer”, która przez wiele tygodni pracowała w systemie zmianowym. Jej zadaniem było opróżnienie pomieszczenia, dokładne sortowanie oraz katalogowanie wszystkich zabezpieczonych przedmiotów.
Do włamania doszło pod koniec grudnia. W jego wyniku setki tysięcy obiektów – dokumentów, kosztowności i innych depozytów – znalazły się poza skrytkami. Zakończenie prac porządkowych stanowi, według policji, pierwszy kluczowy etap postępowania.
Rzeczniczka policji Annika Langner podkreśliła jednak, że mimo opróżnienia pomieszczenia, skarbiec nadal pozostaje miejscem przestępstwa. – Skarbiec jest już opróżniony, ale w dalszym ciągu nie został formalnie wyłączony z postępowania. O kolejnych krokach zdecyduje prokuratura – przekazała w rozmowie z BILD.
Klienci Sparkasse czekają na zwrot mienia
Zakończenie prac w skarbcu przynosi ostrożną nadzieję dla tysięcy klientów okradzionego banku. Policja sygnalizuje możliwość stopniowego rozpoczęcia zwrotu zabezpieczonych przedmiotów, choć proces ten będzie ściśle kontrolowany.
– Rozumiemy, że klienci chcą jak najszybciej odzyskać swoje rzeczy. Obecnie prowadzimy rozmowy z Sparkasse oraz prokuraturą, aby umożliwić ich wydanie – poinformowała rzeczniczka policji.
W pierwszej kolejności rozważane jest przekazanie dokumentów osobistych oraz akt biznesowych, które – zdaniem śledczych – z dużym prawdopodobieństwem nie zawierają istotnych śladów kryminalistycznych. Jednocześnie policja zaznacza, że każdy przedmiot musi zostać wcześniej sprawdzony.
Jeżeli technicy kryminalistyczni natrafią na jakiekolwiek ślady mogące prowadzić do sprawców, zwrot danego obiektu zostanie wstrzymany. Dodatkowym utrudnieniem dla śledztwa jest fakt, że włamywacze rozlali w skarbcu substancje żrące, mające na celu zniszczenie potencjalnych śladów.
Jeden z najbardziej zuchwałych napadów w Niemczech
Włamanie do Sparkasse w Gelsenkirchen-Buer uznawane jest za jeden z najbardziej spektakularnych napadów na bank w Niemczech w ostatnich latach. Sprawcy dostali się do budynku przez parking podziemny, następnie wywiercili otwór w ścianie i przedostali się bezpośrednio do skarbca.
Według ustaleń śledczych niemal wszystkie z 3250 skrytek depozytowych należących do klientów banku zostały siłowo otwarte. Z informacji uzyskanych przez BILD wynika, że przestępcy mogli przebywać w skarbcu co najmniej 46 godzin, nie będąc w tym czasie wykrytymi.
Skala strat jest ogromna. Wstępne szacunki mówią o łupie sięgającym około 300 milionów euro, co czyni ten napad jednym z największych pod względem wartości zrabowanego mienia.
Śledztwo w sprawie włamania nadal trwa, a organy ścigania nie ujawniają na razie informacji dotyczących podejrzanych ani ewentualnych zatrzymań.
źródło: bild.de

